III Ca 1697/16 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2017-03-23

Sygn. III Ca 1697/16

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 4 sierpnia 2016 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi umorzył postępowanie w zakresie kwoty 6000 zł (pkt1), oddalił powództwo A. K. przeciwko (...) o odszkodowanie w pozostałym zakresie (pkt2) oraz nie obciążył powódki kosztami postępowania (pkt3).

W uzasadnieniu wyroku Sąd Rejonowy wskazał, że w pozwie z dnia 25 maja 2015 r. skierowanym przeciwko (...) A. K. wniosła o zasądzenie kwoty 11.000 złotych tytułem odszkodowania wynikającego z umowy ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków wraz z ustawowymi odsetkami od dnia 3 maja 2013 roku do dnia zapłaty oraz o zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego. Jako źródło roszczenia wskazała, iż w dniu 18 sierpnia 2012 roku w wyniku upadku z konia doznała złamania kości ramiennej lewej. Pozwany odmówi wypłaty odszkodowania.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa i zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych, wywodząc, iż z treści umowy na którą powołuje się powódka wynika, iż z odpowiedzialności pozwanego wyłączone są następstwa nieszczęśliwych wypadków i zdarzeń powstałych w wyniku uprawiania sportów wysokiego ryzyka, m.in. jazdy konnej.

Na rozprawie w dniu 7 czerwca 2016 roku pełnomocnik powódki cofnął powództwo ze zrzeczeniem się roszczenia w zakresie kwoty 5000 złotych.

Sąd Rejonowy oparł rozstrzygnięcie na następujących ustaleniach faktycznych.

W dniu 13 czerwca 2011 roku (...) S.A. z siedzibą w W. zawarła z Dyrektorem Publicznego Gimnazjum nr (...) w Ł. umowę ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków – Polisa (...)343-668 dotycząca wszystkich uczniów gimnazjum, którego uczennica był wówczas powódka. Suma ubezpieczenia określona została na kwotę 11.000 złotych, zaś umowa obejmowała okres od 1 września 2011 roku do 31 sierpnia 2012 roku.

Umowa ubezpieczenia została zawarta na podstawie Ogólnych Warunków Ubezpieczenia (...) dzieci, uczniów, studentów i personelu placówek oświatowo-wychowawczych (...), nr (...)/01/04/2011.

Zgodnie z § 5 ust. 2 pkt 7 UWU ochrona ubezpieczeniowa nie obejmuje następstw nieszczęśliwych wypadków i zdarzeń powstałych w wyniku uprawiania sportów wysokiego ryzyka. Zgodnie z § 2 pkt. 17 OWU za sport wysokiego ryzyka uznano m.in. jazdę konną.

W dniu 18 sierpnia 2012 roku A. K. przebywała na wakacjach u swoich dziadków w miejscowości W.. Na nieruchomości tej jej matka M. K. przetrzymywała w okresie letnim należącego do niej konia. Matka powódki jeździ konno od około 7 lat.

Tego dnia powódka dosiadając konia spadła z niego, doznając złamania trzonu kości ramiennej lewej. W chwili zdarzenia powódka ubrana była w strój do jazdy konnej, tj. toczek, kamizelkę i buty. Koń był osiodłany i trzymany przez ojca powódki na linie przywiązanej do wędzidła.

W wyniku zdarzenia powódka doznała urazu ramienia lewego. Doznany uraz spowodował u powódki trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 5% według punktu 113 Załącznika do Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dnia 18 grudnia 2002 r. w sprawie szczegółowych zasad orzekania o stałym lub długotrwałym uszczerbku na zdrowiu, trybu postępowania przy ustalaniu tego uszczerbku oraz postępowania (Dz.U.2002.234.1974 ze zm.) - zwanego dalej (...).

Rozmiar cierpień fizycznych w początkowym okresie były dość znaczny, a następnie – po zdjęciu unieruchomienia, zmniejszył się. Rokowanie na przyszłość jest dobre.

Sąd Rejonowy ustalił stan faktyczny na podstawie dowodów w postaci załączonych do akt dokumentów, opinii biegłego oraz częściowo z zeznań świadków M. K. i P. K. oraz zeznań powódki. Sąd nie dał wiary zeznaniom świadków - rodziców powódki oraz zeznaniom samej A. K., jakoby zdarzenie było jedynie skutkiem próby wykonania pamiątkowego zdjęcia. Zeznania te Sąd uznał za sprzeczne z zasadami doświadczenia życiowego. Zwierzę było własnością matki powódki, przebywało na nieruchomości jej dziadków, gdzie ona sama spędzała wakacje. W chwili zdarzenia powódka miała na sobie pełny strój do jazdy konnej, a koń był osidłany. Mając na uwadze powyższe okoliczności w ocenie Sądu Rejonowego zgodne z zasadami doświadczenia życiowego było ustalenie, iż powódka przed zdarzeniem wywołującym szkodę rozpoczęła aktywność w postaci jazdy konnej.

Oceniając zasadność roszczeń powódki Sąd Rejonowy przytoczył treść art. 805 § 1 k.c., zgodnie z którym przez umowę ubezpieczenia ubezpieczyciel zobowiązuje się, w zakresie działalności swojego przedsiębiorstwa, spełnić określone świadczenie w razie przewidzianego w umowie wypadku, a ubezpieczający zobowiązuje się zapłacić składkę.

Niespornym jest, iż powódka w dacie zdarzenia objęta była zawartą z pozwanym umowę ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków oraz, że doszło do przewidzianego w umowie zdarzenia, które rodziło po stronie pozwanego obowiązek wypłaty odszkodowania. W ocenie Sądu I instancji pozwany miał podstawy do odmowy wypłaty odszkodowania.

Kwestią zasadniczą było ustalenie charakteru przedmiotowego zdarzenia: czy – jak wywodziła strona powodowa – stanowiło ono jedynie pozowanie do zdjęcia, czy też, zgodnie z twierdzeniami pozwanego, było to uprawianie niebezpiecznego sportu w postaci jazdy konnej.

W tym zakresie Sąd podzielił stanowisko strony pozwanej co do rzeczywistego charakteru aktywności powódki w dniu zdarzenia. Powódka, ubrana w strój do jazdy konnej, dosiadała osiodłanego konia, którego prowadził na wędzidle jej ojciec. Bez względu na to w jakim momencie jazdy zdarzenie miało miejsce, to rację ma pozwany, iż powódka wykonała pierwszą czynność składającą się na aktywność polegającą na jeździe konnej.

W toku postępowania strona powodowa wskazała, iż przepis art. 385 § 2 k.c. nakłada na zakład ubezpieczeń obowiązek sformułowania wzorca umowy jednoznacznie i w sposób zrozumiały, a postanowienia niejednoznaczne należy tłumaczyć na korzyść ubezpieczonego. Pełnomocnik powódki podniósł, iż jego zdaniem sformułowania dotyczące sytuacji wyłączających ochronę ubezpieczeniową użyte w mających zastosowanie w sprawie OWU są nieprecyzyjne.

Zgodnie z utrwalonym w orzecznictwie poglądem realizacja funkcji ochronnej umowy ubezpieczenia wymaga, aby przed jej zawarciem ubezpieczający miał świadomość, jakie zachowania i w jaki sposób modyfikują, czy wręcz wyłączają odpowiedzialność jego kontrahenta. Z tego względu postanowienia o.w.u. powinny w sposób nader precyzyjny określać takie zachowania, a w razie wątpliwości poszczególnych postanowień o.w.u. należy je zawsze interpretować na korzyść ubezpieczającego. Powszechnie przyjmuje się, iż wszelkie niejasności sformułowań postanowień o.w.u. obciążają ubezpieczyciela, a przy wykładni woli stron umowy ubezpieczenia i ustalaniu w ten sposób treści stosunku prawnego ubezpieczenia, niejasności te powinny być brane pod uwagę na korzyść ubezpieczającego.

W ocenie Sądu Rejonowego pojęcie „sportu wysokiego ryzyka w postaci jazdy konnej”, zawarte w OWU stanowiących integralną część zawartej umowy ubezpieczenia zostało zdefiniowanie precyzyjnie, w sposób nie pozostawiający żadnych wątpliwości interpretacyjnych. Określenie „jazda konna” jest jednoznacznie rozumiane zarówno w definicji leksykalnej („jazda konna – poruszanie się, przemieszczanie się z miejsca na miejsce, przebywanie drogi na grzbiecie zwierząt” Słownik języka polskiego PWN z 1978 roku) jak i w języku potocznym i nie nasuwa poważnych wątpliwości interpretacyjnych co do rzeczywistego znaczenia sformułowania. Nie ulega również wątpliwości, iż jazda konna związana jest z wysokim ryzykiem wystąpienia obrażeń.

Zdaniem pełnomocnika powódki wyłączenie odpowiedzialności ubezpieczyciela w przypadku, gdy szkoda jest następstwem uprawiania sportu wysokiego ryzyka, w tym jazdy konnej, nie dotyczy każdego rodzaju jazdy konnej, lecz odnosi się jedynie do sytuacji, gdy ubezpieczony uprawia jazdę konna jako sport, tj. „jeździ konno w celu rozwijania sprawności fizycznej, nabywania kolejnych umiejętności i dążenia we współzawodnictwie do uzyskania jak najlepszych wyników”.

W tym zakresie Sąd Rejonowy podkreślił, że OWU obok pojęcia „sport wysokiego ryzyka” zawierają definicję „wyczynowe uprawianie sportu” („uprawianie dyscyplin sportowych w ramach sekcji lub klubów sportowych, z jednoczesnym uczestnictwem w zawodach lub treningach przygotowujących do zawodów”). Wskazana definicja w swoim podstawowym znaczeniu odpowiada definicji przytoczonej przez pełnomocnika powódki dotyczącej „uprawiania jazdy konnej jako sportu”. A zatem ubezpieczyciel różnicuje „sporty wysokiego ryzyka” (m.in. jazda konna) i wyczynowe uprawiane sportu. To zestawienie, w świetle ustalonego stanu faktycznego, nie powoduje w przedmiotowej sprawie żadnych wątpliwości interpretacyjnych, które powinny być wzięte pod uwagę na korzyść ubezpieczającego.

Powyższej oceny nie zmienia fakt, iż w OWU obowiązujących w stosunku do umów zawieranych w okresie późniejszym, tj. od dnia 30 kwietnia 2012 roku znalazły się nowe postanowienia, różnicujące rekreacyjną jazdę konną objętą ubezpieczeniem i jazdę konną uprawianą wyczynowo.

Z tych względów w ocenie Sądu Rejonowego pozwany miał podstawy do odmowy wypłaty odszkodowania, a powództwo było niezasadne.

O kosztach procesu Sąd Rejonowy orzekł zgodnie z zasadą słuszności wyrażoną w art. 102 k.p.c. Powódka była subiektywnie przekonana o słuszności dochodzonego roszczenia, a pozwany korzysta ze stałej obsługi prawnej i nie poniósł dodatkowych nakładów na prowadzenie sprawy.

Apelację od przedmiotowego wyroku wniosła powódka, zaskarżając go w zakresie pkt 2.

Zarzuciła błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia polegający na:

- uznaniu, że powódka uprawiała sport wysokiego ryzyka, do którego zaliczono jazdę konną, w sytuacji, gdy w sprawie nie ma dowodu, że powódka w ogóle uprawiała sport jeździecki, jak również, że powódka nawet rekreacyjnie jeździła konno,

- uznaniu, że okoliczność, iż powódka dosiadła konia osiodłanego, ale prowadzonego przez ojca na lonży świadczy o podjęciu jazdy konnej w celach sportowych ,

- uznaniu, że zapisy § 5 ust. 2 pkt. 7 Ogólnych Warunków Ubezpieczenia nr AH- (...) obowiązujących w stosunku do umów ubezpieczenia zawartych w okresie dnia 1 kwietnia 201l r. do dnia 29 kwietnia 2012, są precyzyjne, a sytuacja, w której doszło do wypadku powódki wyczerpuje przesłanki zawarte w tym przepisie, podczas, gdy pozwany uznał, że przepisy wyłączające jego odpowiedzialność za następstwa nieszczęśliwych wypadków należy doprecyzować i w Ogólnych Warunkach Ubezpieczenia Następstwa Nieszczęśliwych Wypadków Dzieci, Uczniów, (...) i Personelu P. Oświatowo-Wychowawczych (...) nr (...)/30/04/2012 obowiązujących w stosunku o umów ubezpieczenia zawartych od dnia 30 kwietnia 2012 r. w §5 ust. 2 pkt. 6 wskazał, że ochroną ubezpieczenia nie są objęte następstwa nieszczęśliwych wypadków i zdarzeń powstałych w wyniku uprawiania przez ubezpieczonego sportów wysokiego ryzyka, do których zgodnie z § 2 ust. 21 zaliczono jazdę konna, ale wyraźnie wyłączono przy tym hipoterapię i rekreacyjną jazdę konną. Zgodnie z §2 ust. 19 ww. OWU rekreacyjna jazda konna to „rekreacyjne uprawianie jazdy konnej pod opieką osoby pełnoletniej oraz przy zastosowaniu odpowiedniego dla tego rodzaju jazdy konnej sprzętu jeździeckiego,

co stanowi naruszenie prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c.

Nadto powódka zarzuciła, że błędna ocena materiału dowodowego doprowadziła do naruszenia prawa materialnego tj. art. 805 § 1 k.c.

W oparciu o tak sformułowane zarzuty powódka wniosła o zmianę i uwzględnienie powództwa oraz orzeczenie o kosztach za I i II instancję, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji z obowiązkiem orzeczenia przez ten Sąd o kosztach postępowania w sprawie.

W odpowiedzi na apelacje powód wniósł o oddalenie apelacji oraz o zasadzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

W pierwszej kolejności wskazać należy, że Sąd Rejonowy w zaskarżonym wyroku niedokładnie oznaczył stronę pozwaną. Wobec treści pozwu nie budzi wątpliwości, że pozwany to (...) z siedzibą w Wielkiej Brytanii, a nie jak w wyroku (...) Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością Oddział w Polsce. Z tego względu na podstawie art.350 § 3 k.p.c. Sąd Okręgowy sprostował z urzędu niedokładność w wyroku Sądu Rejonowego.

Przechodząc do podniesionego w apelacji zarzutu naruszenia art.233 k.p.c. wskazać należy, że dopuszczenie się obrazy art. 233 § 1 k.p.c. przez sąd może polegać albo na przekroczeniu granic swobody oceny wyznaczonej logiką, doświadczeniem, zasadami nauki albo też na niedokonaniu przez sąd wszechstronnego rozważenia sprawy. Sprzeczność istotnych ustaleń z treścią zebranego materiału dowodowego zachodzi jedynie wtedy, gdy powstaje dysharmonia pomiędzy materiałem zgromadzonym w sprawie, a konkluzją, do jakiej dochodzi sąd na jego podstawie. Sprzeczność ta występuje w sytuacji, gdy z treści dowodu wynika, co innego niż przyjął sąd, gdy pewnego dowodu nie uwzględniono przy ocenie, gdy sąd przyjął pewne fakty za ustalone, mimo że nie zostały one w ogóle lub niedostatecznie potwierdzone, gdy sąd uznał pewne fakty za nieudowodnione, mimo że były ku temu podstawy oraz, gdy ocena materiału dowodowego koliduje z zasadami doświadczenia życiowego lub regułami logicznego rozumowania, co oznacza, że sąd wyprowadza błędny logicznie wniosek z ustalonych przez siebie okoliczności. Do naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. dojść może zatem wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej, albo wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych.

Rację ma apelująca, że w przedmiotowej sprawie Sąd naruszył dyspozycję art.233 § 1 k.p.c.

Ze zgodnych zeznań świadków M. K. i P. K. wynika, że w dacie wypadku powódka nie zamierzała jeździć konno. Założyła należący do matki strój do jazdy konnej i dosiadła konia po to tylko, by zrobić sobie zdjęcie. Zeznania świadków są w pełni zgodne z przesłuchaniem samej powódki. Strona pozwana nie przedstawiła żadnego kontrdowodu, który poddawałby w wątpliwość wiarygodność tych zeznań. Wbrew ocenie dokonanej przez Sąd Rejonowy zeznania te nie budzą wątpliwości także w świetle zasad doświadczenia życiowego. Nie sposób uznać za niewiarygodną wersję powódki, która zamierzała wykonać fotografię na koniu matki w sytuacji, gdy tego rodzaju fotografie – na kucyku czy na koniu, są często oferowane nawet odpłatnie np. jako atrakcje turystyczne.

Jeżeli ze zgromadzonego materiału dowodowego wyłaniają się dwie wersje wydarzeń pozostające względem siebie w sprzeczności, wówczas to są decyduje wg swobodnego uznania, którą spośród prawdopodobnych wersji uznaje za prawdziwą

(wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi – z dnia 1 czerwca 2016r. sygn. akt I ACa 1715/15). W przedmiotowej sprawie z przeprowadzonych dowodów można było wywieźć tylko jedną zgodną wersję, że powódka nie zamierzała i nie jeździła konno, lecz dosiadła konia by wykonać fotografię. Odmienne ustalenie dokonane przez Sąd Rejonowy przekracza granice swobodnej oceny dowodów.

Zmiana ustaleń faktycznych skutkuje odmienną oceną prawną zgłoszonego przez powódkę roszczenia na gruncie art.805 § 2 k.c. i postanowień umownych.

Skoro powódka nie jeździła konno, to doznany przez nią uraz nie jest objęty wyłączeniem odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń, związanym ze sportem wysokiego ryzyka, o którym mowa w § 5 ust 2 pkt 7 w zw. z § 2 pkt 17 OWU Następstw Nieszczęśliwych Wypadków Dzieci, Uczniów, (...) i Personelu P. Oświatowo-Wychowawczych (...).

Jednocześnie brak jakichkolwiek podstaw był uznać, że nieszczęśliwy wypadek, któremu uległa powódka był spowodowany rażącym niedbalstwem powódki w rozumieniu §4 ust.1 pkt 1 klauzuli nr 30 stanowiącej część OWU w zw. z art.827 § 1 k.c. Wbrew stanowisku pozwanego koń, którego dosiadła powódka znajdował się na znanym mu terenie, pozostawał pod opieką osób stale się nim zajmujących (matka powódki) i był trzymany na ląży przez ojca powódki. Sama powódka ubrana była w strój do jazdy konnej, w tym toczek chroniący głowę. W tych okolicznościach nie sposób postawić powódce zarzutu niedbalstwa, czy choćby zwykłej nieostrożności. Ochrona ubezpieczeniowa nie została zatem wyłączona.

Doznany przez powódkę uraz lewego ramienia spowodował u niej 5 % uszczerbek na zdrowiu. Stosownie do treści polisy ubezpieczenia odszkodowanie z tytułu trwałego uszczerbku na zdrowiu ubezpieczonego w następstwie nieszczęśliwego wypadku wynosi 110 zł za 1% uszczerbku na zdrowiu. Ponadto odszkodowanie za pobyt ubezpieczonego w szpitalu w następstwie nieszczęśliwego wypadku wynosi 25 zł za każdy dzień pobytu w szpitalu (nie więcej niż za 50 dni). Odpowiedzialnością zakładu ubezpieczeń objęty jest również koszt zakupu lub wypożyczenia przedmiotów ortopedycznych i środków pomocniczych poniesiony w następstwie nieszczęśliwego wypadku.

(polisa k.81 akt IC 330/14)

Należne powódce odszkodowanie wynosi zatem 825 zł i składa się na nie 550 zł z tytułu uszczerbku na zdrowiu, 175 zł z tytułu pobytu w szpitalu (25 zł x 7 dni) oraz 100 zł koszt zakupu ortezy (okoliczność przyznana).

Dalej idące roszczenie podlegało oddaleniu jako nieuzasadnione.

Zgodnie z § 12 ust. 3 OWU zakład ubezpieczeń wypłaci świadczenie w terminie 14 dni, licząc od daty otrzymania zawiadomienia nieszczęśliwym wypadku lub zdarzeniu objętym ochroną ubezpieczeniową w ramach zawartej umowy ubezpieczenia. Pozwany zakład ubezpieczeń odmówił powódce wypłaty świadczenia ubezpieczeniowego decyzją z dnia 2 maja 2013 roku. W świetle powołanego zapisu umownego i art. 476 w zw. z art.481 § 1 i 2 k.c. żądanie zasądzenia odsetek ustawowych od dnia 3 maja 2013 roku podlegało uwzględnieniu. Rozstrzygnięcie o odsetkach uwzględnia zmianę brzmienia art.481 § 2 k.c. dokonaną z dniem 1 stycznia 2016 roku na mocy ustawy z dnia 9 października 2015 roku o zmianie ustawy z dnia o terminach zapłaty w transakcjach handlowych, ustawy – kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw.

Z tych względów na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. Sąd Okręgowy zmienił w części zaskarżony wyrok, zaś w pozostałym zakresie na podstawie art.385 k.p.c. oddalił apelację.

Na zasadzie art.102 k.p.c. Sąd Okręgowy nie obciążył powódki obowiązkiem zwrotu na rzecz pozwanego kosztów postępowania apelacyjnego. Powódka pozostaje na utrzymaniu swoich rodziców, nie posiada żadnych własnych dochodów ani majątku. Ponadto jej apelacja została uwzględniona co do zasady.

Powódka korzystała w sprawie ze zwolnienia od kosztów sądowych. Opłata od apelacji wyniosła 250 zł, zaś powódka ostała się żądaniem w 16%. W takim stosunku należało pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa nieuiszczoną opłatę od apelacji (250 x 16% = 40 zł) na podstawie art.113 ust. 1 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1025 ze zm.).

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Sabina Szwed
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: