III Ca 1850/22 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-06-28
Sygn. akt III Ca 1850/22
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 23 czerwca 2022 roku w sprawie z powództwa J. Ż. przeciwko (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W. o zapłatę, Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi:
1) zasądził od (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz J. Ż. kwotę 12.747,74 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od kwot:
a) 2.000 złotych od dnia 21 marca 2018 roku do dnia zapłaty,
b) 10.747,74 zł od dnia 24 października 2019 roku do dnia zapłaty;
2) zasądził od (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz J. Ż. kwotę 4.350 złotych wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem kosztów procesu;
3) nakazał zwrócić ze Skarbu Państwa Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi na rzecz J. Ż. kwotę 700 złotych tytułem niewykorzystanej zaliczki na wynagrodzenie biegłego;
4) nakazał zwrócić ze Skarbu Państwa Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi na rzecz od (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. kwotę 700 złotych tytułem niewykorzystanej zaliczki na wynagrodzenie biegłego.
Apelację od opisanego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go w zakresie pkt. 1 i 2 w całości. Zaskarżonemu orzeczeniu pozwana zarzuciła :
a) naruszenie przepisów prawa procesowego, które mogły mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. z art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędne uznanie, że powód posiada legitymację czynną do występowania w niniejszej sprawie, w sytuacji gdy ustaleń tych nie poprzedzało przeprowadzenie wszystkich wnioskowanych w sprawie dowodów, a zatem ustalenia te poczynione zostały przez Sąd I instancji dowolnie,
b) naruszenie przepisów prawa procesowego, które mogły mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. w zw. z art. 505 7 k.p.c. poprzez dokonanie sprzecznej z zasadami doświadczenia życiowego oraz logicznego rozumowania, a przez co dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego opartej wyłącznie na zeznaniach powoda i dowolnie wybranych przez Sąd świadków, a z pominięciem dowodów najbardziej istotnych dla rozstrzygnięcia, tj. dowodu z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków, techniki motoryzacyjnej i wyceny pojazdów oraz biegłego z zakresu ortopedii i traumatologii oraz poczynienie własnych, dowolnych ustaleń w zakresie kwestii specjalistycznych, co do których powinni wypowiedzieć się biegli sądowi,
c) naruszenie przepisów prawa procesowego, które mogły mieć wpływ na treść rozstrzygnięcia, tj. art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku pozwanego o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadków T. J. i K. G., w sytuacji gdy wnioski te były istotne dla rozpoznania i rozstrzygnięcia niniejszej sprawy, zostały złożone w terminie (już w sprzeciwie od nakazu zapłaty złożonym w niniejszej sprawie), a miały na celu ustalenie szeregu okoliczności wskazanych przez pozwanego w sprzeciwie od nakazu zapłaty wniesionym w niniejszej sprawie, w tym w zakresie nabycia pojazdu przez powoda, jego wcześniejszej historii, w tym szkodowości i ubezpieczenia, braku legitymacji czynnej powoda do występowania w niniejszej sprawie i in.,
d) naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 16 ust. 1 ustawy i art. 17 z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych. Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych poprzez ich niezastosowanie w zw. z art. 233 § 1 k.p.c. i nieuwzględnienie w rozpoznaniu niniejszej sprawy faktu rozmyślnej i całkowicie bezzasadnej odmowy udziału w czynnościach likwidacyjnych przez powoda, które uniemożliwiły poczynienie stosownych ustaleń na etapie postępowania likwidacyjnego, a w konsekwencji uzasadniały zarówno odmowę wypłaty dochodzonych przez powoda roszczeń, jak i oddalenie powództwa wniesionego w niniejszej sprawie,
e) naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. poprzez ich błędną wykładnię, a w konsekwencji nieprawidłowe zastosowanie i zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda odsetek za opóźnienie od kwoty 2 000 zł od dnia 21 marca 2018 r. do dnia zapłaty w sytuacji gdy:
- -
-
roszczenie o zadośćuczynienie powoda zostało zgłoszone dopiero w pozwie, a tym samym pozwana nie pozostawała w opóźnieniu ze spełnieniem tego świadczenia, zwłaszcza że powód na etapie przedsądowym nie sprecyzował wysokości dochodzonego roszczenia z tytułu zadośćuczynienia;
- -
-
skoro nadto skoro obowiązek zapłaty zadośćuczynienia oraz jego wysokość ustala ostatecznie Sąd, to nie można uznać, że dochodzi do opóźnienia w spełnieniu świadczenia, ponieważ staje się ono wymagalne dopiero w momencie wydania wyroku,
f) naruszenie przepisów prawa materialnego tj. art. 481 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię, a w konsekwencji nieprawidłowe zastosowanie i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kwoty 10.747,74 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 24 października 2019 roku do dnia zapłaty, w sytuacji gdy to postawa powoda i jego brak współdziałania z ubezpieczycielem na etapie postępowania likwidacyjnego (wbrew przepisom ustawy) uniemożliwiły poczynienie ustaleń na etapie postępowania likwidacyjnego, a zatem ubezpieczyciel nie pozostawał w zwłoce z zapłatą świadczenia,
g) naruszenie prawa materialnego tj. art. 442 1 k.c. w zw. z art. 819 § 4 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, a w konsekwencji uznanie, że roszczenie powoda w zakresie zadośćuczynienia nie uległo przedawnieniu, w sytuacji gdy roszczenie to mimo trwającego postępowania likwidacyjnego i dochodzenia przez powoda licznych roszczeń odszkodowawczych zostało zgłoszone dopiero w pozwie, ponad cztery lata po kolizji, a tym samym nie sposób uznać, ażeby zgłoszenie zdarzenia przerwało bieg terminu przedawnienia, skoro nie wynikało z niego doznanie jakiejkolwiek szkody na osobie, a w dalszym toku likwidacji szkody powód na to nie wskazywał;
h) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 445 § 1 k.c., poprzez jego błędne zastosowanie, polegające na uznaniu, że kwotą adekwatną do doznanej przez powoda jest kwota 2000 zł, w sytuacji gdy powód nie przedstawił żadnej dokumentacji medycznej potwierdzającej doznanie przez niego urazów, uzasadniających zasądzenie jakiegokolwiek zadośćuczynienia, a jedynie dokumentację z okresu poprzedzającego zdarzenie oraz kartę informacyjną z leczenia szpitalnego, niepotwierdzającą wystąpienia u niego deklarowanych urazów, a w sprawie nie został dopuszczony i przeprowadzony dowód z opinii biegłego ortopedy - traumatologa, który pozwoliłby ocenić powyższe,
i) naruszenie prawa materialnego, tj. art. 354 § 2 k.c., art. 362 k.c. i art. 826 § 1 k.c. poprzez ich błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie, polegające na uznaniu w całości roszczenia powoda o zwrot kosztów najmu pojazdu zastępczego, w sytuacji gdy roszczenie to nie powinno zostać w ogóle uwzględnione, a to z uwagi na fakt, że powodowi została złożona oferta najmu pojazdu zastępczego, który mógłby mu zostać udostępniony nieodpłatnie przez ubezpieczyciela, a decyzja powoda o odmowie skorzystania z przedmiotowej oferty doprowadziła do powstania dalszych, nieuzasadnionych kosztów, za które odpowiedzialności nie powinien ponosić pozwany.
W konsekwencji podniesionych zarzutów strona pozwana wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów postępowania w I instancji wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych, a w przypadku nieuwzględnienia tego wniosku, o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji. W każdym zaś przypadku pozwana wniosła o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanej kosztów postępowania odwoławczego wraz z kosztami zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
We wniesionej apelacji pozwana zawarła również wniosek na podstawie art. 380 k.p.c. o rozpoznanie i uchylenie przez Sąd II instancji postanowienia Sądu Rejonowego z dnia 26 maja 2022 roku w przedmiocie pominięcia zgłoszonych w sprzeciwie od nakazu zapłaty wniosków dowodowych pozwanej o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu:
a) z zeznań świadków: T. J. i K. G.,
b) z opinii biegłego ortopedy - traumatologa, zgłoszonego na wypadek nieuznania przez Sąd podniesionego zarzutu przedawnienia,
c) z opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych.
Ponadto pozwana wniosła na podstawie art. 241 k.p.c. w zw. z art. 382 k.p.c. o dopuszczenie bezzasadnie pominiętych wniosków dowodowych o dopuszczenie dowodu z zeznań świadków T. J. i K. G., dowodu z opinii biegłego ortopedy - traumatologa oraz opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych na fakty wskazane w sprzeciwie.
W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie w całości i zasądzenie od pozwanej na rzecz powoda kosztów zastępstwa adwokackiego za postępowanie apelacyjne według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył co następuje:
Apelacja jako niezasadna, podlegała oddaleniu.
W pierwszej kolejności przypomnieć należy, że niniejsza sprawa była rozpoznawana w postępowaniu uproszczonym, w związku z czym zgodnie z art. 505 9 § 1 1 k.p.c. apelację można oprzeć tylko na zarzutach naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy.
Natomiast stosownie do art. 505 13 § 2 k.p.c. jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Podkreślić należy, iż w postępowaniu uproszczonym apelacja ma charakter ograniczony, a celem postępowania apelacyjnego nie jest tu ponowne rozpoznanie sprawy, ale wyłącznie kontrola wyroku wydanego przez Sąd I instancji w ramach zarzutów podniesionych przez skarżącego. Innymi słowy, apelacja ograniczona wiąże Sąd odwoławczy, a zakres jego kompetencji kontrolnych jest zredukowany do tego, co zarzuci w apelacji skarżący (tak też Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały składu 7 sędziów z dnia 31 stycznia 2008 roku, OSNC Nr 6 z 2008 r. poz. 55).
Wskazać również należy, iż Sąd II instancji podziela wszelkie ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego oraz ocenę dowodów wyrażoną w pisemnych motywach rozstrzygnięcia i przyjmuje je za własne, co skutkuje równocześnie ograniczeniem uzasadnienia do rozpoznania przedstawionych w apelacji zarzutów dotyczących prawa procesowego i materialnego (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.).
Zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. w zw. z art. 505 7 k.p.c. oraz art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. w zw. z art. 227 k.p.c. nie zasługują na uwzględnienie.
Pozwana, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, nie wniosła zastrzeżenia do protokołu w trybie art. 162 k.p.c., zatem nie może skutecznie zarzucać w apelacji uchybienia przez sąd pierwszej instancji przepisom postępowania, dotyczącego wydania postanowienia o pominięciu dowodów. Co prawda pozwana i jej pełnomocnik nie byli obecni na rozprawie, na której postanowienie o pominięciu dowodu zostało wydane, jednakże w tym zakresie Sąd odwoławczy podziela poglądy wyrażane w orzeczeniach sądów apelacyjnych, zgodnie z którymi nieobecność strony i jej pełnomocnika procesowego na rozprawie nie mogą być uznane za okoliczności usprawiedliwiające brak zgłoszenia zastrzeżenia z art. 162 k.p.c. Nieuczestniczenie w rozprawie, gdy strona została prawidłowo zawiadomiona o jej terminie, odbyło się na wyłączne ryzyko strony pozwanej, w szczególności jej pełnomocnika, który winien mieć świadomość, że sąd wyda na rozprawie decyzję dotyczącą zawnioskowanego przez niego dowodu (tak uzasadnienia wyroków: Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 15 maja 2015 r., sygn. akt I ACa 1706/14, Legalis nr 1316271; Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 16 kwietnia 2015 r., sygn. akt I ACa 1513/14; Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 30 października 2014 r., sygn. akt I ACa 698/14; Legalis nr 1213710). W interesie strony było stawienie się na rozprawie i poznanie decyzji Sądu odnośnie złożonego wniosku dowodowego. W apelacji pozwana utrzymuje, że pełnomocnik nie mógł stawić się na terminie rozprawy z przyczyn losowych, jednakże nie wniósł o odroczenie tego terminu. Co więcej, pozwana udzieliła pełnomocnictwa kilku pełnomocnikom do reprezentowania jej w niniejszym postępowaniu, w tym z prawem dalszej substytucji, zatem nawet w sytuacji gdy jeden z pełnomocników nie mógł się stawić na terminie rozprawy, stronę mógł reprezentować inny umocowany pełnomocnik bądź substytut. Ponadto, podkreślenia wymaga, iż ogłoszenie wyroku w niniejszej sprawie nastąpiło niemal po miesiącu od terminu rozprawy, zatem pozwana miała wystarczająco dużo czasu, by zapoznać się z treścią protokołu rozprawy i wnieść zastrzeżenie w formie pisemnej przed ogłoszeniem orzeczenia, czego nie uczyniła. Już tylko na marginesie należy wskazać, że pozwana miała także możliwość stawiennictwa na posiedzeniu, na którym został ogłoszony wyrok i przed jego wydaniem złożyć zastrzeżenie do protokołu w trybie art. 162 k.p.c. Posiedzenie wyznaczone na ogłoszenie wyroku ma charakter posiedzenia jawnego, o czym wprost stanowi art. 326 § 2 k.p.c. Oznacza to, że w sytuacji nieobecności strony na rozprawie, która została zamknięta i odroczono ogłoszenie wyroku, najbliższym posiedzeniem, w rozumieniu art. 162 k.p.c., jest posiedzenie wyznaczone na ogłoszenie wyroku. Na tym posiedzeniu strona nieobecna na zamkniętej rozprawie, może więc zwrócić uwagę sądu na uchybienia przepisom postępowania i wnieść o wpisanie stosownego zastrzeżenia do protokołu tego posiedzenia (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 27 stycznia 2015 r., sygn. akt V ACa 479/14, LEX nr 1781871). Sąd Okręgowy stoi na stanowisku, że nieskorzystanie z możliwości złożenia zastrzeżenia do protokołu na podstawie art. 162 k.p.c. wyłącznie w wyniku lekceważenia bądź niedbalstwa strony lub jej pełnomocnika uzasadnia utratę prawa powoływania się na to uchybienie w dalszym toku postępowania. Zupełnie niezrozumiałe jawią się zastrzeżenia strony co do rozpoznania sprawy wyłącznie na jednym terminie rozprawy w sytuacji, gdy sprawę należy rozpoznać bez zbędnej zwłoki, jak to miało miejsce w niniejszej sprawie.
Wobec powyższego Sąd odwoławczy nie rozpoznał wyżej wskazanych zarzutów naruszenia prawa procesowego., bowiem zgodnie z art. 162 § 2 k.p.c. pozwana straciła prawo do powoływania się na takie uchybienie w dalszym toku postępowania z uwagi na niezłożenie zastrzeżenia do protokołu. Następstwem powyższego było również pominięcie wnioskowanych w apelacji dowodów z zeznań świadków T. J. i K. G., dowodu z opinii biegłego ortopedy - traumatologa oraz opinii biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych na fakty wskazane w sprzeciwie oraz badanie prawidłowości niezaskarżalnego postanowienia o pominięciu wskazanych dowodów.
Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., trzeba przypomnieć, że skuteczne postawienie go wymaga od strony skarżącej wykazania na czym, w odniesieniu do zindywidualizowanych dowodów, polegała nieprawidłowość postępowania sądu, w zakresie ich oceny i poczynionych na jej podstawie ustaleń. W szczególności ma wykazać, dlaczego obdarzenie jednych dowodów wiarygodnością czy uznanie, w odróżnieniu od innych, szczególnego ich znaczenia dla dokonanych ustaleń, nie da się pogodzić z regułami doświadczenia życiowego i (lub) zasadami logicznego rozumowania, czy też przewidzianymi przez procedurę regułami dowodzenia. Nie oparcie stawianego zarzutu na tych zasadach, wyklucza uznanie go za usprawiedliwiony, pozostając dowolną, nie doniosłą z tego punktu widzenia polemiką z ustaleniami sądu niższej instancji.
Ponadto nie można tracić z pola widzenia, że swobodna ocena dowodów stanowi jeden z podstawowych elementów składających się na jurysdykcyjną kompetencję sądu, który dowody bezpośrednio przeprowadza. Ma to m.in. i takie następstwo, że nawet w sytuacji, w której z treści dowodów można, w zakresie ustaleń, wyprowadzić równie logiczne, chociaż przeciwne do przyjętych przez sąd I instancji wnioski, to zarzut naruszenia normy art. 233 § 1 k.p.c., pomimo to nie zostanie uznany za usprawiedliwiony. Dopóki przeprowadzona przez sąd ocena mieści się w granicach wyznaczonych przez tę normę procesową i nie doznały naruszenia wskazane tam jej kryteria, sąd odwoławczy obowiązany jest ocenę tę, a co za tym idzie, także wnioski z niej wynikające dla ustalań faktycznych, aprobować (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie w uzasadnieniu wyroku z dnia 20 września 2021 r., I ACa 226/20, L. ).
Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan fatyczny sprawy, a dokonana ocena dowodów nie budzi zastrzeżeń pod kątem jej zgodności z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Stawiane przez apelującą zarzuty w istocie nie dotyczą błędów w ustaleniach faktycznych czy ocenie dowodów, a sprowadzają się do zakwestionowania zinterpretowania faktów w kontekście przepisów prawa materialnego. Apelacja w części poświęconej zarzutowi rzekomego naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., w istocie nie zarzuca ani jednego wadliwie ustalonego faktu, to jest istnienia bądź braku określonego układu rzeczy bądź zjawisk.
Wbrew stanowisku pozwanej legitymacja czynna powoda nie budzi wątpliwości. Niekonsekwencja pozwanej w akceptowaniu roli procesowej powoda w postępowaniach dotyczących zaistniałej szkody polega na tym, że w niniejszej sprawie pozwana kwestionuje legitymację powoda dotyczącą roszczenia o naprawienie szkody z tytułu najmu pojazdu zastępczego oraz zadośćuczynienia będących następstwem wypadku z dnia 21 grudnia 2017 roku, wskazując na sfałszowanie umowy sprzedaży, zawarcie przez powoda jedynie jednej, krótkoterminowej umowy ubezpieczenia OC na ten pojazd, czasu zaistnienia kolizji, która miała miejsce bezpośrednio po zakupie pojazdu. Jednocześnie pozwana w innych postępowaniach dotyczących szkody powoda wynikłej z przedmiotowego zdarzenia uznała swoją odpowiedzialność i tym samym legitymację powoda do występowania z tymi żądaniami, wypłaciła odszkodowanie z tytułu najmu pojazdu zastępczego za wcześniejszy okres, a także zawarła ugodę, na podstawie której wypłaciła powodowi odszkodowanie z tytułu uszkodzenia pojazdu. Wbrew logice jest uznanie, że ten sam poszkodowany może jednocześnie mieć i nie mieć legitymacji do żądania naprawienia szkody wynikłej z tego samego zdarzenia szkodzącego. W dodatku argumenty pozwanej nie dość, że nie zostały w żaden sposób poparte dowodami (nie wykazano faktu sfałszowania umowy), to wynikają jedynie z bezpodstawnych podejrzeń, nie biorąc pod uwagę, że wypadek w tak krótkim czasie po zakupie samochodu może być zwyczajnym zbiegiem okoliczności, a wobec zaistnienia szkody całkowitej, odstąpienie powoda od dalszego ubezpieczania pojazdu, z którego i tak nie może korzystać, jest uzasadnione. Ponadto należy zwrócić uwagę, że krótkoterminową umowę ubezpieczenia OC zawierał podmiot, od którego powód nabył pojazd, a nie sam powód. Z zasad doświadczenia życiowego wynika, że praktyka zawierania przez podmioty zajmujące się handlem samochodami zawierania krótkoterminowych umów OC jest powszechna. W ten sposób sprzedający zapewnia kupującemu możliwość poruszania się pojazdem przez krótki czas od zakupu zanim ten dokona zawarcia umowy we własnym zakresie. Okoliczność ta, wbrew zapatrywaniu skarżącego, nie budzi podejrzeń.
Z tych też względów Sąd odwoławczy nie podziela zapatrywania skarżącej odnośnie braku legitymacji czynnej powoda. Już tylko na marginesie należy wskazać, że Sąd Rejonowy w celu zbadania powyższej okoliczności nie miał obowiązku przeprowadzania w sprawie wszystkich zgłoszonych przez strony dowodów. Jak wynika z art. 227 k.p.c., przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. Ponadto art. 235 2 § 1 k.p.c. daje sądowi orzekającemu możliwość pominięcia dowodów zgłaszanych przez strony.
Nietrafnym jawi się zarzut naruszenia tj. art. 16 ust. 1 ustawy i art. 17 z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych. Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych w zw. z art. 233 § 1 k.p.c.
Apelująca podtrzymuje, iż powód rozmyślnie i całkowicie bezzasadnie odmówił udziału w czynnościach likwidacyjnych, które uniemożliwiły poczynienie stosownych ustaleń na etapie postępowania likwidacyjnego. Pozwana na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego wskazywała, że powód miał odmówić udziału w czynnościach z udziałem detektywa wynajętego przez pozwaną. Jak słusznie uznał Sąd Rejonowy, strona pozwana twierdzeń tych jednak w żaden sposób nie udowodniła. Brak w aktach szkody jakiejkolwiek dokumentacji świadczącej o braku współpracy powoda z pozwaną, zeznania świadka (detektywa) również nie potwierdziły, by zdarzenia takie miały miejsce, podobnie jak zeznania powoda i innych świadków. We wniesionej apelacji pozwana nie wskazywała na inne okoliczności świadczące odmowie powoda udziału w czynnościach likwidacyjnych, zatem zarzut ten należało uznać za całkowicie bezzasadny.
Zarzut naruszenia art. 442 1 k.c. w zw. z art. 819 § 4 k.c. także nie zasługuje na aprobatę.
Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 14 grudnia 2015 roku, sygn. akt I ACa 286/18 (Legalis nr 2241505) wyraził zapatrywanie, które tutejszy Sąd podziela, że nie sposób podzielić poglądu, że przerwa biegu terminu przedawnienia następuje wyłącznie w zakresie objętym zgłoszeniem tego roszczenia do ubezpieczyciela. Przepis art. 819 § 4 k.c. rozróżnia materialnoprawną czynność, jaką jest zgłoszenie zakładowi ubezpieczeń roszczenia, od czynności faktycznej, jaką jest zgłoszenie zdarzenia objętego ubezpieczeniem. O ile do skutecznego dochodzenia roszczenia wykazanie legitymacji czynnej jest konieczne, to nie jest już tak w przypadku dokonania czynności faktycznej, a również jej dokonanie przerywa bieg. Dokonanie tej drugiej czynności, w świetle niebudzącego wątpliwości brzmienia tego przepisu, także przerywa bieg przedawnienia roszczeń wynikających ze zgłoszonego zdarzenia (por. wyroki Sądu Najwyższego z 9 sierpnia 2005 r., IV CK 157/05 oraz z 21 maja 2009 r., V CSK 444/08).
Zgodnie z wyrokiem z dnia 16 listopada 2017 r., V CSK 31/17, oświadczenie ubezpieczyciela nie nosi waloru oświadczenia kończącego postępowanie likwidacyjne, jeśli nie ma ono charakteru definitywnego. Dopóki zatem postępowanie likwidacyjne nie skończy się definitywnie, to oświadczenie ubezpieczyciela nie nosi waloru oświadczenia kończącego to postępowanie, a zatem wywołującego skutek prawny w postaci rozpoczęcia na nowo biegu przedawnienia z mocy art. 819 § 4 zd. drugie k.c. Treść takiego oświadczenia woli musi więc spełniać wymagania przewidziane w art. 16 ust. 3 DziałUbezpU, wskazując m.in. na okoliczności oraz na podstawę prawną uzasadniającą stanowczą odmowę wypłaty świadczenia. Stanowisko to zostało potwierdzone w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 20 listopada 2014 r., V CSK 5/14 (OSNC-ZD 2016, nr A, poz. 11), według którego bieg terminu przedawnienia roszczenia przerwany na podstawie art. 819 § 4 k.c. rozpoczyna się na nowo od dnia, w którym ubezpieczony otrzymał od ubezpieczyciela pisemne oświadczenie o przyznaniu lub odmowie świadczenia, które kończy postępowanie likwidacyjne (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2019 roku, sygn. akt IV CSK 472/18, Legalis nr 2277354).
Przekładając powyższe na grunt przedmiotowej sprawy wskazać należy, że powód dokonał zgłoszenia zdarzenia objętego ubezpieczeniem, przerywając w ten sposób bieg przedawnienia. Jeszcze w dniu zdarzenia kolega powoda telefonicznie poinformował pozwaną o zaistniałym zdarzeniu, wyraźnie wskazując, że powoda z miejsca zdarzenia zabrano karetką do szpitala. Wskazanie, że poszkodowany w wyniku zdarzenia został przewieziony do szpitala świadczy o wystąpieniu szkody niemajątkowej, której zakres dopiero w procesie likwidacji zostanie ustalony, jednakże powinien być przedmiotem badania ubezpieczyciela, zakończony wydaniem w tym zakresie decyzji. Rzeczą ubezpieczyciela była likwidacja szkody majątkowej jak i niemajątkowej. W niniejszej sprawie, pomimo zgłoszenia faktu zabrania powoda do szpitala, pozwana w procesie likwidacji szkody w żadnej mierze się do niego nie odniosła, jak również nie wydała decyzji w przedmiocie szkody niemajątkowej. Wydana decyzja dotycząca zakończenia postępowania likwidacyjnego dotyczyła wyłącznie szkody majątkowej. Wobec powyższego należało stwierdzić, że powód dokonał zgłoszenia zdarzenia objętego ubezpieczeniem, przerywając bieg przedawnienia, które wobec braku zakończenia postępowania likwidacyjnego w tym zakresie i wydania decyzji, nie rozpoczęło się na nowo. Tym samym w żadnej mierze nie można podzielić poglądu apelującej, że w tym zakresie doszło do przedawnienia roszczenia.
Jako bezzasadne należało ocenić zarzuty naruszenia art. 481 § 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. oraz art. 481 § 1 k.c.
Należy zwrócić uwagę, że zgodnie ze wskazanym art. 14 ustawy ubezpieczeniowej, zakład wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie, a w przypadku gdyby wyjaśnienie w tym terminie okoliczności niezbędnych do ustalenia odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania okazało się niemożliwe, odszkodowanie wypłaca się w terminie 14 dni od dnia, w którym przy zachowaniu należytej staranności wyjaśnienie tych okoliczności było możliwe, nie później jednak niż w terminie 90 dni od dnia złożenia zawiadomienia o szkodzie, chyba że ustalenie odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń albo wysokości odszkodowania zależy od toczącego się postępowania karnego lub cywilnego. W terminie 30 dni zakład ubezpieczeń zawiadamia na piśmie uprawnionego o przyczynach niemożności zaspokojenia jego roszczeń w całości lub w części, jak również o przypuszczalnym terminie zajęcia ostatecznego stanowiska względem roszczeń uprawnionego, a także wypłaca bezsporną część odszkodowania. Zobowiązanie z tytułu odszkodowania ma charakter bezterminowy, przekształcenie go w zobowiązanie terminowe następuje zaś w drodze wezwania wierzyciela skierowanego przez dłużnika do spełnienia świadczenia. Terminowy charakter świadczenia ubezpieczyciela, o czym mowa w art. 14 ust. 1 i 2 ustawy z 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, należy odczytywać w taki sposób, że ubezpieczyciel popada w opóźnienie, jeśli nie spełni w terminie miesięcznym świadczenia, które zostało mu zgłoszone kwotowo. Nie pozostaje zatem w opóźnieniu, co do kwot nieobjętych jego „decyzją”, jeżeli poszkodowany po jej otrzymaniu lub wcześniej nie określił kwotowo swego roszczenia.
W niniejszej sprawie poszkodowany zgłosił szkodę pozwanemu w dniu 21 grudnia 2017 roku, w wyniku czego pozwana wdrożyła postępowanie likwidacyjne, i pozwana miała 30 dni na jej zlikwidowanie (przy czym termin ten co do odszkodowania za koszty najmu pojazdu zastępczego należy liczyć od daty przedłożenia pozwanej faktury). Pozwana podjęła decyzję o odmowie wypłaty odszkodowania w dniu 20 marca 2018 r. O zadośćuczynieniu pozwana nie wypowiedziała się w ogóle pomimo tego, że zdarzenie szkodowe zostało jej prawidłowo zgłoszone i pozwana była poinformowana o tym, że powód został w wyniku wypadku przetransportowany do szpitala. W tej sytuacji żądanie odsetek od dochodzonego odszkodowania od 24 października 2019 r. oraz od dochodzonego zadośćuczynienia od 21 marca 2018 r. było uzasadnione w całości. W ocenie Sądu Okręgowego zasądzenie odsetek za opóźnienie od dat późniejszych stanowiłoby swoiste premiowanie pozwanej, która prowadziła postępowanie likwidacyjne przewlekle i niedbale, nie ustosunkowując się do wszystkich zgłoszonych szkód, i jak potwierdziło niniejszej postępowanie, bezzasadnie odmawiając powodowi wypłaty należnego mu odszkodowania i zadośćuczynienia.
Zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. należy uznać za chybiony.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 17 grudnia 2020 r., III CSK 149/18 (Legalis nr 2522405) wyraził trafny pogląd, który to Sąd Okręgowy podziela, iż zadośćuczynienie przewidziane w art. 445 § 1 k.c. ma charakter kompensacyjny, stanowi sposób naprawienia krzywdy w postaci doznanych cierpień fizycznych i ujemnych przeżyć psychicznych, zarówno istniejącej w chwili orzekania, jak i takiej, którą poszkodowany będzie w przyszłości na pewno lub z dającym się przewidzieć z dużym stopniem prawdopodobieństwa odczuwać. Zasadniczą przesłankę określającą jego wysokości stanowi więc stopień natężenia doznanej krzywdy, tj. rodzaj, charakter, długotrwałość cierpień fizycznych i ujemnych doznań psychicznych, ich intensywność, nieodwracalność ujemnych skutków zdrowotnych, a w tym zakresie stopień i trwałość doznanego kalectwa i związana z nim utrata perspektyw na przyszłość oraz towarzyszące jej poczucie bezradności powodowanej koniecznością korzystania z opieki innych osób oraz nieprzydatności społecznej. Celem, jakiemu ma służyć zadośćuczynienie, jest nie tyle przywrócenie stanu przed wyrządzeniem krzywdy, ile załagodzenie negatywnego przeżycia poszkodowanego. Powszechnie akceptowana jest w judykaturze zasada umiarkowanego zadośćuczynienia, przez co rozumieć należy kwotę pieniężną, której wysokość jest utrzymana w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, określanej przy uwzględnieniu występujących w społeczeństwie zróżnicowanych dochodów różnych jego grup. Zasada ta trafnie łączy wysokość zadośćuczynienia z wysokością stopy życiowej społeczeństwa, bowiem zarówno ocena, czy jest ono realne, jak i czy nie jest nadmiernie zawyżone lub nadmiernie zaniżone, a więc czy jest odpowiednie, pozostawać musi w związku z poziomem życia.
Indywidualny charakter zadośćuczynienia przesądza o tym, że ostateczne ustalenie, jaka konkretna kwota jest „odpowiednia”, z istoty swej, należy do sfery swobodnego uznania sędziowskiego, lecz nie może to być uznanie dowolne. Zawsze musi ono opierać się tak na całokształcie okoliczności sprawy, jak i na czytelnych kryteriach ocennych, rzetelnie wskazanych w treści uzasadnienia (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z dnia 5 maja 2008 r., II AKa 83/08, KZS 2008/12/68). W kontekście tych uwag stwierdzić należy, że zarzut niewłaściwego ustalenia kwoty zadośćuczynienia może być skuteczny w postępowaniu odwoławczym tylko wtedy, gdy orzeczenie w sposób oczywisty narusza zasady ustalania wysokości tego świadczenia. Tym samym praktycznie rzecz biorąc ma to miejsce przy ustaleniu kwoty symbolicznej bądź też nadmiernie wysokiej (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 12 sierpnia 2008 r., V KK 45/08, LEX nr 438427).
Jednocześnie należy zaznaczyć, że w orzecznictwie i doktrynie ugruntowane jest stanowisko, że zarzut naruszenia przepisu art. 445 § 1 k.c. przez zawyżenie lub zaniżenie wysokości zasądzonego zadośćuczynienia pieniężnego może być uwzględniony tylko wyjątkowo, w razie oczywistego naruszenia tych kryteriów, przez sąd drugiej instancji. Podkreślenia wymaga, że z uwagi na obecność sędziowskiego uznania ingerencja w rozstrzygnięcie Sądu I instancji orzekającego o wysokości zadośćuczynienia może mieć miejsce tylko w wypadkach rażącego naruszenia kryteriów jego przyznawania, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca (por. przykładowo Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 15 października 2009 r., I CSK 83/09, LEX nr 553662 oraz Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 10 stycznia 2008r., I ACa 1048/07, LEX nr 466432).
Wyrażone wyżej poglądy Sąd Odwoławczy w pełni podziela i przyjmuje za własne, a w jego ocenie Sąd I instancji trafnie określił wysokość zadośćuczynienia na rzecz powoda. Zasądzona kwota nie jest rażąco zawyżona, mając na uwadze sytuację życiową powoda, rozmiar jego krzywdy, cierpienia i bólu, który wprawdzie niezwykle trudno ocenić, jednakże dla potrzeb ustalenia zadośćuczynienia należy ewaluować. Zasądzoną kwotę wręcz można by uznać za symboliczną. Zadośćuczynienie winno spełniać rolę nie tyle ekwiwalentu, ile namiastki złagodzenia bólu i cierpienia, nie tylko fizycznego, ale i psychicznego. Z tego też względu przyznanie zadośćuczynienia nie może być warunkowane wykazaniem wystąpienia uszczerbku na zdrowiu fizycznym, co zdaje się sugerować apelująca. Ocenie podlegają również negatywne następstwa psychiczne. Powód, jako młody kierowca, uczestniczył w poważnym wypadku drogowym, w wyniku którego jego pojazd uległ szkodzie całkowitej, a on sam został przewieziony do szpitala. Już samych tych okoliczności nie sposób pomijać przy ocenie zasadności i wysokości zadośćuczynienia. Zdarzenie to niewątpliwie było dla powoda źródłem dużego stresu, strachu. Sam powód wskazywał, że po wypadku odczuwał stres związany z prowadzeniem samochodu, zrezygnował z planów bycia zawodowym kierowcą i znacznie ograniczył częstotliwość prowadzenia pojazdu. Już te okoliczności świadczące o wystąpieniu cierpienia psychicznego, uzasadniają przyznanie zadośćuczynienia w tak niewygórowanej kwocie. Ponadto, jak wykazano dokumentacją medyczną, powód po zdarzeniu korzystał z opieki poradni specjalistycznej, przyjmował leki przeciwbólowe, co świadczyło o odczuwanych również konsekwencjach na zdrowiu fizycznym. W ocenie Sądu Okręgowego nie można odmówić powodowi wypłaty zadośćuczynienia jedynie z tego względu, że nie odniósł obrażeń fizycznych skutkujących ustaleniem uszczerbku na zdrowiu.
Jako nietrafny Sąd odwoławczy ocenił zarzut naruszenia art. 354 § 2 k.c., art. 362 k.c. i art. 826 § 1 k.c.
Zgodnie z art. 362 k.c., jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron. W myśl art. 826 § 1 k.c., w razie zajścia wypadku ubezpieczający obowiązany jest użyć dostępnych mu środków w celu ratowania przedmiotu ubezpieczenia oraz zapobieżenia szkodzie lub zmniejszenia jej rozmiarów. W niniejszej sprawie nie ma podstaw do przyjęcia, że poszkodowany przyczynił się do zwiększenia szkody poprzez nieskorzystanie z najmu pojazdu zastępczego za pośrednictwem pozwanej. Wskazać należy, że informacja przekazana telefonicznie przez pozwaną podczas zgłoszenia szkody nie stanowiła oferty i nie wiązała poszkodowanego. Co więcej, informacja ta nie została przekazana poszkodowanemu, a koledze, które w jego imieniu zgłosił szkodę. Pozwana nie udowodniła również złożenia poszkodowanemu propozycji najmu pojazdu zastępczego na warunkach korzystniejszych od podmiotu realizującego najem dla poszkodowanego. Tym samym poszkodowany, nie otrzymując od pozwanej oferty najmu pojazdu zastępczego, mógł skorzystać z najmu pojazdu w wybranym przez siebie miejscu, a wynikające z tego koszty najmu były ekonomicznie uzasadnione i celowe, bowiem mieściły się w granicach stawek rynkowych. Najem pojazdu zastępczego przez poszkodowanego pozostawał w adekwatnym związku przyczynowym ze zdarzeniem wywołującym szkodę, był uzasadniony i nie wpłynął w żadnej mierze na zwiększenie rozmiarów szkody.
Zgodnie z art. 354 § 1 k.c., dłużnik powinien wykonać zobowiązanie zgodnie z jego treścią i w sposób odpowiadający jego celowi społeczno - gospodarczemu oraz zasadom współżycia społecznego, a jeżeli istnieją w tym zakresie ustalone zwyczaje - także w sposób odpowiadający tym zwyczajom. W taki sam sposób powinien współdziałać przy wykonaniu zobowiązania wierzyciel (§ 2). Powyższe przepisy nakładają na strony stosunku prawnego obowiązek współdziałania. Nie oznacza to jednak, że poszkodowany ma obowiązek podjąć wszelkie, nawet uciążliwe dla niego działania, by zmniejszyć ewentualną odpowiedzialność ubezpieczyciela. Obowiązek minimalizacji skutków szkody musi być utrzymany i stosowany w rozsądnych granicach i nie powinien być wykorzystywany do nakłaniania poszkodowanego by zrezygnował z realizacji przysługujących mu praw podmiotowych. Należy bowiem wskazać, że w pierwszej kolejności to ubezpieczyciel winien podjąć wszelkie działania umożliwiające poszkodowanemu wywiązanie się z nałożonych na niego obowiązków. Nie można uznać, iż przekazanie osobie zgłaszającej szkodę informacji o możliwości zorganizowania najmu pojazdu zastępczego, stanowiło ze strony ubezpieczyciela współdziałanie i obligowało poszkodowanego do skorzystania z przedstawionego rozwiązania. Co więcej, dochodzone roszczenie dotyczy drugiego najmu pojazdu zastępczego w niższej stawce, którego zasadność pozwana od początku kwestionowała. Trudno zatem zakładać, skoro pozwana stoi na stanowisku, że powód powinien móc nabyć nowy pojazd w terminie 7 dni od otrzymania informacji o szkodzie całkowitej, iż po tym okresie zapewniłaby powodowi pojazd zastępczy. Tymczasem postępowanie likwidacyjne przedłużało się, a pozwany wobec kwestionowania zasadności poszczególnych roszczeń z tytułu odszkodowania, odmawiał jego wypłaty bądź wypłacał jedynie część. Trudno wymagać, by poszkodowany, nie mając gwarancji wypłaty odszkodowania, angażował własne środki w zakup nowego pojazdu bądź naprawę uszkodzonego. Tym samym cały okres najmu pojazdu zastępczego był w pełni uzasadniony, biorąc pod uwagę niezbędny i uzasadniony czas na nabycie nowego pojazdu oraz czas trwania postępowania likwidacyjnego
W tym stanie rzeczy Sąd odwoławczy na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację jako bezzasadną.
O kosztach postępowania apelacyjnego sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z art. 391 § 1 k.p.c. Mając na uwadze, że apelujący przegrał proces, a powód poniósł koszty związane z udziałem w postępowaniu apelacyjnym, należało na jego rzecz zasądzić żądane koszty. Na koszty te złożyło się wynagrodzenie ustanowionego pełnomocnika w sprawie w kwocie 1.800 zł, ustalone na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1964).
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: