Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

III Ca 2234/21 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2023-11-27

III Ca 2234/21

UZASADNIENIE


Postanowieniem z dnia 27 lipca 2021 r., wydanym w sprawie z wniosku B. K. i A. K. z udziałem (...) Spółki Akcyjnej w W. o ustanowienie służebności przesyłu, Sąd Rejonowy w Pabianicach ustanowił na nieruchomości będącej własnością wnioskodawców, stanowiącej działkę gruntu Nr (...), położonej w miejscowości P., gm. P., dla której jest prowadzona księga wieczysta Nr (...), służebność przesyłu na rzecz uczestnika postępowania, związaną z posadowieniem na tej nieruchomości napowietrznej linii elektroenergetycznej 110 kV relacji P.-Ł., oznaczoną kolorem brązowym na stanowiącej integralną część orzeczenia mapie dla celów prawnych z projektem ustanowienia służebności przesyłu linii elektroenergetycznej 110 kV sporządzonej przez biegłego geodetę B. D. w dniu 6 listopada 2019 r. , przebiegającą pasem gruntu o powierzchni 341 m 2 ograniczonym linią biegnącą między punktami A-B-C-D-A i polegającą na uprawnieniu uczestnika postępowania do korzystania z przedmiotowej nieruchomości w związku z posadowieniem na niej wymienionej linii elektroenergetycznej, w szczególności na prawie wstępu na wyżej wskazaną nieruchomość w zakresie niezbędnym do wykonania napraw i konserwacji tejże linii, a ponadto zasądził od uczestnika postępowania na rzecz wnioskodawców solidarnie kwotę 17.732,00 zł tytułem wynagrodzenia za ustanowienie służebności wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 18 stycznia 2016 r. do dnia zapłaty, oddalając w pozostałej części żądania dotyczące wynagrodzenia, zasądził od uczestnika postępowania na rzecz wnioskodawców solidarnie kwotę 1.777,00 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania, zaś nieuiszczone wydatki Skarbu Państwa określił na kwotę 4.371,54 zł, zaliczając na ich poczet kwotę 80,10 zł jako pozostałość uiszczonej przez uczestnika postępowania zaliczki i nakazując pobranie od uczestnika na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Pabianicach kwoty 4.291,44 zł tytułem zwrotu wydatków nieuiszczonych.


Apelację od tego orzeczenia złożyli zarówno wnioskodawcy, jak i uczestnik postępowania.


Wnioskodawcy w swej apelacji zaskarżyli postanowienie w zakresie rozstrzygnięć dotyczących ich żądania przyznania wynagrodzenia za ustanowienie służebności, domagając się jego zmiany poprzez podwyższenie tego wynagrodzenia z kwoty 17.732,00 zł do kwoty 37.374,00 zł oraz zasądzenia od uczestnika postępowania na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego, przed Sądami obu instancji oraz zarzucając naruszenie:

  • art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie, polegające na niewłaściwej ocenie opinii biegłego z zakresu szacunku nieruchomości K. P. i skutkujące niezasadnym przyjęciem, że kwota 17.732,00 zł stanowi odpowiednie wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu, w sytuacji, gdy kwota ta nie obejmuje składnika wynagrodzenia w postaci odszkodowania za utratę wartości nieruchomości wnioskodawców w związku z posadowieniem na niej urządzenia przesyłowego;

  • art. 6 k.p.c. poprzez niezasadne przyjęcie, że wnioskodawcy nie udowodnili, iż z tytułu ustanowienia służebności przesyłu należne jest im wynagrodzenie wyższe niż 17.732,00 zł, w sytuacji, gdy opinia uzupełniająca Nr 2 biegłej z zakresu szacunku nieruchomości K. P. określa wysokość nieuwzględnionego w opinii zasadniczej elementu wynagrodzenia, tj. odszkodowania za utratę wartości nieruchomości wnioskodawców w związku z posadowieniem na niej urządzenia przesyłowego;

  • art. 305 2 § 2 k.c. poprzez jego niewłaściwe zastosowanie i zasądzenie od uczestnika postępowania na rzecz wnioskodawców wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłowej w wysokości niższej niż odpowiednie wynagrodzenie należne za to ustanowienie.


Z kolei uczestnik postępowania zaskarżył przedmiotowe orzeczenie w całości, z wyjątkiem rozstrzygnięcia częściowo oddalającego żądanie w przedmiocie należnego wnioskodawcom wynagrodzenia za ustanowienie służebności oraz wnosząc o jego zmianę poprzez oddalenie wniosku w całości wraz z zasądzeniem od wnioskodawców na swoją rzecz zwrotu kosztów postępowania przed Sądami obu instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, ewentualnie o jego uchylenie i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji z pozostawieniem temu Sądowi rozstrzygnięcia o kosztach postępowania. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono naruszenie:

  • art. 233 § 1 k.p.c. poprzez przekroczenie zasady swobodnej oceny dowodów przejawiające się w dokonaniu:

    • dowolnej oraz sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego oceny dowodu z dokumentu w postaci decyzji administracyjnej Nr (...) z dnia 4 lipca 1984 r., polegającej na błędnym przyjęciu, że decyzja ta jest nieostateczna, podczas gdy z całokształtu materiału dowodowego sprawy, a w szczególności z bezspornego faktu, że linia elektroenergetyczna 110 kV relacji P.-Ł. została wybudowana, zmodernizowana i jest eksploatowana, należało wyprowadzić wniosek, że decyzja ta stała się ostateczna;

    • dowolnej oceny dowodu z dokumentu w postaci decyzji administracyjnej Nr (...) z dnia 4 lipca 1984 r., polegającej na błędnym uznaniu, że decyzja ta nie jest decyzją wywłaszczeniową, o której mowa w art. 35 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości (t.j. Dz. U. Nr 10 z 1974 r., poz. 64 ze zm.) i w konsekwencji nie stanowi ona tytułu prawnego do korzystania z nieruchomości wnioskodawców przez uczestnika postępowania, podczas gdy zarówno z powołanych w tej decyzji podstaw prawnych jej wydania i jej osnowy, jak również z jej uzasadnienia, niezbicie wynika, że jest ona decyzją wywłaszczeniową w rozumieniu powołanego przepisu i w konsekwencji tworzy tytuł prawny do korzystania z nieruchomości wnioskodawców przez uczestnika postępowania w zakresie odpowiadającym wnioskowanej służebności przesyłu,

ewentualnie naruszenie:

  • art. 234 k.p.c. w związku z art. 6 k.c. i w związku z art. 7 k.c. poprzez pominięcie przy rozstrzyganiu niniejszej sprawy domniemania prawnego dobrej wiary uczestnika postępowania, podczas gdy wnioskodawcy tego domniemania nie obalili;

  • art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną i wybiórczą ocenę materiału dowodowego oraz przekroczenie zasad swobodnej oceny dowodów polegające na błędnym przyjęciu, że zgromadzony materiał dowodowy pozwala na obalenie domniemania prawnego dobrej wiary uczestnika postępowania;

  • art. 233 § 1 k.p.c. poprzez dowolną i wybiórczą ocenę materiału dowodowego oraz pominięcie przy ocenie dobrej wiary uczestnika postępowania dokumentów w postaci: pierwszej strony projektu z grudnia 1983 r. wraz z planem przebiegu linii, decyzji Nr (...) z dnia 4 lipca 1984 r., decyzji Nr (...) z dnia 8 maja 1984 r. oraz decyzji Nr (...) z dnia 11 października 1984 r., podczas gdy dokumenty te przesądzały o istnieniu dobrej wiary uczestnika postępowania,

a w konsekwencji błędne przyjęcie, że uczestnik postępowania był posiadaczem służebności przesyłu w złej wierze, podczas gdy uczestnik posiadał tę służebność w dobrej wierze;

  • art. 172 § 1 k.c. w związku z art. 292 k.c. i w związku z art. 305 4 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na braku stwierdzenia, iż nastąpiło zasiedzenie służebności przesyłu przez uczestnika postępowania, a podniesiony przez uczestnika zarzut zasiedzenia był nieskuteczny, pomimo że zostały spełnione wszystkie wymagane przesłanki zasiedzenia przez uczestnika postępowania służebności przesyłu;

  • art. 305 2 § 1 k.c. w związku z art. 305 1 k.c. poprzez ich niewłaściwe zastosowanie polegające na ustanowieniu służebności przesyłu na rzecz uczestnika postępowania na nieruchomości wnioskodawców, podczas gdy uczestnik posiada już tytuł prawny do korzystania z nieruchomości wnioskodawców w zakresie odpowiadającym wnioskowanej służebności przesyłu,

ewentualnie naruszenie:

  • art. 327 1 § 1 pkt. 1 k.p.c. poprzez sporządzenie uzasadnienia postanowienia w sposób, który niedostatecznie wyjaśnia motywy rozstrzygnięcia Sądu co do tego, z jakich powodów Sąd dał wiarę ustaleniom poczynionym przez biegłą z zakresu wyceny nieruchomości oraz na jakich konkretnie założeniach przyjętych przez tą biegłą oparł się Sąd, ustalając, że wysokość wynagrodzenia należnego wnioskodawcom za ustanowienie służebności przesyłu wynosi 17.732,00 zł;

  • art. 286 k.p.c., art. 227 k.p.c. i art. 235 2 § 1 pkt. 5 k.p.c. poprzez niedopuszczenie wnioskowanego przez uczestnika postępowania dowodu z opinii innego biegłego z zakresu szacunku nieruchomości na okoliczności opisane w pismach procesowych uczestnika z dnia 24 lutego 2021 r. i z dnia 18 czerwca 2021 r., podczas gdy nie został wyjaśniony istotny w sprawie fakt, tj. jakie wynagrodzenie za ustanowienie służebności jest odpowiednie, zważywszy na podnoszone przez uczestnika postępowania zarzuty do opinii biegłej K. P., a w konsekwencji naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez oparcie się na niewiarygodnej opinii biegłej i ustanowienie na rzecz uczestnika służebności przesyłu na nieruchomości wnioskodawców za jednorazowym wynagrodzeniem w zawyżonej kwocie 17.732,00 zł.


W odpowiedzi na apelację uczestnika postępowania wnioskodawcy domagali się jej oddalenia i zasądzenia od skarżącego na swoją rzecz kosztów zastępstwa adwokackiego w postępowaniu apelacyjnym.


Z kolei w odpowiedzi na apelację wnioskodawców uczestnik postępowania wniósł o jej odrzucenie, a w przypadku nieuwzględnienia takiego wniosku – o jej oddalenie i zasądzenie od wnioskodawców na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.


Sąd Okręgowy dodatkowo ustalił następujące okoliczności faktyczne:


Na podstawie umowy darowizny, stwierdzonej aktem notarialnym Rep. A Nr (...) i zawartej w dniu 12 grudnia 1990 r., C. i S. K. podarowali T. K., B. K. i A. K. nieruchomość o powierzchni 5623 m 2, oznaczoną w ewidencji gruntów jako działka Nr (...), położoną w P., gm. P., dla której prowadzona była księga wieczysta Nr (...), na współwłasność w równych udziałach, a więc po 1/3 części dla każdego z nich, zaś obdarowani darowiznę tę przyjęli (wypis aktu notarialnego Rep. A Nr (...), k. 449-451).

Na opisanej wyżej nieruchomości w chwili dokonywania darowizny posadowiona była linia elektroenergetyczna 110kV relacji P.Ł. (okoliczność bezsporna).

Na podstawie umowy stwierdzonej aktem notarialnym Rep. A Nr (...) i zawartej w dniu 2 kwietnia 1998 r. T. B. (nosząca poprzednio nazwisko K.), B. K. i A. K. dokonali zniesienia współwłasności opisanej wyżej nieruchomości, której powierzchnia została skorygowana do 5588 m 2, a oznaczenie w ewidencji gruntów zmienione na numer działki (...), poprzez jej podział fizyczny na dwie działki, z których jedna, o powierzchni 2782 m 2 i oznaczona numerem 256/1, przypadła na wyłączną własność T. B., a druga, o powierzchni 2806 m 2 i oznaczona numerem 256/2, przypadła na współwłasność, w równych udziałach po ½ części, B. K. i A. K.. Strony umowy ustaliły, że w związku ze zniesieniem współwłasności nie dokonują pomiędzy sobą żadnych dopłat (wypis aktu notarialnego Rep. A Nr (...), k. 452-454).

Obniżenie aktualnej wartości nieruchomości należącej do wnioskodawców w związku z posadowieniem na niej urządzeń przesyłowych odpowiada kwocie 19.642,00 zł (pisemna uzupełniająca opinia biegłej z zakresu szacowania nieruchomości K. P., k. 507-511).


Sąd Okręgowy zważył, co następuje:


Za nieuzasadnione należy uznać żądanie odrzucenia apelacji wnioskodawców zawarte w apelacji uczestnika postępowania.

Po pierwsze, w Kodeksie postępowania cywilnego brak jest przepisów upoważniających Sąd do odrzucenia apelacji w przypadku jej nienależytego opłacenia, jeśli do skarżącego uczestnika nie wystosowano uprzednio wezwania do uiszczenia należnej opłaty, w szczególności nie znajduje w takiej sytuacji zastosowania art. 130 2 § 1 k.p.c. Jeśli środek zaskarżenia podlegał opłacie stałej lub stosunkowej i opłata ta nie została uiszczona przez reprezentującego stronę pełnomocnika będącego adwokatem lub radcą prawnym lub uiszczono ją w niewłaściwej wysokości, to konieczne jest wdrożenie trybu naprawczego określonego w art. 130 § 1 k.p.c. poprzez wezwanie zarządzeniem przewodniczącego do jej uiszczenia pod rygorem odrzucenia środka zaskarżenia (tak np. w postanowieniu SN z dnia 8 stycznia 2010 r., IV CZ 107/09, OSNC-ZD Nr C z 2010 r., poz. 90; w postanowieniu SN z dnia 19 stycznia 2011 r., V CZ 87/10, niepubl. lub z dnia 13 lutego 2014 r., V CZ 5/14, niepubl.). Jednocześnie stwierdzić trzeba, że w rozpoznawanej sprawie nie zachodziły podstawy do wezwania pełnomocnika wnioskodawców do uzupełnienia braków fiskalnych apelacji, ponieważ – wbrew stanowisku uczestnika postępowania – opłata od apelacji została uiszczona w prawidłowej wysokości. Uczestnik postępowania wywodzi, że opłata należna od apelacji wnioskodawców powinna zostać ustalona w oparciu o art. 18 ust. 2 w związku z art. 13 ustawy z dnia 28 lipca 2005 r. o kosztach sądowych w sprawach cywilnych (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1144 ze zm.), zwanej dalej u.k.s.c., a więc kryterium decydującym o jej wysokości powinna być wartość przedmiotu zaskarżenia. Dla porządku odnotować warto w tym miejscu, że gdyby przyjąć punkt widzenia uczestnika, to podstawą prawną wyliczenia przedmiotowej opłaty – skoro wartość przedmiotu zaskarżenia określona została przez wnioskodawców na 19.642,00 zł – byłby punkt 7 paragrafu 1 przywołanego art. 13 u.k.s.c., a przepis ten przewiduje – jak wprost wynika z jego treści – opłatę stałą w kwocie 1.000,00 zł, nie zaś stosunkową, jak twierdzi uczestnik.

Skarżący na poparcie swego stanowiska powołuje się jedynie na bezsporną okoliczność, że apelację wniesiono w sprawie o prawa majątkowe, nie dostrzega natomiast, iż konstatacja ta sama w sobie nie rozstrzyga bynajmniej kwestii, jaki przepis u.k.s.c. powinien mieć zastosowanie przy ustalaniu wysokości opłaty. Art. 13 u.k.s.c. nie jest jedynym przepisem tej ustawy ustalającym opłaty w sprawach o prawa majątkowe, a z art. 12 ust. 1 u.k.s.c. wprost wynika, że takich przepisów jest więcej, skoro wskazuje się tam na tego rodzaju sprawy, w których opłatę stałą pobiera się – w przeciwieństwie do spraw, których dotyczy art. 13 ust. 1 u.k.s.c. – w wysokości jednakowej, niezależnie od wartości przedmiotu sporu lub wartości przedmiotu zaskarżenia. Przepisy ustalające wysokość opłaty w sprawach tego rodzaju znajdują się w każdym z działów tytułu II u.k.s.c. (tak np.. w postanowieniu SN z dnia 17 listopada 2006 r., V CZ 87/06, niepubl.) i zaliczyć do nich można również art. 23 pkt. 1 u.k.s.c., w zakresie, w jakim dotyczy on wniosków o wszczęcie postępowania nieprocesowego w sprawie o prawa majątkowe. Taką sprawą o prawa majątkowe, toczącą się w trybie postępowania nieprocesowego, jest bezsprzecznie także sprawa o ustanowienie służebności przesyłu za wynagrodzeniem. Na gruncie unormowań u.k.s.c. nie budzi większych wątpliwości, że przepisy zawarte w działach 2-7 tytułu II u.k.s.c. mają charakter szczególny wobec art. 13 tej ustawy, a zatem jeśli dany rodzaj sprawy o prawa majątkowe da się przyporządkować do zakresu jednego z tych przepisów, to wysokość opłaty należy ustalić na tej właśnie podstawie prawnej, zaś art. 13 u.k.s.c. znajdzie zastosowanie dopiero wówczas, gdy przyporządkowanie takie nie będzie możliwe. Skoro sprawa niniejsza – jak wspomniano powyżej – jest objęta zakresem art. 23 pkt. 1 u.k.s.c., to tym przepisem – w powiązaniu z art. 18 ust. 2 u.k.s.c. – należy się posłużyć przy określaniu opłaty należnej od apelacji, nie ma natomiast podstaw do stosowania art. 13 u.k.s.c., na gruncie którego wysokość opłaty stałej lub stosunkowej uzależniona jest od wartości przedmiotu zaskarżenia. Wnioskodawcy w związku ze złożeniem apelacji mieli więc obowiązek uiścić opłatę stałą w kwocie 100,00 zł, a ponieważ tak właśnie uczynili, brak było podstaw do wzywania ich do uzupełnienia tej opłaty, a tym bardziej do odrzucania ich apelacji.

Przechodząc do merytorycznego rozpoznania sprawy, odnieść się należy przede wszystkim do najdalej idących zarzutów, które zawarte są w apelacji uczestnika postępowania i dotyczą decyzji Sądu I instancji uznającej, że wniosek B. K. i A. K. jest usprawiedliwiony co do zasady, a przedsiębiorstwu przesyłowemu nie przysługuje inny tytuł prawny zezwalający na korzystanie z ich nieruchomości, co potencjalnie uzasadniałoby odmowę ustanowienia służebności przesyłu. Skarżący wywodzi swoje prawa do korzystania z nieruchomości w pierwszej kolejności z decyzji administracyjnej Nr (...) z dnia 4 lipca 1984 r., słusznie jednak Sąd meriti odnotował, że w jej treści powołano się, podając podstawę prawną jej wydania, na przepisy, które normują odmienne od siebie zagadnienia i z których wynikają zdecydowanie różniące się od siebie uprawnienia przedsiębiorcy przesyłowego. O ile art. 35 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości (t.j. Dz.U. Nr 10 z 1974 r., poz. 64 ze zm.) upoważnia organ administracyjny do udzielenia zezwolenia przedsiębiorcy na założenie i przeprowadzenie na nieruchomościach innych osób – zgodnie z zatwierdzoną lokalizacją szczegółową – określonych urządzeń przesyłowych, a zezwolenie takie, mające postać decyzji administracyjnej, stanowi trwałą podstawę prawną do korzystania przez przedsiębiorcę z nieruchomości, to z kolei na podstawie art. 42 tejże ustawy możliwe było wydanie decyzji udzielającej zezwolenia na czasowe jedynie zajęcie nieruchomości na okres nie dłuższy niż dwa lata, zaś po upływie tego czasu zajęcie ustawało z mocy prawa i nie mogło być przedłużone. Skoro odwołanie się wyłącznie do wskazanych w decyzji z dnia 4 lipca 1984 r. podstaw prawnych samo w sobie nie pozwala jednoznacznie przesądzić, czy jej przedmiotem było ustanowienie na rzecz przedsiębiorcy przesyłowego prawa do trwałego korzystania z nieruchomości czy też jedynie zezwolenie na czasowe zajęcie, to dla wyjaśnienia tej kwestii należy się przeanalizować treść dyspozytywnej części decyzji, rozstrzygającej o prawach i obowiązkach jej adresatów, gdzie wprost wskazano, że Zakładowi (...) w Ł. zezwala się na czasowe jedynie zajęcie nieruchomości celem dokonania przebudowy linii 110 kV P.Ł..

W ocenie Sądu II instancji, sformułowanie takie – tożsame ze sformułowaniem użytym w art. 42 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości (t.j. Dz.U. Nr 10 z 1974 r., poz. 64 ze zm.) – pozwala przesądzić, że poprzednikowi prawnemu uczestnika przyznano w trybie administracyjnym uprawnienie do czasowego zajęcia nieruchomości w celu wykonania określonych prac, natomiast trudno byłoby przychylić się do poglądu, iż organ wydający decyzję, zamierzając upoważnić przedsiębiorcę do trwałego korzystania z nieruchomości na podstawie art. 35 tej ustawy, posłużył się w tym celu słowami „(…) zezwalam (…) na czasowe zajęcie (…)”, które wszakże pozostają z takim zamiarem w ewidentnej sprzeczności. Sąd odwoławczy nie podziela zapatrywań apelującego, odwołującego się do treści uzasadnienia wyroku SN z dnia 9 stycznia 2008 r., II CSK 432/07, niepubl., które zapadło na gruncie stanu faktycznego odmiennego niż ustalony w niniejszym postępowaniu. W realiach przywoływanej sprawy, w treści decyzji powołano podstawę prawną jej wydania w postaci wyłącznie art. 35 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości (t.j. Dz.U. Nr 10 z 1974 r., poz. 64 ze zm.), co potencjalnie mogło skłaniać do poczynionego przez Sąd Najwyższy przypuszczenia, że zastrzeżenie o czasowym zajęciu nieruchomości było jedynie niefortunną próbą podkreślenia różnicy między częściowym wywłaszczeniem na podstawie ust. 1 tego artykułu a całkowitym wywłaszczeniem na podstawie jego ustępu 3. Inaczej jest jednak w rozpoznawanej sprawie, gdzie w treści decyzji wprost wymieniono jako jej podstawę prawną także art. 42 przedmiotowej ustawy, co oczywiście byłoby zupełnie zbędne i niezrozumiałe, gdyby użycie w części dyspozytywnej decyzji sformułowania „czasowe zajęcie” miało służyć jedynie dokonaniu – choćby w sposób nieudolny – rozróżnienia pomiędzy instytucjami przewidzianymi w art. 35 ust. 1 i art. 35 ust. 3 przywoływanej ustawy. Wobec przyjęcia, że przedmiotowa decyzja nie kreowała po stronie poprzednika prawnego uczestnika postępowania trwałego tytułu prawnego do korzystania z nieruchomości, który powstać mógł tylko z mocy aktu administracyjnego wydanego w oparciu o art. 35 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości (t.j. Dz.U. Nr 10 z 1974 r., poz. 64 ze zm.), bez znaczenia dla ustalenia istnienia tego tytułu – a tym samym dla przesądzenia o zasadności wniosku o ustanowienie służebności – pozostaje kwestia ostateczności tej decyzji, stąd zbędne staje się rozważanie zarzutu apelacyjnego odnoszącego się do ustaleń Sądu Rejonowego w tym zakresie.

W dalszej kolejności uczestnik postępowania wywodzi w ramach podnoszonych zarzutów apelacyjnych tezę o bezzasadności wniosku o ustanowienie służebności przesyłu, powołując się na nabycie praw do nieruchomości wnioskodawców w drodze zasiedzenia służebności polegającej na korzystaniu z tej nieruchomości w związku z eksploatacją urządzeń przesyłowych i twierdząc, że uzyskał posiadanie takiej służebności w dobrej wierze, co skutkuje skróceniem do lat 20 czasu władania niezbędnego dla nabycia prawa. Odnotować warto, iż w najnowszym orzecznictwie – w uzasadnieniu postanowienia SN z dnia 14 stycznia 2022 r., I CSK 763/22, niepubl. – przypomniano trafne stanowisko, że w odniesieniu do posiadania nieruchomości w zakresie służebności o treści służebności przesyłu przyjmuje się, iż dobra wiara zasiadującego posiadacza występuje wówczas, gdy ingerowanie w cudzą własność w zakresie odpowiadającym służebności rozpoczęło się w takich okolicznościach, które w pełni usprawiedliwiały przekonanie posiadacza, że nie narusza on cudzego prawa (por. postanowienie SN z dnia 7 maja 2014 r., II CSK 472/13, niepubl.), względnie, gdy posiadacz, powołując się na przysługujące mu prawo, błędnie przypuszczał, że prawo to mu przysługuje, o ile owo błędne przypuszczenie w danych okolicznościach sprawy można było uznać za usprawiedliwione. Z kolei w złej wierze jest ten, kto, powołując się na przysługujące mu prawo, wie, że prawo to mu nie przysługuje albo też ten, kto wprawdzie nie ma świadomości nieprzysługiwania mu określonego prawa, jednakże jego niewiedza nie jest usprawiedliwiona w świetle okoliczności danej sprawy. Dobrą wiarę wyłącza zarówno pozytywna wiedza o braku przysługującego prawa, jak i brak takiej wiedzy wynikający z braku należytej staranności, a więc niedbalstwa (tak w wyroku SN z dnia 23 lipca 2017 r., I CSK 360/14, niepubl.), zaś przy ocenie tej staranności odpowiednie znaczenie należy przypisać, biorąc pod uwagę treść art. 355 § 2 k.c., faktowi, że przedsiębiorcy przesyłowi, w tym także przedsiębiorstwa państwowe czy państwowe jednostki organizacyjne, dysponowały profesjonalną obsługą prawną (tak w wyroku SN z dnia 15 lutego 2017 r., II CSK 157/16, niepubl.).

Dlatego rozstrzygając, czy uzyskanie posiadania służebności o treści odpowiadającej służebności przesyłu nastąpiło w dobrej lub złej wierze, Sąd winien mieć na względzie całokształt okoliczności poprzedzających i towarzyszących uzyskaniu posiadania służebności, a domniemanie dobrej wiary należy uznać za obalone, gdy z owego całokształtu wynikać będzie, iż przedsiębiorca przesyłowy w chwili uzyskania posiadania wiedział lub powinien wiedzieć przy zachowaniu wymaganej staranności, że do nieruchomości, na której zlokalizowane są urządzenia przesyłowe, nie przysługuje mu prawo o treści odpowiadającej służebności przesyłu (tak w uchwale SN z dnia 8 grudnia 2016 r., III CZP 86/16, OSNC Nr 9 z 2017 r., poz. 98). W orzecznictwie podkreśla się też – i pogląd ten należy podzielić – że w przypadku, kiedy inwestor w zakresie urządzeń przesyłowych zajmuje cudzą nieruchomość w celu późniejszej eksploatacji takich urządzeń, nieustalenie okoliczności, które mogą usprawiedliwiać jego błędne przekonanie, że przysługuje mu tytuł pozwalający na korzystanie z cudzej nieruchomości w tym właśnie zakresie, przy jednoczesnym braku tytułu prawnego do korzystania z cudzej nieruchomości, jest jednoznaczne ze stwierdzeniem złej wiary. Wynikające z art. 7 k.c. domniemanie, iż objęcie w posiadanie nastąpiło w dobrej wierze, może zatem zostać zakwestionowane nie tylko na skutek konkretnej inicjatywy dowodowej pochodzącej od strony sprzeciwiającej się stwierdzeniu zasiedzenia, lecz także w następstwie oceny całokształtu ustalonych okoliczności sprawy, w tym w drodze domniemań faktycznych (tak np. w postanowieniu SN z dnia 16 lipca 2020 r., V CSK 178/19, niepubl. i w wielu innych orzeczeniach).

W świetle powyższych rozważań nie można zgodzić się z postawioną w rozpatrywanej apelacji tezą, że domniemanie dobrej wiary po stronie poprzednika prawnego uczestnika postępowania nie zostało skutecznie obalone w toku niniejszego postępowania. W orzecznictwie przyjmuje się, że posiadacz nie może zasłaniać się nieznajomością przepisów prawa i usprawiedliwiać w ten sposób swoje błędne przeświadczenie, iż nabył prawo do rzeczy, jeśli przy zachowaniu należytej staranności mógł i powinien był te przepisy znać. Klasycznym przykładem jest tu sytuacja osoby, która uzyskała władanie nieruchomością w drodze umowy zawartej bez zachowania formy aktu notarialnego – powszechnie aprobowana jest teza, że wobec wyraźnego sformułowania obowiązujących przepisów prawa oraz ich powszechnej znajomości i dostępności nie sposób przyjąć, iż nabywca rzeczy, zachowując należytą staranność, nie mógł dowiedzieć się o konieczności zadośćuczynienia określonej formie dla celów nabycia własności; nie można zatem mówić o istnieniu wówczas dobrej wiary po jego stronie (tak np. w uchwale 7 sędziów SN z dnia 6 grudnia 1991 r., III CZP 108/91, OSNC Nr 4 z 1992 r., poz. 48 i w niezliczonej liczbie podobnych orzeczeń Sądu Najwyższego i innych sądów). Biorąc pod uwagę w tym kontekście stosowany do przedsiębiorcy przesyłowego wymóg podwyższonej staranności, ocenianej z uwzględnieniem zawodowego charakteru prowadzonej przez niego działalności, trzeba uznać, że o jego usprawiedliwionym okolicznościami przekonaniu, iż przysługuje mu prawo do korzystania z cudzej rzeczy, można mówić w sytuacji, gdy pomimo posiadanej znajomości określonych, związanych z prowadzoną działalnością przepisów prawa – którą to znajomość należy potraktować jako fakt notoryjny wobec stałego korzystania przez niego z profesjonalnej obsługi prawnej – nie był on w stanie, ingerując w cudzą własność w związku z korzystaniem z urządzeń przesyłowych, ustalić rzeczywistego zakresu swoich uprawnień względem nieruchomości należącej do innej osoby. Jeśli natomiast przedsiębiorca rozpoczął korzystanie z cudzej rzeczy w okolicznościach potencjalnie mogących nasuwać wątpliwości co do tego, czy rzeczywiście przysługuje mu w tym zakresie prawo skuteczne względem właściciela i zaniedbał wyjaśnienia tych wątpliwości w sposób jednoznaczny, choć był w stanie to uczynić, gdyby zachował należytą staranność, to okoliczności takie uzasadniają wyprowadzenie wniosku, że wszedł on w posiadanie służebności w złej wierze, co skutkuje obaleniem domniemania z art. 7 k.c. Nie sposób bowiem uznać, by państwowa jednostka organizacyjna, której przedmiotem działania była działalność związana z gospodarką energetyczną, czy też przedsiębiorstwo przesyłowe, mogły pozostawać w dobrej wierze co do istnienia po ich stronie uprawnienia do władania cudzą nieruchomością w zakresie odpowiadającym treści służebności przesyłu, jeśli okoliczności sprawy nie usprawiedliwiały w pełni ich przekonania o uzyskaniu we właściwym trybie tytułu, który by je do tego upoważniał, ani też nie mogą one usprawiedliwiać swoje błędnego przekonania nieznajomością przepisów prawnych.

Treść decyzji z dnia 4 lipca 1984 r. – gdzie wskazano, że Zakład (...) zostaje uprawniony jedynie do czasowego zajęcia nieruchomości, a jako podstawę prawną powołano m.in. art. 42 ustawy z dnia 12 marca 1958 r. o zasadach i trybie wywłaszczenia nieruchomości (t.j. Dz.U. Nr 10 z 1974 r., poz. 64 ze zm.) dotyczący właśnie czasowego zajęcia nieruchomości – nie mogła zatem usprawiedliwiać przekonania jej adresata (a dokładniej: osób zarządzających przedsiębiorstwem lub wchodzących w skład kierownictwa państwowej jednostki organizacyjnej), iż uzyskuje on w ten sposób trwałe i skuteczne względem każdoczesnego właściciela prawo do korzystania z cudzej nieruchomości, ponieważ z treści tej konstatacja taka z pewnością nie wynikała w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości. Nie sposób też uznać, że wystarczające podstawy, by przyjąć, iż nabycie posiadania służebności odpowiadającej treścią służebności przesyłu nastąpiło w dobrej wierze, dawało uprzednie uzyskanie przez przedsiębiorcę przesyłowego w ramach procesu budowlanego decyzji administracyjnych zezwalających na posadowienie urządzeń elektroenergetycznych na cudzej nieruchomości, w tym decyzji z dnia 8 maja 1984 r. o zatwierdzeniu planu realizacyjnego budowy linii energetycznej 110 kV oraz decyzji z dnia 11 października 1984 r. o udzieleniu pozwolenia na budowę tej inwestycji. Sąd II instancji w pełni podziela dość już utrwalone w judykaturze stanowisko, z którego wynika, że decyzja o pozwoleniu na budowę, poprzedzająca ją decyzja o warunkach zabudowy dla obszaru, dla którego brak miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, czy też inne decyzje administracyjne wydawane w procesie budowlanym, bezpośrednio jedynie legalizują zamierzenia budowlane inwestora, w tym także przedsiębiorcy prowadzącego działalność przy wykorzystaniu urządzeń przesyłowych, nie wynika z nich natomiast jakikolwiek tytuł prawny do władania cudzą nieruchomością w zakresie jej wykorzystania na cele budowlane i dalszego korzystania ze wzniesionych na niej urządzeń. Oznacza to również, że posiadacz dysponujący decyzją wydaną w procesie budowlanym, która nie kreuje tytułu do cudzej nieruchomości w postaci służebności o treści służebności przesyłu, nie może po wzniesieniu urządzeń przesyłowych na cudzym gruncie być z tego powodu uznany za posiadacza służebności w dobrej wierze, a więc takiego, który w sposób usprawiedliwiony, choć błędny, jest przekonany, że jego posiadanie służebności jest legalne (tak np. w uchwale SN z dnia 20 listopada 2015 r., III CZP 76/15, OSNC Nr 12 z 2016 r., poz. 138, w postanowieniu z dnia 12 lipca 2019 r., I CSK 705/18, niepubl. lub w postanowieniu z dnia 21 listopada 2019 r., III CSK 120/19, niepubl.). Oczywiste jest, że w przypadku profesjonalnego przedsiębiorcy przesyłowego, stale zajmującego się działalnością, której jednym z elementów jest wykonywanie inwestycji polegających na wznoszeniu urządzeń przesyłowych, trudno wręcz sobie wyobrazić okoliczności, które mogłyby wywołać u niego uzasadnione przeświadczenie, iż decyzja o pozwoleniu na budowę na terenie określonej nieruchomości daje mu tytuł do dalszego władania nią w zakresie odpowiadającym służebności przesyłu; w niniejszej sprawie tego rodzaju szczególne okoliczności w każdym razie nie zostały przedstawione, udowodnione ani ustalone.

W efekcie powyższego, przyjąć należy, że nieuzasadnione są zawarte w apelacji uczestnika postępowania zarzuty zmierzające do przekonania Sądu odwoławczego, iż Sąd I instancji dokonał nieprawidłowej oceny zgromadzonego materiału dowodowego, w szczególności przedstawionych przez uczestnika decyzji administracyjnych oraz dokumentacji związanych z przebudową linii elektroenergetycznej. W rzeczywistości Sąd meriti, opierając się na znajdujących się w aktach sprawy dowodach, prawidłowo i bez naruszania przepisów normujących postępowanie dowodowe ustalił wynikające z nich okoliczności faktyczne, a w dalszej kolejności słusznie uznał, że ustalone okoliczności nie pozwalają przyjąć, by w chwili rozpoczęcia korzystania z nieruchomości należącej do poprzedników prawnych wnioskodawców będący przedsiębiorcą przesyłowym poprzednik prawny uczestnika mógł mieć usprawiedliwione tymi okolicznościami, w szczególności treścią decyzji z dnia 4 lipca 1984 r. oraz dokumentacji budowlanej związanej z przebudową linii elektroenergetycznej, przekonanie, iż nabył trwałe i skuteczne względem właścicieli nieruchomości prawo do korzystania z ich rzeczy w zakresie odpowiadającym treścią służebności przesyłu. Powtórzyć warto, że jeśli przedsiębiorca przesyłowy rozpoczyna korzystanie z cudzej nieruchomości, to jego obowiązkiem jest dołożenie szczególnej staranności, z efektywnym wykorzystaniem dostępnej mu wiedzy z dziedziny prawa, przy ustalaniu, czy jest uprawniony do naruszania zakresu uprawnień właścicielskich innych osób, co oznacza w pierwszej kolejności konieczność wnikliwego przeanalizowania pod tym kątem decyzji administracyjnych, których był adresatem, a w razie potrzeby podjęcia dodatkowych działań, z włączeniem w ich zakres także złożenia wniosku w trybie art. 113 § 2 k.p.a., o ile treść decyzji kształtującej zakres jego uprawnień do przedmiotowej nieruchomości nie była w jego ocenie jednoznaczna i budziła wątpliwości. Jeśli przedsiębiorca tego rodzaju staranności nie dołożył, nie sposób, w ocenie Sądu II instancji, usprawiedliwić jego ewentualnej nieświadomości co do braku podstaw prawnych do korzystania z cudzej rzeczy, a w konsekwencji przypisać mu dobrej wiary w chwili rozpoczęcia posiadania służebności, co prowadzi do wniosku na gruncie niniejszego postępowania, że z ustalonych w jego toku okoliczności wynika, iż należy go traktować jako pozostającego w złej wierze.

Sąd Najwyższy w swoim orzecznictwie wypowiada się niekiedy nawet w sposób bardziej kategoryczny od stanowiska przedstawionego powyżej, wywodząc, że zajęcie cudzej nieruchomości i umieszczenie na niej urządzeń energetycznych bez uzyskania tytułu prawnego jest równoznaczne ze złą wiarą (tak np. w wyroku SN z dnia 25 listopada 2008 r., II CSK 346/08, niepubl.); podnosi się także, że dowodem złej wiary obalającym domniemanie z art. 7 k.c. może być stwierdzenie braku własnego tytułu posiadacza uprawniającego do korzystania z cudzego gruntu w określonym zakresie (tak np. w postanowieniu SN z dnia 7 maja 2014 r., II CSK 472/13, niepubl.). Idąc dalej, stwierdzić więc trzeba, że przedsiębiorca przesyłowy prowadzący inwestycję na terenie nieruchomości należącej do osoby trzeciej bez wątpienia musiał mieć świadomość tego, że w braku tytułu o charakterze administracyjnym do dalszego władania gruntem po posadowieniu tam urządzeń elektroenergetycznych cywilny tytuł zagwarantuje mu jedynie służebność gruntowa albo umowa zawarta z właścicielami, określająca zasady korzystania z gruntu na cele przesyłowe. Odnotować trzeba, że w toku postępowania uczestnik postępowania nie powołał jakichkolwiek okoliczności istniejących w chwili rozpoczęcia władania nieruchomością należącą do poprzedników wnioskodawców w zakresie odpowiadającym treści służebności przesyłu, które mogłyby wywołać po stronie jego poprzednika ewentualne usprawiedliwione przekonanie, że władanie to opiera się na prawie czy choćby nie narusza niczyjego prawa własności. Nie można w efekcie podzielić zarzutu apelacyjnego dotyczącego naruszenia art. 234 k.p.c. w związku z art. 6 k.c. i w związku z art. 7 k.c., gdyż wynikające z tego ostatniego przepisu domniemanie dobrej wiary zostało w rozpoznawanej sprawie skutecznie obalone. Skoro poprzednik prawny uczestnika nabył posiadanie służebności w złej wierze, to trafnie został przez Sąd Rejonowy zastosowany także art. 172 § 1 k.c. w związku z art. 292 k.c. w związku z art. 305 4 k.c., gdyż Sąd ten słusznie uznał, że dla nabycia służebności w drodze zasiedzenia prawo wymaga trzydziestoletniego okresu posiadania. Ponieważ Sąd prawidłowo przyjął, że rozpoczęcie biegu zasiedzenia nastąpiło nie wcześniej niż w chwili odbioru linii elektroenergetycznej po jej przebudowie, tj. w dniu 30 maja 1986 r., czego nie kwestionował uczestnik ani w toku postępowania pierwszoinstancyjnego, ani w złożonej apelacji, prowadzi to do wniosku, iż wymagany przez ustawę termin zasiedzenia nie upłynął, ponieważ został skutecznie przerwany złożeniem przez B. K. i A. K. wniosku o zawezwanie do próby ugodowej w zakresie ustanowienia służebności przesyłu, a następnie wszczęciem niniejszego postępowania. Na gruncie przywołanych przepisów nie było zatem możliwe uznanie, że uczestnik postępowania nabył prawo do korzystania z nieruchomości wnioskodawców w drodze zasiedzenia, a ponieważ nie posiadał też administracyjnego tytułu do korzystania z rzeczy, który można byłoby wywieść z treści decyzji z dnia 4 lipca 1984 r., słusznie przyjęto w dalszej kolejności, iż nie zachodzi negatywna przesłanka zastosowania art. 305 2 § 2 k.c. w związku z art. 305 1 k.c. w postaci dysponowania przez przedsiębiorcę przesyłowego innym tytułem do korzystania z cudzej nieruchomości, którego istnienie potencjalnie powodowałoby, że ustanowienie służebności przesyłu nie byłoby konieczne.

Przechodząc do rozważenia zarzutów obu apelacji dotyczących określenia przez Sąd odpowiedniego wynagrodzenia za ustanowienie służebności i prawidłowości ustaleń faktycznych, na których to rozstrzygnięcie zostało oparte, jako chybione należy ocenić zarzuty uczestnika postępowania odnoszące się do wartości dowodowej przeprowadzonej w sprawie opinii biegłego ds. szacunku nieruchomości, stanowiącej zasadniczą podstawę tych ustaleń w zakresie wynagrodzenia za korzystanie przez przedsiębiorcę z nieruchomości w pasie służebności przesyłu. Uczestnik w swoich pismach procesowych zgłaszał zastrzeżenia wobec zasadności określenia wynagrodzenia z uwzględnieniem wynagrodzenia za prawo przejścia i przejazdu przez nieruchomość oraz obniżenia wartości nieruchomości wskutek powstania tzw. „resztówki’, tj. w wariancie II, jednak Sąd I instancji na tym wariancie ostatecznie nie oparł się przy rozstrzyganiu sprawy, więc zastrzeżenia te straciły swoją aktualność. Ponadto uczestnik kwestionował rzekome nieuwzględnienie przy dokonywaniu wyceny jednej z cech rynkowych szacowanej nieruchomości, jaką jest jej dostęp do uzbrojenia oraz niewłaściwy, jego zdaniem, dobór materiału porównawczego przy szacowaniu z zastosowaniem podejścia porównawczego metodą porównywania parami. W dwóch opiniach uzupełniających biegła obszernie odniosła się do tych zarzutów, wskazując, że dostęp do mediów nie był cechą różnicującą w przyjętym do celów szacowania zbiorze nieruchomości, a tym samym nie stanowił cechy rynkowej w procedurze szacowania oraz wyjaśniając, że nieruchomości podobne w rozumieniu art. 4 pkt. 16 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 344 ze zm.) i § 4 ust. 1 rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 21 września 2004 r. w sprawie wyceny nieruchomości i sporządzania operatu szacunkowego (t.j. Dz. U. z 2021 r., poz. 555) nie muszą być i zwykle nie są ze sobą identyczne, zaś rozbieżności w zakresie cech tych nieruchomości, w tym także ich powierzchni, uwzględniane są w procedurze szacowania poprzez zastosowanie współczynników korygujących, którymi biegła posłużyła się przy sporządzaniu kwestionowanego operatu.

Wyjaśnienia te odnoszą się do istoty zgłoszonych wątpliwości i są wystarczająco wyczerpujące, by je zadowalająco wyjaśnić, a w tej sytuacji dalsze zgłaszanie przez uczestnika tożsamych zastrzeżeń należy uznać za bezpodstawne. Skarżący nie wykazał także, aby opinia biegłej była nierzetelna, niezgodna z wiedzą fachową lub aby jej wnioski oparte zostały na błędnych przesłankach albo wyprowadzone z tych przesłanek niezgodnie z zasadami logiki czy też przy użyciu niewłaściwej metodologii. Nie można zatem zgodzić się z autorem apelacji, że Sąd meriti naruszył art. 233 § 1 k.p.c., uznając tę opinię za podstawę swych ustaleń faktycznych w zakresie wartości wynagrodzenia za korzystanie przez przedsiębiorcę przesyłowego z nieruchomości w pasie służebności przesyłu. Tym bardziej nie sposób przyjąć, jak postuluje to apelujący, by obowiązkiem Sądu było w tej sytuacji uwzględnienie jego wniosku o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego tej samej specjalności, gdyż przeprowadzony już dowód jest wystarczający dla celów poczynienia niezbędnych ustaleń faktycznych, a niezadowolenie uczestnika z treści dotychczas wydanej opinii nie może stanowić wyłącznej przyczyny uzasadniającej powołanie kolejnego biegłego. Nie można wreszcie zgodzić się, że Sąd Rejonowy naruszył art. 327 1 § 1 pkt. 1 k.p.c., gdyż w myśl tego przepisu, w uzasadnieniu orzeczenia sąd winien wskazać przyczyny, dla których dowodom, na których ostatecznie się nie oparł przy ustalaniu stanu faktycznego, odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, jak również wymienić dowody, na których się oparł, brak tam natomiast obowiązku wyjaśnienia przyczyn, dla których uznał te ostatnie za wiarygodne i posiadające wystarczającą moc dowodową.

Rozważając z kolei zasadność zarzutów zawartych w apelacji wnioskodawców, przypomnieć warto na wstępie, że wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu nie jest tożsame z odszkodowaniem, ale jednak ma stanowić pewien ekwiwalent za ograniczenie uprawnień wynikających z prawa własności, w granicach tego ograniczenia, obejmując także ewentualną szkodę niemajątkową w postaci znoszenia niedogodności wynikających z ustanowionej służebności oraz szkodę majątkową. Może ono zatem obejmować także uciążliwości związane z oddziaływaniem linii przesyłowej poza pasem eksploatacyjnym tej służebności, o ile zachodzi w tym względzie związek z obciążeniem nieruchomości służebnością przesyłu (tak np. w postanowieniu SN z dnia 20 kwietnia 2017 r., II CSK 505/16, niepubl., w postanowieniu SN z dnia 6 września 2018 r., V CSK 437/17, niepubl., w uchwale SN z dnia 5 grudnia 2019 r., III CZP 20/19, „Monitor Prawniczy” Nr 3 z 2020 r., s. 118 lub w postanowieniu SN z dnia 9 lipca 2021 r., (...) 138/21, niepubl.). Efekt istnienia tych uciążliwości wyraża się często w aspekcie uszczerbku majątkowego doznawanego przez właściciela w obniżeniu wartości nieruchomości jako konsekwencji posadowienia urządzeń przesyłowych i w najnowszym orzecznictwie podkreśla się też, że nie ma przeszkód jurydycznych, aby odpowiednie wynagrodzenie za ustanowioną służebność przesyłu kompensowało właścicielowi także i tego rodzaju uszczerbek w jego majątku, a wręcz przyjąć należy, iż co do zasady, wynagrodzenie za prawo służebności przesyłu może składać się z dwóch elementów: wynagrodzenia za współkorzystanie z nieruchomości obciążonej, jako wynagrodzenia za służebność czynną oraz odszkodowania za obniżenie wartości nieruchomości na skutek posadowienia na niej urządzeń przesyłowych, jako rekompensaty za służebność bierną (tak w postanowieniu SN z dnia 27 listopada 2020 r., V CSK 250/20, niepubl., w postanowieniu SN z dnia 9 lipca 2021 r., (...) 138/21, niepubl. lub w postanowieniu SN z dnia 8 lutego 2023 r., (...), niepubl.).

Nie można podzielić stanowiska Sądu Rejonowego, który przyjął – w ślad za biegłą z zakresu szacunku nieruchomości, wydającym opinię w postępowaniu pierwszoinstancyjnym – iż należne wnioskodawcom wynagrodzenie nie powinno obejmować drugiego z tych elementów, a to z tej przyczyny, że w chwili, kiedy nabyli oni przedmiotową nieruchomość, przedmiotowe urządzenia przesyłowe już istniały; stanowisko to nie zostało bliżej umotywowane w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Stwierdzić trzeba, że biegła, formułując taką tezę, zdecydowanie wykroczyła poza swoje kompetencje, gdyż rację mają skarżący, iż decyzja co do tego, jakie składniki należy zaliczyć w okolicznościach konkretnej sprawy do odpowiedniego wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu w rozumieniu art. 305 2 k.c., należy do Sądu, nie zaś do biegłego, gdyż wymaga dokonania analizy prawnej na gruncie przywołanego unormowania, natomiast zadaniem biegłego, leżącym w granicach jego kompetencji, może i powinno być określenie wartości owych składników przy użyciu posiadanej wiedzy specjalnej z zakresu szacowania nieruchomości. Zdaniem Sądu odwoławczego, bezkrytycznie przyjęte przez Sąd I instancji stanowisko biegłej, w ocenie której jedynym i wystarczającym kryterium, decydującym o zaliczeniu odszkodowania za obniżenie wartości nieruchomości na skutek posadowienia na niej urządzeń przesyłowych do zakresu elementów składających się na wynagrodzenie za ustanowienie służebności przesyłu, jest skutkujące utratą wartości nieruchomości posadowienie tam owych urządzeń już po jej nabyciu przez osobę, na rzecz której wynagrodzenie ma być przyznane, jest oczywiście błędne i stanowi daleko idące uproszczenie. W rzeczywistości nieuwzględnienie kwestii spadku wartości nieruchomości w ramach wynagrodzenia za ustanowienie służebności może nastąpić tylko w przypadku, jeżeli oznaczałoby to dwukrotne wzbogacenie właściciela, a więc gdyby zostało wykazane przez uczestnika postępowania, który wywodzi z tego faktu skutki prawne, że właściciel nabył nieruchomość z posadowionymi już urządzeniami przesyłowymi po niższej cenie, uwzględniającej już redukcję wartości nieruchomości ze względu na istnienie tych urządzeń. Tylko w takim wypadku można byłoby wywodzić, że obecny właściciel, kupując nieruchomość na wolnym rynku po obniżonej, z uwagi na istnienie urządzeń przesyłowych, cenie, już raz uzyskał rekompensatę za ich posadowienie, a wówczas należałoby przyjąć, iż faktyczna szkoda nastąpiła po stronie zbywcy, który może ewentualnie odrębnie dochodzić roszczeń z tego tytułu od przedsiębiorcy przesyłowego. W każdym innym przypadku, w którym nabycie gruntu nie jest związane z obniżeniem ceny jego zakupu w związku z istnieniem urządzeń przesyłowych – w tym także, jeśli następuje pod tytułem darmym, a więc np. w drodze darowizny – uszczerbek następuje w majątku obecnego właściciela nieruchomości i tylko on jest uprawniony do dochodzenia roszczeń z tytułu obniżenia wartości nieruchomości z powodu wybudowania i eksploatacji położonej na niej linii przesyłowej, przy czym może to uczynić wyłącznie w ramach sprawy o ustanowienie służebności (tak np. w postanowieniu SN z dnia 18 lutego 2020 r., V CSK 335/19, niepubl.).

W ustalonych okolicznościach sprawy niniejszej każdy z wnioskodawców uzyskał w roku 1990 prawa do nieruchomości oznaczonej wówczas w ewidencji gruntów jako działka Nr (...) w P., na której znajdowały się już przedmiotowe urządzenia przesyłowe i której część stanowi nieruchomość obciążana obecnie służebnością z mocy zaskarżonego orzeczenia, nabywając w drodze darowizny udział w jej współwłasności wynoszący 1/3 części; pozostały udział – również w drodze darowizny – otrzymała T. K.. Ponieważ nabycie nastąpiło pod tytułem darmym, nie zachodził tu opisywany wyżej przypadek uzyskania przez obdarowanych rekompensaty z uwagi na posadowienie urządzeń przesyłowych i w efekcie w majątku każdego z nowych współwłaścicieli powstał uszczerbek wynikający z faktu, że otrzymał udział we współwłasności nieruchomości o wartości obniżonej w stosunku do wartości nieruchomości bez tych urządzeń. Skoro posadowienie urządzeń spowodowało obniżenie wartości darowywanej nieruchomości o określoną wielkość, to wartość każdego udziału należącego do obdarowanych współwłaścicieli obniżyła się o 1/3 tej wielkości. W ocenie Sądu II instancji, również kolejna czynność modyfikująca stan prawny nieruchomości nie wiązała się z uzyskaniem przez wnioskodawców ekwiwalentu wyrównującego obniżenie wartości otrzymanego w darowiźnie udziału we współwłasności. W 1998 r. doszło do zniesienia współwłasności nieruchomości stanowiącej działkę Nr (...) (poprzednio Nr 342/5) w P. poprzez podział fizyczny na dwie nieruchomości, z których jedna przypadła T. B. (noszącej poprzednio nazwisko K.), a druga wnioskodawcom w równych udziałach, bez jakichkolwiek dopłat pieniężnych. Ponieważ dopłaty co do zasady mają na celu wyrównanie wartości udziałów w sytuacji, gdy współwłaścicielom przypadną części fizyczne rzeczy o wartości odbiegającej w jakimś zakresie od wartości przysługujących im uprzednio udziałów, zaś w ramach opisywanej umowy jej strony nie widziały potrzeby stosowania dopłat, pozwala to sformułować domniemanie, że przypadająca w wyniku podziału na współwłasność wnioskodawców nieruchomość, na której ostatecznie znalazły się urządzenia przesyłowe, odpowiada wartością sumie wartości ich udziałów we współwłasności, a z kolei pozostała część dzielonej nieruchomości, przypadająca T. B., odpowiada swą wartością wartości jej udziału. Prowadzi to do wniosku, że w efekcie zniesienia współwłasności do majątku każdego z byłych współwłaścicieli weszło prawo o wartości odpowiadającej wartości posiadanego wcześniej udziału we współwłasności, tj. w dalszym ciągu obciążonej konsekwencjami posadowienia urządzeń przesyłowych na podarowanej im nieruchomości.

Bezsprzecznie, ewentualne ustalenie dopłat jest uprawnieniem, a nie obowiązkiem, współwłaścicieli, którzy w umowie znoszącej współwłasność mogą zgodnie z nich zrezygnować nawet w wypadku, gdy istnieją arytmetyczne podstawy do ich ustalenia i potencjalnie nie można wykluczyć, że wnioskodawcy otrzymali w wyniku podziału nieruchomość o wartości nieodpowiadającej wartości przysługujących im uprzednio udziałów we współwłasności, ale przewyższającej ją o kwotę rekompensującą im wcześniejsze obniżenie wartości tych udziałów w związku z posadowieniem urządzeń przesyłowych. Niemniej jednak, zdaniem Sądu odwoławczego, okoliczność taka – jako decydująca o ewentualnym nieuwzględnianiu elementów odszkodowawczych w ramach wynagrodzenia za ustanowienie służebności – podlega, w myśl art. 6 k.c., wykazaniu przez przedsiębiorcę przemysłowego, który wywodzi z niej skutki prawne, a uczestnik postępowania nie powołał żadnych dowodów pozwalających tę kwestię wyjaśnić. Warto przy tym odnotować, że fakt, iż wnioskodawcy, posiadający łącznie udział we współwłasności niezabudowanej nieruchomości wynoszący 2/3, otrzymali część tej nieruchomości o powierzchni prawie tożsamej z częścią przydzieloną współwłaścicielce dysponującej dwukrotnie mniejszym udziałem, przemawia prima facie przeciwko przypuszczeniu, że przypadła im część o wartości przewyższającej wartość ich udziałów. Wobec tego, uznać należy, że na gruncie wykazanych okoliczności faktycznych rozpoznawanej sprawy zachodzą podstawy do przyjęcia, iż w ramach przekształceń własnościowych nieruchomości po posadowieniu na niej linii elektroenergetycznej nie doszło do skompensowania w jakiejkolwiek części obniżenia wartości nieruchomości i – jak powiedziano wyżej – przyjąć trzeba, że w związku z dokonaną darowizną udziałów, a następnie zniesieniem współwłasności, obecny uszczerbek w majątku zarówno B. K., jak i A. K., odpowiada 1/3 części kwoty, o jaką obniżyła się wartość nieruchomości w związku z posadowieniem przedmiotowych urządzeń. W takiej samej mierze uszczerbku majątkowego z tej przyczyny doznała również T. B., jednak ta okoliczność pozostaje oczywiście bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy.

Za nieco problematyczną i trudną do oszacowania można uznać kwestię ustalenia owej wielkości, o jaką obniżyła się wartość nieruchomości w związku z posadowieniem na niej urządzeń przesyłowych, gdyż nieruchomość ta obecnie już nie istnieje, skoro uległa w 1998 r. podziałowi fizycznemu. Zważywszy jednak, że wielkość ta podlegałaby oszacowaniu według cen aktualnych, z powodzeniem można, w ocenie Sądu II instancji, utożsamić ją na potrzeby ustalenia wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu z określoną przez biegłą kwotą odpowiadającą trwałej utracie wartości tej nieruchomości, na której przedmiotowe urządzenia obecnie się znajdują, powstałej z podziału i stanowiącej własność wnioskodawców, ponieważ w obu wypadkach jest to wyliczona według cen aktualnych wielkość, o jaką obniżyła się wartość nieruchomości w związku z posadowieniem na niej tych samych urządzeń przesyłowych. Skoro zatem – w myśl powyższego rozumowania – wartość należącej do poprzedników prawnych B. K. i A. K. nieruchomości, na której posadowiono przedmiotowe urządzenia, obniżyła się w związku z tym o kwotę 19.642,00 zł (według wyliczenia opartego na cenach aktualnych), to – jak wywiedziono wcześniej – spowodowało to uszczerbek w majątku każdego z wnioskodawców w kwocie 6.547,50 zł (19.642,00 zł x 1/3 ≈ 6.457,50 zł), co oznacza, że w skład wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu powinien zostać zaliczony również element odszkodowawczy za obniżenie wartości nieruchomości w łącznej kwocie 13.095,00 zł (6.457,50 zł x 2 = 13.095,00 zł). W rezultacie należy przyznać rację zarzutom apelacji wnioskodawców, którzy trafnie zakwestionowali przyjęcie przez Sąd Rejonowy za słuszną tezy biegłej o niemożności włączenia odszkodowania za utratę wartości nieruchomości do wynagrodzenia za ustanowienie służebności. Zagadnienie to, po pierwsze, nie mogło być rozstrzygnięte w drodze przeprowadzenia dowodu z opinii biegłej jako wykraczające poza leżące w jej kompetencji kwestie oceny faktów w świetle posiadanych wiadomości specjalnych. Bezsprzecznie uzasadnia to zarzut naruszenia przepisów normujących postępowanie dowodowe, choć nie wskazywanego przez skarżących art. 233 § 1 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c., ale art. 278 § 1 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c., zważywszy, że Sąd meriti nie poczynił w powyższym zakresie ustaleń faktycznych wskutek nieprawidłowej oceny dowodu z opinii biegłej, ale skorzystał tej opinii poprzez przyjęcie sugerowanego przez biegłą poglądu w kwestiach prawnych. Po drugie, przyjęte przez Sąd stanowisko pozostaje w okolicznościach rozpoznawanej sprawy w sprzeczności z prawidłową wykładnią prawa materialnego, w szczególności w odniesieniu do zawartego w art. 305 2 § 2 k.c. kryterium „odpowiedniości” wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu, co słusznie zarzucają autorzy apelacji. Jak wynika z zaprezentowanych wyżej rozważań, nie można też zgodzić się ze stwierdzeniem Sądu I instancji, że w zgromadzonym materiale brak jest dowodów mogących posłużyć określeniu wynagrodzenia w kwocie wyższej niż przyjęta przez Sąd, choć z kontekstu tej wypowiedzi wynika, iż nie dotyczyła ona raczej niewykazania przez wnioskodawców wartości odszkodowania za obniżenie wartości nieruchomości, skoro Sąd a limine wyłączył co do zasady możliwość zaliczenia tego odszkodowania do zakresu wynagrodzenia za ustanowienie służebności.

Podsumowując dotychczasowe wywody Sądu II instancji, stwierdzić należy, że okoliczności powołane przez Sąd meriti w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia w ramach opisu stanu faktycznego sprawy zostały ustalone w sposób prawidłowy i Sąd II instancji może przyjąć te ustalenia za własne, choć wymagały one pewnego uzupełnienia na etapie postępowania apelacyjnego, co było związane z koniecznością właściwego zastosowania przepisów materialnoprawnych przy określaniu wysokości należnego wnioskodawcom wynagrodzenia za ustanowienie służebności. Podkreślić trzeba natomiast, że Sąd Rejonowy w pełni prawidłowo uznał, iż na gruncie okoliczności sprawy i unormowań obowiązującego prawa materialnego uzasadniony jest wniosek o ustanowienie służebności przesyłu, zaś apelacja uczestnika postępowania – w części, w jakiej skierowana jest przeciwko temu rozstrzygnięciu – okazała się bezzasadna i podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c.; zapadłe w postępowaniu pierwszoinstancyjnym rozstrzygnięcia w przedmiocie zakresu i sposobu wykonywania tej służebności Sąd II instancji przyjmuje je za własne i podziela dokonaną ocenę prawną tych zagadnień. Prawie w pełnym zakresie okazała się także niezasadna apelacja uczestnika w części skierowanej przeciwko rozstrzygnięciu przyznającemu wnioskodawcom odpowiednie wynagrodzenie za ustanowienie służebności. Ponieważ jednak zakres zaskarżenia obejmował całość zasądzonej kwoty wraz z odsetkami, zaś w ramach tego zakresu Sąd odwoławczy ma obowiązek rozważyć prawidłowość zastosowania przez Sąd niższej instancji przepisów materialnoprawnych, choćby ich naruszenie nie było przedmiotem zarzutów sformułowanych przez któregokolwiek z uczestników, to stwierdzić trzeba, że przyznanie wnioskodawcom przez Sąd Rejonowy odsetek za opóźnienie od należnego wynagrodzenia od dnia 18 stycznia 2016 r. nie znajduje jakiejkolwiek podstawy prawnej.

Jak bowiem wynika z art. 481 § 1 k.c., wierzycielowi należą się odsetki od chwili, gdy dłużnik opóźnia się ze spełnieniem swego świadczenia, tymczasem w dniu 18 stycznia 2016 r. nie tylko nie doszło do opóźnienia w spełnieniu świadczenia z tytułu wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu, ale nawet ani wnioskodawcy nie byli wierzycielami uczestnika postępowania, ani też uczestnik nie był ich dłużnikiem zobowiązanym do spełnienia świadczenia. Orzeczenie zasądzające na rzecz właściciela obciążanej nieruchomości wynagrodzenie w związku z ustanowieniem na drodze sądowej służebności przesyłu ma bezsprzecznie charakter konstytutywny w tym znaczeniu, że dopiero z momentem jego uprawomocnienia powstaje po stronie przedsiębiorcy przesyłowego zobowiązanie do zapłaty zasądzonej należności, którego wymagalność, uzasadniająca powstanie roszczenia odsetkowego w razie niespełnienia świadczenia z chwilą jej nadejścia, następuje wraz z uprawomocnieniem się orzeczenia, chyba że Sąd określi inny termin zapłaty. W tym zakresie wniesienie apelacji przez uczestnika postępowania skutkowało zmianą zaskarżonego orzeczenia w punkcie 2 na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c. poprzez określenie przez Sąd odwoławczy terminu płatności wynagrodzenia za ustanowienie służebności przesyłu na 7 dni od chwili uprawomocnienia się orzeczenia oraz poprzez przyznanie wnioskodawcom prawa do odsetek za opóźnienie jedynie od chwili ewentualnego uchybienia temu terminowi. W pozostałej części apelacja uczestnika skierowana przeciwko rozstrzygnięciu o zasądzonym na rzecz wnioskodawców wynagrodzeniu podlegała oddaleniu w myśl art. 385 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c. Wobec faktu, że apelacja ta nie odniosła skutku w postaci zmiany orzeczenia uwzględniającego co do zasady wniosek A. K. i B. K., nie było też uzasadnionych przesłanek do skorygowania objętych zakresem zaskarżenia rozstrzygnięć dotyczących kosztów sądowych i kosztów postępowania, zatem złożony środek odwoławczy został oddalony także i w tej części w oparciu o przywołaną wyżej podstawę prawnoprocesową. Z kolei apelacja wnioskodawców została uwzględniona częściowo, co skutkowało zmianą zaskarżonego orzeczenia w punkcie 2 na podstawie art. 386 § 1 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c. poprzez podwyższenie należnego skarżącym wynagrodzenia o kwotę 13.095,00 zł, a więc do łącznej kwoty 30.827,00 zł (17.732,00 zł + 13.095,00 zł = 30.827,00 zł). Zważywszy, że A. K. i B. K. są współwłaścicielami nieruchomości obciążonej w udziałach po ½, należne wynagrodzenie zostało przyznane im w równych częściach wynoszących po 15.413,50 zł (30.827,00 zł x ½ = 15.413,50 zł). W pozostałej części ich apelacja okazała się niezasadna i podlegała oddaleniu w myśl art. 385 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c.

O kosztach postępowania apelacyjnego orzeczono w oparciu o art. 520 § 3 zd. I k.p.c., mając na uwadze to, że także na tym etapie sprawy interesy uczestników były ze sobą sprzeczne i w toku postępowania zajmowali oni przeciwstawne stanowiska, dążąc do uzyskania rozstrzygnięć odpowiadających tym interesom. Apelacja wnioskodawców została uwzględniona w 2/3 części (13.095,00 zł : 19.642,00 zł = 2/3), co uzasadnia przyjęcie, że w tych samych proporcjach powinny zostać rozliczone pomiędzy uczestnikami koszty związane z postępowaniem wszczętym przez jej wniesienie. Na koszty te złożyła się opłata od apelacji poniesiona przez skarżących w kwocie 100,00 zł, wynagrodzenie reprezentującego ich pełnomocnika w kwocie 240,00 zł, obliczone na podstawie § 5 pkt. 3 w związku z § 10 ust. 1 pkt. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1964 ze zm.) i wynagrodzenie pełnomocnika uczestnika postępowania również w kwocie 240,00 zł, ustalone w myśl § 5 pkt. 3 w związku z § 10 ust. 1 pkt. 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1935) – co daje w sumie 580,00 zł (100,00 zł + 240,00 zł + 240,00 zł = 580,00 zł). Zważywszy, że uczestnik postępowania powinien ponieść 2/3 tych kosztów, przypada na niego kwota 386,66 zł (580,00 zł x 2/3 = 386,66 zł), a skoro faktycznie poniósł koszty postępowania w kwocie 240,00 zł, to winien zwrócić wnioskodawcom kwotę 146,66 zł (386,66 zł – 240,00 zł = 146,66 zł). Jeśli natomiast chodzi o postępowanie wszczęte apelacją uczestnika postępowania, to jego wnioski zostały uwzględnione przez Sąd odwoławczy jedynie w znikomym zakresie, co uzasadnia nakazanie mu zwrotu całości kosztów poniesionych przez wnioskodawców w związku ze złożeniem tej apelacji w postaci wynagrodzenia pełnomocnika procesowego w kwocie 240,00 zł, obliczonego na wskazanej już powyżej podstawie prawnej. Łączna suma kosztów należnych wnioskodawcom wynosi więc 386,66 zł (146,66 zł + 240,00 zł = 386,66 zł) i zasądzono je na ich rzecz w częściach równych, czyli po 193,33 zł dla każdego z nich (386,66 zł : 2 = 193,33 zł); obowiązek zapłaty odsetek ustawowych za opóźnienie od zasądzonych kosztów wynika z art. 98 § 1 1 k.p.c. w związku z art. 13 § 2 k.p.c.


Dodano:  ,  Opublikował(a):  Sabina Szwed
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: