III Ca 1898/23 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-06-28
Sygn. akt III Ca 1898/23
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 26 lipca 2023 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi:
1. ustalił, że pomiędzy I. U. i M. U. a (...) Bankiem (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w W. nie istnieje stosunek prawny wynikający z umowy o kredyt hipoteczny (...) nr (...) (wcześniej nr 203- (...)) zawartej w dniu 15 listopada 2007 roku przez I. U. i M. U. oraz (...) Bankiem (...) Spółką Akcyjną z siedzibą w W., w związku z nieważnością tej umowy w całości ex tunc;
2. zasądził od (...) Banku (...) Spółki Akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz I. U. i M. U. solidarnie następujące kwoty:
a) 37.003,71 złotych wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 6 listopada 2020 r. do dnia zapłaty;
b) 8.957,51 CHF wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 6 listopada 2020 r. do dnia zapłaty;
c) 6.417 zł złotych z ustawowymi odsetkami za opóźnienie, liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu.
Sąd Rejonowy ustalił następujący stan faktyczny:
W dniu 15 listopada 2007 r. I. U. i M. U. zawarli z (...) Bankiem (...) Spółką Akcyjna z siedzibą w W. (dalej (...) SA) umowę kredytu hipotecznego (...) nr 203- (...), denominowanego kursem franka szwajcarskiego.
Zgodnie z § 2 umowy bank zobowiązał się pozostawić do dyspozycji kredytobiorcy kredyt w kwocie 37.512,90 CHF na spłatę zobowiązań finansowych oraz dowolny cel.
Wypłata kredytu miała być dokonana jednorazowo w następujący sposób: równowartość kwoty 44.888,83 zł z tytułu spłaty kredytu (...) Bank S.A. na rachunek wskazany w umowie, równowartość kwoty 9.767,06 zł z tytułu spłaty kredytu (...) SA na rachunek transakcyjny, pozostała kwota miała być przekazana na rzecz kredytobiorcy z przeznaczeniem na dowolny cel w formie przelewu na wskazany rachunek, zgodnie z pisemną dyspozycją kredytobiorcy (§ 5 ust 1). Całkowita wypłata kredytu miała nastąpić do dnia 1 listopada 2008 r.
Zgodnie z § 5 ust. 3 kredyt mógł być wypłacany: w walucie wymienialnej – na finansowanie zobowiązań za granicą i w przypadku zaciągnięcia kredytu na spłatę kredytu walutowego (pkt 1), w walucie polskiej – na finansowanie zobowiązań w kraju (pkt 2). W przypadku, o którym mowa w ust. 3 pkt 2 stosowało się kurs kupna dla dewiz (aktualna tabela kursów) obowiązujący w (...) S.A. w dniu realizacji zlecenia płatniczego.
(...) SA pobierał odsetki od kredytu w walucie kredytu według zmiennej stopy procentowej, w stosunku rocznym, której wysokość była ustalana w dniu rozpoczynającym pierwsze i kolejne trzymiesięczne okresy obowiązywania stawki referencyjnej, jako suma stawki referencyjnej i stałej marży. Zmiany stawki referencyjnej następowały w dniu wymagalności raty spłaty kredytu i odsetek (§ 6 ust 1-2). Dla celów ustalenia stawki referencyjnej – (...) SA posługiwał się stawką LIBOR lub (...). (§ 6 ust 3).
W dniu zawarcia umowy stawka referencyjna wynosiła 2,7483 % , marża 2,05 p.p. a oprocentowanie kredytu wynosiło 4,783 % w stosunku rocznym (§ 7 ust 1).
Zgodnie z § 10 ust. 1 i 2 należna (...) SA prowizja od udzielonego kredytu, zgodnie z taryfą w wysokości 0,20 % kwoty kredytu miała być potrącana przez (...) SA z kwoty kredytu w terminie do trzech dni roboczych licząc od dnia zawarcia umowy kredytu. Prowizja nie podlegał zwrotowi. Szacunkowa wartość kosztu poniesionego przez kredytobiorcę z tytułu odsetek określono na 33.320,09 CHF, przy założeniu że oprocentowanie kredytu nie ulegnie zmianie w całym okresie spłaty kredytu, kwota kredytu zastanie wypłacona jednorazowa w całości, kredyt będzie wykorzystany i spłacany zgodnie z postanowieniami umowy. Wysokość kosztu z tytułu odsetek ulegała zmianie przy każdorazowej zmianie stopy procentowej (§ 10 ust 3). Szacunkowy całkowity koszt kredytu w dniu zawarcia umowy wynosił 77.059,56 zł. Do obliczenia szacunkowego całkowitego kosztu kredytu – przy przeliczeniu kwot wyrażonych w walucie kredytu na równowartość kwoty wyrażonych w walucie polskiej – (...) SA stosowało kurs sprzedaży dla dewiz (tabela kursów), obowiązujących w chwili rejestracji umowy w systemie informatycznym (§ 10 ust 2-4).
Zabezpieczeniem spłaty kredytu była hipoteka zwykła w wysokości 37.512,90 CHF, zabezpieczająca spłatę należności głównej oraz hipoteka kaucyjna do kwoty najwyższej 9.380 CHF zabezpieczająca spłatę odsetek ustanowione na prawie własności do lokali przy ul. (...) w Ł., dla której prowadzona była księga wieczysta (...) (§ 11 ust 1 pkt 1-2) oraz ubezpieczenie lokalu wraz z cesją praw z polisy ubezpieczenia nieruchomości na rzecz (...) SA (§ 11 ust. pkt 3).
Zgodnie z § 12 ust. 2 kredytobiorca miał spłacać zadłużenie z tytułu kredytu i odsetek do dnia 15 listopada 2037 r. w ratach annuitetowych.
Spłata zadłużenia kredytobiorcy z tytułu kredytu i odsetek następowała w drodze potrącania przez (...) SA swoich wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z rachunku nr (...), prowadzonego w walucie kredytu, na który kredytobiorca miał dokonywać wpłat z tytułu udzielonego kredytu. Wpłaty dokonywane w walucie innej niż waluta kredytu miały być przeliczane na walutę kredytu przy zastosowaniu kursów kupna/sprzedaży walut (§ 13 ust. 1). Kredytobiorca był zobowiązany do posiadania środków w 15-tym dniu każdego miesiąca kalendarzowego, na ww. rachunku w wysokości umożliwiającej uregulowanie należności z tytułu kredytu przez (...) SA (§ 13 ust. 2).
Postanowienie § 30 ust. 1 zawierało oświadczenie kredytobiorcy, że został poinformowany o ryzyku zmiany kursów waluty polegającym na wzroście wysokości zadłużenia z tytułu kredytu oraz wysokości rat kredytu, wyrażonych w walucie polskiej, przy wzroście kursów waluty kredytu, stopy procentowej polegającym na wzroście raty spłaty przy wzroście stawki referencyjnej (pkt 1) i ponosi ryzyko o którym mowa w pkt 1 (pkt 2).
W całym okresie kredytowania kredytobiorca mógł dokonać zmiany waluty kredytu. W przypadku zmiany waluty kredytu, zmianie mogła ulec wysokość zadłużenia z tytułu kredytu, wysokość stawki referencyjnej, wysokość marzy oraz wysokość rat kredytu (§ 30 ust 2).
Zgodnie z § 30 ust. 4, kredytobiorca przystąpił do ubezpieczenia z tytułu ryzyka utraty pracy, całkowitej niezdolności do pracy i pobytu w szpitalu w (...) SA, koszty z tytułu ubezpieczenia za 24 miesięczny okres ubezpieczenia wynosiły 1,4 % kwoty kredytu, bez uwzględnienia kwoty składki ubezpieczeniowej oraz prowizji banku, tj. 525,18 CHF, kwota przeznaczona na ubezpieczenie była potrącana przez (...) SA z wypłaconej kwoty kredytu albo pierwszej transzy w dniu wypłaty kredytu albo jego pierwszej transzy (ust. 4 pkt 1i 2). Kredytobiorca oświadczył, iż otrzymał i zapoznał się z ogólnymi warunkami ubezpieczenia (ust. 4 pkt 3).
Według treści § 32 kredytobiorcy odpowiadali solidarnie za zadłużenie wynikające z umowy.
Załączniki do powyższej umowy kredytu obejmowały wykaz przepisów dotyczących kosztów postępowania sądowego i egzekucyjnego i wyciąg z taryfy prowizji i opłat bankowych w (...) SA.
W dniu 20 listopada 2007 r. nastąpiła wypłata środków w kwocie 37.512,90 CHF w sześciu transzach: kwota 75,03 CHF została pobrana tytułem prowizji za udzielenie kredytu, 525,18 CHF tytułem składki na ubezpieczenie, kwota 12.060,06 CHF (równowartość 26.552,48 zł), kwota 4.441,19 CHF (równowartość 9.767,06 zł), 20.411,44 CHF (równowartość 44.888,83 zł). Przy przeliczeniach walutowych zastosowano kurs 2,1992.
Umowa łącząca strony była aneksowana w dniu 8 października 2014 r. W aneksie strony postanowiły, iż dla celów związanych z obsługą kredytu w (...) SA zostanie otwarty dla kredytobiorcy dodatkowy bezpłatny, nieoprocentowany rachunek prowadzony w walucie pożyczki. Spłata kapitału i odsetek miała być dokonywana z dwóch rachunków, jednego prowadzonego w walucie kredytu i drugiego prowadzonego w walucie polskiej, z zastrzeżeniem, ze środki z rachunku prowadzonego walucie polskiej były pobierane w przypadku gdy na rachunku prowadzonym w walucie kredytu brak było środków pieniężnych w ilości wystarczającej na spłatę raty.
Strona powodowa w okresie od dnia 15 grudnia 2007 r. do dnia 15 maja 2020 r spłaciła tytułem odsetek oraz kapitału kwotę 37.003,71 zł oraz 8.957,51 CHF.
Pismem z dnia 23 października 2020 r. powodowie wezwali pozwanego do zapłaty kwoty 71.623,87 zł tytułem zwrotu kwoty świadczonej na rzecz (...) SA przez powodów bez podstawy prawnej tj. w oparciu o nieważną umowę kredytu denominowanego do waluty (...) w terminie 7 dni od otrzymania niniejszego pisma. Pismo doręczono pozwanemu w dniu 29 października 2020 r. W odpowiedzi pozwany Bank stwierdził, iż przedmiotowa umowa jest realizowana w sposób prawidłowy i nie ma podstaw do uznania roszczeń powodów.
Wniosek o udzielenie kredytu hipotecznego pozwani złożyli 6 listopada 2007 r. We wniosku małżonkowie U. zaznaczyli, że ubiegają się o kredyt w wysokości 44.216,88 zł na finansowanie inwestycji, 9.767,06 zł na spłatę zobowiązań i 27.136,06 na inne cele. Razem – 80.000 zł, na okres 30 lat. Jako walutę kredytu wskazali (...). Powodowie podali, iż pozostają w związku małżeńskim, we wspólności ustawowej, maja dwójkę dzieci. M. U. miał wykształcenie zawodowe, pracował jako operator na podstawie umowy o pracę na czas określony. I. U. miała wykształcenie średnie, pracowała jako monter na podstawie umowy o pracę na czas określony. Zarówno powód jak i powódka korzystali w przeszłości z kredytów i pożyczek (w (...) i banku (...)) ale wyłącznie w polskich złotych.
Powodowie złożyli wniosek kredytowy w pozwanym banku ponieważ potrzebowali środków na spłatę innych kredytów. Małżonkowie U. mieli zdolność kredytowa na potrzeby kredytu w złotych polskich ale przedstawiono im propozycję kredytu w (...) jako korzystniejsza ofertę. Z przekazanych im informacji przez doradcę w banku wynikało, iż są duże różnice wysokości spłat rat kredytu, w kredycie frankowym rata wynosiła ponad 300 zł zaś w kredycie złotówkowym ponad 500 zł. Poinformowano powodów że mogą wystąpić wahania kursu (...) i rata może wzrosnąć ale w niewielkim stopniu a może też zmaleć a frank jest waluta stabilną (jak wskazywał doradca „najbardziej stabilną walutą na świecie”).
Powodowie odbyli dwa spotkania z doradcą banku. Nie mieli możliwości negocjowania umowy. Podali przedstawicielowi pozwanego w jakiej wysokości chcą zaciągnąć kredyt, zaś doradca określił okres kredytowania. Nie przedstawiono im wykresów obrazujących wahania kursu (...) ani też symulacji wysokości kredytu zależnie od zmian kursowych waluty. Nie wytłumaczono od czego zależą wahania kursów walut jak również po jakim kursie zostanie wypłacony kredyt i przeliczane raty. Powodowie nie zdawali sobie sprawy, że zmiana kursu franka zmieni wysokość ich zadłużenia również w zakresie kapitału a nie tylko odsetek.
Małżonkowie U. wybrali pozwany bank ponieważ mieli otwarte rachunki u pozwanego. Początkowo chcieli pożyczyć od banku mniejszą sumę, ale zostali przekonani do zaciągnięcia większego zobowiązania (o 10.000 zł ). Pisemny opis warunków umowy został przekazany do dyspozycji powodów na dwa dni przed podpisaniem umowy. Małżonkowie U. pobieżnie przeczytali umowę. Kredyt został wypłacony w złotówkach. Powodowie w trakcie trwania umowy byli informowani o wysokości rat. Kapitał i odsetki do spłaty wskazywano w (...).
Powodowie otrzymywali wynagrodzenia za pracę w złotówkach. Na początku spłacali kredyt w polskich złotych, później (po kilku latach od zawarcia umowy) podczas wizyty w banku zaproponowano powodom założenie konta walutowego i spłatę kredytu we frankach. Koszty raty obniżyły się o około 30-40 zł.
Powodowie są świadomi skutków unieważnienia przedmiotowej umowy kredytu (i konieczności wzajemnego zwrotu świadczeń) i je akceptują.
W proponowanych przez pozwanego kredytach waloryzowanych do waluty obcej, bardzo rzadko była możliwość negocjowania kursu waluty (tylko powyżej określonej kwoty kredytu). Nie było ubezpieczeń związanych ze wzrostem kursu waluty.
W dniu 29 marca 2023 r. pozwany bank złożył powodom oświadczenie – zarzut zatrzymania.
Oceniając zebrany w sprawie materiał dowodowy Sąd Rejonowy wskazał, że zeznania świadków S. K. i M. S. w większości okazały się nieprzydatne dla poczynienia ustaleń w zakresie okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, w rozumieniu art. 227 k.p.c., a to przede wszystkim z tej przyczyny, że świadkowie nie uczestniczyli w zawarciu umowy z powodami, zatem nie znali szczegółów dotyczących procesu zawierania przedmiotowej umowy i nie mogli wiedzieć jakie informacje zostały przekazane tym konkretnym kredytobiorcom w czasie spotkań z doradcą bankowym.
Sąd Rejonowy pominął wnioski dowodowe obu stron postępowania o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu rachunkowości, ustalając samodzielnie w oparciu o przedłożone przez strony dokumenty (w szczególności zaświadczenia wystawione przez pozwany bank, których treść nie był kwestionowana przez pozwanego) wysokość należnego powodom świadczenia.
Przy tak ustalonym stanie faktycznym Sąd Rejonowy wskazał, że powództwo zasługiwało na uwzględnienie w całości. Wobec uwzględnienia żądania głównego, sąd nie rozstrzygał w przedmiocie roszczenia ewentualnego.
Na gruncie rozpoznawanej sprawy okoliczność zawarcia przez powodów umowy kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego oraz treść tejże umowy były bezsporne. W świetle poczynionych ustaleń nie ma też żadnych wątpliwości, że w związku z zawarciem analizowanej umowy powodowie działali jako konsumenci w rozumieniu art. 22 1 k.c. Strona pozwana nie wykazał, iż którykolwiek z powodów w dacie zawarcia umowy by przedsiębiorcą.
Istota sporu sprowadzała się natomiast do oceny postanowień badanej umowy w kontekście obowiązujących przepisów prawa, w tym wokół tego czy postanowienia umowne dotyczące denominacji kredytu do waluty obcej mają charakter niedozwolonych postanowień umownych w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c..
Dalej Sąd Rejonowy wskazał, że z poczynionych w sprawie ustaleń wynika, że sporne postanowienia umowne odsetkowych (§ 5 ust. 3 pkt 2, § 5 ust. 4, § 13 ust. 1), nie zostały uzgodnione indywidualnie z powodami. Wedle art. 385 1 § 3 k.c. nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Rzeczywisty wpływ to realna możliwość oddziaływania na treść postanowień umowny. Za postanowienia indywidualnie uzgodnione należy uznawać te, które były w sposób rzeczywisty negocjowane lub włączone do umowy wskutek propozycji zgłoszonej przez samego konsumenta. Sytuacja taka nie miała miejsca w odniesieniu do analizowanej umowy. Zeznania powodów wskazują, że nie mieli oni wpływu na treść postanowień umowy kształtujących mechanizm waloryzacji, w istocie nie było możliwości negocjacji wzorca umowy co do mechanizmu przeliczania walutowego kredytu i negocjacje takie nie były prowadzone. W każdym razie pozwany okoliczności przeciwnych nie wykazał (z zeznań świadka pozwanego – S. K. wprost wynikało, że w proponowanych przez pozwanego kredytach waloryzowanych do waluty obcej, bardzo rzadko była możliwość negocjacji kursu waluty i tylko powyżej określonej kwoty kredytu), zaś zgodnie z art. 385 1 § 4 k.c. ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał na pozwanym.
Postanowienia dotyczące waloryzacji kredytu, zarówno dotyczące sposobu przeliczenia kwoty kredytu z franków szwajcarskich przy wypłacie kredytu, jak też zadłużenia wyrażonego w walucie waloryzacji na złotówki podczas spłaty poszczególnych rat, określają świadczenia główne stron. Dotyczą bowiem bezpośrednio sposobu określenia kwoty wykorzystanego i spłacanego kredytu, a zatem elementów należących zgodnie z art. 69 Prawa bankowego do essentialia negotii umowy kredytu.
Powyższe nie oznacza, że postanowienia składające się na klauzulę waloryzacyjną zawartą w umowie kredytu nie podlegają kontroli pod kątem ich abuzywności. Postanowienia określające główne świadczenia stron nie podlegają takiej kontroli jedynie pod warunkiem, że zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Postanowienia przedmiotowej umowy, zawierające wyłącznie odwołanie się do tabeli jednostronnie tworzonej przez bank nie wyjaśniają tego, w jaki sposób będzie kształtowana owa tabela i na jakich zasadach kształtowany będzie spread. Również w czasie spotkania z doradcą bankowym powodowie nie otrzymali informacji w jaki sposób następuje przeliczenie walut, nie wyjaśniono po jakim kursie kredyt będzie uruchomiony, w jaki sposób tworzone są tabele kursowe banku, kiedy następuje ich zmiana, nie przedstawiono symulacji kredytu w zależności od wahań kursowych. Wskazano jedynie, że frank jest walutą bardzo stabilną, kredyty udzielane we frankach są bezpieczne i jest mało prawdopodobne, że dojdzie do znacznych zmian kursowych, a jeżeli tak - to minimalnych.
Umowa kredytu wiążąca powodów nie przedstawiała w sposób przejrzysty konkretnych działań mechanizmu wymiany waluty obcej, ani nie precyzowała sposobu ustalania kursu wymiany walut wskazanego w tabeli kursów banku, tak by powodowie byli w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niej z umowy konsekwencje ekonomiczne i rozmiar swoich zobowiązań.
Z tych przyczyn należy uznać, że analizowane postanowienia umowne, choć określają główne świadczenia stron, nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny, co otwiera drogę do kontroli ich abuzywności.
Przechodząc do analizy okoliczności sprawy w kontekście przesłanek stwierdzenia abuzywności kwestionowanych postanowień umownych należało rozważyć, czy sporne postanowienia kształtują prawa i obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając ich interesy.
Należy zwrócić uwagę, że zawarcie w umowie mechanizmu waloryzacji pociągało za sobą konieczność określenia, w jaki sposób ustalany będzie kurs, według którego następować będzie przeliczenie na walutę obcą, tak na etapie wypłaty kredytu przez bank, jak też na etapie spłaty poszczególnych rat przez kredytobiorcę. Bez określenia kursu wymiany niemożliwe byłoby bowiem wykonanie umowy.
Dyrektywa 93/13 wymaga, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, a także związek między tym mechanizmem, a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak, by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne. Rozważane postanowienia umowy kredytu oraz Regulaminu nie realizują tego wymogu. Określając sposób ustalania kursu waluty przewidują wyłącznie, że kurs będzie ustalany według tabeli stosowanej przez bank. Całkowicie nieokreślony pozostawał sposób konstruowania tej tabeli, zarówno w aspekcie stosowanych danych źródłowych, mających odzwierciedlać sytuację rynkową, jak również co do kryteriów określania spreadu. Elementy te w całości pozostawiono dyskrecjonalnej decyzji banku. Innymi słowy, niezależnie od tego, jakie kursy zostałyby zamieszczone w tabeli banku i czy miałyby one jakikolwiek związek z kursami występującymi na rynku, powódka byłaby tymi kursami związana, jako znajdującymi formalne oparcie w umowie. Analizowane postanowienia umowne pozwalały zatem bankowi określić wysokość nie tylko pojedynczej raty, lecz również całości zadłużenia powodów w sposób całkowicie dowolny i nie poddający się jakiejkolwiek kontroli. Skoro analizowana umowa nie określała szczegółowego sposobu ustalenia kursu, powódka byli zdani na arbitralne decyzje banku w tym zakresie. Natomiast klauzula waloryzacyjna może działać prawidłowo jedynie wówczas, gdy miernik wartości, według którego ma być dokonywane wyliczenie świadczenia ustalony jest w sposób obiektywny, a więc przede wszystkim w sposób niezależny od woli którejkolwiek ze stron umowy.
Opisany brak transparentności spornych postanowień przemawia za uznaniem ich za abuzywne. Kredytobiorcy nie znali bowiem sposobu, w jaki bank kształtował kurs waluty waloryzacji, zwiększając go bądź zmniejszając wedle swego uznania, a umowa nie dawała kredytobiorcom żadnego instrumentu ochrony w tym zakresie bądź weryfikacji działań banku. Umowa kredytu nie przedstawiała też w sposób przejrzysty i sprecyzowany działania mechanizmu wymiany waluty obcej, tak, by powodowie byli w stanie samodzielnie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla nich z umowy konsekwencje ekonomiczne i rozmiar swego zobowiązania. W ten sposób zakłócona została równowaga kontraktowa stron, gdyż treść kwestionowanych postanowień umożliwiała bankowi jednostronne kształtowanie sytuacji konsumenta w zakresie wysokości jego zobowiązań wobec banku. Należy dostrzec, że postanowienia analizowanej umowy nie przewidują wymogu, aby wysokość kursu ustalonego przez bank pozostawała w określonej relacji do aktualnego kursu franka szwajcarskiego ukształtowanego przez rynek walutowy bądź też zależała od jakichkolwiek obiektywnych, niezależnych od kredytodawcy kryteriów. Takie ukształtowanie analizowanych postanowień umowy dawało bankowi możliwość uzyskania korzyści finansowych, stanowiących dla kredytobiorcy dodatkowe koszty kredytu, których oszacowanie nie jest możliwe ze względu na brak oparcia zasad ustalania kursu wymiany o obiektywne i przejrzyste kryteria. Dobre obyczaje nakazują, aby ponoszone przez konsumenta koszty związane z zawarciem umowy, o ile nie wynikają z czynników całkowicie obiektywnych, były możliwe do przewidzenia. Brak określenia w umowie sposobu ustalania kursów walutowych na potrzeby przeliczenia salda zadłużenia na walutę obcą oraz przeliczenia na złote kwoty wymaganej do spłat rat kredytu, w rażący sposób narusza interes konsumenta.
Ocena ta jest tym bardziej zasadna, jeśli uwzględnić, że na podstawie informacji przedstawionych powodom przy zawieraniu umowy nie mogli się oni rozeznać, jak duże jest ryzyko zmiany kursu waluty. Wszak jak wynika z zeznań powodów pracownik podkreślał, że frank szwajcarski jest walutą stabilną a wahania kursu są mało prawdopodobne a jeżeli wystąpią to niewielkie. Niedostateczna informacja o ryzyku walutowym w zasadzie uniemożliwiała powodom podjęcie racjonalnej decyzji dotyczącej zwarcia umowy kredytowej, a klauzule denominujące zawierające niejednoznaczne i niezrozumiałe dla konsumenta warunki ryzyka kursowego prowadziły do obciążenia nim wyłącznie konsumenta i to w sposób niczym nieograniczony, niezależnie od tego, jak znaczące wahania kursu wystąpiłyby na rynku, co w kontekście założenia, że umowa miała charakter długoterminowy również winno być oceniane jako przejaw naruszenia równowagi kontraktowej stron. W ten sposób bank wykorzystywał swoją przewagę informacyjną oraz uprzywilejowaną pozycję profesjonalisty przy zawieraniu umowy z konsumentem, czego nie można pomijać w toku badania przesłanek z art. 385 1 § 1 k.c..
Przypomnieć należy, że dla oceny abuzywności nie jest miarodajny sposób wykonywania umowy, to jest sposób faktycznego wykorzystywania ocenianego postanowienia. Oceny, czy postanowienie umowne jest niedozwolone w kontekście art. 385 1 § a1 k.c. dokonuje się według stanu z chwili zawarcia umowy.
Okoliczność, że powodowie mieli możliwość (z której ostatecznie skorzystali) zawarcia aneksu do umowy przewidującego spłatę z rachunku walutowego nie zwalnia sądu z obowiązku stwierdzenia abuzywności postanowień wzorca umownego. Wykładni art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że sąd krajowy jest zobowiązany do stwierdzenia nieuczciwego charakteru warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, nawet jeśli warunek ten został zmieniony przez te strony w drodze umowy. Takie stwierdzenie pociąga za sobą przywrócenie sytuacji, w jakiej znajdowałby się konsument w braku warunku, którego nieuczciwy charakter zostałby stwierdzony, chyba że konsument poprzez zmianę nieuczciwego warunku zrezygnował z takiego przywrócenia w drodze wolnej i świadomej zgody, czego zbadanie należy do sądu krajowego. W niniejszej sprawie aneks do umowy został zawarty ale powodowie nie zrezygnowali z przysługującej im ochrony. W konkluzji należy zatem stwierdzić, że sporne postanowienia umowne, zgodnie z dyspozycją art. 385 1 § 1 k.c., nie wiążą powodów.
Wobec stwierdzenia abuzywności wskazanych postanowień umownych należy rozważyć, jaki skutek powoduje to dla możliwości wykonania umowy.
Dalej Sąd Rejonowy wskazał, że zobowiązany jest wyłącznie do zaniechania stosowania nieuczciwego warunku umownego, aby nie wywierał on obligatoryjnych skutków wobec konsumenta, nie jest zaś uprawniony do zmiany jego treści. Umowa ta powinna bowiem w zasadzie nadal obowiązywać, bez jakiejkolwiek zmiany innej niż wynikająca z uchylenia nieuczciwych warunków, o ile takie dalsze obowiązywanie umowy jest prawnie możliwe.
W prawie polskim nie ma przepisów dyspozytywnych, które na wypadek braku odmiennego postanowienia stron przewidywałyby sposób określenia kursów walut obcych. Charakteru takiego z pewnością nie mają przepisy art. 56 k.c. i 65 k.c.. artykuł 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie wypełnieniu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozytywnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony umowy wyrażą na to zgodę.
Mając na uwadze orzecznictwo (...) należy przyjąć, że wszelkie próby prokonsumenckiej wykładni spornych postanowień umownych, poprzez zastąpienie zawartego w nich odwołania do tabeli kursowej banku innym źródłem informacji o kursach walut (np. kursami średnimi NBP), stanowiłoby w istocie próbę modyfikacji (ukształtowania) umowy, co jest niedopuszczalne, jako naruszające długofalowy cel dyrektywy 93/13. Podobnie jest w odniesieniu do prób osiągnięcia zbliżonego skutku – zastąpienia niedozwolonych postanowień umowy postanowieniami o innej treści – poprzez zastosowanie przepisów o charakterze ogólnym, to jest art. 56 k.c. lub 65 k.c. Tego rodzaju interpretację prawa krajowego należy uznać za równie niedopuszczalną, jako pozostającą w sprzeczności z wymogami dyrektywy 93/13.
Wobec stwierdzenia abuzywności klauzuli ryzyka walutowego utrzymanie umowy nie wydaje się możliwe z prawnego punktu widzenia, co dotyczy także klauzul przeliczeniowych, przewidujących spread walutowy.
Zaniknięcie ryzyka kursowego wiąże się z sytuacją, w której skutkiem eliminacji abuzywnych klauzul kształtujących mechanizm indeksacji jest przekształcenie kredytu złotowego indeksowanego do waluty obcej w zwykły kredyt złotowy, oprocentowany według stawki powiązanej ze stawką LIBOR. Jednocześnie wyeliminowanie ryzyka kursowego, charakterystycznego dla umowy kredytu indeksowanego do waluty obcej i uzasadniającego powiązanie stawki oprocentowania ze stawką LIBOR oznacza tak daleko idące przekształcenie umowy, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze. Po wyeliminowaniu klauzul indeksacyjnych utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe, co przemawia za uznaniem umowy za nieważną.
W analizowanej sprawie nie ulega wątpliwości, że bez postanowień dotyczących denominacji nie zostałaby zawarta umowa kredytu z oprocentowaniem opartym o LIBOR ( (...)), tego typu umowy nie były oferowane nie tylko przez pozwany bank, lecz również przez żadną inną instytucję finansową. W konsekwencji niemożliwe jest dalsze obowiązywanie umowy po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków.
Dodać należy, że przyjęcie braku możliwości dalszego obowiązywania umowy nie będzie krzywdzące dla powodów, którzy formułując żądanie w ostatecznym kształcie wprost powoływali się na nieważność umowy, a w toku postępowania wskazali, że akceptują konsekwencje nieważności umowy i następczy obowiązek zwrócenia wzajemnych świadczeń stron.
Dalej Sąd Rejonowy wskazał, że w niniejszej sprawie zachodziły podstawy do uznania umowy kredytowej za nieważną w całości. Żądanie ustalenia nieważności umowy kredytu znajduje oparcie w art. 189 k.c., wedle którego powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny.
Interes prawny wiązać należy z istnieniem niepewności stanu prawnego lub prawa, wynikającej z określonej sytuacji powoda, która zagraża naruszeniem uprawnień mu przysługujących bądź też stwarza wątpliwość co do ich istnienia czy realnej możliwości ich realizacji. Potrzeba ta nie może być pojmowana abstrakcyjnie, z ogólnym odwołaniem np. do konieczności uporządkowania stanu prawnego przez wyeliminowanie wadliwej czynności z obrotu, niemniej formułowane, zwłaszcza w nowszym orzecznictwie, dyrektywy interpretacyjne wskazują na szerokie rozumienie tego pojęcia w kontekście prawa do sądu.
Zakładana w niniejszej sprawie nieważność umowy oznacza, że umowa nie wywołała skutków dla niej właściwych, jeśli zatem zachowania osób dokonujących czynności połączone były ze spełnieniem świadczenia, jak w tej sprawie, a przesunięcia majątkowe okazały się ostatecznie nie mieć podstawy prawnej, powstaje obowiązek zwrotu nienależnego świadczenia (art. 410 § 1 k.c.). Przeprowadzenie stosownego rozliczenia finansowego co do zasady nie wymaga odrębnego orzeczenia o nieważności umowy i właściwą drogą pozostawać powinno wówczas powództwo o zapłatę. Wymaga jednak zaznaczenia, że nie ma jednolitości poglądów co do sposobu rozliczeń wynikających z umów takich jak rozpatrywana. Akceptacja tzw. teorii salda i rozliczenia według granic ostatecznego wzbogacenia aktualizowałyby interes prawny w żądaniu ustalającym. Gdyby opowiedzieć się natomiast za teorią rozliczenia kondycyjnego, a zatem przy uznaniu odrębnego uprawnienia każdego z kontrahentów do domagania się zwrotu przekazanych środków, powodowie mogliby żądać zwrotu wszystkich wpłat dokonanych na rzecz pozwanego, z włączeniem w ramy tego procesu badania ważności umowy kredytowej. Granice przedmiotowe zapadłego wyroku byłyby jednak ograniczone, nie obejmując w samej sentencji rozstrzygnięcia o dalszych prawach i obowiązkach z umowy, przy utrzymywaniu zabezpieczeń i upoważnieniu umownym do systematycznych potrąceń z rachunku.
Powództwo oparte na podstawie art. 189 k.p.c. obok roszczenia o zapłatę może być w tych warunkach uznane za właściwy środek prawny, który pozwoli w sposób definitywny rozstrzygnąć, czy zawarta przez strony umowa o kredyt hipoteczny jest źródłem ważnego i skutecznego stosunku prawnego, w oparciu o który bankowi służyć będzie nadal względem powódki roszczenie o zapłatę rat wynikających z harmonogramu wraz z odsetkami oraz czy podstawę mają zabezpieczenia tej wierzytelności.
W niniejszej sprawie ma miejsce sytuacja, gdy okres na jaki zwarto umowę nie upłynął, a powodowie nie uiścili wszystkich ustalonych w umowie rat. W tej sytuacji, powodowie mają interes prawny w ustaleniu, że umowa nie wywołuje skutków prawnych. Z tego ustalenia bowiem można wywieść dalsze następstwa istotne dla sfery praw i obowiązków powodów w relacji z pozwanym, w związku z zawarciem analizowanej umowy. Z tych wszystkich względów żądanie ustalenia nieważności umowy podlegało uwzględnieniu.
Świadczenia spełnione na podstawie nieważnej umowy podlegają zwrotowi stosownie do przepisów o zwrocie nienależnego świadczenia. W konsekwencji powodom służy prawo do żądania zwrotu świadczenia na podstawie art. 405 k.c. w związku z art. 410 § 1 i 2 k.c.
Jak stanowi art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Szczególną postacią bezpodstawnego wzbogacenia jest nienależne świadczenie, o którym mowa w art. 410 § 1 i 2 k.c., zaś świadczenie jest nienależne w szczególności wówczas, jeżeli podstawa świadczenia odpadła, a taka sytuacja zachodzi w niniejszej sprawie, skoro upadła umowa uzasadniająca świadczenie kredytu i jego periodyczne spłaty.
W orzecznictwie przeważa zapatrywanie, że każda ze stron świadczących w wykonaniu nieważnej lub bezskutecznej ex tunc umowy ma samodzielne roszczenie o zwrot nienależnych świadczeń, uznające więc za słuszną teorię dwóch kondykcji.
W konsekwencji powodom przysługuje roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia na podstawie przytoczonych wyżej regulacji, a tym samym roszczenie o zapłatę dochodzone w ramach żądania głównego. Sąd ustalił w oparciu o przeprowadzone postępowanie dowodowe, że strona powodowa w okresie objętym żądaniem tj. od dnia 15 grudnia 2007 r. do dnia 15 maja 2020r spłaciła tytułem odsetek oraz kapitału kwotę 37.003,71 zł oraz 8.957,51 CHF. Mając na uwadze powyższe sąd uznał żądanie powodów w całości za zasadne, o czym orzekł w punkcie 2 a i b wyroku. Skoro bowiem bank uzyskał od powodów korzyść majątkową na podstawie nieważnej umowy zobowiązany jest do jej zwrotu solidarnie na rzecz powodów zgodnie z art. 410 k.c..
Sąd Rejonowy nie uwzględnił podnoszonego przez pozwanego zarzutu zatrzymania, uznając, że skoro umowa kredytu nie jest umową wzajemną to przepisy o zatrzymaniu nie mogą mieć zastosowania wprost.
W ocenie Sądu Rejonowego nie jest także uzasadnione stosowanie przepisów art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. per analogiam. Sam fakt, że przepisy art. 496 i 497 k.c. regulują szczególne skutki upadku umowy z uwagi na szczególne cechy umów wzajemnych, powinien prowadzić do ostrożności przy próbach rozciągania tych przepisów na umowy niewzajemne. Nadto, po analogię prawną należy sięgać wówczas, gdy zachodzi potrzeba rozwiązania (regulacji) danego zagadnienia prawnego, a istnieje luka prawna i jednocześnie istnieją przepisy regulujące zagadnienia podobne, które mogą być przydatne do rozwiązania problemu nieuregulowanego wprost ustawą. Tymczasem, sytuacja prawna obu stron nieważnej umowy kredytu jest dostatecznie unormowana innymi przepisami. W zarzucie zatrzymania chodzi o to, aby w sytuacji wzajemnych – różnorodzajowych - roszczeń, każdy z wierzycieli spełniając swój dług odzyskał także swoją wierzytelność. Spełnienie obu świadczeń prowadzi do umorzenia obu długów, które nie nadają się do umorzenia przez potrącenie. Taki skutek w przypadku wzajemnie przysługujących wierzytelności pieniężnych można natomiast uzyskać poprzez potrącenie. Brak możliwości potrącania świadczeń wydaje się być istotną przyczyną ustanowienia prawa zatrzymania w określonych ustawą przypadkach, gdy ustawodawca uznał konieczność zapewnienia dodatkowej ochrony dłużnikowi, który pozostaje jednocześnie wierzycielem swojego wierzyciela zaś przedmiot obu wierzytelności wyklucza potrącenie (art. 461 i art. 496 - 497 k.c.). Ochrona banku przed niewypłacalnością konsumenta nie jest dostatecznym argumentem do stosowania zatrzymania per analogiam. Gdyby kierować się przesłanką niewypłacalności dłużnika, to można by rozszerzyć stosowanie prawa zatrzymania na prawie każdy stosunek cywilny, w którym wypłacalność jednej ze stron może być zagrożona. Tymczasem z woli ustawodawcy stosowanie zatrzymania ograniczono do określonych w ustawie przypadków. Jednocześnie bank ma skuteczne instrumenty, aby chronić się przed niewypłacalnością konsumenta: potrącenie obu wierzytelności, a w pozostałym zakresie, gdyby wierzytelność banku była wyższa, wniosek o zabezpieczenie roszczenia w trybie przepisów kodeksu postępowania cywilnego, w szczególności przez ustanowienie hipoteki na nieruchomości, na której ustanowiono (bezskutecznie) hipotekę zabezpieczającą nieważną umowę kredytu. W przypadku przedmiotowej umowy, spłatę kredytu zabezpieczono ustanowieniem na prawie własności do lokali przy ul. (...) w Ł., hipoteki zwykłej (zabezpieczającej spłatę należności głównej) oraz hipoteki kaucyjnej (zabezpieczającej spłatę odsetek).
O odsetkach z tytułu opóźnienia Sąd Rejonowy rozstrzygnął na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 455 k.c. Powodowie pismem z dnia 23 października 2020 r. doręczonym pozwanemu w dniu 29 października 2020 r. wezwali go do zapłaty kwoty 71.623,87 zł świadczonej na rzecz (...) SA przez powodów bez podstawy prawnej tj. w oparciu o nieważną umowę kredytu denominowanego do waluty (...) w terminie 7 dni od otrzymania niniejszego pisma. Tym samym najpóźniej z dniem 5 listopada 2020 r. pozwany popadł w zwłokę w wykonaniu zobowiązania. W konsekwencji roszczenie odsetkowe strony powodowej jest w pełni zasadne.
O kosztach procesu Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c., zgodnie z zasadą odpowiedzialności za wynik procesu. Powodowie wygrali sprawę w całości.
Powyższy wyrok zaskarżył w całości pozwany.
Skarżący zarzucił wyrokowi:
I. naruszenie przepisów postępowania, które miało istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
1) art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie zasad swobodnej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego i dowolnej ocenie zeznań powodów, świadków i przyjęciu w oparciu o ww. dowody, że powodowie nie zostali w należyty sposób poinformowani o ryzyku walutowym związanym z zaciągnięciem kredytu w walucie obcej, nie posiadali świadomości odnośnie do mechanizmu denominacji (w tym sposobu przeliczania (...) na PLN), a także doszło do rażącego naruszenia ich interesów w sytuacji, gdy z ww. dokumentów znajdujących się w aktach sprawy oraz zeznań świadków wynika, że:
a) przedmiotowy mechanizm denominacji został powodom w sposób dostatecznie zrozumiały opisany w treści umowy;
b) powodowie w treści wniosku kredytowego złożyli oświadczenie wskazujące jednoznacznie na akceptację ryzyka kredytowego, w świetle czego twierdzenia powodów, że nie mieli świadomości, że kurs (...) wpływa na kwotę zadłużenia wyrażoną w PLN, jawią się jako niewiarygodne i formułowane wyłącznie na użytek postępowania;
c) powodowie nie zdecydowali się na przewalutowanie kredytu, uznając dotychczasowy kredyt i warunki jego spłaty za korzystniejszy dla siebie;
d) udzielony powodom kredyt był korzystniejszy niż analogiczny kredyt w PLN, a zawarcie umowy nie spowodowało rażącego naruszenia interesów powodów;
2) art. 235 2 § 1 pkt 2 i 3 k.p.c. w związku z art. 227 k.p.c. oraz z art. 278 § 1 k.p.c. w związku z art. 205 12 § 2 k.p.c., które miało istotny wpływ na wynik sprawy, polegające na bezpodstawnym pominięciu przez Sąd I instancji wniosku dowodowego pozwanego o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego na fakty wskazane w odpowiedzi na pozew, które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik niniejszej sprawy, albowiem uniemożliwiło pozwanemu wykazanie okoliczności istotnych z punktu widzenia niniejszego postępowania, w szczególności: rynkowego charakteru kursów publikowanych przez kredytodawcę w Tabeli kursów, braku dowolności i arbitralności w kształtowaniu kursów walut oraz braku zaistnienia przesłanek pozwalających na uznanie postanowień umowy kredytu za niedozwolone oraz okoliczności, że ryzyko zmiany kursu waluty obciążało w równym stopniu obie strony, mechanizmów działania rynku finansowego i sytuacji banku obsługującego kredyt walutowy – w tym konieczności pożyczenia przezeń środków w (...) na rynku międzybankowym;
II. naruszenie następujących przepisów prawa materialnego:
1) art. 385 1 § 1 i 3 k.c. oraz art. 385 2 k.c. polegające na ich błędnej wykładni skutkującej uznaniem, że postanowienia dotyczące klauzul walutowych oraz klauzuli ryzyka umowy kredytu stanowią niedozwolone klauzule umowne, w sytuacji, gdy klauzule przeliczeniowe zawarte w umowie były przedmiotem indywidualnych uzgodnień stron, a zatem nie kształtowały praw i obowiązków powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz nie naruszały rażąco interesów powodów, a co za tym idzie nie zaistniały przesłanki stwierdzenia ich abuzywności, bowiem:
a) tabela kursów banku nie jest produktem stworzonym dla potrzeb rozliczania kredytów denominowanych w (...), ale jest stosowana do wszystkich transakcji walutowych dokonywanych przez klientów w banku i stąd bank nie miał możliwości zawyżenia/zaniżenia kursu na potrzeby kredytu powodów, gdyż jednocześnie bank straciłby na szeregu przeciwstawnych transakcji dokonywanych na podstawie tej samej tabeli, a więc „możliwość dowolnego ustalania kursu” faktycznie nie istniała;
b) oceny tych postanowień nie można dokonywać z pominięciem innych postanowień umownych, bo łącznie te postanowienia zbudowały normę prawną w zakresie zasad wypłaty kwoty kredytu czy spłaty kredytu;
c) powodowie zostali pouczeni o ryzykach związanych z zawarciem umowy kredytu denominowanego;
2) art. 385 1 § 1 k.c. w związku z art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego poprzez niewłaściwe zastosowanie i uznanie, że zawarte w umowie klauzule przeliczeniowe określają główne świadczenia stron oraz określają elementy przedmiotowo istotne umowy kredytu, w sytuacji, gdy w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej, klauzule przeliczeniowe nie pełnią takiej roli i na skutek niezwiązania nimi stron umowa nie traci elementów przedmiotowo istotnych i może być nadal wykonywana;
3) art. 65 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 385 1 § 2 k.c. i art. 385 2 k.c. w związku z art. 58 § 1 i 3 k.c. oraz art. 69 ust. 1, 2 i 3 oraz art. 354 § 1 i 2 k.c., art. 4 i 6 ustawy z dnia 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa antyspreadowa) poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że po wyeliminowaniu z umowy kredytu klauzul przeliczeniowych w umowie kredytu denominowanego w walucie obcej nie można ustalić sposobu spłaty kredytu w sposób, który nie byłby sprzeczny z naturą tego rodzaju zobowiązania, a zatem powstaje luka i umowa ta nie może być dalej wykonywana, co w konsekwencji doprowadziło Sąd I instancji do błędnego wniosku o konieczności ustalenia nieważności umowy, pomimo braku podstaw do takiej konkluzji, gdyż bez wymienionych postanowień umowa mogłaby być dalej wykonywana w walucie kredytu, tj. we frankach szwajcarskich;
4) art. 385 1 § 2 k.c. w związku z art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 353 1 k.c. oraz art. 69 ust. 1 i 2 prawa bankowego, art. 65 § 1 i 2 k.c., art. 358 § 1 i 2 k.c. w brzmieniu obowiązującym od dnia 24 stycznia 2009 roku, art. L przepisów wprowadzających kodeks cywilny poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, że ewentualna luka w umowie powstała na skutek usunięcia z niej klauzul przeliczeniowych, odsyłających do kursów kupna i sprzedaży z Tabeli kursów banku, gdyby przyjąć, że taka luka w ogóle może powstać, nie może być wypełniona poprzez odwołanie się do treści art. 358 § 2 k.c.;
5) art. 410 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 405 k.c. poprzez ich zastosowanie, podczas, gdy umowa kredytu jest ważna, a świadczenia miały podstawę prawną, powodowie nie udowodnili zaś, aby świadczyli raty w nienależnej wysokości;
6) art. 481 § 1 k.c. oraz art. 455 k.c. poprzez uznanie, że pozwany pozostaje w opóźnieniu ze spełnieniem części świadczenia na rzecz powodów od dnia 6 listopada 2020 roku (tj. po upływie 7 dni od daty doręczenia pozwanemu wezwania do zapłaty) i zasądzeniu na rzecz powodów odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia 6 listopada 2020 roku, w sytuacji, gdy wadliwość umowy wynikająca z abuzywności jej postanowień nie ma charakteru bezwzględnego i do momentu uprawomocnienia się orzeczenia stwierdzającego nieważność umowy może być zmieniana wolą konsumenta, a tym samym do chwili ustalenia przez sąd w wyroku, że sporna umowa bez postanowień abuzywnych nie może obowiązywać, żadna ze stron nie pozostaje względem drugiej w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia;
7) art. 455 k.c. w związku z art. 481 § 1 i 2 k.c. w związku z art. 358 § 2 k.c. polegające na ich błędnym zastosowaniu i przyjęciu, że od należności zasądzonej na rzecz powodów w walucie (...) należne są odsetki ustawowe za opóźnienie obliczane według takiej samej stopy, jak dla świadczeń w walucie krajowej;
8) art. 496 w związku z art. 497 k.c. polegające na ich błędnej wykładni oraz art. 5 k.c. polegające na jego błędnym zastosowaniu i nieuwzględnienie podniesionego przez pozwanego zarzutu zatrzymania, w sytuacji, gdy w sprawie brak jest jakichkolwiek szczególnych okoliczności, które by wskazywały na to, że podniesienie przez bank zarzutu prawa zatrzymania stanowi nadużycie prawa – a w konsekwencji naruszenie art. 481 § 1 k.c., polegające na jego błędnym zastosowaniu i zasądzeniu od pozwanego na rzecz powodów odsetek ustawowych za opóźnienie w zapłacie, mimo skutecznego skorzystania przez bank z zarzutu zatrzymania.
Przy tak sformułowanych zarzutach skarżący wniósł o:
1) zmianę zaskarżonego wyroku poprzez oddalenie powództwa w całości oraz zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych oraz zwrotu opłaty skarbowej od złożonego pełnomocnictwa;
2) zasądzenie od powodów solidarnie na rzecz pozwanego zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, obejmujących zwrot opłaty od apelacji i zwrot kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych;
3) ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia w przedmiocie kosztów procesu za obie instancje, w tym kosztów zwrotu zastępstwa procesowego, według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja nie jest zasadna i jako taka podlega oddaleniu.
Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił stan faktyczny sprawy, co pozwala Sądowi odwoławczemu na uznanie tej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia za własną.
Pozwany kwestionował abuzywność spornych postanowień umownych.
W apelacji zawarł liczne zarzuty podważające prawidłowość postępowania dowodowego, ale w ocenie Sądu II instancji dotyczą one nie tyle zasad oceny dowodów, co raczej kwestii oceny ustalonych faktów w kontekście prawidłowości zastosowania przepisów prawa materialnego.
Okoliczność dotycząca zawarcia przez powodów umowy kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem franka szwajcarskiego, jak również zawartych w niej zapisów pozostaje bezsporna. Istotą sprawy jest natomiast interpretacja tych postanowień umownych w świetle powszechnie obowiązujących przepisów prawa materialnego. Ocena umowy pod kątem przesłanek zastosowania art. 385 1 k.c. nie odbywa się na podstawie art. 233 § 1 k.p.c., który dotyczy analizy materiału dowodowego sprawy na użytek zbudowania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia. Sąd Rejonowy prawidłowo zebrał i ocenił dowody na okoliczności istotne dla rozstrzygnięcia.
Brak było podstaw w niniejszej sprawie do przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego, co świadczy o bezzasadności zarzutu naruszenia art. 278 k.p.c..
Dowód taki podlegał bowiem pominięciu jako nieistotny dla rozstrzygnięcia. Analizę o charakterze ogólnoekonomicznym oraz dotyczącą sposobu wykonywania umowy przez pozwanego nie mogła zastąpić interpretacji prawnej konkretnego kontraktu, ta zaś zastrzeżona jest dla Sądu. Dowód z opinii biegłego był więc nieprzydatny dla rozstrzygnięcia sprawy.
Niezasadnym jawi się zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c.. Sąd Rejonowy zasadnie uznał zeznania powodów za wiarygodne, bowiem były spójne, logiczne i wewnętrznie niesprzeczne, a w konsekwencji oparł się na tych zeznaniach ustalając stan faktyczny. Sąd, na podstawie zasad logiki i doświadczenia życiowego, również zdobytego w trakcie rozpoznawania podobnych spraw, przyjął, że choć powodowie podpisali oświadczenia i umowę o kredyt hipoteczny, nie jest to równoznaczne z potwierdzeniem należytego wypełnienia obowiązku informacyjnego przez pozwany bank, przeprowadzenia rozmów informujących w sposób należyty o mechanizmach spłaty takich kredytów. Doświadczenie życiowe wskazuje bowiem, że wiele dokumentów dotyczących zawarcia umowy jest podpisywana bez rzetelnego wyjaśnienia. Nierzadko się zdarza, że konsumenci są stawiani w sytuacji, w której podpisują oświadczenia, stanowiące warunek zawarcia umowy. Strona pozwana nie przedstawiła żadnych środków dowodowych, które w jakikolwiek sposób mogłyby podważyć wiarygodność powodów. Strona pozwana zaniechała inicjatywy dowodowej w zakresie powołania na świadków osób, które w sposób bezpośredni uczestniczyły w procesie zawierania umowy kredytowej z powodami, i które mogłyby posłużyć wykazaniu innej wersji zdarzeń, aniżeli ta ustalona na podstawie zeznań powodów, które Sąd odwoławczy uznaje za wiarygodne i podziela poczynione na ich podstawie ustalenia.
Przy prawidłowo ustalonym stanie faktycznym sprawy, nie naruszył również Sąd Rejonowy przepisów prawa materialnego.
Mimo podniesienia przez pozwanego licznych i rozbudowanych zarzutów apelacyjnych sprowadzają się one do kwestionowania prawidłowości uznania za abuzywne zapisów spornej umowy oraz wniosku, że po ich wyeliminowaniu sporna umowa nie może być w dalszym ciągu utrzymana w mocy. Zarzuty te okazały się jednak nietrafne.
Sąd prawidłowo ustalił, że w/w klauzule, które przewidują indeksację spornego kredytu walutą (...) w zakresie w jakim dotyczą wykorzystania do tego tabel kursowych pozwanego banku są klauzulami abuzywnymi. W tym miejscu Sąd Okręgowy wskazuje, że co do zasady należy opowiedzieć się za poglądem, że waloryzacja kredytu walutą obcą nie jest i nie była działaniem niedozwolonym, na co wskazuje chociażby aktualne brzmienie art. 69 ust. 2 pkt 4a) pr. bankowego, jednakże mechanizm waloryzacji (indeksacji) – w tym sposób kształtowania postanowień przeliczeniowych, tj. tzw. tabel walutowych banków – nie może w żaden sposób naruszać art. 385 1 k.c..
W orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej wyrażono pogląd – który Sąd w niniejszym składzie podziela – że treść klauzuli umowy kredytu zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, ustalającej cenę zakupu i sprzedaży waluty obcej, do której kredyt jest indeksowany, powinna na podstawie jasnych i zrozumiałych kryteriów umożliwić właściwie poinformowanemu oraz dostatecznie uważnemu i racjonalnemu konsumentowi zrozumienie sposobu ustalania kursu wymiany waluty obcej stosowanego w celu obliczenia kwoty rat kredytu, w taki sposób, aby konsument miał możliwość w każdej chwili samodzielnie ustalić kurs wymiany stosowany przez przedsiębiorcę (tak m.in. wyrok (...) z 18 listopada 2021 r., sygn. C-212/20, Legalis nr 2632867).
Zaznacza się także, że postanowienia umowne, które uzależniają warunki waloryzacji (indeksacji) świadczenia pieniężnego wyłączenie od woli banku są nieuczciwe, albowiem są przejawem wykorzystywania pozycji dominującej przedsiębiorcy i prowadzą do naruszenia równowagi kontraktowej. Jednocześnie oceny czy kredytobiorca miał zapewnioną taką możliwość należy dokonywać na chwilę zawarcia umowy (por. m.in. uchwałę Sądu Najwyższego (7) z 20 czerwca 2018 r., III CZP 29/17, OSNC 2019, nr 1, poz. 2).
Sąd odwoławczy nie ma wątpliwości, że powodowie na podstawie ukształtowanego w umowie stron mechanizmu indeksacji oraz zastosowanego w niej odesłania do tabel kursowych nie mieli zapewnionego właściwego standardu ochrony konsumenckiej. Przeliczanie kwoty kredytu na (...), jak i wyrażonych w harmonogramie spłat w tej walucie poszczególnych rat na PLN następowało na podstawie kursów ustalanych przez pozwanego i ogłaszanych w tabeli kursowej banku i to bez wskazania jakiegokolwiek obiektywnego miernika. W kontekście oceny abuzywności – a więc na moment zawierania umowy – powodowie nie mieli jakiejkolwiek, czy to na podstawie umowy lub regulaminu kredytu, wiedzy na temat sposobu tworzenia tabeli kredytowej. Nie wykazano także, aby w sposób pełny i rzetelny wyjaśniono im ten mechanizm w trakcie rozmowy z doradcą kredytowym.
W przedmiotowej sprawie odesłania do tabel kursowych banku są całkowicie nieweryfikowalne i blankietowe. Nie wskazano żadnych umownych ograniczeń w swobodzie kształtowania tabeli poprzez skonkretyzowanie mechanizmu ich tworzenia czy obiektywnych kryteriów zmian stosowanych kursów walut. Nie było również żadnych kryteriów pozwalających w sposób przewidywalny określić wysokość ciążącego na powodach zobowiązania. W sytuacji, w której umowa w żaden sposób nie precyzuje parametrów, według których bank kształtuje kursy kupna/sprzedaży waluty, to należy przyjąć, że sposób tworzenia tabeli kursowej nie został określony, co stwarzało możliwość podejmowania działań dowolnych, a przez to co najmniej narażało interesy konsumentów i dobre obyczaje.
Mając powyższe na uwadze należało uznać, że bank miał pełną dowolność w kształtowaniu tabel i kursu (...), gdyż konsument nie tylko nie miał wpływu na poczynania banku, lecz nawet nie mógł w efektywny sposób sprawdzić, czy bank nie podejmuje działań zmierzających do jego pokrzywdzenia, np. niesprawiedliwie zawyżając kurs. Prowadziło to do zachwiania elementarnej równowagi kontraktowej stron i prowadzało do nieuzasadnionego uprzywilejowania banku w stosunku do kredytobiorcy (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 8 września 2016 r. w sprawie II CSK 750/15, LEX nr 2182659, z 27 lutego 2019 r. w sprawie II CSK 19/18, LEX nr 2626330, z 29 października 2019 r. w sprawie IV CSK 309/18, OSNC, z. 7-8 z 2020 r. poz. 64, z 11 grudnia 2019 r. w sprawie V CSK 382/18, LEX nr 2771344).
Nawet jeśli w banku obowiązywały pewne procedury związane z ustalaniem kursu w tabelach walutowych, które z perspektywy przedsiębiorcy były jasne i obiektywne – czego jednak w niniejszym postępowaniu nie wykazano – to w żadnym stopniu nie wpływa to na ocenę abuzywności, albowiem ją przeprowadza się zawsze z perspektywy konsumenta i to z chwili zawarcia umowy.
Sąd Okręgowy nie ma wątpliwości, że w sprawie interesy powodów zostały naruszone ze względu na brak ograniczenia banku w kształtowaniu jego tabel kursowych. Kwotę kredytu i poszczególnych rat przeliczono bowiem po kursie publikowanym w tabelach walutowych pozwanego, które były tworzone bez wskazania jakiegokolwiek obiektywnego miernika, pozwalającego przewidzieć wysokość ciążącego na powodach zobowiązania. Postanowienia umowne, jako sformułowane ogólnikowo, nie pozwalały kredytobiorcom na samodzielne, jednoznaczne ustalenie wysokości zobowiązania na dzień jego wymagalności. Tego rodzaju klauzule uznać należy za nietransparentne, pozostawiające pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczające kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszające równorzędność stron (por. przywołane wyżej orzecznictwo SN).
W świetle powyższego, blankietowe klauzule przeliczeniowe odsyłające do kursu waluty ustalonego przez bank w jego tabelach należało uznać za abuzywne jako nietransparentne, pozostawiające pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarczające kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz naruszając równorzędność stron. Aktualnie jest to pogląd ugruntowany w orzecznictwie (por. powołane wyżej wyroki Sądu Najwyższego). Oceny tej nie zmieniałoby ustalenie, że kursy (...) stosowanego przez pozwanego nie odbiegają od kursów stosowanych w obrocie konsumenckim, opierających się na popycie i podaży, czy kursów publikowanych przez NBP, albowiem jest to okoliczność z zakresu wykonywania umowy, która jest nieistotna dla oceny abuzywności (por. art. 385 2 k.p.c.).
Jednocześnie ukształtowanie stosunku obligacyjnego, które ustanawia nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, co wyraża się w uzależnieniu wysokości świadczenia spełnianego przez konsumenta od swobodnej decyzji przedsiębiorcy. Takie ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego musi być uznane za znacząco naruszające równowagę stron i w konsekwencji rażąco naruszające interesy konsumenta.
Sąd odwoławczy podziela też argumentację, że samo złożenie oświadczenia o określonej treści przez kredytobiorcę nie prowadzi do uznania, że znał on i godził się na ryzyko związane z udzieleniem kredytu i to tym bardziej, że sposób wykonania przedkontraktowego obowiązku informacyjnego, który wynika z uznanych za wiarygodne zeznań powodów, przeczy treści oświadczenia. Kredyt waloryzowany kursem franka szwajcarskiego przedstawiono jako rozwiązanie bardziej korzystne niż kredyt w złotówkach. Powodów przekonywano wówczas, że kurs franka jako wyjątkowo stabilny i z zasady bezpieczny. W trakcie powyższych rozmów kredyt hipoteczny indeksowany do franka szwajcarskiego określano także jako powszechnie stosowane, standardowe rozwiązanie. W toku spotkania pracownik jedynie bardzo ogólnie przedstawił symulację spłaty raty i informację o ogólnych kosztach kredytu, w szczególności nie przedstawiono różnych wariantów spłaty w zależności od kursu i sposobu jego wyznaczenia przez bank. Przed zawarciem umowy powodowie nie zostali także poinformowani o szczegółach mechanizmu indeksacji (waloryzacji) kwoty spłaty kredytu i zasadach stosowanych w tym zakresie przez pozwaną. Nawet jeśli zwrócono uwagę na możliwości wahania kursów, to złożone oświadczenie nie może być uznane za miarodajne w sytuacji, gdy konsumenta w sposób pełny i rzetelny nie zapoznano ze specyfiką kredytu indeksowanego, a także potencjalnym – choć w 2006 r. jeszcze hipotetycznym, ale nie niemożliwym – ryzykiem wzrostu kursu (...) o 10% , 50% czy 100% i więcej. Konsument – posiadając nawet elementarną znajomość rynku finansowego – godząc się na wprowadzenie do umowy kredytowej zawieranej na wiele lat mechanizmu indeksacji, a przez to i ryzyka kursowego, winien znać i rozumieć skutki zaciągniętego zobowiązania i wpływ waloryzacji na zaciągnięte zobowiązanie. Czym innym jest bowiem przekazanie jakiejkolwiek informacji na temat ryzyka produktu, z którego konsumenta zamierza skorzystać, a czym innym przedstawienie tej informacji w sposób pełny i rzetelny. Ciężar dowodu w tym zakresie obciążał przedsiębiorcę, który temu obowiązkowi nie sprostał.
Z powyższych względów Sąd Okręgowy podzielił ocenę Sądu I instancji co do abuzywnego charakteru w/w klauzul umownych. Sąd nie podzielił argumentacji skarżącego, że jeśli odesłanie do tabel będzie uznane za abuzywne, to w mocy powinny zostać pozostałe części analizowanych zapisów. Jest to zapatrywanie nietrafne, ponieważ – o czym szerzej niżej – brak jest jakiejkolwiek możliwości, w szczególności brak jest przepisów normatywnych, do uzupełnienia powstałej w ten sposób luki w zakresie dotyczącym głównych świadczeń stron. Z tego względu nie można uznać za dopuszczalne częściowego tylko uznania za abuzywne kwestionowanych zapisów, ponieważ po wyeliminowaniu odesłania do tabel stają się one niestosowalne i ich utrzymanie byłoby tylko pozorne. Nie ma bowiem wskaźnika (miernika, kursu), który umożliwiałby dokonywanie właściwych przeliczeń, które służyłyby wykonywaniu umowy.
Mając powyższe na uwadze Sąd II instancji podzielił stanowisko Sądu Rejonowego co do abuzywności w/w zapisów umowy. Zarówno w świetle treści art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, jak i art. 385 1 § 1 k.c., klauzule te podlegały wyeliminowaniu z umowy kredytowej jako bezskuteczne ex lege i niewiążące powodów, a w związku z tym winny być traktowane jako nigdy nie istniejące (por. np. wyrok (...) z 21 grudnia 2016 r. w sprawie C-154/15, wyroki Sądu Najwyższego: z 27 lutego 2019 r. w sprawie II CSK 19/18, LEX nr 2626330 i z 27 listopada 2019 r. w sprawie II CSK 483/18, LEX nr 2744159 oraz uchwała Sądu Najwyższego z 7 maja 2021 r. w sprawie III CZP 6/21, OSNC, z. 9 z 2021 r. poz. 56).
Umowa – wbrew zapatrywaniom pozwanego – nie może obowiązywać po wyeliminowaniu z jej treści wcześniej omówionych zapisów niedozwolonych. W wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 2 września 2021 r., C-932/19 (LEX nr 3215513 – tzw. wyrok węgierski), wskazano, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoi na przeszkodzie przepisom krajowym, które, w odniesieniu do umów kredytu zawartych z konsumentem, prowadzą do stwierdzenia nieważności warunku dotyczącego różnicy kursowej uznawanego za nieuczciwy i zobowiązują właściwy sąd krajowy do zastąpienia go przepisem prawa krajowego nakazującym stosowanie oficjalnego kursu wymiany, nie przewidując dla tego sądu możliwości uwzględnienia żądania zainteresowanego konsumenta, zmierzającego do unieważnienia umowy kredytu w całości, nawet jeśli ten sąd uznałby, że utrzymanie w mocy tej umowy byłoby sprzeczne z interesami konsumenta, zwłaszcza w świetle ryzyka kursowego, które konsument nadal ponosiłby na podstawie innego warunku umowy, pod warunkiem, że ten sam sąd jest jednak w stanie dokonać odpowiednich ustaleń w ramach wykonywania przysługujących mu suwerennych uprawnień w zakresie oceny dowodów, a wola wyrażona przez tego konsumenta nie może nad nimi przeważać oraz że zastosowanie środków przewidzianych przez te przepisy krajowe pozwala na przywrócenie sytuacji prawnej i faktycznej tego konsumenta, jaka istniałaby w braku tego nieuczciwego warunku.
Należy podkreślić, że w polskim porządku prawnym aktualnie brak jest jakichkolwiek przepisów powszechnie obowiązujących, które umożliwiałyby uregulowanie między stronami kwestii związanych z przeliczeniami walutowymi kredytu. Ustawodawca nie podjął się takiej regulacji ani w ustawie prawo bankowe, ani w szczególności w ustawie z 29 lipca 2011 r. o zmianie ustawy – Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (tzw. ustawa antyspreadowa). Nie może tego rodzaju regulacji stanowić również art. 358 § 2 k.c., ze względu na fakt, że walutą, w której określono wysokość kapitału, w której kredyt wypłacono, i w której był on przez powódkę spłacany był złoty, strony łączyła w rzeczywistości umowa kredytu złotowego, a indeksacja walutowa została de facto zastrzeżona w umowie wyłącznie dla potrzeb rozliczeniowych, należało więc uznać, że przedmiotem zobowiązania nie jest suma pieniężna wyrażona w walucie obcej, co uniemożliwia zastosowanie przywołanej regulacji.
W powołanej już wyżej sprawie C-19/20, (...) uznał, że art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich nie stoją na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy zniechęcający cel tej dyrektywy jest realizowany przez przepisy krajowe, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru. Stoją jednak na przeszkodzie temu, by sąd usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany istoty tego warunku. Oznacza to, że aby w ogóle móc mówić o możliwości wypełnienia luki i utrzymania pozostałej części umowy w mocy, konieczne jest spełnienie dwóch warunków – zagrożenia interesów konsumenta (co zostało wykazane) oraz wola konsumenta co do utrzymania spornej umowy w mocy.
Powodowie w niniejszej sprawie podnosili zarzut nieważności całej umowy.
W ocenie Sądu Okręgowego ustalenie nieważności umowy nie krzywdzi powodów. Nadto wyeliminowanie klauzul indeksacyjnych i związanego z nimi ryzyka walutowego charakterystycznego dla podpisanej przez strony umowy jest równoznaczne z tak daleko idącym jej przekształceniem, że należy ją uznać za umowę o odmiennej istocie i charakterze, choćby nadal chodziło tu tylko o inny podtyp czy wariant umowy kredytu – a to oznacza, że po wyeliminowaniu tego rodzaju klauzul utrzymanie umowy o charakterze zamierzonym przez strony nie jest możliwe.
Sąd Okręgowy zwraca także uwagę, że celem dyrektywy 93/13 w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich jest nie tylko ochrona konsumentów, ale także sankcjonowanie nieuczciwych praktyk banków i przeciwdziałanie im. Zaakceptowanie stanowiska pozwanego i utrzymanie umowy w mocy przyczyniłoby się do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców, gdyż w przypadku zastosowania nielojalnego zapisu byliby oni chronieni przez sąd krajowy, który uzupełniałby umowę w niezbędnym zakresie, chroniąc interes banku. Oznacza to, że tego rodzaju sankcję odstraszającą przed stosowaniem nieuczciwych praktyk należy uznać za w pełni właściwą.
Wprawdzie art. 385 1 § 1 k.c. nie przewiduje sankcji nieważności całego stosunku prawnego w przypadku ujawnienia w jego treści klauzul abuzywnych, to jednak trzeba mieć na uwadze, że uznanie bezskuteczności klauzul odnoszących się do przeliczania waluty według kursu narzucanego jednostronnie przez bank, powoduje niemożliwość realizowania całej umowy. Skutek jest więc analogiczny do nieważności wynikającej z art. 58 § 1 k.c..
Sąd odwoławczy za chybione uznał również i te argumenty, które dotyczyły możliwości utrzymania kwestionowanych klauzul, jak i samej umowy, poprzez dokonywanie wykładni oświadczeń woli stron – art. 65 k.c. i art. 56 k.c., albowiem brak jest jakichkolwiek podstaw do konstruowania twierdzeń, że wolą powodów było lub jest pozostanie związaną niedozwolonymi klauzulami abuzywnymi. Podkreślenia przy tym wymaga, że istota art. 385 1 k.c. sprowadza się do tego, że nawet jeśli co do zasady konsument w momencie zawierania umowy złożył oświadczenie woli, w którym wyraził zamiar bycia związanym określonym stosunkiem prawnym i wchodzącym do jego treści poszczególnym zapisom umownym, to konstrukcja mechanizmu abuzywności sprowadza się do ich następczego wyeliminowania jeśli naruszą one interesy konsumenta w sposób określony w tym przepisie.
Świadczenia spełnione na podstawie „nieistniejącej” (tzn. nieważnej czy bezskutecznej ab initio albo ex tunc) umowy podlegają zwrotowi stosownie do reżimu zwrotu nienależnego świadczenia, zatem powodom przysługuje prawo do żądania ich zwrotu w oparciu o art. 405 k.c. w związku z art. 410 § 1 i 2 k.c. Zgodnie z art. 405 k.c., kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego (art. 410 § 1 k.c.); świadczenie jest nienależne m.in. wtedy, jeżeli podstawa świadczenia odpadła ( condictio causa finita) a taka sytuacja zachodzi w sprawie niniejszej, skoro upadła umowa uzasadniająca świadczenie kredytu i jego periodyczne spłaty. Zgodnie z teorią dwóch kondykcji, uznawanej za słuszną przez skład rozpoznający niniejszą sprawę, każda ze stron świadczących w wykonaniu nieważnej lub bezskutecznej ex tunc umowy ma samodzielne roszczenie o zwrot nienależnych świadczeń.
Nie naruszył wreszcie Sąd Rejonowy przepisów art. 481 § 1 k.c. w związku z art. 455 k.c. w związku z art. 385 1 § 2 k.c. w związku z art. 410 k.c. w związku z art. 405 k.c., w sposób właściwy orzekając o odsetkach od zasądzonego na rzecz powodów roszczenia.
W uzasadnieniu zaskarżonego wyroku Sąd Rejonowy w sposób wyczerpujący wskazał motywy swego rozstrzygnięcia w tym zakresie oraz jego podstawę prawną. Sąd Okręgowy w pełni powyższy wywód akceptuje i przyjmuje za własny, nie zachodzi więc potrzeba jego ponownego przytaczania.
Prawidłowo również Sąd Rejonowy ocenił zgłoszony przez pozwanego zarzut zatrzymania.
Przed przystąpieniem do rozpoznania tego zarzutu należy rozważyć, czy umowa kredytu jest umową wzajemną.
Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę opowiada się za poglądem doktryny odrzucającym wzajemność umowy pożyczki (zob. S. Grzybowski, w: SPC, t. 3, cz. 2, s. 708; W. Popiołek, w: K. Pietrzykowski, Komentarz KC, t. 2, 2005, s. 536; M. Kostowski, w: Komentarz KC, t. 2, 1972, s. 1516; W. Czachórski, Zobowiązania, s. 452; J. Gudowski, w: Komentarz KC, t. 2, 2007, s. 381; T. Justyński, Relacja między art. 58 § 2 a art. 388 k.c., s. 102–103; T. Dybowski, A. Pyrzyńska, w: SPP, t. 5, 2006, s. 249). Z uwagi na podobieństwo kwalifikacja umowy kredytu w ramach podziału umów powinna być taka sama jak kwalifikacja umowy pożyczki.
Pogląd przeciwny, o wzajemnym charakterze umowy kredytu, także jest jednak obecny w doktrynie i orzecznictwie. Właściwa kwalifikacja umowy kredytu jest zaś kluczowa dla oceny możliwości powołania się na prawo zatrzymania. To uzasadnia konieczność przedstawienia argumentacji przemawiającej za powyższym stanowiskiem Sądu Okręgowego.
Z uwagi na podobieństwo cech umowy kredytu i umowy pożyczki oprocentowanej, punktem wyjścia będzie ocena charakteru umowy pożyczki oprocentowanej, która była przedmiotem szerszego zainteresowania przedstawicieli doktryny, co pozwala przeanalizować argumentację uzasadniającą konkurujące ze sobą poglądy o wzajemnym lub niewzajemnych jej charakterze. W tym miejscu wskazać trzeba, że różnice występujące pomiędzy umową pożyczki oprocentowanej a umową kredytu nie odnoszą się do takich elementów prawnej konstrukcji obu umów, które są istotne z punktu widzenia kwalifikacji umowy jako umowy wzajemnej. Różnice dotyczą zasadniczo kręgu podmiotów uprawnionych do udzielania kredytu (wyłącznie bank) i pożyczki, przedmiotu umowy (wyłącznie pieniądze w umowie kredytu, pieniądze lub rzeczy oznaczone tylko co do gatunku w umowie pożyczki), konieczności wskazania celu udzielonego kredytu. Nie są to zatem różnice mające znaczenie dla oceny, czy obie umowy kwalifikują się jako wzajemne.
Pożyczka może być również nieoprocentowana, Sąd Okręgowy przyjmuje jednak do porównania pożyczkę oprocentowaną, ta bowiem jest pobodnie jak kredyt umową odpłatną, co stanowi pierwszy (ale niewystarczający) warunek kwalifikacji jakiejkolwiek umowy jako umowy wzajemnej.
Art. 69 ust. 1 prawa bankowego stanowi, że przez umowę kredytu bank zobowiązuje się oddać do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwotę środków pieniężnych z przeznaczeniem na ustalony cel, a kredytobiorca zobowiązuje się do korzystania z niej na warunkach określonych w umowie, zwrotu kwoty wykorzystanego kredytu wraz z odsetkami w oznaczonych terminach spłaty oraz zapłaty prowizji od udzielonego kredytu.
Art. 720 § 1 k.c. stanowi, że przez umowę pożyczki dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego samego gatunku i tej samej jakości.
Obie umowy mają te same cechy istotne z punktu widzenia podziału na umowy wzajemne i niewzajemne. Umowę kredytu i umowę pożyczki oprocentowanej łączy:
- pierwotna konieczność postawienia kwoty pożyczki/kredytu do dyspozycji pożyczkobiorcy/kredytobiorcy,
- następczy obowiązek pożyczkobiorcy/kredytobiorcy zwrotu pożyczonego kapitału oraz zapłaty wynagrodzenia za korzystanie z kapitału (odsetki lub w przypadku kredytu – odsetki i prowizja).
Jak już wspomniano, w doktrynie i orzecznictwie obecne są zarówno wypowiedzi o niewzajemnym charakterze umowy pożyczki, jak i wypowiedzi przeciwne. Wydaje się przy tym, że oba stanowiska łączy ostateczne odrzucenie teorii ekwiwalentności jako kryterium omawianego podziału umów, na rzecz przyjęcia kryterium w postaci pozostawania świadczeń stron względem siebie w stosunku wymiany (do ut des). Jednocześnie, mimo odwołania się do tego samego kryterium – stosunku wymiany, poszczególni autorzy dochodzą do skrajnie różnych wniosków.
Podkreślić trzeba, że odpłatność umowy nie jest wystarczająca do przyjęcia jej wzajemnego charakteru. Istotne jest bowiem ustalenie, czy rzeczywiście świadczenia obu stron pozostają w stosunku bezpośredniej wymiany, mając w pamięci to, że umowy wzajemne – także w ujęciu historycznym – mają doprowadzić do wymiany dóbr, a zatem są to par exellence akty obrotowe (por. R. Blicharski: Konstrukcja prawna zobowiązań wzajemnych, Transformacje Prawa Prywatnego 2/2020, s. 31 - 36. oraz tam powołana dalsza literatura przedmiotu). Aby odpowiedzieć na powyższe pytanie, należy w pierwszej kolejności właściwie zidentyfikować, co jest świadczeniem każdej ze stron umowy kredytu i umowy pożyczki oprocentowanej. Następnie dopiero można rozważyć, czy świadczenia te pozostają ze sobą w stosunku bezpośredniej wymiany.
Sąd Okręgowy w obecnym składzie przyjmuje za trafne stanowisko, iż pojęcie umowy wzajemnej w prawie polskim nie powinno być interpretowane wyłącznie na podstawie art. 487 § 2 k.c., w oderwaniu od dalszych przepisów szczególnych regulujących wykonanie i skutki wykonania zobowiązań wzajemnych (R. B., Konstrukcja prawna…, s. 34 i literatura powołana tamże w przypisie 64). Jakkolwiek bowiem przepisy art. 488 – 497 k.c. regulują jedynie skutki kwalifikacji umowy jako wzajemnej, to jednak trzeba mieć w pamięci, że przepisy te dostosowane zostały właśnie do szczególnych cech umów wzajemnych. Przyjąć trzeba, że racjonalny ustawodawca wprowadził powyższe przepisy szczególne, ponieważ uznał, że będą one w bardziej odpowiedni i bardziej sprawiedliwy sposób regulować wykonanie i skutki niewykonania umów wzajemnych, zapewniając lepszą ochronę usprawiedliwionym interesom każdego z wierzycieli (i zarazem dłużników) wzajemnych - z uwagi na szczególne cechy tego rodzaju umów. Rację ma zatem R. B., stwierdzając, że nie ma umowy wzajemnej, do której nie da się zastosować – choćby tylko potencjalnie – art. 488 – 497 k.c. Jeżeli zatem przepisy te nie nadają się do zastosowania do danej umowy, to w istocie nie jest ona umową wzajemną. Nie posiada bowiem takich cech, które uzasadniały wyodrębnienie szczególnego reżimu prawnego dla umów wzajemnych.
Wydaje się, że analiza charakteru umowy przez pryzmat przydatności przepisów o wykonaniu i skutkach niewykonania umów wzajemnych uznawana jest także przez Sąd Najwyższy za zabieg pomocny w procesie oceny charakteru prawnego konkretnego typu umowy - na przykład wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 października 2006 r. IV CSK 125/06, gdzie przedmiotem oceny był zarzut niezastosowania przez sąd II instancji przepisów o umowach wzajemnych do umowy ubezpieczenia. Podając wyczerpującą argumentacją na rzecz braku wzajemnego charakteru umowy ubezpieczenia Sąd Najwyższy wskazał m.in.:
„Nie bez znaczenia jest również argument, że w większości przepisy dotyczące wykonania i skutków niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych nie mogą znaleźć właściwego zastosowania („nie nadają się”) do umowy ubezpieczenia. Ani zatem treść przepisów, ani istotne cechy zobowiązania wynikającego z umowy ubezpieczenia, ani wreszcie charakter i skutki umów wzajemnych, nie stwarzają dostatecznych podstaw do uznania umowy ubezpieczenia za umowę wzajemną”.
Spojrzenie na umowę od strony przydatności przepisów działu III tytułu VII księgi III Kodeksu cywilnego do regulacji szczególnych zagadnień związanych z wykonaniem i niewykonaniem umowy wzajemnej, może zatem ułatwić lub zweryfikować trafność kwalifikacji danego typu umowy w ramach podziału na umowy wzajemne i umowy odpłatne niewzajemne. Skoro uchwalono odrębne przepisy regulujące wykonanie i skutki niewykonania umów wzajemnych, to ustalenie, że przepisy te nie nadają się, nie są dostosowane do danego typu umowy, powinny skłonić sąd co najmniej do ponownej pogłębionej analizy, czy rzeczywiście trafna jest kwalifikacja takiej nieprzystającej do ww. reżimu prawnego umowy do kategorii umów wzajemnych.
Przechodząc do ustalenia, jakie są świadczenia obu stron umowy kredytu, Sąd Okręgowy uznaje za błędne stanowisko, jakoby świadczeniem banku było znoszenie braku kapitału lub powstrzymywanie się przez czas określony w umowie od dochodzenia zwrotu kapitału.
Tak, jak w umowie pożyczki świadczeniem obu stron – najpierw pożyczkodawcy, następnie pożyczkobiorcy - jest przeniesienie własności pieniędzy lub innych rzeczy określonych tylko co do rodzaju, tak w umowie kredytu świadczeniem banku jest oddanie do dyspozycji kredytobiorcy na czas oznaczony w umowie kwoty środków pieniężnych. Bank świadczy pieniądze, co nie powinno budzić wątpliwości na tle art. 69 ust. 1 pr. bankowego. Również świadczenie kredytobiorcy sprowadza się do świadczenia pieniężnego – spłaty czyli zwrotu kapitału oraz zapłaty wynagrodzenia (odsetek i prowizji) - w określonych umową terminach.
To tak wyrażone świadczenia obu stron należy poddać testowi na pozostawanie ze sobą w stosunku wymiany. Słuszne jest jednocześnie stanowisko doktryny (S. G., (...) prawa cywilnego, t. III, cz. 2, 1976, s. 708, A. S., O umowie pożyczki, PiP 1964, z. 7, s. 33, R. B., Konstrukcja prawna…, s. 35), że nie chodzi o wymianę w sensie ekonomicznym (wymianę szeroko pojętych korzyści), wówczas bowiem każdą umowę odpłatną należałoby uznać za wzajemną, lecz o wymianę w ujęciu jurydycznym. Słusznie zatem wskazuje R. B. (Konstrukcja prawna…, s. 35 i 48), że nieporozumieniem jest mówienie o wymianie ryzyka (umowa ubezpieczenia) lub czasu (pożyczka) na dobro lub usługę. Trafnie krytykuje on również porównywanie pożyczki do umowy najmu, na potrzeby uzasadnienia stanowiska o wzajemnych charakterze tej pierwszej, przypominając że w umowie najmu oddanie rzeczy do używania jest odpowiednikiem czynszu (s. 44 i 49), dochodzi zatem do wymiany dwóch różnorodzajowych świadczeń. W umowie pożyczki oprocentowanej (i identycznie w umowie kredytu), obie strony świadczą zaś pieniądze – w różnym czasie. Mamy tu zatem do czynienia z kapitałem jako przedmiotem świadczenia najpierw jednej, a potem drugiej strony, z tym zastrzeżeniem, że kapitał jest zwracany z nadwyżką, stanowiącą wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Nie jest on jednak wymieniany na inne świadczenie. Relacja bezpośredniej wymiany dóbr tutaj nie zachodzi (wymiana w tym rozumieniu zasadniczo obejmuje wymianę różniących się od siebie świadczeń).
Gdy prześledzi się przepisy art. 488 – 497 k.c., to widać że zasadniczo nie przystają one do umowy kredytu ani pożyczki. Art. 488 k.c. jest wyłączony przez samą istotę umowy kredytu i pożyczki. Przewidziana w art. 490 k.c. możliwość powstrzymania się ze świadczeniem także jest nieprzydatna, istnieją natomiast odrębne uregulowania dopasowane do szczególnego charakteru tych dwóch umów (art. 721 k.c. – możliwość odstąpienia od umowy pożyczki, art. 70 i art. 75 pr. bankowego – zdolność kredytowa i uprawnienia banku w razie jej utraty). Wątpliwa jest przydatność art. 492 k.c. Zastosowania do umowy pożyczki ani do umowy kredytu nie znajdą ponadto art. 493 - 495 k.c..
Widoczna jest również nieprzystawalność przepisów o zatrzymaniu, a jednocześnie usprawiedliwione interesy obu stron w przypadku nieważności umowy kredytu chroni instytucja potrącenia. Zatrzymanie spełnia swoją funkcję tam, gdzie świadczenia są różnorodzajowe i z tego powodu wierzytelności obu stron nie nadają się do potrącenia (art. 496 i 496 k.c. oraz art. 461 k.c.).
Reasumując Sąd Okręgowy uznaje za słuszny pogląd, zgodnie z którym umowa kredytu nie jest umową wzajemną. To wyklucza zastosowanie do niej art. 496 k.c. w zw. z art. 497 k.c. wprost. Rozważyć zatem trzeba możliwość sięgnięcia do tych przepisów w drodze analogii.
W uzasadnieniu uchwały z dnia 16 lutego 2021 r., III CZP 11/20, Sąd Najwyższy wyraził stanowisko, iż kredytodawca może skorzystać z prawa zatrzymania w celu uniknięcia zagrożeń związanych z niewypłacalnością kredytobiorcy (konsumenta). Sąd Najwyższy uznał, że obowiązek zwrotu kapitału jest czymś więcej niż zobowiązanie do świadczenia wzajemnego, ma charakter bardziej podstawowy niż obowiązek zapłaty oprocentowania. Stanowisko to zostało powtórzone w uchwale składu 7 sędziów SN z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, przy czym – jako pogląd wyrażony w uzasadnieniu – nie ma mocy zasady prawnej, ta bowiem zastrzeżona jest wyłącznie dla sentencji uchwały.
W ocenie Sądu Okręgowego, powyższe stanowisko Sądu Najwyższego jest błędne; prawa zatrzymania nie można stosować do umowy kredytu również w drodze analogii.
Przepisy działu III „Wykonanie i skutki niewykonania zobowiązań z umów wzajemnych”, zawarte w tytule VII księgi III ( (...)) Kodeksu cywilnego mają charakter przepisów szczególnych w stosunku do przepisów działu I „Wykonanie zobowiązań” oraz działu II „Skutki niewykonania zobowiązań”. Dział III rozpoczyna art. 487 § 1, zgodnie z którym wykonanie i skutki niewykonania zobowiązań wzajemnych podlegają przepisom działów poprzedzających niniejszego tytułu, o ile przepisy działu niniejszego nie stanowią inaczej. Tym samym jasno ustawiona została relacja między przepisami ogólnymi (działy I i II) dotyczącymi umów w ogólności oraz przepisami o charakterze lex specialis (dział III), wprowadzonymi z uwagi na szczególne cechy umów wzajemnych. Nie wydaje się zatem poprawne rozciąganie przepisów działu III na umowy niewzajemne.
Ponadto, sięganie po analogię prawną powinno następować wówczas, gdy zachodzi potrzeba rozwiązania (regulacji) danego zagadnienia prawnego, a istnieje luka prawna i jednocześnie istnieją przepisy regulujące zagadnienia podobne, które mogą być przydatne do rozwiązania problemu nieuregulowanego wprost ustawą.
W ocenie Sądu Okręgowego w przypadku umowy kredytu nie zachodzą powyższe przesłanki warunkujące możliwość rozważenia zastosowania przepisów o zatrzymaniu per analogiam. Sytuacja prawna obu stron nieważnej umowy kredytu jest bowiem dostatecznie unormowana innymi przepisami, Sąd Okręgowy nie dostrzega tu luki prawnej, która wymagałaby uzupełnienia w drodze analogii.
Jak wskazuje się w doktrynie (T. Wiśniewski, Prawo zatrzymania w Kodeksie cywilnym, Warszawa 1999, s. 125): „Zatrzymanie jest szczególnym środkiem zabezpieczenia określonych ustawowo wierzytelności. Celem tego środka zabezpieczającego jest skłonienie dłużnika wzajemnego, aby roszczenie zaspokoił lub je zabezpieczył. Praktyka wskazuje, że w razie skutecznego powołania się na prawo zatrzymania częstokroć, jeżeli nawet nie najczęściej, dochodzi do efektywnego wykonania zobowiązania przez adresata tego rodzaju zarzutu.”
W istocie, w zarzucie zatrzymania chodzi o to, aby w sytuacji wzajemnych roszczeń, każdy z wierzycieli spełniając swój dług odzyskał także swoją wierzytelność. Spełnienie obu świadczeń prowadzi do umorzenia obu długów, które nie nadają się do umorzenia przez potrącenie.
Taki skutek w przypadku wzajemnie przysługujących wierzytelności pieniężnych można natomiast uzyskać poprzez skorzystanie z potrącenia.
W ocenie Sądu Okręgowego, roszczenie banku o zwrot kapitału nie jest – w ujęciu prawnym - czymś więcej niż roszczenie o zwrot świadczenia z umowy wzajemnej. Roszczenie banku o zwrot kapitału nie jest także czymś więcej w ujęciu prawnym (i nie zawsze będzie czymś więcej w ujęciu ekonomicznym) niż roszczenie kredytobiorcy o zwrot tego, co sam świadczył na podstawie nieważnej umowy.
Tym, co odróżnia rozliczenia nieważnej umowy kredytu, w której roszczenia restytucyjne przysługują obu stronom od nieważnej umowy wzajemnej, jest dopuszczalność dokonania potrącenia w pierwszym przypadku przez dowolną stronę nieważnej umowy i brak takiej możliwości w drugim przypadku ze względu na różnorodzajowość świadczeń.
Na marginesie, zatrzymanie w umowie wzajemnej jest uprawnieniem symetrycznym, może się na nie powołać każda ze stron. Gdyby więc miało znaleźć zastosowanie do umowy kredytu w drodze analogii z art. 496 i 497 k.c., to także musiałoby być przyznane obu stronom.
Ochrona banku przed niewypłacalnością konsumenta nie jest dostatecznym argumentem do stosowania zatrzymania per analogiam. Gdyby kierować się przesłanką niewypłacalności dłużnika, to można by rozszerzyć stosowanie prawa zatrzymania na prawie każdy stosunek cywilny, w którym wypłacalność jednej ze stron może być zagrożona. Tymczasem, z woli ustawodawcy stosowanie zatrzymania ograniczono do określonych w ustawie przypadków.
Jednocześnie bank ma skuteczne instrumenty, aby chronić się przed niewypłacalnością konsumenta: potrącenie obu wierzytelności, a w pozostałym zakresie - gdyby wierzytelność banku była wyższa – wniosek o zabezpieczenie roszczenia w trybie przepisów kodeksu postępowania cywilnego, w szczególności przez ustanowienie hipoteki na nieruchomości, na której ustanowiono hipotekę zabezpieczającą nieważną umowę kredytu.
Zasadniczym problemem, przed jakim stoją banki w sporach takich, jak niniejszy, nie jest zatem kwestia niewypłacalności konsumentów.
Podsumowując, nie istnieją względy, które nakazywałyby stosować per analogiam przepisy o zarzucie zatrzymania do rozliczenia nieważnej umowy kredytu. W przypadku nieważności umowy kredytu podlegające zwrotowi świadczenia obu stron polegają wyłącznie na świadczeniu pieniędzy. Skoro zaś każdej ze stron służy wierzytelność pieniężna, to interes każdej z nich dostatecznie zabezpiecza potrącenie. W umowie wzajemnej natomiast wymiana dóbr zakłada różnorodzajowość przedmiotów świadczeń obu stron, co wyklucza potrącenie. Brak możliwości potrącania świadczeń wydaje się być istotną przyczyną ustanowienia prawa zatrzymania w określonych ustawą przypadkach, gdy ustawodawca uznał konieczność zapewnienia dodatkowej ochrony dłużnikowi, który pozostaje jednocześnie wierzycielem swojego wierzyciela zaś przedmiot obu wierzytelności wyklucza potrącenie (art. 461 i art. 496-497 k.c.). Sąd nie widzi podstaw, aby rozciągać hipotezy norm prawnych wyrażonych w tych przepisach na okoliczności nie objęte hipotezą.
Trudno ponadto wyobrazić sobie, jak w praktyce miałaby wyglądać realizacja zatrzymania na etapie wykonania wyroku, gdyby zarzut zatrzymania traktować poważnie, jako mający doprowadzić do równoczesnej wymiany świadczeń pieniężnych konsumenta i banku. Można też mieć wątpliwości, czy pozostaje zgodne z zasadą efektywnej ochrony konsumentów towarzyszące prawu zatrzymania założenie, że konsument musi ponownie zgromadzić całą kwotę kapitału, niezależnie od tego jaką kwotę już spłacił, aby skutecznie dochodzić od banku zwrotu nienależnych świadczeń. W ocenie Sądu Okręgowego, trudno byłoby wytłumaczyć, dlaczego przykładowo konsument, który spłacił do banku 500.000 zł z kredytu w wysokości 600.000 zł, ma obowiązek zgromadzenia (lub co najmniej zabezpieczenia) dodatkowych 600.000 zł, podczas gdy sens rozliczeń pomiędzy stronami (i ostateczny cel) sprowadza się do konieczności zwrotu bankowi pozostałych 100.000 zł zadłużenia i uwolnienia się konsumenta od dalej idących zobowiązań, a więc de facto do potrącenia i zapłaty pozostałej różnicy na rzecz wierzyciela wyższej wierzytelności.
W rzeczywistości zatrzymanie i tak byłoby „wstępem” do potrącenia. Powstaje zatem pytanie, jakie istotne cele miałaby realizować analogia z prawa zatrzymania, skoro faktycznie rozliczenie nastąpiłoby przez potrącenie dokonane przez jedną lub drugą stroną.
W przekonaniu Sądu Okręgowego, zarzut zatrzymania nie powinien natomiast być wykorzystywany do innych celów, np. procesowej lub podatkowej strategii pozwanych banków. Nie taka jest jego rola. Zarzut zatrzymania nie jest także przydatny do obejścia stanu przedawnienia wierzytelności pozwanego.
Zarzut zatrzymania zgłoszony w tej sprawie przez pozwanego należy zatem uznać za niedopuszczalny.
Bez znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy pozostaje również złożone przez powodów na etapie postępowania apelacyjnego oświadczenie o potrąceniu.
W powyższym zakresie wyjaśnić trzeba, że zarzut potrącenia należy do środków obrony pozwanego i zaliczany jest do zarzutów o charakterze merytorycznym (materialnym) (por. uchwała SN z 13.10.2005 r., III CZP 56/05, OSNC 2006/7–8, poz. 119, oraz wyrok SN z 17.10.2012 r., I CSK 56/12, LEX nr 1232595). Celem zarzutu potrącenia jest w istocie zgłoszenie twierdzenia, że na skutek zdarzenia w postaci złożenia oświadczenia o potrąceniu doszło do umorzenia wzajemnych wierzytelności do wysokości wierzytelności niższej (por. wyroki SN: z 7.05.2004 r., I CK 666/03, OSNC 2005/5, poz. 86; z 7.11.2008 r., II CSK 243/08, LEX nr 560544; z 28.10.2016 r., I CSK 687/15, LEX nr 2188611; zob. również postanowienia SN: z 22.01.2014 r., III CZ 67/13, LEX nr 1463885; z 30.08.2018 r., V CSK 143/18, LEX nr 2539882).
Natomiast skuteczność tego twierdzenia uzależniona jest od spełnienia przesłanek formalnych i materialnych. Do pierwszych zalicza się udowodnienie, że oświadczenie o potrąceniu zostało złożone w sposób pozwalający na dotarcie do adresata, zgłoszenie zarzutu potrącenia w procesie w wymaganym terminie i w wymaganej formie w postępowaniu, w którym zarzut taki jest dopuszczalny. Do przesłanek materialnych należy zaliczyć wykazanie, że pozwanemu przysługiwała wierzytelność wzajemna, która została potrącona. Niespełnienie przesłanek formalnych powoduje pominięcie twierdzenia o potrąceniu i nierozpoznanie zarzutu.
Analizując treść pisma powodów zawierającego oświadczenie o potrąceniu, Sąd Okręgowy uznał, że podjęli oni próbę dokonania potrącenia pod warunkiem, gdzie wierzytelność w chwili składania materialnoprawnego oświadczenia o potrąceniu nie była wymagalna.
Tymczasem słusznie w orzecznictwie jednoznacznie wskazuje się, że oświadczenia woli o potrąceniu nie można złożyć pod warunkiem (zarówno zawieszającym, jak i rozwiązującym) oraz z zastrzeżeniem terminu z uwagi na konstytutywny (kształtujący) charakter oświadczenia o potrąceniu, ani przed terminem wymagalności roszczenia (vide m.in. wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 5 listopada 2013 r., I ACa 849/13, LEX nr 1500793). Ponadto nie może budzić wątpliwości także, że nie wywołuje żadnego skutku złożenie oświadczenia o potrąceniu niewymagalnej wierzytelności.
Złożenie więc przez powodów powyższego oświadczenia pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy.
Z tych wszystkich przyczyn apelacja podlegała oddaleniu a to na podstawie przepisu art. 385 k.p.c..
Zważywszy na wynik kontroli instancyjnej Sąd Okręgowy o kosztach postępowania apelacyjnego orzekł na podstawie art. 98 § 1 i 3 k.p.c. w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 i w zw. z § 2 pkt 6 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (tj. Dz. U. 2023 r. poz. 1935) i zasądził od pozwanego na rzecz powodów kwotę 2.700 zł tytułem zwrotu kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu apelacyjnym.
Biorąc pod uwagę stopień zawiłości sprawy oraz nakład pracy pełnomocnika powodów i jego wkład pracy w przyczynienie się do wyjaśnienia i rozstrzygnięcia sprawy, w szczególności fakt, iż w toku postępowania apelacyjnego nie było prowadzone postępowanie dowodowe, zaś apelacja została rozpoznana na jednym terminie rozprawy, brak było podstaw do ustalenia wysokości wynagrodzenia pełnomocnika powodów w wysokości innej niż minimalna, przewidziana przepisami wyżej wskazanego rozporządzenia.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: