III Ca 1715/22 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-08-12

Sygn. akt III Ca 1715/22

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 12 maja 2022 r., wydanym w sprawie z powództwa (...) Towarzystwa Budownictwa (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w K. przeciwko N. S., A. S. i D. S., z udziałem interwenienta ubocznego Miasta Ł. po stronie powodowej ,o nakazanie opróżnienia lokalu mieszkalnego, Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi oddalił powództwo, zasądzając od strony powodowej na rzecz N. S. i A. S. solidarnie kwotę 514,00 zł tytułem zwrotu kosztów procesu.

Apelację od tego orzeczenia złożyła strona powodowa, zaskarżając je w całości, wnosząc o jego zmianę poprzez nakazanie eksmisji pozwanych z opisanego w pozwie lokalu mieszkalnego wraz z ustaleniem, że nie przysługuje im uprawnienie do otrzymania lokalu socjalnego i zasądzeniem od nich na rzecz strony powodowej zwrotu kosztów postępowania przed Sądami obu instancji, w tym opłat za czynności radcy prawnego według norm przepisanych oraz zarzucając naruszenie:

art. 659 k.p.c. przez niewłaściwą subsumpcję stanu faktycznego pod normę prawną tego przepisu i przyjęcie, że strony postępowania związane były umową najmu, mimo braku wszystkich elementów koniecznych umowy;

art. 327 1 § 1 k.p.c. poprzez brak spójnego i logicznego wskazania w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku przyczyn, dla których części z dowodów odmówiono wiarygodności i mocy dowodowej, w szczególności części zeznań świadka M. R., których inna część stanowiła podstawę poczynienia przez Sąd Rejonowy istotnych ustaleń faktycznych co do istnienia tytułu prawnego pozwanych do przedmiotowego lokalu mieszkalnego, w tym przez brak wskazania, z jakich przyczyn Sąd Rejonowy ocenił zeznania świadka w sposób wybiórczy, przyjmując jako podstawę ustaleń faktycznych jedynie stwierdzenie, że należy do niego podpis na umowie najmu, a pomijając twierdzenie, że treść umowy została nadrukowana na pustej kartce z jego podpisem, z czego wynika, że umowa nie mogła zostać zawarta w sposób ważny, a co więcej – że pozwany, działając w porozumieniu z I. R. dopuścili się popełnienia przestępstwa, doszło bowiem do wypełnienia blankietu opatrzonego podpisem M. R. (2) niezgodnie z wolą podpisanego;

art. 233 § 1 k.p.c. przez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przeprowadzonych w sprawie oraz dokonanie tej oceny wbrew zasadom logiki i doświadczenia życiowego, co polegało na:

  • sprzeczności istotnych ustaleń Sądu z treścią zebranego materiału dowodowego i bezpodstawne ustalenie, że pozwani posiadają ważny tytuł do zamieszkiwania w przedmiotowym lokalu mieszkalnym, w sytuacji, gdy z zeznań świadka M. R. w sposób jednoznaczny wynika, że nie zawierał z pozwanymi umowy najmu z 23 lutego 2015 r., a dokument umowy najmu, którego jako autentycznego używa pozwany A. S., został podrobiony przez nadrukowanie na blankiecie opatrzonym podpisem świadka M. R. treści umowy niezgodnie z wolą podpisanego, co winno doprowadzić Sąd do wniosku, że umowa nie została zawarta w sposób ważny, a ponadto, w związku z popełnieniem przestępstwa, art. 5 k.c. nie ma w niniejszej sprawie zastosowania;

  • ustaleniu, że zeznania pozwanego A. S. zasługują na walor wiarygodności w całości, a w konsekwencji winny stanowić podstawę ustalenia okoliczności faktycznych istotnych w sprawie, w sytuacji, gdy z całokształtu materiału dowodowego wynika, że pozwani już w okresie poszukiwania I. R. przez I. pomagali mu w ukrywaniu się przed organami ścigania w lokalu będącym przedmiotem niniejszego postępowania, co rodzi zasadnicze wątpliwości co do prawdomówności pozwanych, jak również byli zaangażowani w przetransportowanie I. R. na teren Ukrainy i udzielenia mu na miejscu pomocy, co winno doprowadzić Sąd przede wszystkim do konkluzji, że wątpliwe są podawane przez pozwanych okoliczności rzekomego zawarcia umowy najmu lokalu przy udziale M. R. (2) oraz zgodnie z rzeczywistą wolą reprezentanta powodowej spółki, zwłaszcza w kontekście zaprzeczenia tym faktom przez M. R. (2), jak również Sąd winien dojść do przekonania, że art. 5 k.c. nie może znaleźć w tych okolicznościach zastosowania;

  • niezasadnym przyjęciu przez Sąd, że powód nie sprostał ciężarowi dowodowemu, bowiem nie zażądał przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego grafologa na okoliczność, czy podpis na umowie najmu z 23 lutego 2015 r. należy do M. R. (2), jak również nie udowodnił nieuiszczania przez pozwanych czynszu poprzez zwrócenie się do zarządcy bądź administratora o jakiekolwiek informacje, bowiem w ocenie powoda podnoszone przez Sąd okoliczności są irrelewantne dla postępowania w sytuacji, gdy powód kwestionuje zawarcie przez pozwanych umowy najmu w sposób ważny, a tym samym tytuł prawny pozwanych do zajmowania lokalu, zaś opinia biegłego grafologa jest zbędna także wobec oświadczenia świadka M. R., że treść umowy została nadrukowana bez jego wiedzy na blankiecie zawierającym jego podpis;

  • braku logicznej oceny przyjętego za udowodnionego faktu, że umowa najmu z 23 lutego 2015 r. została zawarta w obecności I. R. i M. R. (2), w sytuacji, gdy jedynym dowodem na tę okoliczność są wyjaśnienia pozwanych osobiście zainteresowanych w rozstrzygnięciem procesu na swoją korzyść, a co więcej wprost wskazujących, że ukrywali I. R. przed organami ścigania w lokalu będącym przedmiotem niniejszego postępowania w okresie ścigania go przez I., a po wejściu we władanie lokalem nie opłacali za niego żadnych opłat;

  • pominięciu przez Sąd okoliczności faktycznej niespornej w sprawie, mianowicie tego, że strony rzekomej umowy najmu nigdy nie określiły w umowie wysokości opłat za lokal, które mieliby ponosić pozwani, brak było zatem essentialia negotii umowy najmu, co stało na przeszkodzie przyjęciu, że między stronami została zawarta umowa najmu.

W odpowiedzi na apelację pozwani wnosili o jej oddalenie w całości i zasądzenie od powoda na rzecz pozwanych kosztów zastępstwa procesowego w postepowaniu apelacyjnym według norm przepisanych wraz z odsetkami ustawowymi od dnia prawomocności orzeczenia do dnia zapłaty.

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

W ocenie Sądu odwoławczego zaskarżony wyrok jest prawidłowy i należy zarówno podzielić poczynione przez Sąd meriti ustalenia – co umożliwia przyjęcie ich za własne przez Sąd wyższej instancji – jak i uznać, że przepisy prawa materialnego zostały przy rozstrzyganiu sprawy prawidłowo zinterpretowane i zastosowane – co powoduje, że zarzuty podniesione przez skarżącego są bezzasadne i oparte na nietrafnej argumentacji prawnej.

W pierwszej kolejności należy wskazać na bezzasadność zarzutu naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c. Podzielić należy powszechnie przyjęty przez doktrynę i orzecznictwo pogląd, że o uchybieniu temu przepisowi w sposób, który mógłby mieć wpływ na decyzję Sądu odwoławczego w przedmiocie uwzględnia wniosków apelacyjnych, można mówić jedynie wtedy, gdy motywy wyroku nie zawierają wskazanych elementów pozwalających na kontrolę zaskarżonego orzeczenia i weryfikację prawidłowości stanowiska Sądu niższej instancji, zaś skarżący winien wykazać dla skuteczności stawianego zarzutu, że nie ma z tej przyczyny możliwości jednoznacznej rekonstrukcji podstaw rozstrzygnięcia sprawy. Mając to na uwadze, przyznać należy, że Sąd meriti w istocie nie zawarł w swym uzasadnieniu wyjaśnienia, z jakich przyczyn odmówił wiarygodności zeznaniom świadka M. R. w części, w jakiej podnosił on, że złożył swój podpis na pustej kartce papieru, która następnie wbrew jego woli została wypełniona zapisem umowy najmu zawartej z pozwanymi, niemniej jednak to uchybienie w żadnym razie nie uniemożliwia zrekonstruowania podstaw rozstrzygnięcia sprawy, ani też przeprowadzenia kontroli prawidłowości zaskarżonego wyroku.

Co więcej, decyzję Sądu Rejonowego w zakresie negatywnej oceny tego dowodu należy w pełni zaaprobować. W sprawie niniejszej oświadczenie woli składające się na kwestionowaną umowę najmu pochodziło prima facie, biorąc pod uwagę złożony pod nim niekwestionowany ostatecznie co do autentyczności podpis M. R. (2), od powodowej spółki, którą reprezentował wówczas M. R. (2) jako prezes jej zarządu – zatem, w myśl art. 253 k.p.c., jeśli to strona powodowa twierdziła w takiej sytuacji, że oświadczenie to jednak od niej nie pochodzi, na niej właśnie spoczywał ciężar dowodu w tym zakresie. Powodowa spółka poprzestała w tym zakresie na wnioskowaniu o dopuszczenie dowodu z zeznań świadka M. R., a więc osoby, która, zgodnie z treścią dokumentu, miałaby jako przedstawiciel spółki to oświadczenie woli w jej imieniu złożyć. M. R. (2) wprawdzie nie pełni już żadnej funkcji w organach zarządczych powodowej spółki i z tej przyczyny składał swe zeznania jako świadek, nie zaś był przesłuchiwany w roli osoby składającej wyjaśnienia za samą stronę, jednak także Sąd odwoławczy stoi na stanowisku, że w zestawieniu z dowodem z dokumentu prywatnego, którego treść zawiera podpisane oświadczenie woli złożone przez określoną osobę, stosunkowo niewielką wiarygodność i moc dowodową posiada niepoparte żadnym innym materiałem dowodowym – a więc de facto gołosłowne – zaprzeczenie tej osoby, że oświadczenie to od niej pochodziło. Zgodzić się trzeba, że jeśli strona zaprzecza walorom dowodowym dokumentu przedłożonego przez jej przeciwnika procesowego, to należałoby oczekiwać, że udowodni swoje zarzuty nie tylko poprzez proste zaprzeczenie osoby, której podpis widnieje na dokumencie. aby Sąd podzielił jej stanowisko, W ocenie Sądu II instancji, jeśli powodowa spółka nie przedstawiła innych dowodów na poparcie swych zaprzeczeń, to w takiej sytuacji Sądowi Rejonowemu w żadnej mierze nie można przypisać wykroczenia poza granice swobodnej oceny materiału dowodowego, jeśli ostatecznie, po rozważeniu jego całokształtu. dostrzegł, że skoro inne dowody nie potwierdzają wersji osoby podpisanej na kwestionowanej umowie najmu, to w rezultacie stronie powodowej nie udało się obalić wynikającego z przedstawionego dokumentu prywatnego domniemania, że zawarte w dokumencie oświadczenie złożyła osoba, która go podpisała.

Niezbyt zrozumiała jest zawarta w apelacji argumentacja kwestionująca przeprowadzoną przez Sąd I instancji ocenę wiarygodności i mocy dowodu z wyjaśnień pozwanego A. S.. Jak się wydaje, skarżący wydaje się wywodzić, że pozwany pomagał ukrywającemu się przed organami ścigania I. R., a tym samym popełnił przestępstwo przeciwko wymiarowi sprawiedliwości, a wobec tego jego wyjaśnienia złożone w sprawie niniejszej nie zasługują już z tej tylko przyczyny na wiarę, zwłaszcza w zestawieniu z zaprzeczającymi im zeznaniami świadka M. R.. Po pierwsze jednak, nie zostało bynajmniej wykazane, by sąd karny ustalił, że A. S. popełnił opisywane przestępstwo, zaś nie sposób wiążąco stwierdzić na podstawie kilku zdań, jakie pozwany wypowiedział w toku przesłuchania, iż jego zachowanie rzeczywiście wypełniało znamiona czynu przestępnego. Po drugie, Sąd II instancji nie podziela tezy apelującego – mając na uwadze jej niezgodność z doświadczeniem życiowym – że wyjaśnienia osoby, która popełniła przestępstwo, są z tej już tylko przyczyny każdorazowo niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy i powinny zawsze zostać uznane za niewiarygodne; z pewnością nakaz takiej oceny materiału dowodowego nie wynika również z obowiązujących przepisów prawa. Po trzecie wreszcie – zważywszy, że autor apelacji przeciwstawia wyjaśnieniom pozwanego zeznania świadka, który przebywa w zakładzie karnym, a wobec tego bezsprzecznie popełnił przestępstwo, za które został skazany prawomocnym wyrokiem sądowym – należy uznać, że w rzeczywistości stanowisko skarżącego należy ująć w sposób bardziej precyzyjny, a mianowicie najwyraźniej wywodzi on, iż za niewiarygodne Sąd winien uznawać twierdzenia osoby, która popełniła przestępstwo (nawet domniemane), o ile zaprzeczają one okolicznościom, na które powołuje się strona powodowa, natomiast jako w pełni wiarygodne należy traktować zeznania przestępcy, który te okoliczności potwierdza. Zdaniem Sądu odwoławczego, tego rodzaju dyrektywa oceny dowodów nie znajduje wystarczającego uzasadnienia ani w przepisach kodeksowych, ani w zasadach logiki i doświadczenia życiowego, do których unormowania te się odwołują, a wobec tego nie było podstaw do jej zastosowania w rozpoznawanej sprawie.

Zawarty w apelacji zarzut bezzasadnego przyjęcia przez Sąd meriti, że strona powodowa nie sprostała ciężarowi dowodowemu, gdyż nie doprowadziła do przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego grafologa i w konsekwencji nie wykazała, że podpis na umowie nie należy do M. R. (2), skłonił Sąd odwoławczy do ponownej, szczególnie uważnej lektury uzasadnienia zaskarżonego wyroku, jednak i tym razem nie udało się tam odnaleźć jakiegokolwiek passusu, z którego mogłoby wynikać tego rodzaju stanowisko Sądu niższej instancji, a co więcej – Sąd ten wyraźnie stwierdził (a ta słuszna teza powtarza się również w treści zarzutu), że wobec zeznań świadka M. R. przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego grafologa nie było konieczne. W uzasadnieniu wyroku znajduje się wprawdzie akapit dotyczący zagadnienia ciężaru dowodu, ale – jak wynika z pierwszego zdania tego akapitu – kwestia ta odnosi się do niewykazania przez powodową spółkę jakichkolwiek okoliczności mających świadczyć o niezawarciu umowy najmu, nie zaś konkretnie do problemu autentyczności złożonego pod nią podpisu. W takiej sytuacji Sąd II instancji nie potrafi odgadnąć, co właściwie mogło leżeć u podstaw postawienia tego zarzutu, a wobec tego nie jest w stanie podjąć z nim jakiejkolwiek polemiki. Podsumowując, stwierdzić trzeba, że skoro pozwani przedstawili dokument w postaci umowy najmu zawartej z powodową spółką, a ta z kolei nie potrafiła przedstawić wystarczająco wiarygodnych dowodów, że zawarte w dokumencie oświadczenie woli od niej nie pochodzi, to nie zachodziły uzasadnione podstawy, by Sąd uznał, iż do zawarcia umowy nie doszło. Żadne fakty ujawnione w toku postępowania nie stanowiły też wystarczających przesłanek do zdyskredytowania wyjaśnień pozwanych, które w pełni korelowały z treścią przedmiotowego dokumentu prywatnego i potwierdzały fakt jego podpisania przez obie strony umowy; nie było w takiej sytuacji powodów do odmowy wiarygodności ich twierdzeniom dotyczącym okoliczności zawarcia umowy. Podkreślić trzeba raz jeszcze, że wbrew wywodom apelacji, to nie wyjaśnienia pozwanych są jedynym dowodem nawiązania stosunku najmu pomiędzy stronami, ale przede wszystkim takim dowodem jest przedstawiony przez nich dokument w postaci umowy najmu, w odniesieniu do którego strona powodowa nie sprostała ciężarowi nałożonemu na nią przez art. 253 zd. I k.p.c.

Chybiony jest zarzut autora apelacji, który wywodzi, że do nawiązania stosunku najmu pomiędzy stronami nie doszło także i z tego powodu, że w przedstawionym dokumencie umowy nie określono kompletu essentialia negotii tego stosunku, gdyż – pomimo odesłania w tekście umowy do załącznika – ten załącznik nie został sporządzony, a tym samym nie określono wysokości czynszu należnego wynajmującemu. Rzeczywiście, z ustalonych okoliczności sprawy nie wynika, by podpisujące umowę strony ustaliły wówczas wysokość czynszu, niemniej jednak nie oznacza to, że nie doszło do tego później. Z twierdzeń pozwanych, którym strona powodowa nie zaprzeczała, wynikało, że otrzymywali oni następnie od powoda (czy też od działającego na jego rzecz podmiotu administrującego budynkiem) informacje, ile mają płacić tytułem opłat za korzystanie z lokalu i że należności te uiszczali. Ustalenie wszystkich essentialia negotii nie musi bynajmniej nastąpić w tym samym momencie, a strony mogą w tym zakresie poczynić uzgodnienia kreujące określone elementy stosunku prawnego także w sposób dorozumiany. Sąd nie ma wątpliwości, że w sytuacji, gdy wynajmujący kieruje do najemcy wezwanie do zapłaty określonych opłat za korzystanie z lokalu, a najemca je akceptuje i godzi się je płacić, to tym samym dochodzi do uzgodnienia w sposób dorozumiany wysokości czynszu najmu. Wobec tego, że inne essentialia negotii stosunku najmu zostały uzgodnione już wcześniej, z chwilą dokonania ustaleń co do czynszu – jako ostatniego spośród elementów przedmiotowo istotnych – skompletowano całość uzgodnień niezbędnych dla nawiązania stosunku najmu i od tego momentu łączył on już strony w pełni skutecznie.

Zgodzić się natomiast można z apelującym, że bezprzedmiotowa była uwaga Sądu I instancji o niewykazaniu przez powoda przesłanki wypowiedzenia umowy najmu w postaci nieuiszczania czynszu. Okoliczność ta w istocie nie była objęta podstawą faktyczną powództwa, gdzie brak uprawnienia pozwanych do zajmowania przedmiotowego lokalu wyprowadzony był tam z nienawiązania stosunku najmu, nie zaś z jego zakończenia wskutek wypowiedzenia, jednak – wobec trafnego przyjęcia, że umowa najmu została zawarta, a wynikający z niej stosunek prawny trwa nadal – w rzeczywistości kwestia sprostania przez stronę powodową ciężarowi dowodowemu we wskazywanym zakresie pozostawała ostatecznie bez jakiegokolwiek znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy. Jako bezprzedmiotowy należy także potraktować zarzut apelacyjny dotyczący zastosowania przez Sąd art. 5 k.c., ponieważ Sąd powołał się na ten przepis niejako na wypadek, gdyby chybione były jego rozważania, z których wynikało, że pozwani posiadają skuteczny względem powoda tytuł do władania lokalem, skoro jednak efekt tych rozważań trzeba uznać za prawidłowy, to prowadzi to z kolei do wniosku, iż art. 5 k.c. nie był w sprawie niniejszej zastosowany, a powództwo zostało oddalone z innych przyczyn niż uczynienie przez stronę powodową sprzecznego z zasadami współżycia społecznego użytku ze swego prawa podmiotowego w postaci żądania wydania lokalu.

Mając na uwadze to, że Sąd Rejonowy prawidłowo uznał, iż pozwanym przysługuje skuteczny względem roszczeń windykacyjnych strony powodowej tytuł prawny do władania przedmiotowym lokalem, przyjąć trzeba, że dochodzone pozwem roszczenie windykacyjne nie znajduje podstaw w treści art. 222 § 1 k.c. W takiej sytuacji Sąd II instancji na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną, zaś o kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o zasadę odpowiedzialności za rezultat procesu wynikającą z art. 98 k.p.c. W toku postępowania apelacyjnego wygrywający sprawę pozwani ponieśli koszty zastępstwa procesowego w kwocie 120,00 zł, ustalone na podstawie § 10 ust. 1 pkt 1 w związku z § 7 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1964 ze zm.) i taką też sumę zasądzono na ich rzecz od strony powodowej, przyznając ponadto, w oparciu o art. 98 § 1 1 k.p.c., odsetki ustawowe za opóźnienie od zasądzonej kwoty.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Sabina Szwed
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: