III Ca 415/22 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-03-12
Sygnatura akt III Ca 415/22
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 30 listopada 2018 roku w sprawie II C 656/14 z powództwa A. S. i D. P. przeciwko Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu z siedzibą w W. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi:
- -
-
w punkcie pierwszym zasądził od Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego z siedzibą w W. na rzecz A. S. i D. P. w częściach równych:
a) kwotę 3 411,45 zł tytułem odszkodowania,
b) odsetki ustawowe od kwoty 1 500 zł za okres od dnia 25 lipca 2011 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku i odsetki ustawowe za opóźnienie za okres od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty,
c) odsetki ustawowe od kwoty 1 911,45 zł za okres od dnia 1 czerwca 2012 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku i odsetki ustawowe za opóźnienie za okres od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty;
- -
-
w punkcie drugim umorzył postępowanie w zakresie następujących żądań:
a) ustalenia odpowiedzialności pozwanego za skutki wypadku z dnia 14 września 2010 roku mogące ujawnić się u J. S. w przyszłości,
b) renty na zwiększone potrzeby,
c) zadośćuczynienia co do kwoty 12 500 zł,
d) odszkodowania co do kwoty 1 830,50 zł;
- -
-
w punkcie trzecim oddalił powództwo w pozostałej części;
- -
-
w punkcie czwartym nie obciążył powódek kosztami procesu.
Na powyższy wyrok apelację złożył pozwany zaskarżając go w części zasądzającej od pozwanego Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego na rzecz powódek A. S. i D. P. w częściach równych kwotę 2 413,95 zł tytułem odszkodowania wraz z:
- -
-
odsetkami ustawowymi od kwoty 1 500 zł za okres od dnia 25 lipca 2011 r. do dnia 31 grudnia 2015 f. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie za okres od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty,
- -
-
odsetkami ustawowymi od kwoty 913,95 zł za okres od dnia 1 czerwca 2012 r. do dnia 31 grudnia 2015 r. i odsetkami ustawowymi za opóźnienie za okres od dnia 1 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty (pkt 1.a, 1.b i 1.c wyroku),
oraz w części rozstrzygającej o kosztach procesu w pkt 3 wyroku.
Zaskarżonemu wyrokowi pozwany postawił następujące zarzuty:
-
-
w zakresie przyczynienia:
1. naruszenia przepisu prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie przez Sąd I instancji sposób przekraczający granicę swobodnej ich oceny oraz w sposób niewszechstronny, wybiórczy i sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego polegający na tym, że:
- -
-
Sąd I instancji błędnie ocenił dowód z opinii biegłego z zakresu techniki samochodowej ruchu drogowego i nadał zbyt małe znaczenie zachowaniu się poszkodowanego, polegającemu na tym, że poszkodowany J. S. naruszył zasadę zachowania szczególnej ostrożności podczas przechodzenia przez jezdnię w miejscu do tego niewyznaczonym i nie ustąpił pierwszeństwa pojazdowi marki S. przyjmując, że stopień jego przyczynienia się do powstania szkody wyniósł 10% podczas gdy stopień przyczynienia się poszkodowanego winien wynieść co najmniej 50%, co zostało potwierdzone w zebranym materiale dowodowym, a w szczególności w opinii pierwotnej oraz uzupełniającej biegłego z zakresu techniki samochodowej i ruchu drogowego, w których wskazano, że zachowanie poszkodowanego stanowiło bezpośrednią przyczynę wypadku;
- -
-
Sąd I instancji bezpodstawnie przyjął, iż ocena biegłego, co do stopnia przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody nie jest dla niego wiążąca podczas gdy opinia była sporządzona rzetelnie, fachowo i nie ma podstaw do zakwestionowania wniosków biegłego w zakresie zachowania się na drodze poszkodowanego J. S.;
a powyższe skutkowało błędnym ustaleniem stanu faktycznego w zakresie przebiegu zdarzenia jak i przyczynienia się poszkodowanego J. S.;
2. naruszenia prawa materialnego, tj. art. 361 § 1 k.c. w zw. z art. 362 k.c. oraz art. 6 k.c. poprzez błędne uznanie, że poszkodowany przyczynił się do powstania szkody jedynie w 10% podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w tym opinii biegłego z zakresu techniki samochodowej jednoznacznie wynika, że przyczynił się on w co najmniej 50%, a nieprawidłowe zachowanie poszkodowanego polegające na przekroczeniu jezdni w miejscu do tego niewyznaczonym pozostawało w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem i stanowiło istotną przyczynę wystąpienia szkody u poszkodowanego;
3. naruszenia prawa materialnego, tj. art. 362 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i ustalenie, że poszkodowany przyczynił się do zaistnienia zdarzenia oraz poniesionej szkody w 10% podczas, gdy w sprawie, zważywszy na zebrany materiał dowodowy, należało przyjąć zakres przyczynienia się poszkodowanego do zaistnienia wypadku i zwiększenia rozmiarów szkody w stopniu wynoszącym co najmniej 50%;
-
-
w zakresie wysokości odszkodowania:
4. naruszenia prawa materialnego, tj. art. 444 § 1 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że J. S. wymagał opieki w wymiarze 19 tygodni podczas gdy ze zgromadzonego sprawie materiału dowodowego wynika, że w związku z wypadkiem wymagał on opieki w mniejszym wymiarze tj. od kilku do kilkunastu tygodni, a ponadto Sąd przyjmując maksymalny wymiar opieki nie wziął pod uwagę, że J. S. był osobą cierpiącą na wiele chorób samoistnych i już z tego tylko powodu wymagał pomocy osób trzecich, a w związku z wypadkiem doznał długotrwałego uszczerbku na zdrowiu w wysokości jedynie 1%, co w konsekwencji skutkowało niewłaściwym zmiarkowaniem wysokości odszkodowania i zasądzeniem odszkodowania w znacząco wygórowanej wysokości;
5. naruszenia przepisu prawa procesowego, tj. art. 233 § 1 k.p.c. przez dokonanie przez Sąd I instancji oceny dowodów w sposób przekraczający granicę swobodnej ich oceny oraz w sposób niewszechstronny i nielogiczny polegający na tym, że Sąd I instancji całkowicie pominął okoliczność, iż jak wnika z opinii biegłego z zakresu chirurgii powód doznał jedynie 1% uszczerbku na zdrowiu, a opieki wymagał przez okres od kilku do maksymalnie kilkunastu tygodni choć dokładny okres jest trudny do oszacowania wskutek braków w dokumentacji medycznej, a z opinii biegłego neurologa wynikało, ze okres ten wyniósł maksymalnie 3 tygodnie, a więc przyjęcie maksymalnego wymiaru opieki w wysokości 19 tygodni było nieprawidłowe.
-
-
w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu:
6. naruszenia prawa procesowego, tj. art. 102 k.p.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, bowiem w niniejszej sprawie nie zachodzą szczególnie uzasadnione wypadki przemawiające za odstąpieniem od obciążania strony powodowej kosztami procesu,
7. naruszenia prawa procesowego, tj. art. 100 k.p.c. poprzez niezastosowanie zasady stosunkowego rozdzielenia kosztów i odstąpienie od obciążania kosztami procesu strony powodowej podczas gdy nie istniały przesłanki do odstąpienia od obciążania kosztami strony powodowej, tym bardziej, że przegrała ona proces aż w 94%.
W związku z powyższym pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części oraz zasądzenie od powódek na rzecz pozwanego kosztów postępowania przed Sądem I i II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja pozwanego nie jest zasadna, podlega oddaleniu.
Zdaniem Sądu Okręgowego, wyrok Sądu Rejonowego w zaskarżonej części jest prawidłowy. Podniesione przez apelującego zarzuty nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Okręgowy podziela zarówno ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I instancji i przyjmuje je, jako własne, jak i dokonaną ocenę prawną.
W przedmiotowej sprawie Sąd I instancji prawidłowo ustalił zakres przyczynienia się poszkodowanego J. S. do wypadku, któremu uległ w dniu 14 września 2010 roku.
W pierwszej kolejności za nietrafny należy uznać podniesiony przez skarżącego zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w sytuacji, gdy podnoszone w tym zarzucie kwestie w rzeczywistości nie tyle zmierzały do zmiany ustaleń faktycznych lecz do dokonania zmiany oceny prawnej tych ustaleń. Przepis art. 233 § 1 k.p.c. statuuje zaś zasady oceny wiarygodności i mocy dowodów tj. rozstrzygania kwestii spornych w warunkach niezawisłości, na podstawie własnego przekonania sędziego, przy uwzględnieniu całokształtu zebranego materiału (vide: wyrok SN z 16.02.1996 r., II CRN 173/95, LEX nr 1635264). Skarżący natomiast nie kwestionował wiarygodności, prawidłowości, czy też rzetelności wniosków opinii biegłego z zakresu mechaniki samochodowej, które w całości znalazły odzwierciedlenie w dokonywanych przez Sąd I instancji ustaleniach faktycznych, a jedynie skutki prawne, jakie z wniosków opinii biegłego zdaniem skarżącego wynikały. W tym miejscu należy więc przypomnieć, iż biegły nie jest uprawniony do dokonywania ocen prawnych, rolą biegłego nie jest rozstrzyganie zagadnień prawnych, a jedynie naświetlenie wyjaśnianych okoliczności z punktu widzenia wiadomości specjalnych, przy uwzględnieniu zebranego i udostępnionego mu materiału sprawy. W przedmiotowej sprawie biegły zrekonstruował przebieg wypadku i dokonał oceny zachowania uczestników ruchu drogowego przez pryzmat zasad ruchu drogowego, ich zachowania na drodze, możliwości uniknięcia wypadku, do czego niewątpliwie niezbędne były wiadomości specjalne. Podnoszona zaś przez skarżącego kwestia ustalenia stopnia przyczynienia się uczestników zdarzenia drogowego do wypadku pozostaje już poza zakresem uprawnień biegłego, gdyż polega ona na ocenie ustalonych okoliczności, a w szczególności stopnia winy obu stron, związana jest więc z nadaniem znaczenia ustalonym faktom. Nadanie natomiast określonego znaczenia ustalonym faktom, dokonanie oceny tych okoliczności bądź pominięcie ich jako nieistotnych na etapie rozstrzygania sprawy odnosi się już do przyporządkowania (podciągnięcia) stanu faktycznego pod ogólną normę (regułę) prawną czyli subsumpcji określonej normy prawnej tj. stosowania prawa materialnego i nie ma żadnego związku ze stosowaniem do oceny wiarygodności i mocy dowodów (w kontekście dokonywanych ustaleń faktycznych) w/w przepisów. Wnioski wyciągnięte ze wskazanych ustaleń i kwestionowane przez skarżącego podlegają więc ocenie w kontekście zgłoszonych zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., należy uznać za bezzasadny.
Podniesione jednak przez pozwanego zarzuty naruszenia przepisów prawa materialnego tj. art. 361 § 1 k.c. w zw. z art. 362 k.c. w zw. z art. 6 k.c. i art. 362 k.c. również nie zasługują na uwzględnienie.
Na wstępie należy odnieść się do przywołanego w zarzutach naruszenia art. 6 k.c. Powołany przepis tj. art. 6 k.c. statuuje jedynie zasadę rozkładu ciężaru dowodu w procesie, a nie kwestie związane z oceną, czy strona zaoferowała materiał dowodowy umożliwiający wykazanie okoliczności ją obciążających, z których wywodzi korzystne dla siebie skutki prawne. Sformułowana w przywołanym przepisie reguła rozkładu ciężaru dowodu w sporze cywilnoprawnym ma na celu wyłącznie wskazanie, kogo obciążają skutki niepowodzenia procesu dowodzenia. O tym zaś, co strona powinna udowodnić w konkretnym procesie decydują przede wszystkim: przedmiot sporu, prawo materialne regulujące określone stosunki prawne i prawo procesowe normujące zasady postępowania dowodowego (vide: wyrok SA w Warszawie z 22.01.2020 r., I ACa 295/19, LEX nr 2825703). W zgłoszonym zarzucie powyższych kwestii zaś skarżący nie kwestionował de facto analizując okoliczności zdarzenia pod kątem przesłanek wskazanych w art. 362 k.c. Należy zaś podkreślić, iż w przedmiotowej sprawie zgodnie z zasadą rozkładu ciężaru dowodu w procesie, to na pozwanym – jako stronie wywodzącej skutki prawne korzystne dla siebie, spoczywał obowiązek udowodnienia zarówno przyczynienia się do nastąpienia zdarzenia szkodzącego, jak i zakresu tego przyczynienia – gdyż zwalniał pozwanego z odpowiedzialności cywilnej, względnie ją ograniczał.
Przechodząc do oceny prawidłowości zastosowania art. 362 k.c. należy podkreślić, iż w przedmiotowej sprawie nie budziło wątpliwości przyczynienie się poszkodowanego do wypadku, na skutek którego został poszkodowany – kwestią sporną był wyłącznie rozmiar tego przyczynienia w okolicznościach danej sprawy. Opinia biegłego z zakresu mechaniki samochodowej potwierdzała bowiem obiektywną możliwość uniknięcia potrącenia J. S. przez kierującego pojazdem marki S. przy właściwej obserwacji przedpola drogi i podjęciu manewrów obronnych, co potwierdzało odpowiedzialność pozwanego za skutki wypadku i wskazywało na niezasadność podniesionego zarzutu naruszenia art. 361 § 1 k.c. ( obrażenia poszkodowanego były bowiem normalnym następstwem niewdrożenia przez kierującego pojazdem awaryjnego hamowania we właściwym momencie), jak i nieprawidłowe zachowanie się poszkodowanego, który swoim zachowaniem naruszył szczególną zasadę ostrożności nie ustępując pierwszeństwa pojazdowi marki S., co uprawniało Sąd I instancji w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania do jego obniżenia ze względu na jego przyczynienie się poszkodowanego do szkody (art. 362 k.c.). Decyzja o obniżeniu odszkodowania jest uprawnieniem sądu, a rozważenie wszystkich okoliczności, in casu, w wyniku oceny konkretnej i zindywidualizowanej - jego powinnością (np. wyroki SN: z 29 października 2008 r., IV CSK 243/08, Lex nr 590267; z 17 czerwca 2009 r., IV CSK 84/09, Lex nr 818614; z 19 listopada 2009 r., IV CSK 241/09, Lex nr 677896). W konsekwencji ocena stopnia przyczynienia się poszkodowanego do powstania szkody, a także odstąpienie od zmniejszenia odszkodowania z uwagi na przyczynienie stanowi uprawnienie Sądu meriti, które można zakwestionować, jeżeli jest oparte na rażąco błędnych przesłankach (vide: postanowienie SN z 13 października 2023 r., I CSK 5191/22, Lex nr 3616129). Zaistnienia takich rażąco błędnych przesłanek jednak skarżący nie wykazał.
W przedmiotowej sprawie nie ulega wątpliwości, iż pokrzywdzony winien ustąpić pierwszeństwa nadjeżdżającemu ulicą (...) pojazdowi S., jednakże należy mieć na względzie okoliczności w jakich doszło do naruszenia przez poszkodowanego tego obowiązku. W chwili zdarzenia padał bowiem deszcz, co zawsze pieszemu utrudnia obserwację innych uczestników ruchu drogowego z tej prostej przyczyny, iż w przeciwieństwie do kierowcy, nie jest przed deszczem osłonięty. Ponadto w miejscu przekraczania ulicy (...) był remont, co również mogło utrudniać pieszemu właściwą ocenę sytuacji na drodze. Z drugiej strony kierujący pojazdem S., w przeciwieństwie do pieszego, będąc osłonięty przed deszczem, miał możliwość właściwego obserwowania przedpola drogi, na którym pieszy musiał być widoczny przez dość długi czas, jeśli do potrącenia doszło po przejściu przez pieszego praktycznie całej szerokości jezdni. Dodatkowo należy zaznaczyć, iż kierujący pojazdem S. nie jechał szybko. Trzeba też podkreślić, iż do potrącenia doszło w ruchu miejskim, w miejscu w którym przez dłuższy odcinek drogi nie było wyznaczonych przejść dla pieszych, który był jeszcze remontowany, czyli w miejscu, w którym kierujący pojazdem winien zachować ostrożność, a przede wszystkim, co zasadnie podkreślił Sąd I instancji, nie powinien być zaskoczony wejściem pieszego na jezdnię. W takiej sytuacji zaniedbania kierującego, poruszającego się z natury rzeczy niebezpiecznym pojazdem w ruchu drogowym, należało oceniać surowiej, co zrobił też Sąd I instancji. Rozłożenie więc ciężaru odpowiedzialności za zaistniałe zdarzenie w stosunku obciążającym w większym stopniu kierowcę, jest w przedmiotowej sprawie ze wszechmiar słuszne, nie narusza przepisu art. 362 k.c. Tym samym należy uznać, iż skarżący nie wykazał, aby przyjęty przez Sąd I instancji stosunek przyczynienia się poszkodowanego w 10 % i kierowcy w 90 % do omawianego wypadku w sposób rażący naruszał wyżej wskazane okoliczności.
W przedmiotowej sprawie Sąd I instancji prawidłowo ustalił również wysokość odszkodowania należnego poszkodowanemu J. S., a obecnie jego następcom prawnym.
Sąd I instancji także i przy ustalaniu okoliczności definiujących wysokość należnego następcom prawnym J. S. odszkodowania nie naruszył zasad swobodnej oceny dowodów definiowanej w art. 233 § 1 k.p.c. W doktrynie i judykaturze panuje zgoda co do tego, że z uwagi na przyznaną sądowi swobodę w ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd drugiej instancji ocenia bowiem legalność oceny dokonanej przez Sąd I instancji, czyli bada czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Należy zatem mieć na uwadze, że – co do zasady – Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych (por. przykładowo postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2001 r., I CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001 r., Nr 5, poz. 33, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2000 r., I CKN 1114/99, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 r., nr 7-8, poz. 139).
Jak wskazał Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach (np. wyrok z dnia 16 grudnia 2005 r., sygn. akt III CK 314/05, wyrok z dnia 21 października 2005r., sygn. akt III CK 73/05, wyrok z dnia 13 października 2004 r. sygn. akt III CK 245/04, LEX nr 174185), skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej, niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 czerwca 2008r., I ACa 180/08, LEX nr 468598).
Zdaniem Sądu Okręgowego analiza dowodów zgromadzonych w aktach sprawy i uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia, prowadzi do jednoznacznego wniosku, iż w niniejszej sprawie Sąd Rejonowy nie przekroczył zasady swobodnej oceny dowodów. Wyprowadzone bowiem na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego wnioski w zakresie ustaleń faktycznych nie naruszają zasad logiki, a Sąd Rejonowy wskazał, w oparciu o jakie dowody dokonał tych ustaleń, prowadzących ostatecznie do konstatacji, iż poszkodowany wymagał opieki przez okres 19 tygodni i nie były to wyłącznie wnioski wynikające z opinii biegłego neurologa, jak chciałby to widzieć skarżący. Prawdą jest, iż biegły neurolog wskazał, iż poszkodowany wymagał czasowej pomocy w okresie do 3 tygodni, jednak wniosek ten wiązał ze stwierdzonym u J. S. wstrząśnieniem mózgu. Na powyższą okoliczność zwrócił uwagę i Sąd I instancji powołując się na wnioski z opinii neurologa (str. 18 uzasadnienia), jednakże potrzebę udzielania poszkodowanemu czasowej pomocy przez osoby trzecie Sąd I instancji opierał również na innych obrażeniach stwierdzonych u obrażonego, tj. na złamaniu żeber. W powyższym zakresie pomocne były zaś wnioski biegłego innej specjalizacji tj. biegłego z zakresu chirurgii, który wskazał na potrzebę udzielania poszkodowanemu pomocy przez okres kilku - kilkunastu tygodni po wypadku pozostawiając skonkretyzowanie tego okresu Sądowi ze względu na dokonane w sprawie ustalenia. Sąd I instancji wskazał zaś, iż w tym zakresie znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy miały również zeznania powódki A. S., żony poszkodowanego, która wskazała, iż od wypadku jej mąż wymagał już pomocy praktycznie cały czas w zakresie, który usprawiedliwiał przyjęcie wymiaru tej pomocy na 3 godziny dziennie. Niewątpliwie należy też mieć na względzie wnioski biegłego chirurga odnośnie utrzymujących się u poszkodowanego dolegliwości bólowych na skutek złamania żeber, które utrzymywały się przez okres ok. 6 miesięcy, co odpowiada 26 tygodniom (gdyż rok ma 52 tygodnie), a które właśnie skutkowały potrzebą udzielenia poszkodowanemu pomocy w czynnościach życia codziennego. Tym samym wnioskowanie Sądu I instancji o potrzebie udzielania poszkodowanemu pomocy w związku z obrażeniami odniesionymi w wypadku z dnia 14 września 2010 roku przez okres 19 tygodni nie naruszało zasad swobodnej oceny dowodów, jeśli te dolegliwości bólowe utrzymywały się przez znacznie dłuższy okres tj. 26 tygodni. Dla ustalenia okresu niezbędnej poszkodowanemu pomocy nie ma żadnego znaczenia rozmiar stwierdzonego uszczerbku w jego zdrowiu – bezpośrednie odnoszenie rozmiaru uszczerbku w zdrowiu powoda do okresu, w jakim potrzebna była mu pomoc osób trzecich, jest wnioskowaniem dowolnym, nie popartym żadną logiczną argumentacją. Także fakt występowania u poszkodowanego innych schorzeń nie może rzutować na wnioski biegłych, którzy mieli pełną świadomość co do stanu zdrowia poszkodowanego, a ich wnioski obejmowały wyłącznie skutki związane z obrażeniami odniesionymi w wypadku. Skarżący wniosków biegłych w tym zakresie nie kwestionował, brak jest więc podstaw do konstatacji, iż określona w opinii chirurga pomoc osób trzecich na okres kilku - kilkunastu tygodni miała mieć związek z innymi ograniczeniami zdrowotnymi powoda, nie wynikającymi ze złamania żeber. Powyższe niewątpliwie świadczy więc o tym, iż Sąd I instancji opierając wnioski w zakresie dokonanych ustaleń faktycznych o wskazane wyżej dowody nie uchybił zasadom logicznego rozumowania, czy też doświadczenia życiowego – nie naruszył przepisu art. 233 § 1 k.p.c.
Mając na względzie powyższe brak jest też podstaw do przyjęcia, iż przy ustalaniu wysokości odszkodowania został naruszony art. 444 § 1 k.c. normujący naprawienie szkody wywołane uszkodzeniem ciała lub rozstrojem zdrowia. Z dokonanych przez Sąd I instancji ustaleń w sposób nie budzący wątpliwości wynikało, iż poszkodowany J. S. na skutek wypadku z dnia 14 września 2010 roku wymagał pomocy osób trzecich przez okres 19 tygodni po wypadku w wymiarze 3 godzin dziennie, co uzasadniało ustalenie poniesionej przez poszkodowanego szkody w wysokości 3 790,50 zł (19 tygodni x 7 dni x 3 godziny x 9,50 zł/godz), przy czym ze względu na ustalone 10% przyczynienie się poszkodowanego powyższe odszkodowanie podlegało obniżeniu do kwoty 3 411,45 zł. Taką też kwotę w wyroku przyznał Sąd a quo następcom prawnym poszkodowanego. Powyższe pozwala więc uznać, iż przy określaniu wysokości odszkodowania Sąd I instancji nie naruszył wskazanego przez skarżącego przepisu art. 444 § 1 k.c.
W przedmiotowej sprawie Sąd Rejonowy nie uchybił również przepisom postępowania tj. art. 100 k.p.c. i art. 102 k.p.c. przy rozstrzyganiu w przedmiocie kosztów procesu. Sąd I instancji prawidłowo zastosował art. 102 k.p.c. podnosząc, iż strona powoda mogła pozostawać w usprawiedliwionym przekonaniu co do zasadności żądań pozwu nie mając wiadomości specjalnych – wbrew zarzutom pozwanego takich wiadomości nie posiadał też pełnomocnik powoda, niewątpliwie biegły w dziedzinie prawa, ale już nie w zakresie medycyny. Przepis art. 102 k.p.c. umożliwia zasądzenie od strony przegrywającej tylko części kosztów procesu albo nieobciążanie jej tymi kosztami w ogóle poprzez odwołanie się do „wypadków szczególnie uzasadnionych”. Do kręgu "wypadków szczególnie uzasadnionych" należą zaś niewątpliwie okoliczności związane z samym przebiegiem procesu, jak i sytuacje wynikające z charakteru żądania poddanego rozstrzygnięciu sądu, a takim jest niewątpliwie żądanie związane ze szkodą na osobie na skutek wypadku, w którym poczucie krzywdy związane z odniesionymi obrażeniami wpływa na ocenę zasadności dochodzonych żądań. Znamienna jest przy tym postawa strony powodowej w zakresie cofnięcia powództwa co do większości zgłoszonych żądań, co nastąpiło w toku postępowania pierwszoinstancyjnego, po sporządzeniu w sprawie wszystkich opinii wymagających wiadomości specjalnych.
Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy, na podstawie art. 385 k.p.c., oddalił apelację pozwanego, jako bezzasadną.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: