III Ca 182/23 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-04-26
Sygn. akt III Ca 182/23
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 29 listopada 2022 roku, Sąd Rejonowy dla Łodzi - Śródmieścia w Łodzi:
1) zasądził od pozwanego (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz:
a) M. M. kwotę 32.420,06 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie:
- od kwoty 5.082,50 zł od dnia 28 listopada 2020 r. do dnia zapłaty;
- od kwoty 27.337,56 zł od dnia 28 sierpnia 2019 r. do dnia zapłaty;
b) J. M. kwotę 32.420,06 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie:
- od kwoty 5.082,50 zł od dnia 28 listopada 2020 r. do dnia zapłaty;
- od kwoty 27.337,56 zł od dnia 28 sierpnia 2019 r. do dnia zapłaty;
c) M. M. kwotę 401,27 zł;
d) J. M. kwotę 401,27 zł;
2) ustalił, że stosunek prawny wynikający z umowy nr (...) o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem (...) zawartej w dniu 26 września 2006 r. zawartej pomiędzy (...) Bank Spółką Akcyjną w W. (obecnie (...) Spółka Akcyjna w W.) a M. M. i J. M. nie istnieje w związku z nieważnością przedmiotowej umowy;
3) oddalił powództwo w pozostałej części;
4) zasądził od (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz M. M. i J. M. solidarnie kwotę 6.388,50 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, w tym kwoty 2.417 zł i 1.200 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu rozpoznawczym przed sądem pierwszej instancji oraz w postępowaniu zażaleniowym;
5) nakazał zwrócić ze Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi na rzecz powoda J. M. kwotę 428,50 zł tytułem niewykorzystanej części zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego sądowego.
Powyższy wyrok zapadł przy następujących ustaleniach faktycznych:
W dniu 26 września 2006 r. powodowie zawarli z pozwanym – występującym wówczas pod (...) Bank S.A. w W. – umowę o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych (...) waloryzowany kursem (...). Na podstawie umowy pozwany udzielił powodom kredytu na zakup lokalu mieszkalnego, refinansowanie poniesionych nakładów na zakup przedmiotowego lokalu oraz finansowanie opłat okołokredytowych. Kwota kredytu wynosiła 216.804 zł. Kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia 11 września 2006 r. wynosiła 87.632,98 CHF, przy czym kwota ta miała charakter informacyjny.
Okres kredytowania wynosił 360 miesięcy (spłata kredytu miała nastąpić w okresie od dnia 26 września 2006 r. do dnia 5 października 2036 r.).
Zabezpieczenie spłaty kredytu stanowiła m.in. hipoteka kaucyjna do kwoty 325.206 zł ustanowiona na nieruchomości określonej w § 2 umowy.
Zgodnie z § 7 ust. 1 umowy, pozwany udzielił powodom na ich wniosek kredytu waloryzowanego kursem kupna waluty (...) według tabeli kursowej pozwanego. Kwota kredytu wyrażona w (...) była określona na podstawie kursu kupna waluty (...) z tabeli kursowej (...) Banku S.A. z dnia i godziny uruchomienia kredytu/transzy kredytu.
W świetle treści § 10 ust. 1-2 w zw. z § 8 ust. 2 umowy, kredyt był oprocentowany według zmiennej stopy procentowej, w dniu zawarcia umowy w stosunku rocznym wynosił 2,75%. W okresie ubezpieczenia kredytu oprocentowanie ulegało podwyższeniu o 1 punkt procentowy i wynosiło 3,75%. Zmiana wysokości oprocentowania Kredytu mogła nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określnej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej), którego waluta jest podstawą waloryzacji.
W myśl § 11 ust. 5 umowy, raty kapitałowo-odsetkowe oraz raty odsetkowe były spłacane w złotych po uprzednim ich przeliczeniu według kursu sprzedaży (...) z tabeli kursowej banku, obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50.
Wcześniejsza spłata całości kredytu lub raty kapitałowo-odsetkowej, a także spłata przekraczająca wysokość raty powoduje, że kwota spłaty jest przeliczana po kursie sprzedaży (...) z tabeli kursowej (...) Banku S.A., obowiązującym w dniu i godzinie spłaty (§ 13 ust. 5).
Zawarcie umowy było poprzedzone złożeniem przez powodów wniosku o udzielenie kredytu hipotecznego z dnia 21 sierpnia 2006 r. oraz odbyciem przez powodów spotkań z przedstawicielem banku.
Powodowie zapoznali się z tekstem umowy, jednakże nie mogli wprowadzać do niej żadnych zmian. Mieli świadomość, iż kredyt frankowy zawsze okazywał się korzystniejszy i był promowany. Zdawali sobie sprawę, że kredyt będzie udzielony po kursie kupna lub sprzedaży, ale po innym kursie będą spłacać. Nikt nie tłumaczył powodom w jaki sposób bank ustali kursy tabel oraz jakie one są lub będą w przyszłości. Symulacje przedstawione przez pracownika banku nie przewidywały wysokości salda, tylko wskazywały wysokość raty oraz wskazywały, iż (...) jest stabilną walutą i nie ma się czego obawiać.
Ubiegając się o udzielenie kredytu powodowie w dniu 21 sierpnia 2006 r. złożyli wobec pozwanego oświadczenie, zgodnie z którym zostali dokładnie zapoznani z warunkami udzielenia kredytu złotowego, jak również kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu w obu wersjach. Powodowie oświadczyli, że rozumieją, iż z kredytem walutowym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu. Powodowie oświadczyli, że dokonali wyboru kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej i mają pełną świadomość ryzyka związanego z kredytami waloryzowanymi kursem waluty obcej i w pełni je akceptują.
W reklamacji z dnia 11 lutego 2009 r. powodowie wnieśli o propozycję aneksu do umowy kredytowej precyzyjnie regulującego zasady ustalania oprocentowania tzn. LIBOR 3M + stała marża na dotychczasowym (tj. od października 2008 r.) poziomie zbliżonym do 1% oraz o obniżenie oprocentowania kredytu do poziomu (...) (w dniu dzisiejszym 0,53%) + stała marża około 1%.
Pismem z dnia 6 lipca 2009 r. powodowie wskazali, iż przedstawiona przez (...) Bank propozycja zmiany oprocentowania kredytu nie była dla nich satysfakcjonująca. W związku z tym ponownie wnieśli o zmianę ustalenia wysokości oprocentowania podobnie jak w reklamacji z dnia 11 lutego 2009 r.
Pismem z dnia 26 czerwca 2012 r. powodowie wezwali pozwanego do zapłaty 62.000 zł tytułem zwrotu kwot bezprawnie pobranych przez (...) Bank od J. M. i M. M. w okresie od dnia 1 stycznia 2009 r. do dnia 1 czerwca 2012 r. w związku z nienależytym wykonaniem zawartej przez strony w dniu 26 września 2006 r. umowy o kredyt hipoteczny dla osób fizycznych, waloryzowanym kursem franka szwajcarskiego wraz z odsetkami liczonymi od daty pobrania kolejnych zawyżonych rat kredytu.
Pismem z dnia 29 czerwca 2012 r. pozwany odmówił wypłaty na rzecz powodów powyższej kwoty 62.000 zł. z uwagi na brak wskazania podstaw, że zapisy umowy kredytu hipotecznego zostały nienależnie wykonane, jak również brak informacji w jaki sposób została ustalona wysokość żądanej kwoty. Nadto w treści pisma bank wskazał, iż brak jest wyroku sądowego orzekającego, iż postanowienia umowy przedmiotowego kredytu zostały nienależycie wykonane. Dlatego (...) Bank uznał, iż przedstawione żądanie jest nieuzasadnione i odmówił zapłaty żądanej kwoty.
Pismem z dnia 2 września 2014 r. powodowie wezwali pozwanego do zapłaty kwoty 2.790 zł wraz z należytymi odsetkami ustawowymi liczonymi od dnia wezwania do zapłaty, tytułem zwrotu kwot bezprawnie pobranych przez mBank od sierpnia 2014 r. w związku z nienależytym wykonaniem przedmiotowej umowy, w terminie 3 dni od dnia otrzymania niniejszego pisma pod rygorem wystąpienia na drogę postępowania sądowego.
W odpowiedzi pozwany odmówił wypłaty na rzecz pozwanych żądanej kwoty.
W dniu 27 listopada 2020 r. pozwany zwrócił powodowi J. M. kwotę 2.145 zł tytułem nienależnie pobranego świadczenia w ramach umowy o kredyt hipoteczny nr (...).
W odpowiedzi powodowie wskazali, iż powyższa kwota została przez pozwanego niesłusznie pomniejszona o powstałą rzekomą niedopłatę odsetek kredytowych za okres, kiedy pobierali oprocentowanie na niższym poziomie niż przewidziane w § 1 „umowy kredytowej”. Wobec tego wezwali mBank do niezwłocznego dokonania płatności brakującej kwoty w wysokości 14.664,23 zł. Nadto wskazali, iż kwota 2.145 zł została zaliczona na poczet należności ubocznych tj. odsetek ustawowych za opóźnienie, które wynoszą 6.644,23 zł.
W okresie od dnia 9 października 2006 r. do dnia 19 marca 2019 r. oprocentowanie kredytu kształtowało się następująco i wynosiło:
- 3,75% - od dnia 9 października 2006 r. do dnia 5 grudnia 2006 r.;
- 4,05% - od dnia 6 grudnia 2006 r. do dnia 5 lutego 2007 r.;
- 4,35% - od dnia 6 lutego 2007 r. do dnia 5 lipca 2007 r.;
- 4,65% - od dnia 6 czerwca 2007 r. do dnia 5 czerwca 2008 r.;
- 3,65% - od dnia 6 czerwca 2008 r. do dnia 5 kwietnia 2009 r.;
- 3,40% - od dnia 6 kwietnia 2009 r. do dnia 5 lutego 2010 r.;
- 3,25% - od dnia 6 lutego 2010 r. do dnia 5 sierpnia 2010 r.;
- 2,95% - od dnia 6 sierpnia 2010 r. do dnia 5 marca 2015 r.;
- 2,05% - od dnia 6 marca 2015 r. do dnia 19 marca 2019 r.
W okresie od dnia uruchomienia kredytu (tj. od dnia 26 września 2006 r. do dnia 5 grudnia 2018 r. powodowie uregulowali na rzecz pozwanego raty w łącznej wysokości 208.715,23 zł (w tym rat kapitałowe 122.175,55 zł i raty odsetkowe 86.539,68 zł).
Przy założeniu braku mechanizmu indeksacji zobowiązania do waluty (...) oraz stałej stopy procentowej powodowie uiściliby na rzecz pozwanego we wskazanym okresie kwotę 141.916,20 zł (w tym raty kapitałowe w kwocie 83.355,57 zł i raty odsetkowe 58.560,63 zł). Kapitał pozostały do spłaty wynosił 133.993,37 zł.
W okresie zaciągnięcia kredytu i jego spłaty powodowie pozostawały we wspólności majątkowej małżeńskiej. Wspólność ustawowa powodów ustała w styczniu 2021 r. na podstawie wyroku Sądu Okręgowego w Krakowie z dnia 9 grudnia 2020 r. wydanego w sprawie o sygn. akt XI C 1485/20 rozwiązującego przez rozwód ich związek małżeński.
Prawomocnym wyrokiem z dnia 3 lipca 2013 r. wydanym w sprawie o sygn. akt II C 1693/10 Sąd Okręgowy w Łodzi ustalił, że pozwany ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą w stosunku do członków grupy-konsumentów, w tym powodów. W dniu 15 lipca 2020 r. pozwany cofnął apelację wniesioną w tej sprawie do Sądu Apelacyjnego w Łodzi.
Oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd Rejonowy wskazał, że pominął dowody w postaci odpisu pozwu złożonego przez Miejskiego Rzecznika Konsumentów w W., płyt CD, kserokopii protokołów i postanowień wraz z uzasadnieniami, ekspertyz, ocen, analiz, raportów, artykułów prasowych, umów jako irrelewantne z punktu widzenia rozstrzygnięcia w przedmiotowej spawie.
Przy tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy wskazał, że powództwo obejmujące roszczenie główne podlega uwzględnieniu niemal w całości w zakresie roszczenia o zapłatę oraz w całości w zakresie roszczenia o ustalenie.
Sąd nie rozpatrywał żądania ewentualnego o ustalenie, co może nastąpić dopiero w razie oddalenia roszczenia głównego.
Dalej Sąd Rejonowy wskazał, że żądanie uznania postanowienia wzorca umowy za niewiążące konsumenta (art. 385 1 k.c.) nie jest tożsame, ani nie zawiera się w żądaniu ustalenia nieważności umowy (art. 58 k.c.). Sąd może zatem uznać za zasadne roszczenie oparte na twierdzeniach o abuzywności poszczególnych postanowień umowy, niezależnie od tego, czy in casu spełnione są także przesłanki uznania tych postanowień (lub całej umowy) za nieważne. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, w której powód – będący gospodarzem procesu i dysponentem roszczenia – ukształtował powództwo jako obejmujące roszczenie główne i ewentualne.
W tej sprawie powodowie ostatecznie opierali roszczenie o zapłatę oraz roszczenie główne o ustalenie na twierdzeniach o nieważności umowy wskazując ją także jako podstawę powództwa. Jedynie roszczenie ewentualne o ustalenie opierało się na twierdzeniach o bezskuteczności poszczególnych postanowień umowy jako niedozwolonych.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu przedawnienia roszczenia zgłoszonego przez pozwanego. Zarzut ten nie jest zasadny, a w istocie nie jest również aktualny wobec modyfikacji powództwa. Powodowie dopiero w toku postępowania zażądali zasądzenia innych kwot tytułem zwrotu świadczenia nienależnego spełnionego na podstawie nieważnej umowy. Należy przyjąć, że wcześniej roszczenie to – jako niezgłoszone pozwanemu – nie było wymagalne, a więc nie mógł biec termin jego przedawnienia.
Zobowiązanie z tytułu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy i wobec tego dla swojej wymagalności wymaga wezwania wierzyciela do zaspokojenia świadczenia. Wobec tego bieg przedawnienia, zgodnie z art. 455 w zw. z art. 120 § 1 k.c. biegnie od dnia wezwania do zwrotu nienależnego świadczenia, co w niniejszej sprawie – w odniesieniu do zmodyfikowanego roszczenia – miało miejsce dopiero w piśmie procesowym z dnia 8 lipca 2021 r.. Mając to na uwadze roszczenie nie jest przedawnione w żadnej części.
W tej sprawie roszczenie główne opiera się na twierdzeniu powodów o nieważności umowy, a zatem szczegółowa analiza poszczególnych postanowień umowy z punktu widzenia ich abuzywności nie jest konieczna, ani celowa. Analiza ta powinna zostać dokonana dopiero w razie oddalenia roszczenia głównego o ustalenie, a więc wtedy, gdy doszłoby do rozpoznania roszczenia ewentualnego o ustalenie. Nie oznacza to natomiast, że nieważność umowy wyklucza możliwość uznania poszczególnych postanowień umowy za niedozwolone.
Zgodnie z art. 58 § 1-3 k.c., czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Nieważna jest również czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.
Analiza postanowień umowy z perspektywy tego, czy stanowią one niedozwolone postanowienia umowne w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. jest przedwczesna. Ocena, czy nieważne postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta jest bowiem bezprzedmiotowa o tyle, że nieważne postanowienie umowne nie wywołuje żadnych skutków prawnych. Art. 385 1 k.c. nie może być traktowany jako przepis, który przewiduje inny skutek w rozumieniu art. 58 § 1 in fine k.c., w szczególności ten, że na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. Nieważne postanowienie umowne nie może podlegać ocenie z punktu widzenia swojej abuzywności, gdyż jako nieważne nie istnieje.
W świetle treści art. 69 ust. 2 pkt 2, 4-5 i 10 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe w brzmieniu obowiązującym w dniu zawarcia umowy (t.j. Dz. U. z 2002 r. Nr 72, poz. 665), umowa kredytu powinna być zawarta na piśmie i określać w szczególności kwotę i walutę kredytu, zasady i termin spłaty kredytu oraz wysokość oprocentowania kredytu i warunki jego zmiany, a ponadto warunki dokonywania zmian i rozwiązania umowy. Natomiast stosownie do dyspozycji art. 76 ust. 1 pkt 1 powołanej ustawy, zasady oprocentowania kredytu określa umowa kredytu, z tym że w razie stosowania stopy zmiennej należy określić w umowie kredytowej warunki zmiany stopy procentowej kredytu.
Dodatkowo w odniesieniu do kredytów denominowanych lub indeksowanych do waluty innej niż waluta polska w zakresie należności, które nie zostały spłacone do dnia 26 sierpnia 2011 r. należało stosować także art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy, zgodnie z którym umowa powinna wskazywać szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu (art. 69 ust. 2 ustawy Prawo bankowe w zw. z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw – Dz. U. z 2011 r. Nr 165, poz. 984).
Analiza postanowień kwestionowanych przez powodów umowy kredytowej wskazuje na jej niezgodność z art. 69 ust. 2 pkt 2, 4, 4a, 5 i 10 oraz art. 76 ust. 1 pkt 1 ustawy Prawo bankowe. Konstrukcja i sposób wykonywania tej umowy świadczy również o tym, iż narusza ona zasady współżycia społecznego, a w szczególności zasadę lojalności i równowagi kontraktowej. Nieważność poszczególnych postanowień umowy oznacza, że umowa nie może być prawidłowo wykonywana, co uzasadnia stwierdzenie jej nieważności w całości.
W tej sprawie oprocentowanie kredytu miało charakter zmienny, jednak sposób i przesłanki dokonywania jego zmiany mają charakter blankietowy i są uzależnione przede wszystkim od notowań kursu waluty indeksacji ustalanych przez samego pozwanego. Zgodnie z § 10 ust. 2 umowy, zmiana wysokości oprocentowania Kredytu mogła nastąpić w przypadku zmiany stopy referencyjnej określnej dla danej waluty oraz zmiany parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju (lub krajów zrzeszonych w Unii Europejskiej), którego waluta jest podstawą waloryzacji.
Z kolei raty kapitałowo-odsetkowe oraz raty odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży (...) z tabeli kursowej banku obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50 (§ 11 ust. 5 umowy).
Zatem tylko pozornie cytowane postanowienia umowy przewidywały jasne reguły ustalania oprocentowania i warunki jego zmiany, a także sposoby i terminy ustalania kursów wymiany waluty.
Na marginesie wypada odnotować, że postanowienie umowne o treści: „Raty kapitałowo-odsetkowe oraz raty odsetkowe spłacane są w złotych po uprzednim ich przeliczeniu wg kursu sprzedaży (...) z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14:50” zostało zarejestrowane w rejestrze postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone pod poz. 5743 prowadzonym obecnie przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ma to znaczenie nie tylko w kontekście oceny abuzywności kwestionowanego postanowienia umownego, ale także wspiera argumentację o jego niezgodności z prawem i zasadami współżycia społecznego.
Powodowie dopiero w momencie uruchomienia (wypłaty) kredytu powzięli wiedzę, że jego równowartość w walucie krajowej będzie wynosić 216.804 zł. Rodzaje stosowanego przez bank kursu (kurs kupna, sprzedaży lub średni) i sposób jego ustalania (w szczególności to, że ustala je sam bank) nie zostały im nigdy przedstawione.
Przy spłacie kredytu należy brać pod uwagę kurs sprzedaży w momencie spłaty. Nie jest jednak sprecyzowany podmiot, który ma ustalać kurs sprzedaży (prawdopodobnie chodzi o kurs ustalany przez bank), ani datę lub godzinę notowania kursu. Możliwość zastosowania własnego kursu kupna i sprzedaży przy udzieleniu kredytu i pobieraniu rat prawdopodobnie stanowiła dla banku podstawę do pozyskiwania dodatkowego dochodu wynikającego z różnic kursowych ( spread). Kredyt miał być bowiem spłacany w walucie polskiej, mimo że jako taki był kredytem denominowanym w walucie obcej.
Powyższe wskazuje nie tylko na brak zgodności umowy z art. 69 ust. 2 pkt 2, 4-5 i 10, art. 76 ust. 1 pkt 1 oraz art. 69 ust. 2 pkt 4a ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (kredyt został spłacony po dniu 26 sierpnia 2011 r.), ale także z zasadami współżycia społecznego, a w szczególności zasadą uczciwości w obrocie gospodarczym i zasadą lojalności kontraktowej. Powodowie jako konsumenci nie mieli możliwości przewidzenia rzeczywistych ciężarów ekonomicznych związanych ze spłatą kredytu, a bank miał możliwość nadużywania pozycji dominującej w stosunku kontraktowym oraz wykorzystywania asymetrii informacyjnej, niezależnie od tego, czy rzeczywiście to robił.
Na marginesie odnotować należy, że brak jednoznaczności przedmiotowych postanowień umowy i rażące interesów powodów umowy czyni je bezskutecznymi w rozumieniu art. 385 1 § 1-3 k.c. jako niedozwolone postanowienie umowne.
Odnosząc się jednak do żądania głównego pozwu, umowa kredytu winna być uznana za nieważną w całości zgodnie z art. 58 § 1-3 k.c. Istota funkcjonowania umowy kredytu w stosunku do konsumenta-kredytobiorcy polega na jego spłacaniu, co powinno następować na podstawie czytelnych i sprawdzalnych kryteriów.
Otwarty katalog parametrów finansowych rynku pieniężnego i kapitałowego w kraju i innych krajach UE wskazany w umowie, jak również brak możliwości przewidzenia ich wzajemnych relacji oraz czasu i kierunku dokonywania zmiany oprocentowania wyklucza możliwość prawidłowego wykonywania umowy przez obie strony.
Rozstrzygnięcie w tej sprawie nie opiera się wprawdzie wyłącznie na analizie kwestionowanych postanowień umownych z punktu widzenia ich abuzywności, jednakże nie można pominąć, że w świetle wyroku (...) z dnia 3 października 2019 r. wydanym w sprawie K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...) (C-260/18, LEX) możliwość stwierdzenia nieważności umowy winna być rozważana z uwzględnieniem art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. Urz. WE L 95, s. 29). Zgodnie z powołanym art. 6 ust. 1 dyrektywy, Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków. W świetle wyroku (...) z dnia 3 października 2019 r. przepis ten należy interpretować w ten sposób, iż:
a) nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy.
b) stoi on natomiast na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę;
c) nie stoi on na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków z tego powodu, że ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy.
W kontekście przeprowadzonych rozważań stwierdzić należy, iż umowa kredytu nie może nadal obowiązywać z pominięciem jej postanowień przewidujących sposób ustalania zakresu zobowiązania powodów, w tym dotyczących ustalania wysokości rat kapitałowo-odsetkowych.
Brak było podstaw do zastąpienia tych postanowień regułami wynikającymi z przepisów prawa, zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, gdyż reguły takie nigdy nie zostały ustalone, zwłaszcza w odniesieniu umów kredytów denominowanych lub indeksowanych kursem waluty obcej o zmiennym oprocentowaniu.
Sąd nie mógł również samodzielnie dokonać zmiany charakteru umowy i orzec wbrew intencjom samych stron, iż łącząca je umowa jest np. umową o kredyt o oprocentowaniu stałym lub też umową o kredyt wyrażony i udzielony w walucie polskiej z zastosowaniem stopy procentowej obowiązującej dla innej waluty.
Nieważność § 10 ust. 2 umowy przewidującego mechanizm zmiany oprocentowania uniemożliwia bowiem prawidłowe wykonywanie umowy, a w miejsce tego postanowienia umowy nie można zastosować innego mechanizmu, w szczególności średniego kursu NBP, który jest kursem agregowanym na podstawie danych przekazywanych przez inne banki działające na rynku. Powodowie nigdy nie wyrazili zgody na zastosowanie tego rodzaju kursu, który jest wyznaczany na podstawie innego zestawu danych i przesłanek.
Wobec powyższego świadczenia przekazane sobie wzajemnie przez strony podlegają zwrotowi jako świadczenia nienależne (art. 405 w zw. z art. 410 § 2 in fine k.c.) w ramach kondykcji sine causa jako konsekwencji nieważności umowy.
Na podstawie opinii biegłego ustalono, że powodowie w okresie objętym pozwem pomijając mechanizm indeksacji uiściliby na rzecz pozwanego wpłaty niższe o 66.799,03 zł, a kapitał pozostały do spłaty wynosi 133.993,37 zł. W okresie tym powodowie uiścili na rzecz pozwanego kwotę 208.715,23 zł. Zgodnie jednak z wyliczeniem przedstawionym przez samych powodów nadpłata – w wariancie zakładającym pominięcie mechanizmu indeksacji przy zastosowaniu jednorazowo zmiennego oprocentowania – wynosiła jedynie 64.840,12 zł.
Pozwany przekazał powodom do majątku wspólnego równowartość 216.804 zł.
Oznacza to, że pozwany winien zwrócić powodom co do zasady kwotę 74.721,86 zł jako różnicę stanowiącą świadczenie nienależne [208.715,23 zł – 133.993,37 zł (saldo kredytu na dzień 5 grudnia 2018 r.), jednakże sąd pozostaje związany żądaniem pozwu i nie jest władny orzec ponad to żądanie (art. 321 § 1 k.p.c.).
W związku z tym, iż powodowie nie pozostają obecnie we wspólności ustawowej małżeńskiej należało zatem zasądzić na rzecz powodów kwoty po 32.420,06 zł., tj. łącznie kwotę 64.840,12 zł tytułem zwrotu nienależnego świadczenia. Wobec tego, że zasadniczo kwota ta mogłaby wynosić 74.721,86 zł, wypłacona na rzecz powodów kwota 2.145 zł (stanowiąca w rzeczywistości częściowe zaspokojenie roszczenia głównego, a nie odsetek) nie zmniejsza kwoty podlegającej zasądzeniu.
Dodatkowo zasądzeniu podlegały skapitalizowane odsetki od kwot po 5.082,50 zł za okres od dnia 28 sierpnia 2019 r. do dnia 27 listopada 2020 r. w wysokości po 401,27 zł na rzecz M. M. i J. M.. Kwoty te stanowią łącznie pierwotnie dochodzoną kwotę 10.165 zł. Stosownie do treści art. 481 § 1 i 2 k.c. jeżeli dłużnik opóźnia się ze spełnieniem świadczenia pieniężnego, wierzyciel może żądać odsetek za czas opóźnienia, chociażby nie poniósł żadnej szkody i chociażby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi. Jeżeli stopa odsetek za opóźnienie nie była oznaczona, należą się odsetki ustawowe za opóźnienie. Brak było podstaw do kapitalizacji odsetek za okres od dnia 26 lutego 2013 r. do dnia 28 sierpnia 2019 r., gdyż roszczenie pozwu nie było jeszcze ostatecznie sprecyzowane co do zasady i wysokości, a wręcz opierało się przede wszystkim na pierwotnych twierdzeniach o abuzywności poszczególnych postanowień umownych. Powodowie sprecyzowali żądanie w powyższym zakresie – podnosząc twierdzenie o nieważności umowy w całości – dopiero w piśmie z dnia 11 lipca 2019 r., które zostało doręczone pozwanemu w dniu 27 sierpnia 2019 r. Zatem odsetki ustawowe za opóźnienie należały się od dnia następnego po doręczeniu niniejszego pisma tj. (od dnia 28 sierpnia 2019 r.) do dnia 27 listopada 2020 r.
O odsetkach ustawowych za opóźnienie rozstrzygnięto na podstawie art. 481 § 1 i 2 w zw. z art. 455 k.c. zasądzając je od kwot po 5.082,50 zł od dnia 28 listopada 2020 r. do dnia zapłaty zgodnie z żądaniem powodów oraz od kwot po 27.337,56 zł od dnia 28 sierpnia 2019 r. do dnia zapłaty. Powodowie sprecyzowali podstawę faktyczną i prawną w stosunku do kwot 27.337, 56 zł dopiero w piśmie z dnia 11 lipca 2019 r., którego odpis doręczono pozwanemu w dniu 27 sierpnia 2019 r. Dopiero od dnia następnego pozwany mógł pozostawać w opóźnieniu ze spełnieniem nienależnego świadczenia, którego charakter i rozmiar sprecyzowano dopiero w przedmiotowym piśmie.
Na podstawie art. 189 k.p.c. sąd ustalił, że stosunek prawny wynikający z umowy zawartej przez strony nie istnieje w związku z nieważnością umowy. Sąd rozważał, czy prawidłowe jest tak skonstruowane roszczenie, ponieważ zwykle tego typu ustalenie winno być sformułowane jako stwierdzenie nieważności umowy. Tym niemniej ostatecznie roszczenie powodów odpowiada treści art. 189 k.p.c., zgodnie z którym powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Skutkiem nieważności umowy jest rzeczywiście nieistnienie wynikającego z niej stosunku prawnego, a zatem roszczenie główne o ustalenie należało uwzględnić. Powodowie niewątpliwie dysponują interesem prawnym w tego rodzaju ustaleniu, ponieważ kredyt nie został spłacony w całości. Nie można wykluczyć, że pozwany podjąłby próbę skierowania powództwa przeciwko powodom i wyegzekwowania pozostałej części zobowiązania w całości, jeżeli umowa kredytu w tej sprawie zostałaby uznana za nieważną jedynie przesłankowo. Zatem jedynie prawomocne ustalenie nieistnienia stosunku prawnego z umowy może doprowadzić do udzielenia powodom niezbędnej ochrony prawnej na przyszłość, w tym poprzez faktyczne zwolnienie ich od obowiązku spłaty pozostałej części zadłużenia oraz ochronę przed procesem sądowym.
Wobec zasadności roszczenia o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego sąd nie rozpoznawał roszczenia ewentualnego o ustalenie, że stosunek ten istnieje bez poszczególnych postanowień umownych jako niedozwolonych. Roszczenie ewentualne podlega bowiem badaniu jedynie w razie oddalenia roszczenia głównego w całości.
Powództwo w zakresie roszczenia o zapłatę podlegało oddaleniu w pozostałej (znikomej) części co do kwoty świadczenia oraz odsetek.
O kosztach procesu rozstrzygnięto na podstawie art. 100 zd. 2 i art. 105 § 2 per analogiam k.p.c. w zw. z § 6 pkt 5 oraz § 13 ust. 2 pkt 2 rozporządzenia MS z dnia 28 września 2002 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie oraz ponoszenia przez Skarb Państwa kosztów nieopłaconej pomocy prawnej udzielonej z urzędu (t.j. Dz. U. z 2013 r., poz. 461).
Na podstawie art. 84 ust. 1 i 2 w zw. z art. 80 ust. 1 u.k.s.c. Sąd nakazał zwrócić na rzecz powoda kwotę 428,50 zł tytułem niewykorzystanej zaliczki na poczet wynagrodzenia biegłego sądowego.
Apelację od powyższego wyroku, zaskarżając go w zakresie punktów 1., 2. i 4., wywiódł pozwany.
Skarżący zarzucił wyrokowi:
I. naruszenie przepisów postępowania, które miało wpływ na wynik sprawy, tj.:
a) art. 327 1 § 1 k.p.c. pkt 1 i 2 k.p.c. w związku z art. 451 k.c., polegające na sporządzeniu uzasadnienia w sposób niepełny poprzez brak wskazania, za który okres spłaty Sąd zasądził żądaną przez powodów kwotę tytułem zwrotu świadczeń w związku z uznaniem umowy za nieważną oraz brak miarodajnego odniesienia się w tej sytuacji do okoliczności (mimo jej dostrzeżenia), że 27 listopada 2020 roku pozwany zwrócił powodom kwotę 2.145 złotych, tj. z zaniechaniem wyjaśnienia podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia, co de facto uniemożliwia kompleksową kontrolę rozstrzygnięcia;
b) art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. polegające na błędnym uznaniu, że strona powodowa udowodniła dochodzone pozwem roszczenie tak co do zasady, jak co do wysokości, podczas gdy strona powodowa nie wykazała, za który dokładnie okres żąda dochodzonej w niniejszym procesie kwoty, tytułem zwrotu części uiszczonych przez nich świadczeń na rzecz Banku;
c) art. 366 k.p.c. polegające na naruszeniu zasady res iudicata i powtórne orzeczenie w zakresie, w którym prawomocnym wyrokiem z dnia 3 lipca 2013 r. wydanym w sprawie o sygn. akt IIC 1693/10 Sąd Okręgowy w Łodzi ustalił, że pozwany ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą w stosunku do członków grupy-konsumentów, w tym powodów, orzekł o abuzywności klauzuli zmiennego oprocentowania oraz ustalił, że skutkiem ww. abuzywności jest dalsze trwanie umowy jako kredytu ze stałym oprocentowaniem;
d) art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie wszechstronnej oceny materiału dowodowego oraz dokonanie ustaleń sprzecznych z treścią materiału dowodowego, tj.:
- brak uwzględnienia okoliczności, że postanowienia umowne dotyczące indeksacji zostały indywidualnie uzgodnione ze stroną powodową, podczas gdy z przeprowadzonych dowodów z dokumentów, w szczególności wniosku kredytowego, Umowy wynika, że postanowienia odnoszące się do indeksacji kredytu kursem waluty obcej są wynikiem indywidualnego uzgodnienia stron;
- brak uwzględnienia okoliczności: zapoznania się przez stronę powodową z postanowieniami Umowy i regulaminu w odniesieniu do kredytu indeksowanego do waluty obcej, zapoznania strony powodowej z kwestią ryzyka kursowego, świadomości strony powodowej w zakresie ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursów waluty do której indeksowany jest kredyt, świadomego i swobodnego wyboru przez stronę powodową kredytu indeksowanego do waluty obcej podczas, gdy powyższe istotne dla sprawy okoliczności wynikają z treści zgromadzonych w aktach sprawy oraz niekwestionowanych w toku postępowania dowodowego dokumentów;
- ustalenie, że pozwany dysponował swobodą i dowolnością w zakresie zmian wysokości oprocentowania kredytu i stosowanych kursów walut, co zdaniem Sądu narażało konsumenta na niczym nieograniczoną arbitralność decyzji banku w tym zakresie, podczas gdy z dostarczonych przez pozwanego informacji i dokumentów wynika, że pozwany bank nie posiadał uprawnienia do arbitralnego ustalania zmian oprocentowania i kursów walut;
- pominięcie okoliczności, iż pozwany, realizując postanowienia umowne, stosował rynkowy kurs waluty podczas, gdy jest to okoliczność istotna z punktu widzenia rozstrzygnięcia;
- ustalenie, że strona powodowa nie została w sposób wyczerpujący i zrozumiały poinformowana przez pozwanego o zasadach ustalania tabel kursowych, przyczynach stosowania kursów kupna i sprzedaży do przeliczania świadczeń stron oraz o tym jaki wpływ będzie miała zmiana kursu franka szwajcarskiego na wysokość zobowiązania strony powodowej, podczas gdy z dowodów przeprowadzonych w niniejszej sprawie wynikają okoliczności przeciwne;
- ustalenie, że marża na kursie stanowi dodatkowy, nieuzasadniony zysk pozwanego, w okolicznościach gdy tzw. spread walutowy może być analizowany jedynie w kontekście przychodu (nie dochodu), który jest równoważony kosztem spreadu walutowego ponoszonego przez pozwanego, na potrzeby obsługi kredytu konsumenta;
- nieuwzględnienie okoliczności wykazanych za pośrednictwem protokołu zeznań świadka M. D., takich jak: obowiązujące w pozwanym banku procedury w zakresie udzielania kredytów hipotecznych, zakres ciążących na pracownikach i doradcach kredytowych obowiązków informacyjnych, w tym odnoszących się do informacji o sposobie funkcjonowania kredytów indeksowanych kursami walut obcych, a także sposób finansowania akcji kredytowej oraz tworzenie bankowej tabeli kursów, podczas gdy dowód ten był przydatny do ustalenia faktów mających dla sprawy istotne znaczenie;
co skutkowało błędnym ustaleniem stanu faktycznego sprawy i w konsekwencji doprowadziło do nieprawidłowego rozstrzygnięcia niniejszej sprawy;
e) art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c. poprzez dokonanie ustaleń w przedmiocie faktów mających istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy w głównej mierze w oparciu o twierdzenia strony powodowej, podczas, gdy z przeprowadzonych dowodów w postaci dokumentów zgromadzonych w aktach sprawy, wynikają okoliczności przeciwne, przy czym treść oraz wiarygodność tych dokumentów nie została podważona w toku postępowania, wobec czego należało uznać, że okoliczności faktyczne nimi stwierdzone zostały dostatecznie wyjaśnione oraz udowodnione;
f) art. 98 k.p.c. w zw. z art. 102 k.p.c. przez bezzasadne obciążenie pozwanego kosztami procesu obejmującego wynagrodzenie biegłego w następstwie uwzględnienia przez Sąd wniosku strony powodowej Postanowieniem 23 maja 2022 r. (pomimo iż pozwany oponował co do dopuszczenia i przeprowadzenia tego dowodu), podczas gdy strona powodowa zgłosiła wniosek dowodowy w zakresie dowodu z opinii biegłego obejmujący swoją tezą dowodową fakty nieistotne z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy - co w świetle treści uzasadnienia Sądu, który stwierdza nieważność Umowy, a nie dokonuje przewalutowania salda kredytu dodatkowo potwierdza, że dowód z opinii biegłego był zbędny, jednakowoż doprowadził do powstania niecelowych kosztów postępowania, którymi obciążony został pozwany, który oponował co do zasadności dopuszczenia i przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego;
II. naruszenie prawa materialnego, tj.:
a) art. 189 k.p.c. poprzez jego błędną wykładnię oraz przyjęcie, że stronie powodowej przysługuje interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytu;
b) art. 69 ust. 1 pkt 5) i art. 76 ustawy - Prawo bankowe ("Prawo bankowe") w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i § 3 k.c. poprzez przyjęcie, że w łączącej strony Umowie wadliwie wskazano sposób ustalania oprocentowania kredytu, a z uwagi na powyżej wskazane wady zawarta przez strony Umowa jest nieważna;
c) art. 69 ustawy - prawo bankowe w zw. z art. 353 1 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i § 3 k.c.
poprzez przyjęcie, że: (i) w łączącej strony Umowie brak było określenia głównych świadczeń stron (tj. w zakresie indeksacji, odesłania do tabel kursowych, sposobu naliczania odsetek), (ii) pomiędzy stronami doszło do naruszenia zasady ekwiwalentności świadczeń, ( (...)) z uwagi na powyżej wskazane wady zawarta przez strony umowa jest nieważna;
d) art. 69 i 76 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (dalej: "Prawo bankowe") w zw. z art. 65 § 1 i § 2 k.c. w zw. z art. 58 § 1 i § 3 k.c. poprzez przyjęcie, że w Umowie nie została dookreślona kwota kredytu, co prowadzi do nieważności Umowy kredytu;
e) art. 58 § 1 k.c. i art. 385 1 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że postanowienie sprzeczne z bezwzględnie obowiązującym przepisem ustawy może być jednocześnie uznane za niedozwolone postanowienie umowne;
f) art. 385 1 § 1 k.c. w zw. art. 65 § 1 i 2 k.c. w zw. art. 58 § 3 k.c., poprzez przyjęcie, że (i) klauzule umożliwiające stosowanie przy wypłacie kredytu i przy przeliczaniu rat kredytu przeliczeń w oparciu o kurs zakupu i sprzedaży firanka szwajcarskiego ustalanego według tabeli kursowej banku kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, a zatem stanowią niedozwolone postanowienia umowne, a ich wyeliminowanie prowadzi w efekcie do nieważności umowy, (ii) doszło do naruszenia obowiązków informacyjnych przez pozwanego poprzez nieprzedstawienie powodom ryzyka walutowego związanego z umową;
g) art. 385 1 § 1 k.c. w zw. z art. 4 ust. 2 Dyrektywy Rady 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich ("Dyrektywa 93/13") poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na:
- niewyodrębnieniu w łączącej strony umowie o kredyt hipoteczny indeksowany kursem waluty obcej klauzul ryzyka walutowego, dotyczących stricte zastosowania mechanizmu indeksacji zobowiązania kredytowego kursem waluty obcej (dalej "klauzule ryzyka walutowego") oraz klauzul spreadów walutowych, dotyczących wyłącznie odesłania do stosowanych przez bank kursów walutowych (dalej "klauzule spreadowe") oraz przyjęciu, że ww. postanowienia umowne dotyczą głównego świadczenia stron, podczas gdy w świetle aktualnego na dzień orzekania orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydanego na gruncie podobnych spraw, tylko klauzule ryzyka walutowego, uwzględniwszy wyżej wspomniane ich wyodrębnienie, są postanowieniami określającymi główne świadczenia stron, zaś klauzule spreadowe są takiego charakteru pozbawione, tj. nie określają głównego świadczenia stron;
- braku wyodrębnienia w umowie kredytowej klauzuli zmiennego oprocentowania, dotyczącej oprocentowania kredytu w sposób zmienny, i klauzuli warunków zmiany oprocentowania, dotyczącej wyłącznie warunków oraz przesłanek dokonywania zmiany oprocentowania zastrzeżonego w Umowie kredytowej w trakcie jej trwania, a także polegające na zaniechaniu przyjęcia, że tylko klauzule zmiennego oprocentowania, uwzględniwszy wyżej wspomniane ich wyodrębnienie, są postanowieniami określającymi główne świadczenia stron, zaś klauzule warunków zmiany oprocentowania są takiego charakteru pozbawione, tj. nie określają głównego świadczenia stron, co w konsekwencji doprowadziło do przeprowadzenia oceny łącznie klauzuli zmiennego oprocentowania i klauzuli warunków zmian oprocentowania przez pryzmat przesłanek, o których mowa w art. 385 1 § 1 k.c.;
h) art. 56 k.c. w zw. z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego w zw. z art. 6 ust. 1 Dyrektywy 93/13 poprzez zanegowanie możliwości zastosowania normy z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego w miejsce uznanych za niedozwolone postanowień umownych dot. klauzul indeksacyjnych w zakresie, w jakim klauzule te zawierają odesłanie do tabel kursowych banku, podczas gdy taki proces stosowania prawa w ocenie pozwanego jest dopuszczalny, a ponadto jest zdatny do przywrócenia równowagi kontraktowej stron przy jednoczesnym zachowaniu ważności umowy, służy realizacji celów Dyrektywy 93/13, a ponadto jest zgodny z przepisami prawa krajowego, co doprowadziło do bezpodstawnego stwierdzenia nieważności Umowy;
i) art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i przyznanie stronie powodowej odsetek za opóźnienie od zasądzonego świadczenia pieniężnego zgodnie z rozstrzygnięciem w pkt 1. wyroku podczas gdy takowe winny być zasądzone od daty złożenia przez kredytobiorcę jednoznacznego oświadczenia w zakresie dalszego trwania umowy po pouczeniu o skutkach łączących się z nieważnością Umowy, co miało miejsce na rozprawie w dniu 15 listopada 2022 r.;
j) art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r., o zmianie ustawy - prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw w zw. z art. 69 ust. 3 Prawa bankowego i art. 75 b Prawa bankowego poprzez brak uwzględnienia okoliczności, że strona powodowa mogła zdecydować się na zawarcie aneksu, na podstawie którego spłata kredytu byłaby dokonywana bezpośrednio w walucie indeksacji, co powodowałoby, że zakwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowne odsyłające do tabel kursowych banku nie miałyby zastosowania;
k) art. 455 k.c. w związku z art. 481 § 1 k.c. poprzez ich błedne zastosowanie i w konsekwencji nieprawidłowe przyjęcie, że kwota 2.145 złotych powinna zostać zaliczona zgodnie z oświadczeniem strony powodowej w pierwszej kolejności na należność uboczną w postaci odsetek ustawowych za opóznienie, podczas, gdy strona powodowa nie udowodniła, że roszczenie wynikające z nieważności umowy było wymagalne od daty złożenia pozwu o zapłatę kwot wynikających z rozstrzygnięcia zapadłego w ramach postępowania grupowego II C 1693/10.
Przy tak sformułowanych zarzutach skarżący wniósł o:
1) zmianę zaskarżonego wyroku w zaskarżonej części i zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych;
2) zasądzenie od strony powodowej na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja jest niezasadna i jako taka podlega oddaleniu, choć nie wszystkie poglądy wyrażone przez Sąd Rejonowy zasługują na aprobatę.
Pozwany Bank w apelacji podniósł zarzuty naruszenia prawa materialnego, jak i zarzuty naruszenia prawa procesowego. Ponieważ prawidłowość zastosowania prawa materialnego może być właściwie oceniona jedynie w oparciu o prawidłowe ustalenie stanu faktycznego najpierw Sąd Okręgowy oceni zarzuty o charakterze procesowym przy czym ewentualne uchybienia w tym zakresie pozostają dla postępowania odwoławczego o tyle istotne, o ile miały one wpływ na wydane rozstrzygnięcie (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 marca 1997 r. II CKN 18/97, OSNC 1997/8/112).
Podkreślić należy, że stosownie do art. 233 § 1 k.p.c. Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Jeżeli z określonego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby nawet w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Tylko w przypadku wykazania, że brak jest powiązania, w świetle kryteriów wyżej wzmiankowanych, przyjętych wniosków z zebranym materiałem dowodowym, możliwe jest skuteczne podważenie oceny dowodów dokonanej przez Sąd (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 września 2002 r. IV CKN 1316/00, LEX nr 80273). Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że Sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem jedynie może być przeciwstawione uprawnieniu Sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów; nie jest natomiast wystarczające przekonanie strony o innej, niż przyjął Sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena Sądu (vide: wyroki Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2005 r. III CK 314/05 LEX nr 172176 i z 8 kwietnia 2009 r. II PK 261/08 LEX nr 707877). Postawienie zarzutu obrazy art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać na zaprezentowaniu przez skarżącego stanu faktycznego przyjętego na podstawie własnej oceny dowodów; skarżący może tylko wykazywać, posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi, że Sąd rażąco naruszył ustanowione w wymienionym przepisie zasady oceny wiarygodności i mocy dowodów i że naruszenie to miało wpływ na wynik sprawy (vide: wyroki Sądu Najwyższego z 14 stycznia 2000 r. I CKN 1169/99 oraz z 10 kwietnia 2000 r. V CKN 17/2000). W takim rozumieniu tego przepisu pozwany nie wykazał naruszenia przez Sąd pierwszej instancji art. 233 § 1 k.p.c..
Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, co pozwala Sądowi odwoławczemu na uznanie tej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia za własną.
Pozwany kwestionował abuzywność spornych postanowień umownych.
W apelacji zawarł liczne zarzuty podważające prawidłowość postępowania dowodowego, ale w ocenie Sądu II instancji dotyczą one nie tyle zasad oceny dowodów, co raczej kwestii oceny ustalonych faktów w kontekście prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego.
Okoliczność dotycząca zawarcia przez powodów umowy kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego, jak również zawartych w niej zapisów pozostaje bezsporna. Istotą sprawy jest natomiast interpretacja tych postanowień umownych w świetle powszechnie obowiązujących przepisów prawa materialnego. Ocena umowy pod kątem przesłanek zastosowania art. 385 1 k.c. nie odbywa się na podstawie art. 233 § 1 k.p.c., który dotyczy analizy materiału dowodowego sprawy na użytek zbudowania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Sąd Rejonowy prawidłowo zebrał i ocenił dowody na okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia.
Niezasadnym jawi się zarzut naruszenia art. 299 k.p.c. w zw. z art. 233 § 1 k.p.c.. Sąd Rejonowy zasadnie uznał zeznania powodów za wiarygodne, bowiem były spójne, logiczne i wewnętrznie niesprzeczne, a w konsekwencji oparł się na tych zeznaniach ustalając stan faktyczny. Sąd, na podstawie zasad logiki i doświadczenia życiowego, również zdobytego w trakcie rozpoznawania podobnych spraw, przyjął, że choć powodowie podpisali oświadczenia i umowę o kredyt hipoteczny, nie jest to równoznaczne z potwierdzeniem należytego wypełnienia obowiązku informacyjnego przez pozwany bank, przeprowadzenia rozmów informujących w sposób należyty o mechanizmach spłaty takich kredytów. Doświadczenie życiowe wskazuje bowiem, że wiele dokumentów dotyczących zawarcia umowy jest podpisywana bez rzetelnego wyjaśnienia. Nierzadko się zdarza, że konsumenci są stawiani w sytuacji, w której podpisują oświadczenia, stanowiące warunek zawarcia umowy. Strona pozwana nie przedstawiła żadnych środków dowodowych, które w jakikolwiek sposób mogłyby podważyć wiarygodność powodów. Strona pozwana zaniechała inicjatywy dowodowej w zakresie powołania na świadków osób, które w sposób bezpośredni uczestniczyły w procesie zawierania umowy kredytowej z powodami, i które mogłyby posłużyć wykazaniu innej wersji zdarzeń, aniżeli ta ustalona na podstawie zeznań powodów, które Sąd odwoławczy uznaje za wiarygodne i podziela poczynione na ich podstawie ustalenia.
Idąc dalej Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy ocenił dowód z protokołu zeznań świadka M. D. złożonych w innej sprawie.
Świadek D. nie uczestniczył w procesie zawierania spornej umowy przez powodów, więc nie mógł być wiarygodnym źródłem wiedzy na temat tego czy miał on realny wpływ na indywidualne uzgodnienie treści umowy, co w świetle art. 385 1 § 3 k.p.c. podlega ocenie i jest istotne z punktu widzenia abuzywności kwestionowanych klauzul. Zeznania świadka były ogólne i odnosiły się do procedur obowiązujących w banku, a zupełnie czym innym jest wykazanie, że w banku obowiązywały określone procedury kredytowe, a czym innym ustalenie, że rzeczywiście je w danej sprawie zastosowano. W związku z powyższym powołany środek dowodowy nie mógł stanowić przeciwdowodu w odniesieniu do uznanych za wiarygodne zeznań powodów.
Niezasadny jest również zarzut naruszenie prawa procesowego w postaci art. 327 1 § 1 k.p.c. Wbrew zastrzeżeniom apelacji Sąd Rejonowy w niniejszej sprawie wyjaśnił z jakich powodów i w oparciu o jakie dowody wyprowadził wnioski, które przesądziły o rozstrzygnięciu. Pisemne motywy zaskarżonego postanowienia umożliwiają odtworzenie rozumowania Sądu pierwszej instancji, które znalazło wyraz w jego sentencji i pozwalają na dokonanie kontroli instancyjnej przez sąd odwoławczy.
Należy również przypomnieć, że z
arzuty naruszenia przepisów postępowania, których skutkiem nie jest nieważność postępowania, wtedy mogą być skutecznie podniesione, gdy strona skarżąca wykaże, że zarzucane uchybienie miało wpływ na treść rozstrzygnięcia,
Sąd Okręgowy w pełni podziela przy tym stanowisko, że skoro uzasadnienie wyroku, mające wyjaśnić przyczyny, dla których orzeczenie zostało wydane, jest sporządzane już po wydaniu wyroku, to wynik sprawy nie może zależeć od tego, jak zostało ono napisane i czy zawiera wszystkie wymagane elementy. W konsekwencji zarzut naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c. może być usprawiedliwiony tylko w tych wyjątkowych przypadkach, w których treść uzasadnienia orzeczenia Sądu pierwszej instancji całkowicie uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do wydania orzeczenia (porównaj między innymi wyroki Sądu Najwyższego z: 27 czerwca 2001 r., II UKN 446/00, OSNP 2003, nr 7, poz. 182; 5 września 2001 r., I PKN 615/00, OSNP nr 15, poz. 352; 24 lutego 2006 r., II CSK 136/05; 24 sierpnia 2009 r., I PK 32/09; 16 października 2009 r., I UK 129/09; 8 czerwca 2010 r., I PK 29/10). W rozpoznawanej sprawie taka sytuacja jednak z całą pewnością nie zachodzi.
Biorąc pod uwagę, że Sąd Rejonowy uznał, że umowa łącząca strony jest nieważna, co skutkuje obowiązkiem zwrotu przez pozwanego wszystkich kwot uiszczonych przez powodów, nie ma potrzeby określenia zwrotu świadczeń za jaki okres trwania umowy dotyczy zasądzona kwota.
Za chybiony należy uznać zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. przez przyjęcie, że powód udowodnił swoje roszczenie, gdyż zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą sąd nie może dopuścić się obrazy tego przepisu, ponieważ odnosi się on do obowiązków stron, a nie do czynności sądu (por. wyrok SN z 23.05.2003 r., II CK 367/02). Wskazuje on jedynie na ciężar dowodu w znaczeniu procesowym, czyli obowiązek przedstawienia faktów i dowodów przez strony. Przepis ten nie stanowi natomiast podstawy wyrokowania sądu i nie może mieć wpływu na poprawność wydanego przez sąd rozstrzygnięcia.
Podobnie zarzut naruszenia art. 6 k.c. nie może odnosić się do prowadzenia postępowania dowodowego, oceny dowodów i ustalania faktów, co jest domeną prawa procesowego. Naruszenie art. 6 k.c. polega na przyjęciu przez sąd, że ciężar udowodnienia określonego faktu spoczywa na innej osobie niż wskazana w tym przepisie, co może w konsekwencji prowadzić do wydania orzeczenia niekorzystnego dla osoby, której dowód w rzeczywistości nie obciążał (podobnie wyr. SN z 29.4.2011 r., I CSK 517/10, L., oraz z 6.10.2010 r., II CNP 44/10, L.). Poprawne postawienie tego zarzutu wymaga wskazania, jaki jest właściwy rozkład ciężaru dowodu, do czego często konieczne będzie wskazanie innych przepisów prawa materialnego, z których rozkład ten wynika (podobnie, choć moim zdaniem zbyt kategorycznie, wyr. SN z 17.7.2009 r., IV CSK 83/09, L.), nie może zaś dotyczyć oceny czy powód udowodnił swoje roszczenia.
Chybionym jest zarzut naruszenia art. 366 k.p.c., zgodnie z którym wyrok prawomocny ma powagę rzeczy osądzonej tylko co do tego, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia, a ponadto tylko między tymi samymi stronami.
Przepis ten zakłada przedmiotową i podmiotową tożsamość dwóch orzeczeń i dopiero kumulacja tych elementów pozwala na stwierdzenie, że doszło do powtórnego wydania orzeczenia w tej samej sprawie. Chodzi nie tylko o tożsamość przedmiotu rozstrzygnięcia w obu sprawach (po raz pierwszy i później ponownie osądzonej), lecz również o tożsamość okoliczności faktycznych, z których wynika w jednej i drugiej sprawie roszczenie procesowe (post. SN z 18.1.2023 r., I CSK 4084/22, L.).
W konsekwencji moc wiążącą z perspektywy kolejnych postępowań uzyskują jedynie ustalenia dotyczące tego, o czym orzeczono w związku z podstawą sporu. Moc wiążąca orzeczenia nie rozciąga się natomiast na kwestie prejudycjalne, które sąd przesądził, dążąc do rozstrzygnięcia o żądaniu, i których rozstrzygnięcie znajduje się poza sentencją, jako element jej motywów. Treść uzasadnienia może natomiast służyć sprecyzowaniu rozstrzygnięcia zawartego w sentencji, a nie temu, by moc wiążącą orzeczenia rozciągać na kwestie pozostające poza sentencją. Zakresem prawomocności materialnej jest bowiem objęty tylko ostateczny wynik rozstrzygnięcia, a nie przesłanki, które do tego doprowadziły. Tego rodzaju zagadnienia mogą być przedmiotem odmiennego osądu w późniejszych procesach, dopóki nie zostaną objęte rozstrzygnięciem w sposób, który będzie wiązał kolejne sądy w dalszych postępowaniach (post. SN z 28.10.2022 r., I CSK 3143/22, L.).
W realiach przedmiotowej sprawy powyższa sytuacja nie zachodzi. W sposób bowiem oczywisty przedmiot sprawy II C 1693/10 Sądu Okręgowego w Łodzi był w sposób oczywisty odmienny (przesądzenie zasady odpowiedzialności odszkodowawczej pozwanego) od przedmiotu niniejszego postępowania (roszczenie o zapłatę).
Niezależnie od tego należy przypomnieć, że powagę rzeczy osądzonej ma w zasadzie tylko sentencja wyroku. Motywy nie wiążą sądu przy rozstrzyganiu sporu. Uzasadnienie służy do dokładnego wyjaśnienia sentencji wyroku, jeśli ona sama w sobie nie zawiera jasnego orzeczenia co do wszystkich elementów wyroku wskazanych w art. 366 k.p.c. (zob. orz. SN: z 17.3.1950 r., C 339/49, OSN 1951, Nr 3, poz. 65 i z 17.9.1957 r., I CO 20/57, L.; z 4.10.1963 r., I PR 470/63, OSNPG 1964, Nr 7, poz. 46; wyr. SN z 29.3.2006 r., II PK 163/05, L.). Z sentencji zaś wyroku wydanego w sprawie II C 1693/10 Sądu Okręgowego w Łodzi w żaden sposób nie da się wyprowadzić lansowanej przez pozwanego tezy o ustaleniu dalszego trwania przedmiotowej umowy ze stałym oprocentowaniem.
Nie naruszył również Sąd Rejonowy przepisów prawa materialnego.
Mimo podniesienia przez pozwanego licznych i rozbudowanych zarzutów apelacyjnych sprowadzają się one do kwestionowania prawidłowości uznania za abuzywne zapisów spornej umowy oraz wniosku, że po ich wyeliminowaniu sporna umowa nie może być w dalszym ciągu utrzymana w mocy. Zarzuty te okazały się jednak nietrafne.
Pozwany zarzucał, że Sąd I instancji naruszył art. 385 1 § 3 k.c. poprzez błędne przyjęcie, że sporne klauzule nie zostały indywidualnie uzgodnione. Przywołana regulacja wprost wskazuje, że nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu, co w szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. W świetle poczynionych ustaleń faktycznych należy podkreślić, że w żadnej mierze nie wykazano, aby z powodami negocjowano – lub chociażby omawiano – kwestionowane postanowienia umowne dotyczące mechanizmu indeksacji. Oceny tej nie zmienia fakt, że powodowie we wniosku kredytowym sami zaznaczyli opcję udzielenie kredytu w (...), jak również i to, że mieli chociażby potencjalną możliwość otrzymania kredytu stricte złotówkowego. Jednocześnie za całkowicie oderwane od sprawy należy uznać te twierdzenia z apelacji pozwanego, w których wskazuje, że strony indywidualnie uzgodniły treść harmonogramu spłat, w którym wskazana była wysokość kwoty kredytu, skoro ta wyrażona (...) ze względu na przyjęty mechanizm jego wypłaty – była jasna dopiero w momencie wypłaty ostatniej transzy kredytu.
Określenie przez kredytobiorcę będącego konsumentem we wniosku kredytowym pewnych parametrów produktów, z którego chciałby on docelowo skorzystać lub samo omówienie ich z doradcą, nie stanowi indywidualnego uzgodnienia postanowienia umowy w rozumieniu art. 385 1 § 3 k.p.c., albowiem na tym etapie procedury kredytowej nie istnieje jeszcze zapis, który mógłby podlegać negocjacjom. Dodatkowo Sąd zwraca uwagę, że czym innym jest wyrażenie chęci i woli przez konsumenta skorzystania z mechanizmu indeksacyjnego powiązanego z walutą franka szwajcarskiego, co ma miejsce we wniosku kredytowym, a czym innym jest faktyczne uzgodnienie z nim łączącej go z bankiem konkretnej klauzuli umownej. W niniejszej sprawie tego rodzaju uzgodnień/indywidualnych negocjacji nie wykazano, a w związku z tym trafnie Sąd I instancji przyjął, że nie doszło do indywidualnego uzgodnienia kwestionowanych zapisów. Nawet jeżeli konsument znał i rozumiał treść danego postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy, to zapis taki może być traktowany jako uzgodniony indywidualnie jedynie w sytuacji, gdy sformułowano go w toku negocjacji z konsumentem, czego w postępowaniu w żaden sposób nie wykazano.
Sąd prawidłowo ustalił, że w/w klauzule, które przewidują indeksację spornego kredytu walutą (...) w zakresie w jakim dotyczą wykorzystania do tego tabel kursowych pozwanego banku są klauzulami abuzywnymi. W tym miejscu Sąd Okręgowy wskazuje, że co do zasady należy opowiedzieć się za poglądem, że waloryzacja kredytu walutą obcą nie jest i nie była działaniem niedozwolonym, na co wskazuje chociażby aktualne brzmienie art. 69 ust. 2 pkt 4a) pr. bankowego, jednakże mechanizm waloryzacji (indeksacji) – w tym sposób kształtowania postanowień przeliczeniowych, tj. tzw. tabel walutowych banków – nie może w żaden sposób naruszać art. 385 1 k.c..
W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażono pogląd – który Sąd w niniejszym składzie podziela – że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (tak m.in. wyrok (...) z 18 listopada 2021 r., sygn. C-212/20, Legalis nr 2632867).
Zaznacza się także, że postanowienia umowne, które uzależniają warunki waloryzacji (indeksacji) świadczenia pieniężnego wyłączenie od woli banku są nieuczciwe, albowiem są przejawem wykorzystywania pozycji dominującej przedsiębiorcy i prowadzą do naruszenia równowagi kontraktowej. Jednocześnie oceny czy kredytobiorca miał zapewnioną taką możliwość należy dokonywać na chwilę zawarcia umowy (por. m.in. uchwałę Sądu Najwyższego (7) z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2).
Sąd odwoławczy nie ma wątpliwości, że powodowie na podstawie ukształtowanego w umowie stron mechanizmu indeksacji oraz zastosowanego w niej odesłania do tabel kursowych nie mieli zapewnionego właściwego standardu ochrony konsumenckiej. Przeliczanie kwoty kredytu na (...), jak i wyrażonych w harmonogramie spłat w tej walucie poszczególnych rat na PLN następowało na podstawie kursów ustalanych przez pozwanego i ogłaszanych w tabeli kursowej banku i to bez wskazania jakiegokolwiek obiektywnego miernika. W kontekście oceny abuzywności – a więc na moment zawierania umowy – powodowie nie mieli jakiejkolwiek, czy to na podstawie umowy lub regulaminu kredytu, wiedzy na temat sposobu tworzenia tabeli kredytowej. Nie wykazano także, aby w sposób pełny i rzetelny wyjaśniono im ten mechanizm w trakcie rozmowy z doradcą kredytowym.
W przedmiotowej sprawie odesłania do tabel kursowych banku są całkowicie nieweryfikowalne i blankietowe. Nie wskazano żadnych umownych ograniczeń w swobodzie kształtowania tabeli poprzez skonkretyzowanie mechanizmu ich tworzenia czy obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walut. Nie było również żadnych kryteriów pozwalających w sposób przewidywalny określić wysokość ciążącego na powodzie zobowiązania. W sytuacji, w której umowa w żaden sposób nie precyzuje parametrów, według których bank kształtuje kursy kupna/sprzedaży waluty, to należy przyjąć, że sposób tworzenia tabeli kursowej nie został określony, co stwarzało możliwość podejmowania działań dowolnych, a przez to co najmniej narażało interesy konsumentów i dobre obyczaje.
Mając powyższe na uwadze należało uznać, że bank miał pełną dowolność w kształtowaniu tabel i kursu (...), gdyż konsument nie tylko nie miał wpływu na poczynania banku, lecz nawet nie mógł w efektywny sposób sprawdzić, czy bank nie podejmuje działań zmierzających do jego pokrzywdzenia, np. niesprawiedliwie zawyżając kurs. Prowadziło to do zachwiania elementarnej równowagi kontraktowej stron i prowadziło do nieuzasadnionego uprzywilejowania banku w stosunku do kredytobiorcy (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 8 września 2016 r. w sprawie II CSK 750/15, LEX nr 2182659, z 27 lutego 2019 r. w sprawie II CSK 19/18, LEX nr 2626330, z 29 października 2019 r. w sprawie IV CSK 309/18, OSNC, z. 7-8 z 2020 r. poz. 64, z 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382/18, LEX nr 2771344).
Nawet jeśli w banku obowiązywały pewne procedury związane z ustalaniem kursu w tabelach walutowych, które z perspektywy przedsiębiorcy były jasne i obiektywne – czego jednak w niniejszym postępowaniu nie wykazano – to w żadnym stopniu nie wpływa to na ocenę abuzywności, albowiem ją przeprowadza się zawsze z perspektywy konsumenta i to z chwili zawarcia umowy.
Sąd Okręgowy nie ma wątpliwości, że w sprawie interesy powodów zostały naruszone ze względu na brak ograniczenia banku w kształtowaniu jego tabel kursowych. Kwotę kredytu i poszczególnych rat przeliczono bowiem po kursie publikowanym w tabelach walutowych pozwanego, które były tworzone bez wskazania jakiegokolwiek obiektywnego miernika, pozwalającego przewidzieć wysokość ciążącego na powodach zobowiązania. Postanowienia umowne, jako sformułowane ogólnikowo, nie pozwalały kredytobiorcom na samodzielne, jednoznaczne ustalenie wysokości zobowiązania na dzień jego wymagalności. Tego rodzaju klauzule uznać należy za nietransparentne, pozostawiające pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczające kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszające równorzędność stron (por. przywołane wyżej orzecznictwo SN).
W świetle powyższego, blankietowe klauzule przeliczeniowe odsyłające do kursu waluty ustalonego przez bank w jego tabelach należało uznać za abuzywne jako nietransparentne, pozostawiające pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczające kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszając równorzędność stron. Aktualnie jest to pogląd ugruntowany w orzecznictwie (por. powołane wyżej wyroki Sądu Najwyższego). Oceny tej nie zmieniałoby ustalenie, że kursy (...) stosowanego przez pozwanego nie odbiegają od kursów stosowanych w obrocie konsumenckim, opierających się na popycie i podaży, czy kursów publikowanych przez NBP, albowiem jest to okoliczność z zakresu wykonywania umowy, która jest nieistotna dla oceny abuzywności (por. art. 385 2 k.p.c.). Irrelewantna jest także okoliczność, że powodowie mogli by zawrzeć aneks do umowy, a po jego zawarciu, spłacać kredyt bezpośrednio w walucie waloryzacji ( (...)).
Jednocześnie ukształtowanie stosunku obligacyjnego, które ustanawia nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, co wyraża się w uzależnieniu wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta od swobodnej decyzji przedsiębiorcy. Takie ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego musi być uznane za znacząco naruszające równowagę stron i w konsekwencji rażąco naruszające interesy konsumenta.
Sąd odwoławczy podziela też argumentację Sądu Rejonowego, że samo złożenie oświadczenia o określonej treści przez kredytobiorcę nie prowadzi do uznania, że znał on i godził się na ryzyko związane z udzieleniem kredytu i to tym bardziej, że sposób wykonania przedkontraktowego obowiązku informacyjnego, który wynika z uznanych za wiarygodne zeznań powodów, przeczy treści oświadczenia. Kredyt waloryzowany kursem franka szwajcarskiego przedstawiono jako rozwiązanie bardziej korzystne niż kredyt w złotówkach. Powodów przekonywano wówczas, że kurs franka jako wyjątkowo stabilny i z zasady bezpieczny. W trakcie powyższych rozmów kredyt hipoteczny indeksowany do franka szwajcarskiego określano także jako powszechnie stosowane, standardowe rozwiązanie. W toku spotkania pracownik jedynie bardzo ogólnie przedstawił symulację spłaty raty i informację o ogólnych kosztach kredytu, w szczególności nie przedstawiono różnych wariantów spłaty w zależności od kursu i sposobu jego wyznaczenia przez bank. Przed zawarciem umowy powodowie nie zostali także poinformowani o szczegółach mechanizmu indeksacji (waloryzacji) kwoty spłaty kredytu i zasadach stosowanych w tym zakresie przez pozwaną. Nawet jeśli zwrócono uwagę na możliwości wahania kursów, to złożone oświadczenie nie może być uznane za miarodajne w sytuacji, gdy konsumenta w sposób pełny i rzetelny nie zapoznano ze specyfiką kredytu indeksowanego, a także potencjalnym – choć w 2004 r. jeszcze hipotetycznym, ale nie niemożliwym – ryzykiem wzrostu kursu (...) o 10% , 50% czy 100% i więcej. Konsument – posiadając nawet elementarną znajomość rynku finansowego – godząc się na wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu indeksacji, a przez to i ryzyka kursowego, winien znać i rozumieć skutki zaciągniętego zobowiązania i wpływ waloryzacji na zaciągnięte zobowiązanie. Czym innym jest bowiem przekazanie jakiejkolwiek informacji na temat ryzyka produktu, z którego konsumenta zamierza skorzystać, a czym innym przedstawienie tej informacji w sposób pełny i rzetelny. Ciężar dowodu w tym zakresie obciążał przedsiębiorcę, który temu obowiązkowi nie sprostał.
Z powyższych względów Sąd Okręgowy podzielił ocenę Sądu I instancji co do abuzywnego charakteru w/w klauzul umownych. Sąd nie podzielił argumentacji skarżącego, że jeśli odesłanie do tabel będzie uznane za abuzywne, to w mocy powinny zostać pozostałe części analizowanych zapisów. Jest to zapatrywanie nietrafne, ponieważ – o czym szerzej niżej – brak jest jakiejkolwiek możliwości, w szczególności brak jest przepisów normatywnych, do uzupełnienia powstałej w ten sposób luki w zakresie dotyczącym głównych świadczeń stron. Z tego względu nie można uznać za dopuszczalne częściowego tylko uznania za abuzywne kwestionowanych zapisów, ponieważ po wyeliminowaniu odesłania do tabel stają się one niestosowalne i ich utrzymanie byłoby tylko pozorne. Nie ma bowiem wskaźnika (miernika, kursu), który umożliwiałby dokonywanie właściwych przeliczeń, które służyłyby wykonywaniu umowy.
Mając powyższe na uwadze Sąd II instancji podzielił stanowisko Sądu Rejonowego co do abuzywności w/w zapisów umowy. Zarówno w świetle treści art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, jak i art. 385 1 § 1 k.c., klauzule te podlegały wyeliminowaniu z umowy kredytowej jako bezskuteczne ex lege i niewiążące pozwanych, a w związku z tym winny być traktowane jako nigdy nie istniejące (por. np. wyrok (...) z 21 grudnia 2016 r. w sprawie C-154/15, wyroki Sądu Najwyższego: z 27 lutego 2019 r. w sprawie II CSK 19/18, LEX nr 2626330 i z 27 listopada 2019 r. w sprawie II CSK 483/18, LEX nr 2744159 oraz uchwała Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21, OSNC, z. 9 z 2021 r. poz. 56).
Umowa – wbrew zapatrywaniom pozwanego – nie może obowiązywać po wyeliminowaniu z jej treści wcześniej omówionych zapisów niedozwolonych. W wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2 września 2021 r., C-932/19 (LEX nr 3215513 – tzw. wyrok węgierski), wskazano, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoi na przeszkodzie przepisom krajowym, które, w odniesieniu do umów kredytu zawartych z konsumentem, prowadzą do stwierdzenia nieważności warunku dotyczącego różnicy kursowej uznawanego za nieuczciwy i zobowiązują właściwy sąd krajowy do zastąpienia go przepisem prawa krajowego nakazującym stosowanie oficjalnego kursu wymiany, nie przewidując dla tego sądu możliwości uwzględnienia żądania zainteresowanego konsumenta, zmierzającego do unieważnienia umowy kredytu w całości, nawet jeśli ten sąd uznałby, że utrzymanie w mocy tej umowy byłoby sprzeczne z interesami konsumenta, zwłaszcza w świetle ryzyka kursowego, które konsument nadal ponosiłby na podstawie innego warunku umowy, pod warunkiem, że ten sam sąd jest jednak w stanie dokonać odpowiednich ustaleń w ramach wykonywania przysługujących mu suwerennych uprawnień w zakresie oceny dowodów, a wola wyrażona przez tego konsumenta nie może nad nimi przeważać oraz że zastosowanie środków przewidzianych przez te przepisy krajowe pozwala na przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej tego konsumenta, jaka istniałaby w braku tego nieuczciwego warunku.
Należy podkreślić, że w polskim porządku prawnym aktualnie brak jest jakichkolwiek przepisów powszechnie obowiązujących, które umożliwiałyby uregulowanie między stronami kwestii związanych z przeliczeniami walutowymi kredytu. Ustawodawca nie podjął się takiej regulacji ani w ustawie prawo bankowe, ani w szczególności w ustawie z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa antyspreadowa). Nie może tego rodzaju regulacji stanowić również art. 358 § 2 k.c., ze względu na fakt, że walutą, w której określono wysokość kapitału, w której kredyt wypłacono, i w której był on przez powódkę spłacany był złoty, strony łączyła w rzeczywistości umowa kredytu złotowego, a indeksacja walutowa została de facto zastrzeżona w umowie wyłącznie dla potrzeb rozliczeniowych, należało więc uznać, że przedmiotem zobowiązania nie jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, co uniemożliwia zastosowanie przywołanej regulacji.
W powołanej już wyżej sprawie C-19/20, (...) uznał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy zniechęcający cel tej dyrektywy jest realizowany przez przepisy krajowe, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Stoją jednak na przeszkodzie temu, by sąd usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany istoty tego warunku. Oznacza to, że aby w ogóle móc mówić o możliwości wypełnienia luki i utrzymania pozostałej części umowy w mocy, konieczne jest spełnienie dwóch warunków – zagrożenia interesów konsumenta (co zostało wykazane) oraz wola konsumenta co do utrzymania spornej umowy w mocy.
Powodowie w niniejszej sprawie podnosili zarzut nieważności całej umowy.
W ocenie Sądu Okręgowego ustalenie nieważności umowy nie krzywdzi powodów. Nadto wyeliminowanie klauzul indeksacyjnych i związanego z nimi ryzyka walutowego charakterystycznego dla podpisanej przez strony umowy jest równoznaczne z tak daleko idącym jej przekształceniem, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu – a to oznacza, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe.
Sąd Okręgowy zwraca także uwagę, że celem dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich jest nie tylko ochrona konsumentów, ale także sankcjonowanie nieuczciwych praktyk banków i przeciwdziałanie im. Zaakceptowanie stanowiska pozwanego i utrzymanie umowy w mocy przyczyniłoby się do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców, gdyż w przypadku zastosowania nielojalnego zapisu byliby oni chronieni przez sąd krajowy, który uzupełniałby umowę w niezbędnym zakresie, chroniąc interes banku. Oznacza to, że tego rodzaju sankcję odstraszającą przed stosowaniem nieuczciwych praktyk należy uznać za w pełni właściwą.
Wprawdzie art. 385 1 § 1 k.c. nie przewiduje sankcji nieważności całego stosunku prawnego w przypadku ujawnienia w jego treści klauzul abuzywnych, to jednak trzeba mieć na uwadze, że uznanie bezskuteczności klauzul odnoszących się do przeliczania waluty według kursu narzucanego jednostronnie przez bank, powoduje niemożliwość realizowania całej umowy. Skutek jest więc analogiczny do nieważności wynikającej z art. 58 § 1 k.c..
Nie naruszył wreszcie Sąd Rejonowy, orzekając o odsetkach, przepisu art. 481 k.c. w związku z art. 455 k.c.. Sąd Rejonowy w sposób prawidłowy i wyczerpujący wyłożył motywy i podstawy prawne swojego rozstrzygnięcia w tym zakresie. Sąd Okręgowy powyższy wywód w pełni akceptuje i przyjmuje za własny, nie ma więc potrzeby jego ponownego przytaczania.
Nie naruszył również Sąd Rejonowy przepisu art. 189 k.p.c..
Wbrew stanowisku pozwanego powód ma interes prawny, w rozumieniu art. 189 k.p.c., w wytoczeniu powództwa o ustalenie nieważności umowy. Interes taki występuje wówczas, gdy istnieje niepewność prawa lub stosunku prawnego z przyczyn faktycznych, bądź prawnych, którą jest w stanie usunąć sądowy wyrok ustalający, kończący istniejący już spór lub zapobiegający powstaniu takiego sporu w przyszłości. Zawarta przez strony umowa wygenerowała długoterminowy stosunek prawny. Powód spłacił pozwanemu w części wynikające z niego zobowiązanie. W tej sytuacji wyrok ustalający nieważność umowy przesądzi nie tylko możliwość domagania się przez nich zwrotu dalszych już spełnionych świadczeń, ale i brak obowiązku dalszego świadczenia na rzecz pozwanego, a więc zapobiegnie dalszemu sporowi o roszczenia pozwanego, wynikające z umowy. Wystąpienie z powództwem tylko o zapłatę nie zakończyłoby definitywnie sporu wynikłego wskutek zawarcia przez strony umowy kredytu, ponieważ nie rozstrzygnęłoby kwestii świadczeń przyszłych (niezapłaconych rat kredytowych).
Prawidłowym jest również rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego w zakresie odsetek od zasądzonych kwot. Sąd Okręgowy przyjmuje w tym zakresie za własny wywód Sądu Rejonowego, poczyniony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, nie ma więc potrzeby jego ponownego przytaczania.
Prawidłowym jest również rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego w zakresie kosztów procesu.
Przepis art. 98 k.p.c. kreuje zasadę zgodnie z którą strona przegrywająca sprawę zobowiązana jest do zwrotu stronie przeciwnej – na jej wniosek – kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw i celowej obrony (tzw. zasada odpowiedzialności za wynik procesu). Oznacza to, że o obowiązku zwrotów kosztów procesu decyduje ostateczny wynik sprawy. Powyższa zasada dotyczy wszystkich kosztów procesu niezbędnych do celowego dochodzenia praw i celowej obrony poniesionych przez stronę wygrywającą sprawę.
Kwestionowany przez skarżącego koszt opinii biegłego musi być uznany za celowy. Wszak to sam skarżący opierał linię swej obrony na twierdzeniu, że możliwym jest przewalutowanie salda kredytu. W związku z tym powodowie uprawnieni byli do złożenia wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego, zabezpieczając się przed ewentualnym podzieleniem przez Sąd Rejonowy stanowiska pozwanego.
Jednocześnie w sprawie nie zachodzą żadne szczególne okoliczności przewidziane przepisem art. 102 k.p.c., mogące uzasadniać nie obciążanie pozwanego obowiązkiem zwrotu powodom części należnych im kosztów procesu.
Bez znaczenia pozostaje również zgłoszony przez pozwanego zarzut zatrzymania.
Przed przystąpieniem do rozpoznania tego zarzutu należy rozważyć, czy umowa kredytu jest umową wzajemną.
Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę opowiada się za poglądem doktryny odrzucającym wzajemność umowy pożyczki (zob. S. Grzybowski, w: SPC, t. 3, cz. 2, s. 708; W. Popiołek, w: K. Pietrzykowski, Komentarz KC, t. 2, 2005, s. 536; M. Kostowski, w: Komentarz KC, t. 2, 1972, s. 1516; W. Czachórski, Zobowiązania, s. 452; J. Gudowski, w: Komentarz KC, t. 2, 2007, s. 381; T. Justyński, Relacja między art. 58 § 2 a art. 388 k.c., s. 102–103; T. Dybowski, A. Pyrzyńska, w: SPP, t. 5, 2006, s. 249). Z uwagi na podobieństwo kwalifikacja umowy kredytu w ramach podziału umów powinna być taka sama jak kwalifikacja umowy pożyczki.
Pogląd przeciwny, o wzajemnym charakterze umowy kredytu, także jest jednak obecny w doktrynie i orzecznictwie. Właściwa kwalifikacja umowy kredytu jest zaś kluczowa dla oceny możliwości powołania się na prawo zatrzymania. To uzasadnia konieczność przedstawienia argumentacji przemawiającej za powyższym stanowiskiem Sądu Okręgowego.
Z uwagi na podobieństwo cech umowy kredytu i umowy pożyczki oprocentowanej, punktem wyjścia będzie ocena charakteru umowy pożyczki oprocentowanej, która była przedmiotem szerszego zainteresowania przedstawicieli doktryny, co pozwala przeanalizować argumentację uzasadniającą konkurujące ze sobą poglądy o wzajemnym lub niewzajemnych jej charakterze. W tym miejscu wskazać trzeba, że różnice występujące pomiędzy umową pożyczki oprocentowanej a umową kredytu nie odnoszą się do takich elementów prawnej konstrukcji obu umów, które są istotne z punktu widzenia kwalifikacji umowy jako umowy wzajemnej. Różnice dotyczą zasadniczo kręgu podmiotów uprawnionych do udzielania kredytu (wyłącznie bank) i pożyczki, przedmiotu umowy (wyłącznie pieniądze w umowie kredytu, pieniądze lub rzeczy oznaczone tylko co do gatunku w umowie pożyczki), konieczności wskazania celu udzielonego kredytu. Nie są to zatem różnice mające znaczenie dla oceny, czy obie umowy kwalifikują się jako wzajemne.
Pożyczka może być również nieoprocentowana, Sąd Okręgowy przyjmuje jednak do porównania pożyczkę oprocentowaną, ta bowiem jest pobodnie jak kredyt umową odpłatną, co stanowi pierwszy (ale niewystarczający) warunek kwalifikacji jakiejkolwiek umowy jako umowy wzajemnej.
Art. 69 ust. 1 prawa bankowego stanowi, że przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.
Art. 720 § 1 k.c. stanowi, że przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości.
Obie umowy mają te same cechy istotne z punktu widzenia podziału na umowy wzajemne i niewzajemne. Umowę kredytu i umowę pożyczki oprocentowanej łączy:
- pierwotna konieczność postawienia kwoty pożyczki/kredytu do dyspozycji pożyczkobiorcy/kredytobiorcy,
- następczy obowiązek pożyczkobiorcy/kredytobiorcy zwrotu pożyczonego kapitału oraz zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z kapitału (odsetki lub w przypadku kredytu – odsetki i prowizja).
Jak już wspomniano, w doktrynie i orzecznictwie obecne są zarówno wypowiedzi o niewzajemnym charakterze umowy pożyczki, jak i wypowiedzi przeciwne. Wydaje się przy tym, że oba stanowiska łączy ostateczne odrzucenie teorii ekwiwalentności jako kryterium omawianego podziału umów, na rzecz przyjęcia kryterium w postaci pozostawania świadczeń stron względem siebie w stosunku wymiany (do ut des). Jednocześnie, mimo odwołania się do tego samego kryterium – stosunku wymiany, poszczególni autorzy dochodzą do skrajnie różnych wniosków.
Podkreślić trzeba, że odpłatność umowy nie jest wystarczająca do przyjęcia jej wzajemnego charakteru. Istotne jest bowiem ustalenie, czy rzeczywiście świadczenia obu stron pozostają w stosunku bezpośredniej wymiany, mając w pamięci to, że umowy wzajemne – także w ujęciu historycznym – mają doprowadzić do wymiany dóbr, a zatem są to par exellence akty obrotowe (por. R. Blicharski: Konstrukcja prawna zobowiązań wzajemnych, Transformacje Prawa Prywatnego 2/2020, s. 31 - 36. oraz tam powołana dalsza literatura przedmiotu). Aby odpowiedzieć na powyższe pytanie, należy w pierwszej kolejności właściwie zidentyfikować, co jest świadczeniem każdej ze stron umowy kredytu i umowy pożyczki oprocentowanej. Następnie dopiero można rozważyć, czy świadczenia te pozostają ze sobą w stosunku bezpośredniej wymiany.
Sąd Okręgowy w obecnym składzie przyjmuje za trafne stanowisko, iż pojęcie umowy wzajemnej w prawie polskim nie powinno być interpretowane wyłącznie na podstawie art. 487 § 2 k.c., w oderwaniu od dalszych przepisów szczególnych regulujących wykonanie i skutki wykonania zobowiązań wzajemnych (R. B., Konstrukcja prawna…, s. 34 i literatura powołana tamże w przypisie 64). Jakkolwiek bowiem przepisy art. 488 – 497 k.c. regulują jedynie skutki kwalifikacji umowy jako wzajemnej, to jednak trzeba mieć w pamięci, że przepisy te dostosowane zostały właśnie do szczególnych cech umów wzajemnych. Przyjąć trzeba, że racjonalny ustawodawca wprowadził powyższe przepisy szczególne, ponieważ uznał, że będą one w bardziej odpowiedni i bardziej sprawiedliwy sposób regulować wykonanie i skutki niewykonania umów wzajemnych, zapewniając lepszą ochronę usprawiedliwionym interesom każdego z wierzycieli (i zarazem dłużników) wzajemnych - z uwagi na szczególne cechy tego rodzaju umów. Rację ma zatem R. B., stwierdzając, że nie ma umowy wzajemnej, do której nie da się zastosować – choćby tylko potencjalnie – art. 488 – 497 k.c. Jeżeli zatem przepisy te nie nadają się do zastosowania do danej umowy, to w istocie nie jest ona umową wzajemną. Nie posiada bowiem takich cech, które uzasadniały wyodrębnienie szczególnego reżimu prawnego dla umów wzajemnych.
Wydaje się, że analiza charakteru umowy przez pryzmat przydatności przepisów o wykonaniu i skutkach niewykonania umów wzajemnych uznawana jest także przez Sąd Najwyższy za zabieg pomocny w procesie oceny charakteru prawnego konkretnego typu umowy - na przykład wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 października 2006 r. IV CSK 125/06, gdzie przedmiotem oceny był zarzut niezastosowania przez sąd II instancji przepisów o umowach wzajemnych do umowy ubezpieczenia. Podając wyczerpującą argumentacją na rzecz braku wzajemnego charakteru umowy ubezpieczenia Sąd Najwyższy wskazał m.in.:
„Nie bez znaczenia jest również argument, że w większości przepisy dotyczące wykonania i skutków niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych nie mogą znaleźć właściwego zastosowania („nie nadają się”) do umowy ubezpieczenia. Ani zatem treść przepisów, ani istotne cechy zobowiązania wynikającego z umowy ubezpieczenia, ani wreszcie charakter i skutki umów wzajemnych, nie stwarzają dostatecznych podstaw do uznania umowy ubezpieczenia za umowę wzajemną”.
Spojrzenie na umowę od strony przydatności przepisów działu III tytułu VII księgi III Kodeksu cywilnego do regulacji szczególnych zagadnień związanych z wykonaniem i niewykonaniem umowy wzajemnej, może zatem ułatwić lub zweryfikować trafność kwalifikacji danego typu umowy w ramach podziału na umowy wzajemne i umowy odpłatne niewzajemne. Skoro uchwalono odrębne przepisy regulujące wykonanie i skutki niewykonania umów wzajemnych, to ustalenie, że przepisy te nie nadają się, nie są dostosowane do danego typu umowy, powinny skłonić sąd co najmniej do ponownej pogłębionej analizy, czy rzeczywiście trafna jest kwalifikacja takiej nieprzystającej do ww. reżimu prawnego umowy do kategorii umów wzajemnych.
Przechodząc do ustalenia, jakie są świadczenia obu stron umowy kredytu, Sąd Okręgowy uznaje za błędne stanowisko, jakoby świadczeniem banku było znoszenie braku kapitału lub powstrzymywanie się przez czas określony w umowie od dochodzenia zwrotu kapitału.
Tak, jak w umowie pożyczki świadczeniem obu stron – najpierw pożyczkodawcy, następnie pożyczkobiorcy - jest przeniesienie własności pieniędzy lub innych rzeczy określonych tylko co do rodzaju, tak w umowie kredytu świadczeniem banku jest oddanie do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwoty środków pieniężnych. Bank świadczy pieniądze, co nie powinno budzić wątpliwości na tle art. 69 ust. 1 pr. bankowego. Również świadczenie kredytobiorcy sprowadza się do świadczenia pieniężnego – spłaty czyli zwrotu kapitału oraz zapłaty wynagrodzenia (odsetek i prowizji) - w określonych umową terminach.
To tak wyrażone świadczenia obu stron należy poddać testowi na pozostawanie ze sobą w stosunku wymiany. Słuszne jest jednocześnie stanowisko doktryny (S. G., (...) prawa cywilnego, t. III, cz. 2, 1976, s. 708, A. S., O umowie pożyczki, PiP 1964, z. 7, s. 33, R. B., Konstrukcja prawna…, s. 35), że nie chodzi o wymianę w sensie ekonomicznym (wymianę szeroko pojętych korzyści), wówczas bowiem każdą umowę odpłatną należałoby uznać za wzajemną, lecz o wymianę w ujęciu jurydycznym. Słusznie zatem wskazuje R. B. (Konstrukcja prawna…, s. 35 i 48), że nieporozumieniem jest mówienie o wymianie ryzyka (umowa ubezpieczenia) lub czasu (pożyczka) na dobro lub usługę. Trafnie krytykuje on również porównywanie pożyczki do umowy najmu, na potrzeby uzasadnienia stanowiska o wzajemnych charakterze tej pierwszej, przypominając że w umowie najmu oddanie rzeczy do używania jest odpowiednikiem czynszu (s. 44 i 49), dochodzi zatem do wymiany dwóch różnorodzajowych świadczeń. W umowie pożyczki oprocentowanej (i identycznie w umowie kredytu), obie strony świadczą zaś pieniądze – w różnym czasie. Mamy tu zatem do czynienia z kapitałem jako przedmiotem świadczenia najpierw jednej, a potem drugiej strony, z tym zastrzeżeniem, że kapitał jest zwracany z nadwyżką, stanowiącą wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Nie jest on jednak wymieniany na inne świadczenie. Relacja bezpośredniej wymiany dóbr tutaj nie zachodzi (wymiana w tym rozumieniu zasadniczo obejmuje wymianę różniących się od siebie świadczeń).
Gdy prześledzi się przepisy art. 488 – 497 k.c., to widać że zasadniczo nie przystają one do umowy kredytu ani pożyczki. Art. 488 k.c. jest wyłączony przez samą istotę umowy kredytu i pożyczki. Przewidziana w art. 490 k.c. możliwość powstrzymania się ze świadczeniem także jest nieprzydatna, istnieją natomiast odrębne uregulowania dopasowane do szczególnego charakteru tych dwóch umów (art. 721 k.c. – możliwość odstąpienia od umowy pożyczki, art. 70 i art. 75 pr. bankowego – zdolność kredytowa i uprawnienia banku w razie jej utraty). Wątpliwa jest przydatność art. 492 k.c. Zastosowania do umowy pożyczki ani do umowy kredytu nie znajdą ponadto art. 493 - 495 k.c..
Widoczna jest również nieprzystawalność przepisów o zatrzymaniu, a jednocześnie usprawiedliwione interesy obu stron w przypadku nieważności umowy kredytu chroni instytucja potrącenia. Zatrzymanie spełnia swoją funkcję tam, gdzie świadczenia są różnorodzajowe i z tego powodu wierzytelności obu stron nie nadają się do potrącenia (art. 496 i 496 k.c. oraz art. 461 k.c.).
Reasumując Sąd Okręgowy uznaje za słuszny pogląd, zgodnie z którym umowa kredytu nie jest umową wzajemną. To wyklucza zastosowanie do niej art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. wprost. Rozważyć zatem trzeba możliwość sięgnięcia do tych przepisów w drodze analogii.
W uzasadnieniu uchwały z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, Sąd Najwyższy wyraził stanowisko, iż kredytodawca może skorzystać z prawa zatrzymania w celu uniknięcia zagrożeń związanych z niewypłacalnością kredytobiorcy (konsumenta). Sąd Najwyższy uznał, że obowiązek zwrotu kapitału jest czymś więcej niż zobowiązanie do świadczenia wzajemnego, ma charakter bardziej podstawowy niż obowiązek zapłaty oprocentowania. Stanowisko to zostało powtórzone w uchwale składu 7 sędziów SN z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, przy czym – jako pogląd wyrażony w uzasadnieniu – nie ma mocy zasady prawnej, ta bowiem zastrzeżona jest wyłącznie dla sentencji uchwały.
W ocenie Sądu Okręgowego, powyższe stanowisko Sądu Najwyższego jest błędne; prawa zatrzymania nie można stosować do umowy kredytu również w drodze analogii.
Przepisy działu III „Wykonanie i skutki niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych”, zawarte w tytule VII księgi III ( (...)) Kodeksu cywilnego mają charakter przepisów szczególnych w stosunku do przepisów działu I „Wykonanie zobowiązań” oraz działu II „Skutki niewykonania zobowiązań”. Dział III rozpoczyna art. 487 § 1, zgodnie z którym wykonanie i skutki niewykonania zobowiązań wzajemnych podlegają przepisom działów poprzedzających niniejszego tytułu, o ile przepisy działu niniejszego nie stanowią inaczej. Tym samym jasno ustawiona została relacja między przepisami ogólnymi (działy I i II) dotyczącymi umów w ogólności oraz przepisami o charakterze lex specialis (dział III), wprowadzonymi z uwagi na szczególne cechy umów wzajemnych. Nie wydaje się zatem poprawne rozciąganie przepisów działu III na umowy niewzajemne.
Ponadto, sięganie po analogię prawną powinno następować wówczas, gdy zachodzi potrzeba rozwiązania (regulacji) danego zagadnienia prawnego, a istnieje luka prawna i jednocześnie istnieją przepisy regulujące zagadnienia podobne, które mogą być przydatne do rozwiązania problemu nieuregulowanego wprost ustawą.
W ocenie Sądu Okręgowego w przypadku umowy kredytu nie zachodzą powyższe przesłanki warunkujące możliwość rozważenia zastosowania przepisów o zatrzymaniu per analogiam. Sytuacja prawna obu stron nieważnej umowy kredytu jest bowiem dostatecznie unormowana innymi przepisami, Sąd Okręgowy nie dostrzega tu luki prawnej, która wymagałaby uzupełnienia w drodze analogii.
Jak wskazuje się w doktrynie (T. Wiśniewski, Prawo zatrzymania w Kodeksie cywilnym, Warszawa 1999, s. 125): „Zatrzymanie jest szczególnym środkiem zabezpieczenia określonych ustawowo wierzytelności. Celem tego środka zabezpieczającego jest skłonienie dłużnika wzajemnego, aby roszczenie zaspokoił lub je zabezpieczył. Praktyka wskazuje, że w razie skutecznego powołania się na prawo zatrzymania częstokroć, jeżeli nawet nie najczęściej, dochodzi do efektywnego wykonania zobowiązania przez adresata tego rodzaju zarzutu.”
W istocie, w zarzucie zatrzymania chodzi o to, aby w sytuacji wzajemnych roszczeń, każdy z wierzycieli spełniając swój dług odzyskał także swoją wierzytelność. Spełnienie obu świadczeń prowadzi do umorzenia obu długów, które nie nadają się do umorzenia przez potrącenie.
Taki skutek w przypadku wzajemnie przysługujących wierzytelności pieniężnych można natomiast uzyskać poprzez skorzystanie z potrącenia.
W ocenie Sądu Okręgowego, roszczenie banku o zwrot kapitału nie jest – w ujęciu prawnym - czymś więcej niż roszczenie o zwrot świadczenia z umowy wzajemnej. Roszczenie banku o zwrot kapitału nie jest także czymś więcej w ujęciu prawnym (i nie zawsze będzie czymś więcej w ujęciu ekonomicznym) niż roszczenie kredytobiorcy o zwrot tego, co sam świadczył na podstawie nieważnej umowy.
Tym, co odróżnia rozliczenia nieważnej umowy kredytu, w której roszczenia restytucyjne przysługują obu stronom od nieważnej umowy wzajemnej, jest dopuszczalność dokonania potrącenia w pierwszym przypadku przez dowolną stronę nieważnej umowy i brak takiej możliwości w drugim przypadku ze względu na różnorodzajowość świadczeń.
Na marginesie, zatrzymanie w umowie wzajemnej jest uprawnieniem symetrycznym, może się na nie powołać każda ze stron. Gdyby więc miało znaleźć zastosowanie do umowy kredytu w drodze analogii z art. 496 i 497 k.c., to także musiałoby być przyznane obu stronom.
Ochrona banku przed niewypłacalnością konsumenta nie jest dostatecznym argumentem do stosowania zatrzymania per analogiam. Gdyby kierować się przesłanką niewypłacalności dłużnika, to można by rozszerzyć stosowanie prawa zatrzymania na prawie każdy stosunek cywilny, w którym wypłacalność jednej ze stron może być zagrożona. Tymczasem, z woli ustawodawcy stosowanie zatrzymania ograniczono do określonych w ustawie przypadków.
Jednocześnie bank ma skuteczne instrumenty, aby chronić się przed niewypłacalnością konsumenta: potrącenie obu wierzytelności, a w pozostałym zakresie - gdyby wierzytelność banku była wyższa – wniosek o zabezpieczenie roszczenia w trybie przepisów kodeksu postępowania cywilnego, w szczególności przez ustanowienie hipoteki na nieruchomości, na której ustanowiono hipotekę zabezpieczającą nieważną umowę kredytu.
Zasadniczym problemem, przed jakim stoją banki w sporach takich, jak niniejszy, nie jest zatem kwestia niewypłacalności konsumentów.
Podsumowując, nie istnieją względy, które nakazywałyby stosować per analogiam przepisy o zarzucie zatrzymania do rozliczenia nieważnej umowy kredytu. W przypadku nieważności umowy kredytu podlegające zwrotowi świadczenia obu stron polegają wyłącznie na świadczeniu pieniędzy. Skoro zaś każdej ze stron służy wierzytelność pieniężna, to interes każdej z nich dostatecznie zabezpiecza potrącenie. W umowie wzajemnej natomiast wymiana dóbr zakłada różnorodzajowość przedmiotów świadczeń obu stron, co wyklucza potrącenie. Brak możliwości potrącania świadczeń wydaje się być istotną przyczyną ustanowienia prawa zatrzymania w określonych ustawą przypadkach, gdy ustawodawca uznał konieczność zapewnienia dodatkowej ochrony dłużnikowi, który pozostaje jednocześnie wierzycielem swojego wierzyciela zaś przedmiot obu wierzytelności wyklucza potrącenie (art. 461 i art. 496-497 k.c.). Sąd nie widzi podstaw, aby rozciągać hipotezy norm prawnych wyrażonych w tych przepisach na okoliczności nie objęte hipotezą.
Trudno ponadto wyobrazić sobie, jak w praktyce miałaby wyglądać realizacja zatrzymania na etapie wykonania wyroku, gdyby zarzut zatrzymania traktować poważnie, jako mający doprowadzić do równoczesnej wymiany świadczeń pieniężnych konsumenta i banku. Można też mieć wątpliwości, czy pozostaje zgodne z zasadą efektywnej ochrony konsumentów towarzyszące prawu zatrzymania założenie, że konsument musi ponownie zgromadzić całą kwotę kapitału, niezależnie od tego jaką kwotę już spłacił, aby skutecznie dochodzić od banku zwrotu nienależnych świadczeń. W ocenie Sądu Okręgowego, trudno byłoby wytłumaczyć, dlaczego przykładowo konsument, który spłacił do banku 500.000 zł z kredytu w wysokości 600.000 zł, ma obowiązek zgromadzenia (lub co najmniej zabezpieczenia) dodatkowych 600.000 zł, podczas gdy sens rozliczeń pomiędzy stronami (i ostateczny cel) sprowadza się do konieczności zwrotu bankowi pozostałych 100.000 zł zadłużenia i uwolnienia się konsumenta od dalej idących zobowiązań, a więc de facto do potrącenia i zapłaty pozostałej różnicy na rzecz wierzyciela wyższej wierzytelności.
W rzeczywistości zatrzymanie i tak byłoby „wstępem” do potrącenia. Powstaje zatem pytanie, jakie istotne cele miałaby realizować analogia z prawa zatrzymania, skoro faktycznie rozliczenie nastąpiłoby przez potrącenie dokonane przez jedną lub drugą stroną.
W przekonaniu Sądu Okręgowego, zarzut zatrzymania nie powinien natomiast być wykorzystywany do innych celów, np. procesowej lub podatkowej strategii pozwanych banków. Nie taka jest jego rola. Zarzut zatrzymania nie jest także przydatny do obejścia stanu przedawnienia wierzytelności pozwanego.
Zarzut zatrzymania zgłoszony w tej sprawie przez pozwanego należy zatem uznać za niedopuszczalny.
Z tych wszystkich przyczyn apelacja podlegała oddaleniu a to na podstawie przepisu art. 385 k.p.c..
Zważywszy na wynik kontroli instancyjnej Sąd Okręgowy o kosztach postępowania apelacyjnego orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 i w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tj. Dz. U. 2023 r. poz. 1935) i zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 2.700 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu apelacyjnym.
Biorąc pod uwagę stopień zawiłości sprawy oraz nakład pracy pełnomocnika powodów i jego wkład pracy w przyczynienie się do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności fakt, iż w toku postępowania apelacyjnego nie było prowadzone postępowanie dowodowe, zaś apelacja została rozpoznana na jednym terminie rozprawy, brak było podstaw do ustalenia wysokości wynagrodzenia pełnomocnika powodów w wysokości innej niż minimalna, przewidziana przepisami wyżej wskazanego rozporządzenia.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: