III Ca 1584/23 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2023-12-01

III Ca 1584/23

III Ca 1584/23


UZASADNIENIE


Zaskarżonym wyrokiem Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi z 1 marca 2023 roku w sprawie II C 314/22 z powództwa M. P. przeciwko S. P. i Miastu Ł. o ustalenie:

  • w punkcie 1 oddalono powództwo w całości;

  • w punkcie 2 ­­­orzeczono o nieobciążaniu powódki kosztami procesu.


W świetle uzasadnienia wskazanego orzeczenia Sąd I instancji ustalił, że w 1988 roku M. T. i S. P. zawarli związek małżeński. Małżonkowie nigdy nie zawierali żadnych umów małżeńskich. Po ślubie małżonkowie P. zamieszkali wspólnie w lokalu przy ulicy (...) r. numer 13/13A w Ł.. Trzynastego lutego 1995 roku M. i S. małżonkowie P. zawarli umowę najmu tego mieszkania z Miastem Ł.. Umowa została zawarta na czas nieoznaczony.

S. P. cierpiał na chorobę psychiczną – leczył się na schizofrenie paranoidalną. Stan chorobowy pozwanego wpływał na relacje między małżonkami. Pozwany był nieprzewidywalny. M. P. zwróciła się o pomoc do opieki społecznej. Rodzinie założono niebieską kartę. Dziewiątego czerwca 2009 roku powódka wezwała do mieszkania Policję. Funkcjonariusze Policji podczas interwencji wyprowadzili z mieszkania S. P., przeciwko któremu wszczęto postępowanie karne, zarzucając mu popełnienie przestępstwa znęcania się z art. 207 § 1 k.k. 1 i zastosowano wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania.

Postanowieniem z 4 września 2009 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi w sprawie IV K 435/09 zastosował wobec pozwanego S. P. środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji i nakazał pozwanemu opuszczenie przedmiotowego lokalu mieszkalnego; zakazano pozwanemu również kontaktowania się z M. P. i ich synem K..

Decyzją Wojewody (...) z 24 marca 2010 roku uchylono decyzję Prezydenta Miasta Ł. z 28 grudnia 2009 roku i wymeldowano S. P. z pobytu stałego w lokalu przy ulicy (...) r. numer 13/3A w Ł..

Wyrokiem z 14 grudnia 2011 roku, prawomocnym od 18 czerwca 2012 roku, Sąd Okręgowy w Łodzi rozwiązał przez rozwód związek małżeński pomiędzy S. P. a M. P., ustalając iż żaden z małżonków nie ponosi winy za rozkład pożycia małżeńskiego; oddalił powództwo w zakresie alimentów na rzecz S. P.; oddalił powództwo o nakazanie eksmisji S. P.; oddalił powództwo o nakazanie eksmisji M. P. i pozostawił bez rozpoznania wniosek S. P. o podział majątku wspólnego.

Wyrokiem z 5 czerwca 2013 roku, wydanym przez Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi w sprawie IV K 435/09, uznano S. P. za winnego popełnienia zarzucanego mu czynu z art. 207 § 1 k.k., przyjmując że w czasie czynu zdolność rozumienia jego znaczenia i kierowania swoim postępowaniem miał ograniczone w stopniu znacznym i wymierzono mu karę.

S. P. nie wyraził zgody na rozwiązanie z nim umowy najmu przedmiotowego lokalu..


W tak ustalonym stanie faktycznym zważono, że roszczenie powódki o ustalenie wygaśnięcia stosunku najmu między jej byłym mężem S. P. a Miastem Ł. pozostaje całkowicie niezasadne. Przyjęto bowiem, iż małżonkowie P. nawiązali stosunek najmu w trakcie trwania związku małżeńskiego i nigdy nie zawierali żadnych umów majątkowych małżeńskich, a zatem ustanie wspólności majątkowej małżeńskiej nie mogło skutkować ustaniem wspólności najmu, co znalazło potwierdzenie w brzmieniu art. 7 ustawy z dnia 2 lipca 1994 r. o najmie lokali mieszkalnych i dodatkach mieszkaniowych (tj. ustawy nieobowiązującej od 2001 r.) zgodnie z którym małżonkowie wspólnie zajmujący lokal są z mocy prawa najemcami tego lokalu, chociażby umowa najmu została zawarta tylko przez jednego z nich.

Nie zaistniały przy tym podstawy do przyjęcia, że umowa została rozwiązana przez fakty dokonane tylko dlatego, że w 2009 roku S. P. opuścił lokal i nigdy do niego nie wrócił. Jak wskazał Sąd Rejonowy, S. P. nie opuścił lokalu dobrowolnie. Nie ma przy tym znaczenia czy S. P. obecnie przebywa w tym lokalu, czy też nie. Jednocześnie powódce nie przysługuje prawo żądania w tym zakresie, jako że prawo takie mogą mieć wyłącznie w tym wypadku właściciel lokalu – Miasto Ł. – oraz ewentualnie S. P., ale nie powódka.

Zdaniem Sądu I Instancji powódka nie mogła traktować przedmiotowego powództwa jako sposobu obejścia regulacji o podziale majątku wspólnego pomiędzy byłymi małżonkami, zgodnie z którą małżonkowie są najemcami lokalu bez względu na istniejące między nimi stosunki majątkowe, jeżeli nawiązanie stosunku najmu lokalu mającego służyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych założonej przez nich rodziny nastąpiło w czasie trwania małżeństwa, zaś ustanie wspólności majątkowej w czasie trwania małżeństwa nie powoduje ustania wspólności najmu lokalu mającego służyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych rodziny. Jak wskazał Sąd Rejonowy, art. 680 1 § 1 k.c. 2 wskazuje bowiem wyraźnie, że w przypadku ustroju ustawowej wspólności majątkowej prawo najmu wchodzi do majątku wspólnego, a więc wspólność tego prawa ma charakter przymusowy i łączny, zaś po ustaniu małżeństwa podział prawa najmu odbywa się wraz z podziałem pozostałych składników majątku wspólnego.


Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia, w przedmiocie kosztów orzeczono w oparciu o treść art. 102 k.p.c. 3 Sąd nie obciążył przegrywającej powódki kosztami postepowania wobec jej trudnej sytuacji osobistej – mając na względzie, iż inicjując postępowanie dążyła do unormowania stanu niepewności związanego z sytuacją lokalową, a w tym zakresie - jej subiektywne przekonanie o słuszności żądania.


Apelację od omówionego wyżej wyroku w całości wywiodła M. P., reprezentowana przez pełnomocnika w osobie swojego syna. W apelacji zarzucono poczynienie błędnych ustaleń faktycznych w sprawie, które sprowadzić się miały do przyjęcia – niezgodnie, zdaniem skarżącej, z rzeczywistym stanem rzeczy – że S. P. nie działał dobrowolnie przy opuszczeniu lokalu, przy jednoczesnym podniesieniu zarzutu naruszenia prawa materialnego, w szczególności poprzez błędną wykładnię art. 680 1 k.c., a to wobec braku uznania, iż doszło do definitywnego opuszczenia przez S. P. lokalu, co w ocenie apelującej, winno skutkować uznaniem, iż doszło do konkludentnego wypowiedzenia umowy.

Z tych względów, choć nie w sposób bezpośredni, wyartykułowano wniosek o zmianę zaskarżonego wyroku przez uwzględnienie żądania.


W odpowiedzi na apelację pozwany Miasto Ł. reprezentowany przez pełnomocnika w osobie adwokata, występującego również w I instancji, wniósł o oddalenie apelacji oraz zasądzenie od skarżącej kosztów postępowania według norm przepisanych.


Sąd Okręgowy zważył, co następuje.


Apelacja okazała się bezzasadną.

Zgłoszone w sposób ogólny i szeroko opisowy zarzuty apelującej, w zakresie prawa procesowego, dają się w swej istocie sprowadzić do wniosku, iż apelująca stawia zarzut naruszenia art. 233 k.p.c., gdyż Sąd I instancji dysponując zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym winien ustalić odmienny stan faktyczny. W świetle treści wywiedzionej apelacji postawiono tezę, że Sąd Rejonowy miał dokonać oceny dowolnej, a nie swobodnej.

Zarzuty te są chybione i to niejako dwukierunkowo. Po pierwsze, apelująca nie wskazuje, jakie dokładnie reguły logicznego rozumowania, a więc przede wszystkim logiki formalnej, miałby naruszyć Sąd I instancji. Nie wiadomo w świetle apelacji, gdzie upatrywać należy nieuwzględnienia wskazań wiedzy czy doświadczenia życiowego. Nie sposób nie zauważyć, że w niniejszej sprawie analiza dowodów, jaką zaprezentowano w uzasadnieniu wyroku, została przedstawiona wystarczająco szczegółowo, gdyż realnie stan faktyczny sprawy był w gruncie rzeczy między stronami niesporny – sporna pozostawała ocena faktu w zakresie uznania, czy opuszczenie lokalu przez S. P. można było uznać za dobrowolne. Przy tak przedstawionej argumentacji, zawartej w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, wobec niewykazania przez apelującą oczywistego braku spójności dokonanej ewaluacji zeznań świadków, brak jest podstaw do ingerowania w ocenę Sądu Rejonowego.

Dostrzec należało bowiem, że S. P. opuścił przedmiotowy lokal w toku przedsięwziętej względem niego interwencji Policji. Z lokalu został wyprowadzony, a już to samo wskazuje na podjęcie względem niego zewnętrznych działań wbrew jego woli. Kolejno zważono słusznie, że pozwany do lokalu nie wracał, gdyż zastosowano względem niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania, a dalej środki o charakterze nieizolacyjnym. W takim stanie rzeczy nie sposób było przyjąć odmiennie, aniżeli jak na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego, zatem pozostaje zgodzić się z ustaleniem, iż nie zostało wykazane, że pozwany opuścił mieszkanie dobrowolnie i z zamiarem opuszczenia go na stałe. Zważyć przy tym należy, że o dobrowolności opuszczenia można mówić wtedy, gdy było ono wynikiem realizacji uprzednio powziętego zamiaru zmiany miejsca pobytu i przeniesienia centrum swych spraw życiowych w inne miejsce. Jednakże zamiar, ujęty w zasadzie jako przejaw woli osoby opuszczającej lokal, winien być oceniany na podstawie obiektywnych okoliczności, takich jak: powód opuszczenia, możliwość dostępu do lokalu, wola powrotu, jak również pogodzenie się z dalszym niezamieszkiwaniem w nim. W tak zakreślonych ramach nie sposób doszukać się dobrowolnego działania S. P., który jeszcze przed Sądem I instancji, na rozprawie, konsekwentnie wskazywał, iż umowy najmu rozwiązać nigdy nie chciał i dalej takiej woli nie wyraża, a to trwając w przekonaniu, iż jest uprawniony do korzystania z lokalu, gdyż pierwotnie, głównym najemcą była jego babka, a sam lokal opuścił i nie mógł do niego wrócić ze względu na środki zapobiegawcze zastosowane i wykonane względem niego - w toku zakończonego już postępowania karnego. Jakkolwiek podkreślić należy iż względem S. P., na chwilę rozpoznania niniejszej sprawy, doszło już do zatarcia skazania (art. 107 § 4a k.k.) to jednak nie zmienia to oceny, że nie sposób w tych okolicznościach uznać braku powrotu przez pozwanego do lokalu za wyraz jego woli dorozumianego rozwiązania umowy, której rozwiązanie winno ponadto zostać dokonane w przepisanej prawem formie: tu art. 77 § 2 k.c., a jedynie za przejaw przyjęcia przez S. P. właściwej postawy względem zastosowanych względem niego instrumentów prawnokarnych.

W świetle powyższych uwag, ustalenia faktyczne poczynione przez Sąd I instancji są prawidłowe, ponieważ mieszczą się w granicach swobodnej – w przeciwieństwie do dowolnej – oceny przeprowadzonych dowodów jako spójne, logicznie powiązane z materiałem dowodowym, niebudzące wątpliwości w świetle życiowego doświadczenia oraz zupełne z punktu widzenia zakresu ustaleń niezbędnego do prawidłowego rozstrzygnięcia. Jako takie nie mogą być skutecznie zwalczane polemicznymi twierdzeniami apelującej. W konsekwencji Sąd Okręgowy przyjmuje owe ustalenia Sądu Rejonowego w całości za własne.

Przystępując do oceny zarzutu naruszenia prawa materialnego, wskazać należy na treść art. 680 1 k.c., zgodnie z którym małżonkowie są najemcami lokalu bez względu na istniejące między nimi stosunki majątkowe, jeżeli nawiązanie stosunku najmu mającego służyć zaspokojeniu potrzeb mieszkaniowych założonej przez nich rodziny nastąpiło w czasie trwania małżeństwa, co miało miejsce w niniejszej sprawie i nie było jakkolwiek kwestionowane. Wówczas prawo najmu jest składnikiem majątku wspólnego małżonków. Przy rozpatrywaniu niniejszej sprawy nie zachodzą wątpliwości, iż powódka i pozwany zawarli umowę najmu w celu zaspokajania potrzeb mieszkaniowych założonej przez siebie rodziny. Nie wyłącza traktowania lokalu jako zajmowanego wspólnie okoliczność, że jedno z małżonków jest pozbawione możności wspólnego zamieszkiwania wskutek zastosowania środków przymusu bezpośredniego, a dalej środków zabezpieczających, zarówno o charakterze izolacyjnym, jak i nieizolacyjnym. Konstatując należy przyznać rację Sądowi Rejonowemu, iż uwzględnienie powództwa w niniejszej sprawie i ustalenie, że stosunek najmu wygasł w stosunku do S. P., zmierzałoby do obejścia przepisów o podziale majątku wspólnego pomiędzy byłymi małżonkami.

Tym samym nie sposób przyjąć, by Sąd I instancji naruszył prawo materialne, a dowolne przytaczane w treści apelacji wyrwanych z kontekstu fragmentów innych orzeczeń, choć prawidłowych w kontekście sytuacyjnym spraw, w których zapadły – nie przemawia za wystąpieniem nieprawidłowości wykładni i zastosowania omawianych przepisów przez Sąd Rejonowy w niniejszej sprawie w sposób błędny.

W przedmiotowej sprawie, biorąc pod uwagę już samo uzasadnienie pozwu, powódka jasno wywodziła o ustalenie, iż pozwany miał utracić prawo najmu lokalu. Domagając się uwzględnienia swego roszczenia powódka wnosiła o wydanie orzeczenia deklaratoryjnego, a nie konstytutywnego, a zatem potwierdzającego zaistnienie skutku, który miał już wystąpić w przeszłości. Uwzględnienie powództwa zgodnie z art. 189 k.p.c. wymaga spełnienia dwóch podstawowych przesłanek, tj. istnienia interesu prawnego w żądaniu udzielenia ochrony prawnej przez wydanie wyroku ustalającego oraz istnienia bądź nieistnienia danego stosunku prawnego bądź prawa, w zależności od rodzaju żądania udzielenia ochrony prawnej. Interes prawny w rozumieniu art. 189 k.p.c. jest kategorią obiektywną. Brak interesu prawnego w rozumieniu tego przepisu ma miejsce wówczas, gdy stan niepewności prawnej może być usunięty w drodze dalej idącego powództwa o świadczenie, ewentualnie innego powództwa, np. o uzgodnienie treści księgi wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym, bądź w drodze podjęcia obrony w toku już wytoczonej przez pozwanego w procesie o ustalenie odrębnej sprawy o świadczenie. Interes prawny jest to interes dotyczący szeroko rozumianych praw i stosunków prawnych, a w przypadku ustalenia praw czy stosunków prawnych występuje z reguły – choć nie tylko –wówczas, gdy istnieje niepewność tego prawa lub stosunku prawnego zarówno z przyczyn faktycznych, jak i prawnych.

Powódka mając na względzie powyższe nie wykazała w niniejszej sprawie podstaw do uwzględnienia jej roszczenia. Powódka nie wykazała istnienia po jej stronie interesu prawnego w żądaniu ustalenia nieistnienia prawa, nie wykazała, że swoich praw nie może bronić w ramach innego postępowania, nie wykazała niepewności prawa, nie wykazała też, aby istotnie pozwany utracił prawo najmu we wskazywanej przez nią dacie.

Skoro powódka może swoich praw bronić w sprawie o podział majątku, to i z tego powodu nie służy jej prawo wystąpienia z samodzielnym powództwem opartym na podstawie art. 189 k.p.c. W istocie to w sprawie o podział majątku Sąd orzekający władny jest ustalić, jaki składnik majątkowy na datę rozwiązania małżeństwa stanowi majątek podlegający podziałowi. Rozwiązanie małżeństwa M. i S. P. na podstawie wyroku Sądu Okręgowego w Łodzi z 14 grudnia 2011 roku otworzyło im drogę do uregulowania w stosowny sposób praw do lokalu.

Już tylko z tych powodów rozstrzygnięcie Sądu I instancji uznać należy za prawidłowe. Wobec powyższego zaś nie ma potrzeby wypowiadać się co do wszystkich podnoszonych w apelacji zarzutów, nie mają one bowiem znaczenia dla treści rozstrzygnięcia i nie mogą odnieść zamierzonego skutku prawnego, a co do zasady stanowią one jedynie szeroką polemikę z zapadłym rozstrzygnięciem.

Nie zgłoszono zarzutów odnośnie rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu, a żądanie orzeczenia w tym zakresie przez Sąd Okręgowy powiązano wyłącznie z oczekiwaną przez apelującą zmianą rozstrzygnięcia co do istoty przez uwzględnienie powództwa w całości, co wiązałoby się z odmiennym ustaleniem strony wygrywającej proces.


Z tych wszystkich względów, a nadto wobec braku okoliczności skutkujących nieważnością postępowania, które winny być brane pod uwagę z urzędu, uznając zaskarżone orzeczenie za prawidłowe, apelację powódki oddalono jako bezzasadną (art. 385 k.p.c.).


O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono na podstawie art. 98 § 1 i 3 w związku z art. 391 § 1 zd. I k.p.c. Na koszty postępowania apelacyjnego pozwanego Miasta Ł. złożyło się 135 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego według stawki minimalnej w postępowaniu apelacyjnym przed Sądem Okręgowym (§ 2 pkt 2 oraz § 10 ust. 1 pkt 1 r.o.a. 4). Powódka obowiązana jest zwrócić te koszty w całości pozwanym. Brak jest podstaw do zastosowania art. 102 k.p.c. w postępowaniu apelacyjnym w niniejszej sprawie, gdyż powódka znała już prawną argumentację, przedstawioną prawidłowo przez Sąd I instancji. Nie można również jako okoliczności szczególnej wskazywać subiektywnego przekonania o zasadności własnego stanowiska. Występowanie takiego przekonania jest w ogóle warunkiem przyjęcia, że nie dochodzi do nadużycia uprawnienia procesowego. Brak takiego przekonania, zwłaszcza w sytuacji, gdy dysponuje się już motywami rozstrzygnięcia sądowego zapadłego w I instancji powodowałby, że powódce należałoby czynić wręcz zarzut instrumentalnego wykorzystania uprawnień procesowych, bynajmniej nie celem dochodzenia swoich praw lecz po to, by dokuczyć stronie przeciwnej. W okolicznościach sprawy nie ma podstaw, by taki zarzut stawiać apelującej powódce, ale też brak jest podstaw do twierdzenia, by wystąpiły w sprawie – w postępowaniu apelacyjnym – okoliczności szczególne, warunkujące nieobciążanie powódki kosztami przegranego postępowania drugoinstancyjnego.

1 Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks karny (j.t. – Dz. U. z 2022 r. poz. 1138 z późn. zm.).

2 Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (j.t. – Dz. U. z 2023 r. poz. 1610 z późn. zm.).

3 Ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (j.t. – Dz. U. z 2023 r. poz. 1550 z późn. zm.).

4 Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (j.t. – Dz. U. z 2023 r. poz. 1964 z późn. zm.).


–Strona z –

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Sabina Szwed
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: