III Ca 2082/22 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-02-15
Sygn. akt III Ca 2082/22
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 30 sierpnia 2022 r., wydanym w sprawie z powództwa P. C. przeciwko Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej w W. o zapłatę, Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa
w Ł. zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda kwotę 4 923,49 zł
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 22 października 2018 r. do dnia zapłaty oraz kwotę 2 067 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, oddalił powództwo w pozostałym zakresie oraz nakazał pobrać od pozwanego na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Widzewa w Łodzi kwotę 985,96 złotych tytułem zwrotu wydatków tymczasowo poniesionych przez Skarb Państwa.
Apelację od tego wyroku wniosła strona pozwana, zaskarżając go
w części zasądzającej roszczenie w kwocie 3 736,73 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 22 października 2018 r. do dnia zapłaty
i w zakresie rozstrzygnięcia dotyczącego zwrotu kosztów procesu, wnosząc
o zmianę zaskarżonego wyroku i oddalenie powództwa w zaskarżonej części oraz zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych wraz
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty i zasądzenie od powoda kosztów postępowania apelacyjnego,
w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz
z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia wydania wyroku do dnia zapłaty oraz zarzucając naruszenie:
1. przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj.:
a.
art. 233 § 1 k.p.c. poprzez niewszechstronną, wybiórczą
i fragmentaryczną ocenę materiału dowodowego, co skutkowało ogólną błędną oceną dowodów i pominięciem okoliczności mających istotne znaczenie lub nie nadaniem im odpowiedniej wagi, w szczególności poprzez:
i.
nienadanie znaczenia okoliczności, że poszkodowanemu podczas postępowania likwidacyjnego zaoferowano możliwość naprawy uszkodzonego pojazdu po cenach wskazanych w kalkulacji naprawy pozwanego, wraz
z rabatem na części zamienne w wysokości 10% oraz rabatem na materiały lakiernicze 40%, z czego poszkodowany winien był skorzystać, co powinno z kolei skutkować uznaniem, że poszkodowany przyczynił się do zwiększenia rozmiaru szkody;
ii.
nienadanie znaczenia okoliczności, że pozwany miał zawarte porozumienia z dostawcami materiałów lakierniczych i części zamiennych dotyczących rabatów na ceny materiałów lakierniczych oraz części zamiennych,
a poszkodowany miał możliwość nabycia części zamiennych i materiału lakierniczego z rabatami, a rabat, o którym mowa w porozumieniach naliczany jest od cen wskazanych
w programie A., w którym to programie kalkulację naprawy wykonał również biegły sądowy;
(...).
pominięcie przez Sąd, że poszkodowany realnie nie był zainteresowany wykonaniem naprawy powypadkowej pojazdu we współpracy z pozwaną albowiem pomimo przesłania poszkodowanemu pisma oraz kalkulacji
z informacją o zasadach organizacji naprawy przez pozwaną nie podjął żadnych kroków celem weryfikacji stanowiska
i propozycji pozwanej - w dalszym zaś zakresie poszkodowany nie wskazywał na jakiekolwiek okoliczności
i pobudki, które nim kierowały w zaniechaniu naprawy przy współpracy z pozwaną co doprowadziło do przyjęcia kosztów naprawy, nie leżących w adekwatnym związku przyczynowym z doznaną szkodą;
iv.
pominięcie okoliczności, że poszkodowany nie poinformował pozwanej o przyczynach, dla których nie chce skorzystać
z naprawy we współpracy z pozwaną co uniemożliwiło prawidłową likwidację szkody i przyczyniło się do zwiększenia jej rozmiarów;
b.
art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez dowolną
i błędną ocenę dowodu w postaci opinii biegłego, tj.:
i. przyjęcie, że oszacowanie hipotetycznych kosztów naprawy powinno się odbyć przy użyciu nowych części oryginalnych po cenach wynikających z kalkulacji biegłego, podczas gdy przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody mogło się odbyć po niższych cenach części i materiału lakierniczego, wynikających z zaproponowanych poszkodowanemu rabatów, z których winien był skorzystać w ramach obowiązku minimalizacji szkody;
c.
art. 327
1 k.p.c. poprzez wadliwe sporządzenie uzasadnienia wyroku sprowadzające się do braku wyjaśnienia podstawy prawnej wyroku w zakresie nieuznania rabatów na części zamienne
i materiał lakierniczy i braku wskazania podstawy faktycznej przyjętego rozstrzygnięcia;
2. przepisów prawa materialnego, tj..
a.
art. 354 § 2 k.c. i art. 16 ust. 1 pkt 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym
i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych poprzez ich błędną wykładnię i w konsekwencji nieprawidłowe przyjęcie, że poszkodowany współpracował z pozwanym w procesie likwidacji szkody oraz dopełnił ciążących na nim obowiązków,
w szczególności polegających na zapobieżeniu zwiększeniu się szkody, co skutkowało nieuzasadnionym zwiększeniem rozmiaru szkody;
b. art. 822 § 1 k.c. i art. 824 1 § 1 k.c. poprzez ich błędne zastosowanie i w konsekwencji nielogiczne, błędne przyjęcie za uzasadnione nadmiernych kosztów naprawy pojazdu, które mogły być znacznie ograniczone bez żadnego uszczerbku dla poszkodowanego, gdyby zdecydował się skorzystać z oferty pozwanej;
c.
art. 363 § 2 k.c. w zw. z art. 826 § 1 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i uznanie, że bez znaczenia dla sprawy jest możliwość nabycia części zamiennych i materiału lakierniczego
w promocyjnych cenach, skoro nie ma znaczenia fakt, czy poszkodowani naprawili pojazd, co sprowadza się do przyjęcia przez Sąd, że wybór sposobu naprawienia szkody dokonany przez poszkodowanych ma wpływ na wysokość odszkodowania, tj. kwoty pozwalającej na restytucję;
d. art. 361 k.c. poprzez jego błędną wykładnię i w konsekwencji:
i.
uznanie, że odszkodowanie z uwzględnieniem rabatowych cen części zamiennych i materiału lakierniczego nie stanowi pełnego odszkodowania, podczas gdy jest to kwota wystarczająca na pełne przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody i tym samym restytucję, a nadwyżka stanowi wzbogacenie poszkodowanych i nie pozostaje
w związku ze szkodą;
ii. nieprawidłowe uznanie, że w granicach normalnego następstwa szkody mieszczą się koszty naprawy w kwocie znacznie wyższej, niż gwarantowane poszkodowanym bez wpływu na zakres i jakość naprawy;
W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od skarżącej na swoją rzecz zwrotu kosztów zastępstwa procesowego
w postępowaniu apelacyjnym według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja jest niezasadna.
Sąd Rejonowy dokonał prawidłowych ustaleń faktycznych w zakresie niezbędnym dla rozstrzygnięcia sprawy, które Sąd II instancji z powodzeniem może uznać za własne, jak również zastosował do nich w sposób właściwy unormowania prawa materialnego.
Zarzuty apelacyjne odnoszące się do zagadnienia ustalenia przez Sąd
I instancji wysokości należnego odszkodowania koncentrują się na dwóch kwestiach. Pierwszą z nich jest to, czy dla przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu poprzedniego konieczne jest użycie części zamiennych jakości O,
a więc oryginalnych z logo producenta i czy w związku z tym ceny tych części są przydatne do określenia celowych i ekonomicznie uzasadnionych kosztów naprawy będących wyznacznikiem rozmiaru odszkodowania. Drugim z kolei zagadnieniem jest to, czy w ramach obowiązków poszkodowanego jako wierzyciela, mieszczących się w pojęciu współpracy z dłużnikiem przy wykonywaniu zobowiązania, zawiera się również obowiązek naprawy
w warsztacie sieci partnerskiej ubezpieczyciela i z wykorzystaniem przy usuwaniu uszkodzeń pojazdu części zamiennych i materiałów lakierniczych zakupionych u wskazanych przez ubezpieczyciela dostawców, oferujących te części i materiały w cenach uwzględniających rabat. W konsekwencji należało odpowiedzieć na pytanie, czy istnienie możliwości dokonania zakupu z takimi rabatami prowadzi do określenia niezbędnych i ekonomicznie uzasadnionych wydatków na przywrócenie pojazdu do stanu poprzedniego – jako wyznaczających poziom należnego odszkodowania – w zmniejszonym, bo uwzględniającym obniżone ceny, rozmiarze.
Sąd odwoławczy nie podziela stanowiska skarżącego, iż Sąd I instancji błędnie przyjął – w oparciu przede wszystkim o opinię biegłego – że oszacowanie hipotetycznych kosztów naprawy auta winno nastąpić przy uwzględnieniu części o jakości O, nie zaś wskazanych w kosztorysie ubezpieczyciela części oznaczonych symbolami (...), P. Użycie części wymienionych w sporządzonej kalkulacji nie mogłoby skutkować przywróceniem samochodu do stanu sprzed wyrządzenia szkody i nie można
w realiach sprawy dopatrzyć się okoliczności, które uzasadniałyby oszacowanie hipotetycznych kosztów naprawy choćby z użyciem części o jakości (...).
Przypomnieć warto w pierwszej kolejności, że według ugruntowanego
orzecznictwie poglądu, poszkodowany może żądać od ubezpieczyciela odszkodowania w kwocie odpowiadającej wszelkim celowym i ekonomicznie uzasadnionym wydatkom służącym do przywrócenia stanu poprzedniego, co ma miejsce wówczas, gdy stan pojazdu po naprawie pod każdym istotnym względem (stanu technicznego, zdolności użytkowania, części składowych, trwałości, wyglądu estetycznego itd.) odpowiada stanowi pojazdu przed uszkodzeniem. Oryginalność części wykorzystywanych do naprawy pojazdu stanowi niewątpliwie istotny czynnik decydujący o tym, czy naprawa jest wystarczająca do przywrócenia go do stanu poprzedniego i jest oczywiste, że wykorzystanie części zamiennych nieoryginalnych może prowadzić do pogorszenia położenia poszkodowanego. Pogorszenie takie miałoby miejsce zarówno wtedy, gdyby użyta część była częścią gorszą (pod istotnymi względami) od tej, która uległa uszkodzeniu, jak i wtedy, gdyby równowartość „restytucyjna” części zastępczej była niepewna (tak w uzasadnieniu postanowienia składu 7 sędziów SN z dnia 20 czerwca 2012 r., III CZP 85/11, OSNC Nr 3 z 2013 r., poz. 37).
W świetle powyższej tezy za podstawę ustalenia odszkodowania obejmującego koszty naprawy pojazdu w sytuacji, gdy uszkodzeniu uległy jego oryginalne części, należy przyjąć użycie do naprawy także części oryginalnych – przy czym okoliczności sprawy niekoniecznie muszą uzasadniać użycie części z logo producenta – skoro pozwalają one przywrócić pojazd pod względem technicznym, użytkowym, trwałości i estetyki w sposób najbardziej zbliżony do stanu sprzed szkody, co odpowiada zasadzie pełnego odszkodowania. W tym kontekście ciężar udowodnienia możliwości przywrócenia uszkodzonego pojazdu do stanu sprzed szkody w drodze naprawy dokonanej z użyciem części innych niż oryginalne z logo producenta, spoczywa na pozwanym ubezpieczycielu, skoro wybór takiego wariantu naprawy wpływa na zmniejszenie wysokości należnego odszkodowania. Z tych samych przyczyn to strona pozwana winna była ewentualnie wykazać, że uszkodzone części pojazdu nie były częściami oryginalnymi, skoro wywodzi z tej okoliczności skutki prawne w postaci zmniejszenia zakresu swojej odpowiedzialności. Nie można w konsekwencji uznać, że Sąd Rejonowy dokonał błędnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, dochodząc ostatecznie na jego podstawie do konkluzji, iż nie potwierdziło się stanowisko ubezpieczyciela
o możliwości przywrócenia uszkodzonego samochodu do stanu sprzed szkody w drodze naprawy dokonanej z użyciem części innych niż oryginalne z logo producenta. W sprawie niniejszej został przeprowadzony dowód z opinii biegłego z zakresu techniki samochodowej, który jasno wypowiedział się, uzasadniając wyczerpująco swoje wnioski argumentami opartymi na posiadanej wiedzy specjalnej i doświadczeniu zawodowym, że osiągnięcia tego celu nie zagwarantuje użycie części zamiennych oznaczonych symbolami P, (...), (...) i (...), a nawet częściami o jakości (...). Biegły wskazał ponadto, iż brak jest podstaw do przyjęcia, iż elementy pojazdu zakwalifikowane do wymiany były częściami innymi niż oryginalne oraz że nosiły istotne ślady zużycia eksploatacyjnego.
Wobec powyższego, nie można podzielić postawionego w apelacji zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. poprzez oparcie się przez Sąd Rejonowy przy ustalaniu zakresu celowych i ekonomicznie uzasadnionych kosztów naprawy pojazdu na wnioskach opinii biegłego stosownej specjalności. Nie można też zgodzić się, że Sąd I instancji uchybił art. 233 § 1 k.p.c. w związku
z art. 278 § 1 k.p.c. poprzez pominięcie tej części opinii biegłego, w której wyliczył on koszty naprawy w wersji uwzględniającej części zamienne o jakości (...), gdyż sam biegły wyraźnie podkreślił, iż w jego opinii użycie części (...) nie przywróci pojazdu do stanu sprzed szkody ze względu na obniżenie jego wartości po naprawie. Nie ulega wątpliwości, że warunkiem oparcia rozstrzygnięcia sprawy na tym właśnie wariancie wyliczeń było jednoczesne przyjęcie przez Sąd, że celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki na naprawę nie obejmowały cen części zamiennych o jakości O i do ich wyliczenia powinny być użyte ceny części o jakości (...) – a do takiego wniosku zgromadzony materiał dowodowy nie dawał uzasadnionych podstaw.
W dalszej kolejności należy odnieść się do zarzutów dotyczących nieuznania przez Sąd Rejonowy za okoliczność mającą ostatecznie wpływ na rozmiar należnego powodowi odszkodowania faktu zaoferowania przez rekomendowane przez ubezpieczyciela warsztaty rabatów na części zamienne i materiały lakiernicze. Zarzuty te uznać trzeba za chybione, jak również nie można się zgodzić, że przy ocenie przez Sąd zagadnienia wywiązania się przez poszkodowanego z obowiązku współpracy z dłużnikiem, w szczególności
w zakresie minimalizacji szkody, doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego. Podnieść warto przede wszystkim, że wynikający z art. 354 § 2 k.c. obowiązek współpracy poszkodowanego z ubezpieczycielem poprzez przeciwdziałanie zwiększeniu szkody i minimalizowanie jej skutków, nie może oznaczać ograniczenia jego uprawnień – w szczególności prawa zadecydowania o sposobie naprawienia szkody, a także swobody decyzji co do wyboru warsztatu naprawczego (o ile poszkodowany zdecyduje się uszkodzony pojazd naprawić). Obowiązek ten winien być bowiem utrzymany i stosowany
w rozsądnych granicach i nie może być wykorzystywany przez ubezpieczyciela do nakłaniania poszkodowanego, by zrezygnował z realizacji przysługujących mu praw. Zgodnie z ugruntowanym zarówno w orzecznictwie, jak i doktrynie, poglądem, podzielanym przez Sąd odwoławczy, współpraca wierzyciela
z dłużnikiem, o której mowa w art. 354 § 2 k.c., w odniesieniu do ubezpieczeniowego stosunku odszkodowawczego polega na uzgodnieniu spraw podstawowych, takich jak – w przypadku szkody w pojeździe – przesądzenie sposobu przywrócenia stanu sprzed wypadku (czy samochód nadaje się do naprawy, czy też celowe jest przeznaczenie go do skasowania) oraz stwierdzenie, czy zasadnicze podzespoły samochodu (np. silnik lub karoseria) będą podlegały wymianie, czy tylko naprawie (tak m.in. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 25 kwietnia 2002 r., I CKN 1466/99, OSNC Nr 5
z 2003 r., poz. 64, a także Z. B. [w:] „Kodeks cywilny. Tom I. Komentarz do art. 1-449
10
” pod red. K. P., W. 2020, teza 15 do art. 363). W judykaturze odnotowano też, że w praktyce ubezpieczeniowej zakłady ubezpieczeń przekazują poszkodowanemu zgłaszającemu szkodę informację dotyczącą ustalenia wysokości kosztów i sposobu naprawy uszkodzonego pojazdu objętego ubezpieczeniem, z reguły po akceptacji zakresu i sposobu naprawy, jednak informacje takie, niezależnie od stopnia ich szczegółowości, kategoryczności sformułowań i czasu przekazania poszkodowanemu (zwykle po zgłoszeniu szkody), nie mogą przedstawiać żadnego znaczenia w sferze określenia kryteriów wysokości należnego odszkodowania ubezpieczeniowego, a co najwyżej mogą informować poszkodowanego o stosowanych na rynku możliwych cen naprawy pojazdów mechanicznych (tak w uzasadnieniu uchwały SN z dnia 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/02, OSNC Nr 4 z 2004 r., poz. 51).
Naprawa pojazdu jest zagadnieniem złożonym, powiązanym z wyborem zaufanego warsztatu naprawczego, który przy tym, na ogół, organizuje także proces naprawy na swoich warunkach, przy wykorzystaniu stosowanych przez siebie technologii i części oraz materiałów, które sam pozyskuje, natomiast poszkodowany, korzystając z usług wybranego przez siebie warsztatu, najczęściej nie ma wpływu na wybór dystrybutora części zamiennych.
W ramach działalności gospodarczej podmioty prowadzące warsztaty mogą zawierać umowy z dowolnie wybranymi przez siebie producentami czy dystrybutorami części. Umowy te często zawierają klauzule dotyczące zakazu konkurencji, a ich naruszenie skutkować może negatywnymi konsekwencjami dla zakładu naprawczego, zatem w takich okolicznościach zobowiązanie wybranego przez poszkodowanego warsztatu do zaopatrzenia się w części zamienne u wskazanych podmiotów może być niemożliwe lub znacznie utrudnione. Oczekiwanie przez ubezpieczyciela, że poszkodowany winien ingerować – i to skutecznie – w swobodę gospodarczą wybranego przez siebie warsztatu i narzucać mu sposób zaopatrywania w części, jest co do zasady zbyt daleko idące. W rezultacie, brak wpływu na umowy zawierane między dostawcami części a warsztatami naprawczymi może prowadzić do tego, że poszkodowany, aby uzyskać oferowane rabaty, musiałby szukać warsztatu, który będzie akceptował narzucone mu – przez poszkodowanego
w porozumieniu z ubezpieczycielem – warunki. Skoro, jak się powszechnie przyjmuje, poszkodowany nie ma obowiązku przeprowadzenia naprawy
w warsztacie wskazanym przez ubezpieczyciela, to również nakładanie na niego obowiązku zorganizowania procesu naprawy przy udziale dostawców części wskazanych przez ubezpieczyciela nie może być uznawane za zasadę, ale za wyjątek od reguły, dla zastosowania którego na tle okoliczności danej sprawy ubezpieczyciel musiałby wykazać, że naprawa z wykorzystaniem możliwości, które w tym względzie oferował (i to oferował realnie), nie nastręczała poszkodowanemu jakichkolwiek trudności i była w pełni zgodna
z jego interesem. Nie można też nie dostrzec, że poszkodowany nie ma obowiązku niezwłocznego dokonania naprawy i w chwili, kiedy się na to zdecyduje, porozumienia o udzieleniu rabatu na części i materiały pomiędzy ubezpieczycielem i dostawcami mogą już nie obowiązywać – wskutek ich rozwiązania czy wypowiedzenia przez jedną ze stron – co uniemożliwiłoby poszkodowanemu uzyskania części i materiałów po cenach uwzględniających rabat, a w konsekwencji także i naprawienie szkody za otrzymane od ubezpieczyciela odszkodowanie. Skoro funkcją należnego od ubezpieczyciela odszkodowania pieniężnego jest umożliwienie poszkodowanemu przywrócenia rzeczy do stanu poprzedniego, to niewątpliwie w takim wypadku funkcja ta nie zostałaby zrealizowana.
Istotne znaczenie dla oceny przedmiotowego zagadnienia ma trafne stanowisko zajęte przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 6 października 2022 r., III CZP 119/22, (...) Nr 10 z 2022 r., gdzie podniesiono, że w formule „niezbędnych i ekonomicznie uzasadnionych kosztów naprawy” nie mieści się jakikolwiek automatyzm, a w szczególności jednoznaczne i odgórne przesądzenie, że odszkodowanie przysługujące od zakładu ubezpieczeń
z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów może być każdorazowo obniżone o rabaty oraz ulgi na części i materiały służące do naprawy pojazdu. Jednocześnie nie można też z góry wykluczyć możliwości uwzględnienia rabatów i ulg, o ile na podstawie okoliczności konkretnej sprawy będzie możliwe przyjęcie, że mieszczą się one czy wręcz współkształtują niezbędne i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy. Niezbędne jest w tym celu ustalenie, czy ceny z uwzględnieniem rabatów i ulg faktycznie są stosowane przez ubezpieczyciela na rynku lokalnym, a przy tym także, że możliwość skorzystania z nich przez poszkodowanego nie jest związana
z jakimiś szczególnymi trudnościami. Ocena w tym zakresie powinna być ostrożna, ponieważ – jak słusznie zaznaczył Sąd Najwyższy – nie można nie zauważyć, że odwoływanie się do rzekomych rabatów i ulg może stanowić łatwy sposób na sztuczne obniżenie odszkodowania należnego poszkodowanemu, jak też godzić w jego prawo wyboru sposobu likwidacji szkody czy też w prawo podjęcia decyzji, aby samochodu w ogóle nie naprawiać. Jedynie zatem jeśli zostanie wykazane, że ceny z uwzględnieniem rabatów i ulg są faktycznie stosowane przez zakład ubezpieczeń za pośrednictwem współpracującej z nim sieci warsztatów naprawczych i sklepów z częściami zamiennymi rozbudowanej na rynku lokalnym na tyle dostatecznie, by poszkodowany mógł skorzystać
z zaproponowanej mu oferty, nie doświadczając znaczących niedogodności ani nie doznając uszczerbku własnych interesów ocenianych w rozsądnych granicach, to tak rozumiane ceny potencjalnie mogłyby stanowić niezbędne
i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy.
Przekładając przywołane zasady odpowiedzialności odszkodowawczej na grunt niniejszej sprawy należy dostrzec, że oczekiwania apelującego były przesadzone. Skarżący zdaje się uważać, że sam fakt zawarcia przez niego porozumień rabatowych wyznacza zakres odpowiedzialności ubezpieczyciela. Tymczasem pojęcie „niezbędnych i ekonomicznie uzasadnionych kosztów naprawy” odwołuje się do uwarunkowań rynkowych, które wyznaczają poziom wydatków związanych z wyrównaniem konkretnej szkody. Nie można uznać, że poszkodowany ma obowiązek wybrania warsztatu naprawczego, który skorzysta z narzucanego przez ubezpieczyciela dostawcy części zamiennych
i materiałów lakierniczych. Takie rozwiązanie chroni wyłącznie interesy ubezpieczyciela i przesadnie obciąża poszkodowanego, który najczęściej nie jest nawet klientem ubezpieczyciela likwidującego szkodę z OC sprawcy.
W realiach rynkowych może okazać się, że warsztaty, które mają własne, ekonomicznie korzystne dla nich powiązania biznesowe (stała współpraca
z możliwością uzyskiwania lepszych cen, szybszych i bardziej kompleksowych dostaw), nie będą zainteresowane naprawą aut na warunkach oczekiwanych przez ubezpieczyciela. Tym bardziej że w procesie pozyskiwania części zamiennych liczą się nie tylko ceny, ale też dostępność części i materiałów oraz tempo realizacji zamówień. Nie da się nie zauważyć, że skarżący powołał się na dość ogólnikowe porozumienia rabatowe, w tym dotyczące bliżej nieokreślonych „materiałów lakierniczych”. Oczywiście trudno wykluczyć możliwości uwzględnienia rabatów i upustów, ale tylko wtedy, gdy
z okoliczności sprawy wynikać będzie, że wyznaczają one niezbędne
i ekonomicznie uzasadnione koszty naprawy w danym przypadku. To ubezpieczyciel musi wykazać, że tak jest i w tym celu podjąć adekwatną do potrzeb inicjatywę dowodową, która nie może sprowadzać się do oczekiwania, że biegły ustali wysokość szkody „z uwzględnieniem gwarantowanego przez pozwanego rabatu”. Wymaganej inicjatywy dowodowej pozwanego zabrakło zarówno w I, jak i w II instancji. Nie można też zgodzić się z zarzutem skarżącego, że rabaty były dostępne, bo „gwarantował” je ubezpieczyciel
– o ogólnikowości tych zapewnień napisano powyżej. Podobnie chybiony jest zarzut, że występowanie rabatów jest zjawiskiem powszechnym. Zapewne tak jest, ale ogólna praktyka rynkowa nie przekłada się „sama z siebie” na wysokość konkretnej szkody, wymaga inicjatywy dowodowej, której zabrakło. Skarżący podkreślając znaczenie rabatów nie bierze pod uwagę okoliczności, że hipotetyczne koszty naprawy wyznaczają zakres szkody, co nie oznacza, że ta metoda likwidacji szkody ma być stosowana jako wyznaczająca najniższe możliwe koszty naprawy, a nie koszty rynkowe, które odpowiadają pojęciu kosztów celowych i ekonomicznie uzasadnionych. Zasada ta dotyczy także jakość stosowanych części zamiennych. Założenie zastosowania części zamiennych o jakości O przy ustalaniu wysokości odszkodowania było w pełni uzasadnione, a koszty naprawy z wykorzystaniem tych części pozostawały
w normalnym związku przyczynowym ze zdarzeniem. Gdyby bowiem szkody nie wyrządzono, pojazd posiadałby części oryginalne z logo producenta,
z których był zbudowany. Biegły podkreślił, że wykorzystanie takich części gwarantuje przywrócenie stanu poprzedniego pojazdu, a więc jest uzasadnione. Okoliczności te dostrzegł i prawidłowo uzasadnił Sąd Rejonowy, co zasługuje na pełną akceptację Sąd odwoławczego.
W konsekwencji powyższych wywodów, należało przyjąć, że skarżący bezzasadnie podniósł zarzut naruszenia art. 354 § 2 k.c. oraz w zw. art. 16 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych, ale także zarzut naruszenia art. 822 § 1 w zw. z art. 824 1 § 1 k.c. oraz art. 361 k.c. i art. 363 § 2 k.c. w zw. z art. 826 § 1 k.c. Sąd Rejonowy rzeczywiście nie odniósł się wprost do zagadnienia rabatów oferowanych przez ubezpieczyciela, ale uchybienie to – wytknięte w ramach zarzutu naruszenia art. 327 1 k.p.c. – nie miało wpływu na wynik sprawy. Uzasadnienie zaskarżonego wyroku pozwala prześledzić tok rozumowania Sądu I instancji na temat istoty szkody i zasad jej likwidowania.
Z uwagi na bezzasadność podniesionych zarzutów i prawidłowość kontrolowanego rozstrzygnięcia apelacja pozwanego podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd II instancji orzekł zgodnie
z wynikającą z art. 98 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, zasądzając od przegrywającego sprawę ubezpieczyciela na rzecz powoda kwotę 450 zł, na którą złożyło się wynagrodzenie pełnomocnika, ustalone stosownie do § 10 ust. 1 pkt 1 w związku z § 2 pkt 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2015 r., poz. 1804 ze zm.).
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: