Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

III Ca 1946/22 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-06-11

III Ca 1946/22

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 23 maja 2022 r., wydanym w sprawie z powództwa T. R. przeciwko J. S. o zapłatę, Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa w Łodzi umorzył postępowanie w zakresie kwoty 16.786,94 zł, zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 15.770,65 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 13 grudnia 2019 r. do dnia zapłaty i oddalił powództwo w pozostałej części. Następnie postanowieniem z dnia 31 maja 2022 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa w Łodzi uzupełnił ten wyrok w ten sposób, że zasądził od pozwanego na rzecz powódki kwotę 2.349,40 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, a ponadto tymże postanowieniem nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi – Widzewa w Łodzi kwotę 1.225,40 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych tymczasowo wyłożonych przez Skarb Państwa oraz odstąpił od obciążania powódki obowiązkiem zwrotu na rzecz Skarbu Państwa pozostałej części tych kosztów.

Apelację od tego orzeczenia wywiódł pozwany, zaskarżając je w całości, wnosząc o jego uchylenie z obciążeniem powódki kosztami postępowania sądowego i zarzucając naruszenie przepisów prawa, które miały wpływ na treść wyroku poprzez pominięcie lub przeprowadzenie błędnej oceny materiału dowodowego, w szczególności pomijanie dostarczanych przez niego dowodów oraz brak obiektywizmu i krytycyzmu względem wyjaśnień powódki i opinii biegłego z zakresu księgowości, nieuwzględnienie pisemnych zeznań świadków ewidentnie sprzecznych z wyjaśnieniami powódki, a także nieprawidłowe zinterpretowanie przez Sąd I instancji treści pisma powoda do I. Pielęgniarskiej. Skarżący podniósł, że opinia biegłego z zakresu księgowości nie została sformułowana w jasny i wyczerpujący sposób, ani nie była logiczna, za to zawierała dyskredytujące ją błędy merytoryczne, a także nie zgodził się ze stanowiskiem Sądu meriti, że do dodatku do wynagrodzeń uprawnione były cztery pracujące u niego pielęgniarki, nie zaś dwie, jak to przyjął Sąd.

W piśmie procesowym z dnia 6 września 2022 r. skarżący uzupełnił zarzuty apelacyjne, podnosząc, że Sąd Rejonowy nie zawiadomił go skutecznie o terminie rozprawy z dnia 9 maja 2022 r. i nie dostarczył mu w terminie wyroku, który pozwany otrzymał dopiero w dniu 18 sierpnia 2022 r. Biorąc pod uwagę treść zgłaszanych w apelacji żądań, Sąd Okręgowy uznał, że jej autor nie kwestionuje prawidłowości orzeczenia Sądu niższej instancji, którym częściowo umorzono postępowanie w sprawie.

W odpowiedzi na apelację powódka wniosła o jej oddalenie i zasądzenie od skarżącego na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego.

W pismach procesowych z dnia 20 maja 2022 r., 6 czerwca 2022 r., w samej apelacji i jej uzupełnieniu z dnia 6 września 2002 r., a także w piśmie procesowym z dnia 5 października 2022 r. apelujący konsekwentnie domagał się zasądzenia od powódki zwrotu nadpłaty z tytułu wypłaconego dodatku wraz z odsetkami, precyzując ostatecznie wysokość tej należności na kwotę 24.915,68 zł oraz zwrotu nadpłaconego wynagrodzenia w związku z zawyżanymi godzinami pracy w kwocie 3.326,81 zł. Z uwagi na niedopuszczalność zgłoszenia powództwa wzajemnego na etapie postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy w Łodzi postanowieniem wydanym na rozprawie apelacyjnej w dniu 17 kwietnia 2024 r. wyłączył sprawę z powództwa J. S. przeciwko T. R. o zapłatę do odrębnego rozpoznania.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Złożona apelacja wywarła skutek w postaci wydania orzeczenia kasatoryjnego.

Tytułem wstępu wskazać należy, że w orzecznictwie Sądu Najwyższego jednolicie przyjmuje się, iż do nierozpoznania istoty sprawy w rozumieniu art. 386 § 4 k.p.c. dochodzi wówczas, gdy rozstrzygnięcie Sądu I instancji nie odnosi się do tego, co było przedmiotem sprawy, w szczególności gdy Sąd ten zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania albo merytorycznych zarzutów strony, bezpodstawnie przyjmując, że istnieje przesłanka materialnoprawna lub procesowa unicestwiająca roszczenie, jak np. brak legitymacji procesowej strony albo zaistnienie prekluzji czy też przedawnienie roszczenia (tak np. w postanowieniach SN z dnia 23 września 1998 r., II CKN 897/97, OSNC Nr 1 z 1999 r., poz. 22; z dnia 15 lipca 1998 r., II CKN 838/97, opubl. baza prawna LEX Nr 50750; z dnia 3 lutego 1999 r., III CKN 151/98, opubl. baza prawna LEX Nr 519260 oraz w wyrokach SN z dnia 12 lutego 2002 r., I CKN 486/00, OSP Nr 3 z 2003 r., poz. 36; z dnia 21 października 2005 r., III CK 161/05, opubl. baza prawna LEX Nr 178635; z dnia 12 listopada 2007 r., I PK 140/07, OSNP Nr 1-2 z 2009 r., poz. 2 czy wreszcie w wyroku SA w Warszawie z dnia 19 grudnia 2007 r., I ACa 209/06, LEX nr 516551 i w wyroku SA w Białymstoku z dnia 8 listopada 2012 r., I ACa 486/12, niepubl.). Inaczej mówiąc, „nierozpoznanie istoty sprawy” oznacza uchybienie procesowe Sądu I instancji polegające na całkowitym zaniechaniu wyjaśnienia istoty lub treści spornego stosunku prawnego, przez co rozumie się zaniechanie wniknięcia w podstawę merytoryczną dochodzonego roszczenia, a w konsekwencji pominięcie tej podstawy przy rozstrzyganiu sprawy. Rozpoznanie istoty sprawy wymaga zawsze prawidłowego zidentyfikowania jej przedmiotu; bez tego zabiegu nie jest możliwe dokonanie oceny żądania pozwu w płaszczyźnie prawa materialnego. Nie jest możliwa zaś ocena tego przedmiotu w sytuacji, gdy uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia uniemożliwia prześledzenie rozumowania sądu I instancji (tak w postanowieniu SN z dnia 19 stycznia 2018 r., I CZ 145/17, niepubl. lub w postanowieniu SN z dnia 27 lipca 2021 r., IV CZ 23/21, niepubl.).

Kwestia ta związana jest ściśle z zagadnieniem braków uzasadnienia wyroku, o ile uchybienia Sądu I instancji w tym zakresie sięgają na tyle daleko, że można mówić o naruszeniu art. 327 1 § 1 k.p.c. w takim stopniu, iż z uzasadnienia orzeczenia nie daje się odczytać, jaki stan faktyczny lub prawny stanowił podstawę rozstrzygnięcia, co ostatecznie uniemożliwia kontrolę instancyjną (tak w wyroku SN z dnia 15 kwietnia 2016 r., I CSK 278/15 niepubl., w postanowieniu SN z dnia 17 grudnia 2015 r., I CSK 1028/14, niepubl., w wyroku SN z dnia 16 grudnia 2015 r., IV CSK 149/15 lub w wyroku SN z dnia 5 czerwca 2009 r., sygn. akt I UK 21/09, „Monitor Prawniczy” Nr 2 z 2010 r., s. 99). Sytuacja taka zachodzi wówczas, gdy treść uzasadnienia orzeczenia sądu drugiej instancji uniemożliwia dokonanie oceny toku wywodu, który doprowadził do jego wydania, gdy uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia nie posiada wszystkich koniecznych elementów bądź zawiera oczywiste braki, które uniemożliwiają kontrolę instancyjną (tak w wyroku SN z dnia 27 marca 2008 r., III CSK 315/07, niepubl., w wyroku SN z dnia 21 lutego 2008 r., III CSK 264/07, OSNC-ZD Nr D z 2008 r., poz. 118 lub w wyroku SN z dnia 24 stycznia 2008 r., sygn. akt I CSK 347/07). W wyroku z dnia 14 listopada 2001 r., II CKN 459/99, niepubl., Sąd Najwyższy wskazał, że Kodeks postępowania cywilnego przewiduje – w toku procesu decyzyjnego, którego ostatecznym rezultatem jest wydane orzeczenie – określoną chronologię zdarzeń, w ramach której cały proces myślowy, a następnie decyzyjny, kończy się sporządzeniem sentencji orzeczenia. Pisemne uzasadnienie stanowi w istocie ujęte w ramy proceduralne sprawozdanie z tego zakończonego procesu myślowego i decyzyjnego. Obowiązek uzasadnienia wyroku łączony jest z koncepcją należytego procesu, w ramach którego muszą być respektowane zasady sprawiedliwości proceduralnej, stanowiące jeden z najważniejszych elementów rzetelnej procedury. Minimalne wymogi w tym zakresie wyznacza z jednej strony nakaz podmiotowego traktowania stron, z drugiej zaś – zakaz arbitralnego działania sądu. W demokratycznym państwie prawnym niedopuszczalne jest bagatelizowanie uprawnień strony do otrzymania wyczerpującej informacji o przyczynach rozstrzygnięcia sporu z jej udziałem, podważanie zaufania do władzy sądowniczej i tym samym godzenie w wywiedzioną z art. 2 Konstytucji zasadą zaufania do państwa i stanowionego przez nie prawa. Gwarancję braku arbitralności stanowi m.in. wydawanie rozstrzygnięć zawierających rzetelne, weryfikowalne uzasadnienie, a braki w uzasadnieniu uniemożliwiające odczytanie motywów rozstrzygnięcia – zarówno przez strony postępowania, jak i przez Sąd potencjalnie dokonujący jego kontroli instancyjnej – są wystarczającym powodem uchylenia werdyktu i przekazania sprawy do ponownego rozpatrzenia (tak np. w wyroku SN z dnia 26 lipca 2007 r., V CSK 115/07, „Monitor Prawniczy” Nr 17 z 2007 r, s. 930).

Art. 327 1 § 1 k.p.c. wymienia konieczne elementy, jakie musi zawierać uzasadnienie orzeczenia sądowego – w postaci wskazania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia (obejmującej ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej) oraz wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa – a nieustosunkowanie się w treści uzasadnienia wyroku do którejkolwiek z powyższych kwestii uniemożliwia stronie procesu skuteczne odniesienie się do nich oraz stanowić może o faktycznym braku możliwości oceny prawidłowości motywów rozstrzygnięcia przez sąd wyższej instancji. Sąd ma bowiem obowiązek wynikający z przepisów takiego wytłumaczenia motywów rozstrzygnięcia, by w wyższej instancji mogła zostać oceniona jego prawidłowość. Rola uzasadnienia orzeczenia nie ogranicza się bowiem jedynie do wyjaśnienia stronom przyczyn podjęcia przyjętego stanowiska, uznania twierdzeń i zarzutów za trafne lub bezzasadne, przekonaniu ich co do trafności wykładni i subsumcji w zakresie zgodności orzeczenia z prawem, ale także umożliwienia kontroli instancyjnej. Uzasadnienie spełnia również funkcję porządkującą, obligując stosujący prawo sąd do prawidłowej i pełnej rekonstrukcji stanu faktycznego i jego subsumpcji do miarodajnej normy prawa materialnego, w następstwie czego dochodzi do jej konkretyzacji w sentencji wyroku – dlatego też dwie podstawy rozstrzygnięcia: faktyczna i prawna powinny być ze sobą spójne, tworząc logiczną całość (tak np. w wyroku SN z dnia 15 lutego 2013 r., I CSK 314/12, niepubl., w postanowieniu SN z dnia 7 listopada 2014 r., IV CZ 82/14, niepubl. lub w postanowieniu SN z dnia 19 grudnia 2013 r., II CNP 35/13, niepubl.)

Jednym z elementarnych wymogów prawidłowości uzasadnienia jest wskazanie, w oparciu o jaką podstawę prawną sąd wydał swe rozstrzygnięcie (w wyroku SN z dnia 15 kwietnia 2016 r., I CSK 278/15 niepubl.). W uzasadnieniu wyroku musi znaleźć odzwierciedlenie dokonany wybór określonych przepisów, ustalenie w drodze wykładni ich znaczenia i zastosowanie norm prawnych w związku z poczynionymi w toku postępowania ustaleniami faktycznymi. Wyjaśnienie podstawy prawnej rozstrzygnięcia polega na wskazaniu zastosowanych przez Sąd przepisów prawa, dokonaniu subsumpcji ustalonych faktów do norm, które z tych przepisów wynikają oraz wyjaśnieniu, w jaki sposób zastosowane przepisy wpływają na treść rozstrzygnięcia. Jeśli treść uzasadnienia Sądu I instancji uniemożliwia ocenę wywodu w tym zakresie, dotyczącego wykładni i zastosowania prawa materialnego w rozstrzyganej sprawie, dochodzi do naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c. (w wyroku SN z dnia 7 maja 2002 r., I CKN 105/00, niepubl., w wyroku z dnia 29 maja 2008 r., II CSK 39/08, niepubl. lub w wyroku SN z dnia 11 września 2014 r., II PK 284/13, niepubl.). Sąd odwoławczy, kontynuując postępowanie przed Sądem pierwszej instancji, rozpoznaje wprawdzie sprawę na nowo w sposób w zasadzie nieograniczony, wskazać jednak należy, że równolegle dokonuje on kontroli prawidłowości zaskarżonego orzeczenia i że jest ona możliwa jedynie wówczas, gdy możliwe jest odtworzenie toku rozumowania Sądu w oparciu o przedstawioną przez niego podstawę faktyczną i prawną rozstrzygnięcia (tak w postanowieniu SN z dnia 7 listopada 2014 r., IV CZ 82/14, niepubl.).

Odnotować trzeba zatem, że w sprawie niniejszej Sąd meriti w swym uzasadnieniu wyjaśnił podstawę prawną swego rozstrzygnięcia wyłącznie w odniesieniu do decyzji o częściowym umorzeniu postępowania w sprawie (podając wskutek zwykłej omyłki art. 205 k.p.c. zamiast art. 203 k.p.c.), które ostatecznie nie zostało objęte zakresem zaskarżenia w apelacji pozwanego oraz co do orzeczenia przyznającego powódce odsetki za opóźnienie od zasądzonej należności głównej. W pozostałej części swego uzasadnienia Sąd Rejonowy poczynił wprawdzie dość szczegółowe ustalenia faktyczne, jednak poza tym obejmuje ono w zasadzie wyłącznie wywody w kwestii oceny przeprowadzonych dowodów. Sąd obszernie rozważa tam, czy powódce wypłacano dodatek do wynagrodzenia, wskazując dowody przemawiające na korzyść przyjęcia tezy, że wypłacany on nie był i szczegółowo wyjaśniając swe rozumowanie, które na podstawie analizy materiału dowodowego doprowadziło ostatecznie do przyjętych w tym zakresie konkluzji, zbieżnych z twierdzeniami faktycznymi strony powodowej, jak również opisując przyczyny, dla których inne dowody, przemawiające za wnioskami odmiennymi, nie zostały uznane za przydatne dla poczynienia ustaleń faktycznych na ich podstawie. Sąd nie przywołuje jednak żadnych przepisów prawa materialnego, z których na gruncie tych faktów mogłoby wynikać uprawnienie T. R. do otrzymania świadczeń dochodzonych pozwem, zarówno co do zasady, jak i wysokości, nie dokonuje też w konsekwencji w najmniejszym nawet zakresie subsumpcji ustalonych przez siebie faktów do norm prawa materialnego. Odniesienie się przez Sąd do materialnoprawnej podstawy żądania – o ile można tu w ogóle doszukiwać się wykonania ustawowych obowiązków w tym zakresie – ogranicza się wyłącznie do w pełni arbitralnego stwierdzenia, zamieszczonego po opisie ustaleń faktycznych i dokonaniu oceny dowodów, w brzmieniu: „Wobec przyjęcia, że roszczenie powódki zasługiwało na uwzględnienie co do zasady, należało ustalić jego wysokość (…)”. Dalej Sąd przechodzi do „rozważań”, jaka kwota dodatku powinna przypaść T. R., ograniczając się tu jednak do równie arbitralnego stwierdzenia, że „(…) o sposobie podziału dodatku do wynagrodzenia nie powinna decydować (…) liczba zatrudnionych pielęgniarek, a liczba przepracowanych przez nie godzin (…)”, po czym odwołuje się przy określaniu kwoty podlegającej zasądzeniu do wyliczeń biegłego opartych na takim właśnie założeniu.

W ocenie Sądu odwoławczego, taka konstrukcja uzasadnienia jest rażąco wadliwa i nie spełnia podstawowych wymogów wynikających z art. 327 1 § 1 k.p.c. Dochodzone pozwem roszczenie może zostać uznane za zasadne jedynie wówczas, gdy po ustaleniu stanu faktycznego sprawy w oparciu o przeprowadzoną ocenę dowodów zgromadzonych w toku postępowania Sąd odnajdzie konkretne, mające w danym wypadku zastosowanie, przepisy prawa materialnego, dokona ich wykładni oraz dokona subsumpcji ustalonych uprzednio okoliczności do treści norm prawnych z nich wynikających – co oznacza, że musi stwierdzić, że fakty te wypełniają hipotezy tych norm, co w konsekwencji uzasadniać będzie zastosowanie ich dyspozycji, a z dyspozycji owych wynikać będzie z kolei, że stronie powodowej przysługuje względem strony pozwanej roszczenie dochodzone pozwem. Jak powiedziano wyżej, przebieg rozumowania Sądu w tym zakresie musi, ze wskazanych już przyczyn, zostać szczegółowo wyjaśniony w treści uzasadnienia wyroku. Tymczasem w sprawie niniejszej na podstawie treści uzasadnienia nie sposób ustalić, jakie właściwie obowiązujące normy materialnoprawne stanowiły właściwą, w ocenie Sądu I instancji, podstawę roszczenia powódki. Niepowołanie przez Sąd podstawy prawnej rozstrzygnięcia, a więc niewskazanie treści zastosowanych norm prawnych, z konieczności skutkuje nieprzeprowadzeniem przez Sąd jakiegokolwiek wywodu co do tego, czy ustalone okoliczności sprawy wypełniają hipotezy tych norm, jak również czy ich dyspozycje pozwalają na stwierdzenie, że powódce przysługuje prawo żądania od pozwanego całości bądź części kwoty dochodzonej pozwem. W efekcie Sąd II instancji nie jest w stanie ustalić, dlaczego Sąd Rejonowy uznał roszczenie powódki za zasadne, na gruncie jakiej normy prawnej i w oparciu o jakie przesłanki nastąpiła taka konstatacja, czy rzeczywiście przesłanki te zostały spełnione, jak również jakie unormowania zadecydowały o takim, a nie innym ustaleniu wysokości zasądzonego roszczenia i czy w istocie wynika z nich zastosowany przez Sąd sposób wyliczenia rozmiaru ewentualnie należnej powódce kwoty; w konsekwencji nie sposób również stwierdzić, co zadecydowało o oddaleniu powództwa w pozostałym zakresie.

Nie może tu być mowy o podejmowaniu przez Sąd odwoławczy w toku dokonywania kontroli instancyjnej jakichkolwiek prób dekodowania przebiegu rozumowania Sądu meriti w tym zakresie w oparciu wyłącznie o opis faktów, jakie Sąd ten uznał za istotne dla rozstrzygnięcia sprawy lub o materiał zawarty w jej aktach, ponieważ próby takie obarczone byłyby nieakceptowalnym zakresem dowolności, a stwierdzenie, czy ich efekt odpowiadałby rzeczywistym intencjom Sądu niższej instancji, byłoby zupełnie nieweryfikowalne. Nie sposób też przyjmować założenia, że Sąd ten z pewnością opierał się na podstawie prawnej dochodzonych roszczeń podawanej w toku postępowania przez powódkę, gdyż nie ulega wątpliwości, że o ile Sąd rozstrzygający sprawę związany jest treścią żądania oraz jego podstawą faktyczną, o tyle takie związanie nie obowiązuje co do podstawy prawnej, do której poszukiwania Sąd jest uprawniony i zobligowany we własnym zakresie, a zatem mógł ostatecznie oprzeć się przy rozstrzyganiu sprawy na zupełnie innych normach prawnych niż wskazywanych przez strony procesu. Należy w pełni zgodzić się z wyrażonym przez judykaturę stanowiskiem, że Sąd wyższej instancji bezsprzecznie nie ma obowiązku, ani też nie może też domyślać się czy poszukiwać za Sąd instancji niższej podstaw prawnych, na których Sąd ten oparł zaskarżony wyrok (tak np. w wyroku SN z dnia 21 października 2021 r., (...) 86/21, niepubl.). Powtórzyć też warto, że Sąd odwoławczy wprawdzie rozpoznaje sprawę na nowo w sposób w zasadzie nieograniczony, samodzielnie poszukując podstawy prawnej rozstrzygnięcia, jednak nie można przy tym pomijać, że równolegle jego obowiązkiem jest także kontrola prawidłowości zaskarżonego orzeczenia. Ten drugi obowiązek nie może zostać pominięty, gdyż równałoby się to ograniczeniu merytorycznego rozpoznania sprawy – wbrew zagwarantowanym konstytucyjnie uprawnieniom stron procesu – do jednej instancji. Nie można byłoby uznać za słuszne, z punktu widzenia należytego respektowania tych praw, wydania przez Sąd II instancji orzeczenia co do meritum w sytuacji, gdy Sąd ten musiałby rozstrzygnąć i omówić w całości możliwe w ustalonym stanie faktycznym materialnoprawne podstawy roszczenia, ponieważ prowadziłoby to do zamknięcia całego postępowania dowodowego wraz z oceną prawną powództwa realnie w ramach jednej instancji (tak w postanowieniu SN z dnia 27 lipca 2021 r., IV CZ 23/21, niepubl.). Byłoby to niewłaściwe tym bardziej, że pozbawiałoby strony nie tylko możności odniesienia się do zastosowanych podstaw materialnoprawnych w ramach składanego środka zaskarżenia, ale także możliwości kwestionowania dokonanej oceny dowodów i ustalenia faktów ze względu na ich ewentualne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy w świetle zastosowanych ostatecznie przez Sąd norm prawa materialnego, skoro strony dowiadywałyby się o podstawie materialnoprawnej, w oparciu o którą zapadło rozstrzygnięcie, dopiero z uzasadnienia orzeczenia kończącego sprawę w drugiej instancji.

W efekcie powyższych rozważań przyjąć trzeba, że uzasadnienie orzeczenia Sądu Rejonowego nie spełniało wymagań wskazanych w art. 327 1 § 1 k.p.c. oraz że niezawarcie w nim podstawy prawnej przyczyny rozstrzygnięcia powoduje, że w ogóle nie poddaje się ono weryfikacji, w szczególności co do zastosowania obowiązujących norm prawnych oraz co do prawidłowości dokonanej subsumcji ustalonych faktów do tych norm. Wprawdzie skarżący nie powołał się na tego rodzaju naruszenie prawa proceduralnego w złożonym środku zaskarżenia, jednak musiało ono zostać wzięte pod uwagę przez Sąd II instancji z przyczyn obiektywnych, gdyż jego zaistnienie wykluczyło realizację funkcji kontrolnej postępowania drugoinstancyjnego poprzez ustalenie, z jakich przyczyn Sąd powództwo uwzględnił i dlaczego w takim właśnie zakresie. Kontrola instancyjna zaskarżonego orzeczenia jest bowiem możliwa do przeprowadzenia jedynie wówczas, gdy możliwe jest odtworzenie toku rozumowania Sądu w oparciu o przedstawioną przez niego podstawę faktyczną i prawną rozstrzygnięcia, natomiast w tym wypadku sfera motywacyjna orzeczenia została ujawniona w sposób uniemożliwiający poddanie jej ocenie instancyjnej. Tak daleko idące wady uzasadnienia wyjątkowo należy zakwalifikować jako nierozpoznanie istoty sprawy, gdyż nie można w tym wypadku ustalić, czy Sąd Rejonowy zbadał podstawę materialnoprawną żądania strony powodowej, a to z kolei uzasadnia uchylenie zaskarżonego orzeczenia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania w oparciu o art. 386 § 4 k.p.c. w części objętej zakresem zaskarżenia. Odnoszenie się przez Sąd II instancji do zasadności zarzutów podnoszonych przez pozwanego w złożonej apelacji jest wobec powyższego bezprzedmiotowe, a nawet niewykonalne, zważywszy, że dotyczą one w głównej mierze zagadnienia prawidłowości zaskarżonego rozstrzygnięcia, a więc problematyki – jak wywiedziono powyżej – obecnie niemożliwej do zweryfikowania. Uchylenie orzeczenia merytorycznego skutkować musiało także wydaniem orzeczenia kasatoryjnego w odniesieniu do zapadłych rozstrzygnięć o kosztach postępowania pierwszoinstancyjnego oraz o kosztach sądowych poniesionych przez Skarb Państwa w tej fazie sprawy, gdyż uznać je trzeba za integralnie związane z rozstrzygnięciem sprawy w instancji co do jej meritum, skoro ich w myśl obowiązujących przepisów proceduralnych treść jest wprost od niego uzależniona. O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o art. 108 § 2 k.p.c.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Sabina Szwed
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: