III Ca 1692/22 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-08-19
Sygn. akt III Ca 1692/22
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 23 maja 2022 r., wydanym w sprawie z powództwa J. Z. oraz K. Z. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę, Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów łącznie kwotę 49.808,66 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 5 czerwca 2017 r. do dnia zapłaty oraz zasądził od strony pozwanej na rzecz powodów solidarnie kwotę 8.234 zł tytułem zwrotu kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Apelację od tego orzeczenia złożyła strona pozwana, zaskarżając je w całości, wnosząc o jego zmianę poprzez oddalenie powództwa i zasądzenie od powodów na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych oraz o zasądzenie od powodów na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm prawem przepisanych i zarzucając przy tym naruszenie:
1. art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnej, a nie wszechstronnej, oceny materiału dowodowego oraz dokonanie ustaleń sprzecznych z treścią materiału dowodowego i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym sprawy, przejawiające się w:
a. nieuwzględnieniu, że postanowienia umowne dotyczące indeksacji zostały indywidualnie uzgodnione z powodami, podczas gdy z przeprowadzonych dowodów z dokumentów, w szczególności wniosku kredytowego oraz umowy, a także z zeznań świadka M. D., wynika, że postanowienia te są wynikiem indywidualnego uzgodnienia stron;
b. nieuwzględnieniu zapoznania się przez powodów z postanowieniami umowy i regulaminu w odniesieniu do kredytu indeksowanego do waluty obcej oraz z kwestią ryzyka kursowego, świadomości powodów co do ryzyka kursowego związanego z wahaniem kursów waluty, do której indeksowany jest kredyt oraz świadomego wyboru przez powodów kredytu indeksowanego do waluty obcej, podczas gdy powyższe istotne dla sprawy okoliczności wynikają z treści zgromadzonych w aktach sprawy oraz niekwestionowanych w toku postępowania dowodowego dokumentów;
c. ustaleniu, że strona pozwana dysponowała swobodą i dowolnością w kształtowaniu postanowień kursów walut mających zastosowanie do umowy, co narażało konsumenta na niczym nieograniczoną arbitralność decyzji banku w tym zakresie, podczas gdy z dostarczonych przez pozwanego informacji i dowodów wynika, że pozwany bank nie był uprawniony do arbitralnego ustalania kursów walut;
d. pominięciu okoliczności, że strona pozwana, realizując postanowienia umowne, stosowała rynkowy kurs waluty, podczas gdy są to okoliczności istotne z punktu widzenia rozstrzygnięcia;
e. nieuwzględnieniu okoliczności przebiegu procedury związanej z udzielaniem kredytobiorcom kredytu hipotecznego wykazanych za pośrednictwem zeznań świadka M. D., podczas gdy mają one istotne znaczenia dla rozstrzygnięcia, sprawy,
co skutkowało błędnym ustaleniem stanu faktycznego sprawy i w konsekwencji doprowadziło do nieprawidłowego jej rozstrzygnięcia;
2. art. 227 k.p.c. w związku z art. 299 k.p.c. i w związku z art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. poprzez pominięcie w postanowieniu z dnia 9 maja 2022 r. wniosku dowodowego pozwanego o przeprowadzenie dowodu z przesłuchania stron, podczas gdy dowód ten nie zmierzał do przedłużenia postępowania, a był istotny dla rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności biorąc pod uwagę okoliczności wskazywane przez Sąd w uzasadnieniu wyroku, w tym między innymi kwestię sposobu poinformowania powodów o ryzyku kursowym i działaniu mechanizmu indeksacji oraz zrozumienia tej informacji przez powodów, indywidualnego uzgodnienia postanowień kwestionowanych w pozwie, a także służył wykazaniu innych faktów niż dowodzone zgromadzonymi w sprawie dokumentami i był możliwy do przeprowadzenia;
3. art. 365 k.p.c. w związku z art. 479 43 k.p.c. w związku z art. 9 ustawy o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw z 5 sierpnia 2015 r. (Dz.U. z 2015 r., poz. 1634) poprzez przyjęcie, że uznanie wzorca umowy za niedozwolony w ramach kontroli abstrakcyjnej wywiera bezpośredni skutek na sytuację prawną powodów, a w konsekwencji i na zasadność ich roszczenia, podczas gdy Sąd winien każdorazowo dokonać indywidualnej kontroli kwestionowanych postanowień umownych, z uwzględnieniem okoliczności faktycznych konkretnej sprawy;
4. art. 98 § 1 k.p.c. w związku z § 2 pkt. 5 w związku z § 15 ust. 3 pkt 1 i 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1964 ze zm.) poprzez obciążenie pozwanego kosztami zastępstwa procesowego w podwójnej wysokości w sytuacji, gdy ani charakter sprawy, ani wkład pełnomocnika w rozstrzygnięcie sprawy, nie uzasadniał zasądzenia kosztów procesu w takiej wysokości;
5. art. 385 1 § 1 k.c. oraz art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 58 § 3 k.c. poprzez przyjęcie, że postanowienia umowy dotyczące indeksacji zadłużenia z tytułu udzielonego kredytu oraz wysokości spłat rat w oparciu o miernik w postaci franka szwajcarskiego ustalanego według tabeli kursowej banku kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, a zatem stanowią niedozwolone postanowienia umowne, zaś ich wyeliminowanie w efekcie prowadzi do nieważności całej umowy, podczas gdy prawidłowo przeprowadzona analiza prawna, uwzględniająca zasady wykładni umów skutkowałaby ustaleniem, że taka dowolność i naruszenie nie miały miejsca;
6. art. 385 1 § 1 k.c. w związku z art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, polegające na niedostatecznym niewyodrębnieniu w łączącej strony umowie o kredyt hipoteczny indeksowany kursem waluty obcej klauzul ryzyka walutowego, dotyczących stricte zastosowania mechanizmu indeksacji zobowiązania kredytowego kursem waluty obcej i klauzul spreadów walutowych, dotyczących wyłącznie odesłania do stosowanych przez bank kursów walutowych oraz na przyjęciu, że wszystkie te postanowienia umowne dotyczą głównego świadczenia stron, podczas gdy w świetle aktualnego na dzień orzekania orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydanego na gruncie podobnych spraw, klauzule ryzyka walutowego, uwzględniwszy wyżej wspomniane ich wyodrębnienie, są postanowieniami określającymi główne świadczenia stron, zaś klauzule spreadowe są takiego charakteru pozbawione, tj. nie określają głównego świadczenia stron, co w konsekwencji doprowadziło do przeprowadzenia oceny łącznie klauzuli ryzyka walutowego i klauzuli spreadowej przez pryzmat przesłanek, o których mowa w art. 385 1 § 1 k.c.;
7. art. 56 k.c. w związku z art. 358 § 2 k.c. w związku z art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 2488 ze zm.) w związku z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) poprzez zanegowanie możliwości zastosowania normy dyspozytywnej art. 358 § 2 k.c. wykładanej łącznie z art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 2488 ze zm.) w miejsce uznanych za niedozwolone postanowień umownych dotyczących klauzul indeksacyjnych w zakresie, w jakim klauzule te zawierają odesłanie do tabel kursowych banku, podczas gdy taki proces stosowania prawa w ocenie strony pozwanej jest dopuszczalny, a ponadto jest zdatny do przywrócenia równowagi kontraktowej stron przy jednoczesnym zachowaniu ważności umowy, służy realizacji celów dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.), a ponadto jest zgodny z przepisami prawa krajowego, co doprowadziło do bezpodstawnego stwierdzenia nieważności umowy;
8. art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) poprzez jego niezastosowanie wskutek braku pouczenia powodów o skutkach nieważności umowy kredytu oraz nieodebrania od nich świadomego oświadczenia o godzeniu się na skutki tejże nieważności, podczas gdy w świetle aktualnego na dzień orzekania orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej należy to do obowiązków Sądu rozpoznawającego sprawę.
W odpowiedzi na apelację pozwanego, powodowie wnosili o jej oddalenie w całości i zasądzenie od strony pozwanego na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz z odsetkami za opóźnienie.
W piśmie procesowym z dnia 6 maja 2024 r. strona pozwana zgłosiła zarzut zatrzymania kwoty odpowiadającej wysokości świadczenia, jakie w razie uwzględnienia powództwa przysługiwałoby powodom od strony pozwanej, do czasu zaoferowania przez powodów zwrotu świadczenia wzajemnego w postaci kwoty 170.000,01 zł tytułem środków udostępnionych przez bank na podstawie umowy albo zabezpieczenia roszczenia o jej zwrot, a także wniosek o dopuszczenie dowodu z dokumentów w postaci własnego, kierowanego do powodów oświadczenia o skorzystaniu z prawa zatrzymania przedmiotowego świadczenia wraz z potwierdzeniem jego doręczenia.
Na rozprawie apelacyjnej przed Sądem Okręgowym w Łodzi w dniu 14 maja 2024 r. strona powodowa wniosła o nieuwzględnienie zarzutu zatrzymania.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja okazała się niezasadna, a Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych w zakresie niezbędnym dla rozstrzygnięcia sprawy, które Sąd II instancji z powodzeniem może uznać za własne, jak również zastosował do nich w sposób właściwy unormowania prawa materialnego.
Chybione są podniesione przez pozwanego zarzuty dotyczące naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zakresie wykroczenia przez Sąd poza granice swobodnej oceny dowodów i ustalenia podstawy faktycznej rozstrzygnięcia prowadzącej do wadliwych wniosków oraz naruszenia art. 385 1 k.c., które to zarzuty zmierzają do wykazania, iż nie ma wystarczających podstaw do przyjęcia, że w okolicznościach rozpoznawanej sprawy spełnione zostały przesłanki pozwalające uznać kwestionowane klauzule umowne za abuzywne. W odniesieniu do kwestii nieuzgodnienia indywidualnie z kredytobiorcami postanowień umowy kredytowej skarżący wywodzi, że Sąd I instancji pominął istotne w tym kontekście fakty, a mianowicie to, że strona powodowa złożyła wniosek, w którym wskazała swe oczekiwania co do treści umowy kredytu, wybierając kredyt indeksowany walutą obcą, a bank przedstawił jej odpowiadającą tym oczekiwaniom ofertę. Autor apelacji twierdzi ponadto, że powodowie, akceptując klauzulę umowną odsyłającą do kursów waluty wynikających z tabeli kursowej banku, w rzeczywistości rozumieli jej treść w ten sposób, że bank będzie stosował kursy rynkowe, a świadczyć ma o tym fakt, że bank następnie takie właśnie kursy stosował; w myśl stanowiska pozwanego należy stąd wyprowadzić dalszy wniosek, iż strony uzgodniły w ten sposób, po jakich kursach następować będą w przyszłości przeliczenia walutowe oraz że postanowienie takie znalazło się w umowie w efekcie indywidualnych uzgodnień z konsumentami. Podnieść trzeba jednak, że w myśl art. 385 1 § 3 i 4 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu – co w szczególności odnosi się do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez będącego przedsiębiorcą kontrahenta – a ciężar dowodu, że postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, spoczywa na tym, kto się na ten fakt powołuje. Przypomnieć w tym miejscu należy, że strona powodowa w sprawie niniejszej twierdzi, że abuzywne – a przez to niewiążące jej – są klauzule dotyczące jednostronnego sposobu ustalania kursów franka szwajcarskiego na potrzeby przeliczeń związanych z indeksacją, czego konsekwencją jest także niedozwolony charakter treści normatywnych regulujących mechanizm przeliczenia wartości udzielonego kredytu na wybraną walutę obcą oraz przeliczenia wartości poszczególnych rat na złote polskie, skoro miałoby ono nastąpić według kursu franka szwajcarskiego ustalanego w myśl wskazanych klauzul niedozwolonych. W związku z powyższym, przesłanka indywidualnego uzgodnienia odnosi się właśnie do kwestionowanych postanowień, wobec czego bez znaczenia w tym kontekście jest to, czy konsument miał wpływ – i w jakim ewentualnie stopniu – na ostateczny kształt treści umowy w pozostałym zakresie.
Trudno jest zatem dociec, dlaczego w ocenie autora apelacji fakt, że powodowie zdecydowali się na kredyt „frankowy”, miałby świadczyć o tym, iż uzgadniano z nimi indywidualnie także postanowienie umowne zezwalające bankowi dokonać tych przeliczeń według jednostronnie ustalanej tabeli kursowej. W ocenie Sądu II instancji nie ma związku pomiędzy tymi faktami, gdyż nie jest uzasadnione rozumowanie, że jeżeli strony uzgodniły pewne postanowienia umów kredytu, to indywidualne uzgodnienia dotyczyły również wszystkich pozostałych postanowień tych umów. Zauważyć trzeba, że dla sprostania ciężarowi dowodowemu nałożonemu na przedsiębiorcę przez art. 385 1 § 4 k.c. nie jest wystarczające udowodnienie, iż konsument miał możliwość podjęcia negocjacji z przedsiębiorcą co do przyszłych postanowień zawieranej umowy. W doktrynie wyrażono słuszny pogląd, że do wykazania, iż postanowienie zostało uzgodnione indywidualnie, nie wystarczy nawet dowiedzenie, że co do niego między stronami faktycznie toczyły się jakieś negocjacje, bo jeśli negocjowane postanowienie ostatecznie nie uległo zmianom, to przepis art. 385 1 § 3 k.c. także znajdzie zastosowanie, chyba że przedsiębiorca wykaże, iż negocjacje miały rzetelny charakter, a obie ich strony miały równe szanse na przeforsowanie swego stanowiska. „Rzeczywisty wpływ” konsumenta na treść umowy nie zachodzi też, jeżeli „wpływ” ten polega jedynie na tym, że konsument dokonuje wyboru spośród alternatywnych klauzul sformułowanych przez przedsiębiorcę. Postanowieniem indywidualnie uzgodnionym w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. nie jest zatem postanowienie, którego treść konsument potencjalnie miał szansę negocjować, ale takie, które rzeczywiście powstało na skutek indywidualnego uzgodnienia, spełniającego powyższe warunki. Okoliczność, że konsument znał i nawet rozumiał treść postanowienia oraz zgodził się na wprowadzenie go do umowy – na co próbuje powołać się skarżący – nie stoi bynajmniej na przeszkodzie uznaniu, iż nie zostało ono indywidualnie uzgodnione, jeśli jego treść nie została sformułowana w toku negocjacji z konsumentem. Konieczne jest bowiem udowodnienie przez przedsiębiorcę wspólnego ustalenia przez strony ostatecznego brzmienia klauzuli, w wyniku rzetelnych negocjacji, w ramach których konsument miał realny wpływ na treść określonego postanowienia umownego, chyba że zostało ono sformułowane przez samego konsumenta i włączone do umowy na jego żądanie (tak w wyroku SA w Białymstoku z dnia 30 sierpnia 2018 r., I ACa 316/18, niepubl. lub w postanowieniu SN z dnia 6 marca 2019 r., I CSK 462/18, niepubl.).
Zupełnie chybione jest przedstawione w uzasadnieniu apelacji rozumowanie, w ramach którego skarżący arbitralnie stwierdza, że pojęcie „kursu sprzedaży (...) z tabeli kursowej” strony umowy w chwili jej zawierania rozumiały jako „kurs rynkowy (...), gdyż okoliczności takiej nie można byłoby uznać za potwierdzoną na podstawie samego tylko faktu ewentualnego następczego stosowania kursu rynkowego waluty przez bank podczas wykonywania umowy, nawet gdyby ta ostatnia okoliczność została ustalona w toku postępowania. Ponadto nawet jeśli zachodziłyby rzeczywiste podstawy do przyjęcia – wbrew literalnej treści umowy kredytowej – że jej strony utożsamiały ze sobą oba powyższe pojęcia (czego jednak w rozpoznawanej sprawie nie stwierdzono), to okoliczność ta sama w sobie bynajmniej nie prowadziłaby do konkluzji, że przedmiotowe postanowienie umowne dotyczące zasad indeksacji kredytu zostało przez nie uzgodnione indywidualnie. Słusznie zatem Sąd I instancji uznał, że udowodnienie, iż kwestionowane przez powodów postanowienia umowne zostały z nimi indywidualnie uzgodnione, nie mogło nastąpić w realiach rozpoznawanej sprawy na podstawie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zważywszy, że z materiału tego nie wynika w szczególności, by jakiekolwiek negocjacje zostały przeprowadzone ze stroną powodową w przedmiocie kwestionowanych w pozwie klauzul umownych i by wynikające z treści tych klauzul uprawnienie banku do jednostronnego ustalania kursów franka szwajcarskiego na potrzeby przeliczeń związanych z indeksacją stanowiło rezultat owych negocjacji.
Skarżący powołuje w tym kontekście także zarzut niewykorzystania przy stwierdzaniu tej przesłanki dowodów z dokumentów w postacie wniosku kredytowego i umowy, a w szczególności z zeznań świadka M. D., które jakoby dają uzasadnione podstawy do poczynienia odmiennych ustaleń w tym przedmiocie, a także co do faktów związanych z należytym wyjaśnieniem powodom zagadnień związanych z ryzykiem kursowym, jednak ze stanowiskiem takim nie sposób się zgodzić. Umowa kredytowa stron zawiera wprawdzie § 29, w ramach którego kredytobiorcy oświadczają, iż zostali pouczeni o pewnych kwestiach związanych z treścią i wykonywaniem umowy, jednak nie da się stąd wysnuć żadnych wniosków co do szczegółowych informacji, jakie w tym przedmiocie im przedstawiono, a zatem także i ocenić zakresu i prawidłowości udzielonych pouczeń, co pozwala przyjąć, że to pouczenie ma charakter czysto formalny i blankietowy. Z kolei zeznania świadka M. D. mogłyby opisywać jedynie modelowy proces udzielania kredytu, natomiast w żadnej mierze nie odnosiły się do okoliczności zawierania konkretnej umowy pomiędzy powodami i poprzednikiem prawnym pozwanego banku. W takiej sytuacji fakt dokonania z konsumentami indywidualnych uzgodnień co do kwestionowanych klauzul umownych powinien udowodnić pozwany, jednak temu ciężarowi nie sprostał. Apelujący zarzuca także pominięcie przez Sąd I instancji dowodu z przesłuchania powodów, o przeprowadzenie którego strona pozwana wnioskowała, wywodząc, że mógłby on stanowić podstawę do odmiennych od poczynionych w sprawie ustaleń co do istnienia kodeksowych przesłanek abuzywności spornych postanowień umownych. Odnotować trzeba jednak, że w myśl sformułowanej w odpowiedzi na pozew tezy dowodowej, celem przeprowadzenia tego dowodu miało być ustalenie: celu zaciągnięcia kredytu, przeznaczenia środków otrzymanych w ramach umowy, wykształcenia i miejsca zatrudnienia powodów oraz okoliczności towarzyszących zawarciu umowy. W ocenie Sądu odwoławczego, cel i przeznaczenie kredytu nie mają co do zasady istotnego znaczenia w kontekście ustalenia przesłanek abuzywności przedmiotowych postanowień umownych i ewentualnej istotności tych faktów nie dowodziła także strona pozwana w swoich pismach. Jeśli natomiast chodzi o wykształcenie i miejsce zatrudnienia kredytobiorców, to co do okoliczności tych powodowie wypowiedzieli się w toku informacyjnego wysłuchania, a skoro pozwany tych twierdzeń nie kwestionował, to przeprowadzanie dowodu z przesłuchania kredytobiorców co do tych faktów należało uznać za zbędne.
W odniesieniu natomiast do tej części wniosku dowodowego, w której jego przedmiotem były okoliczności zawarcia umowy kredytowej, trzeba podnieść, że przeprowadzane w toku postępowania dowody mają służyć nie pozyskiwaniu informacji mogących posłużyć którejkolwiek ze stron dla celów sformułowania twierdzeń faktycznych na poparcie jej stanowiska, ale wykazywaniu twierdzeń już sformułowanych. Z tego też punktu widzenia Sąd winien oceniać potrzebę przeprowadzenia dowodu, a mianowicie rozważyć, czy dowód wnioskowany przez stronę pozwaną będzie przydatny i konieczny dla udowodnienia twierdzeń tej strony, które zostały powołane w ramach podstawy faktycznej podnoszonych przez nią zarzutów i mogą mieć przy tym istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. W uzasadnieniu odpowiedzi na pozew strona powoduje dwa konkretne fakty z kręgu okoliczności towarzyszących zawarciu umowy kredytowej – po pierwsze, że doradca kredytowy przekazał powodom szczegółową informację dotyczącą kredytów waloryzowanych, w szczególności objaśnił im zachodzące ryzyko kursowe, a po drugie, że powodowie nie zgłaszali podczas zawarcia umowy żadnych wątpliwości i zastrzeżeń co do spornych postanowień umownych. Ta ostatnia okoliczność jest bezsporna, niemniej – jak już wywiedziono powyżej – sama w sobie nie może mieć decydującego znaczenia dla rozstrzygnięcia przez Sąd, czy postanowienia umowne były indywidualnie negocjowane między stronami. Podobnie, fakt objaśnienia kredytobiorcom przed zawarciem umowy kredytu indeksowanego zagadnienia istnienia ryzyka kursowego nie może w okolicznościach rozpoznawanej sprawy przesądzić o tym, że nie została spełniona przesłanka ukształtowania przez sporne klauzule ich praw i obowiązków w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, z jednoczesnym rażącym naruszeniu ich interesów. Nawet przekazanie pełnych, szczegółowych i odpowiadających najlepszej wiedzy kredytodawcy informacji o możliwych wahaniach kursu (...) względem PLN nie pozwoliłoby konsumentom na uzyskanie rzetelnej wiedzy o tym, w jakiej sytuacji prawnej znajdą się na skutek zawarcia umowy i jakie potencjalne konsekwencje dla ich zobowiązań finansowych powstaną na gruncie konkretnych postanowień umownych. Jak zostanie wywiedzione poniżej, treść normatywna kwestionowanych klauzul zezwalała bankowi na wybór dowolnych kryteriów ustalania kursu (...), którego oszacowanie nie było możliwe dla konsumentów ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursów wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria, w szczególności brak było w przedmiotowej umowie powiązania tych zasad z aktualną w danym momencie relacją pomiędzy wartościami walut określaną na rynkach finansowych lub ustalaną przez banki centralne. Wobec tego, nawet uzyskanie przez kredytobiorców ewentualnej wiedzy o tym, w jaki sposób te relacje kształtowały się w przeszłości lub o prognozach w tej kwestii na przyszłość, nie mogło spowodować, że byliby oni należycie poinformowani o wpływie kwestionowanych postanowień umownych na ich przyszłą sytuację prawną oraz na zakres ich zobowiązań, skoro owe postanowienia nie odwoływały się w jakiejkolwiek mierze do tych kryteriów. Oczywiste jest, że konsument, zawierając umowę kredytu indeksowanego, liczy się z ryzykiem, jakie się z tym wiąże (czyli wynikającym ze zmienności kursów rynkowych walut obcych) i akceptuje je, lecz ryzyko tego rodzaju nie jest tożsame z ryzykiem całkowicie dowolnego kształtowania kursu wymiany przez organy decyzyjne pozwanego kredytodawcy. Powyższa argumentacja pozwala zgodzić się ze stanowiskiem Sądu meriti, że przeprowadzenie dowodu z przesłuchania powodów prowadziłoby w sprawie niniejszej jedynie do przedłużenia postępowania, natomiast nie przyczyniłoby się do ustalenia okoliczności mający istotny wpływ na jego wynik.
Nie można również zgodzić się z zarzutem skarżącego dotyczącym naruszenia art. 385 1 § 1 k.c. poprzez przyjęcie przez Sąd, że sporne postanowienia określające sposób ustalania kursu franka szwajcarskiego spełniają przesłanki abuzywności jako sprzeczne z dobrymi obyczajami i rażąco naruszające interes konsumenta. Sąd rozstrzygający sprawę niniejszą podziela wyrażane powszechnie w orzecznictwie poglądy, z których wynika, że abuzywność spornych postanowień przejawia się przede wszystkim w tym, iż klauzule te nie odwoływały się do ustalanego w sposób obiektywny kursu franka szwajcarskiego, w szczególności do obiektywnych wskaźników, na które żadna ze stron nie miała wpływu, lecz ich treść dawała stronie pozwanej prawo kształtowania tego kursu w sposób dowolny, wedle swej woli. Na mocy spornych postanowień pozwany bank był uprawniony do modyfikowania wskaźnika, według którego obliczana była wysokość zobowiązania kredytobiorców, w sposób jednostronny i arbitralny, a przy tym ze skutkiem wiążącym dla konsumenta, gwarantując sobie tym samym prawo do dowolnego wpływania na wysokość świadczenia powodów. Przyznanie sobie przez pozwanego prawa do jednostronnego regulowania wysokości świadczeń stron umowy kredytu kursem franka szwajcarskiego poprzez wyznaczanie w tabelach kursowych kursu kupna oraz sprzedaży tej waluty należy bez wątpienia uznać za postępowanie rażąco naruszające interesy konsumenta i pozostające w sprzeczności z dobrymi obyczajami. Podnieść trzeba bowiem, że klauzula waloryzacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego dokonywana jest waloryzacja, ustalany jest w sposób obiektywny, a więc gdy już z treści umowy wynika, iż mechanizm jego ustalania jest niezależny od woli którejkolwiek ze stron umowy.
Ponadto o abuzywności spornych postanowień świadczyła ich nietransparentność. Kredytobiorcy nie znali sposobu, w jaki bank kształtował kurs franka szwajcarskiego, zwiększając go, bądź zmniejszając, wedle swego uznania, a umowa nie dawała im żadnego instrumentu pozwalającego bronić się przed decyzjami banku w tym zakresie, czy też weryfikować je, tak by powodowie byli w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z umowy konsekwencje ekonomiczne oraz rozmiar swoich zobowiązań. Pomiędzy stronami umowy zakłócona została w ten sposób równowaga kontraktowa, gdyż treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań. Waloryzacja rat kredytu udzielonego na podstawie umowy o kredyt hipoteczny odbywała się w oparciu o tabele kursowe sporządzane przez pozwanego, będące jego wewnętrznym dokumentem i to uprawnienie banku do określania wysokości kursu waluty nie doznawało żadnych formalnie uregulowanych ograniczeń, w szczególności postanowienia umowne w chwili zawarcia umowy nie przewidywały wymogu, aby wysokość kursu ustalanego przez bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu franka szwajcarskiego ukształtowanego przez rynek walutowy lub np. kursu średniego publikowanego przez Narodowy Bank Polski, bądź też była wypadkową jakichkolwiek obiektywnych, niezależnych od kredytodawcy kryteriów.
Skarżący podnosi dalej, że – w jego ocenie – Sąd I instancji zobowiązany był wziąć pod uwagę przy ustalaniu istnienia przesłanek abuzywności spornych klauzul również i to, czy kursy waluty stosowane w praktyce przez bank odbiegały od kursów rynkowych lub kursów publikowanych przez NBP na niekorzyść powodów, przypomnieć jednak należy, że Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC Nr 1 z 2019 r., poz. 2, jasno stwierdził, iż wykładnia językowa art. 385 1 § 1 zd. I k.c. nie stwarza podstaw do przyjęcia, że w ramach oceny abuzywności postanowienia umownego istotny jest sposób jego stosowania przez przedsiębiorcę w czasie obowiązywania umowy, a wobec powyższego, decydujące znaczenie ma nie to, w jaki sposób przedsiębiorca stosuje klauzulę umowną i dla kogo jest to korzystne, lecz to, w jaki sposób kształtuje ona prawa i obowiązki konsumenta. Ma to związek z faktem, że przedmiotem oceny przez Sąd jest samo postanowienie umowne, a więc wyrażona w określonej formie treść normatywna, tzn. norma lub jej element określający prawa lub obowiązki stron, zaś jej punktem odniesienia jest sposób oddziaływania postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta. Art. 385 1 k.c. jest instrumentem kontroli treści umowy, natomiast to, w jaki sposób postanowienie jest stosowane w czasie obowiązywania umowy, jest kwestią odrębną, do której przepis ten wprost się nie odnosi. Z wykładni art. 385 2 k.c. wynika, że o tym, czy postanowienie jest zgodne z dobrymi obyczajami, mogą decydować także czynniki wykraczające poza samą jego treść, w tym faktyczne, w postaci okoliczności zawarcia umowy, we wstępnej części przepisu wskazano jednak, że ocena powinna być dokonywana „według stanu z chwili zawarcia umowy”, co uznać należy za wyraźne, jednoznaczne rozstrzygnięcie normatywne, oznaczające, iż w ramach tej oceny mogą być uwzględniane tylko zmienne zaistniałe do chwili zawarcia umowy, a więc istniejąca wówczas treść umowy, okoliczności jej zawarcia (np. udzielone informacje) oraz już zawarte powiązane umowy. Tylko w takim zakresie możliwe jest uwzględnianie czynników wprost niewymienionych w przepisie, takich jak np. stan prawny oraz inne zdarzenia i stany (np. pozycja rynkowa przedsiębiorcy), posiadana lub dostępna wiedza o ryzyku, prognozy dotyczące przyszłego rozwoju zdarzeń itp. Ograniczenie hipotezy tego przepisu do oceny zgodności postanowienia umowy z dobrymi obyczajami można tłumaczyć założeniem ustawodawcy, że przesłanka rażącego naruszenia interesów konsumenta ma niejako charakter czysto normatywny; decyduje w tym zakresie oddziaływanie postanowienia na prawa i obowiązki konsumenta, a czynniki pozanormatywne, np. okoliczności zawarcia umowy, mają znaczenie jedynie dla oceny zgodności postanowienia z dobrymi obyczajami.
Interpretacja ta jest zgodna z akceptowanym w judykaturze sposobem rozumienia obu przesłanek. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych. Wskazane rozumienie sprzeczności z dobrymi obyczajami zakłada, że przedsiębiorca, który z przyczyn faktycznych lub prawnych może jednostronnie określić treść klauzuli wiążącej konsumenta, powinien zachować się lojalnie i uwzględnić jego uzasadnione interesy, kompensując w ten sposób brak rzeczywistego wpływu konsumenta na jej treść i jeżeli tego nie czyni, działa nielojalnie, a więc sprzecznie z dobrymi obyczajami. Natomiast w celu ustalenia, czy klauzula rażąco narusza interesy konsumenta, trzeba w szczególności wziąć pod uwagę to, czy pogarsza ona jego położenie prawne w stosunku do tego, co – w braku umownej regulacji – wynikałoby z przepisów prawa, w tym dyspozytywnych. Sąd Najwyższy w przywołanej uchwale powołał się także na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 20 września 2017 r., C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, gdzie wyjaśniono, że ocenę nieuczciwego charakteru warunków umowy należy przeprowadzać w odniesieniu do chwili zawarcia danej umowy z uwzględnieniem wszystkich okoliczności, o których przedsiębiorca mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej późniejsze wykonanie, gdyż warunek umowny może wprowadzać między stronami nierównowagę pojawiającą się dopiero w czasie wykonywania umowy. Biorąc pod uwagę te wskazówki, które mają charakter wiążący i muszą być uwzględnione w ramach prounijnej wykładni art. 385 1 § 1 k.c., Sąd Najwyższy wywiódł, iż okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy, nie mają znaczenia dla oceny abuzywności postanowienia, natomiast w jej ramach należy uwzględnić skutki, o których przedsiębiorca wiedział albo mógł wiedzieć przy zawieraniu umowy i które mogły wpływać na jej wykonanie w przyszłości.
Zwrócono także uwagę na argument natury systemowej, podnosząc, że uwzględnianie w ramach oceny abuzywności postanowienia także okoliczności, które zaistniały po zawarciu umowy, jest niemożliwe do uzgodnienia z charakterem sankcji zastosowanej w art. 385 1 § 1 k.c., gdyż brak związania konsumenta niedozwolonym postanowieniem oznacza, iż nie wywołuje ono skutków prawnych od samego początku i z mocy samego prawa, zatem zastosowanie takiej sankcji zakłada, że już od chwili zawarcia umowy musi być jasne, czy określone postanowienie jest dozwolone i ocena ta nie jest zmienna w czasie. Czym innym bowiem jest normatywna treść klauzuli umownej, a więc to, w jaki sposób kształtuje ona sferę praw i obowiązków konsumenta w czasie jej obowiązywania – i ocena tej treści na chwilę zawarcia umowy – a czym innym stwierdzenie, jakie skutki prawne będą się wiązać z faktyczną realizacją owych praw i obowiązków w toku wykonywania umowy i czy dojdzie wówczas do rzeczywistego naruszenia jego interesów, zaś na ocenę abuzywności klauzuli umownej nie może mieć wpływu to, w jaki sposób będzie ona faktycznie wykonywana w czasie trwania stosunku prawnego łączącego strony. Chybiony jest zatem zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy przepisów normujących postępowanie dowodowe poprzez zaniechanie poczynienia, w oparciu o przedstawiony przez stronę pozwaną materiał, ustaleń dotyczących sposobu wykonywania umowy kredytowej przez pozwany bank, w szczególności tego, że bank ustalał kurs waluty indeksującej na poziomie kursu rynkowego, jak również że nie miał rzeczywistej swobody przy ustalaniu tych kursów i faktycznie nie mogły być one kształtowane przez niego w sposób dowolny.
Nie można też się zgodzić, że Sąd meriti dokonał kontroli przesłanek abuzywności przedmiotowych klauzul umownych, w szczególności ich zgodności z dobrymi obyczajami, w oderwaniu od okoliczności zawarcia konkretnej umowy. Skarżący – w ramach wskazywania okoliczności faktycznych mogących, jego zdaniem, mieć wpływ na normatywną treść przedmiotowej umowy – powołuje się na to, że w chwili zawierania przedmiotowej umowy nie obowiązywał jeszcze przepis prawny wprost nakazujący podawanie klientom szczegółowych informacji na temat ustalania kursów walutowych, jednak brak takiego unormowania bynajmniej nie upoważniał kredytodawcy do takiego formułowania postanowień umownych, by wynikało z nich jego niczym nieograniczone uprawnienie do określania kursu waluty obcej, a więc czynnika wprost wpływającego na rozmiar świadczeń konsumenta. Podkreślić należy ponownie – w kontekście twierdzeń przywoływanych przez apelującego – że możności uznania na gruncie okoliczności rozpoznawanej sprawy postanowień umownych, składających się na mechanizm waloryzacji świadczeń stron umowy kredytowej, za abuzywne, nie eliminuje ani fakt zaznajomienia się przez konsumentów z warunkami oferowanego produktu i treścią umowy kredytowej, ani też okoliczność, że późniejszy wzrost kursu waluty obcej był w chwili zawarcia umowy niemożliwy do przewidzenia dla jej stron, o ile analiza treści normatywnej kwestionowanych postanowień daje wystarczające podstawy do przyjęcia, że przesłanki z art. 385 1 § 1 k.c. zostały spełnione. W tym kontekście stwierdzić więc trzeba dobitnie, że dobre obyczaje nakazują, aby bank nadawał postanowieniom zawartej z konsumentem umowy taką treść, by rozmiar wynikającego z niej świadczenia konsumenta nie był uzależniony od dowolnych i nieskrępowanych treścią powstałego stosunku prawnego decyzji przedsiębiorcy, natomiast brak określenia w umowie przesłanek ustalania kursu waluty na potrzeby przeliczenia salda zadłużenia na walutę obcą oraz przeliczenia na złote kwoty wymaganej do spłat kredytu w rażący sposób narusza interes konsumenta.
Można ponadto wskazać, że także w świetle dotychczasowego orzecznictwa Sądu Najwyższego nie powinno budzić wątpliwości, iż zakwestionowane przez stronę powodową postanowienia umowy mają charakter niedozwolony, uznaje się tam bowiem, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron (tak np. w wyrokach Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., I CSK 1049/14, OSNC Nr 11 z 2016 r., poz. 134, z dnia 1 marca 2017 r., IV CSK 285/16 z dnia 19 września 2018 r., I CNP 39/17, z dnia 24 października 2018 r., II CSK 632/17, z dnia 13 grudnia 2018 r., V CSK 559/17, z dnia 27 lutego 2019 r., II CSK 19/18, z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP Nr 12 z 2019 r., poz. 115, z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18 i z dnia 11 grudnia 2019, V CSK 382/18 i w wielu innych orzeczeniach). Dość dobitnie stanowisko takie wyrażone jest choćby w tezie wyroku z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, niepubl., gdzie Sąd Najwyższy podniósł, że mechanizm ustalania kursów waluty, który pozostawia bankowi tego rodzaju swobodę, jest w sposób oczywisty sprzeczny z dobrymi obyczajami i rażąco narusza interesy konsumenta, zaś klauzula, która nie zawiera jednoznacznej treści, a przez to pozwala na pełną swobodę decyzyjną banku, jest klauzulą niedozwoloną w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Klauzule takie kształtują prawa i obowiązki konsumenta-kredytobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami przez uzależnienie warunków waloryzacji świadczenia od kompetencji silniejszej strony umowy, tj. banku, a odwołanie do kursów walut zawartych w tabeli kursów walut obcych obowiązującej w banku oznacza naruszenie równorzędności stron umowy poprzez nierównomierne rozłożenie uprawnień i obowiązków między partnerami stosunku obligacyjnego. Jednocześnie prawo banku do ustalania kursu waluty nie doznaje w takim wypadku żadnych umownych ograniczeń w postaci skonkretyzowanych, obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walutowych.
Podsumowując powyższe rozważania, uznać należy, że Sąd meriti dokonał należytej wykładni treści art. 385 1 § 1 zd. I k.c. w zakresie powyższych przesłanek abuzywności kwestionowanych postanowień umownych i trafnie ustalił, że przesłanki te zachodzą w rozpoznawanej sprawie, a także prawidłowo stwierdził także, że kwestionowane klauzule trzeba uznać za postanowienia określające główne świadczenia stron umowy w rozumieniu art. 385 1 § 1 zd. II k.c. Ponieważ w apelacji poruszana jest kwestia zaistnienia przesłanki negatywnej abuzywności tych postanowień w postaci ewentualnego sformułowania ich w sposób jednoznaczny, podnieść należy w odpowiedzi, że postanowienia określające główne świadczenia stron podlegają kontroli pod kątem abuzywności tylko wtedy, gdy nie zostały sformułowane jednoznacznie (por. wyrok SN z 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, niepubl.). To rozwiązanie ustawowe, wywodzące się z art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.), opiera się na założeniu, zgodnie z którym postanowienia określające główne świadczenia stron zazwyczaj odzwierciedlają rzeczywistą wolę konsumenta, gdyż do ich treści strony przywiązują z reguły największą wagę, a w takiej sytuacji zasada ochrony konsumenta musi ustąpić ogólnej zasadzie autonomii woli obowiązującej w prawie cywilnym. Wyłączenie spod kontroli nie może jednak obejmować postanowień nietransparentnych, gdyż w ich przypadku konsument nie ma możliwości łatwej oceny rozmiarów swojego świadczenia i jego relacji do rozmiarów świadczenia drugiej strony. Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają bowiem ocenie ich nieuczciwego charakteru wyłącznie w przypadku, gdy na podstawie badania indywidualnego możliwe jest uznanie, że zostały sformułowane przez przedsiębiorcę prostym i zrozumiałym językiem Z kolei wymóg, aby warunek umowny był wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu, do którego odnosi się ów warunek, a także, w zależności od przypadku, określała jasno związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne (tak np. w wyroku (...) z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt. 43 i 44 z powołaniem się na inne orzeczenia Trybunału). W ocenie Sądu odwoławczego, zakwestionowane w sprawie niniejszej klauzule umowne nie mogą zostać uznane za jednoznacznie sformułowane w rozumieniu art. 385 1 § 1 zd. II k.c., skoro na ich podstawie powodowie nie byli w stanie oszacować kwot, jakie w przyszłości będą zobowiązani świadczyć na rzecz banku (tak również w wyroku SN z dnia 27 listopada 2019 r., II CSK 483/18, niepubl.) i – jak już obszernie zostało wywiedzione powyżej – nie mogli zorientować się, w jakiej dokładnie sytuacji prawnej znajdą się na skutek zawarcia umowy oraz jakie potencjalne konsekwencje dla ich zobowiązań finansowych powstaną na gruncie przedmiotowych postanowień umownych. Skoro postanowienia te nie zostały jednoznacznie sformułowane, to przepisy prawa nie stoją na przeszkodzie stwierdzeniu, że jako niedozwolone nie wiążą konsumenta, mimo że określają główne świadczenia stron umowy.
Skarżący wywodzi w swej apelacji, że konieczne jest rozróżnienie „klauzuli ryzyka walutowego” od „klauzuli spreadowej”, twierdząc przy tym, że jedynie pierwsza z nich określa główne postanowienia umowy, a jeśli została przy tym sformułowana jasnym i zrozumiałym dla konsumenta językiem, to w świetle art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) nie jest możliwa ocena przez Sąd jej ewentualnego nieuczciwego charakteru. W odpowiedzi zauważyć należy jednak, że w orzecznictwie powszechne jest stanowisko – które w pełni należy podzielić – iż konsekwencją abuzywności niejednoznacznie sformułowanych postanowień umowy kredytowej, które dotyczą jednostronnego sposobu ustalenia kursów franka szwajcarskiego na potrzeby przeliczeń związanych z indeksacją, jest także niedozwolony charakter treści normatywnych, regulujących mechanizm przeliczenia wartości udzielonego kredytu na wybraną walutę obcą oraz przeliczenia wartości poszczególnych rat na złote polskie i stanowiących, że przeliczenie to nastąpi według kursu franka ustalanego w myśl abuzywnych klauzul wskazanych powyżej, choćby sam ów mechanizm został opisany w umowie w sposób zupełnie klarowny. Jak słusznie wywiedziono już w wyroku SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP Nr 12 z 2019 r., poz. 115, treści normatywne dotyczące ustalania kursu wymiany waluty oraz przeliczenia wartości kredytu i wartości przypadających do spłaty rat mogą funkcjonować tylko łącznie – w umowie kredytu indeksowanego do waluty obcej przeliczenie wypłaconej kwoty kredytu na walutę obcą przy wypłacie kredytu służy temu, by można było ustalić wysokość zadłużenia i w konsekwencji wysokość pozostających do spłaty rat kredytu (w walucie obcej). Jeżeli zaś raty mają być spłacane w walucie polskiej, to konieczne jest również określenie sposobu przeliczenia raty kredytu na tę walutę. Eliminacja któregokolwiek z tych przeliczników przy zachowaniu konstrukcji, w której kredyt wypłacany jest spłacany w walucie polskiej, sprawia, że niemożliwe jest stosowanie drugiego z nich.
W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej podkreśla się, że za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę (por. wyroki (...) z dnia 30 kwietnia 2014 r. w sprawie C-26/13, Á. K., H. R. przeciwko (...), pkt 49-50, z dnia 26 lutego 2015 r. w sprawie C-143/13, B. M. i I. O. M. przeciwko S.C. (...) România SA, pkt 54, z dnia 23 kwietnia 2015 r. w sprawie C-96/14, J.-C. V. H. przeciwko (...) SA, pkt 33, dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 35; podobnie co do pojęcia postanowienia określającego świadczenie główne w rozumieniu art. 385 1 § 1 zd. II k.c. wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyrokach z dnia 8 czerwca 2004 r., I CK 635/03, z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14, OSNC 2016, nr 9, poz. 105 i z dnia 14 lipca 2017 r., II CSK 803/16, OSNC 2018, nr 7-8, poz. 79). Za takowe uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy – konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu (por. wyroki (...) z dnia 20 września 2017 r., w sprawie C-186/16, R. P. A. i in. przeciwko (...) SA, pkt 37, z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) Faktoring K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 68, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 48, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44). Nie ma jednak wątpliwości, że świadczenia główne stron z konieczności określone musi być nie tylko przez mechanizm indeksacji, ale także przez postanowienia stanowiące, w jaki sposób ustalona zostanie wysokość zastosowanej w ramach tego mechanizmu zmiennej w postaci kursu waluty indeksującej („klauzule spreadowe”), jako że oczywiste jest, iż dla określenia ostatecznego rozmiaru świadczeń stanowiących główny przedmiot umowy konieczne jest zarówno zastosowanie pewnego algorytmu, jak i określenie, w jaki sposób ustalone zostaną wartości, do których algorytm zostanie zastosowany. Innymi słowy mówiąc, główny przedmiot umowy jest określany w równej mierze przez klauzulę ryzyka walutowego, jak i przez klauzulę spreadową, a odmiennego poglądu autora apelacji nie sposób podzielić. Również w dotychczasowym orzecznictwie wywiedziono, że skoro zastrzeżone w umowie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej klauzule kształtujące mechanizm indeksacji określają główne świadczenie kredytobiorcy (por. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP Nr 12 z 2019 r., poz. 115 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18), to tak należy ocenić również postanowienie (część postanowienia) stanowiące część mechanizmu indeksacyjnego, określające sposób oznaczenia kursu miarodajnego dla przeliczenia walutowego (tak w wyroku SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, niepubl.). W konsekwencji nie można przyjąć, że postanowienie określające główny przedmiot umowy został sformułowane w sposób jasny i zrozumiały, w sytuacji, gdy takich cech nie można przypisać integralnemu elementowi tego postanowienia w postaci klauzuli normującej sposób ustalania kursu waluty indeksującej.
Dla porządku odnieść się należy także do postawionego w apelacji zarzutu naruszenia art. 365 k.p.c. w związku z art. 479 43 k.p.c. w związku z art. 9 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r., poz. 1634), choć kwestia ta ma drugorzędne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, skoro Sąd I instancji, wbrew treści wywodów apelującego, dokonał równolegle także i indywidualnej kontroli abuzywności spornych postanowień umowy stron, a fakt wydania orzeczenia Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wykorzystał jako argumentację uzupełniającą i wspierającą wnioski w ten sposób wyprowadzone. Zauważyć więc trzeba, że zagadnienie prejudycjalnego charakteru orzeczeń tego Sądu było przedmiotem dość obszernych rozważań Sądu Najwyższego w uchwale składu 7 sędziów z dnia 20 listopada 2015 r., III CZP 175/15, opublikowanej w OSNC Nr 4 z 2016 r., poz. 40, gdzie postawiono tezę, że rozstrzygnięcie Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta wydane w ramach kontroli abstrakcyjnej określonej klauzuli umownej z zasady nie może stanowić prejudykatu wiążącego Sąd dokonujący kontroli indywidualnej. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu przedmiotowej uchwały słusznie wywiódł jednak, że działanie w płaszczyźnie pozytywnej prawomocności materialnej wyroku uznającego postanowienie wzorca umowy za niedozwolone i zakazującego jego wykorzystywania oznacza związanie Sądu w innym postępowaniu oceną kwestii, która była przedmiotem rozstrzygnięcia, przy czym nie może to oznaczać bezpośredniej ingerencji w indywidualne stosunki materialnoprawne, lecz tylko konieczność uznania, że dane postanowienie umowne powielające postanowienie wzorca umowy uznane za niedozwolone i wpisane do rejestru, o którym mowa w art. 479 45 § 2 k.p.c. lub postanowienie identyczne z nim w treści jest niedozwolone. Stwierdzono, że zakres przedmiotowych granic mocy wiążącej takiego orzeczenia należy wywieść wprost z art. 365 § 1 k.p.c. i art. 366 k.p.c., z których wynika, że obejmuje ona to, co w związku z podstawą sporu stanowiło przedmiot rozstrzygnięcia. Przedmiotem sporu w sprawie o uznanie klauzuli umownej za niedozwoloną i wydanie zakazu jej wykorzystywania jest postanowienie w ujęciu materialnym, a nie formalnym, a zatem nie chodzi o postanowienie o określonym brzmieniu, łącznie z językowym kontekstem wzorca, ale o wysłowioną w nim, przy uwzględnieniu normatywnego kontekstu wzorca umowy, skonkretyzowaną treść normatywną, tj. normę lub jej element, określające prawa lub obowiązki. Oznacza to, że ewentualne zmiany tego brzmienia i kontekstu nie wymykają się spod zakresu działania wyroku dopóty, dopóki nie mają wpływu na tę normatywną treść, gdyż zachowuje ona swoją tożsamość, co zachodzi także wówczas, gdy zmiany językowe brzmienia postanowienia nie mają znaczenia normatywnego albo są pomijalne. Jak wyraźnie stwierdził Sąd Najwyższy, w ramach różnych postępowań, w tym postępowań indywidualnych między podmiotami objętymi podmiotowymi granicami prawomocności materialnej takiego wyroku, może zachodzić potrzeba oceny tożsamości normatywnej postanowienia uznanego za niedozwolone i postanowienia ocenianego w danym postępowaniu – jako oceny tożsamości przedmiotowej sprawy załatwionej w jednym postępowaniu z kwestią prejudycjalną rozpatrywaną w innym postępowaniu, a więc w kontekście prawomocności materialnej w aspekcie pozytywnym.
Dalej w tymże orzeczeniu wywiedziono, że art. 479 43 k.p.c. – stanowiący, iż prawomocny wyrok, którym uznano w ramach kontroli abstrakcyjnej postanowienie wzorca umowy za abuzywne, ma skutek wobec osób trzecich od chwili wpisania tego postanowienia do właściwego rejestru – kształtuje w sposób szczególny jedynie granice podmiotowe mocy wiążącej tego wyroku, przy czym Sąd Najwyższy doszedł do wniosku, że to rozszerzenie prawomocności materialnej w aspekcie podmiotowym działa jednokierunkowo, tj. na rzecz wszystkich osób trzecich, ale wyłącznie wobec pozwanemu przedsiębiorcy, przeciwko któremu wyrok został wydany. Odnosząc te rozważania do treści wskazywanego w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta z dnia 27 grudnia 2010 r., wydanego w sprawie XVII AmC 1531/09, stwierdzić trzeba, że wyrokowi temu – w ocenie Sądu II instancji – można przyznać moc wiążącą w prejudycjalnej z punktu widzenia rozstrzygnięcia sprawy niniejszej kwestii uznania za niedozwolone postanowienia zawartego w § 10 ust. 4 łączącej strony umowy kredytowej. Nie budzi wątpliwości zachowanie opisanych wyżej granic podmiotowych jego mocy wiążącej, zważywszy, że wyrok ten zapadł w sprawie tego samego banku, który zawarł umowę kredytu z powodami i którego następcą jest pozwany, a zatem powodowie mogą skorzystać z jego rozszerzonej prawomocności materialnej, gdyż art. 479 43 k.p.c. – pomimo jego uchylenia – nadal może, z mocy art. 9 ustawy z dnia 5 sierpnia 2015 r. o zmianie ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z 2015 r., poz. 1634), znaleźć zastosowanie w sprawie niniejszej.
Zwrócić także uwagę trzeba na wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 18 stycznia 2024 r., C-531/22, opublikowany w „Monitorze Prawniczym” Nr 3 z 2024 r., s. 133, gdzie jasno przesądzono, że art. 3 ust. 1, art. 6 ust. 1, art. 7 ust. 1 i art. 8 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) nie stoją na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym wpis warunku umowy do krajowego rejestru klauzul niedozwolonych powoduje uznanie tego warunku za nieuczciwy w każdym postępowaniu z udziałem konsumenta, w tym także wobec przedsiębiorcy innego niż ten, przeciwko któremu toczyło się postępowanie o wpis rzeczonego warunku do tego rejestru krajowego, i gdy ów warunek nie ma takiego samego brzmienia jak warunek wpisany do wspomnianego rejestru, ale posiada taki sam sens i wywołuje jednakowe skutki wobec danego konsumenta. Zdaniem Sądu odwoławczego, w rozpoznawanej sprawie mamy do czynienia z klauzulą umowną nie tylko mającą identyczne brzmieniu językowe z postanowieniem uznanym za abuzywne w wyroku z dnia 27 grudnia 2010 r., ale również będącą nośnikiem tożsamej skonkretyzowanej treści normatywnej, co pozwala na przyjęcie, że także zakres przedmiotowy mocy wiążącej tego wyroku obejmuje sporną kwestię prejudycjalną podlegającą rozstrzygnięciu w niniejszym postępowaniu. W tej sytuacji zastosowanie przez Sąd Rejonowy przepisów powoływanych przez stronę skarżącą w treści omawianego zarzutu powinno doprowadzić do wniosku – niezależnie od wyników kontroli indywidualnej – że Sąd ten związany jest treścią wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie – Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta z dnia 27 grudnia 2010 r., wydanego w sprawie XVII AmC 1531/09, a postanowienie umowne zawarte w § 10 ust. 4 łączącej strony umowy należałoby już z tego tylko powodu uznać za niedozwolone (tak np. w wyroku SA w Warszawie z dnia 29 stycznia 2020 r., I ACa 67/19, niepubl.).
Ustaliwszy, że w rozpoznawanej sprawie za abuzywne i podlegające wyeliminowaniu zostały uznane klauzule określające świadczenia główne stron umowy, przejść należy do rozważań, jakie konsekwencje takiego stanu rzeczy będą zgodne z celami dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) i czy w takiej sytuacji całą umowę należy uznać za nieważną (bezskuteczną), czy też dopuszczalne będzie utrzymanie w mocy jej pozostałych postanowień, stosownie do art. 385 1 § 2 k.c. Stwierdzić trzeba, że Sąd I instancji, po w pełni zasadnym stwierdzeniu, że przedmiotowe postanowienia są abuzywne i tym samym ex lege nie mogą wiązać będących konsumentami powodów, prawidłowo określił dalsze skutki prawne takiej konstatacji dla bytu umowy kredytowej, co ostatecznie skutkowało trafnym uznaniem, że w szczególnych okolicznościach sprawy niniejszej nie może znaleźć zastosowania dyspozycja art. 385 1 § 2 k.c., zgodnie z którą po wyeliminowaniu tych klauzul strony są związane umową w pozostałym zakresie. O tym, czy umowa może zostać utrzymana w mocy, decyduje prawo krajowe, i musi to zostać zweryfikowane przy zastosowaniu obiektywnego podejścia, zgodnie z którym niedopuszczalne jest uznanie sytuacji jednej ze stron umowy, zgodnie z prawem krajowym, za decydujące kryterium rozstrzygające o dalszym losie umowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 15 marca 2012 r. w sprawie C-453/10, J. P. i V. P. przeciwko SOS financ spol. sr.o., pkt 33-34, z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 40, 51, z dnia 26 marca 2019 r., w połączonych sprawach C-70/17 i C-179, A. B. i B., pkt 57 i z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 41). Po wyeliminowaniu klauzul abuzywnych umowa powinna „w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe zgodnie z zasadami prawa wewnętrznego" (zob. wyroki (...) z dnia 14 czerwca 2012 r. w sprawie C-618/10, B. E. de (...) SA przeciwko J. C., pkt 66 – 69, z dnia 30 maja 2013 r., w sprawie C-488/11, D. F. B., Katarina de M. (...) przeciwko J. B., pkt 57, 60, z dnia 21 stycznia 2015 r. w połączonych sprawach C-482/13, C-484/13, C-485/13 i C-487/13, U. B. i C., pkt 28, z dnia 21 kwietnia 2016 r. w sprawie C-377/14, E. R., H. R. przeciwko F. a.s., (...):EU:C:2016:283, pkt 97, z dnia 26 stycznia 2017 r. w sprawie C- 421/14, (...) SA przeciwko J. G. G., (...):EU:C:2017:60, pkt 71, z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 39-40).
W przeszłości zdarzało się, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmowano przy określaniu skutków abuzywności postanowień kształtujących mechanizm indeksacji walutowej, że nie pociąga ona za sobą nieważności całej umowy, wyrażając przy tym pogląd, iż umowa taka może istnieć również po wyeliminowaniu z niej klauzuli indeksacyjnej, jako kredyt złotowy niezawierający takiej klauzuli (por. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115, z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18, i z dnia 29 października 2019 r., IV CSK 309/18). Dostrzegano, że eliminacja klauzuli umownej uznanej za bezskuteczną nie może prowadzić do zmiany charakteru stosunku prawnego łączącego strony, tj. że granicą, której przekroczenie uzasadnia interwencję sądu, jest sprzeczne z naturą stosunku prawnego (art. 353 1 k.c.) ukształtowanie umowy, jednakże uznawano równocześnie, iż wyeliminowanie klauzuli indeksacyjnej nie stanowi przeszkody do utrzymania oprocentowania według stawek LIBOR, mimo wyeliminowania wszelkich powiązań wysokości świadczeń z walutą obcą i mimo że strony najprawdopodobniej nie ustaliłyby wysokości oprocentowania kredytu złotowego według stawki LIBOR, gdyby każda z nich była świadoma abuzywności klauzuli indeksacyjnej (por. wyroki SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP 2019, z. 12, poz. 115 i z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Podnoszono, że kryterium hipotetycznej woli stron mogłoby mieć znaczenie na tle art. 58 § 3 k.c., którego nie można stosować w odniesieniu do skutków eliminacji niedozwolonych postanowień umownych (por. wyrok SN z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18). Z odwołaniem do art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) wskazywano też, że umowa nie może być utrzymana w mocy tylko wtedy, gdyby eliminacja niedozwolonego postanowienia umownego prowadziła do takiej deformacji regulacji umownej, że na podstawie pozostałej jej treści nie dałoby się odtworzyć treści praw i obowiązków stron (por. wyrok SN z dnia 9 maja 2019 r., I CSK 242/18).
Obecnie jednak należy podzielić stanowisko zajęte przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który uznaje, że w razie stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy w mocy „nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia”, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych przewidujących spread walutowy (por. wyroki (...) z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 52 i z dnia 5 czerwca 2019 r., w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43). Zdaniem Trybunału, reguła ta jest aktualna zwłaszcza wówczas, gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również – pośrednio – do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty obcej (por. wyrok z dnia 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), pkt 44). W konsekwencji, w wyroku z dnia 3 października 2019 r., wydanym w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) nie stoi na przeszkodzie temu, aby sąd krajowy, po stwierdzeniu nieuczciwego charakteru niektórych warunków umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i oprocentowanego według stopy procentowej bezpośrednio powiązanej ze stopą międzybankową danej waluty, przyjął, zgodnie z prawem krajowym, że ta umowa nie może nadal obowiązywać bez takich warunków, z tego powodu, iż ich usunięcie spowodowałoby zmianę charakteru głównego przedmiotu umowy (pkt. 45). Nie powinno budzić wątpliwości, że o zaniknięciu ryzyka kursowego można mówić w sytuacji, w której skutkiem eliminacji niedozwolonych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły (tzn. nieindeksowany) kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. W ślad za stanowiskiem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej należy zatem uznać, że wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR, byłoby równoznaczne z tak daleko idącym przekształceniem umowy, iż należałoby ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu. Oznacza to z kolei, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za jej całkowitą nieważnością (bezskutecznością) (tak również w wyroku SN z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD Nr B z 2021 r., poz. 20).
Odnotować trzeba dalej, że w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyjaśniono, że art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) należy interpretować w ten sposób, iż warunek umowny uznany za nieuczciwy trzeba co do zasady poczytywać za nigdy nieistniejący, tak by nie wywoływał on skutku wobec konsumenta, a na sądzie krajowym spoczywa z urzędu obowiązek zaniechania stosowania postanowienia niedozwolonego, natomiast nie jest on upoważniony do zmiany jego treści. Działania sądu winny mieć w takim wypadku charakter sankcyjny, co oznacza osiągnięcie swoistego skutku zniechęcającego profesjonalnych kontrahentów, zawierających umowy z konsumentami, do przewidywania w umowach z nimi nieuczciwych postanowień umownych. Skutek taki nie mógłby zostać osiągnięty, gdyby umowa mogła zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy przez wprowadzenie do umowy warunków uczciwych, gdyż kontrahent konsumenta niczym by nie ryzykował, narzucając nieuczciwe postanowienia umowne, skoro ostatecznie mógłby liczyć na to, że sąd uzupełni umowę przez wprowadzenie uczciwych warunków, które powinny być przez niego zaproponowane od razu. W konsekwencji sądowe stwierdzenie nieuczciwego charakteru takiego warunku powinno mieć z reguły skutek w postaci przywrócenia sytuacji prawnej i faktycznej konsumenta, w jakiej znajdowałby się on w braku tego warunku, chyba że sam konsument się temu sprzeciwi, gdyż jego prawo do skutecznej ochrony zawiera w sobie także uprawnienie do niedochodzenia swoich praw (por. m.in. wyrok (...) z dnia 21 grudnia 2016 r. w połączonych sprawach C-154/15, C-307/15 i C-308/15, F. N. i in. przeciwko (...), pkt 61-62). W powoływanym już wyroku z dnia 3 października 2019 r., wydanym w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...), Trybunał Sprawiedliwości UE wywiódł jednak, że wyłączone jest zastąpienie luk w umowie spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, iż skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które to unormowania nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę (pkt 61-62) (tak również w wyroku (...) z dnia 21 lutego 2013 r., C-472/11, (...) Bank (...) przeciwko C. C. i V. C.).
Z tej przyczyny nie można podzielić argumentacji strony skarżącej, która zmierza do przekonania Sądu II instancji, że obowiązujące i wskazane w apelacji przepisy prawa, w szczególności art. 358 § 2 k.c. i art. 69 ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 2488 ze zm.), pozwalają na wprowadzenie do przedmiotowej umowy kredytowej – po ewentualnym wyeliminowaniu z niej spornych klauzul – warunków uczciwych, polegających w ocenie apelującego na utrzymaniu w mocy mechanizmu waloryzacji, z zastąpieniem kursu (...) ustalanego przez bank w tabeli kursowej kursem ogłaszanym przez NBP z dnia uruchomienia kredytu i z dni spłaty poszczególnych rat przez kredytobiorców. Nie sposób – wobec wyraźnego brzmienia art. 385 1 § 2 k.c., który zezwala co najwyżej na przyjęcie, że strony związane są umową w pozostałym zakresie – wyprowadzać z przywołanych przez skarżącego unormowań materialnoprawnych wniosku, że Sąd uprawniony jest do uzupełniania umowy wskazywaną przez apelującego treścią normatywną wynikającą z ustawy, w szczególności z unormowań niestanowiących przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, w przypadku gdy strony umowy wyrażą na to zgodę. Wskazany zarzut sprowadza się w swej istocie do postulowania niedopuszczalnego w świetle orzecznictwa unijnego zastosowania normy prawnej o charakterze ogólnym, która weszłaby w miejsce wyeliminowanych z umowy klauzul abuzywnych ze skutkiem zastąpienia waloryzacji wypłaconego kapitału i spłacanych rat walutą obcą o wartości wyliczonej według kursu z tabeli kursowej banku waloryzacją walutą obcą o wartości określonej według kursu średniego NBP.
Skarżący powołuje się w swej apelacji na wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 14 marca 2019 r., wydany w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z., i wywodzi, że Trybunał potwierdził w tym orzeczeniu, iż zastąpienie w umowach kredytowych nieuczciwej klauzuli spreadowej przepisem rangi ustawowej, choćby uchwalonym już po zawarciu umowy, jest zgodne z art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) i zapewnia realizację celów tej Dyrektywy. Odwołać się tu jednak warto do trafnego stanowiska Sądu Najwyższego, przedstawionego w wyroku z dnia 11 grudnia 2019 r., V CSK 382/18, OSNC-ZD Nr B z 2021 r., poz. 20, gdzie w odniesieniu do treści art. 69 ust. 2 pkt 4a i ust. 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 2488 ze zm.) w związku z art. 4 ustawy z dnia 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 165 z 2011 r., poz. 984), zwanej dalej „Ustawą antyspreadową”, klarownie i przekonująco wywiedziono, że samo wejście w życie Ustawy antyspreadowej w żaden sposób nie wpływa na ocenę abuzywności przedmiotowych postanowień umowy i jej konsekwencji dla bytu umowy. Zgodnie z art. 1 ust. 2 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.), jej przepisom nie podlegają m.in. postanowienia umowy „odzwierciedlające obowiązujące przepisy ustawowe lub wykonawcze”, przy czym z orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wynika, że dotyczy to także takich przepisów, które weszły w życie już po zawarciu umowy zawierającej niedozwolone postanowienia, jednak muszą mieć one w założeniu charakter sanacyjny, tj. zastępować te postanowienia ex tunc w celu utrzymania ważności umowy (por. wyroki Trybunału Sprawiedliwości z dnia 20 września 2018 r., w sprawie C-51/17, (...) Bank (...). I (...) Faktoring K. Z.. przeciwko T. I. i E. K., pkt 62-64, 70 i z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 37, 40), pod warunkiem, iż zachowana została możliwość odwrócenia niekorzystnych skutków niedozwolonego postanowienia (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 14 marca 2019 r., w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z.., pkt 45). Skutkiem sanowania klauzul abuzywnych jest wówczas także wyłączenie możliwości uznania umowy za nieważną z powodu tej abuzywności; przypadek zastąpienia klauzul niedozwolonych treścią przepisów ustawy wydanej w celu usanowania nieważnych umów ze skutkiem ex tunc rozpatrywany był właśnie w przywołanym przez autora apelacji wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 14 marca 2019 r., wydany w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank Hungary Z..
Sąd Najwyższy wskazał jednak, że Ustawie antyspreadowej nie może być jednak przypisywane takie znaczenie. Z mocy tej ustawy, do art. 69 ust. 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 2488 ze zm.) dodano pkt 4a, stanowiący, że „w przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska”, umowa kredytu powinna także określać „szczegółowe zasady określania sposobów i terminów ustalania kursu wymiany walut, na podstawie którego w szczególności wyliczana jest kwota kredytu, jego transz i rat kapitałowo-odsetkowych oraz zasad przeliczania na walutę wypłaty albo spłaty kredytu” oraz ust. 3, w myśl którego „W przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie. W tym przypadku w umowie o kredyt określa się także zasady otwarcia i prowadzenia rachunku służącego do gromadzenia środków przeznaczonych na spłatę kredytu oraz zasady dokonywania spłaty za pośrednictwem tego rachunku”, a także dopełniający powyższe uregulowania art. 75b. W kwestii intertemporalnej w art. 4 Ustawy antyspreadowej postanowiono, że „W przypadku kredytów lub pożyczek pieniężnych zaciągniętych przez kredytobiorcę lub pożyczkobiorcę przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy ma zastosowanie art. 69 ust. 2 pkt 4a oraz art. 75b ustawy, o której mowa w art. 1, w stosunku do tych kredytów lub pożyczek pieniężnych, które nie zostały całkowicie spłacone - do tej części kredytu lub pożyczki, która pozostała do spłacenia. W tym zakresie bank dokonuje bezpłatnie stosownej zmiany umowy kredytowej lub umowy pożyczki”.
Trafnie wywiedziono dalej, że przepisy te nie stwarzają jednoznacznych podstaw do przyjęcia, że ich przedmiotem regulacji były klauzule abuzywne oraz umowy z ich powodu nieważne, a celem – sanowanie tych wadliwości (tak też w wyroku SN z dnia 4 kwietnia 2019 r., III CSK 159/17, OSP Nr 12 z 2019 r., poz. 115), o wadliwościach tych bowiem w ogóle one nie wspominają ani też nie regulują związanych z nimi rozliczeń, a w założeniu ustawodawcy chodziło tu o doprecyzowanie na przyszłość reguł ustalania kursu wymiany walut oraz o nieodpłatne umożliwienie dokonywania spłat kredytu bezpośrednio w walucie obcej; ustawodawca miał zatem na względzie umowy ważne oraz klauzule dozwolone, choć podlegające doprecyzowaniu. Ustawa antyspreadowa w zasadzie nie przewidywała gotowych do zastosowania (choćby tylko dyspozytywnych) przepisów, które zastępowałyby ewentualne klauzule abuzywne, a jedynie nakładała na banki ciężar dokonania ogólnie określonych, wymagających skonkretyzowania in casu, zmian umowy, co nie wystarcza dla przyjęcia domniemania, że owe konkretne rozwiązania są wynikiem należytego wyważenia ogółu praw i obowiązków stron przez ustawodawcę [por. motyw 13 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.) oraz wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 21 marca 2013 r., w sprawie C-92/11, (...) przeciwko V. N.-W. e.V., pkt 26 i n.] i nie czyni zadość przesłankom przewidzianym w art. 1 ust. 2 powoływanej dyrektywy. Umożliwienie spłaty bezpośrednio w walucie obcej ma sens i cel – wbrew stanowisku apelującego – także w przypadku mechanizmu indeksacji skonstruowanego prawidłowo, a z drugiej strony nie rozwiązuje problemu dotyczącego określenia kursu, po którym przeliczona została kwota kredytu oddawana do dyspozycji kredytobiorcy. Zgodzić się należy, że wspomniana w art. 4 zd. II Ustawy antyspreadowej zmiana umowy kredytu mogłaby wywoływać skutek sanujący tylko wtedy, gdyby stanowiła wyraz następczej „świadomej, wyraźnej i wolnej” rezygnacji kredytobiorcy-konsumenta z powoływania się na abuzywność postanowienia (ewentualnie także nieważność umowy) i zgody na jego zastąpienie postanowieniem dozwolonym – co jednak w sprawie niniejszej nie nastąpiło.
Dodać jeszcze można, że skoro abuzywność postanowień umownych, potencjalnie skutkująca nieważnością umowy, zachodzi już w chwili jej dokonania, to i na tę chwilę należy co do zasady badać, czy istnieje w porządku prawnym inna norma, którą przepisy nakazują zastąpić nieważne postanowienie umowne – w razie zajęcia przeciwnego stanowiska należałoby równocześnie przyjąć, że po ewentualnym późniejszym wprowadzeniu takiej normy do porządku prawnego umowa nieważna ex tunc staje się następczo ważna, z pewną tylko modyfikacją w zakresie niezgodnego z ustawą postanowienia. Powoływany przez pozwanego art. 358 § 2 k.c. został wprowadzony do Kodeksu cywilnego dopiero w dniu 24 stycznia 2009 r. z mocy ustawy z dnia 23 października 2008 r. o zmianie ustawy - Kodeks cywilny oraz ustawy – Prawo dewizowe (Dz. U. Nr 228 z 2008 r., poz. 1506) i w chwili zawarcia umowy stron jeszcze nie obowiązywał, a tym samym nie mógł zastąpić postanowień umowy sprzecznych z ustawą (tak również w wyroku SA w Katowicach z dnia 18 października 2021 r., I ACa 955/21, niepubl.). Ponadto w myśl poglądów wyrażanych w judykaturze, art. 358 § 1 i § 2 k.c. odnosi się do stanów faktycznych, gdzie przedmiotem zobowiązania jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, natomiast w przypadku umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej mamy do czynienia z zobowiązaniem w walucie polskiej, gdyż wypłata kwoty kredytu oraz spłata rat odbywała się w złotówkach, zaś kurs waluty obcej pojawiał się w ramach tego stosunku obligacyjnego jedynie jako wskaźnik, przy pomocy którego bank ustalał wysokość zobowiązania kredytobiorców (tak np. w wyroku SA w Warszawie z dnia 17 marca 2022 r., VI ACa 757/18, niepubl. lub w wyroku SA w Gdańsku z dnia 31 marca 2022 r., I ACa 635/21, niepubl.). Na zakończenie tych rozważań wskazać trzeba jeszcze, że w uchwale pełnego składu Izby Cywilnej SN z dnia 25 kwietnia 2024 r., III CZP 25/22, (...) Nr 4 z 2024 r. przesądzono w sposób dobitny, że w razie uznania przez Sąd, iż postanowienie umowy kredytu indeksowanego lub denominowanego odnoszące się do sposobu określania kursu waluty obcej stanowi niedozwolone postanowienie umowne i nie jest wiążące, w obowiązującym stanie prawnym nie można przyjąć, że miejsce tego postanowienia zajmuje inny sposób określenia kursu waluty obcej wynikający z przepisów prawa lub zwyczajów.
Kontynuując rozważania dotyczące skutków wyeliminowania z umowy przedmiotowych klauzul niedozwolonych, zaznaczyć trzeba, że Sąd ma obowiązek mieć na uwadze także i to, że nieważność umowy potencjalnie może zagrażać interesom konsumenta-kredytobiorcy, zważywszy że wiąże się to co do zasady – jak wielokrotnie podkreślał Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej – z podobnymi następstwami, jakie zachodzą w przypadku postawienia pozostałej do spłaty kwoty kredytu w stan natychmiastowej wymagalności, skoro położenie prawne stron umowy określają wówczas przede wszystkim przepisy o nienależnym świadczeniu. W wyroku z dnia 3 października 2019 r., wydanym w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko Raiffeisen Bank (...) wywiedziono jednak przy tym, że konsument może zrzec się ochrony przed negatywnymi następstwami unieważnienia umowy w całości (pkt 55, 67), czyli obstawać przy tej nieważności. W takiej sytuacji zastąpienie niedozwolonej klauzuli – choćby istniały nawet przepisy krajowe o charakterze ogólnym, przewidujące, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów i niestanowiące przy tym przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie w przypadku, gdy strony umowy wyrażą na to zgodę – również nie mogłoby wchodzić w rachubę. Jak słusznie zatem wskazał Sąd Najwyższy w uchwale składu 7 sędziów z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, OSNC Nr 9 z 2021 r., poz. 56, jeżeli sąd krajowy stwierdzi w trakcie oceny dokonywanej z urzędu, że klauzula ma abuzywny charakter, ma – co do zasady – obowiązek „poinformować o tym strony sporu i wezwać je do kontradyktoryjnego przedyskutowania tej okoliczności w sposób przewidziany w tym celu przez krajowe prawo procesowe”, a przyznana konsumentowi możliwość wypowiedzenia się w tej kwestii „odpowiada również obowiązkowi ciążącemu na sądzie krajowym (...), uwzględnienia w odpowiednim przypadku woli wyrażonej przez konsumenta, jeżeli mając świadomość o niewiążącym charakterze danego nieuczciwego warunku, wskaże on jednak, iż sprzeciwia się temu, aby warunek ten został wyłączony, udzielając w ten sposób wyraźnej i wolnej zgody na dany warunek".
W sprawie niniejszej powodowie, reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika, już w pozwie domagali się unieważnienia umowy zawartej z bankiem. Ponadto, już na etapie postępowania odwoławczego złożyli odpowiedź na apelację, w którym w pełni podzielali przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku stanowisko Sądu, że zawarta przez nich umowa kredytu jest nieważna, a tym samym nie istnieje wynikający z niej stosunek prawny. W chwili złożenia tego pisma powodów jako konsumentów należy z pewnością uznać za osoby należycie poinformowane o konsekwencjach unieważnienia umowy, skoro zapoznali się z argumentacją przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku, w ramach której Sąd opisał także i owe konsekwencje, a ponadto korzystali z profesjonalnej pomocy prawnej, zatem nie wymagali w tym zakresie dalszych wyjaśnień czy informacji ze strony Sądu orzekającego. Skoro, pomimo posiadania takiej wiedzy, powodowie obstawali przy stwierdzeniu nieważności umowy, twierdząc, że tego rodzaju rozstrzygnięcie nie naraża ich na niekorzystne konsekwencje, to w takiej sytuacji nie sposób uznać ich za nienależycie rozeznanych w swej sytuacji prawnej. Wobec tego, ani nie było możliwe zastąpienie niedozwolonych postanowień umowy łączącej strony jakimikolwiek przepisami dyspozytywnymi prawa krajowego, choćby nawet istniały unormowania nadające się do tego celu, ani też Sąd nie miał podstaw do podejmowania innych środków mających na celu ewentualną ochronę konsumentów przed niekorzystnymi dla nich skutkami unieważnienia umowy, skoro sami powodowie, należycie poinformowani o konsekwencjach prawnych usunięcia z umowy nieuczciwych warunków, wyrazili dobrowolną i świadomą zgodę na takie rozwiązanie. W rezultacie zarzut strony apelującej, która usiłowała przekonać Sąd odwoławczy, że w sprawie niniejszej doszło do naruszenia art. 6 ust. 1 dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.), a interesy jej przeciwników procesowych nie były należycie chronione, nie może stać się podstawą uwzględnienia wniosków apelacyjnych. Zgodzić się ponadto należy ze stanowiskiem wyrażonym w orzecznictwie Sądu Najwyższego, w ramach którego podnosi się, że ewentualne zaniechania Sądu w zakresie udzielenia konsumentowi pouczeń co do konsekwencji prawnych, jakie może pociągnąć za sobą usunięcie z umowy nieuczciwego warunku nie można rozpatrywać w ramach błędu proceduralnego, który uzasadniałby uwzględnienie apelacji, w szczególności, gdy taki argument podnosi strona przeciwna, zainteresowana obowiązywaniem umowy. Taki zarzut, co do zasady, może podnosić jedynie konsument, ponieważ przyjęcie możliwości skutecznego zakwestionowania przez przedsiębiorcę realizacji obowiązku informacyjnego ciążącego na Sądzie prowadziłoby do sytuacji, w której mógłby on wykorzystać na swoją korzyść elementy ochrony przewidziane w istocie dla konsumenta (tak np. w postanowieniu SN z dnia 19 października 2022 r., I CSK 4730/22, niepubl., w postanowieniu SN z dnia 29 grudnia 2022 r., I CSK 3923/22, niepubl. lub w postanowieniu SN z dnia 31 października 2023 r., I CSK 5956/22, niepubl.).
Konsekwencją ostatecznego upadku umowy musi być – jak trafnie uznał Sąd meriti – powstanie po stronie kredytobiorców wynikającego z art. 410 § 1 k.c. w związku z art. 405 k.c. roszczenia o zwrot kwot nienależnie świadczonych w wykonaniu nieobowiązującej umowy; konstatacji tej apelujący nie kwestionował w złożonym środku zaskarżenia, jak również nie formułował zarzutów co do ewentualnego nieprawidłowego określenia wysokości należności zasądzonej z tego tytułu. Należy odnieść się jeszcze do zgłoszonego przez stronę pozwaną już na etapie postępowania apelacyjnego zarzutu zatrzymania tego świadczenia do czasu zaoferowania przez powódkę zwrotu świadczenia pieniężnego, jakie spełnił na jej rzecz bank, udostępniając jej kwotę kredytu czy też świadczenia z tytułu wynagrodzenia za korzystanie z jego kapitału. Problematyka skuteczności takiego zarzutu budzi kontrowersje, co skutkowało m.in. przedstawieniem przez jeden ze składów Sądu Najwyższego, postanowieniem z dnia 17 marca 2023 r., (...), niepubl., zagadnienia prawnego budzącego poważne wątpliwości powiększonemu składowi tego Sądu, a z uzasadnienia tego orzeczenia wynika, że Sąd przychyla się zdecydowanie do jednego z możliwych poglądów na tę kwestię, choć zaznaczył również, że w judykaturze niekiedy zajmowane jest stanowisko odmienne. Zawarte tam rozważania rozpoczęto od zaznaczenia, że w polskim prawie cywilnym prawo zatrzymania ( ius retentionis) zostało uregulowane jako instytucja prawa materialnego, a Kodeks cywilny poświęca tej instytucji zaledwie trzy artykuły, tj. 461 k.c., 496 k.c. i 497 k.c. Podkreślono też, że celem prawa zatrzymania jest doprowadzenie do sytuacji, w której obie strony wykonają równocześnie względem siebie swoje obowiązki oraz że bezsprzecznie, co wynika z art. 497 k.c., prawo zatrzymania ma zastosowanie także do umów wzajemnych, które były z jakichś przyczyn nieważne lub w przypadku których stosunek prawny z nich wynikający został rozwiązany. Jednocześnie Sąd Najwyższy zwrócił uwagę, że istota prawa zatrzymania została wyrażona w art. 461 § 1 k.c., z którego wynika, iż chodzi o prawo zatrzymania cudzej rzeczy przez zobowiązanego do jej wydania do chwili zaspokojenia lub zabezpieczenia określonych roszczeń. Do przesłanek tego prawa zaliczyć zatem należy odpowiednie roszczenia główne i wzajemne, jak również faktyczne władanie rzeczą przez osobę, przeciwko której zwraca się roszczenie główne. Art. 461 k.c. ma charakter ogólny, zaś art. 496 k.c. i art. 497 k.c. normują szczególny przypadek, gdyż dotyczą wyłącznie umów wzajemnych.
Z art. 496 k.c. wynika jedynie prawo do wstrzymania się ze zwrotem „świadczeń wzajemnych”, natomiast ustawodawca nie doprecyzował tam jednoznacznie, jakiego rodzaju świadczenia mogłyby to być. Sąd Najwyższy zauważył, że potencjalnie można bronić poglądu, opartego na literalnej wykładni przepisów, że chodzi tu o wszelkie świadczenia wynikające ze stosunku umownego, bez względu na ich charakter, jednak ważkie argumenty skłaniają raczej do przyjęcia stanowiska, iż taka wykładnia nie daje właściwego rezultatu, gdyż przy interpretacji przepisów normujących opisywaną instytucję nie sposób pominąć wykładni systemowej i celowościowej, ani abstrahować od celu i istoty prawa zatrzymania, wynikających z art. 461 k.c. W literaturze przedmiotu podkreśla się bowiem funkcję zabezpieczającą prawa zatrzymania, jako podstawową funkcję tego prawa, zważywszy, że zarówno art. 461 § 1 k.c., jak i art. 496 k.c. i 497 k.c., przewidują ustanie prawa zatrzymania z chwilą dokonania przez jego adresata innego zabezpieczenia, a zatem prawo zatrzymania ustępuje innym zabezpieczeniom (tak T. Wiśniewski, „Prawo zatrzymania w kodeksie cywilnym”, Warszawa 1999, s. 35-39). Sąd Najwyższy podnosi, że w art. 496 in fine k.c. jest wprost mowa o tym, iż prawo zatrzymania nie przysługuje, jeśli druga strona „zabezpieczy roszczenie o zwrot”, ma ono bowiem na celu zabezpieczenie interesu podmiotu zobowiązanego do spełnienia świadczenia. Prowadzi to do konkluzji, że stosowanie tej instytucji jest determinowane tym celem, nie jest to więc konstrukcja mająca samodzielne znaczenie, ale ma ona charakter subsydiarny (posiłkowy).
Dalej Sąd wywiódł, że do ustalonego w ten sposób zabezpieczającego charakteru prawa zatrzymania należy odnieść się w kontekście instytucji potrącenia ustawowego (art. 498 i n. k.c.), podnosząc, iż w orzecznictwie Sądu Najwyższego, a mianowicie w wyroku z 17 marca 2022 r., (...) 474/22 (OSNC-ZD Nr 4 z 2022 r., poz. 44), uznano wprawdzie umowę kredytu za umowę wzajemną, jednak zaznaczono równocześnie, że na wypadek sytuacji, gdy obie strony są zobowiązane do wzajemnego spełnienia świadczeń pieniężnych, w Kodeksie cywilnym ustawodawca przewidział dalej idącą instytucję prawną (czyli wyłączającą instytucję „słabszą”) w postaci potrącenia wzajemnych wierzytelności i ich umorzenia do wysokości wierzytelności niższej. Wskazano, że w judykaturze sformułowano zasługujący na uwagę pogląd, iż istotną przyczyną ustanowienia prawa zatrzymania jest właśnie to, że ustawodawca dostrzegł konieczność zapewnienia ochrony dłużnikowi, pozostającemu jednocześnie wierzycielem swojego dłużnika, w tych właśnie wypadkach, kiedy oba te podmioty zobowiązane są do spełnienia świadczeń różnorodzajowych, a więc takich, których przedmiot wyklucza dokonanie potrącenia (tak w wyroku SA w Warszawie z dnia 20 października 2021 r., I ACa 155/21, niepubl.). W ocenie Sądu, taktyka procesowa banków unikających składania oświadczeń o potrąceniu wierzytelności kondykcyjnych nie może być zatem aprobowana poprzez uwzględnianie zarzutu zatrzymania, pełniącego zupełnie inną funkcję w polskim Kodeksie cywilnym, skoro bowiem wierzyciel retencyjny może bez przeszkód zaspokoić swoją wierzytelność, to trzeba wątpić, czy ma on interes w tym, by żądać jej zabezpieczenia i raczej należy przyjąć, iż takie stosowanie prawa zatrzymania wykracza poza jego ochronny cel. Wskazano, że w orzecznictwie sądów powszechnych zajęto stanowisko (np. w wyroku SA w Szczecinie z dnia 8 czerwca 2021 r., I ACa 645/20, niepubl.), że prawo zatrzymania zostało pomyślane jako środek zabezpieczenia, służący do uzyskania pewności, że druga strona również dokona zwrotu świadczenia oraz zapewniający ochronę przed jej niewypłacalnością lub ewentualnie stanowiący środek przymuszenia jej do zwrotu świadczenia wzajemnego. W realiach faktycznych, w jakich zwykle banki podnoszą zarzut zatrzymania w sprawach „frankowych”, cele te mogą zostać osiągnięte poprzez skorzystanie z instytucji potrącenia, wobec czego podnoszenie, pomimo tego, zarzutu zatrzymania zdaje się zmierzać wyłącznie do utrudnienia konsumentom realizacji ich roszczeń, co z kolei jawi się jako niemożliwe do zaaprobowania korzystanie z określonego prawa w sposób sprzeczny z jego społeczno-gospodarczym przeznaczeniem i z ratio legis normy prawnej zawartej w art. 496 k.c.
Sąd Najwyższy zwrócił też uwagę, że przy dokonywaniu wykładni analizowanych unormowań nie sposób abstrahować od kwestii ochrony konsumentów, przewidzianej w dyrektywie Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.), przypominając, że w wyrokach z 21 grudnia 2016 r., C-154/15, (...) SA, i z 26 czerwca 2019 r., C-407/18, A. Bank d.d., Trybunał Sprawiedliwości UE wprost podkreślił, iż przepisy krajowe muszą być wykładane w taki sposób, by zapewnić skuteczność prawa europejskiego wynikającego z tej dyrektywy. Przyjęcie dopuszczalności podnoszenia zarzutu zatrzymania do świadczeń wzajemnych, których źródłem jest nieważność umowy kredytowej zawartej z konsumentem, mogłoby stać w sprzeczności z ochroną praw kredytobiorcy jako konsumenta gwarantowaną przez przepisy unijne. Konsument, zarówno ten, który nie dokonał „nadpłaty” ponad otrzymaną kwotę kapitału, jak też ten, który stosowną kwotę dawno bankowi zwrócił, nie będzie mógł otrzymać od banku zasądzonych na jego rzecz środków pieniężnych w jakiejkolwiek części, dopóki nie zaoferuje jednoczesnego zwrotu znacznej w aspekcie ekonomicznym kwoty otrzymanego kapitału, która i tak, po skutecznym jej zaoferowaniu bankowi, następnie musiałaby być zwrócona kredytobiorcy z uwagi na fakt, że on sam zwrócił już uprzednio bankowi kwotę kapitału. W konsekwencji, pomimo tego, iż doktryna prawa i judykatura powszechnie przyjmują obecnie, że na gruncie polskiego porządku prawnego winno się stosować teorię dwóch kondykcji, to skutki uwzględnienia zarzutu zatrzymania dla kredytobiorcy byłyby niemal identyczne, jak przy zastosowaniu teorii salda. Jednocześnie bank ma skuteczne instrumenty, aby chronić się przed ewentualną niewypłacalnością konsumenta: potrącenie obu wierzytelności, a w pozostałym zakresie, gdyby wierzytelność banku była wyższa, wniosek o zabezpieczenie roszczenia w trybie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, w szczególności przez ustanowienie hipoteki na nieruchomości, na której ustanowiono już (bezskutecznie) hipotekę zabezpieczającą nieważną umowę kredytu (tak np. w wyroku SA w Warszawie z dnia 21 lutego 2022 r., I ACa 103/21, niepubl.).
W rezultacie, wykładnia art. 496 k.c., do której skłania orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości UE na tle unormowań dyrektywy Rady Nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz. U. L 095 z dnia 21 kwietnia 1993 r.), również wyklucza możność zastosowania przez bank prawa zatrzymania w takiej sprawie. Jak trafnie podnosi się w postanowieniu SN z dnia 8 lutego 2023 r., I CSK 5968/22, niepubl., niedopuszczalne w świetle tych unormowań byłoby takie ukształtowanie sytuacji prawnej konsumenta po uznaniu umowy kredytu za nieważną z powodu zawartych w niej nieuczciwych postanowień umownych, które prowadziłoby do udaremnienia oczekiwanego skutku przepisów ochronnych w odniesieniu do konsumentów, ze względu na to, że – w efekcie dokonanego przez nich wyboru wyjścia z sytuacji, w której stali się ofiarą nieuczciwej praktyki ze strony przedsiębiorcy i w związku z następczym skorzystaniem przez tego ostatniego z zarzutu zatrzymania – doszłoby do istotnego pogorszenia ich sytuacji ekonomicznej. Sąd trafnie ocenił to rozwiązanie jako niedopuszczalne, gdyż stanowiłoby ono dla konsumenta ponowną pułapkę, niwelując założony cel prawa konsumenckiego. Ostatecznie skład 7 sędziów Sądu Najwyższego podjął w dniu 19 czerwca 2024 r. uchwałę w sprawie III CZP 31/23, w której przesądzono, że prawo zatrzymania z art. 496 k.c. nie przysługuje stronie, która może potrącić swoją wierzytelność z wierzytelności drugiej strony; uchwałę opublikowano w (...) Nr 6 z 2024 r., jednak – jak dotąd – bez uzasadnienia. Sąd rozpoznający sprawę niniejszą w pełni podziela powyżej zaprezentowane stanowisko, doceniając wszechstronność i wagę podnoszonych w jego ramach argumentów i zauważając, że w mniej lub bardziej obszernej formie zostało ono zaprezentowane w licznych orzeczeniach Sądu Najwyższego i sądów powszechnych (np. w postanowieniu SN z dnia 19 października 2022 r., I CSK 5090/22, niepubl,, w postanowieniu SN z dnia 30 stycznia 2023 r., I CSK 4036/22, niepubl., w postanowieniu SN z dnia 20 lutego 2023 r., I CSK 5978/22, niepubl. lub w wyroku SA w Łodzi z dnia 27 stycznia 2023 r., I ACa 255/22, niepubl.).
Nie można wreszcie zgodzić się z zarzutem odnoszącym się do ustalenia wysokości wynagrodzenia pełnomocnika powodów w postępowaniu pierwszoinstancyjnym jako składnika kosztów niezbędnych do celowego dochodzenia praw powodów stanowiących stronę wygrywającą niniejszą sprawę. W myśl § 15 ust. 3 pkt 1 i 4 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1964 ze zm.), opłatę za czynności adwokackie ustala się w wysokości przewyższającej stawkę minimalną, jeśli uzasadnia to m.in. niezbędny nakład pracy adwokata, w szczególności czas poświęcony na przygotowanie się do prowadzenia spraw, jak również rodzaj i zawiłość sprawy, w szczególności obszerność zgromadzonego materiału dowodowego o znacznym stopniu skomplikowania i obszerności. Za kuriozalne i w najmniejszej mierze nieodpowiadające rzeczywistemu stanowi rzeczy należy uznać argumenty apelującego, z których miałoby wynikać, że powyższe przesłanki nie zostały spełnione w sprawie niniejszej. Nie sposób nie dostrzec, że w sprawie tej poruszana jest dość skomplikowana problematyka prawna, wymagająca odniesienia się do zastosowania i wykładni licznych norm prawnych oraz przeanalizowania złożonych zagadnień z dziedziny prawa, jak również odwołania się do poglądów wyrażanych w orzecznictwie sądów powszechnych, Sądu Najwyższego i Trybunału Sprawiedliwości UE. Dobitnie świadczy o tym choćby to, że zredagowana przez samą stronę pozwaną odpowiedź na pozew liczy 33 strony, a apelacja 31 stron – a strona w pismach tych przedstawia wielowątkową i rozbudowaną argumentację – co byłoby niezrozumiałe, gdyby sprawa w istocie miałaby charakter nieskomplikowany i ograniczała się jedynie do rozstrzygnięcia typowych, powtarzalnych w praktyce sądowej zagadnień. Podobnie, zawarte w apelacji twierdzenia, że nie mamy tu do czynienia z obszernością materiału dowodowego wymagającego przeanalizowania przez pełnomocnika powodów, nie przekonuje pod piórem strony, która do swej odpowiedzi na pozew dołączyła załączniki o objętości bez mała czterystu stronic, mające stanowić materiał dowodowy na poparcie zarzutów przeciwko roszczeniom przeciwnika procesowego. Zdaniem Sądu II instancji, w sprawie niniejszej zachodziły uzasadnione podstawy do uwzględnienia wniosku strony powodowej o ustalenie wynagrodzenia reprezentującego ją pełnomocnika w stawce przewyższającej wysokość opłaty minimalnej, a zarzut apelacyjny podniesiony przeciwko takiej decyzji Sądu Rejonowego jest w pełni chybiony.
Wobec powyższego, stwierdzić należy, że nie zachodzą ostatecznie żadne podstawy do uwzględnienia wniosków apelacyjnych, co skutkuje oddaleniem złożonego środka odwoławczego na podstawie art. 385 k.p.c. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o wynikającą z art. 98 k.p.c. zasadę odpowiedzialności za wynik procesu, z której wynika, że strona przegrywająca sprawę winna zwrócić przeciwnikowi poniesione przez niego koszty postępowania. W sprawie niniejszej na koszty te złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika procesowego, obliczone na kwotę 1.800,00 zł, w myśl § 10 ust. 1 pkt 1 w związku z § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1964 ze zm.), natomiast odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty przyznanej tytułem kosztów procesu zostały zasądzone od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, stosownie do dyspozycji art. 98 § 1 1 k.p.c.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: