III Ca 456/23 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-03-18

Sygn. akt III Ca 456/23

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 09 stycznia 2023 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa w Łodzi:

1.  zasądził od pozwanego Towarzystwo (...) S.A. w W. na rzecz powoda A. K. kwotę 3.950,91 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 2 września 2021 r. do dnia zapłaty,

2.  oddalił powództwo w pozostałej części,

3.  zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 1.564,24 zł tytułem zwrotu kosztów procesu,

4.  nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa- Sądu Rejonowego dla Łodzi- Widzewa w Łodzi kwotę 438,01 zł tytułem tymczasowo poniesionych kosztów sądowych w postaci wynagrodzenia biegłego,

5.  zarządził zwrot ze Skarbu Państwa- Sądu Rejonowego dla Łodzi- Widzewa w Łodzi na rzecz pozwanego kwoty 12,53 zł tytułem pozostałej części zaliczki uiszczonej w dniu 25 sierpnia 2022 r.

(wyrok k: 282)

Apelację od powyższego wyroku złożyła strona pozwana zaskarżając go w części tj.:

1.  w zakresie punktu 1 wyroku w całości,

2.  w zakresie punktu 3 i 4 wyroku w całości.

Skarżący wydanemu orzeczeniu zarzucił:

1.  naruszenie prawa procesowego mające istotny wpływ na wynik sprawy tj.:

a)  art. 233§1 kpc w zw. z art. 327 1§1 kpc poprzez dowolną ocenę dowodów poprzez:

pominięcie treści zeznań świadka A. G. i nie nadanie im odpowiedniego znaczenia w tym zakresie w jakim zeznał, iż nie naprawił auta i sprzedał je w stanie uszkodzonym, co miało bezpośredni wpływ na treść rozstrzygnięcia poprzez poczynienie błędnych ustaleń faktycznych w sprawie i pominięcie, że szkoda jaką poniósł poszkodowany możliwa jest do określenia i nie jest zasadne badanie hipotetycznego kosztu naprawienia auta, bo koszt taki nie odpowiada uszczerbkowi doznanemu przez poszkodowanego,

nienadanie znaczenia okoliczności, że poszkodowanemu zaoferowano możliwość naprawy uszkodzonego pojazdu po cenach wskazanych w kalkulacji naprawy wraz z rabatem na części zamienne oraz materiały lakiernicze, z czego poszkodowany winien być skorzystać, co powinno z kolei skutkować uznaniem, że poszkodowany przyczynił się do zwiększenia rozmiaru szkody,

b)  art. 233§1 kpc w zw. z art. 278§1 kpc poprzez dowolną ocenę dowodu z opinii biegłego i:

nielogiczne przyjęcie, że naprawa na częściach nowych i oryginalnych uwzględniająca rabaty na części zamienne w wysokości 10% i materiał lakierniczy w wysokości 40% wskazanych przez stronę pozwana nie ma znaczenia, gdyż poszkodowany nie ma obowiązku nabywania części po kwocie wskazanej z rabatem podczas gdy naprawa pojazdu za kwotę z rabatami również przywracała pojazd do stanu sprzed szkody przy współpracy poszkodowanego z zakładem ubezpieczeń,

nielogiczne przyjęcie, że tylko naprawa na częściach oryginalnych przywraca stan poprzedni pojazdu, podczas gdy w dacie szkody pojazd poszkodowanego był autem 16 letnim, co powinno prowadzić do wniosku, że naprawa pojazdu powinna odbyć się przy użyciu części jakości Q, a wyliczenie kosztów naprawy według kosztów nowych części oryginalnych spowoduje nieuzasadnione wzbogacenie po stronie powoda.

2.  naruszenie prawa materialnego tj.:

a)  art. 354§2 kc i art. 16 ust 1 p. 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (…) poprzez błędną wykładnię i w konsekwencji nieprawidłowe przyjęcie, że poszkodowany współpracował z pozwanym w procesie likwidacji szkody oraz dopełnił ciążących na nim obowiązków, w szczególności polegających na zapobieżeniu zwiększenia się szkody, co skutkowało nieuzasadnionym zwiększeniem jej rozmiarów,

b)  art. 822§1 kc w zw. z art. 824 1§1 kc poprzez błędne zastosowanie i w konsekwencji nielogiczne i błędne przyjęcie za uzasadnione nadmiernych kosztów naprawy pojazdu, które mogły być znacznie ograniczone bez żadnego uszczerbku dla poszkodowanych, gdyby zdecydował się skorzystać z oferty pozwanej,

c)  art. 361 kc poprzez błędną wykładnię i w konsekwencji:

uznanie, że odszkodowanie z uwzględnieniem rabatowych cen części zamiennych i materiału lakierniczego nie stanowi pełnego odszkodowania, podczas gdy jest to kwota wystarczająca na pełne przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody i tym samym restytucję, a nadwyżka stanowi wzbogacenie poszkodowanego i nie pozostaje w związku ze szkodą,

nieprawidłowe uznanie, że w granicach normalnego następstwa szkody mieszczą się koszty naprawy znacznie wyższe niż gwarantowane poszkodowanemu odszkodowanie pozostające bez wpływu na zakres i jakość naprawy,

niezasadne przyjęcie, że przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody powinno odbyć się poprzez naprawę na częściach nowych i oryginalnych w ich pełnej cenie wynikającej z programu A., podczas gdy z niespornego stanu faktycznego wynika, że poszkodowany mógł nabyć te same części i materiały lakiernicze przy współpracy z pozwanym za kwotę znacznie niższą,

niezasadne przyjęcie, że przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody powinno odbyć się tylko przy użyciu nowych części, podczas gdy w postępowaniu nie wykazano, że pojazd po wcześniejszych szkodach naprawiony był wyłącznie przy użyciu części oryginalnych, co wobec okoliczności, że w dacie szkody pojazd poszkodowany był autem 16 letnim powinno prowadzić do wniosku, że naprawa pojazdu winna odbyć się przy użyciu części jakości Q.

d)  art. 361§2 kc, art. 822§1 kc w zw. z art. 824 1§1 kc poprzez błędne zastosowanie i zasądzenie świadczenia przewyższającego wysokość rzeczywiście poniesionej szkody,

e)  art. 363 kc poprzez błędną wykładnię polegającą na przyjęciu, że odszkodowanie równe wartości kosztów przywrócenia stanu poprzedniego pojazdu jest uzasadnione, podczas gdy z zeznań A. G. wynika, że pojazd został sprzedany w stanie uszkodzonym, co winno skutkować stwierdzeniem, że właściwym sposobem naprawienia szkody jest zapłata odpowiedniej sumy pieniężnej równej szkodzie poniesionej przez poszkodowanego i nie jest zasadne odszkodowanie równe hipotetycznym kosztom naprawy uszkodzonego pojazdu,

f)  art. 361§1 i 2 kc poprzez błędną wykładnię i obciążenie pozwanego odpowiedzialnością przekraczającą normalne następstwa zdarzenia, z którego szkoda wynikła oraz uznanie odpowiedzialności pozwanego za szkodę odpowiadającą kosztom naprawy uszkodzonego pojazdu, podczas gdy szkoda nie polegała na uszczerbku w mieniu poszkodowanego w wysokości kosztów naprawy a różnicy w cenie sprzedaży jaką poszkodowany uzyskałby, gdyby sprzedał pojazd w stanie nieuszkodzonym a ceny jaką uzyskał za sprzedaż w stanie uszkodzonym.

W związku z powyższym apelując wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w zaskarżonej części ze stosownym rozliczeniem kosztów postępowania pierwszoinstancyjnego oraz zasądzenie kosztów postepowania apelacyjnego (k: 299-303).

Strona powodowa wniosła o oddalenie apelacji przy rozstrzygnięciu o kosztach postępowania odwoławczego (k: 318-325).

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja podlegała zaś oddaleniu jako bezzasadna na podstawie art. 385 kpc.

W pierwszej kolejności przypomnieć należy, że niniejsza sprawa była rozpoznawana w postępowaniu uproszczonym, w związku z czym zgodnie z art. 505 9§1 1 kpc apelację można oprzeć tylko na zarzutach naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy. Natomiast stosownie do art. 505 13§2 kpc jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Podkreślić należy, iż w postępowaniu uproszczonym apelacja ma charakter ograniczony, a celem postępowania apelacyjnego nie jest tu ponowne rozpoznanie sprawy, ale wyłącznie kontrola wyroku wydanego przez Sąd I instancji w ramach zarzutów podniesionych przez skarżącego. Innymi słowy, apelacja ograniczona wiąże Sąd odwoławczy, a zakres jego kompetencji kontrolnych jest zredukowany do tego, co zarzuci w apelacji skarżący (tak też Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały składu 7 sędziów z dnia 31 stycznia 2008 roku, OSNC Nr 6 z 2008 r. poz. 55).

Sąd II instancji podziela wszelkie ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego oraz dokonaną ocenę prawną wyrażoną w pisemnych motywach rozstrzygnięcia i przyjmuje je za własne, co skutkuje równocześnie ograniczeniem uzasadnienia do rozpoznania przedstawionych w apelacji zarzutów dotyczących prawa procesowego i materialnego (art. 387§2 1 p. 1 kpc).

Apelacja pozwanego nie zawiera zaś usprawiedliwionych podstaw, zaś zgłoszone w niej zarzuty okazały się chybione. W pierwszej kolejności wskazać należy, iż Sąd I instancji nie naruszył zarówno art. 233§1 kpc jak i art. 327 1§1 kpc oraz art. 278§1 kpc.

Nie ma racji apelujący wskazując na naruszenie art. 327 1§1 kpc. Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą apelację podziela ugruntowane już w orzecznictwie sądowym stanowisko, iż zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia może okazać się zasadny tylko wówczas, gdy z powodu braku w uzasadnieniu elementów wymienionych w art. 327 1 § 1 pkt 1 i 2 kpc zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli, czyli gdy treść uzasadnienia orzeczenia sądu uniemożliwia całkowicie dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do jego wydania (tak też Sąd Apelacyjny w Szczecinie w wyroku z dnia 28.01.2022r I AGa 111/21 czy Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 16.04.2021r I AGa 258/19). Taka sytuacja nie zachodzi jednak w realiach niniejszej sprawy. Wprawdzie Sąd I instancji nie poczynił ustaleń faktycznych dotyczących zbycia pojazdu przez poszkodowanego w stanie nieuszkodzonym, jednakże wyjaśnił motywy takiej decyzji w ramach rozważań prawnych (k: 287, str. 5 uzasadnienia) kwestiami natury prawnej, które w pełni podziela Sąd II instancji, a które pozwalają na przyjęcie, iż okoliczności związane ze zbyciem pojazdu nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy a zatem nie było podstaw do ich powoływania zgodnie z normą art. 227 kpc.

Nie ulega również wątpliwości, iż obowiązkiem Sądu jest prawidłowa ocena dowodów zebranych w sprawie a istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 227 kpc) i na tej podstawie poczynienie odpowiednich ustaleń faktycznych. Błędy w tym zakresie mogą być zatem zwalczane zarzutami natury procesowej, zaś ich ewentualna błędna subsumpcja pod określony normy prawne przez określone zarzuty naruszenia prawa materialnego. Biorąc pod uwagę powyższe Sąd II instancji uznał, iż zarzuty naruszenia prawa procesowego nie są uzasadnione. Sąd I instancji poczynił bowiem ustalenia faktyczne zarówno co do hipotetycznej wysokości odszkodowania z uwzględnieniem rabatów proponowanych przez stronę pozwaną opierając się w tym zakresie na wydanej opinii biegłego (str. 2 uzasadnienia). Zarzut błędu w ocenie dowodów w tym zakresie, mający rzekomo wpływ na ustalenia faktyczne, w szczególności dowodu z opinii biegłego, jest nie tylko chybiony ale wręcz niezrozumiały pod kątem zamierzonych skutków, jakie miałby wywołać.

Nie ma również racji skarżący powołując się na zarzut naruszenia art. 233 kpc i art. 278 kpc. Po pierwsze powołana w pierwszej części zarzutu kwestia obowiązku poszkodowanego nabywania części od strony pozwanej w ogóle nie dotyczy oceny materiału dowodowego sprawy i ma charakter zarzutu materialnoprawnego, którego nie ma potrzeby rozpoznawania w ramach zarzutów natury procesowej. Po drugie, Sąd I instancji poczynił ustalenia faktyczne dokonując prawidłowej oceny dowodów co do wyposażenia auta poszkodowanego jedynie w części oryginalne, prowadzące w konsekwencji do przyjęcia kosztów naprawy pojazdu również z ich uwzględnieniem. Twierdzenia pozwanego, iż naprawa winna nastąpić z uwzględnieniem części jakości Q z uwagi na wiek pojazdu ma charakter dywagacji nie znajdujących żadnego potwierdzenia w materiale dowodowym sprawy. Brak również domniemania pozwalającego na przyjęcie, iż auto 16 letnie nie może być wyposażone w części oryginalne. Trudno również tego rodzaju wniosek formułować w oparciu o jakiekolwiek zasady logiki czy też doświadczenia życiowego, gdyż te pokazują niejednokrotnie, iż właśnie kilkunastoletnie auta często są serwisowane przez swych właścicieli właśnie przy użyciu części oryginalnych. Wbrew zaś tezom apelanta ciężar dowodu, iż auto poszkodowanego było wyposażone w części inne niż oryginalne spoczywał na pozwanym, który chciał z tej okoliczności wywodzić korzystne dla siebie skutki prawne (art. 6 kc). W dowodach zebranych w sprawie próżno jednak szukać nie tylko dowodów, ale nawet próby inicjatywy dowodowej na wskazane okoliczności.

Podkreślić również należy, iż z apelacji wynika, że pozwany zdaje się nie kwestionować ustalonej przez biegłego wysokości szkody powstałej na skutek zdarzenia z dnia 02 lipca 2021 roku wyliczonej z uwzględnieniem hipotetycznych kosztów naprawy przy użyciu programu A.. Skarżący powiela natomiast twierdzenia, iż tak obliczone odszkodowanie winno ulec korekcie o rabaty, jakimi dysponował na części zamienne i materiały lakiernicze poprzez pryzmat obowiązku współpracy z zakładem ubezpieczeń oraz obowiązku minimalizacji szkody. Niezależnie od tego, iż trudno okoliczności te kwestionować zarzutami natury procesowej, zauważyć należy już w tym miejscu, iż poszkodowany nie ma obowiązku korzystania z rabatów proponowanych przez pozwanego, tym bardziej gdy prowadzą one do narzucenia wyboru warsztatu naprawczego wybranego przez pozwany zakład ubezpieczeń. Przeprowadzona zatem ocena dowodów jest w pełni prawidłowa, zgodna z zasadami logiki, doświadczenia życiowego jak również kwestiami natury prawnej, a zatem ma w pełni walor swobodności w rozumieniu art. 233§1 kpc, zaś pozwany, nie powołał żadnych uchybień, które mogły prowadzić do uwzględnienia powyższych zarzutów apelacyjnych.

Nieuzasadnione są również wszystkie zgłoszone zarzuty naruszenia prawa materialnego.

Nie ma racji skarżący zarzucając naruszenie normy art. 361§1 i 2 kc w zw. z art. 822 kc, art. 824 1§1 kc oraz art. 363 kc i powołując się na konieczność innej oceny należnego poszkodowanemu odszkodowania z uwagi na sprzedaż pojazdu. Wydając zaskarżone rozstrzygnięcie Sąd I instancji norm tych bowiem nie naruszył. Zdaniem Sądu Okręgowego ustalone odszkodowanie ma stanowić realizację zasady pełnego pokrycia szkody i obejmować celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy w przypadku gdy naprawa pojazdu jest możliwa. Tak ustalona wartość odszkodowanie pozostaje bowiem w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą (art. 361 kc). Przyjmowanie innych sposobów ustalenia szkody może właśnie zmierzać do bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanego, skoro należna powodowi suma pieniężna odpowiada wysokości poniesionej szkody (art. 822§1 kc w zw. z art. 824 1§1 kc). Sąd Okręgowy podziela w pełni zaprezentowane w tym zakresie rozważania prawne Sądu I instancji, których nie ma potrzeby powielania. Wysokość odszkodowania została ustalona przez biegłego z zakresu techniki samochodowej, z uwzględnieniem części oryginalnych i średnich kosztów robocizny. Tak ustalone odszkodowanie stanowi realizację zasady pełnego pokrycia szkody i skoro obejmuje celowe oraz ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy to pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą (art. 361 kc) a w konsekwencji brak jakichkolwiek podstaw do uznania, iż zmierza ono do bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanego i pozostaje w granicach odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń.

Wbrew stanowisku pozwanego tak rozumiana wysokość szkody zawsze winna zamykać się jedną kwotą, niezależnie od tego czy poszkodowany zamierza pojazd naprawić, czy też zbyć go w stanie uszkodzonym, co odpowiada uprawnieniu poszkodowanego wynikającemu z art. 363§1 kc. Ustalenie uzasadnionych kosztów naprawy danego pojazdu, w przypadku sporu, winno być wyliczone z uwzględnieniem średnich stawek ceny za roboczogodzinę stosowanych na rynku dostępnym dla poszkodowanego. Podkreślić należy, iż w polskim systemie prawnym obowiązuje zasada pełnego odszkodowania, która określa prawo poszkodowanego, pozostawiając jego wyborowi sposób naprawienia szkody w formie przywrócenia stanu poprzedniego bądź świadczenia pieniężnego (art. 363§1 kc), przy czym obie wartości winny być równe. W przypadku wyboru drugiego sposobu naprawienia szkody poszkodowany ma prawo do pełnego świadczenia niezależnie od tego, czy pojazd naprawił a nawet czy w ogóle zamierza go naprawiać. Sąd Okręgowy podziela w całości rozważania prawne Sądu I instancji w tym zakresie, jak również przywołane w uzasadnieniu skarżonego wyroku poglądy orzecznictwa wyrażone między innymi w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2007 r. (III CZP 150/06, OSNC 2007 nr 10, poz. 144). Koszt naprawy pojazdu nie może zostać uznany za nadmierny dopóty, dopóki nie przewyższa wartości pojazdu sprzed wypadku (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.04.2018r II CNP 43/17). Ciężar dowodu takich okoliczności spoczywa jednak na pozwanym (art. 6 kc), który nie wykazał tego rodzaju okoliczności w toku postępowania przed Sądem I instancji, zaś wniosek dowodowy zgłoszony w postępowaniu odwoławczym nie mógł zostać uwzględniony.

Wbrew stanowisku apelanta ustalone dla poszkodowanego odszkodowanie zawsze winno opiewać na kwotę równą kosztom naprawy uszkodzonego pojazdu nie przekraczającą jego wartości, jak również zachowywać zasadę pełnego odszkodowania. Odszkodowanie winno odpowiadać zatem szkodzie na datę jej powstania, gdyż tak ustalona kwota stanowi uszczerbek w mieniu osoby poszkodowanej. To zaś czy w kwocie tej poszkodowany naprawi pojazd, w jaki sposób zorganizuje naprawę ewentualnie czy zrezygnuje z jego naprawy przyjmując odszkodowanie w formie pieniężnej należy wyłącznie do jego decyzji. Decyzje te są zatem konsekwencją przyznanego odszkodowania, które zakład ubezpieczeń winien ustalić zgodnie z powyższymi zasadami. Skoro szkoda powstaje w dacie jej wyrządzenia i jest uszczerbkiem majątkowym w jego mieniu, to trudno mówić o jej dynamicznym charakterze. Jest ona zatem niezależna od tego czy pojazd zostanie naprawiony czy też nie, zaś ewentualne starania poszkodowanego o restytucję niższym nakładem finansowym nie oznaczają wszak, iż wyrządzona szkoda jest równa kosztom uzyskanym przy pomocy własnych działań poszkodowanego. (vide uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03 OSN 2004, nr 4, poz. 51, uzasadnienie uchwały siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2007 r., III CZP 150/06, OSN 2007, nr 190, poz. 144).

Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym apelację nie podziela natomiast poglądu Sądu Najwyższego wyrażonym w wyroku z dnia 10.06.2021r w sprawie IV CNPP 1/21. Pogląd wrażony w tym zakresie jest nie tylko odosobniony od dotychczasowego orzecznictwa sądów powszechnych, a równocześnie brak jest podstaw by świadczenie odszkodowawcze ze strony zakładu ubezpieczeń, wypłacane już po zbyciu pojazdu w formie potencjalnych kosztów jego naprawy, miało mieć charakter świadczenia niemożliwego. Przeczy temu przede wszystkim norma art. 363§1 kc, która uprawnia poszkodowanego do wyboru sposobu naprawienia szkody i nie uzależnia go od zbycia rzeczy uszkodzonej, zaś pod pojęciem niemożliwości przywrócenia stanu poprzedniego zasadniczo rozumie się jedynie wystąpienie szkody całkowitej, z która nie mamy do czynienia w realiach niniejszej sprawy. Jak już wskazano powyżej zakład ubezpieczeń mógł w powyższy sposób jedynie wykazywać potencjalny fakt nieuzasadnionego wzbogacenia poszkodowanego, jednakże nie przez porównanie wartości pojazdu w stanie uszkodzonym i nieuszkodzonym, gdyż uszczerbek majątkowy powstały w wyniku szkody nie może być utożsamiany z ewentualną stratą finansową związaną ze zbyciem pojazdu uszkodzonego.

Skoro szkoda powstaje z dniem jej wyrządzenia, to również jej wysokość winna być analizowana na ten dzień i ustalana jako koszty naprawy uszkodzonego pojazdu, skoro jedynie od wyboru poszkodowanego zależy czy w tak ustalonej stawce pojazd naprawi czy przyjmie świadczenie w formie pieniężnej. Obie wartości winny być przy tym równe kwotowo, skoro stanowią tożsame formy naprawienia szkody. Proponowany przez pozwanego odmienny sposób naprawienia szkody związany z jej ustaleniem z uwzględnieniem posiadanych rabatów, przeczyłby zasadzie wyrażonej art. 363 kc, nawet gdyby w taki sposób naprawiono pojazd poszkodowanego w warsztatach współpracujących z pozwanym. Gdyby bowiem poszkodowany wybrał jednak świadczenie pieniężne, do czego ma pełne ustawowe prawo, to należne odszkodowanie z oczywistych względów nie mogłoby uwzględniać rabatów prowadząc do nieuzasadnionego zróżnicowania wartości odszkodowania odmiennego przy restytucji naturalnej a pieniężnej. Z tych też względów odszkodowanie winno być ustalane jedną metodą, uwzględniającą ekonomicznie uzasadnione i celowe koszty naprawy, zaś po ich ustaleniu w gestii poszkodowanego, nie zaś zakładu ubezpieczeń, jest wybór sposobu naprawienia szkody w jeden ze sposobów określonych art. 363§1 kc. Tak ustalane odszkodowanie zawsze będzie zgodne z zasadą pełnego odszkodowania a więc spełniać ustawowe założenia jej określenia. I choć brzmienie art. 363§2 kc nakazuje przyjąć ceny z daty ustalenia odszkodowania, to nie może być również rozumiany jako obowiązek ustalenia formy naprawiania szkody, która nie jest zależna od okoliczności, które wystąpiły po dniu powstania szkody. Odmienna interpretacja wskazanych przepisów i przyjęcie tzw. szkody dynamicznej skutkowałaby nieuzasadnionym jej rozciągnięciem w czasie i ograniczeniem prawa poszkodowanego do dysponowania własną rzeczą ze względu na ograniczenie jego odszkodowania w związku z jej zbyciem, nawet w przypadku przedłużającego się postępowania likwidacyjnego czy też późniejszego postępowania sądowego w tym zakresie. Dopuszczenie do oceny wysokości szkody poza dzień jej powstania prowadziłby do nieakceptowalnego jej uzależnienia od zdarzeń późniejszych nie związanych zarówno z samym powstaniem szkody, jak i osobą poszkodowaną czy sprawcą szkody. Podkreślić należy również, iż prawo do odszkodowania jest związane z poszkodowanym i uszczerbkiem w jego majątku, nie zaś z samym pojazdem a zatem jego los nie ma wpływu na wycenę powstałej szkody.

Dodatkowo wskazać należy, że powołane przez apelanta stanowisko prowadzić może do wniosku, iż inaczej należy traktować podmiot, który zbył pojazd w stanie uszkodzonym a inaczej osobę, która nie zdecyduje się na zbycie czy restytucję do czasu zakończenia postępowania sądowego przeciwko zakładowi ubezpieczeń zaniżającego odszkodowanie w procesie likwidacji szkody. Brak jednak ku temu jakichkolwiek podstaw a tak rozumianego pojęcia „dynamiczności szkody” Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym apelację kategorycznie nie podziela. Trudno zaakceptować bowiem pogląd, iż szkoda o wartości X na datę jej powstania miałaby ulegać jakimkolwiek modyfikacjom pod kątem jej ustalenia na etapie jej likwidacji, w szczególności na skutek działań samego poszkodowanego będącego właścicielem uszkodzonego pojazdu. Odmiennie oczywiście należy ustalać wartość szkody w przypadku tzw. szkody całkowitej jednakże z taką nie mamy do czynienia w realiach niniejszej sprawy.

Brak podstaw do uznania, iż Sąd Rejonowy naruszył normy art. 361 kc, art. 354§2 kc, art. 822§1 i 824 1§1 kc oraz art. 16 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych poprzez nieuwzględnienie okoliczności, iż poszkodowany ma obowiązek współdziałać z zakładem ubezpieczeń przy likwidacji szkody, dążyć do jej minimalizacji w tym poprzez obowiązek przyjęcia rabatów proponowanych przez pozwanego na części niezbędne do naprawy pojazdu. W pierwszej kolejności zauważyć należy, iż art. 16 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych dotyczy powinności poszkodowanego na miejscu zdarzenia wywołującego szkodę i nie dotyczy procesu likwidacji szkody. Z tego też względu brak podstaw do zarzucania Sądowi I instancji naruszenia tego przepisu poprzez pryzmat podnoszonego obowiązku przyjęcia propozycji rabatowej zakładu ubezpieczeń, gdyż nie mógł on stanowić jakiejkolwiek podstawy rozstrzygnięcia w realiach niniejszej sprawy.

Ponownie wskazać należy, iż w polskim systemie prawnym obowiązuje zasada pełnego odszkodowania, która określa prawo poszkodowanego pozostawiając jego wyborowi sposób naprawienia szkody w formie przywrócenia stanu poprzedniego bądź świadczenia pieniężnego (art. 363§1 kc). W przypadku wyboru drugiego sposobu naprawienia szkody poszkodowany ma prawo do pełnego świadczenia niezależnie od tego czy pojazd naprawił a nawet czy w ogóle zamierza go naprawiać. Koszt naprawy pojazdu nie może zostać uznany za nadmierny dopóty, dopóki nie przewyższa wartości pojazdu sprzed wypadku (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.04.2018r II CNP 43/17). Ciężar dowodu takich okoliczności spoczywa jednak na pozwanym (art. 6 kc), który nie podjął stosownej inicjatywy w tym zakresie.

Sąd II instancji podziela oczywiście twierdzenia apelującego wywiedzione na gruncie art. 354§2 kc w zw. z art. 361 kc, iż poszkodowany ma obowiązek współdziałania z zakładem ubezpieczeń przy likwidacji szkody. Stanowisko to jest prawidłowe, jednakże na kanwie niniejszej sprawy jedynie w aspekcie rozważań teoretycznych, które nie mają jednak odzwierciedlenia w stanie faktycznym sprawy. Dla przypomnienia jedynie wskazać należy, iż kosztorys naprawy sporządzony przez pozwanego w postępowaniu likwidacyjnym był o blisko 4.000zł niższy niż ustalony przez biegłego z uwzględnieniem części oryginalnych. Propozycja pozwanego przedstawiona w postępowaniu likwidacyjnym nie pozwalała zatem na przywrócenie pojazdu do stanu poprzedniego i nie obejmuje nawet rabatów powoływanych w apelacji, których uwzględnienie skutkowało przecież ustaleniem odszkodowania na poziomie blisko 16.000zł. Okoliczności te dyskredytują zaś propozycję pozwanej, aby ustalić wysokość odszkodowania z uwzględnieniem jakichkolwiek rabatów na części czy materiały lakiernicze. Zdaniem Sądu II instancji umowy rabatowe, na które powoływał się pozwany nie mogą odnieść zamierzonego skutku również z innych przyczyn. Po pierwsze, poszkodowany nie ma obowiązku naprawy pojazdu za pośrednictwem pozwanego zakładu ubezpieczeń. Żaden przepis prawa do powyższego poszkodowanego nie obliguje. Poszkodowany ma prawo do wyboru podmiotu, który naprawi jego pojazd, choć koszty tej naprawy muszą być ekonomicznie uzasadnione, a nie zawyżone, zaś dokonana naprawa nie może prowadzić do wzrostu wartości pojazdu. Jest to prawo poszkodowanego, a zatem pozwany nie może poszkodowanemu narzucić warsztatu naprawczego, czy dostawcy części. Po drugie, jak wynika z opinii biegłego kosztorys pozwanej był zaniżony, tak więc niezależnie, czy poszkodowany skorzystałby z owych rabatów czy nie, to i tak znaczne różnice z kosztorysu pozwanej i opinii biegłego wskazują, że pojazd nie zostałby przywrócony do stanu poprzedniego za pośrednictwem pozwanego na podstawie jego kalkulacji. Działanie pozwanego wskazującego na możliwość organizacji części i lakierów po niższych cenach, choć pozornie neutralne i pozytywne, to stanowi pewnego rodzaju zmuszanie poszkodowanego do wyboru konkretnego dostawcy części i lakierów nie pozostawiając mu w tym zakresie prawa jakiegokolwiek wyboru, co w zasadzie wyklucza możliwość posługiwania się w tym zakresie sformułowaniem „współdziałania” wierzyciela i dłużnika. Trudno w takiej sytuacji przyjąć, aby poszkodowany nie dokonując takiego wyboru przyczynił się do zwiększenia rozmiarów szkody poprzez brak współdziałania z ubezpieczycielem, skoro szkoda jest limitowana jedynie ekonomicznie uzasadnionymi i niezbędnymi wydatkami na likwidację szkody a te zostały słusznie ustalone przez Sąd I instancji na podstawie wydanej w sprawie opinii biegłego. Jak już wskazano we wcześniejszej części uzasadnienia, ustalenie odszkodowania w wersji rabatowej w niniejszej sprawie stanowi kwotę 15.953,76zł, zaś bez ich uwzględnienia kwotę 18.098,85zł. Analizując normę art. 363§1 kc i pozostawiając wybór sposobu realizacji uprawnień do naprawienia szkody poszkodowanemu, nie ma podstaw do uznania, iż ustalone odszkodowanie może być inne przy wypłacie pieniężnej a inne przy chęci naprawy uszkodzonego pojazdu.

Podkreślić należy również i to, że odszkodowanie nie prowadzi do bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanego do czasu, gdy odpowiada celowym i ekonomicznie uzasadnionym kosztom naprawy wg cen obowiązujących na rynku lokalnym a jednocześnie nie prowadzi do wzrostu wartości uszkodzonego pojazdu, czego jednak pozwany w niniejszym postępowaniu nie udowodnił mimo obowiązku wynikającego z art. 6 kc. Proponowany zaś sposób ustalenia odszkodowania poprzez przyznanie różnicy miedzy wartością pojazdu w stanie nieuszkodzonym a ceną za jaką właściciel zbył pojazd uszkodzony jest charakterystyczna dla likwidacji szkody całkowitej, która w realiach niniejszej sprawy nie wystąpiła.

Reasumując stwierdzić należy iż apelacja pozwanego nie miała usprawiedliwionych podstaw i podlegała oddaleniu w całości z mocy art. 385 kpc.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o normę art. 98§1 kpc w zw. z art. 391§1 kpc oraz §2 p. 3 i §10 ust. 1 p. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.10.2015r w sprawie opłat za czynności radców prawnych zasądzając na rzecz powoda kwotę 450zł tytułem zwrotu kosztów postępowania odwoławczego z ustawowymi odsetkami za opóźnienie zgodnie z art. 98§1 1 kpc.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Sabina Szwed
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: