III Ca 984/22 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-03-22

Sygn. akt III Ca 984/22

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 6 kwietnia 2022 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi w sprawie z powództwa D. K. przeciwko Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę:

1.  zasądził od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz D. K. kwotę 51.767,21 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 26 lipca 2019 r do dnia zapłaty oraz kwotę 5.426,12 zł tytułem zwrotu kosztów procesu;

2.  oddalił powództwo w pozostałej części;

3.  zasądził od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi kwotę 1.753,79 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych;

4.  nakazał ściągnąć od powoda z zasądzonego w punkcie pierwszym niniejszego wyroku świadczenia na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi kwotę 359,21 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych.

Apelację od opisanego orzeczenia wywiodły obie strony.

Apelujący pozwany zaskarżył wyrok w części, tj. w zakresie punktu 1. - co do kwoty 28.977,86 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 26 lipca 2019 r. do dnia zapłaty, w zakresie kosztów procesu w wys. 5.426,12 zł w całości oraz w zakresie punktu 3. - w całości.

Pozwany zarzucił skarżonemu orzeczeniu:

1.  Naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:

a.  art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 k.c. poprzez niewszechstronną, wybiórczą i fragmentaryczną ocenę materiału dowodowego w postaci oceny dowodu z opinii biegłego sądowego specjalisty ortopedy K. B., który stwierdził u powoda 10% uszczerbku na zdrowiu i uznanie, że kwota 55.000 zł jest kwotą odpowiednią do doznanej przez powoda krzywdy, w sytuacji gdy jest to kwota rażąco wygórowano, albowiem biegły sądowy w sposób jednoznaczny wskazał, że za uszczerbkiem przemawia co prawda długotrwałe leczenie i ograniczenie ruchomości, lecz pozostałe urazy nie spowodowały uszczerbku na zdrowiu, w ocenie biegłego ortopedy leczenie przebiegało prawidłowo, a obecnie powód nie wymaga leczenia, a w konsekwencji w chwili obecnej skutki wypadku nie wypływają w sposób istotny na aktywność społeczną i życiową powoda;

b.  art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niewszechstronną, wybiórczą i fragmentaryczną ocenę materiału dowodowego co skutkowało ogólną błędną oceną dowodów i pominięciem okoliczności mających istotne znaczenie lub nienadaniem im odpowiedniej wagi, w szczególności poprzez:

i.  przypisanie nadmiernej wagi zeznaniom świadka N. K.- małżonki powoda oraz w tym zakresie również zeznaniom powoda w zakresie czasu sprawowanej opieki i pominięciem w tym zakresie, iż opiekę oraz wsparcia udzielał małżonek, co stanowi jeden z podstawowych obowiązków małżeńskich w razie zwiększonych potrzeb jednego z małżonków (np. w skutek choroby), jak również z pominięciem, że opieka była sprawowana przez osobę bliską, a więc nie realizującą specjalistycznych usług opiekuńczych w ramach wykonywanej działalności gospodarczej czy pracy zarobkowej (a więc w sposób zarejestrowany), co oznacza, iż nie poniosła kosztów z tytułu ubezpieczenia społecznego, składek zdrowotnych i podatku dochodowego, a zatem zastosowanie w takiej sytuacji stawek wynikających z tabel profesjonalnych podmiotów świadczących usługi opiekuńcze było nieuzasadnionym przysporzeniem na rzecz powoda, ponieważ obok wartości opiekuńczej, zawierała koszty pracy z tym związane, które nie zostały faktycznie poniesione

ii.  pominięcie okoliczności, iż powód obecnie nie wymaga rehabilitacji i przyjmowania leków, nie jest pod opieką lekarzy specjalistów

- co w konsekwencji doprowadziło do wyolbrzymienia zakresu krzywdy powoda i nie znajduje odzwierciedlenia w pozostałym materiale dowodowym oraz przyjęcia rażąco wygórowanych kosztów opieki za specjalistyczne usługi opiekuńcze, mimo, że opieka była sprawowana przez osobę bliską,

- które to naruszenia skutkowały błędnymi ustaleniami faktycznym Sądu I instancji w zakresie ustalenia stopnia krzywdy powoda oraz wysokości należnego odszkodowania za sprawowaną wobec powoda opiekę przez małżonka.

c.  art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niewszechstronne rozważenie zgromadzonego materiału dowodowego oraz sprzeczną z logiką oraz doświadczeniem życiowym jego ocenę, w szczególności co do wysokości stawki godzinowej za pomoc osób trzecich, poprzez przyjęcie stawki w żaden sposób nieudowodnionej, nieznajdującej oparcia w realiach rynkowych, a także biorąc pod uwagę deklarowany zakres pomocy osób trzecich sprzecznej z obowiązkiem minimalizacji zakresu szkody co przy prawidłowej ocenie dowodów winno prowadzić do wniosku, że wobec faktu, iż opieka była sprawowana przez osobę niewykwalifikowaną, osobę bliską, nie wykonującą pracy w sposób zarejestrowany (co oznacza, iż nie ponosiła ona kosztowi, z tytułu ubezpieczenia społecznego, składek zdrowotnych i podatku dochodowego) brak jest uzasadnienia do stosowania stawek wynikających z tabel profesjonalnych podmiotów świadczących usługi opiekuńcze albowiem stanowić ono będzie nieuzasadnione przysporzenie na rzecz powoda, ponieważ obok wartości opiekuńczej, zawierać będzie koszty pracy z tym związane, które nie zostały faktycznie poniesione - oraz bezzasadne pominięcie, iż w konsekwencji adekwatną stawką winna być stawka obowiązująca w ramach umowy zlecenie wynoszącej w 2019 r. 14,70 zł brutto / 9,30 zł netto;

2.  Naruszenie przepisów prawa materialnego tj.:,

a.  art. 445 § 1 k.c. w zw. z art. 444 § 1 k.c. poprzez błędną wykładnię pojęcia „odpowiedniej sumy tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę” i składowych, które należy wziąć pod uwagę ustalając ową sumę odpowiednią skutkującą uznaniem, iż przyznanie powodowi łącznej kwoty zadośćuczynienia w wysokości 55.000 zł jest odpowiednie w rozumieniu tego przepisu dla 10% uszczerbku na zdrowiu, podczas, gdy kwota ta jest rażąco zawyżona i nieodpowiednia do rozmiaru doznanej krzywdy albowiem ta nie powinna przekraczać kwoty łącznie 30.000 zł, co wobec wypłaconej w likwidacjami kwoty 10.000 zł winno skutkować oddaleniem powództwa ponad kwotę 20.000 z w części odnoszącej się do kwoty zadośćuczynienia;

b.  art. 444 § 1 i 2 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i błędne przyjęcie, że stawką odpowiednią za wykonywanie nieprofesjonalnej opieki nad powodem jest stawka 21,20 zł/h w sytuacji, gdy adekwatną stawką winna być kwota 9,30 zł odpowiadająca minimalnemu wynagrodzeniu za umowę zlecenie w wartości netto, a więc pomijającej koszty z tytułu ubezpieczenia społecznego, składek zdrowotnych i podatku dochodowego;

c.  art. 481 § 1 k.c. poprzez jego błędne zastosowanie i zasądzenie odsetek od zadośćuczynienia i odszkodowania od dnia 26 lipca 2019 r. do dnia zapłaty, podczas gdy odpowiedzialność pozwanego oraz kwota zadośćuczynienia i odszkodowania skonkretyzowana została dopiero w wyroku;

W konkluzji, pozwany wniósł o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w zaskarżonej części oraz orzeczenie o kosztach postępowania z uwzględnieniem zmiany rozstrzygnięcia przez Sąd II instancji a także o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od daty uprawomocnienia się orzeczenia, którym je zasądzono, do dnia zapłaty, na podstawie art. 94 § 1 1 k.p.c.

Apelujący powód zaskarżył wyrok w części, tj. w zakresie pkt. 2., któremu zarzucił:

1.  naruszenie przepisów prawa procesowego, które miało wpływ na treść orzeczenia, tj. art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną, wybiórczą, niezgodną z zasadami logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego ocenę okoliczności faktycznych oraz zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, polegającą na:

a.  błędnym pominięciu przez Sąd, przy ustalaniu wymiaru koniecznej opieki sprawowanej nad powodem, zeznań świadka N. K., która po wypadku sprawowała opiekę nad mężem, a w swoich zeznaniach wskazała na rzeczywisty zakres godzinowy udzielanej powodowi pomocy oraz czynności, w jakich powód potrzebował pomocy, co doprowadziło do nieuwzględnienia części roszczenia powoda z tytułu skapitalizowanej renty na zwiększone potrzeby w kwocie 9.783,09 zł, natomiast prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego winna doprowadzić do wniosku, że rzeczywisty zakres pomocy udzielanej powodowi przez osoby trzecie był większy niż wskazany w opinii biegłego z zakresu ortopedii i przyjęty przez Sąd;

b.  niezasadnym pominięciu zeznań powoda w zakresie konieczności korzystania po wypadku i w trakcie leczenia z pomocy osób trzecich (protokół z rozprawy z dnia 23 marca 2022 roku), zakresu pomocy świadczonej przez osoby trzecie w wymiarze około 3 godzin dziennie, co w konsekwencji doprowadziło do nieuzasadnionego nieuwzględnienia części roszczenia powoda z tytułu skapitalizowanej renty na zwiększone potrzeby w kwocie 9.783,09 zł, natomiast prawidłowa ocena zgromadzonego materiału dowodowego winna doprowadzić do wniosku, że rzeczywisty zakres pomocy udzielanej powodowi przez osoby trzecie był większy niż wskazany w opinii biegłego z zakresu ortopedii i przyjęty przez Sąd;

c.  nieuwzględnieniu zeznań powoda w zakresie zwiększonych wskutek wypadku potrzeb powoda oraz odczuwanych następstw wypadku i doznanego złamania w postaci bólu doskwierającego przy każdej zmianie pogody, a także przy obciążeniu kończyny w czasie wykonywania zwykłych czynności dnia codziennego oraz związanej z tym konieczności stosowania środków przeciwbólowych, których koszt kształtuje się na poziomie około 50 zł miesięcznie, co przyczyniło się do błędnego przyjęcia przez Sąd, iż skoro powód zakończył leczenie, to wskutek wypadku nie nastąpiło zwiększenie potrzeb powoda usprawiedliwiających zasądzenie miesięcznej renty na zwiększone potrzeby;

2.  naruszenie przez Sąd prawa materialnego tj.:

a.  art. 444 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnie i w efekcie nieuwzględnienie, w ramach zasądzonej kwoty z tytułu skapitalizowanej renty na zwiększone potrzeby, kosztów związanych z opieką i pomocą w zakresie rzeczywiście świadczonym przez osoby trzecie i ograniczenie przez Sąd przyznanych kosztów opieki osób trzecich jedynie w oparciu o opinię biegłego, z pominięciem zeznań powoda i świadka w tym zakresie;

b.  art. 444 § 2 k.c. poprzez jego błędną wykładnie i w efekcie przyjęcie, że skoro powód nie wymaga dodatkowego leczenia, to jego żądanie zasądzenie renty na zwiększone potrzeby w wysokości 100 zł miesięcznie jest nieuzasadnione, mimo iż jak wynika z treści zeznań powoda w dalszym ciągu zmuszony jest on stosować środki przeciwbólowe, ponieważ odczuwa ból złamanej kończyny przy każdej zmianie pogody oraz przy wykonywaniu czynności dnia codziennego, ponosi w związku z tym koszty zakupów środków farmakologicznych w wysokości 50 zł miesięcznie, co de facto świadczy o zakresie zwiększonych na skutek wypadku potrzeb powoda.

W konkluzji skarżący powód wniósł o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez zasądzenie od pozwanego Towarzystwa (...) SA w W. następujących kwot: 9.783,09 zł tytułem skapitalizowanej renty na zwiększone potrzeby za okres od 15 marca 2019 roku do 15 listopada 2019 roku wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia 14 lipca 2019 roku do dnia zapłaty - tj. ponad kwotę 6.767,21 zł zasądzoną w punkcie 1 wyroku z dnia 06 kwietnia 2022 roku, do łącznej kwoty 16.550,30 zł oraz kwotę 100 zł miesięcznie tytułem renty na zwiększone potrzeby od dnia 01 grudnia 2019 roku i na przyszłość, płatne z góry do 10. dnia każdego miesiąca wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie w razie uchybienia któremukolwiek terminowi płatności ewentualnie o uchylenie powyższego wyroku w zakresie zaskarżonym niniejszą apelacją i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji oraz zasądzenie na rzecz powoda kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, według norm przepisanych.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Obie apelacje nie są uzasadnione.

Przeprowadzone prawidłowo postępowanie dowodowe pozwoliło Sądowi Rejonowemu na dokonanie istotnych do rozstrzygnięcia sprawy ustaleń, które Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własne. W postępowaniu apelacyjnym nie wymaga się dokonywania ustaleń na podstawie dowodów przeprowadzonych we własnym zakresie oraz ich samodzielnej oceny, jeżeli sąd odwoławczy nie dostrzega potrzeby ponowienia dowodów dopuszczonych w postępowaniu pierwszoinstancyjnym oraz podziela ocenę ich wiarygodności wyrażoną przez sąd pierwszej instancji. Wówczas wystarczająca jest aprobata dla stanowiska przedstawionego w orzeczeniu sądu pierwszej instancji (zob. art. 387 § 2 1 pkt 1 in principio k.p.c.).

Zarzut pozwanego dotyczący naruszenia prawa procesowego w postaci art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c. nie jest trafny w sytuacji, gdy ocena materiału dowodowego, w tym także opinii biegłego lekarza ortopedy została przeprowadzona w zgodzie z dyrektywami wskazanymi w przywołanej normie procesowej, stanowiąc podstawę do zastosowania prawa materialnego. Zarzucając wybiórczą i fragmentaryczną ocenę dowodu z opinii biegłego, apelujący pozwany w istocie sam właśnie takiej oceny dokonał. Okoliczność, iż nie wszystkie urazy, jakich doznał poszkodowany, spowodowały trwały uszczerbek na zdrowiu, nie stanowi o fragmentarycznej ocenie i co za tym idzie, podstawy do przyznania niższego zadośćuczynienia. Podkreślenia wymaga, że biegły wszechstronnie opisał dolegliwości poszkodowanego i skutki urazu, określając uszczerbek na zdrowiu w wysokości 10%, wskazał na możliwe przyszłe narastające dolegliwości oraz ewentualną rehabilitację, jak również na obecne niewielkie i sporadyczne dolegliwości. Stanowisko pozwanej w tym zakresie nie sposób ocenić inaczej, aniżeli jako polemikę zmierzającą do umniejszenia znaczenia krzywdy, jakiej doświadczył powód.

Zarzut pozwanej dotyczący wysokości odszkodowania za opiekę sprawowaną nad poszkodowanym przez jego małżonkę okazał się chybiony. Kwestia przyznawania odszkodowania za sprawowanie opieki przez osoby najbliższe na skutek doznanego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia została już po wielokroć rozstrzygnięta (tak np. Uchwała SN(7) z 22.07.2020 r., III CZP 31/19, OSNC 2021, nr 4, poz. 22.), dlatego zeznaniom świadka N. K.- małżonki powoda oraz zeznaniom powoda w zakresie nie sposób odmówić waloru wiarygodności i rzetelności. Oczywiście, że opiekę oraz wsparcia udzielał małżonek, co stanowi jeden z podstawowych obowiązków małżeńskich w razie zwiększonych potrzeb jednego z małżonków (np. w skutek choroby), lecz zakres tej opieki wykracza zdecydowanie poza opisany obowiązek.

Jednocześnie Sąd odwoławczy podziela zapatrywania Sądu pierwszej instancji o zasadności obliczenia wysokości odszkodowania z tytułu zwrotu kosztów opieki przy zastosowaniu stawki godzinowej wskazanej w § 1 uchwały nr VI/216/19 Rady Miejskiej w Ł. z dnia 6 marca 2019 roku zmieniającą uchwałę w sprawie określenia szczegółowych warunków przyznawania i odpłatności za usługi opiekuńcze i specjalistyczne usługi opiekuńcze, tj. 21,20 zł/h, które stanowi najbardziej zobiektywizowany miernik w tym zakresie.

Kwestia określenia podstawy do obliczenia odszkodowania za koszty opieki w sytuacji, kiedy opieka była sprawowana przez osoby najbliższe, była przedmiotem licznych rozważań na gruncie stosowania prawa. Sąd Okręgowy dostrzega pogląd przytoczony przez skarżącego, mówiący o zasadności odniesienia wynagrodzenia z tytułu kosztów opieki do minimalnego wynagrodzenia dla umów zlecenia. Niemniej jednak równie licznie prezentowane jest stanowisko odmienne, zgodnie z którym należy, przy obliczaniu wysokości odszkodowania z tytułu kosztów opieki, brać po uwagę stawkę godzinową stosowaną przez Miejskie Ośrodki Pomocy Społecznej, bądź inne wykwalifikowane podmioty. Biorąc pod uwagę chronologię orzecznictwa w tej kwestii, rysuje się tendencja odchodzenia od stanowiska zajętego przez pozwanego w niniejszej sprawie.

Sąd Okręgowy uznał, iż zastosowanie stawki godzinowej zgodnej z kwotą minimalnego wynagrodzenia dla umów zlecenia nie ma racjonalnego uzasadnienia i pozostaje w całkowitym oderwaniu od rodzaju i uciążliwości czynności podejmowanych w ramach opieki. Zarzut skarżącego w przedmiocie braku tożsamości pomiędzy pomocą w powodowi w codziennych czynnościach przez członków rodziny a specjalistycznymi usługami opiekuńczymi mógłby zostać uwzględniony w sytuacji, gdyby Sąd pierwszej instancji przy określaniu wysokości odszkodowania posłużył się stawkami za specjalistyczne usługi opiekuńcze, świadczone np. przez pielęgniarkę bądź rehabilitanta. Wówczas stawka godzinowa byłaby wyższa. Przyjęta przez Sąd Rejonowy stawka godzinowa dotyczy jednak usług opiekuńczych obejmujących podstawowe czynności pielęgnacyjne czy gospodarcze. Zakres stawki, wbrew stanowisku skarżącego, został prawidłowo ustalony przez Sąd Rejonowy. Odszkodowanie przyznane powodowi ustalone zostało jako minimalny co do wysokości godzinowy koszt uzyskania od osoby trzeciej pomocy niezbędnej powodowi dla wykonania czynności dnia codziennego, których nie może wykonać samodzielnie. W tym kontekście prawnym kwestia, czy osoba faktycznie świadcząca usługi zaoszczędziła wartość kosztów pracy nie odprowadzając składek na ubezpieczenie społeczne czy też podatku dochodowego, pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia.

W świetle powyższego zarzut naruszenia art. 444 § 1 i § 2 k.c. należy uznać za nieuzasadniony.

Odnosząc się do, zdaniem pozwanej, rażąco wygórowanej sumy zadośćuczynienia, podkreślić należy, iż indywidualny charakter zadośćuczynienia przesądza o tym, że ostateczne ustalenie, jaka konkretna kwota jest „odpowiednia”, z istoty swej, należy do sfery swobodnego uznania sędziowskiego, lecz nie może to być uznanie dowolne. Zawsze musi ono opierać się tak na całokształcie okoliczności sprawy, jak i na czytelnych kryteriach ocennych, rzetelnie wskazanych w treści uzasadnienia (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 5 maja 2008 r., II AKa 83/08, KZS 2008/12/68). Kwota zadośćuczynienia winna przedstawiać odczuwalną ekonomicznie wartość, a jego wysokość nie może sprowadzać się do kwoty symbolicznej. Jednocześnie zadośćuczynienie nie powinno prowadzić do wzbogacenia pokrzywdzonego (postanowienie SN z 15.05.2023 r., I CSK 5550/22, LEX nr 3565957).

Przyznając powodowi zadośćuczynienie w kwocie 55.000 złotych Sąd Rejonowy uwzględnił rozmiar obrażeń powstałych na skutek wypadku, dolegliwość i długotrwały charakter uszkodzenia ciała, jak również cierpienie psychiczne, jakiemu poddany był powód wskutek częściowego wyłączenia z aktywnego udziału w życiu rodzinnym, prowadzenia gospodarstwa domowego czy wreszcie utraty źródła dochodów. Oczywistym jest, że zadośćuczynienie nie może stanowić źródła wzbogacenia dla poszkodowanego. W ocenie Sądu Okręgowego, suma 55.000 zł stanowi kwotę adekwatną do ujemnych skutków wypadku. jakich doznał pokrzywdzony oraz która pozwoli mu odczuć naprawienie krzywdy.

W kontekście prawidłowo ustalonego i ocenionego materiału dowodowego, w sprawie nie naruszono przepisu prawa materialnego, tj. art. 445 § 1 k.c. Zadośćuczynienie przyznawane na podstawie art. 445 § 1 k.c. ma charakter kompensacyjny, stanowi sposób naprawienia szkody niemajątkowej wyrażającej się krzywdą w postaci doznanych cierpień fizycznych i psychicznych. Zasadniczą przesłanką określającą rozmiar należnego zadośćuczynienia jest zatem stopień natężenia krzywdy w tym doznanych cierpień fizycznych i psychicznych, czas ich trwania, nieodwracalność następstw wypadku i inne podobne okoliczności. Niewymierny w pełni charakter tych okoliczności sprawia, że sąd przy ustalaniu rozmiaru krzywdy, a tym samym wysokości zadośćuczynienia ma pewną swobodę. Zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. przez Sąd pierwszej instancji wskutek zaniżenia, czy zawyżenia wysokości zasądzonego zadośćuczynienia pieniężnego może być uwzględniony tylko w razie wykazania oczywistego naruszenia tych kryteriów przez sąd, (zob. np. wyrok SN z dnia 28 lutego 2023 r., (...) 677/22). Reasumując, ocenny charakter kryteriów przydatnych do określenia odpowiedniej sumy pieniężnej co do roszczeń o zadośćuczynienie dochodzonych na podstawie art. 445 § 1 k.c. sprawia, że o zasadności apelacji oraz skargi kasacyjnej kwestionującej wysokość przyznanej z tego tytułu sumy pieniężnej można mówić wówczas, gdy w stanie faktycznym danej sprawy, wysokość ta jest rażąco zaniżona albo zawyżona, (zob. np. wyrok SN z dnia 10 stycznia 2023 r., (...) 962/22).

W rozpoznawanej sprawie, zasądzonemu zadośćuczynieniu przez Sąd pierwszej instancji, w świetle zgromadzonego materiału dowodowego nie sposób przypisać rażącego zawyżenia, jeśli zważy się na opisany zakres dolegliwości, rozmiar trwałego uszczerbku na zdrowiu, młody wiek powoda, zakres cierpienia, a także dynamicznie zmieniające się warunki gospodarcze, czego nie można nie dostrzec, które wpływają w istotny sposób na odczuwalną ekonomicznie wartość zadośćuczynienia, która, jak wiadomo, stanowi także przesłankę warunkującą jego wymiar.

W konsekwencji uznać trzeba, że zasądzone zadośćuczynienie w pełni odpowiada rozmiarowi krzywdy, jakiej doznał powód w wyniku zdarzenia szkodzącego, a zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. trzeba uznać za chybiony.

Błędny jest również pogląd strony pozwanej, że odsetki ustawowe od przyznanego powodowi zadośćuczynienia powinny zostać zasądzone od daty wyrokowania. Rozstrzygnięcie o odsetkach z tytułu opóźnienia w wypłacie należnego powodowi zadośćuczynienia żądanego w pozwie Sąd Rejonowy wydał na podstawie art. 481 k.c, oraz art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Sąd Okręgowy wskazuje, iż z uwagi na charakter roszczenia oraz okoliczności sprawy należy w tym zakresie odpowiednio stosować terminy wymagalności roszczeń w stosunku do zakładu ubezpieczeń. Wymagalność ta powstaje w terminie 30 dni licząc od dnia otrzymania zawiadomienia o wypadku, chyba, że w powyższym terminie wyjaśnienie okoliczności koniecznych do ustalenia jego odpowiedzialności lub wysokości zadośćuczynienia okazało się niemożliwe, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Gdyby przyjąć wersję pozwanej, i przyznać powodowi odsetki ustawowe liczone od chwili wyrokowania, doszłoby do sytuacji, gdzie na skutek niezasadnej, jak ustalono w niniejszym postępowaniu, odmowy wypłacenia świadczenia przez pozwanego, poszkodowany zostałaby niesłusznie pozbawiony odsetek za okres od powstania wymagalności roszczenia o zadośćuczynienie do chwili wydania wyroku.

Z kolei powód zarzucił Sądowi I instancji dokonanie błędnych ustaleń w zakresie rzeczywistego, koniecznego wymiaru opieki sprawowanej przez osoby najbliższe oraz niezasadną odmowę zasądzenia renty w wysokości 100 złotych miesięcznie z tytułu zwiększonych potrzeb. Odnosząc się w pierwszej kolejności do kwestii wymiaru czasowego opieki, jaką nad poszkodowanym sprawowała jego żona, zasadnym było odwołanie się przez Sąd Rejonowy do wniosków opinii biegłego ortopedy. Biegły dokonał fachowej oceny dokumentacji medycznej poszkodowanego i na jej podstawie określił w sposób rzeczowy zakres korzystania z pomocy osób trzecich oraz rozmiar tej pomocy. Jednocześnie zauważyć należy, iż z akt postępowania nie wynika konieczność sprawowania opieki nad poszkodowanym w zakresie postulowanym przez stronę powodową. W szczególności nie wynika to z zeznań N. K. i samego poszkodowanego, gdyż zeznali oni o opiece sprawowanej przez 3 godziny dziennie, nie określając bliżej w wymiarze miesięcznym zakresu czasowego jej świadczenia. Bez wątpienia konieczność otrzymywania pomocy od osób trzecich nie wynika jedynie z faktu trwania leczenia czy rekonwalescencji, lecz winna być stosowanie wykazana, czemu strona powodowa w zakresie objętym apelacją nie sprostała.

Jako niewykazane uznać należało także żądanie zasądzenia na rzecz powoda renty w wysokości 100 złotych miesięcznie tytułem zwiększonych potrzeb. Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił, iż proces leczenia powoda został zakończony jeszcze w 2019 r. i od tego czasu nie wymaga on przyjmowania lekarstw, w tym stosowania środków przeciwbólowych. Stanowisko powoda jest z resztą niespójne, bowiem żądając zasądzenia kwoty 100 złotych miesięcznie, jednocześnie wskazuje na miesięczny koszt zakupu środków farmakologicznych w wysokości 50 złotych. Ponadto odnotowania wymaga, że żadna z tych kwot nie została udokumentowana.

Wobec faktu, iż żaden z podniesionych przez obie strony zarzutów nie zasługiwał na uwzględnienie, Sąd Okręgowy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił obie apelacje jako bezzasadne.

O kosztach postępowania apelacyjnego wywołanego apelacją stron rozstrzygnięto na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. Skoro obie apelacje okazały się bezskuteczne, strony obowiązane są zwrócić sobie nawzajem koszty postępowania, na które składają się wynagrodzenia profesjonalnych pełnomocników. Biorąc pod uwagę wartość przedmiotu zaskarżenia, powód obowiązany jest zwrócić pozwanemu kwotę 900 złotych (§2 pkt 4 w zw. z § 10 ust 1 pkt. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1964).), natomiast pozwany obowiązany jest zwrócić powodowi kwotę 1800 złotych (§ 2 pkt.5 w zw. z § 10 ust 1 pkt. 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1964). Mając na uwadze powyższe, znosząc koszty postępowania między stronami do wysokości niższej z nich, Sąd Okręgowy w pkt. 2 wyroku zasądził od pozwanego na rzecz powoda kwotę 900 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie orzeczonymi zgodnie z art. 98 § 1 1 k.p.c.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Sabina Szwed
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: