III Ca 1337/23 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-04-19
Sygn. akt III Ca 1337/23
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 20 kwietnia 2023 roku Sąd Rejonowy w Pabianicach:
1. zasądził od (...) Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz M. Z. kwoty:
a) 17.197 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 30 grudnia 2021 r. do dnia zapłaty,
b) 6.391 złotych tytułem kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty,
2. zwrócił M. Z. z sum Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Pabianicach kwotę 26 złotych pozostałości zaliczki uiszczonej w dniu 15 października 2022 r.
(wyrok k: 172)
Apelację od powyższego wyroku złożyła strona pozwana zaskarżając wyrok w części to jest w punkcie 1 lit. „a” i „b” w zakresie w jakim:
1. sąd zasądził na rzecz powódki kwotę 10.000zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 30 grudnia 2021 roku do dnia zapłaty,
2. sąd zasadził na rzecz powódki zwrot kosztów procesu jako rozstrzygnięcie akcesoryjne.
Skarżący wydanemu rozstrzygnięciu zarzucił:
1. naruszenie przepisów postępowania tj. art. 233§1 kpc poprzez arbitralną, nielogiczną ocenę dowodów z opinii biegłego neurologa i ortopedy, poprzez nielogiczne uznanie, że przyznane przez biegłych uszczerbki na zdrowiu nie sumują się, podczas gdy biegli orzekli w ramach własnej specjalizacji ale co do tego samego urazu, co oznacza, iż łączny uszczerbek wynosi nie 5% długotrwałego uszczerbku na zdrowiu, tylko 4%, co tym samym doprowadziło do błędnych ustaleń faktycznych co do skutków wypadku, a tym samym do zawyżenia należnego powódce zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę,
2. naruszenie prawa materialnego tj. art. 445§1 kc w zw. z art. 444§1 kc poprzez niewłaściwe zastosowanie to jest przyznanie zadośćuczynienia pieniężnego w wysokości, która nie jest odpowiednia to jest nieadekwatna do krzywdy poniesionej przez powódkę i jest rażąco zawyżona w stosunku do świadczeń przyznawanych w innych sprawach, w szczególności nie uwzględniając że:
a) u powódki stwierdzono zaledwie 4% długotrwałego uszczerbku na zdrowiu,
b) zgodnie z opinią biegłych powódka wróciła zasadniczo do dawnej sprawności, a stwierdzony dyskomfort, drętwienie rąk, jest związane z chorobami przewlekłymi – cukrzycą, czynnością tarczycy, co nie pozostaje w związku z wypadkiem,
c) powódka tylko miesiąc po wypadku była niezdolna do pracy, po czym powróciła do pracy i stopniowo wracała do dawnej aktywności
co doprowadziło do przyznania świadczenia wykraczającego poza odpowiedzialność odszkodowawczą ubezpieczyciela.
W związku z powyższym apelujący wniósł o:
1. zmianę zaskarżonego wyroku w punkcie 1a poprzez obniżenie zasądzonej kwoty do kwoty 7.917zł, to jest zasądzenie na rzecz powódki kwoty 7.197zł z odsetkami za opóźnienie od dnia 30 grudnia 2021 roku do dnia zapłaty oraz oddalenie powództwa w pozostałym zakresie,
2. zmianę rozstrzygnięcia o kosztach procesu stosownie do wyniku postępowania apelacyjnego,
3. zasądzenie kosztów postępowania odwoławczego.
(apelacja k: 184-188)
W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie przy rozstrzygnięciu o kosztach postępowania odwoławczego (k: 202-205).
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja jest uzasadniona i prowadzi do zmiany zaskarżonego wyroku z mocy art. 386§1 kpc, choć nie wszystkie powołane w niej zarzuty okazały się trafne.
W pierwszej kolejności przypomnieć należy, że niniejsza sprawa była rozpoznawana w postępowaniu uproszczonym, w związku z czym zgodnie z art. 505 9§1 1 kpc apelację można oprzeć tylko na zarzutach naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy. Natomiast stosownie do art. 505 13§2 kpc jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Podkreślić należy, iż w postępowaniu uproszczonym apelacja ma charakter ograniczony, a celem postępowania apelacyjnego nie jest tu ponowne rozpoznanie sprawy, ale wyłącznie kontrola wyroku wydanego przez Sąd I instancji w ramach zarzutów podniesionych przez skarżącego. Innymi słowy, apelacja ograniczona wiąże Sąd odwoławczy, a zakres jego kompetencji kontrolnych jest zredukowany do tego, co zarzuci w apelacji skarżący (tak też Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały składu 7 sędziów z dnia 31 stycznia 2008 roku, OSNC Nr 6 z 2008 r. poz. 55).
Sąd II instancji podziela wszelkie ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego oraz dokonaną ocenę materiału dowodowego sprawy wyrażoną w pisemnych motywach rozstrzygnięcia i przyjmuje je za własne, co skutkuje równocześnie ograniczeniem uzasadnienia do rozpoznania przedstawionych w apelacji zarzutów dotyczących prawa procesowego i materialnego (art. 387§2 1 kpc).
Przede wszystkim podniesiony przez skarżącego zarzut naruszenia art. 233§1 kpc nie może zostać uznany za skuteczny już z tego powodu, iż w zakresie określonym w punkcie 1 zarzutów apelacyjnych jest on sformułowany wadliwie. Należy wskazać, że zarzut naruszenia przepisu art. 233 kpc może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd drugiej instancji ocenia bowiem legalność oceny dokonanej przez Sąd I instancji, czyli bada czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. a zatem czy na podstawie prawidłowo ocenionych dowodów zebranych w sprawie Sąd wyciągnął z niej prawidłowe pod względem formalno – logicznym wnioski zmierzające do ustalenia stanu faktycznego sprawy. Skonstruowany przez apelanta w tym zakresie zarzut jest chybiony już z tego względu, iż ustalenia faktyczne i ocena dowodów dokonane przez Sąd Rejonowy są zbieżne z przedstawionymi tezami zarzutu apelacyjnego. Sąd I instancji ustalił bowiem odrębnie na podstawie każdej z opinii biegłych, iż powódka doznała długotrwałego uszczerbku na zdrowiu w wymiarze 1% z punktu widzenia neurologicznego i 4% z punktu widzenia ortopedycznego. W żadnym fragmencie stanu faktycznego sprawy nie można doszukać się ustaleń Sądu I instancji, iż uszczerbek na zdrowiu powódki na skutek wypadku wyniósł 5%. Takie założenie Sądu Rejonowego pojawia się dopiero w ramach analizy materialnoprawnej zgłoszonego roszczenia. Czym innym są jednak zaś zarzuty pod kątem oceny dowodów i ustaleń faktycznych, a czym innym ich subsumpcja pod określone normy materialnoprawne. Skarżący stawiając zarzut naruszenia art. 233§1 kpc jak się wydaje dążył do wykazania, iż Sąd I instancji błędnie przyjął wysokość uszczerbku na zdrowiu przy określeniu odpowiedniej kwoty zadośćuczynienia, co winno jednak znaleźć odzwierciedlenie pod kątem odpowiednich zarzutów naruszenia prawa materialnego tj. art. 445 kc nie zaś pod kątem potencjalnych błędów w ocenie dowodów. Sąd I instancji przeprowadził zaś wszechstronnie postępowanie dowodowe, wyciągnął z zebranych dowodów logiczne i prawidłowe wnioski, zaś dokonana ocena ma charakter swobodny w rozumieniu wskazanego przepisu, zaś zarzut naruszenia art. 233§1 kpc nie jest trafny.
Przechodząc do podniesionego zarzutu prawa materialnego, tj. art. 445§1 kc w zw. z art. 444§1 kc poprzez przyznanie powódce rażąco wygórowanego zadośćuczynienia, należy wskazać, że zarzut ten okazał się uzasadniony.
W tym zakresie należy poczynić kilka uwag wstępnych. W tym zakresie w pierwszej kolejności wskazać należy, że stanowiąca przedmiot kompensacji w ramach zadośćuczynienia pieniężnego krzywda stanowi uszczerbek niemajątkowy, który ze swej istoty nie przekłada się wprost na określoną wartość majątkową. W efekcie wysokość zadośćuczynienia nie może być oznaczona z taką dokładnością, co przy wyrównaniu szkody majątkowej. Dał temu wyraz ustawodawca wskazując w art. 445 k.c., że wysokość przyznanego zadośćuczynienia ma być "odpowiednia", zaś samo ustalenie owej odpowiedniej kwoty, stanowiącej właściwą kompensację krzywdy, pozostawione zostało uznaniu sądu. Tym samym instytucja zadośćuczynienia zaliczana jest do sfery prawa sędziowskiego, w której istnieje stosunkowo szeroki zakres uznania sądu, zobowiązanego do określenia wysokości należnego zadośćuczynienia przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności faktycznych danego przypadku. Konsekwencją tego jest z kolei pogląd obecny w orzecznictwie Sądu Najwyższego, zgodnie z którym szeroki zakres swobody sędziowskiej przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia ogranicza możliwość ingerencji w tę ocenną sferę przez instancję odwoławczą. W efekcie skuteczne zakwestionowanie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia możliwe jest jedynie wówczas, gdy zaskarżone orzeczenie w sposób oczywisty narusza zasady ustalania tego świadczenia, w szczególności zaś wysokość przyznanego zadośćuczynienia pozostaje w wyraźnej dysproporcji do rozmiaru wyrządzonej krzywdy (zob.m.in. wyroki Sądu Najwyższego; z dnia 15 września 1999 r., sygn. akt III CKN 339/98, z dnia 17 stycznia 2001 r., sygn. akt II KKN 351/99, z dnia 4 lipca 2002 r., sygn. akt I CKN 837/00, z dnia 9 maja 2007 r., II CSK 42/07, z dnia 8 sierpnia 2007 r., I CSK 165/07).
Zadośćuczynienie pieniężne ma na celu przede wszystkim złagodzenie całokształtu cierpień fizycznych i psychicznych poszkodowanego. Co prawda przepisy kodeksu nie zawierają żadnych kryteriów, jakie należy uwzględnić przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia pieniężnego, ale wypracowała je judykatura, przy czym z uwagi na kompensacyjny charakter, wysokość zadośćuczynienia musi przedstawiać jakąś ekonomicznie odczuwalną wartość. Określenie wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę w razie uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia stanowi istotne uprawnienie sądu, który dysponuje w tej mierze swobodą decyzyjną. Nie oznacza to jednakże dowolności w kształtowaniu zadośćuczynienia. W orzecznictwie Sądu Najwyższego i sądów powszechnych przewagę zyskuje pogląd, zgodnie z którym zadośćuczynienie ma pełnić przede wszystkim funkcję kompensacyjną, a zasadniczym kryterium oceny wysokości zadośćuczynienia powinien być rozmiar krzywdy poszkodowanego. Wysokość zadośćuczynienia odpowiadająca doznanej krzywdzie powinna być odczuwalna dla poszkodowanego i przynosić mu równowagę emocjonalną naruszoną przez doznane cierpienia. Korygowanie przez sąd II instancji zasądzonego zadośćuczynienia jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, tj. albo rażąco wygórowane, albo rażąco niskie. Reasumując, na etapie postępowania apelacyjnego Sąd II instancji może dokonać korekty zasądzonego przez Sąd pierwszej instancji zadośćuczynienia tylko wtedy, gdy Sąd ten nie uwzględnił wszystkich okoliczności i czynników uzasadniających przyznane świadczenie, dopuszczając się tzw. „błędu braku” albo niewłaściwie ocenił całokształt tych należycie ustalonych i istotnych okoliczności, popełniając tzw. "błąd dowolności". Charakter przesłanek z art. 445 § 1 k.c. daje oczywiście pewną sferę uznania przy orzekaniu, przede wszystkim dlatego, że w przypadku oceny zakresu szkody niemajątkowej nie sposób zastosować kryteriów, które są właściwe szacowaniu szkód rzeczowych. Zarzut niewłaściwego określenia wysokości zadośćuczynienia jest skuteczny tylko wtedy, gdyby nie zostały wzięte pod uwagę wszystkie istotne kryteria wpływające na tę postać kompensaty, a nieproporcjonalność zasądzonej kwoty byłaby bardzo wyraźna lub wręcz rażąca. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 24 stycznia 2000 r., III CKN 536/98, Lex nr 694226, wyrok z dnia 26 lipca 2001r., II CKN 889/00, Lex nr 52471, wyrok z dnia 18 kwietnia 2002 r., II CKN 605/00, Lex nr 484718).
W świetle powyższych uwag zdaniem Sądu II instancji przyznane zadośćuczynienie na poziomie 17.197zł w świetle okoliczności faktycznych sprawy należy uznać za rażąco wygórowane i nie spełniające kryterium odpowiedniej sumy w rozumieniu wskazanego powyżej przepisu. Sąd Rejonowy niewłaściwie ocenił całokształt należycie ustalonych i istotnych okoliczności związanych ze skutkami doznanego urazu, popełniając tzw. "błąd dowolności". Jak wynika bowiem zarówno z pisemnej opinii biegłego z zakresu neurologii jak i biegłego ortopedy największym skutkiem przebytego wypadku był uraz kręgosłupa szyjnego, który zdaniem ortopedy skutkował długotrwałym uszczerbkiem na zdrowiu w wymierzę 4% z pozycji 89a tzw. Tabeli uszczerbkowej, zaś wg biegłego neurologa jego skutkiem był pourazowy zespół bólowy szyjny skutkujący uszczerbkiem w wymiarze 1% wg pozycji 94a wskazanej tabeli. Ten uraz spowodował znaczne dolegliwości bólowe w okresie miesiąca ustępujący po tym czasie. Doznane urazy kręgosłupa lędźwiowo – krzyżowego i klatki piersiowej miały charakter jedynie przejściowy i nie spowodowały uszczerbku na zdrowiu, przy czym podkreślić należy, iż uraz doznany w wyniku wypadku nałożył się na już wcześniej istniejące zmiany zwyrodnieniowe w odcinku szyjnym, piersiowym i lędźwiowym kręgosłupa, co z pewnością miało również wpływ na odczuwane dolegliwości. Znamiennym przy tym jest okoliczność, iż leczenie powódki zakończyło się już po upływie miesiąca, zaś po tym okresie wypadek nie miał już żadnego wpływu na jakąkolwiek jej życiową aktywność. Wskazać przy tym należy, iż zeznania powódki wskazujące na nadal odczuwane dolegliwości bólowe kręgosłupa wyrażają wskazywane przez biegłych istniejące już wcześniej zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa, nie zaś skutki wypadku, gdyż takie twierdzenia pozostają w całkowitej sprzeczności z ustaleniami i wnioskami obu opinii biegłych. Jak słusznie zauważył przy tym Sąd Rejonowy u powódki zdiagnozowana również szereg innych schorzeń, które mają z pewnością wpływ na jej codzienne funkcjonowanie (cukrzyca, niedoczynność tarczycy, zmiany zwyrodnieniowe kręgosłupa i związane z tym drętwienie rąk), które wszak nie pozostają w jakimkolwiek związku przyczynowym ze skutkami zdarzenia z dnia 20 marca 2018 roku.
Za niedostateczną należy również uznać ocenę, którą wprawdzie Sąd powołał w pisemnym uzasadnieniu jednakże wydaje się, iż nie ma ona przełożenia odpowiedniości w przyznanej kwocie, faktu, że powódka doznała długotrwałego uszczerbku na zdrowiu, niezależnie od tego, iż sam uszczerbek na zdrowiu nie ma prostego i jednoznacznego przełożenia na ocenę odpowiedniej sumy zadośćuczynienia. Nie ulega jednak wątpliwości, iż ocena trwałości następstw zdarzenia ma zasadnicze znaczenie dla oceny kwotowego wyrównania doznanej przez poszkodowaną szkody niemajątkowej. Wbrew jednak twierdzeniom skarżącego w niniejszej sprawie możliwym było przyjęcie, iż powódka doznała łącznie 5% uszczerbku na zdrowiu, albowiem ustalenia jego charakteru przez obu biegłych są odmienne i ocenione z różnych punktów powoływanej tabeli. Uszczerbek na zdrowiu w procentowym wymiarze łącznym 5% musi być zatem oceniony z pewnością odmiennie, niż gdyby miał on charakter trwały. Nie ulega także wątpliwości, iż uszczerbek ten został zniwelowany już po upływie miesiąca leczenia i nie wywołuje on żadnych skutków dla powódki na przyszłość. Sam proces leczenia nie było również zarówno skomplikowany, jak i skutkujący dodatkowymi dolegliwościami dla powódki, a przede wszystkim został całkowicie zakończony. Po tym okresie – co wynika z opinii obu biegłych – skutki wypadku nie wpływały już w żaden sposób na codzienną aktywność poszkodowanej. Aktualnego stanu zdrowia należy zatem upatrywać w występujących u niej chorobach samoistnych w tym zwyrodnieniowych zmian w obrębie praktycznie całego kręgosłupa, nie zaś w skutkach przebytego wypadku, którego skutki nie były tak doniosłe, jak starała się to przedstawić przed Sądem I instancji poszkodowana. Wprawdzie wypadek z pewnością wpłynął na zwiększenie się samoistnych zmian chorobowych w obrębie kręgosłupa, jednakże i ta okoliczność winna skłonić do analizy, że oba czynniki wystąpiły wspólnie i mają immanentny wpływ na stopień doznanej krzywdy, choć pozwany nie może wszak ponosić odpowiedzialności za stan zdrowia powódki nie związany z wypadkiem.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności określenie należnego powódce zadośćuczynienia na poziomie łącznym 20.000zł wydaje się nieodpowiednim do okoliczności faktycznych sprawy i prowadziłoby do bezpodstawnego wzbogacenia powódki. Pozwany zaś może ponosić odpowiedzialność jedynie za skutki wypadku z dnia 20.03.2018r adekwatnie powiązane związkiem przyczynowym ze zdarzeniem za które ponosi odpowiedzialność z tytułu umowy odpowiedzialności cywilnej. Wprawdzie winien ponosić odpowiedzialność za bezpośrednie skutki zdarzenia, w tym również za pogłębienie stanu chorobowego kręgosłupa szyjnego, to nie ma podstaw, aby ponosił zwiększoną odpowiedzialność za to, iż stan ten istniał już kilka lat przed wystąpieniem wypadku objętego ochroną ubezpieczeniową. Jego odpowiedzialność winna być również zmniejszona ze względu na fakt, iż urazy powódki miały charakter jedynie długotrwały, zostały usunięte w okresie jedynie miesiąca czasu i nie zapisują się na stałe w życiu poszkodowanej. Przyznane powódce zadośćuczynienie na poziomie określonym przez Sąd Rejonowy byłoby właściwe ze względu na całokształt okoliczności faktycznych ujawnionych w procesie o ile doznane urazy i dolegliwości byłyby skutkiem tylko i wyłącznie samego wypadku, a nie współczynnikiem postępującej już wcześniej choroby zwyrodnieniowej oraz przebytego wcześniej wypadku. Inna ocena odpowiedniości przyznanego świadczenia wystąpiłaby także i wówczas, gdyby uszczerbek na zdrowiu powódki miał charakter trwały a nie jedynie długotrwały, jaki ustalono u poszkodowanej, choć oczywistym jest, iż wówczas zupełnie inny byłby okres jej leczenia, dolegliwości i skutki na przyszłość. Dodać należy również i to, iż w dacie wypadku przeciętne miesięczne wynagrodzenie kształtowało się na poziomie 4.886,56zł. Tym samym określone przez Sąd I instancji świadczenie przekraczało zatem czterokrotność tego wynagrodzenia, co wobec charakteru doznanych urazów i ich skutki wydaje się również całkowicie nieuzasadnionym. Podkreślić należy także, iż obecnie przeciętne wynagrodzenie kształtuje się na poziomie 7.768,35zł co przy miesięcznym okresie występowania w sposób obiektywny skutków wypadku dla powódki, również winno mieć odzwierciedlenie przy szacowaniu kwoty odpowiedniego zadośćuczynienia.
Okoliczności te wpłynęły na ocenę, iż należne powódce zadośćuczynienie winno zamykać się kwotą 10.000zł, zaś uwzględniając wypłacone na etapie likwidacji szkody świadczenie w kwocie 2.803zł, zasadnym była zmiana zaskarżonego wyroku i obniżenie zasądzonej kwoty zadośćuczynienia zgodnie z wnioskiem apelacyjnym do poziomu kwoty 7.197zł. Konsekwencją obniżenia dochodzonego świadczenia było zatem oddalenie powództwa w pozostałym zakresie, zaś podstawą takiego orzeczenia była norma art. 386§1kpc.
W związku ze zmianą merytoryczną zaskarżonego orzeczenia koniecznym była również kontrola instancyjna rozstrzygnięcia o kosztach procesu, zaś z uwagi na częściową jedynie wygraną powódki przed Sądem I instancji podstawą tego rozstrzygnięcia była norma art. 100 kpc.
Ostatecznie powódka wygrała proces w 42%. Łączne koszty procesu wyniosły 11.008zł. Pozwany winien zatem ponieść 42% wskazanych kosztów czyli kwotę 4.624zł. Ponieważ poniósł koszty postępowania na poziomie 4.617zł (3.600zł kosztów zastępstwa procesowego, 17zł opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, 1000zł zaliczki na opinie biegłych) nie było podstaw do ściśle matematycznego ich rozliczani, lecz do wzajemnego zniesienia kosztów procesy między stronami.
O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o normę art. 98§1 kpc w zw. z §2 p. 4 w zw. z §10 ust. 1 p. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22.0.2015r w sprawie opłat za czynności radców prawnych zasądzając na rzecz pozwanego kwotę 1.300zł z odsetkami zgodnie z art. 98§1 1 kpc. Na koszty te złożyły się kwoty 900zł kosztów zastępstwa procesowego i 400zł opłaty od apelacji. Podkreślić przy tym należy, iż Sąd II instancji nie znalazł z urzędu okoliczności, które mogłyby wpłynąć na zastosowanie innej podstawy rozstrzygnięcia o kosztach postępowania, przy braku również jakichkolwiek wniosków w tym zakresie ze strony powodowej.
W związku z powyższym orzeczono jak w sentencji wyroku.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: