III Ca 2076/23 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-08-05
Sygn. akt III Ca 2076/23
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 25 lipca 2023 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi – Widzewa w Łodzi:
1. zasądził od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda K. J. kwotę 6 802,47 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 5 września 2019 roku do dnia zapłaty;
2. oddalił powództwo w pozostałym zakresie;
3. zasądził od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. na rzecz powoda K. J. kwotę 3 203,60 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;
4. nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa - Sądu Rejonowego dla Łodzi – Widzewa w Łodzi tytułem zwrotu tymczasowo wyłożonych wydatków:
a) od powoda K. J. – kwotę 4,55 zł,
b) od pozwanego Towarzystwa (...) S.A. z siedzibą w W. – kwotę 40,94 zł.
(wyrok k: 152)
Apelację od powyższego wyroku złożyła strona pozwana zaskarżając go w części tj.
1. w zakresie punktu 1 co do kwoty 4.657,51zł (tj. ponad kwotę 2.144,96zł) wraz z ustawowymi odsetkami z opóźnienie od dnia 05 września 2019 roku do dnia zapłaty,
2. w zakresie punktu 3 w całości,
3. w zakresie punktu 4 co do kwoty 40,94zł w całości.
Skarżący wydanemu rozstrzygnięciu zarzucił:
1. nierozpoznanie istoty sprawy, skutkujące nierozpoznaniem postępowania dowodowego w części, tj. pominięciem przez Sąd I instancji wniosku dowodowego pozwanego o wydanie opinii biegłego zgodnie z p. 6a sprzeciwu od nakazu zapłaty tj. z uwzględnieniem rabatów oraz opinii uzupełniającej biegłego, w sytuacji gdy wniosek ten został zgłoszony w celu wykazania istotnych dla rozstrzygnięcia okoliczności,
2. naruszenie przepisów prawa procesowego tj. art. 227 kpc w zw. z art. 232 kpc w zw. z art. 278§1 kpc w zw. z art. 286 kpc w zw. z art. 235 2§2 i 5 kpc poprzez ich niezastosowanie, skutkujące pominięciem wniosku dowodowego pozwanego o wydanie opinii biegłego zgodnie z p. 6a sprzeciwu od nakazu zapłaty tj. z uwzględnieniem rabatów oraz opinii uzupełniającej biegłego w zakresie możliwości zastosowania rabatów, w sytuacji gdy pozwana wnosiła o to już w sprzeciwie zaś dowód ten miał zostać przeprowadzony w celu wykazania faktów istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy,
3. naruszenie art. 233§1 kpc w wyniku dokonania niewszechstronnej i dowolnej oceny materiału dowodowego w sprawie, w szczególności decyzji płatniczej z dnia 06.09.2019r z załączonym kosztorysem naprawy, zweryfikowanego przez rzeczoznawcę pozwanego kosztorysu biegłego oraz porozumień rabatowych poprzez:
a) nienadanie odpowiedniego znaczenia dowodowego ww. dokumentów, co prowadziło do nieuwzględnienia przez Sąd I instancji okoliczności, iż poszkodowany nie korzystając z ofert rabatowych przyczynił się do maksymalizacji rozmiarów szkody i naruszył obowiązek współdziałania z wierzycielem przy naprawieniu szkody oraz poprzez nieprawidłowe przyjęcie, że kwestia ewentualnego dysponowania przez ubezpieczyciela rabatami na części zamienne i materiały lakiernicze pozostaje bez znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, w sytuacji gdy powód dochodził hipotetycznych kosztów naprawy a zastosowanie rabatów przez pozwanego było również hipotetycznie możliwe,
b) poprzez nienadanie odpowiedniej rangi faktowi, że powód dochodził hipotetycznych kosztów naprawy metodą kosztorysową a nie rzeczywiście poniesionych kosztów, wobec czego tym bardziej uzasadnione jest przyjęcie z zasadne kosztów naprawy ustalonych przez pozwanego z uwzględnieniem rabatów,
c) nieprawidłowe przyjęcie, iż nie należało uwzględniać rabatów na oryginalne części zamienne i materiały lakiernicze w oparciu o stanowisko, że szkoda powstaje już w momencie wypadku i bez znaczenia dla jej rozmiaru pozostają rzeczywiste nakłady poniesione na naprawę, w sytuacji gdy argument ten nie ma zastosowania do niniejszej sprawy, ponieważ powód dochodził jedynie hipotetycznych kosztów naprawy i nie udowodnił za ile faktycznie naprawił pojazd,
d) nieprawidłowe przyjęcie, iż zasadnym było uwzględnienie kosztów parkowania, bo powód nie miał gdzie parkować uszkodzonego pojazdu w sytuacji gdy powód prowadzi działalność gospodarczą w zakresie najmu samochodów osobowych, konserwacji i naprawy pojazdów czy sprzedaży hurtowej i detalicznej samochodów osobowych, co oznacza, iż musi mieć miejsce do przechowywania aut zastępczych czy naprawianych czy sprzedawanych, w związku z czym niewątpliwie miał także miejsce by zaparkować u siebie uszkodzony pojazd marki M.,
4. naruszenie prawa materialnego tj.:
a) art. 361§1 kc i art. 363§1 kc poprzez błędne przyjęcie, że pozwana ponosi odpowiedzialność gwarancyjną z tytułu kosztów naprawy pojazdu, liczonych w oparciu o hipotetyczne, maksymalne na rynku koszty naprawy, które nie pozostają w związku przyczynowym z powstałą szkodą z tego względu, iż powód nie wykazał aby poniósł takie koszty i dochodzi odszkodowania kosztorysowo zaś celowy i ekonomicznie uzasadniony koszt naprawy, pozwalający na przywrócenie stanu poprzedniego pojazdu, winien uwzględniać możliwe do uzyskania rabaty na części zamienne i materiału lakiernicze gwarantowane przez pozwaną,
b) art. 354§2 kc w zw. z art. 826§1 kc i art. 16 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (…) poprzez jego niezastosowanie i pominięcie przy określeniu uzasadnionych kosztów naprawy, że poszkodowany ma obowiązek współdziałać z ubezpieczycielem w wykonaniu zobowiązania i dążyć do minimalizacji szkody a zatem skoro został poinformowany o możliwości nabycia części zamiennych i materiałów lakierniczych z uwzględnieniem rabatów to powinien z takiej możliwości skorzystać, tym bardziej, że dochodził hipotetycznych kosztów naprawy. Skutkowało to błędnym przyjęciem, że uzasadnione koszty naprawy winny uwzględniać jedynie części jakości O z pominięciem gwarantowanych rabatów na te części i materiały lakiernicze,
c) art. 481 kc w zw. z art. 817 kc poprzez niezastosowanie skutkujące błędnym uznaniem, że pozwany pozostawał w opóźnieniu już 05 września 2019 roku, podczas gdy dochodzone kwoty miały charakter sporny do dnia wyrokowania.
W związku z powyższym apelując wniósł o:
a) uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, ewentualnie o
b) zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w zaskarżonej części ze stosownym rozliczeniem kosztów postępowania pierwszoinstancyjnego oraz zasądzenie kosztów postepowania apelacyjnego.
Skarżący wniósł również o:
a) na podstawie art. 380 kpc o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z pisemnej opinii biegłego zgodnie z wnioskiem dowodowym pozwanego z p. 6a sprzeciwu od nakazu zapłaty oraz pisma z dnia 09.06.2023r,
b) przeprowadzenie dowodu z wydruku (...) powoda na okoliczności prowadzenia działalności gospodarczej przez powoda, jej rodzaju i braku zasadności naliczania dodatkowych kosztów parkowania, w sytuacji gdy powód mógł parkować pojazdu u siebie z racji prowadzonej działalności gospodarczej.
(apelacja k: 168-192).
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja podlegała zaś oddaleniu jako bezzasadna na podstawie art. 385 kpc.
W pierwszej kolejności przypomnieć należy, że niniejsza sprawa była rozpoznawana w postępowaniu uproszczonym, w związku z czym zgodnie z art. 505 9§1 1 kpc apelację można oprzeć tylko na zarzutach naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy. Natomiast stosownie do art. 505 13§2 kpc jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Podkreślić należy, iż w postępowaniu uproszczonym apelacja ma charakter ograniczony, a celem postępowania apelacyjnego nie jest tu ponowne rozpoznanie sprawy, ale wyłącznie kontrola wyroku wydanego przez Sąd I instancji w ramach zarzutów podniesionych przez skarżącego. Innymi słowy, apelacja ograniczona wiąże Sąd odwoławczy, a zakres jego kompetencji kontrolnych jest zredukowany do tego, co zarzuci w apelacji skarżący (tak też Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały składu 7 sędziów z dnia 31 stycznia 2008 roku, OSNC Nr 6 z 2008 r. poz. 55).
Sąd II instancji podziela wszelkie ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego oraz dokonaną ocenę prawną wyrażoną w pisemnych motywach rozstrzygnięcia i przyjmuje je za własne, co skutkuje równocześnie ograniczeniem uzasadnienia do rozpoznania przedstawionych w apelacji zarzutów dotyczących prawa procesowego i materialnego (art. 387§2 1 p. 1 kpc).
Apelacja pozwanego nie zawiera zaś usprawiedliwionych podstaw, zaś zgłoszone w niej zarzuty okazały się chybione.
Zupełnie chybionym jest zarzut pozwanego nierozpoznania istoty sprawy. Zgodnie z art. 386§4 k.p.c. Sąd II instancji może uchylić zaskarżony wyrok i przekazać sprawę do ponownego rozpoznania w razie nierozpoznania przez Sąd pierwszej instancji istoty sprawy, albo gdy wydanie wyroku wymaga przeprowadzenia postępowania dowodowego w całości. W takim wypadku uchylenie wyroku ma charakter fakultatywny i sąd drugiej instancji może orzec merytorycznie w razie nierozpoznania istoty sprawy przez sąd pierwszej instancji. W ocenie Sądu II instancji w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę przyjąć należy, że nierozpoznanie istoty sprawy odnosi się do roszczenia będącego podstawą powództwa i zachodzi, gdy sąd pierwszej instancji nie orzekł w ogóle merytorycznie o żądaniach stron, zaniechał zbadania materialnej podstawy żądania pozwu albo pominął merytoryczne zarzuty stron. Oceny, czy sąd pierwszej instancji rozpoznał istotę sprawy dokonuje się na podstawie analizy żądań pozwu i przepisów prawa materialnego stanowiących podstawę rozstrzygnięcia, nie zaś na podstawie ewentualnych wad postępowania wyjaśniającego. Należy podzielić w tym zakresie pogląd Sądu Najwyższego, iż sprawę może zakończyć tylko orzeczenie, które poprzedza postępowanie dowodowe, w zakresie koniecznym do ustalenia podstawy rozstrzygnięcia (wyrok z dnia 6 kwietnia 2011 roku, II PK 274/10, niepubl.). Pojęcie "istoty sprawy", o którym jest mowa w art. 386 § 4 k.p.c. dotyczy zatem jej aspektu materialnoprawnego i zachodzi w sytuacji, gdy sąd nie zbadał podstawy materialnoprawnej dochodzonych roszczeń, jak też skierowanych przeciwko nim zarzutów merytorycznych, tj. nie odniósł się do tego co jest przedmiotem sprawy uznając, że nie jest to konieczne z uwagi na istnienie przesłanek materialnoprawnych, czy procesowych unicestwiających dochodzone roszczenie (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 stycznia 2011 roku, IV CSK 299/10, niepubl., postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 09 września 2021 roku I Cz 56/21 niepubl. czy postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 10 marca 2021 roku V Cz 37/20 niepubl.). Nierozpoznanie istoty sprawy w rozumieniu art. 386 § 4 k.p.c. polega na pominięciu przez sąd pierwszej instancji podstawy roszczenia, tj. przesłanek stanowiących o jego istnieniu. Jeśli uzasadnienie nie zawiera wskazania podstawy faktycznej rozstrzygnięcia poprzez ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł, i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej lub wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa, wówczas orzeczenie podlega uchyleniu, zaś sprawa zostaje przekazana do ponownego rozpoznania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 22 listopada 2007 roku, I ACA 579/07, niepubl.). Nie ulega wątpliwości, iż nierozpoznanie istoty sprawy stanowi wadę braną pod uwagę w ramach kontroli orzeczeń sądu I instancji w postępowaniu apelacyjnym.
Wskazana sytuacja nie zachodzi jednak w niniejszym postępowaniu. Sąd I instancji w wydanym rozstrzygnięciu odniósł się do zgłoszonych przez powoda roszczeń pod względem materialnoprawnym, czemu dał wyraz w pisemnych motywach rozstrzygnięcia, odnosząc się również do twierdzeń apelanta co do sposobu szacowania szkody z uwzględnieniem proponowanych rabatów na części zamienne i materiały lakiernicze. Sam fakt, iż pominięciu podlegały niektóre wnioski dowodowe pozwanego zmierzające do wykazania wysokości tak kalkulowanej szkody, kategorycznie nie może być traktowane jako nierozpoznanie istoty sprawy, lecz co najwyżej uchybienia procesowe, które winny być zwalczane wymierzonymi w ich kierunku zarzutami naruszenia przepisów postepowania cywilnego, co skarżący czyni zresztą w wywiedzionym środku zaskarżenia.
W dalszej kolejności wskazać należy, iż chybione są zarzuty naruszenia norm art. 227 kpc w zw. z art. 232 kpc w zw. z art. 278§1 kpc w zw. z art. 286 kpc w zw. z art. 235 2§2 i 5 kpc poprzez pominięcie wniosków dowodowych pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego a następnie uzupełnienie już wydanej opinii o kalkulację odszkodowania z uwzględnieniem rabatów proponowanych przez zakład ubezpieczeń na części zamienne i materiały lakiernicze. Rzecz bowiem w tym, iż przedmiotowe wnioski dowodowe pozwanego zostały pominięte postanowieniem z dnia 18 lipca 2023 roku (k: 148), zaś do przedmiotowej decyzji Sądu pozwany nie wniósł zastrzeżeń w trybie art. 162§1 kpc. Skutkiem tego zaniechania jest utrata prawa powoływania się na to uchybienie w postępowaniu apelacyjnym zgodnie z art. 162§2 kpc, tym bardziej gdy apelujący nawet nie usiłował wykazać przyczyn braku zgłoszenia zastrzeżeń w ustawowym terminie. Z powyższych względów powoływanie się na potencjalne naruszenie powyższych norm co do postanowienia z dnia 18 lipca 2023 roku nie jest dopuszczalne, zaś konsekwencją w postępowaniu odwoławczym jest brak możliwości poddania go kontroli w trybie art. 380 kpc, jak również pominięcie ponowionego wniosku dowodowego z mocy art. 235 2§1 kpc w zw. z art. 162§2 kpc w zw. z art. 391§1 kpc postanowieniem z dnia 08 lipca 2024 roku (k: 194).
Chybionym jest również zarzut naruszenia normy art. 233§1 kpc. Nie ulega wątpliwości, iż obowiązkiem Sądu jest prawidłowa ocena dowodów zebranych w sprawie a istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy (art. 227 kpc) i na tej podstawie poczynienie odpowiednich ustaleń faktycznych. Błędy w tym zakresie mogą być zatem zwalczane zarzutami natury procesowej, zaś ich ewentualna błędna subsumpcja pod określony normy prawne przez określone zarzuty naruszenia prawa materialnego. Tymczasem pozwany w ramach postawionych zarzutów wskazanych z p. 3 lit. „a-c” usiłował wykazać przyczynienie się poszkodowanego do maksymalizacji rozmiarów szkody i naruszenie obowiązku współdziałania z wierzycielem, sposób wyliczenia szkody metodą kosztorysową, która winna uwzględniać posiadane przez pozwanego rabaty na części zamienne i materiały lakiernicze oraz ocenę daty wystąpienia szkody i w konsekwencji sposób jej wyliczenia. Przedmiotowe zarzuty nie dotyczą zatem błędów w stanie faktycznym sprawy, lecz odmiennej oceny materialnoprawnej roszczenia powoda i sposobu kalkulacji odszkodowania, skoro użyte pojęcia kryją się w normach art. 354§2 kc, art. 362 kc oraz 363 kc. W ramach zgłoszonego zarzutu skarżący formułuje szereg tez, które winny znaleźć odzwierciedlenie w ramach zarzutów natury materialnoprawnej rozpoczynając je sformułowaniem „nienadanie znaczenia faktom …”. Już tak użyte sformułowanie jednoznacznie odnosi się do subsumpcji ustaleń faktycznych pod normy prawa materialnego i nie może być skutecznie zwalczane zarzutami natury procesowej. Już z tych przyczyn tak sformułowane zarzuty apelacyjne nie mogły odnieść spodziewanego skutku instancyjnego.
Niezależnie od powyższego Sąd II instancji uznaje, iż nie miały w sprawie znaczenia fakty obejmujące posiadane rabaty na materiały lakiernicze i części zamienne. Nie były to bowiem okoliczności istotne w sprawie, zaś kwestia ich materialnoprawnej oceny, słusznie oceniona przez Sąd I instancji, wyznaczała w tym zakresie brak potrzeby ich powoływania (art. 227 kpc).
Podkreślić również należy, iż z apelacji wynika, że pozwany zdaje się nie kwestionować ustalonej przez biegłego wysokości szkody powstałej na skutek zdarzenia z dnia 29 kwietnia 2019 roku wyliczonej z uwzględnieniem hipotetycznych kosztów naprawy. Skarżący powiela natomiast twierdzenia, iż tak obliczone odszkodowanie winno ulec korekcie o rabaty, jakimi dysponował na części zamienne i materiały lakiernicze poprzez pryzmat obowiązku współpracy z zakładem ubezpieczeń oraz obowiązku minimalizacji szkody, jak również ponownie formułuje tezy o odmiennym sposobie oszacowania przedmiotowej szkody. Niezależnie od tego, iż trudno okoliczności te kwestionować zarzutami natury procesowej, zauważyć należy już w tym miejscu, iż poszkodowany nie ma obowiązku korzystania z rabatów proponowanych przez pozwanego, tym bardziej gdy prowadzą one do narzucenia wyboru warsztatu naprawczego wybranego przez pozwany zakład ubezpieczeń, co słusznie dostrzegł i ocenił Sąd I instancji. Przeprowadzona zatem ocena dowodów jest w pełni prawidłowa, zgodna z zasadami logiki, doświadczenia życiowego jak również kwestiami natury prawnej, a zatem ma w pełni walor swobodności w rozumieniu art. 233§1 kpc, zaś pozwany, nie powołał żadnych uchybień, które mogły prowadzić do uwzględnienia powyższych zarzutów apelacyjnych.
Nie ma racji skarżący, iż Sąd I instancji błędnie ustalił, iż powód nie posiadał możliwości zorganizowania we własnym zakresie miejsca postoju uszkodzonego pojazdu. Okoliczności takie nie wynikają bowiem z zebranego w sprawie materiału dowodowego, zaś ciężar dowodu tej okoliczności spoczywał na pozwanym, które nie podjął stosownej inicjatywy dowodowej w tym zakresie (art. 6 kc). Zgłoszony na poparcie tezy o dysponowaniu przez powoda miejscem postojowym w postaci wydruku z (...) zgłoszony w apelacji podlegał zaś pominięciu jako spóźniony zgodnie z art. 381 kpc. Trudno bowiem przyjąć, iż dowód ten nie mógł zostać zgłoszony w toku postępowania przed Sądem I instancji. Nadmienić przy tym należy, iż ze wskazanego dokumentu nie wynika w żaden sposób posiadanie przez powoda własnego parkingu niezależnie od rodzaju prowadzonej działalności gospodarczej. Nie ma również podstaw, aby czynić na tym tle jakiekolwiek domniemania faktyczne chociażby w trybie art. 231 kpc (którego to przepisu pozwany nie przywołał w ramach zarzutów apelacyjnych), albowiem nie można wykluczyć, iż posiadane przez siebie pojazdu powód przechowuje na parkingu innego podmiotu współpracującego. Nawet zatem gdyby dowód zgłoszony przez apelanta dopuścić, to nie byłby on wystarczającym środkiem dowodowym do wykazania posiadania przez powoda własnego parkingu, a tylko taki dowodów mógłby rzeczywiście skutkować brakiem podstaw do przyznania odszkodowania w części obejmującej koszty parkowania.
Całkowicie chybionym jest powoływanie się na naruszenie normy art. 233§1 kpc, a więc również ustalenie stanu faktycznego sprawy, poprzez brak odniesienia się przez Sąd Rejonowy do poglądu Sądu Najwyższego wyrażonego w uchwale z dnia 06.10.2022r, co nie wymaga przy tym żadnego komentarza ze strony Sądu II instancji.
Reasumując powyższe, Sąd II instancji uznaje, iż materiał dowodowy został prawidłowo oceniony przez Sąd Rejonowy, zaś wynikiem tej oceny spełniającej wszelkie przesłanki swobodności w rozumieniu art. 233§1 kpc był prawidłowo ustalony stan faktyczny sprawy. Okoliczności te pozwalają zatem na analizę zgłoszonych zarzutów naruszenia prawa materialnego, które nie okazały się zasadne.
Nieuzasadnione są zgłoszone zarzuty naruszenia prawa materialnego. Brak podstaw do uznania, iż Sąd Rejonowy naruszył normy art. 361 kc, art. 363 kc oraz art. 354§2 kc, art. 826§1 oraz art. 16 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych poprzez nieuwzględnienie okoliczności, iż poszkodowany ma obowiązek współdziałać z zakładem ubezpieczeń przy likwidacji szkody, dążyć do jej minimalizacji w tym poprzez obowiązek przyjęcia rabatów proponowanych przez pozwanego na części i materiały lakiernicze niezbędne do naprawy pojazdu. Sąd Rejonowy nie naruszył wskazanych norm i nie przyjął nadmiernych kosztów naprawy, nie pozostających w adekwatnym związku przyczynowo skutkowym ze szkodą
W pierwszej kolejności zauważyć należy, iż normy art. 826§1 kc i art. 16 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych dotyczy powinności poszkodowanego na miejscu zdarzenia wywołującego szkodę i nie dotyczy procesu likwidacji szkody. Z tego też względu brak podstaw do zarzucania Sądowi I instancji naruszenia tego przepisu poprzez pryzmat podnoszonego obowiązku przyjęcia propozycji rabatowej zakładu ubezpieczeń, gdyż nie mógł on stanowić jakiejkolwiek podstawy rozstrzygnięcia w realiach niniejszej sprawy.
Zdaniem Sądu Okręgowego ustalone odszkodowanie ma stanowić realizację zasady pełnego pokrycia szkody i obejmować celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy w przypadku gdy naprawa pojazdu jest możliwa. Tak ustalona wartość odszkodowanie pozostaje bowiem w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą (art. 361 kc). Przyjmowanie innych sposobów ustalenia szkody może właśnie zmierzać do bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanego, skoro należna powodowi suma pieniężna odpowiada wysokości poniesionej szkody (art. 822§1 kc w zw. z art. 824 1§1 kc). Sąd Okręgowy podziela w pełni zaprezentowane w tym zakresie rozważania prawne Sądu I instancji, których nie ma potrzeby powielania. Wysokość odszkodowania została ustalona przez biegłego z zakresu techniki samochodowej, z uwzględnieniem części oryginalnych i średnich kosztów robocizny. Tak ustalone odszkodowanie stanowi realizację zasady pełnego pokrycia szkody i skoro obejmuje celowe oraz ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy to pozostaje w adekwatnym związku przyczynowym ze szkodą (art. 361 kc) a w konsekwencji brak jakichkolwiek podstaw do uznania, iż zmierza ono do bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanego i pozostaje w granicach odpowiedzialności zakładu ubezpieczeń.
Wbrew stanowisku pozwanego tak rozumiana wysokość szkody zawsze winna zamykać się jedną kwotą, niezależnie od tego czy poszkodowany zamierza pojazd naprawić, czy też zbyć go w stanie uszkodzonym, co odpowiada uprawnieniu poszkodowanego wynikającemu z art. 363§1 kc. Ustalenie uzasadnionych kosztów naprawy danego pojazdu, w przypadku sporu, winno być wyliczone z uwzględnieniem średnich stawek ceny za roboczogodzinę stosowanych na rynku dostępnym dla poszkodowanego. Przyjęcie tak ustalonych stawek nigdy nie będzie zatem oznaczało maksymalizacji rozmiarów szkody czy a co za tym idzie wzbogacenia poszkodowanego. Podkreślić należy, iż w polskim systemie prawnym obowiązuje zasada pełnego odszkodowania, która określa prawo poszkodowanego, pozostawiając jego wyborowi sposób naprawienia szkody w formie przywrócenia stanu poprzedniego bądź świadczenia pieniężnego (art. 363§1 kc), przy czym obie wartości winny być równe. W przypadku wyboru drugiego sposobu naprawienia szkody poszkodowany ma prawo do pełnego świadczenia niezależnie od tego, czy pojazd naprawił a nawet czy w ogóle zamierza go naprawiać. Sąd Okręgowy podziela w całości rozważania prawne Sądu I instancji w tym zakresie, jak również przywołane w uzasadnieniu skarżonego wyroku poglądy orzecznictwa wyrażone między innymi w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2007 r. (III CZP 150/06, OSNC 2007 nr 10, poz. 144). Koszt naprawy pojazdu nie może zostać uznany za nadmierny dopóty, dopóki nie przewyższa wartości pojazdu sprzed wypadku (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.04.2018r II CNP 43/17). Ciężar dowodu takich okoliczności spoczywa jednak na pozwanym (art. 6 kc), który nie wykazał tego rodzaju okoliczności w toku postępowania przed Sądem I instancji. Nie ulega również wątpliwości, iż ustalenie wysokości odszkodowania nie jest w żaden sposób zależne od późniejszego zbycia pojazdu, skoro restytucja dotyczy szkody wyrządzonej w dniu zdarzenia, nie zaś w dniu sprzedaży. Jak słusznie przyjął również Sąd I instancji szacowanie szkody częściowej poprzez ustalenie kosztów naprawy pojazdu winno co do zasady uwzględniać nowe części oryginalne, chyba że pozwany wykaże, zgodnie z ciążącym na nim obowiązkiem dowodowym wynikającym z art. 6 kc, iż w dacie zdarzenia określone elementy były innej jakości niż O. Pozwany, wbrew forsowanym w tym zakresie tezom mającym wynikać przykładowo z samego tylko wieku pojazdu, nie podjął nawet próby stosownej inicjatywy wykazania okoliczności faktycznych, z których chciał wywodzić korzystne dla siebie skutki prawnej.
Wbrew stanowisku apelanta ustalone dla poszkodowanego odszkodowanie zawsze winno opiewać na kwotę równą kosztom naprawy uszkodzonego pojazdu nie przekraczającą jego wartości, jak również zachowywać zasadę pełnego odszkodowania. Odszkodowanie winno odpowiadać zatem szkodzie na datę jej powstania, gdyż tak ustalona kwota stanowi uszczerbek w mieniu osoby poszkodowanej. To zaś czy w kwocie tej poszkodowany naprawi pojazd, w jaki sposób zorganizuje naprawę ewentualnie czy zrezygnuje z jego naprawy przyjmując odszkodowanie w formie pieniężnej należy wyłącznie do jego decyzji. Decyzje te są zatem konsekwencją przyznanego odszkodowania, które zakład ubezpieczeń winien ustalić zgodnie z powyższymi zasadami. Skoro szkoda powstaje w dacie jej wyrządzenia i jest uszczerbkiem majątkowym w jego mieniu, to trudno mówić o jej dynamicznym charakterze. Jest ona zatem niezależna od tego czy pojazd zostanie naprawiony czy też nie, zaś ewentualne starania poszkodowanego o restytucję niższym nakładem finansowym nie oznaczają wszak, iż wyrządzona szkoda jest równa kosztom uzyskanym przy pomocy własnych działań poszkodowanego. (vide uchwała Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03 OSN 2004, nr 4, poz. 51, uzasadnienie uchwały siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2007 r., III CZP 150/06, OSN 2007, nr 190, poz. 144).
Skoro szkoda powstaje z dniem jej wyrządzenia, to również jej wysokość winna być analizowana na ten dzień i ustalana jako koszty naprawy uszkodzonego pojazdu, skoro jedynie od wyboru poszkodowanego zależy czy w tak ustalonej stawce pojazd naprawi czy przyjmie świadczenie w formie pieniężnej. Obie wartości winny być przy tym równe kwotowo, skoro stanowią tożsame formy naprawienia szkody. Proponowany przez pozwanego odmienny sposób naprawienia szkody związany z jej ustaleniem z uwzględnieniem posiadanych rabatów, przeczyłby zasadzie wyrażonej art. 363 kc, nawet gdyby w taki sposób naprawiono pojazd poszkodowanego w warsztatach współpracujących z pozwanym. Gdyby bowiem poszkodowany wybrał jednak świadczenie pieniężne, do czego ma pełne ustawowe prawo, to należne odszkodowanie z oczywistych względów nie mogłoby uwzględniać rabatów prowadząc do nieuzasadnionego zróżnicowania wartości odszkodowania odmiennego przy restytucji naturalnej a pieniężnej. Z tych też względów odszkodowanie winno być ustalane jedną metodą, uwzględniającą ekonomicznie uzasadnione i celowe koszty naprawy, zaś po ich ustaleniu w gestii poszkodowanego, nie zaś zakładu ubezpieczeń, jest wybór sposobu naprawienia szkody w jeden ze sposobów określonych art. 363§1 kc. Tak ustalane odszkodowanie zawsze będzie zgodne z zasadą pełnego odszkodowania a więc spełniać ustawowe założenia jej określenia. I choć brzmienie art. 363§2 kc nakazuje przyjąć ceny z daty ustalenia odszkodowania, to nie może być również rozumiany jako obowiązek ustalenia formy naprawiania szkody, która nie jest zależna od okoliczności, które wystąpiły po dniu powstania szkody. Odmienna interpretacja wskazanych przepisów i przyjęcie tzw. „szkody dynamicznej” skutkowałaby nieuzasadnionym jej rozciągnięciem w czasie i ograniczeniem prawa poszkodowanego do dysponowania własną rzeczą ze względu na ograniczenie jego odszkodowania w związku z jej zbyciem, nawet w przypadku przedłużającego się postępowania likwidacyjnego czy też późniejszego postępowania sądowego w tym zakresie. Dopuszczenie do oceny wysokości szkody poza dzień jej powstania prowadziłby do nieakceptowalnego jej uzależnienia od zdarzeń późniejszych nie związanych zarówno z samym powstaniem szkody, jak i osobą poszkodowaną czy sprawcą szkody. Podkreślić należy również, iż prawo do odszkodowania jest związane z poszkodowanym i uszczerbkiem w jego majątku, nie zaś z samym pojazdem a zatem jego los nie ma wpływu na wycenę powstałej szkody. Analizując normę art. 363§1 kc i pozostawiając wybór sposobu realizacji uprawnień do naprawienia szkody poszkodowanemu, nie ma podstaw do uznania, iż ustalone odszkodowanie może być inne przy naprawieniu szkody poprzez świadczenie pieniężne a inne przy restytucji uszkodzonego pojazdu a do tego sprowadzałoby się przyjęcie koncepcji prezentowanej przez apelującego. Z powyższych względów Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym apelację nie podziela poglądu Sądu Najwyższego wyrażonego w uchwale z dnia 06.10.2022r w sprawie III CZP 119/22 o dopuszczalności szacowania odszkodowania z uwzględnieniem rabatów proponowanych przez zakład ubezpieczeń. Wprawdzie uzasadnienie uchwały ma charakter stricte ogólny, to jednak warunkuje uwzględnienie rabatów od okoliczności, które wykraczają poza okoliczności związane z szacowaniem szkody pod względem jej wysokości jak chociażby faktycznego stosowania ulg przez zakład ubezpieczeń za pośrednictwem współpracującej z nim i dostatecznie rozbudowanej na rynku lokalnym sieci warsztatów naprawczych i sklepów z częściami zamiennymi. Sąd Najwyższy dostrzegł przy tym, że „odwoływanie się do rzekomych rabatów i ulg może stanowić łatwy sposób na sztuczne obniżenie odszkodowania należnego poszkodowanemu, jak też godzić w jego prawo wyboru sposobu likwidacji szkody czy też w prawo podjęcia decyzji, aby samochodu w ogóle nie naprawiać”. I właśnie te ostatnie okoliczności wskazują na ryzyko odmiennego szacowania odszkodowania w zależności od tego, czy poszkodowany zdecyduje się pojazd naprawić czy też przyjąć świadczenie w formie pieniężnej zgodnie z uprawnieniem wynikającym z art. 363§1 kc. Zdaniem Sądu II instancji szkoda w mieniu poszkodowanego winna zostać wyliczona, zgodnie z utrwalonym orzecznictwem sądowym, w jeden sposób, niezależnie od wybranego sposoby naprawienia szkody, właśnie poprzez oszacowanie kosztów naprawy metodą kosztorysową wg średnich cen części i robocizny obowiązujących na rynku lokalnym. Obniżanie ustalonej w powyższy sposób wartości odszkodowania o proponowane przez pozwanego rabaty mogłaby nastąpić wyłącznie za zgodą poszkodowanego, który wyraziłby zgodę na wskazaną propozycję. Skoro powód zgody takiej nie wyraził żądając zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej odpowiadającej kosztom naprawy, to nie ma podstaw prawnych, aby obniżyć należne mu odszkodowanie o rabaty posiadane przez pozwany zakład ubezpieczeń.
Sąd II instancji podziela oczywiście twierdzenia apelującego wywiedzione na gruncie art. 354§2 kc w zw. z art. 361§1 kc, iż poszkodowany ma obowiązek współdziałania z zakładem ubezpieczeń przy likwidacji szkody. Stanowisko to jest prawidłowe, jednakże na kanwie niniejszej sprawy jedynie w aspekcie rozważań teoretycznych, które nie mają jednak odzwierciedlenia w stanie faktycznym sprawy. Dla przypomnienia jedynie wskazać należy, iż kosztorys naprawy sporządzony przez pozwanego w postępowaniu likwidacyjnym był o blisko 5.000zł niższy niż ustalony przez biegłego z uwzględnieniem części oryginalnych. Propozycja pozwanego przedstawiona w postępowaniu likwidacyjnym nie pozwalała zatem na przywrócenie pojazdu do stanu poprzedniego jak również uwzględniała niższej jakości części zamienne nie pozwalające na przywrócenie pojazdu do stanu poprzedniego. Okoliczności te dyskredytują zaś propozycję pozwanej, aby ustalić wysokość odszkodowania z uwzględnieniem jakichkolwiek rabatów na części czy materiały lakiernicze. Zdaniem Sądu II instancji umowy rabatowe, na które powoływał się pozwany nie mogą odnieść zamierzonego skutku również z innych przyczyn. Po pierwsze, poszkodowany nie ma obowiązku naprawy pojazdu za pośrednictwem pozwanego zakładu ubezpieczeń. Żaden przepis prawa do powyższego poszkodowanego nie obliguje. Poszkodowany ma prawo do wyboru podmiotu, który naprawi jego pojazd, choć koszty tej naprawy muszą być ekonomicznie uzasadnione, a nie zawyżone, zaś dokonana naprawa nie może prowadzić do wzrostu wartości pojazdu. Jest to prawo poszkodowanego, a zatem pozwany nie może poszkodowanemu narzucić warsztatu naprawczego, czy dostawcy części. Po drugie, jak wynika z opinii biegłego kosztorys pozwanej był zaniżony, tak więc niezależnie, czy poszkodowany skorzystałby z owych rabatów czy nie, to i tak znaczne różnice z kosztorysu pozwanej i opinii biegłego wskazują, że pojazd nie zostałby przywrócony do stanu poprzedniego za pośrednictwem pozwanego na podstawie jego kalkulacji. Sąd II instancji oczywiście podziela stanowisko, iż koszty naprawy pojazdu obejmują uzasadnione i ekonomicznie celowe koszty restytucji. Rzecz jednak w tym, iż koszty takie zostały wszak ustalone przez biegłego sądowego i słusznie uwzględnione przez Sąd I instancji. Podkreślić należy, iż w polskim systemie prawnym obowiązuje zasada pełnego odszkodowania, która określa prawo poszkodowanego pozostawiając jego wyborowi sposób naprawienia szkody w formie przywrócenia stanu poprzedniego bądź świadczenia pieniężnego (art. 363§1 kc). W przypadku wyboru drugiego sposobu naprawienia szkody poszkodowany ma prawo do pełnego świadczenia niezależnie od tego czy pojazd naprawił a nawet czy w ogóle zamierza go naprawiać. Koszt naprawy pojazdu nie może zostać uznany za nadmierny dopóty, dopóki nie przewyższa wartości pojazdu sprzed wypadku (vide wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12.04.2018r II CNP 43/17). Ciężar dowodu takich okoliczności spoczywa jednak na pozwanym (art. 6 kc), który nie podjął stosownej inicjatywy w tym zakresie. Działanie pozwanego wskazujące na możliwość organizacji części i lakierów po niższych cenach, choć pozornie neutralne i pozytywne, to stanowi pewnego rodzaju zmuszanie poszkodowanego do wyboru konkretnego dostawcy części i lakierów nie pozostawiając mu w tym zakresie prawa jakiegokolwiek wyboru, co w zasadzie wyklucza możliwość posługiwania się w tym zakresie sformułowaniem „współdziałania” wierzyciela i dłużnika. Trudno w takiej sytuacji przyjąć, aby poszkodowany nie dokonując takiego wyboru przyczynił się do zwiększenia rozmiarów szkody poprzez brak współdziałania z ubezpieczycielem, skoro szkoda jest limitowana jedynie ekonomicznie uzasadnionymi i niezbędnymi wydatkami na likwidację szkody a te zostały słusznie ustalone przez Sąd I instancji na podstawie wydanej w sprawie opinii biegłego.
Podkreślić należy również i to, że odszkodowanie nie prowadzi do bezpodstawnego wzbogacenia poszkodowanego do czasu, gdy odpowiada celowym i ekonomicznie uzasadnionym kosztom naprawy wg cen obowiązujących na rynku lokalnym a jednocześnie nie prowadzi do wzrostu wartości uszkodzonego pojazdu, czego jednak pozwany w niniejszym postępowaniu nie udowodnił mimo obowiązku wynikającego z art. 6 kc.
Chybiony jest także zarzut naruszenia art. 481§1 kc w zw. z art. 817§1 kc. Nie ulega wątpliwości, iż zakład ubezpieczeń ma ustawowy obowiązek zakończenia postępowania dotyczącego likwidacji szkody komunikacyjnej z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej w terminie 30 dni od dnia zgłoszenia szkody. Wywiązanie się z tej powinności następuje wyłącznie wówczas, gdy ustalone i wypłacone uprawnionemu odszkodowanie wyrównuje w pełni powstałą szkodę majątkową. W sytuacji odmiennej, a więc chociażby jak w realiach niniejszej sprawy, gdy dojdzie do ustalenia zaniżenia należnego świadczenia zakład ubezpieczeń pozostaje w opóźnieniu w spełnieniu świadczenia po 30 dniach licząc od dnia zgłoszenia szkody co jednoznacznie wynika z treści przepisów wskazanych w zarzucie apelacyjnym. Wymagalność roszczenia o wyrównanie odszkodowania ma zatem charakter ustawowy i następuje po upływie terminu określonego przepisami art. 817§1 kc w zw. z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 roku o ubezpieczeniach obowiązkowych (…) niezależnie od jakichkolwiek późniejszych wezwań do zapłaty ze strony uprawnionego (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z dnia 20.11.2015r I ACa 727/15). Tym samym Sąd I instancji prawidłowo określił datę początkową naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie, zaś tezy apelanta o konieczności ich ustalenia od daty wyrokowania uznać należy za contra legem.
Reasumując stwierdzić należy iż apelacja pozwanego nie miała usprawiedliwionych podstaw i podlegała oddaleniu w całości z mocy art. 385 kpc.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: