III Ca 2199/22 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-04-12

Sygn. akt III Ca 2199/22

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 5 lipca 2022 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi,
w sprawie z powództwa A. Ś. przeciwko Towarzystwu (...) spółce akcyjnej z siedzibą w W. o zadośćuczynienie i odszkodowanie:

1.  zasądził od Towarzystwa (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz A. Ś. kwoty:

a.  8.000 zł tytułem zadośćuczynienia z ustawowymi odsetkami od dnia 16 maja 2014 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku oraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty;

b.  360 zł tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami od dnia 7 czerwca 2014 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku oraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty;

c.  100 zł tytułem odszkodowania z ustawowymi odsetkami od dnia 6 marca 2015 roku do dnia 31 grudnia 2015 roku oraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 stycznia 2016 roku do dnia zapłaty;

2.  oddalił powództwo w pozostałej części;

3.  zasądził od Towarzystwa (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz A. Ś. kwotę 2.050,96 zł tytułem kosztów procesu;

4.  nakazał pobrać od Towarzystwa (...) spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi kwotę 1.544,20 zł tytułem kosztów sądowych od uwzględnionej części powództwa;

5.  nakazał zwrócić A. Ś. ze Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi kwotę 168 zł tytułem niewykorzystanej zaliczki na wynagrodzenie biegłego.

Pozwany, w swej apelacji, zaskarżył wyrok w części, tj w zakresie: pkt. 1 lit. a wyroku w części, tj. co do kwoty 6.000,00 zł (tj. ponad kwotę 2 000 zł) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 16 maja 2014 r. do dnia zapłaty oraz w zakresie pkt 3 i 4 wyroku w całości.

Pozwany zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił:

1.  naruszenie przepisu postępowania - art. 233 § 1 k.p.c., w zw. z art. 278 k.p.c. - poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na wadliwej ocenie całokształtu materiału dowodowego sprawy, w szczególności - dowodu z opinii biegłych, ocenianych przez Sąd orzekający rozdzielnie i fragmentarycznie, tj. bez wszechstronnego skonfrontowania wniosków wysnutych przez biegłych i bez nadania poczynionym na ich podstawie ustaleniom waloru spójności i niesprzeczności; poprzez pominięcie faktu, że jak wynika z opinii biegłego ortopedy rokowania dla zdrowia powoda były pozytywne, albowiem zrost kości promieniowej nastąpił w pełni bez zniekształceń, nie było związanych z tym ograniczeń, a jedynie niewielkie sporadyczne dolegliwości bólowe, dodatkowo stłuczenie kolana nie spowodowało wystąpienia żadnych negatywnych konsekwencji, wyciągnięcie nielogicznych winsoków chociażby z faktu zgonu powoda, upływu czasu od dnia wypadku do dnia orzekania, wysokości i rzeczywistej wartości kwoty uprzednio przyznanej powodowi tytułem zadośćuczynienia względem aktualnej wartości pieniądza;

2.  naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności art. 445 § 1 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie, skutkujące przyznaniem zadośćuczynienia w wysokości rażąco zawyżonej względem rzeczywistego i aktualnego na chwilę zamknięcia rozprawy stanu zdrowia powoda, w sytuacji gdy powód doznał urazu, który jednak nie ograniczał jego funkcjonowania, a rokowania na przyszłość były pozytywne, dodatkowo powód zmarł w roku 2017 i to nie w następstwie wypadku, lecz chorób samoistnych, a nadto zdaniem biegłego ortopedy rokowania dla zdrowia powoda były korzystne w zakresie doznanych urazów, wypadek powoda miał miejsce w 2014 roku, zaś wypłacona wówczas kwota 10 000 zł miała o wiele większą wartość niż dzisiejsze 10 000 zł, co również winno stanowić kryterium decydującym o przyznaniu kwoty adekwatnej, podobnie jak i upływ czasu, czy tez okoliczność, iż świadczenie przyznawane jest osobie następcy prawnego nie zaś bezpośrednio poszkodowanemu;

3.  naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności art. 481 k.c. w zw. z 817 § 1 k.c. z pominięciem dyrektywy, że w razie ustalenia wysokości zadośćuczynienia według stanu rzeczy istniejącego w chwili zamknięcia rozprawy uzasadnione jest przyznanie odsetek dopiero od chwili wyrokowania;

4.  naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności art. 444 § 1 k.c. poprzez dokonanie jego błędnej wykładni i przyjęcie, iż powodowi należał się zwrot kosztów dojazdów w sytuacji, gdy powód nie tylko nie udowodnił jakim pojazdem dojazdy te realizował, że dojazdy były związane z leczeniem, skoro w tabeli, na której oparł się sąd powód wskazał inny adres aniżeli adres placówek medycznych, powód dojeżdżał do pracy, gdyż odbywał leczenie w czasie kiedy, jak oświadczył wrócił już do pracy, a zatem faktycznie dojeżdżał z domu do pracy, a jedynie przy okazji odbywał leczenie, w tym fizykoterapię.

W związku z tak postawionymi zarzutami pozwany wniósł o zmianę rozstrzygnięcia w zakresie zaskarżenia poprzez oddalenie powództwa w zaskarżonej części i rozliczenie kosztów procesu stosownie do wyniku sprawy zweryfikowanego w toku instancji oraz rozstrzygnięcie o kosztach procesu w zakresie postępowania przed sądem I oraz II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego, stosownie do wyniku postępowania i zasady odpowiedzialności strony za wynik sprawy.

Powódka, w odpowiedzi na apelację wniosła o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów procesu za II instancję w tym kosztów zastępstwa adwokackiego według norm prawem poniesionych.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja nie zasługuje na uwzględnienie.

W pierwszej kolejności wyjaśnienia wymaga, że niniejsza sprawa była rozpoznawana w postępowaniu uproszczonym, w związku z czym zgodnie z art. 505 9 § 11 k.p.c. apelację można oprzeć tylko na zarzutach naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy. Natomiast stosownie do art. 505 13 § 2 k.p.c., jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Podkreślić należy, iż w postępowaniu uproszczonym apelacja ma charakter ograniczony, a celem postępowania apelacyjnego nie jest tu ponowne rozpoznanie sprawy, ale wyłącznie kontrola wyroku wydanego przez Sąd I instancji w ramach zarzutów podniesionych przez skarżącego. Innymi słowy, apelacja ograniczona wiąże Sąd odwoławczy, a zakres jego kompetencji kontrolnych jest zredukowany do tego, co zarzuci w apelacji skarżący (tak też Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały składu 7 sędziów z dnia 31 stycznia 2008 roku, OSNC Nr 6 z 2008 r. poz. 55).

Należy podnieść, że Sąd I instancji prawidłowo i szczegółowo ustalił stan faktyczny sprawy. Przeprowadzono prawidłowo postępowanie dowodowe, na podstawie którego dokonano istotnych do rozstrzygnięcia sprawy ustaleń. Ustalenia te Sąd Okręgowy w Łodzi uznaje za prawidłowe i przyjmuje za własne.

Dokonując kontroli poprawności orzeczenia Sądu I instancji w aspektach poruszanych w apelacji pozwanego w pierwszej kolejności odnieść się należy od zarzutów dotyczących naruszenia przepisów prawa procesowego dotyczących naruszenia art. 233 § 1 k.p.c., w zw. z art. 278 k.p.c. Należy przywołać utrwalone stanowisko Sądu Najwyższego, zgodnie z którym w postępowaniu apelacyjnym nie wymaga się dokonywania ustaleń na podstawie dowodów przeprowadzonych we własnym zakresie oraz ich samodzielnej oceny, jeżeli sąd odwoławczy nie dostrzega potrzeby ponowienia dowodów dopuszczonych w postępowaniu pierwszoinstancyjnym oraz podziela ocenę ich wiarygodności wyrażoną przez sąd pierwszej instancji. Wówczas wystarczająca jest aprobata dla stanowiska przedstawionego w orzeczeniu sądu pierwszej instancji (zob. m.in. postanowienie SN z dnia 22 lipca 2010 r., sygn. I CSK 313/09, niepubl.; wyrok SN z dnia 16 lutego 2005 r., sygn. IV CK 526/04, niepubl.; wyrok SN z dnia 20 maja 2004 r., sygn. II CK 353/03, niepubl.). Sąd Okręgowy w Łodzi podziela przedstawiony pogląd. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. jest bezzasadny. Należy podkreślić, że stosownie do art. 233 § 1 k.p.c., sąd ma swobodę w ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Jeżeli z określonego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, chociażby w równym stopniu na podstawie tego samego materiału dowodowego udałoby się wysnuć wnioski odmienne (zob. postanowienie SN z dnia 10 stycznia 2002 roku, II CKN 572/99; wyrok SN z dnia 27 września 2002 r., II CKN 817/00). Skuteczne podniesienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wskazania dowodów, które sąd wadliwie ocenił lub pominął, wykazania przyczyn, które dyskwalifikują postępowanie sądu w zakresie ustaleń, oznaczenia, jakie kryteria oceny sąd naruszył, a nadto wyjaśnienia dlaczego zarzucane uchybienie mogło mieć wpływ na ostateczne rozstrzygnięcie (zob. m.in. postanowienie Sądu Najwyższego z 23 stycznia 2001 r., sygn. IV CKN 970/00, wyrok z 6 lipca 2005 r., sygn. III CK 3/05). Tych wymogów sformułowany w apelacji zarzut naruszenia art. 233 § k.p.c. nie spełnia. Skarżący prezentuje w apelacji jedynie subiektywną ocenę materiału dowodowego, nie wykazując błędów Sądu pierwszej instancji, jakie miałby popełnić stosując art. 233 § 1 k.p.c. W tym kontekście trzeba przywołać trafne, utrwalone stanowisko przyjęte w orzecznictwie, zgodnie z którym nie jest wystarczające przekonanie strony o innej niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie niż ocena sądu, zaś postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może polegać na zaprezentowaniu ustalonego przez siebie, na podstawie własnej oceny dowodów, stanu faktycznego, (zob. m.in. wyrok SA w Poznaniu z 29 grudnia 2020 r., sygn. I ACa 582/19).

W niniejszej sprawie pozwany w apelacji nie przedstawił przekonywujących argumentów podważających ustalenia Sądu Rejonowego, ograniczając się do gołosłownej krytyki, a także wyrażenia dezaprobaty w odniesieniu do wywodów biegłych z zakresu neurologii, ortopedii i rehabilitacji medycznej. W szczególności bezzasadne są w tym kontekście uwagi i wątpliwości skarżącego dotyczące tego jakie okoliczności Sąd I instancji wziął pod uwagę jako wpływające na rozmiary krzywdy, a przez to wpływały na rozmiar zadośćuczynienia.

Podkreślić należy, że opinia biegłego z zakresu ortopedii w sposób wyczerpujący odnosiła się do wszelkich wątpliwości podnoszonych przez strony, zwłaszcza pozwanego. Opinia ta była uzupełniana wobec zastrzeżeń pozwanego. Nie ulega wątpliwości, że z punktu widzenia ortopedii J. Ś. na skutek zdarzenia z dnia 18 lutego 2014 roku doznał złamania dalszej nasady kości promieniowej prawego przedramienia, stłuczenia lewego nadgarstka i stłuczenia prawego stawu kolanowego. Powyższe obrażenia stanowiły trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 5% wg punktu 122a tabeli oceny procentowej stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu stanowiącej załącznik do Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dn. 18 grudnia 2002 roku w związku ze złamaniem dalszej nasady kości promieniowej prawej i 1% wg punktu 156 tabeli w związku z przebytym stłuczeniem stawu kolanowego. Cierpienie fizyczne powoda spowodowane wypadkiem były znaczne w okresie pierwszych 3 tygodni i spowodowane były bólem towarzyszącym złamaniu kości promieniowej prawej i niedogodnościami unieruchomienia gipsowego, objawami stłuczenia nadgarstka lewego i prawego kolana. Po tym czasie dolegliwości stopniowo zmniejszały się, a po zdjęciu gipsu stopień cierpień był miernego stopnia. W okresie pierwszych 6 tygodni po wypadku powód wymagał pomocy osób trzecich w czynnościach życia codziennego wymiarze 4 godzin dziennie. W okresie kolejnego miesiąca zakres pomocy wynosił 2 godziny dziennie.

W tym kontekście wywody apelacji mające w intencji jej autora zarzucać Sądowi błędne określenie skutków wypadku w sferze fizycznej i psychicznej powoda na podstawie wadliwej oceny dowodu z opinii biegłych sądowych jawią się jako kategorycznie niezasadne. To właśnie przyjęcie wersji ustaleń forsowanej przez pozwanego opartej jedynie na fragmencie opinii biegłego ortopedy, bez wszechstronnego skonfrontowania wniosków wysnutych przez biegłych stanowiłoby o wadliwej ocenie całokształtu materiału dowodowego sprawy.

W rezultacie za bezzasadny uznać należało zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c.

Sąd Okręgowy podzielił ocenę prawną dochodzonego przez powódkę roszczenia dokonaną przez Sąd Rejonowy, zarówno, co do przyjętej podstawy prawnej oceny jego zasadności, jak i wyników tej oceny.

Zarzut skarżącego dotyczący naruszenia prawa materialnego art. 445 § 1 k.c. Sąd Odwoławczy uznał za całkowicie chybiony. Zadośćuczynienie na podstawie art. 445 k.c. służyć powinno materialnej kompensacji krzywdy, a więc szkody o charakterze niematerialnym. Jako takie winno uwzględniać zarówno skutki związane z cierpieniem fizycznym i psychicznym przeżytym w związku z wypadkiem, jak i poważne ograniczenia w zakresie codziennego funkcjonowania i rozwoju osobistego pokrzywdzonego, związane z uszkodzeniem funkcji organizmu. W judykaturze wskazywano wielokrotnie, że norma ta pozostawia Sądowi orzekającemu o wysokości zadośćuczynienia niezbędną swobodę jurysdykcją pozwalającą na adekwatne do okoliczności sprawy uwzględnienie w orzeczeniu wszystkich istotnych przesłanek rzutujących na rozmiary krzywdy. Obowiązkiem Sądu jest więc takie ustalenie zadośćuczynienia, by zachować jego funkcję kompensacyjną przy uwzględnieniu ad casum całokształtu istotnych okoliczności faktycznych. Świadczenie to nie może mieć znaczenia tylko symbolicznego, ale nie będąc odszkodowaniem, powinno posiadać odczuwalną wartość majątkową (wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 11 kwietnia 2006 r., I CSK 159/05, z dnia 16 kwietnia 2002 r., V CKN 1010/00, z dnia 19 stycznia 2012 r., IV CSK 221/11, z dnia 6 lutego 2015 r., II CSK 334/14, z dnia 20 sierpnia 2015 r. II CSK 595/14). Zadośćuczynienie ma więc rekompensować cierpienia a jednocześnie stwarzać szansę adaptacji w rzeczywistości zmienionej wskutek doznanych uszkodzeń ciała.

Sąd określając wysokość zadośćuczynienia winien brać pod uwagę zarówno intensywność i rodzaj cierpień psychicznych i czas ich trwania, nieodwracalność skutków urazu, jak i ich wpływ na dotychczasowy sposób życia pokrzywdzonego, jego szanse na przyszłość, poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową pokrzywdzonego. W tym kontekście znaczenie ma należy nadać też wiekowi pokrzywdzonej osoby zdając sobie sprawę z tego, że w świetle zasad doświadczenia życiowego u osoby młodej uszkodzenie ciała powodujące istotne i trwale ograniczenie aktywności życiowej powodować będzie zazwyczaj znacznie bardziej dotkliwe cierpienia niż u osoby w wieku podeszłym. W tym kontekście zatem istotne będzie więc to na jakim etapie życia i rozwoju osobistego dochodzi do uszkodzenia ciała. W rezultacie stwierdzić należy, że zadośćuczynienie musi być zawsze relatywizowane do okoliczności konkretnej sprawy. Na jego wysokość wpływ mają zarówno okoliczności dotyczące przebiegu samego zdarzenia sprawczego (np. intensywność winy sprawcy), jak również całokształt następstw dla pokrzywdzonego zarówno w sferze emocjonalnej, czy też psychicznej (dramatyzm doznań i wstrząs psychiczny, wystąpienie zaburzeń będących skutkiem wypadku) jak i inne związane z jego następstwami, a dotyczące zniweczenia lub ograniczenia planów czy form aktywności życiowej.

Przenosząc powyższe rozważania, na grunt niniejszej sprawy stwierdzić należy, że skarżący niezasadnie wskazuje na rażące wygórowanie ustalonego przez Sąd zadośćuczynienia w stosunku do rozmiarów krzywdy. Podkreślić należy, że wskutek wypadku z dnia 18 lutego 2014 roku J. Ś. doznał złamania dalszej nasady kości promieniowej prawego przedramienia, stłuczenia lewego nadgarstka i stłuczenia prawego stawu kolanowego. Powyższe obrażenia stanowiły trwały uszczerbek na zdrowiu w wysokości 5% wg punktu 122a tabeli oceny procentowej stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu stanowiącej załącznik do Rozporządzenia Ministra Pracy i Polityki Społecznej z dn. 18 grudnia 2002 roku w związku ze złamaniem dalszej nasady kości promieniowej prawej i 1% wg punktu 156 tabeli w związku z przebytym stłuczeniem stawu kolanowego. J. Ś., przed wypadkiem był osoba sprawna fizycznie. Wolne chwile spędzał na wycieczkach rowerowych, które były jego pasją. Po wypadku powód nigdy nie odzyskał pełnej sprawności i musiał zrezygnować z jazdy rowerem, gdyż nie był w stanie utrzymać równowagi. Wskutek wypadku poszkodowany przez około 6 tygodni musiał korzystać z pomocy osób trzecich w zakresie podstawowych czynności życia codziennego. Powrót do zdrowia był możliwy po przeprowadzeniu serii zabiegów rehabilitacyjnych, co wymagało dużego nakładu czasu i samozaparcia powoda. Zasadnie też Sąd Rejonowy zwrócił uwagę na aspekt psychologiczny wywołany zarówno przez okoliczności zdarzenie jak i jego następstwa, a także uwzględnił wysokość uszczerbku na zdrowiu fizycznym związaną ze skutkami wypadku, a wskazaną w opinii biegłego ortopedy oraz okoliczność otrzymania przez poszkodowanego z tytułu przedmiotowego wypadku zadośćuczynienia w kwocie 10.000 złotych.

Podsumowując, za gołosłowny i jedynie polemiczny należy uznać zarzut naruszenia art. 445 § 1 k.c. który to miałoby polegać na nieodpowiedniej ocenie przyjętych kryteriów ustalania wysokości zadośćuczynienia w odniesieniu do ustalonej podstawy faktycznej rozstrzygnięcia oraz błędnej ocenie doznanej przez powoda krzywdy, co z kolei miałoby skutkować uznaniem, że kwota przyznanego zadośćuczynienia ta jest rażąco zawyżona względem rozmiaru krzywdy. Określenie wysokości zadośćuczynienia za doznaną krzywdę stanowi istotne uprawnienie sądu rozstrzygającego sprawę w I instancji, który prowadząc postępowanie dowodowe może dokonać wszechstronnej oceny jej okoliczności, a jedynie w określonych przypadkach, gdy przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności sprawy, mających wpływ na jego wysokość, jest ono niewspółmiernie nieodpowiednie, jako rażąco wygórowane lub rażąco niskie, uzasadnione jest skorygowanie przez Sąd II instancji wysokości zasądzonego już zadośćuczynienia ( wyrok Sądu Najwyższego z dnia 9 lipca 1970 r. sygn. akt III PRN 39/70). Tym samym, aby w postępowaniu odwoławczym zaistniały podstawy do zmiany kwoty zasądzonego zadośćuczynienia, apelujący zobowiązany jest wskazać okoliczności sprawy, których nie uwzględnił Sąd I instancji, a które miały wpływ na ustalenie wysokości zasądzonej kwoty. Pozwany nie wskazuje takich okoliczności, zarzucając jedynie, że wymiarkowana kwota nie jest "odpowiednia" w rozumieniu art. 445 k.c., który to zarzut należało uznać za polemiczny i jako taki nie zasługujący na uwzględnienie. Również analiza zebranych w sprawie dowodów nakazuje uznać, że stanowisko pozwanego, zarzucającego rażące zawyżenie zasądzonej od niego na rzecz powoda kwoty nie jest trafne i nie zachodzą podstawy do jej zweryfikowania z tej przyczyny.

Sąd Rejonowy nie dopuścił się również naruszenia art. 444 § 1 k.c. Jakkolwiek rację ma skarżący, że powód nie wykazał szczegółowo wysokości poniesionych kosztów, to jednak uzasadnione jest przyjęcie, że strona powodowa rzeczywiście poniosła koszty związane z dojazdem do placówek medycznych. Koszty te zostały bowiem wykazane przedłożonymi w sprawie dokumentami (paragonami), które Sąd I instancji ocenił jako wiarygodne oraz dowodami ze źródeł osobowych. Należy wskazać, że daty paragonów korespondują z treścią złożonej przez powoda dokumentacji medycznej. Koszt dojazdów należało zatem wiązać z wypadkiem doznanym przez powoda. Pozwany musiał dojeżdżać do placówek samochodem. Wskutek zdarzenia z dnia 18 lutego 2014 roku J. Ś. doznał złamania dalszej nasady kości promieniowej prawego przedramienia, stłuczenia lewego nadgarstka i stłuczenia prawego stawu kolanowego. Podróż środkami komunikacji miejskiej w sytuacji, gdy trzy jego kończyny nie były sprawne wiązałaby się zbyt dużym niebezpieczeństwem dla zdrowia powoda, który nie mógłby np. chwycić się poręczy w trakcie jazdy. Powyższe potwierdzają zeznania A. Ś.. Decyzja o podróży taksówką jawi się zatem jako zrozumiała i uzasadniona. Kwota 100 zł (przy uwzględnionej już przez ubezpieczyciela kwocie 171,56 zł tytułem zwrotu kosztów dojazdu) zasadnie zatem została uznana przez Sąd Rejonowy jako składnik należnego powodowi odszkodowania. Sąd I instancji zasadnie stwierdził, że były to koszty uzasadnione i celowe, a także prawidłowo ustalił ich wysokość.

Odnosząc się do terminu płatności odsetek za opóźnienie należy wskazać, że problemy dotyczące wykładni art. 481 § 1 k.c. w związku z określeniem daty, od której poszkodowanemu należą się odsetki od zasądzonego na jego rzecz zadośćuczynienia zostały podsumowane i szczegółowo objaśnione w uzasadnieniu wyroku Sądu Najwyższego z 18 lutego 2011 r., I CSK 243/10 (nieopubl.). Sąd Najwyższy wskazał w nim, że rozbieżność stanowisk co do początkowego terminu naliczania odsetek za opóźnienie w zapłacie zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wpisuje się w szerszą problematykę oznaczenia początkowego terminu naliczania odsetek za opóźnienie w zapłacie odszkodowania za naprawienie szkody majątkowej. Przytoczył też poglądy, według których zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę jest wymagalne dopiero z dniem wyrokowania przez sąd (art. 316 k.p.c.), a zobowiązany dopiero od tego dnia pozostaje w opóźnieniu w zapłacie zasądzonego zadośćuczynienia i tym samym dopiero od tego dnia należą się od niego odsetki za opóźnienie oraz przeciwne, stosownie do których zobowiązany ma zapłacić zadośćuczynienie za krzywdę niezwłocznie po wezwaniu przez uprawnionego (art. 455 in fine k.c.) i od daty wyznaczonej mu do spełniania tego świadczenia powinny być zasądzone odsetki za opóźnienie. W powołanym wyroku Sąd Najwyższy stwierdził, że żadne z przytoczonych rozwiązań nie może być uznane za wyłącznie właściwe, gdyż data, z którą w okolicznościach konkretnej sprawy zakład ubezpieczeń popada w opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego na rzecz poszkodowanego wymaga określenia indywidualnie. To stanowisko znalazło akceptację także w innych orzeczeniach Sądu Najwyższego (por. np. nieopublikowane wyroki z 8 marca 2013 r., III CSK 192/12, 7 marca 2014 r., IV CSK 375/13, z 3 marca 2017 r., I CSK 213/16). Należy zauważyć, że zgodnie z art. 481 k.c., odsetki stanowią opartą na uproszczonych zasadach rekompensatę typowego uszczerbku majątkowego doznanego przez wierzyciela wskutek pozbawienia go możliwości czerpania korzyści z należnego mu świadczenia pieniężnego i należą się - w zasadzie według stopy ustawowej - za samo opóźnienie w spełnieniu świadczenia, choćby wierzyciel nie poniósł żadnej szkody i choćby opóźnienie było następstwem okoliczności, za które dłużnik nie ponosi odpowiedzialności. Termin, w jakim zakład ubezpieczeń powinien zaspokoić zgłoszone mu roszczenie został określony przez ustawodawcę. Jeżeli ubezpieczyciel nie płaci odszkodowania lub zadośćuczynienia w terminie wynikającym z art. 14 ust. 1 lub 2 ustawy o ubezpiecz ubezpieczeniach obowiązkowych lub w terminie ustalonym zgodnie z art. 455 in fine k.c., to uprawniony nie ma możliwości czerpania korzyści z tych świadczeń. Podsumowując, wymagalność roszczenia o odszkodowanie i o zadośćuczynienie za krzywdę, a tym samym i początkowy termin naliczania odsetek za opóźnienie w zapłacie tych świadczeń, może się różnie kształtować w zależności od okoliczności sprawy. Ustalenie ostatecznego, podlegającego naprawieniu rozmiaru szkody i krzywdy powinno zatem nastąpić według stanu istniejącego w dacie wyrokowania, co jednakowoż nie zawsze oznacza, że ten zakres będzie inny niż w dacie, w której uprawniony zgłosił swoje roszczenia zakładowi ubezpieczeń. Jeżeli więc powód żąda od pozwanego zapłaty określonej kwoty tytułem zadośćuczynienia z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia poprzedzającego dzień wyrokowania, odsetki te powinny być zasądzone zgodnie z żądaniem pozwu, o ile tylko w toku postępowania zostanie wykazane, że dochodzona suma rzeczywiście się powodowi należała od wskazanego dnia. Z załączonych do akt sprawy dokumentów wynika, że szkoda została zgłoszona najpóźniej w dniu 14 kwietnia 2014 roku, od tego dnia należało liczyć 30-dniowy termin na spełnienie świadczenia wynikający z art. 14 ust. 1 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 2214 z późn. zm.). Z kolei szkoda w postaci kosztów leczenia została zgłoszona pozwanemu w dniu 23 maja 2014 roku, a roszczenie o zwrot kosztów dojazdu została zgłoszona pozwanemu najpóźniej w dniu 26 lutego 2015 roku. Od powyższych dat należy liczyć 14-dniowy termin na spełnienie świadczenia wynikający z art. 14 ust. 2 ustawy z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Żądanie o zasądzenie odsetek od dnia 16 maja 2014 roku od kwoty zadośćuczynienia, od odszkodowania za koszty leczenia od dnia 7 czerwca 2014 roku i od zwrotu kosztów dojazdu od dnia 6 marca 2015 roku było zasadne. Podkreślić należy, że wszelkie negatywne konsekwencje, które zostały uwzględnione, zarówno przy zgłoszeniu sprawy do ubezpieczyciela, jak i przez Sąd pierwszej instancji przy określaniu wysokości zadośćuczynienia były aktualne już na dzień wymagalności roszczenia.

Mając powyższe na uwadze Sąd Okręgowy uznał, że orzeczenie Sądu I instancji odpowiada prawu. Apelacja pozwanego nie zawierała zarzutów, mogących podważyć zasadność rozstrzygnięcia Sądu Rejonowego, co za tym idzie podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy rozstrzygnął w oparciu o art. 98 § 1 k.p.c. w zw. z § 2 pkt 4) oraz § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości
z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1964 z późn. zm.). zasądzając w punkcie 2. wyroku od pozwanego na rzecz powódki kwotę 900 zł tytułem kosztów zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Sabina Szwed
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: