II C 454/24 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2025-11-07
Sygnatura akt II C 454/24
UZASADNIENIE
Pozwem z 27 lutego 2024 roku K. Z. wystąpiła przeciwko Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej (...) Szpitala (...) w Ł. o zapłatę kwoty 100.000 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 9 sierpnia 2023 roku do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia oraz kwoty 30.000 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od 9 sierpnia 2023 roku do dnia zapłaty tytułem zadośćuczynienia za naruszenie praw pacjenta, a także o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Powódka złożyła także wniosek o zwolnienie jej od kosztów sądowych w całości z uwagi na brak możliwości ich poniesienia bez doznania znacznego uszczerbku utrzymania koniecznego.
W uzasadnieniu wywiedzionego powództwa K. Z. wskazywała, że dochodzone w punkcie pierwszym pozwu zadośćuczynienie pozostaje w związku z doznaną przez nią krzywdą, wynikającą z błędu organizacyjnego polegającego na wydaniu powódce nienależących do niej wyników badań co sugerowało rozpoznanie u powódki stwardnienia rozsianego, zaś kwota zadośćuczynienia z punktu drugiego odnosi się do krzywdy, która wyniknęła u niej z naruszenia praw pacjenta przez pozwany szpital, w szczególności: prawa do świadczeń medycznych udzielanych z należytą starannością przez podmioty udzielające świadczeń zdrowotnych, prawa do informacji, prawa do dokumentacji medycznej oraz prawa do tajemnicy informacji.
(pozew k. 4-26)
Postanowieniem Sądu Okręgowego w Łodzi z 10 kwietnia 2024 roku K. Z. została zwolniona od kosztów sądowych ponad kwotę 500 złotych każdorazowej należności.
(postanowienie z 10 kwietnia 2024 roku k. 213)
W odpowiedzi na pozew z 3 czerwca 2024 roku pozwany wniósł o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki na rzecz pozwanego kosztów postępowania według norm prawem przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
Pozwana placówka medyczna wniosła również o zawiadomienie (...) Spółkę Akcyjną z siedzibą w S. o toczącym się między stronami sporze w trybie art. 84 k.p.c.
Uzasadniając swoje stanowisko procesowe pozwany zakwestionował zarówno zasadę odpowiedzialności jak i wysokość dochodzonych przez K. Z. roszczeń podnosząc, że w pozwanej placówce nie doszło do popełnienia błędu diagnostycznego. Co prawda doszło do błędu w przekazanej pacjentce dokumentacji medycznej lecz wyłącznie w zakresie numeru PESEL, co zostało poprawione w trybie natychmiastowym, zaś dla potwierdzenia wykonano powódce ponownie badanie ANA, ANCA w celu wykluczenia pomyłki. W zakresie dochodzonych kwot zadośćuczynienia pozwany wskazał, że cierpienia K. Z. wynikają przede wszystkim ze zdiagnozowanych u niej chorób, nie zaś z postępowania personelu medycznego w pozwanej placówce.
(odpowiedź na pozew k. 221-225)
Pismem procesowym z 6 listopada 2024 roku (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w S. zgłosiła interwencję uboczną po stronie pozwanego, wnosząc jednocześnie o oddalenie powództwa w całości oraz o zasądzenie od powódki na rzecz interwenienta ubocznego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
(...) Spółka Akcyjna z siedzibą w S. zapewniało ochronę ubezpieczeniową pozwanej placówce medycznej w dacie zdarzenia objętego pozwem, stąd posiadało interes prawny we wstąpieniu do sprawy. W zakresie oceny zasadności żądań powódki interwenient przyłączył się do stanowiska prezentowanego przez pozwanego.
(interwencja uboczna k. 268-270)
Sąd ustalił następujący stan faktyczny:
K. Z. od 2021 roku zaczęła cierpieć na różne schorzenia, które objawiły się u niej po zaszczepieniu się na wirusa COVID-19. Początkowo pacjentka zgłaszała się do placówek medycznych uskarżając się na znaczne osłabienie. Z czasem zaczęły pojawiać się u niej również bóle brzucha oraz nudności. Kobieta cierpiała na liczne schorzenia przewlekłe – nadwagę, insulinooporność z zespołem policystycznych jajników, stłuszczenie wątroby, stan zapalny otrzewnej w przebiegu zapalenia wyrostka robaczkowego, cukrzycę insulinoniezależną, pierwotne nadciśnienie oraz zaburzenia adaptacyjne. 11 sierpnia 2021 roku odmówiono przyjęcia jej do (...) Centrum Onkologii i Traumatologii (...) w Ł., zalecając dalszą diagnostykę w ramach podstawowej opieki zdrowotnej.
(dokumentacja medyczna k. 58-64, 67, 126)
Kobieta zgłosiła się do Centrum Medycznego (...) 13 sierpnia 2021 roku podając, że od pięciu dni ma wysokie ciśnienie tętnicze, w dalszym ciągu utrzymują się u niej bóle głowy a przy tym pogorszyło się jej widzenie. Po przeprowadzonym badaniu stwierdzono u K. Z. podejrzenie jaskry oraz podejrzenie zaburzenia drogi wzrokowej, bliżej nieokreślone.
(dokumentacja medyczna k. 65)
W wyniku nasilających się dolegliwości, w tym dalszego zaburzenia widzenia, K. Z. 19 sierpnia 2021 roku została karetką pogotowia przetransportowana do (...) Centrum Medycznego (...)w Ł.. W pacjentki występował obrzęk tarczy n II OP>OL, po przeprowadzonych badaniach wysunięto jako przyczynę zaburzenia glikemiczne.
W sierpniu 2021 roku przeprowadzono u K. Z. badania diagnostyczne pod kątem obecności przeciwciał Borerrelia IgM, które wyszły częściowo pozytywne w zakresie prążków P30 i P25 OspC. Pacjentka w dalszym ciągu była diagnozowana w placówce podstawowej opieki zdrowotnej, gdzie stwierdzono u niej zapalenie nerwu wzrokowego oraz chorobę z Lyme.
W przeprowadzonym u K. Z. badaniu rezonansem magnetycznym kręgosłupa uwidoczniono pojedyncze drobne ogniska podwyższonego sygnału w rdzeniu na wysokości trzonu Th 1 i Th 2 bez wzmocnienia kontrastowego, co sugerowało podejrzenie zmian demielinizacyjnych. Pacjentka została skierowana do szpitala na oddział neurologiczny w trybie planowym, w tym czasie były u niej wykonywane również inne konsultacje medyczne.
(dokumentacja medyczna k. 70, 72, 78, 82, 80 wyniki badań laboratoryjnych k. 74-75, opis badania diagnostycznego k. 92)
Od 12 kwietnia do 15 kwietnia 2022 roku K. Z. przebywała w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej (...) Szpitala (...) w Ł. na oddziale neurologii w celu przeprowadzenia diagnostyki w kierunku choroby demielinizacyjnej ośrodkowego układu nerwowego lub neuroboleriozy. Wykonano u niej punkcję lędźwiową oraz pobrano płyn mózgowo rdzeniowy do diagnostyki. W przeprowadzonych badaniach nie stwierdzono występowania prążków oligoklonalnych, indeks IgG był ujemny, a zapis WPW pozostawał w granicach normy. Dalsze wyniki badań pacjentka miała odebrać do sześciu tygodni po hospitalizacji.
(karta informacyjna z leczenia szpitalnego k. 118-119)
Po analizie przekazanego wypisu ze szpitala (...) doszła do przekonania, że wydana jej dokumentacja medyczna posiada liczne błędy, w tym w zakresie jej numeru PESEL oraz adresu zamieszkania. Kobieta zaniepokoiła się tym faktem i skontaktowała z inną pacjentką, która w tym czasie przebywała na oddziale wraz z nią – K. S. (uprzednie J.). Porównanie danych zawartych na kartach informacyjnych potwierdziło, że w otrzymanych wypisach kobiety mają przemieszane swoje dane osobowe, a tym samym nie dało się ocenić, czy otrzymane wyniki badań należą do nich czy do drugiej pacjentki. Tym bardziej, że obie były diagnozowane w zakresie schorzeń neurologicznych. Jedne wyniki wyszły dużo lepiej, a drugie o wiele gorzej, co mogło wskazywać na występowanie diagnozowanych u nich chorób.
Pacjentki po poinformowaniu placówki medycznej o błędach, zostały zaproszone do szpitala w celu wyjaśnienia powstałych nieścisłości. Z uwagi na nieobecność szefa kliniki, 20 maja 2022 roku nie było możliwe uzyskanie skorygowanej karty wypisowej. Placówka medyczna nie wykryła błędu w dokumentacji medycznej we własnym zakresie.
(zeznania świadka K. S. k. 263 verte , zaświadczenie k. 128, zeznania E. G. k. 265, przesłuchanie K. Z. k. 371 verte)
W związku z zaistniałą pomyłką u K. Z. doszło do pogorszenia stanu psychicznego. Początkowo otrzymane wyniki badań świadczyły o tym, że nie cierpi ona na stwardnienie rozsiane. Pojawiające się wątpliwości co do prawidłowości zapisów sprawiły, że musiała zacząć przejmować leki uspokajające, zapisywane przez lekarza psychiatrę.
Natarczywe zachowanie kobiety sprawiło również, że kontakt zerwała z nią druga pacjentka – K. S., która czuła się przytłoczona pytaniami K. Z. o jej wyniki badań oraz diagnozę. Kobieta była bardzo wzburzona, przeżywała i roztrząsała otrzymane wyniki badań diagnostycznych. Całkowicie utraciła również zaufanie do placówki medycznej oraz odmówiła dalszej diagnozy. Szpital zaproponował pacjentce ponowne badania. Z uwagi na brak zaufania, ta zgodziła się tylko na ponowne badania krwi, odmawiając ponownej punkcji . U K. Z. ciągle występowała niepewność co do jej stanu zdrowia oraz prawidłowości otrzymanych wyników badań, pomimo konsultacji z szefem kliniki.
(dokumentacja medyczna k. 124, 126, zeznania świadka K. S. k. 264, zeznania świadka J. Z. k. 264, zeznania świadka E. G. k. 265, zeznania A. C. k. 266, przesłuchanie K. Z. k. 371 verte)
Finalnie poprawiony wypis na karcie informacyjnej z leczenia szpitalnego został K. Z. wydany 30 maja 2022 roku. W epikryzie podano, że w wykonaniu punkcji lędźwiowej i pobraniu płynu mózgowego -rdzeniowego ujawniono prążki oligoklonalne typu IV zarówno w płynie jak i surowicy. Ponadto indek igG wynosił 0,42, a WPW wskazywało na demielinizacyjne uszkodzenie obu dróg wzrokowych. Biorąc pod uwagę całość obrazu klinicznego, nie stwierdzono spełnienia kryteriów rozpoznania stwardnienia rozsianego.
(karta informacyjna z leczenia szpitalnego k. 129-131)
Wystąpienie błędów w dokumentacji medycznej było wynikiem postępowania dr E. G., która przy kierowaniu na badania zewnętrzne wpisała na kartce nieprawidłowy PESEL K. Z. na jedno z badań, co pociągnęło za sobą spiralę pomyłek w zakresie wyników laboratoryjnych a danych generowanych przez system. Osoby pracujące w laboratorium założyły, że pacjentka w między czasie zmieniła nazwisko i ponownie dokonali przemieszania wyników badań.
Pracownicy szpitala finalnie rozpoznali poszczególne badania po dacie ich wykonywania – K. S. miała przeprowadzaną diagnostykę w innych dniach, stąd możliwe stało się ustalenie prawidłowości przypisanych wyników.
Z karty informacyjnej mogło również wynikać, że to A. C. jest ordynatorem oddziału, lecz nie była to prawda. Ze spotkania z szefem kliniki nie została sporządzona dokumentacja medyczna. Podczas spotkania z K. Z. lekarki prowadzące oraz ordynator przeprosili ją za zaistniałą sytuację.
(zeznania świadka E. G. k. 265, zeznania A. C. k. 265 verte – 266, przesłuchanie K. Z. k. 372 verte)
Pacjentka zdecydowała się na dalszą diagnozę dopiero w 2023 roku. Brak jednoznacznych wyników badań sprawił, że konieczna była jej dalsza hospitalizacja na oddziale neurologicznym po przeprowadzeniu badań obrazowych.
K. Z. została 31 maja 2023 roku przyjęta do (...) Centrum Medycznego (...) w Ł.. Ponownie wykonano u niej punkcję lędźwiową, a w badaniu ogólnym płynu mózgowo-rdzeniowego ujawniono podwyższoną wartość glukozy, a także stwierdzono obecność przeciwciał p/Borrelia. Badanie WPW ujawniło obustronnie wydłużoną latencję komponentu P100. W badaniu laboratoryjnym nie stwierdzono występowania prążków oligoklonalnych, potwierdzono występowanie przeciwciał p/Borrelia P25, OspC w surowicy oraz uzyskano negatywny wynik przeciwciał p/Borrelia IgG i IgMynie mózgowo-rdzeniowym.
(dokumentacja medyczna k. 150, skierowanie k. 152, karta informacyjna k. 156, wynik badania laboratoryjnego k. 159-161)
Pismem z 20 lipca 2023 roku K. Z. wezwała Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej (...) Szpitala (...) w Ł. do zapłaty 130.000 złotych w terminie 14 dni od doręczenia wezwania tytułem zadośćuczynienia za błąd diagnostyczny, jak również odszkodowania za rażące naruszenie praw pacjenta na skutek którego wydano wobec niej błędną diagnozę rozpoznania stwardnienia rozsianego.
Wezwanie to zostało odebrane przez placówkę medyczną 25 lipca 2023 roku.
(wezwanie do zapłaty k. 46-48, śledzenie przesyłki k. 50)
W odpowiedzi na zgłoszoną szkodę z 3 sierpnia 2023 roku szpital podniósł, że zgłoszenie jest niezasadne a podniesione w uzasadnieniu okoliczności nie znajdują uzasadnienia w stanie faktycznym sprawy. W szczególności podkreślono, iż nie doszło do błędu diagnostycznego, a w zakresie wydania nieprawidłowej dokumentacji medycznej została wdrożona w placówce odpowiednia procedura z Inspektorem Ochrony Danych Osobowych.
(odpowiedź na wezwanie k. 51-52)
Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej (...) Szpitala (...) w Ł. w dacie hospitalizacji K. Z. korzystał z ochrony ubezpieczeniowej zapewnianej przez (...) Spółkę Akcyjną z siedzibą w S..
(polisa ubezpieczeniowa k. 274)
Decyzją z 24 października 2023 roku ubezpieczyciel placówki medycznej odmówił wypłaty K. Z. żądanego zadośćuczynienia z uwagi na brak podstaw do przyjęcia odpowiedzialności cywilnej po stronie ubezpieczonego.
(decyzja z 24 października 2023 roku k. 54-57)
Po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego, Rzecznik Praw Pacjenta decyzją z 6 marca 2024 roku stwierdził naruszenie praw K. Z. jako pacjentki do informacji o swoim stanie zdrowia oraz do dokumentacji medycznej przez Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej (...) Szpitala (...) w Ł.. Rzecznik sformułował zalecenia dla placówki, polecając dokonanie pouczenia oraz przeszkolenia personelu medycznego podmiotu leczniczego o obowiązujących regulacjach dotyczących zasad prawidłowego prowadzenia dokumentacji medycznej, jej udostępniania oraz sporządzania opisów badać oraz przeanalizowania wraz z personelem medycznym okoliczności przedmiotowej sprawy celem wykluczenia w przyszłości stwierdzonych zaniedbań.
(pismo Rzecznika Praw Pacjenta k. 256-26)
Postępowanie medyczne prowadzone wobec K. Z. od 12 kwietnia do 15 kwietnia 2022 roku w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej (...) Szpitala (...) w Ł. było prawidłowe, pacjentce zostały wykonane niezbędne badania oraz postawiono prawidłową diagnozę. Nie zostało włączone leczenie z uwagi na brak takiej możliwości na tym etapie – kobieta wymagała dalszej obserwacji i badań kontrolnych.
Diagnostyka stwardnienia rozsianego jest trudna i czasochłonna, szczególnie w początkowym stadium choroby, gdyż objawy są często niespecyficzne, zmienne i mogą przypominać wiele innych schorzeń neurologicznych. Otrzymane przez K. Z. wyniki badań – zarówno pierwotnie jak i po poprawie, nie wskazywały w żadnym wypadku na występowanie u niej stwardnienia rozsianego. Obecność prążków oligoklonalnych IgG wspiera diagnozę, jednak ich obecność nie wyklucza stwardnienia rozsianego. Przemijająca obecność prążków oligoklonalnych może świadczyć o syntezie immunoglobulin przemijającej, najczęściej w przebiegu boreliozny lub innych czynników zapalnych, bądź różnicy w czułości metody badawczej. Wynik badania potencjałów wzrokowych jest badaniem niespecyficznym, którego wynik nie może jednoznacznie wskazywać na istnienie procesu demielinizacyjnego. Stosowane jest przede wszystkim jako badanie pomocnicze w schorzeniach: stwardnieniu rozsianym, ubytku włókien siatkówki, uszkodzeniu nerwu wzrokowego, szeroko pojętym niedowidzeniu, agrawacji i symulacji zaburzeń widzenia. Występujące u K. Z. choroby współistniejące mogły doprowadzić do uszkodzenia bariery krew-mózg, przez co prążki oligoklonalne zostały ujawnione w płynie rdzeniowo-mózgowym.
(pisemna opinia biegłego neurologa k. 297-304, pisemna uzupełniająca opinia biegłego neurologa k. 327-328, druga pisemna opinia uzupełniająca biegłego neurologa k. 355-357)
Powyższy stan faktyczny sąd ustalił w oparciu o wskazane wyżej dowody. W szczególności depozycje powódki, zeznania świadków – K. S., J. Z., E. G. oraz A. C., przedłożone dokumenty - obrazujące proces leczenia, a także opinie biegłej z zakresu neurologii. Sąd nie dał wiary zeznaniom powódki oraz jej męża w zakresie ich twierdzeń, jakoby lekarz prowadzący w rozmowie telefonicznej przekazał świadkowi ostateczną diagnozę schorzenia powódki wskazując na stwardnienie rozsiane. Zarówno zeznania lekarzy leczących wtedy powódkę w pozwanej placówce , jak i zapisy w ostatecznie poprawionej dokumentacji medycznej i wreszcie też opinia biegłej wskazują na to, iż nie doszło do ostatecznego rozpoznania , a proces diagnostyczny trwał nadal i miał być kontynuowany.
Sąd pominął przy ustalaniu stanu faktycznego depozycje Ł. J. – świadek nie był bezpośrednio zaangażowany w proces leczniczy przeprowadzony w pozwanym szpitalu, powódka leczyła się u niego wyłącznie prywatnie, a ponadto świadek nie posiadał żadnych istotnych informacji z punktu widzenia rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.
Złożone w sprawie ekspertyzy były spójne, logiczne i wyczerpująco odpowiadały na zakreśloną tezę dowodową. Wątpliwości podniesione w odniesieniu do opinii zostały przez biegłą precyzyjnie wyjaśnione w ramach złożonych uzupełniających opinii pisemnych, które nie była skutecznie kwestionowane. Mając to na uwadze, a także uwzględniając doświadczenie zawodowe i wiedzę biegłej z zakresu medycyny nie ujawniły się żadne okoliczności, które deprecjonowałyby ich wartość dowodową.
Sąd zważył, co następuje:
Powództwo zasługiwało na uwzględnienie jedynie w części.
Roszczenie powódki oparte było na dwóch podstawach materialnoprawnych. Po pierwsze na art. 430 k.c., zgodnie z którym kto na własny rachunek powierza wykonanie czynności osobie, która przy wykonywaniu tej czynności podlega jego kierownictwu i ma obowiązek stosować się do jego wskazówek, ten jest odpowiedzialny za szkodę wyrządzoną z winy tej osoby przy wykonywaniu powierzonej jej czynności. Norma ta statuuje ogólne ramy odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego za szkody wyrządzone osobie trzeciej przez podwładnego z jego winy. Przyjęcie odpowiedzialności zakładu opieki zdrowotnej (obecnie podmiotu leczniczego w rozumieniu przepisów ustawy z 15 kwietnia 2011 roku o działalności leczniczej - t.j. Dz. U. z 2022 r., poz. 633) na podstawie art. 430 k.c. wymaga uprzedniego stwierdzenia, iż jego pracownik wyrządził szkodę w sposób zawiniony i odpowiada z tego tytułu na zasadach ogólnych ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 26 stycznia 2011 roku, IV CSK 308/10). Wina podwładnego jest przesłanką odpowiedzialności na gruncie art. 430 k.c., przy czym ustawa nie uzależnia tej odpowiedzialności od konkretnego stopnia winy lub jej przypisania poszczególnym członkom personelu pozwanego ( por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie z 12 października 2006 roku, I ACa 377/06, wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 4 marca 2009 roku, I ACa 12/09, wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 18 marca 2013 roku, I ACa 852/12).
Spowodowanie szkody na osobie w warunkach błędu w sztuce medycznej jest specyficzną postacią deliktu, którego zaistnienie wymaga spełnienia przesłanek odpowiedzialności z tytułu czynu niedozwolonego, czyli szkody, winy i adekwatnego związku przyczynowego. Ściśle biorąc, błąd w sztuce medycznej jest jedynie obiektywnym elementem winy lekarza (personelu medycznego) wykonującego czynności medyczne, stanowi bowiem czynność (zaniechanie) lekarza w zakresie diagnozy i terapii, niezgodną z nauką medycyny w zakresie dostępnym dla lekarza. Subiektywnym natomiast elementem koniecznym dla przypisania winy lekarzowi jest jego umyślność lub niedbalstwo, w tym możliwość przewidywania skutków określonych działań lub zaniechań ( M. Filar, S. Krześ, E. Marszałkowska-Krześ, P. Zaborowski, Odpowiedzialność lekarzy i zakładów opieki zdrowotnej, Warszawa 2004, s. 29 i n., orzeczenie Sądu Najwyższego z 1 kwietnia 1955 roku, IV CR 39/54, M. Nesterowicz, Prawo medyczne, Toruń 2010, s. 94, 206-207). Element subiektywny odnosi się do zachowania przez lekarza staranności ocenianej pod kątem określonego standardu postępowania przy przyjęciu kryterium wysokiego poziomu przeciętnej staranności każdego lekarza ( por. wyroki Sądu Najwyższego: z 10 lutego 2010 roku, V CSK 287/09, z 18 stycznia 2013 roku, IV CSK 431/12).
Od błędu jako odstępstwa od wzorca i zasad należytego postępowania z uwzględnieniem profesjonalnego charakteru działalności sprawcy szkody, odróżnić należy natomiast powikłanie, które stanowi określoną, niekiedy atypową, reakcję pacjenta na prawidłowo podjęty i przeprowadzony zespół czynności leczniczych, a także tzw. niepowodzenie medyczne ( por. wyrok Sądu Najwyższego z 18 stycznia 2013 roku, IV CSK 431/12, wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z 30 października 2019 roku, I ACa 713/18).
Przenosząc powyższe rozważania na grunt przedmiotowej sprawy należało stwierdzić, że nie doszło do popełnienia tzw. błędu w sztuce medycznej pod postacią błędu diagnostycznego. Przeprowadzone postępowanie dowodowe potwierdziło, że cała procedura diagnostyczna wdrożona wobec K. Z. była prawidłowa, przedstawiciele placówki medycznej przeprowadzili badania pacjentki zgodnie z wystawionym skierowaniem oraz aktualną wiedzą medyczną co do stawianego jej rozpoznania. Żaden z lekarzy nie informował powódki, że uzyskane przez nią wyniki świadczą o występowaniu u niej stwardnienia rozsianego. Procedura medyczna przeprowadzona w pozwanej placówce stanowiła wyłącznie fragment procesu diagnostycznego, któremu poddana była powódka w związku z występującymi u niej dolegliwościami. Również na wizycie w placówce M. bezpośrednio po opuszczeniu szpitala, nie wpisano w dokumentację medyczną powódki stwardnienia rozsianego.
W piśmiennictwie prawniczym istnieje rozróżnienie błędu diagnostycznego (rozpoznania), błędu prognozy (rokowania) oraz błędu w leczeniu (terapeutycznego). Błąd diagnostyczny polega bądź na mylnym stwierdzeniu nieistniejącej choroby, bądź częściej na nierozpoznaniu rzeczywistej choroby pacjenta. W toku postępowania, w którym powód zarzuca popełnienie błędu diagnostycznego należy ustalić, czy błędne rozpoznanie było usprawiedliwione występującymi objawami, czy też wynikało z przyczyn zawinionych przez lekarza (np. nieprzeprowadzenie dodatkowych badań, mylnego odczytania wyniku badania, zaniechania konsultacji z innym specjalistą). Mimo takiego błędu lekarz nie odpowiada, gdy przedsięwziął wszystko, co w danych okolicznościach było konieczne i możliwe, gdyż nie można od niego wymagać nieomylności. Błąd terapeutyczny zachodzi w przypadku niewłaściwej metody lub wadliwego sposobu leczenia. Błąd terapeutyczny może polegać także na przeprowadzeniu zabiegu pomimo istnienia w tym względzie przeciwwskazań lekarskich.
W świetle powyższych okoliczności nie sposób było dopatrzyć się jakiejkolwiek winy po stronie personelu medycznego, w szczególności lekarzy prowadzących. Powódka zarówno w błędnym wypisie jak i tym poprawionym, została skierowana do dalszej diagnostyki, a badania jej zlecone w pozwanej placówce miały wyłącznie wspomóc dalszy proces rozpoznania u niej schorzeń. Zeznania świadków potwierdziły emocjonalne zaangażowanie się K. Z. w proces diagnostyczny, a w szczególności jej lęk przed rozpoznaniem stwardnienia rozsianego. Zbyt emocjonalna postawa powódki sprawiła, że wobec uzyskanych wyników badań samodzielnie postawiła u siebie rozpoznanie choroby. Tymczasem dowód z pisemnej opinii biegłej oraz zeznania świadków, będących lekarzami wykazały, że nie można w sposób jednoznaczny określić, że dany pacjent cierpi na stwardnienie rozsiane, zwłaszcza w początkowym stadium choroby. Proces ten jest rozciągnięty w czasie i wymaga przeprowadzenia szeregu badań laboratoryjnych, diagnostycznych oraz obserwacji pacjenta. K. Z. nie była skierowana do pozwanej placówki w celu jednoznacznego określenia występującej u niej choroby, a wyłącznie zakreślenia ramy dalszej procedury diagnostycznej. Subiektywne przekonanie powódki nie mogło natomiast prowadzić do przypisania winy personelowi medycznemu w postaci błędu diagnostycznego.
Tym samym, pomimo zrozumienia i współczucia dla zaistniałej niepewności i cierpień powódki, w związku z przedłużającym się procesem diagnostycznym w celu ustalenia przyczyny jej złego stanu zdrowia, sąd nie znalazł podstaw do przypisania odpowiedzialności za ich powstanie pozwanemu podmiotowi leczniczemu na gruncie art. 430 k.c
Drugą z podstaw roszczenia o zadośćuczynienie stanowiły natomiast przepisy ustawy z 6 listopada 2008 roku o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta ( t.j. Dz. U. z 2020 r. poz. 849). W myśl art. 4 ust. 1 ustawy w razie zawinionego naruszenia praw pacjenta sąd może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę na podstawie art. 448 kodeksu cywilnego. Zgodnie z prezentowanym stanowiskiem doktryny i judykatury celem powołanej regulacji nie jest osłabienie ochrony pacjenta poprzez wskazanie tych naruszeń dóbr, w przypadku których uzasadnione jest roszczenie o zadośćuczynienie. Z tego względu należy opowiedzieć się za istnieniem zbiegu roszczeń z art. 448 k.c. i art. 4 ust. 1 u.p.p. Znaczenie art. 4 ust. 1 u.p.p. polega na tym, że wskazuje on expressis verbis te naruszenia praw pacjenta, które przesądzają o naruszeniu dobra osobistego. W związku z tym pokrzywdzony nie musi udowadniać, że doszło do naruszenia prawnie chronionego dobra osobistego – wystarczy wskazać konkretne naruszenie praw pacjenta. Należy także zauważyć, że art. 4 ust. 1 u.p.p. – odmiennie niż art. 448 k.c. – wyraźnie wskazuje winę naruszającego jako podstawę żądania zadośćuczynienia ( por. wyrok SA w Łodzi z 27 listopada 2014 roku, I ACa 745/14, wyrok SA w Białymstoku z 15 kwietnia 2015 roku, I ACa 816/14, wyrok SA w Łodzi z 10 czerwca 2016 roku, I ACa 1767/15, komentarz D. Karkowskiej do art. 4 u.p.p., Lex).
Zgodnie z art. 23 ust. 1 ustawy pacjent ma prawo do dostępu do dokumentacji medycznej dotyczącej jego stanu zdrowia oraz udzielonych mu świadczeń zdrowotnych. Dane zawarte w dokumentacji medycznej podlegają ochronie określonej w niniejszej ustawie oraz w przepisach odrębnych (art. 23 ust. 2 ustawy). Dalsze przepisy zawierają wyliczenia co do minimalnego standardu sporządzania dokumentacji medycznej oraz sposobów jej udostępniania (art. 25 ust. 1 ustawy oraz art. 26 ustawy).
Powyższa regulacja wskazuje, że prawo do uzyskania kompletnej, prawidłowej dokumentacji medycznej jest ściśle skorelowane z prawem do informacji. Zgodnie z art. 9 ust. 1 ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, pacjent ma prawo do informacji o swoim stanie zdrowia. Kolejny ustęp stanowi zaś, że pacjent ma prawo do uzyskania od osoby wykonującej zawód medyczny przystępnej informacji o stanie swojego zdrowia, postawionym rozpoznaniu, proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych i leczniczych, dających się przewidzieć następstwach ich zastosowania albo zaniechania, wynikach leczenia oraz rokowaniu w zakresie udzielanych przez tę osobę świadczeń zdrowotnych oraz zgodnie z posiadanymi przez nią uprawnieniami.
Kluczowe dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy było zatem ustalenie, czy powódka została w sposób kompletny i zrozumiały pouczona przez pracowników placówki medycznej o swoim stanie zdrowia oraz czy otrzymała potwierdzenie powyższych informacji w przekazanej jej dokumentacji medycznej.
Przeprowadzone przez Rzecznika Praw Pacjenta postępowanie wyjaśniające potwierdziło, że Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej (...) Szpitala (...) w Ł. dopuścił się naruszenia praw pacjentki. Co prawda sąd w postępowaniu cywilnym nie jest związany stanowiskiem przedstawionym przez Rzecznika Praw Pacjenta, tym niemniej wyrażona przez niego ocena oraz wnioski z przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego mogą być przydatne dla oceny zaistniałego stanu faktycznego. Świadek E. G. w toku rozprawy przyznała, że do błędu w dokumentacji medycznej pacjentki doszło na skutek jej niestarannego działania w postaci umieszczenia błędnego numeru PESEL na zleceniu badań laboratoryjnych, co pociągnęło za sobą kolejny błąd pracowników diagnostyki w nieprawidłowym opisaniu wyników badań. Strona pozwana nie zaprzeczyła natomiast, że do takiego naruszenia doszło w związku z postępowaniem podmiotu, za który ponosi odpowiedzialność.
Wobec powyższego należało przyjąć, że pozwany ponosi odpowiedzialność za zawinione naruszenie praw pacjenta w postaci prawa do informacji o swoim stanie zdrowia oraz uzyskania prawidłowej i kompletnej dokumentacji medycznej. Bezsprzecznie bowiem zachodziły znaczące różnice w otrzymanych przez powódkę pierwotnie wynikach badań w stosunku do prawidłowego wypisu, co nie wpłynęło jednak na dalszy proces diagnostyczny. Ponadto umieszczenie danych osobowych innej pacjentki na wypisie oraz danych powódki na wypisie tej innej pacjentki doprowadziło do naruszenia tajemnicy lekarskiej oraz prywatności K. Z..
Sąd stwierdził, że pomimo fakultatywnego charakteru zadośćuczynienia (art. 4 ust. 1 u.p.p.) jego przyznanie na rzecz powódki było uzasadnione. Ustalając wysokość świadczenia sąd wziął pod uwagę całokształt okoliczności faktycznych niniejszej sprawy, w szczególności naruszenie autonomii woli powódki i jej prawa do uzyskania przejrzystej, zrozumiałej informacji co do stanu jej zdrowia oraz możliwości dalszej diagnostyki. Niezależnie od tego, że procedury medyczne w pozwanej placówce odpowiadały aktualnym wskazaniom medycyny oraz były prawidłowe, nie można tracić z pola widzenia, że przez okres co najmniej kilku tygodni powódka żyła w niepewności co do uzyskanych wyników badań, a zachowanie szpitala wpłynęło na jej postrzeganie służby zdrowia oraz zaufanie do personelu medycznego. O negatywnych skutkach zaistniałej sytuacji świadczył chociażby fakt, że K. Z. odmówiła dalszego leczenia w pozwanym szpitalu.
Uwzględniając powyższe sąd przyznał na rzecz K. Z. kwotę 10.000 złotych tytułem zadośćuczynienia uznając, że kwota ta w pełni rekompensuje naruszenie prawa do uzyskania informacji oraz jest uzasadniona czasem, który upłynął od momentu wykrycia błędu w dokumentacji medycznej do jej poprawienia.
W pozostałej części powództwo w tym zakresie podlegało oddaleniu. Jak powódka wskazała, otrzymała przeprosiny zarówno od lekarek prowadzących jej leczenie jak i od kierownika oddziału. Wbrew twierdzeniom pozwanego, dokumentacja nie została poprawiona niezwłocznie, jednak w ocenie sądu okres ten był rozsądny i nie obciążał powódki ponad miarę. Dla ustalenia kwoty zadośćuczynienia istotne znacznie miał również fakt, że uzyskane przez K. Z. wyniki nie wpłynęły w znaczący sposób na jej dalszy proces leczniczy. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez lekarzy, uzyskany u niej obraz kliniczny nie wskazywał na występowanie stwardnienia rozsianego, a dla oceny faktycznego schorzenia konieczna była dalsza diagnostyka, a także obserwacja. Tym samym kwota 10.000 złotych w sposób odpowiedni zrekompensuje roszczenie powódki z tytułu występującej u niej krzywdy. Sąd wziął pod uwagę fakt, iż powódka już wcześniej korzystała z pomocy psychiatry oraz przyjmowała leki, tym niemniej zeznania świadków – J. Z. oraz niezwiązanej bezpośrednio ze stroną postępowania – K. S. wskazywały, że powódka bardzo przejęła się pomyłką zaistniałą w szpitalu, roztrząsała swoje wyniki oraz była rozżalona. Mając na względzie obiektywne podejście do zaistniałej w stanie faktycznym sytuacji należy uznać, iż przyznana kwota jest odpowiednia i nie będzie prowadziła do bezpodstawnego wzbogacenia powódki. Fakt, że jest ona osobą emocjonalną, z rozpoznanymi zaburzeniami adaptacyjnymi nie pozwala na odejście od subiektywno-obiektywnej koncepcji przyznania zadośćuczynienia za krzywdę, na rzecz uwzględnienia jedynie subiektywnych przeżyć K. Z.. Z uwagi na to, powództwo podlegało oddaleniu co do dalszej kwoty 20.000 złotych.
O odsetkach sąd orzekł na podstawie art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. W zakresie żądania zasądzenia odsetek istotne jest ustalenie momentu, w którym dłużnik opóźnił się ze spełnieniem świadczenia. Zobowiązania z czynów niedozwolonych są bezterminowe, to znaczy termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony, ani nie wynika z właściwości zobowiązania. Niemniej jednak powódka wezwała pozwaną placówkę do zapłaty pismem z 23 lutego 2023 roku wyznaczając mu 14 – dniowy termin na spełnienie świadczenia. Termin ten upłynął 8 sierpnia 2023 roku, jednak pozwany już pismem z 3 sierpnia 2023 roku odniósł się do jej roszczeń. Tym samym sąd przyznał odsetki ustawowe za opóźnienie od 9 sierpnia 2023 roku, zgodnie z żądaniem pozwu.
O kosztach procesu sąd orzekł na podstawie art. 102 k.p.c., uznając, że w realiach niniejszej sprawy zachodzi szczególny wypadek uzasadniający odstąpienie od obciążania nimi powódki, mimo że przegrała ona sprawę w przeważającej części części (7 % - 10.000 złotych / 130.000 złotych). Szczególne okoliczności, o jakich mowa w treści przytoczonego przepisu dotyczą nie tylko przebiegu samego procesu, ale również stanu majątkowego i sytuacji życiowej stron. W judykaturze podnosi się, że sytuacja życiowa i materialna strony przegrywającej może uzasadniać odstępstwo od zasady odpowiedzialności za wynik procesu, jeżeli jest tak dalece trudna, że uniemożliwia jej pokrycie kosztów należnych przeciwnikowi. Całokształt okoliczności, które mogłyby uzasadniać zastosowanie tego wyjątku powinny być jednak ocenione z uwzględnieniem zasad współżycia społecznego ( por. postanowienia Sądu Najwyższego: z 3 lutego 2011 roku, I CZ 171/10, z 11 sierpnia 2010 roku, I CZ 51/10, z 19 września 2013 roku, I CZ 183/12, z 5 lipca 2013 roku, IV CZ 58/13, z 17 kwietnia 2013 roku, V CZ 124/12). Nie ulega wątpliwości, że przedmiotowa sprawa należała do kategorii zawiłych zarówno z punktu widzenia podstawy faktycznej, jak i prawnej, co w szczególności związane było z koniecznością analizy procesu leczenia K. Z., w tym prawidłowości i konieczności wdrożenia odpowiednich czynności medycznych. W świetle tych okoliczności powódka miała prawo być przekonana o zasadności zgłoszonego żądania, zwłaszcza, że doszło do pomylenia jej dokumentacji medycznej. W świetle przytoczonych okoliczności, nie tracąc z pola widzenia sytuacji materialnej obu stron, obciążenie powódki obowiązkiem zwrotu kosztów procesu stronie pozwanej i interwenientowi ubocznemu pozbawiałoby w zasadzie powódkę całego zasądzonego świadczenia i pozostawałoby w sprzeczności z elementarnym poczuciem sprawiedliwości tym bardziej, że już na etapie wniesienia pozwu została ona zwolniona w przeważającej części z obowiązku ponoszenia kosztów sądowych. Jednocześnie długotrwała choroba powódki nie pozwalała jej na powrót do wykonywania pracy zawodowej, a zatem odstąpienie w tym wypadku od jej obciążania obowiązkiem zwrotu kosztów procesu pozostaje uzasadnione w świetle okoliczności faktycznych sprawy.
Z tych samych względów sąd w oparciu o art. 113 ust.4 Ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych z dnia 28 lipca 2005 roku ( Dz. U Nr 1125 z 2022 r) postanowił o nieobciążaniu powódki nieuiszczonymi kosztami sądowymi.
Mając na względzie powyższe, sąd orzekł jak w sentencji orzeczenia.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: