III Ca 1687/22 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-07-26
III Ca 1687/22
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 26 maja 2022 r., wydanym w sprawie z powództwa J. W. i K. W. przeciwko A. K., (...) Bank Spółce Akcyjnej w W. i Horyzont Niestandaryzowanemu Sekurytyzacyjnemu Funduszowi Inwestycyjnemu Zamkniętemu w W. o ustalenie istnienia prawa, Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi oddalił powództwo, przyznał i nakazał wypłacić kuratorowi ustanowionej dla nieznanej z miejsca pobytu pozwanej A. K. kwotę 720,00 zł tytułem wynagrodzenia za pełnienie funkcji kuratora oraz nie obciążył powodów kosztami procesu i nieuiszczonymi kosztami sądowymi.
Apelację od tego orzeczenia wnieśli powodowie, zaskarżając je w całości, wnosząc o jego zmianę poprzez uwzględnienie całości żądania pozwu oraz o zasądzenie od pozwanego (...) Bank Spółki Akcyjnej na swoją rzecz kosztów postępowania przed Sądami obu instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych i opłaty skarbowej od pełnomocnictwa oraz zarzucając:
- ⚫
-
sprzeczność istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału dowodowego wskutek naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dokonanie oceny dowodów w sposób niewszechstronny, sprzeczny z zasadami doświadczenia życiowego i logicznego rozumowania, a mianowicie:
-
z pominięciem dowodu z wyjaśnień powoda J. W., z którego wynikało, że auto zaparkowane na parkingu powodowie traktowali jak swoje;
-
ze względu na przyjęcie, mimo dowodu z wyjaśnień powoda J. W. i dowodów z dokumentów znajdujących się w aktach sprawy, że przechowywanie, pilnowanie i mycie uszkodzonego pojazdu, w stosunku do którego ubezpieczyciel stwierdził szkodę całkowitą ze względu na nieopłacalność naprawy, nie świadczy o właścicielskim posiadaniu rzeczy;
-
ze względu na przyjęcie, że pozwany (...) Bank Spółka Akcyjna w W. nie porzucił w sposób dorozumiany samochodu, którego był właścicielem, pomimo braku jakiejkolwiek reakcji na wezwania do jego odbioru;
-
- ⚫
-
naruszenie art. 180 k.c. w sytuacji, gdy prawidłowo ustalony stan faktyczny sprawy pozwalał przyjąć, że doszło do porzucenia pojazdu przez jego właściciela z zamiarem wyzbycia się jego własności;
- ⚫
-
naruszenie art. 181 k.c. w sytuacji, gdy prawidłowo ustalony stan faktyczny sprawy pozwalał przyjąć, że powodowie nabyli własność pojazdu poprzez jego objęcie w posiadanie samoistne.
W odpowiedzi na apelację wszyscy pozwani wnieśli o jej oddalenie, a (...) Bank Spółka Akcyjna w W. i Horyzont Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty w W. także o zasądzenie od skarżących na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego według norm przepisanych, w tym kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.
Sąd Okręgowy dodatkowo ustalił następujące okoliczności faktyczne:
W § 8 umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie z dnia 28 lipca 2008 r., zawartej pomiędzy (...) Bank Spółką Akcyjną w G. i A. B. (noszącą później nazwisko K.) strony postanowiły, że z chwilą ziszczenia się opisanego we wcześniejszej części umowy warunku zawieszającego ze skutkiem w postaci przeniesienia pozostałych udziałów we współwłasności samochodu na kredytodawcę bank może przystąpić do zaspokojenia swojej wierzytelności – według swego wyboru – przez zbycie pojazdu lub przez jego zatrzymanie, przy czym w pierwszym wypadku zaspokojenie nastąpi z chwilą uzyskania kwoty stanowiącej cenę za sprzedany pojazd, a w drugim wypadku z chwilą dostarczenia samochodu do siedziby banku. Odpowiednio kwota netto uzyskana ze sprzedaży auta lub też, jeśli bank zdecydowałby się na jego zatrzymanie, jego wartość netto, miały zostać zaliczone, po pomniejszeniu o koszty sprzedaży i inne koszty obciążające przewłaszczającego, na poczet zadłużenia wynikającego z umowy kredytowej, zaś ewentualną nadwyżkę bank miał w terminie 14 dni przekazać na rachunek przewłaszczającej (umowa przewłaszczenia na zabezpieczenie, k. 107).
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja jest niezasadna, a zaskarżone rozstrzygnięcie ostatecznie odpowiada prawu, choć Sąd odwoławczy jest zdania, że część wywodów zawartych w jego uzasadnieniu okazała się nietrafna. Sąd meriti prawidłowo jednak ustalił stan faktyczny sprawy, a Sąd wyższej instancji z powodzeniem może uznać te ustalenia za własne, z powyższym ich uzupełnieniem w niezbędnym zakresie.
Skarżący wywodzą swe prawa własności do przedmiotowego samochodu, twierdząc, że nabyli je w drodze zawłaszczenia rzeczy w rozumieniu art. 181 k.c.; z treści tego przepisu wynika, iż w ten sposób można nabyć jedynie rzecz ruchomą niczyją, o ile obejmie się ją w samoistne posiadanie. O ile samochód bez wątpienia stanowi rzecz ruchomą, to wątpliwości zachodziły w okolicznościach sprawy niniejszej w kwestii zaistnienia dwóch pozostałych przesłanek wymienionych w przywołanym unormowaniu, a więc tego, czy stanowił on również rzecz niczyją i czy został objęty przez powodów w posiadanie samoistne. Przesłanki te muszą zostać spełnione kumulatywnie, a więc niezaistnienie którejkolwiek z nich wyklucza stwierdzenie, iż doszło do zawłaszczenia rzeczy. Rzeczy niczyje są to rzeczy, które nie stanowią niczyjej własności, choć mogą stanowić przedmiot własności i – pomijając szczególny przypadek roju pszczół (art. 182 k.c.) – można wśród niech wyróżnić rzeczy pierwotnie niczyje, czyli takie, które wcześniej do nikogo nie należały oraz rzeczy porzucone przez właściciela, o których mowa w art. 180 k.c. Nie budzi większych wątpliwości, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy przedmiotowe auto miało właściciela, a zatem za rzecz niczyją można byłoby je uznać wyłącznie wtedy, gdyby uprzednio doszło do wyzbycia się jego własności przez osobę, której to prawo przysługiwało.
Z art. 180 k.c. wynika, że właściciel może wyzbyć się własności rzeczy ruchomej przez to, że w tym zamiarze rzecz porzuci, zatem zaistnienie opisanego skutku prawnego wymaga porzucenia rzeczy przez właściciela, który ponadto musi objawić wolę rezygnacji z przysługującej mu własności. Wynika stąd, że kluczowa dla ustalenia zaistnienia tych przesłanek jest analiza zachowania właściciela rzeczy – zarówno w kontekście działań i zaniechań skutkujących utratą władztwa nad rzeczą, jak i czynności mogących objawić w sposób dorozumiany zamiar wyzbycia się praw do niej – a wobec tego konieczne jest w sprawie niniejszej ustalenie przede wszystkim tego, komu przynależała własność przedmiotowego auta od chwili powierzenia go powodom w dniu 8 września 2015 r. celem dokonania naprawy. Należy zgodzić się z Sądem Rejonowym, że w tym dniu właścicielem pojazdu był (...) Spółka Akcyjna w G., będący następcą prawnym (...) Bank Spółki Akcyjnej w G., który z chwilą zawarcia z A. K. umowy o przewłaszczenie na zabezpieczenie swej wierzytelności wynikającej z tytułu udzielonego kredytu nabył część udziałów we współwłasności, zaś pozostałe udziały przeszły na rzecz banku w efekcie ziszczenia się warunku zawieszającego w postaci powstania wymagalności roszczenia z umowy kredytowej, do czego doszło wskutek nieterminowego uiszczania rat zadłużenia i wypowiedzenia tej umowy. Bezsporne było, że następnie doszło do przejścia praw do rzeczy na (...) Bank Spółkę Akcyjną w W. jako następcę (...) Spółki Akcyjnej w G., natomiast zagadnieniem wymagającym rozstrzygnięcia okazało się to, czy w wyniku zawarcia umowy z dnia 25 marca 2019 r., przenoszącej wierzytelność służącą bankowi wobec A. K. i wynikającą ze wspomnianej wcześniej umowy kredytowej, na Horyzont Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty w W. jako cesjonariusza przeszła także własność przewłaszczonego na zabezpieczenie samochodu.
Sąd I instancji trafnie zauważył, że prawa wierzyciela wynikające z umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie nie mają charakteru akcesoryjnego wobec zabezpieczanej wierzytelności i nie są one z tą wierzytelnością powiązane w taki sposób, iż obrót tymi prawami może nastąpić tylko łącznie – a wobec tego przelew wierzytelności nie powoduje z mocy samego prawa przejścia na cesjonariusza przedmiotu zabezpieczenia, zaś dla ewentualnego osiągnięcia takiego skutku konieczna jest dodatkowa umowa stron. Sąd odnalazł następnie w umowie z dnia 25 marca 2019 r. postanowienia, z których wynikało, że wraz z każdą wierzytelnością cesjonariusz nabywa wszystkie odnoszące się do niej zabezpieczenia według ich stanu na dzień cesji, w tym prawa do przedmiotów zabezpieczonych w części, w jakiej według umów przewłaszczenia własność ta przysługuje bankowi na dzień cesji (§ 3 ust. 7 umowy), jak również słusznie zwrócił uwagę, iż strony uzgodniły, że na potrzeby zawieranej umowy zakresem pojęcie „zabezpieczenia” będzie obejmować tylko te zabezpieczenia, które do dnia cesji nie zostały zrealizowane lub zwolnione przez bank, ani też do tej chwili nie wygasły (§ 2 pkt. 12 umowy). Nie można jednak zgodzić się ze stanowiskiem Sądu, który uznał, że przed zawarciem umowy przelewu zabezpieczenie zbywanej wierzytelności banku wobec A. K. – w postaci przewłaszczenia na zabezpieczenie, którego przedmiotem było sporne auto – zostało już zrealizowane, a tym samym że do tego zabezpieczenia nie może odnosić się postanowienie zawarte w § 3 ust. 7 umowy o przeniesieniu go na cesjonariusza i w efekcie przejście własności pojazdu na nabywcę wierzytelności nie zostało objęte wolą stron umowy.
Założenie, na którym oparte zostało to rozumowanie, jest błędne, ponieważ Sąd meriti bezzasadnie utożsamił realizację zabezpieczenia wierzytelności wynikającego z umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie z nabyciem przez wierzyciela całości praw własnościowych do rzeczy przewłaszczonej. Przez pojęcie „realizację zabezpieczenia”, jakiego użyły strony umowy przelewu z dnia 25 marca 2019 r., należy bezsprzecznie rozumieć realizację celu, jakiemu to zabezpieczenie miało posłużyć, zamierzonego przez strony umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie. Celem takim nie jest jednak nabycie przez wierzyciela własności przedmiotu przewłaszczenia – jak wydaje się przyjmować Sąd I instancji – gdyż przyczyną przysporzenia przy dokonywaniu przewłaszczenia na zabezpieczenie jest zabezpieczenie wierzytelności przysługującej wierzycielowi poprzez umożliwienie mu zaspokojenia się – w wypadku niespłacenia długu przez dłużnika – z rzeczy, której własność została na niego przeniesiona ( causa cavendi). Strony umowy przewłaszczenia na zabezpieczenie zwykle określają sposób, w jaki właściciel przewłaszczonej rzeczy zaspokoi z niej swoją wierzytelność, a jeśli tego nie uczynią, wierzyciel może poszukiwać zaspokojenia – według swego wyboru - w każdy sposób, który nie jest sprzeczny z treścią stosunku prawnego łączącego strony, umową lub zasadami współżycia społecznego. W orzecznictwie podkreśla się dobitnie, że zaspokojenie się wierzyciela z przewłaszczonej rzeczy następuje nie z chwilą nabycia własności rzeczy, ale z chwilą dokonania czynności powodującej jego zaspokojenie się z tej rzeczy i prowadzącej do umorzenia w całości lub w części zabezpieczonej wierzytelności (tak np. w wyroku SN z dnia 27 czerwca 1995 r., I CR 7/95, OSNC Nr 12 z 1995 r., poz. 183 lub w wyroku SN z dnia 13 maja 2011 r., V CSK 360/10, niepubl.).
Z ustaleń faktycznych dokonanych już na etapie postępowania apelacyjnego wynika, że kredytodawca i kredytobiorczyni przy ustanawianiu zabezpieczenia wskazali dwa możliwe sposoby jego realizacji w celu zaspokojenia wierzytelności kredytowej i uzgodnili, że po ziszczeniu się warunku zawieszającego ze skutkiem nabycia przez kredytodawcę całości praw do pojazdu, bank podejmie decyzję co do wyboru jednego z tych sposobów. Do zaspokojenia wierzytelności banku – a tym samym do realizacji celu zabezpieczenia – miało dojść w chwili uzyskania kwoty stanowiącej cenę za sprzedany pojazd, o ile bank zdecydowałby się na sprzedaż samochodu lub w chwili dostarczenia auta do siedziby banku, jeśli wybrano by przejęcie przedmiotu przewłaszczenia w celu wywołania skutku definitywnego nabycia prawa własności. Już z tych postanowień umownych jasno wynika, że nabycie przez kredytodawcę całości praw do pojazdu w związku ze ziszczeniem się jednego ze wskazanych w umowie warunków nie było, zgodnie z wolą stron, równoznaczne z realizacją zabezpieczenia, gdyż dla osiągnięcia tego celu konieczne było podjęcie dalszych czynności ze skutkiem w postaci całkowitego lub częściowego umorzenia zabezpieczanej wierzytelności. Wbrew stanowisku Sądu meriti, z faktu, że uzgodnienia stron przyznawały bankowi prawo wyboru sposobu zaspokojenia po nabyciu całości praw do rzeczy przewłaszczonej, nie sposób wyprowadzić konkluzji, że z chwilą tego nabycia doszło do zaspokojenia zabezpieczonej wierzytelności i tym samym do realizacji celu przewłaszczenia. Nie zostało też wykazane w toku niniejszego postępowania, aby (...) Bank Spółka Akcyjna w W. lub którykolwiek z jego poprzedników choćby podjął decyzję o wyborze jednego z przewidzianych umową sposobów realizacji zabezpieczenia, a tym bardziej nie doszło do samej jego realizacji poprzez dokonanie czynności skutkującej zaspokojeniem wierzytelności banku. Jeśli zatem przedmiotowe zabezpieczenie nie zostało zrealizowane przed zawarciem umowy przelewu z dnia 25 marca 2019 r., jak również nie wygasło ono przed tym dniem, ani też nie doszło do jego zwolnienia przez bank, to uznać trzeba, że objęte było zakresem definicji z § 2 pkt. 12 tej umowy, a sporny samochód, stanowiący przedmiot niezrealizowanego dotąd zabezpieczenia, z mocy § 3 ust. 7 umowy, przeszedł na własność Horyzont Niestandaryzowanego Sekurytyzacyjnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego w W. wraz z zabezpieczaną wierzytelnością.
Wspomniano już wyżej, że rzecz można uznać za porzuconą w rozumieniu art. 180 k.c. jedynie wówczas, gdy jej właściciel wyzbędzie się jej posiadania i objawi – choćby w sposób dorozumiany – wolę rezygnacji z przysługującego mu prawa własności. Od dawna przy tym nie budzi wątpliwości, że nie każde wyzbycie się władztwa nad rzeczą jest równoznaczne z jej porzuceniem i że o porzuceniu można mówić tylko wtedy, gdy nastąpi to w sposób umożliwiający każdemu zawładnięcie rzeczą dla siebie (tak w cytowanym wielokrotnie w literaturze przedmiotu orzeczeniu SN z dnia 19 maja 1948 r., C I 235/48, (...) Nr 11 z 1948 r., s. 166 lub w wyroku NSA z dnia 2 marca 2011 r., I OSK (...), niepubl.), nie zaś wówczas, gdy właściciel przekaże władztwo nad rzeczą innej osobie. W ocenie Sądu II instancji, należy wobec tego zgodzić się z Sądem Rejonowym, że nie sposób mówić o porzuceniu przedmiotowego pojazdu w powyższym rozumieniu, skoro został on powierzony powodom w celu jego naprawy i od tej pory znajduje się na zamkniętym i monitorowanym parkingu – choć zaznaczyć trzeba w tym miejscu, że Sąd I instancji myli się, przyjmując, iż rzecz oddano wówczas w posiadanie zależne, gdyż nie ma wątpliwości, że osoba mająca wykonać usługi naprawcze obejmuje rzecz we władanie bez woli jej posiadania we własnym imieniu, a zatem jest jej dzierżycielem w rozumieniu art. 338 k.c. Już z tej zatem przyczyny nie sposób przyjąć, że doszło do wyzbycia się własności samochodu przez jego kolejnych właścicieli, skoro nie została spełniona przesłanka porzucenia przez nich rzeczy. Powoduje to również, że nie mogą tu znaleźć zastosowania unormowania ustawy z dnia 20 lutego 2015 r. o rzeczach znalezionych (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 501 ze zm.), które z mocy jej art. 2 stosuje się odpowiednio także do rzeczy porzuconych bez zamiaru wyzbycia się własności; w doktrynie prawa podnosi się, że chodzi tu o rzeczy, które właściciel świadomie pozostawił bez opieki w miejscu potencjalnie umożliwiającym każdemu zawładnięcie nimi, licząc jednak, że nikt ich nie zabierze (tak A. Stelmachowski [w:] „System prawa prywatnego. Tom 3. Prawo rzeczowe” pod red. T. Dybowskiego, Warszawa 2003, s. 394).
Ponadto w okolicznościach rozpoznawanej sprawy nie da się stwierdzić woli wyzbycia się własności po stronie któregokolwiek z kolejnych właścicieli przedmiotowego auta. Właściciel nie musi składać w tym przedmiocie wyraźnego oświadczenia woli i w typowym przypadku wyzbywania się własności stosowny zamiar można wywieść z zachowania właściciela na tle okoliczności, w jakich rzecz została porzucona, jednak zamiar wywołania określonych skutków prawnych – w tym wypadku wyzbycia się własności – musi wynikać z tego zachowania w sposób niewątpliwy. Przedstawiciele nauki prawa i orzecznictwo podkreślają, że nie ma podstaw do przyjęcia, iż sam brak zainteresowania się rzeczą ruchomą pozostawioną w dowolnym miejscu jest równoznaczny ze spełnieniem przesłanek wymaganych przez art. 180 k.c., zaś okoliczność, że właściciel nie interesuje się swoją pozostawioną rzeczą, nie świadczy jeszcze o zamiarze wyzbycia się jej własności. Tym bardziej w przypadku właściciela, który powierzył rzecz w dzierżenie innej osobie, zamiar taki można przypisać mu jedynie wówczas, gdy niewątpliwe jest, że los rzeczy jest mu rzeczywiście obojętny i że nie ma nic przeciwko temu, by rzecz tę zawłaszczył ktoś inny, natomiast nie wystarcza do takiej konstatacji ustalenie, że swojej rzeczy nie odebrał w umówionym terminie i nie reagował na ponawiane wezwania do jej odebrania (tak np. w niejednokrotnie przywoływanym przez doktrynę wyroku SO w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z dnia 6 października 2005 r., XVII AmC 71/04, (...) Nr 7-8 z 2006 r., s. 101). Skarżący w swej apelacji powołują się na ustalony przez Sąd meriti fakt, że będące właścicielami spornego auta banki nie reagowały na kierowane do nich wezwania do odbioru rzeczy, zarzucając przy tym, iż Sąd winien tej okoliczności nadać wagę pozwalającą na przypisanie owym właścicielom zamiaru wyzbycia się własności pojazdu, jednak należy podzielić punkt widzenia Sądu przedstawiony w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku. Jak wspomniano, przywoływana przez powodów okoliczność, biorąc ponadto pod uwagę pozostałe elementy ustalonego stanu faktycznego sprawy, nie może być sam w sobie stanowić podstawy do przyjęcia niewątpliwego zamiaru wyzbycia się praw własności rzeczy, a zawarty w apelacji wywód, iż bank z pewnością wolałby zrezygnować z własności uszkodzonego auta niż ponosić koszty jego przechowywania, jest tylko niczym niepopartą supozycją. Z pewnością woli rezygnacji z prawa własności rzeczy nie można też przypisywać jej obecnemu właścicielowi, zważywszy, że okoliczności sprawy wskazują na to, iż przed wezwaniem do udziału w niniejszym postępowaniu Horyzont Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty w W. w ogóle nie wiedział o istnieniu przedmiotowego samochodu, a dowiedziawszy się, zaprzeczał temu, że przysługuje mu względem tej rzeczy prawo własności. Sąd II instancji podziela pogląd Sądu Rejonowego, że o woli wyzbycia się praw do rzeczy można mówić jedynie wtedy, gdy uprawniony ma świadomość, że te prawa mu przysługują, a tym samym świadomie z nich rezygnuje.
Z powyższego wynika, że w realiach rozpoznawanej sprawy nie została spełniona żadna z dwóch koniecznych przesłanek decydujących o wyzbyciu się własności rzeczy, które zostały przez ustawodawcę sformułowane w art. 180 k.c., wobec czego chybiony jest podnoszony w apelacji zarzut naruszenia tego przepisu przez Sąd I instancji. To z kolei powoduje, że pozostającego we władaniu powodów samochodu nie sposób traktować jako rzeczy niczyjej w rozumieniu art. 181 k.c., a w tej sytuacji pozostałe zarzuty apelacyjne – kwestionujące zarówno zaniechanie poczynienia przez Sąd ustaleń co do okoliczności mających, w ocenie autorów apelacji, świadczyć o wykonywaniu przez nich posiadania samoistnego rzeczy, jak i stanowisko Sądu meriti, który takiego posiadania po ich stronie się nie dopatrzył – tracą na znaczeniu i nie mogą wpłynąć na ostateczny wynik postępowania. Z całą pewnością dzierżyciele mogą samowolnie zmienić charakter swego władania rzeczą i stać się jej samoistnymi posiadaczami, o ile objawią na zewnątrz swoją wolę władania nią dla siebie jak jej właściciele, jednak na gruncie obowiązujących przepisów taka zmiana może skutkować nabyciem własności rzeczy ruchomej tylko wówczas, gdy albo chodzi o rzecz niczyją (art. 181 k.c.), albo jeśli posiadanie samoistne trwa nieprzerwanie przez trzy lata, a posiadacze przez cały ten czas pozostawali w dobrej wierze (art. 174 § 1 k.c.). Na tle okoliczności ustalonych w sprawie niniejszej nie może oczywiście być mowy o wejściu przez powodów w posiadanie pojazdu i dalszym sprawowania takiego władania w dobrej wierze, a – jak wynika z powyższych wywodów – będące w ich władaniu auto nie stanowi również rzeczy niczyjej. W takiej sytuacji zbędna jest szczegółowa analiza zagadnienia wykonywania przez powodów samoistnego posiadania rzeczy i jedynie na marginesie tych rozważań podnieść można, że Sąd Rejonowy ocenił tę kwestię w świetle treści art. 336 k.c. w sposób zupełnie prawidłowy. Apelujący powołują się na treść wyjaśnień złożonych przez jednego z nich, jednak J. W. bynajmniej nie powiedział wówczas, że on i drugi z powodów traktowali auto jako należące do nich, ale przeciwnie – że traktowali je jako mienie powierzone i dbali o nie jak o swoje, co z pewnością jest godną pochwały starannością oczekiwaną od dzierżycieli władających rzeczą za kogoś innego, nie świadczy jednak o posiadaniu samoistnym. Podobnie wskazać trzeba, że przechowywanie, pilnowanie i mycie samochodu, nawet będącego w złym stanie technicznym, nie jest zachowaniem typowym wyłącznie dla posiadania samoistnego, ale należy go oczekiwać także od starannie wykonującego swe obowiązki dzierżyciela. W efekcie zupełnie chybiony jest zarzut naruszenia art. 181 k.c., gdyż w wyniku niezaistnienia przesłanek przewidzianych w tym przepisie powodowie nie nabyli własności spornego pojazdu, natomiast Sąd I instancji zastosował ten przepis właściwie, co skutkowało oddaleniem powództwa.
Wobec prawidłowości zaskarżonego rozstrzygnięcia apelacja podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o zasadę odpowiedzialności za wynik procesu wynikającą z art. 98 k.p.c., zgodnie z którą przegrywający sprawę powodowie winni zwrócić swoim przeciwnikom poniesione przez nich koszty tego postępowania. Na koszty te – zarówno w przypadku (...) Bank Spółki Akcyjnej w W. i Horyzont Niestandaryzowanego Sekurytyzacyjnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego w W. – złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika reprezentującego każdy z tych podmiotów, obliczone w obu wypadkach na kwotę 900,00 zł, stosownie do § 10 ust. 1 pkt. 1 w związku z § 2 pkt. 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1935 ze zm.). Jak wynika z art. 105 § 1 zd. I k.p.c., J. W. i K. W. winni zwrócić te kwoty w równych częściach, a odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonych kwot przyznano w oparciu o art. 98 § 1 1 k.p.c. Jednocześnie, z mocy art. 83 ust. 2 w związku z art. 113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. z 2024 r., poz. 959) i w związku z art. 98 k.p.c., strona przegrywająca sprawę ma także obowiązek pokrycia wydatków, jakie w toku postępowania tymczasowo wyłożył Skarb Państwa. W sprawie niniejszej dotyczyło to kosztów w kwocie 360,00 zł, związanych z pokryciem wynagrodzenia kuratora reprezentującego w postępowaniu apelacyjnym nieznaną z miejsca pobytu pozwaną A. K..
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: