III Ca 2396/22 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2023-11-20
Sygn. akt III Ca 2396/22
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 13 września 2022 roku Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi:
zasądził od Banku (...) Spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz Związku (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Ł. kwotę 8.184,21 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi od:
- kwoty 5.202,11 zł od dnia 5 marca 2016 roku do dnia zapłaty;
- kwoty 2.380,28 zł od dnia 11 lutego 2016 roku do dnia zapłaty;
- kwoty 601,82 zł od dnia 11 lutego 2016 roku do dnia zapłaty;
zasądził od Banku (...) Spółki akcyjnej z siedzibą w W. na rzecz Związku (...) Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Ł. kwotę 2317 zł tytułem kosztów procesu z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
(wyrok - k: 86)
Apelację od powyższego wyroku złożył pozwany zaskarżając go w całości, zarzucając wydanemu rozstrzygnięciu:
naruszenie przepisów postępowania mające wpływ na treść zaskarżonego rozstrzygnięcia, tj.
art. 245 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 1 k.p.c. poprzez brak pominięcia dowodu z Raportów BIK, w sytuacji, gdy nie zostały one opatrzone żadnym podpisem, wobec czego dowody te winny podlegać pominięciu jako dowody, których przeprowadzenie wyłącza przepis Kodeksu postępowania cywilnego, co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albowiem w konsekwencji doprowadziło Sąd do błędnego przekonania o całkowitej spłacie każdej ze spornych pożyczek w datach wskazanych w pozwie;
art. 235 2 § 1 pkt 3 k.p.c. poprzez brak pominięcia dowodów z Raportów BIK, w sytuacji, gdy dowody te nie mogły prowadzić do wykazania faktu spłaty poszczególnych pożyczek, a z całą pewnością - daty ich spłaty, albowiem Raport BIK ani nie potwierdza faktu spłaty, daty spłaty ani sposobu, w jaki dany kredyt został rozliczony (spłata, potrącenie, umorzenie zobowiązania bądź restrukturyzacja), co miało istotny wpływ na rozstrzygnięcie, albowiem w konsekwencji doprowadziło Sąd do błędnego przekonania o całkowitej spłacie spornych pożyczek w datach wskazanych w pozwie;
art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. przez dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, pozbawionej wszechstronnego i obiektywnego rozważenia całości materiału dowodowego i wyciągnięcie na tej wadliwej podstawie bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków leżących u podstaw Wyroku przez przyjęcie, że pożyczkobiorca dokonał przedterminowej całkowitej spłaty zobowiązań wynikających z Umów pożyczek będących przedmiotem dochodzonego roszczenia w datach wskazanych w pozwie, w sytuacji, gdy:
-
Powód nie przedstawił żadnego wiarygodnego dowodu przewidzianego przepisami Kodeksu postępowania cywilnego w celu wykazania przedmiotowego faktu;
-
Raport BIK nie jest opatrzony podpisem;
-
Raport BIK nie potwierdza faktu spłaty, daty spłaty ani sposobu, w jaki dany kredyt został rozliczony (spłata, potrącenie, umorzenie zobowiązania bądź restrukturyzacja);
-
zobowiązanie Banku do przedstawienia informacji, w tym wytworzenia dokumentu, nie znajdowało uzasadnienia, wobec faktu, że Powód – jako podmiot profesjonalny zastępowany przez profesjonalnego pełnomocnika - nie wykazał, że uzyskanie dokumentów nie było możliwe;
art. 229 k.p.c. poprzez niezasadne stwierdzenie, że poza sporem pozostawało, że sporne pożyczki zostały w całości spłacone, a Bank powinien wykazać okoliczność przeciwną, podczas gdy Pozwany od momentu wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty, Pozwany kwestionował w toku procesu fakt spłaty każdej z pożyczek, co miało wpływ na rozstrzygnięcie, ponieważ w konsekwencji doprowadziło Sąd do błędnego przekonania o całkowitej spłacie spornych pożyczek w datach wskazanych w pozwie;
art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. przez dokonanie sprzecznej z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów, pozbawionej wszechstronnego i obiektywnego rozważenia całości materiału dowodowego i wyciągnięcie na tej wadliwej podstawie bezpodstawnych i niezgodnych z rzeczywistym stanem faktycznym wniosków leżących u podstaw Wyroku przez przyjęcie, że Powód nabył sporne wierzytelności, a umowa cesji zawarta pomiędzy pierwotnym Kredytobiorcą a Powodem są ważne, podczas gdy Powód nie wykazał, że nabył wierzytelności, albowiem nie wykazał, że pierwotny Kredytobiorca został poinformowany o wysokości przysługujących mu wierzytelności oraz że otrzymał ekwiwalentne wynagrodzenie w zamian za każdą zbytą wierzytelność, ponieważ Powód nie załączył do pozwu załączników do umowy cesji zawierającej informację o wysokości wynagrodzenia przysługującego Kredytobiorcy;
naruszenie przepisów prawa materialnego, tj.:
art. 58 § 2 k.c. w związku z art. 353 1 k.c. poprzez jego niezastosowanie i uznanie umów przelewu wierzytelności zawartych przez Powoda z pierwotnym kredytobiorcą za ważne, podczas gdy, są one nieważne z mocy prawa wskutek takiego ukształtowania wzajemnych zobowiązań, który w sposób rażący zaburza ekwiwalentność świadczeń stron, co z kolei w tej konkretnej sprawie zostało uczynione w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego, bowiem okoliczności towarzyszące zawarciu tej konkretnej umowy cesji, w ocenie Pozwanego wskazują na wykorzystanie przez Powoda silniejszej pozycji w stosunku do swojego kontrahenta będącego konsumentem - Kredytobiorcy pierwotnego, poprzez istotną dysproporcję zachodzącą pomiędzy świadczeniami stronami, jednocześnie uniemożliwiając mu podjęcie świadomej i rozsądnej decyzji co do zawieranej umowy przelewu wierzytelności;
art. 49 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim („u.k.k.") poprzez jego błędną wykładnię, w wyniku której Sąd meriti niewłaściwie przyjął, że jednorazowa prowizja płatna w momencie zawierania umowy pożyczki stanowi koszt, który podlega proporcjonalnemu zwrotowi w przypadku wcześniejszej spłaty pożyczki, podczas gdy wysokość prowizji jest niezależna od okresu, na jaki umowa została zawarta;
art. 5 k.c. poprzez jego niezastosowanie i uznanie roszczenia pozwu za zasadne w sytuacji, gdy z zebranego w sprawie materiału dowodowego wynika, że działanie Powoda, będącego przedsiębiorcą zajmującym się zarobkowym nabywaniem roszczeń przeciwko bankom i innym instytucjom finansowym o rozliczenie umów kredytów konsumenckich, należy ocenić jako nadużycie prawa podmiotowego sprzeczne z zasadą pewności prawa i zaufania do organów ustawodawczych, bowiem wykładnia art. 16 ust. 1 zd. 2 dyrektywy 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 roku w sprawie umów o kredyt konsumencki ( (...)) przedstawiona przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej ( (...)) w wyroku z dnia 11 września 2019 roku w sprawie C-383/18 uzasadniona jest celami ochrony konsumentów a nie takich przedsiębiorców jak Powód;
art. 118 k.c. w zw. z art. 52 u.k.k. poprzez zasądzenie od Banku na rzecz Powoda odsetek ustawowych za opóźnienie od następujących kwot i dat:
-
kwoty 5.202,11 zł od dnia 5 marca 2016 roku do dnia zapłaty;
-
kwoty 2.380,28 zł od dnia 11 lutego 2016 roku do dnia zapłaty;
-
kwoty 601,82 zł od dnia 11 lutego 2016 roku do dnia zapłaty;
i tym samym brak uznania roszczeń Powoda za przedawnione, w sytuacji, gdy świadczenia okresowe charakteryzują się tym, że w szczególności przedmiotem świadczenia muszą być pieniądze lub rzeczy oznaczone rodzajowo, w ramach jednego i tego samego stosunku prawnego dłużnik ma spełnić wiele świadczeń jednorazowych, a spełnienie tych świadczeń następuje w określonych regularnych odstępach czasu, tymczasem roszczenie z tytułu odsetek stało się wymagalne od dnia następującego po upływie 14-dniowego terminu przewidzianego w art. 52 u.k.k.;
W konsekwencji skarżący wniósł o:
zmianę zaskarżonego wyroku w całości poprzez oddalenie powództwa wobec Banku w całości, ewentualnie o uchylenie wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu dla Łodzi- Śródmieścia w Łodzi;
w każdym ewentualnym przypadku zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów procesu za postępowanie I instancji oraz za postępowanie w II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego oraz opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, według norm przepisanych.
Ponadto apelujący wniósł o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z zeznań świadka H. G. (G.) na fakty: zakresu informacji przekazanych kredytobiorcy przez cesjonariusza przed dokonaniem przelewu wierzytelności w odniesieniu do każdej ze spornych umów, w szczególności w zakresie wysokości przysługujących konsumentowi wierzytelności; braku konsensusu pomiędzy cedentem a cesjonariuszem w zakresie przedmiotowo istotnych elementów umowy cesji; możliwości wykorzystania przymusowego położenia pierwotnego kredytobiorcy przez cesjonariusza, wskazując, że potrzeba powołania ww. dowodu powstała w związku z powzięciem przez Bank informacji o stosowaniu przez jedną ze spółek nabywających roszczenia wywodzone przez Klientów z art. 49 u.k.k. praktyk polegających na nabywaniu roszczeń w zamian za nieproporcjonalnie niskie wynagrodzenie, bez informowania klientów o wysokości przysługującej im wierzytelności. Bank nie posiadał przedmiotowej informacji w dacie wnoszenia sprzeciwu od nakazu zapłaty w niniejszej sprawie.
(apelacja - k: 98-103).
W odpowiedzi na apelację powód wniósł o jej oddalenie i zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych, a także pominięcie dowodu z zeznań świadka H. G..
(odpowiedź na apelację - k: 118 -146).
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja jest częściowo zasadna i zasługuje na uwzględnienie. Podkreślenia jednak wymaga, iż zmiana rozstrzygnięcia nie jest związana z jakimkolwiek uchybień Sądu Rejonowego zaistniałym w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, lecz wyłącznie ze względu na skutecznie podniesiony w postępowaniu odwoławczym zarzut przedawnienia roszczenia o odsetki ustawowe za opóźnienie.
W pierwszej kolejności wyjaśnienia wymaga, że niniejsza sprawa była rozpoznawana w postępowaniu uproszczonym, w związku z czym zgodnie z art. 505 9 § 1 1 KPC apelację można oprzeć tylko na zarzutach naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie lub naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć wpływ na wynik sprawy. Natomiast stosownie do art. 505 13 § 2 k.p.c., jeżeli sąd drugiej instancji nie przeprowadził postępowania dowodowego, uzasadnienie wyroku powinno zawierać jedynie wyjaśnienie podstawy prawnej wyroku z przytoczeniem przepisów prawa. Podkreślić należy, iż w postępowaniu uproszczonym apelacja ma charakter ograniczony, a celem postępowania apelacyjnego nie jest tu ponowne rozpoznanie sprawy, ale wyłącznie kontrola wyroku wydanego przez Sąd I instancji w ramach zarzutów podniesionych przez skarżącego. Innymi słowy, apelacja ograniczona wiąże Sąd odwoławczy, a zakres jego kompetencji kontrolnych jest zredukowany do tego, co zarzuci w apelacji skarżący (tak też Sąd Najwyższy w uzasadnieniu uchwały składu 7 sędziów z dnia 31 stycznia 2008 roku, OSNC Nr 6 z 2008 r. poz. 55).
W pierwszej kolejności wskazać należy na zasadność zarzutu naruszenia art. 118 k.c. w zw. z art. 52 u.k.k., który spowodował zmianę zaskarżonego orzeczenia.
Sąd Rejonowy zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od kwoty 5.202,11 zł od dnia 5 marca 2016 roku do dnia zapłaty, od kwoty 2.380,28 zł od dnia 11 lutego 2016 roku do dnia zapłaty oraz od kwoty 601,82 zł od dnia 11 lutego 2016 roku do dnia zapłaty.
W ocenie Sądu drugiej instancji, rację należy przyznać skarżącemu, który podniósł zarzut przedawnienia roszczenia odsetkowego w okresach od wyżej wskazanych dni do dnia 31 grudnia 2017 r. Skarżący powołał art. 118 k.c., zgodnie z którym, jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej – trzy lata. Jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata. Dokonując wykładni art. 118 k.c., należy przyjąć, że zarówno odsetki kapitałowe, jak i odsetki za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego stanowią przykłady świadczeń okresowych, podlegających 3-letniemu terminowi przedawnienia. Skutecznie podniesiony zarzut przedawnienia roszczenia odsetkowego skutkował zatem zmianą w trybie art. 386§1 kpc zaskarżonego wyroku wyłącznie poprzez zmianę biegu początkowego naliczania odsetek za opóźnienie przyjmując ją przy wszystkich zasądzonych kwotach na dzień 01 stycznia 2018 roku.
Zgłoszony przez stronę powodową zarzut naruszenia art. 5 kc przez apelanta podnoszącego zarzut przedawnienia roszczenia nie zawiera zaś uzasadnionych podstaw i nie zasługuje na uwzględnienie. Przypomnieć bowiem należy, iż powód nabywając wierzytelność od kredytobiorcy wstąpił w jego prawa i obowiązki z mocy art. 509§1 kc, a zatem przysługiwałoby mu uprawnienie do zwalczania zarzutu przedawnienia analogicznymi zarzutami, które przysługiwały zbywcy wierzytelności w tym bezprawnym działaniem pozwanego, który nie rozliczył z urzędu kosztów udzielenia kredytów pomimo ich wcześniejszej spłaty. Okoliczności te nie przystają jednak do realiów faktycznych sprawy. Strona powodowa nabyła wszak wierzytelność w dniu 04 czerwca 2019 roku a zatem jeszcze przed upływem terminu przedawnienia zarówno dla należności głównej, jak i odsetek za opóźnienie. Z niewiadomych jednak przyczyn pozew został wniesiony dopiero 14 grudnia 2021 roku a więc 2,5 roku po nabyciu wierzytelności, choć powód jest podmiotem profesjonalnie skupującym wierzytelności sektora bankowego. Sam potencjalny fakt nabycia wielu wierzytelności tego rodzaju nie wyłącza odpowiedzialności za prowadzenie przez powoda działalności gospodarczej i nie uzasadnia wystąpienia z roszczeniem w tak długim okresie czasu licząc od daty cesji. W takim stanie faktycznym nie ma podstaw do uznania, aby powód w trybie art. 5 kc mógł skutecznie podważyć skuteczność podniesionego przez pozwanego zarzutu przedawnienia roszczenia odsetkowego.
Apelacja pozwanego w pozostałym zakresie jest bezzasadna.
Na wstępie podkreślić należy, iż zarzuty naruszenia przepisów postępowania nie były trafne.
Odnosząc się do mocy dowodowej załączonego raportu z BIK wskazać należy, że usługi świadczone przez BIK, umożliwiają zarówno instytucjom bankowym, jak i konsumentom prześledzenie historii kredytowej. Co istotne, dane uwidocznione w tym raporcie pochodzą bezpośrednio od podmiotów, wobec których konsumenci zaciągnęli zobowiązanie. Jednocześnie pozwany nie twierdził, aby konsument posiadał wobec niego inne zobowiązanie z tej samej daty i w wysokości wynikającej z raportu. Wprawdzie wydruk raportu BIK nie jest dokumentem urzędowym, jednakże w ocenie Sądu odwoławczego strona może się na niego powoływać, a dowód ten podlega ocenie zgodnie z regułami art. 233 § 1 k.p.c. i co za tym idzie możliwość czynienia ustaleń w oparciu o taki dowód zachodzi. Wydruki komputerowe mogą stanowić dowód w postępowaniu cywilnym, co wynika z przyjętej powszechnie wykładni przepisów art. 308 k.p.c. Wydruki komputerowe stanowią, bowiem „inny środek dowodowy”, o którym mowa w art. 308 k.p.c. i art. 309 k.p.c., gdyż wymieniony tam katalog ma charakter otwarty. Wbrew zapatrywaniu skarżącego, raport BIK nie jest dowodem, którego przeprowadzenie wyłączają przepisy kodeksu postępowania cywilnego. W kontekście tym zaznaczyć należy, że pozwany Bank nie zakwestionował faktu oraz daty spłaty pożyczki stanowiącej przedmiot żądania pozwu, ograniczając się do zarzucenia, iż okoliczności te nie zostały przez powoda wykazane. Tymczasem – po pierwsze – jak wskazano, wystarczającym dowodem na tę okoliczność jest wydruk z raportu BIK, a po wtóre samo sformułowanie, że pozwany podnosi brak wykazania spłaty pożyczki nie odnosi skutku procesowego. Takie sformułowanie nie może być podstawą fundamentalnych dla rozpoznania sprawy ustaleń Sądu, co do tego, którym faktom strona pozwana zaprzeczyła, a co za tym idzie, które fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy są pomiędzy stronami sporne, a tym samym będą wymagały przedstawienia dowodów. Strona pozwana powinna wskazać wyraźnie fakty i dowody związane z konkretnymi okolicznościami, z którymi się nie zgadza, a nie kwestionuje ich walor dowodowy. Nie ulega wątpliwości, że Sąd meriti nie może dokonywać za stronę procesu wyboru okoliczności spornych podstawy faktycznej powództwa. Brak zaprzeczenia wskazanym powyżej faktom pozwalał na przyjęcie, że dotyczyły one faktów niezaprzeczonych przez pozwanego i jako takie – nie wymagające dowodzenia.
Poza kwestionowaniem mocy dowodowej raportów BIK pozwany nie zakwestionował faktu spłaty pożyczki oraz ich dat. Co więcej, z przedłożonego przez powoda pisma poprzednika prawnego pozwanego z dnia 3 września 2019 r. (k. 19-20) jednoznacznie wynika, że kredytobiorca H. G. dokonała wcześniejszej spłaty kredytu, zostały wskazane daty zwrotu składek ubezpieczeniowych, w konsekwencji czego należy uznać, że wskazany dowód wraz z raportem BIK pozwala na uznanie, że doszło do wcześniejszej spłaty kredytów w dniach 27 stycznia 2018 r. oraz 18 lutego 2016 roku, a zarzuty naruszenia art. 245 k.p.c. w zw. z art. 235 2 § 1 pkt 1 k.p.c., art. 235 2 § 1 pkt 3 k.p.c. i art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. oraz art. 229 k.p.c. są niezasadne.
Wbrew przekonaniu apelującego, Sąd I instancji prawidłowo ocenił wartość dowodową złożonej do akt umowy cesji wierzytelności i na jej podstawie dokonał prawidłowego ustalenia, iż doszło do takowej cesji pomiędzy kredytobiorcą, a powodem. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. w tym zakresie stanowi jedynie niczym nieuzasadnioną polemikę z prawidłowo dokonanymi przez Sąd Rejonowy ustaleniami faktycznymi. W ocenie Sądu odwoławczego wiarygodność przedstawionej przez powoda umowy przelewu wierzytelności z dnia 4 czerwca 2019 roku nie budziła żadnych wątpliwości. Wbrew przekonaniu skarżącego, umowa cesji została skonstruowana poprawnie, zawiera wszystkie essentialia negoti przewidziane przepisami prawa. Choć wierzytelność nie została w umowie określona kwotowo, nie można uznać, że z tej przyczyny umowa jest nieważna. Cedent, będący dysponentem wierzytelności, miał wszelkie możliwe środki do oceny jej wartości przed zawarciem umowy, a w konsekwencji oceny ekwiwalentności proponowanej przez cesjonariusza ceny. Zważyć należy, że często konsumenci rezygnują z dochodzenia roszczeń samodzielnie, zbywając wierzytelność za niewielką kwotę, bowiem preferują szybki, choć mniejszy zysk, zamiast oczekiwania na zakończenie czasochłonnych sporów sądowych i angażowania w to własnych środków. Tym samym cena zaproponowana za wierzytelność nie jest jedynym wyznacznikiem dla ustalenie braku ekwiwalentności świadczeń. W tej sytuacji tylko ubocznie wypada zwrócić uwagę na niekonsekwencję pozwanego, który z jednej strony „troszcząc się” o interes konsumenta przywołuje nieważność cesji, a z drugiej sam odmawia mu wypłaty należnej części prowizji.
Przechodząc do analizy zarzutów naruszenia prawa materialnego za nietrafny Sąd Okręgowy uznał zarzut naruszenia art. 58 § 2 k.c. w zw. z art. 353 1 k.c. nie może się ostać.
Wskazać należy, że uprawnienie powoda do dochodzenia roszczeń objętych pozwem wynika z art. 509 i nast. k.c. Całkowicie bezzasadny jest poodnoszony przez pozwanego zarzut nieważności umowy przelewu zawartej z kredytobiorcą. Nie ma podstaw do uznania umowy przelewu wierzytelności za nieważną z mocy art. 58 § 1 k.c. w związku z art. 353 1 k.c. bądź art. 58 § 2 k.c..
Sąd Okręgowy stoi na stanowisku, że dysproporcja ceny za zbywaną wierzytelność w stosunku do kwoty obecnie dochodzonej należności nie jest wystarczająca do stwierdzenia, że badana umowa przelewu wierzytelności narusza zasady współżycia społecznego. Porównanie wysokości ceny z kwotą wierzytelności nie jest wystarczające dla wywodzenia tak daleko idących wniosków. Dla takiej oceny należałoby dowieść także innych okoliczności zawarcia spornej umowy cesji, których całokształt wskazywałby na nieuczciwą praktykę powiązaną z rażącym naruszeniem interesów konsumenta. Charakter wierzytelności miał istotne znaczenie dla ukształtowania warunków umowy przelewu. Sprzedaż wierzytelności następuje za pewien ułamek jej wartości, a ekwiwalentność świadczeń stanowi element autonomii woli stron. Tego rodzaju mechanizm w praktyce obrotu nie jest sytuacją odosobnioną i mieści się w granicach określonych art. 353 1 k.c.. Nie można też pomijać, że sama perspektywa prowadzenia przez konsumenta procesu sądowego z bankiem, mogłaby zniechęcać go do egzekwowania uprawnienia wynikającego z art. 49 powoływanej ustawy.
Przechodząc do oceny zasadności zarzutów naruszenia art. 49 ust. 1 ustawy o kredycie konsumenckim oraz art. 5 k.c., Sąd Okręgowy ocenił je jako nietrafne.
Wskazać należy, iż w umowa kredytu może określać należną bankowi prowizję, co wprost wynika z brzmienia art. 69 ust 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe (tekst jednolity Dz. U. z 2018 r. poz. 2187), wedle którego kredytobiorca zobowiązuje się do zapłaty prowizji od udzielonego kredytu. Nie jest to jednak obligatoryjny element treści tej umowy, ponieważ ustawodawca pozostawia w tym zakresie duży zakres swobody stronom umowy kredytu. Wynika to z postanowień art. 69 ust. 2 pkt 9 prawa bankowego, zgodnie z którym w umowie kredytu jest ustalana wysokość prowizji, jeżeli umowa ją przewiduje. Ponadto art. 77 Prawa bankowego dopuszcza możliwość poboru przez bank prowizji od kredytu postawionego do dyspozycji kredytobiorcy i przez niego niewykorzystanego, jeżeli zostało to określone w umowie kredytu. Poza tym wspomniana ustawa nie określa wyczerpująco, z jakich konkretnych tytułów prowizja może być pobierana, ograniczając się do ogólnego stwierdzenia, że bank może pobierać prowizje z tytułu wykonywanych czynności bankowych. – art. 110 ustawy. W prawie bankowym nie ma przy tym definicji ustawowej pojęcia „prowizja”. W świetle definicji słownikowej, prowizja to „procentowe wynagrodzenie za pośrednictwo w jakiejś transakcji handlowej” (Nowy słownik języka polskiego, PWN 2002, s. 603.) Rodzaje prowizji mogą być różne. Obok prowizji pobieranej za udzielenie kredytu, tzn. za tzw. czynności przygotowawcze, jak np. rozpoznanie składanego przez klienta banku wniosku o udzielenie kredytu, przygotowanie umowy itp., banki mogą jeszcze naliczać prowizję od „kredytu postawionego do dyspozycji kredytobiorcy i przez niego niewykorzystanego, a także od wcześniejszej spłaty kredytu”. W tym zakresie prawo bankowe pozostawia stronom umowy kredytu swobodę co do sposobu sformułowania zastrzeżenia prowizji pobieranej przez bank. Możliwe jest zatem określenie stosunkowe (w procentach, promilach, ułamkach) lub kwotowe, określenie w samej umowie, w treści klauzul wzorca umownego, np. w treści stosowanych w banku, tzw. taryfikatorów prowizji (tak W. G. , Prawo bankowe ..., s. 403.). W każdym jednak przypadku wysokość naliczanych z tytułu prowizji świadczeń powinna być określona w sposób zrozumiały i jednoznaczny. Nie ma również ograniczeń w określeniu sposobu jej pobierania (por. Komentarze do art. 69 prawa bankowego pod. red.: W P. 2007 r.; A. K. 2013 r.; J. M. 2005 r.; Z. O. 2013 r. oraz wyroki SN z dnia 13 maja 2009 r., IV CSK 32/09 i z dnia 15 grudnia 2005 r., V CK 425/05 z uzasadnieniami).
Mając na uwadze powyższe rozważania wskazać należy, iż pożyczkodawca miał prawo do uzyskania prowizji za udzielenie pożyczki. Nie ulega również wątpliwości, iż pożyczkobiorca zgodnie z treścią umowy miał prawo do spłaty całości lub części pożyczki przed terminem i z tego też uprawnienia skorzystał powód. Sąd Rejonowy, odwołując się do treści art. 49 ust 1 ustawy z dnia 12 maja 2011 r. o kredycie konsumenckim (tekst jednolity Dz.U. z 2019 r. poz. 1083), słusznie uznał, że w związku z wcześniejszym wywiązaniem się przez kredytobiorcę z zobowiązania powód mógł się ubiegać o częściowy zwrot prowizji. Stosownie do tego unormowania w przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą. Konstrukcja i brzmienie tego przepisu są zaś konsekwencją implementacji do polskiego porządku prawnego prawa unijnego. Zgodnie bowiem z art. 16 ust. 1 dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady Nr 2008/48/WE z dnia 23 kwietnia 2008 r. w sprawie umów o kredyt konsumencki „Konsument ma prawo w każdym czasie spłacić w całości lub w części swoje zobowiązania wynikające z umowy o kredyt. W takich przypadkach jest on uprawniony do uzyskania obniżki całkowitego kosztu kredytu, na którą składają się odsetki i koszty przypadające na pozostały okres obowiązywania umowy”. Wbrew zarzutom podniesionym w apelacji Sąd I instancji nie dopuścił się obrazy art. 49 ust 1 drogą jego błędnej wykładni i niewłaściwego zastosowania. Przyznać należy, iż w praktyce początkowo pojawiały się spore trudności i rozbieżności ze stosowaniem tego przepisu. W szczególności problematycznym było, czy w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu, obniżka kosztów obejmuje również różnego rodzaju koszty początkowe (opłaty przygotowawcze, opłaty administracyjne, opłaty wstępne itp.), które formalnie rzecz biorąc – czyli oceniając je przez pryzmat terminologii używanej w umowach – nie stanowią odsetek ani wynagrodzenia kredytodawcy z tytułu udzielonego kredytu. Jednolite stanowisko w tej kwestii zajęły podmioty rynku finansowego, które wyraźnie stwierdziły, iż zwrotowi ani obniżeniu nie podlegają wszelkie koszty pobrane za jednorazowe czynności lub usługi. Z kolei konsumenci, będący klientami tych instytucji, prezentowali odmienny punkt widzenia. Z tej też przyczyny w toczących się sporach sądowych zapadały w tej materii różne rozstrzygnięcia. W ostatnim jednak czasie szala wyraźnie przechyliła się na korzyść konsumentów, a asumpt ku temu dało wspólne stanowisko Rzecznika Praw Konsumenta i Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie interpretacji art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim wyrażone w dniu 16 maja 2016 r. Oba te podmioty zgodnie stwierdziły, że art. 49 ust. 1 ustawy należy rozumieć w ten sposób, że w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu konsumenckiego następuje obniżenie wszystkich możliwych kosztów takiego kredytu, niezależnie od ich charakteru i niezależnie od tego, kiedy koszty te zostały faktycznie poniesione przez kredytobiorcę, z tymże wyjątkiem, iż redukcja ta ma charakter proporcjonalny, tj. odnosi się do okresu od dnia faktycznej spłaty kredytu do dnia ostatecznej spłaty określonej w umowie. Przytoczone stanowisko w kwestii interpretacji art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim opiera się w głównej mierze na wykładni celowościowej, stawiając sobie za cel ochronę interesów konsumenta. W praktyce bowiem kredytodawcy będący podmiotami rynku bankowego ustalają bardzo wysokie prowizje, opłaty, które są pobierane przy podpisaniu umowy, za jednorazowe czynności lub usługi, stąd w przypadku spłaty kredytu przed terminem nie ulegają one rekalkulacji. Uzasadnieniem jest to, że nie są to koszty związane i zależne od okresu kredytowania. Tymczasem zdaniem Rzecznika problem tkwi zasadniczo w tym, że brak jest definicji legalnych pojęć „opłata" i „prowizja" i w praktyce są one pobierane przez kredytodawców z tytułu różnych czynności. Prowizje mogą na przykład być pobierane tytułem określonych czynności (jako ekwiwalent) lub jako wynagrodzenie z tytułu udostępnienia konsumentowi kapitału do dyspozycji i wtedy, zwłaszcza w tym drugim wypadku, w istocie są związane z okresem kredytowania, a zatem w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu, zdaniem Rzecznika, powinny być proporcjonalnie rekalkulowane. Przedstawione zapatrywanie rozwiewa zatem ostatecznie wszystkie dotychczasowe wątpliwości. Sąd Okręgowy w składzie rozpoznającym niniejszą apelację akceptuje ten pogląd, ponieważ ma on silne umocowanie jurydyczne. Przede wszystkim podnieść należy, że zgodnie literalnym brzmieniem art. 49 ust. 1 ustawy, przepis ten obejmuje swoim zakresem całkowity koszt kredytu. Definicja całkowitego kosztu kredytu zawarta została z kolei w art. 5 pkt 6 tej ustawy, obejmując wszelkie koszty, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, w szczególności odsetki, opłaty, prowizje, podatki i marże jeżeli są znane kredytodawcy (ppkt a) oraz koszty usług dodatkowych w przypadku gdy ich poniesienie jest niezbędne do uzyskania kredytu (ppkt b), z wyjątkiem kosztów opłat notarialnych ponoszonych przez konsumenta. Tym samym art. 49 ust. 1 ustawy nie wyłącza przedmiotowo możliwości obniżenia żadnego z rodzajów kosztów określonych w art. 5 pkt 6 ustawy. Jedyny wyjątek polega na tym, że obniżenie kosztów ma charakter proporcjonalny w tym sensie, że ograniczone jest do okresu od dnia faktycznej spłaty do dnia ostatecznej spłaty określonej w umowie. Do tego właśnie sprowadza się sens tegoż ograniczenia, a taką interpretację potwierdza ostatnia część zdania w art. 49 ust. 1 ustawy, zgodnie z którą obniżeniu podlegają nawet te koszty, które konsument poniósł przed spłatą kredytu. Oznacza to, że intencją ustawodawcy było, aby nie różnicować możliwości obniżenia kosztu kredytu w zależności od tego jaki charakter ma ten koszt i w jakim czasie został poniesiony. Istotą i celem tego rozwiązania jest zatem ustanowienie proporcjonalnej redukcji całkowitego kosztu kredytu – niezależnie od tego, kiedy ten koszt został poniesiony przez kredytobiorcę. Jeszcze dobitniej ujmuje to art. 16 ust 1 dyrektywy Nr 2008/48/WE. W zdaniu drugim tego ustępu dyrektywa stwierdza w sposób jasny i niebudzący żadnych wątpliwości, że konsument jest „uprawniony do uzyskania obniżki całkowitego kosztu kredytu, na którą składają się odsetki i koszty przypadające na pozostały okres obowiązywania umowy”. Zatem dyrektywa jasno wskazuje, że obniżce podlegają nie tylko odsetki, ale również wszelkie pozostałe koszty, mieszczące się w definicji całkowitego kosztu kredytu. Oprócz tego w doktrynie podkreśla się, że ustanowienie zasady proporcjonalnej redukcji kosztów kredytu w przypadku przedterminowej spłaty kredytu lub jego części powinno uniemożliwić kredytodawcom obchodzenie przepisów ustawy poprzez rozkładanie konsumentom rat w taki sposób, że w pierwszym okresie kredytowania spłacie podlegać będą jedynie odsetki lub odsetki i tylko nieznaczna część kapitału (por. Zbigniew Ofiarski, Ustawa o kredycie konsumenckim. Komentarz, wydawnictwo LEX). Co ważne przedstawiony przez Rzecznika i Prezesa UOKiK pogląd został również zaakceptowany przez doktrynę oraz orzecznictwo sądów powszechnych. (por. m.in. Edyta Rutkowska – Tomaszewska „Redukcja kosztów kredytu konsumenckiego a przedterminowa spłata w świetle art. 49 ustawy o kredycie konsumenckim”, St. Pr.-Ek. 2016/100/163-180; wyrok SO w Gliwicach z dnia 18 stycznia 2018 r., III Ca 1653/17, LEX; wyrok SO w Świdnicy z dnia 11 stycznia 2018 r., II Ca 795/17, LEX; wyrok SO w Łodzi z dnia 22 czerwca 2017 r., III Ca 10/17, LEX).
Za błędną należy uznać koncepcję co do tego, że koszty kredytu dzielą się na dwie grupy. Po pierwsze chodzi o koszty, których wysokość została rozłożona w czasie, wobec czego zależą one od czasu obowiązywania umowy np. odsetki lub koszty ubezpieczeniowe. Natomiast drugi rodzaj kosztów ma charakter stały i nierozłożony w czasie, w związku z czym ich wysokość jest niezależna od długości obowiązywania umowy. Zaproponowany kierunek interpretacji nie jest przekonujący z dwóch powodów. Przede wszystkim należy mieć na uwadze, że taki podział kosztów nie znajduje żadnego odzwierciedlenia w ustawie. Art. 49 ustawy mówi przecież o całkowitym koszcie kredytu, a więc o wszelkich kosztach, które konsument jest zobowiązany ponieść w związku z umową o kredyt, nie wprowadzając w tym zakresie żadnych zróżnicowań czy wyłączeń. Po drugie, taka interpretacja przepisu umożliwiałaby jego łatwe obchodzenie. Zamiast pobierania odsetek, kredytodawcy mogliby konstruować umowy kredytowe w taki sposób, że tylko w niewielkim stopniu, lub w ogóle nie pobieraliby odsetek, czy też prowizji z tytułu udzielonego kredytu, a więc wynagrodzenia z tytułu kapitału przekazanego kredytobiorcy, natomiast wynagrodzenie to ukryte by było pod tzw. opłatami przygotowawczymi, administracyjnymi itp. W ten sposób dochodziłoby do obejścia i naruszenia ratio legis art. 49 w związku z art. 5 pkt 6 ustawy. Już tyko na marginesie warto podkreślić, iż takie przypadki wcale nie są rzadkie, gdyż odzwierciedlenie tego można znaleźć w praktyce orzeczniczej niniejszego Sądu. Wreszcie na koniec z pola widzenia nie może umknąć, iż w tej kwestii wypowiedział się Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w wyroku z dnia 11 września 2019 r. wydanym w sprawie C-383/18. jednoznacznie przesądzając, że unijne dyrektywy w sprawie umów o kredyt konsumencki (przywołane we wcześniejszej części uzasadnienia – zwłaszcza art. 16 ust. 1) należy interpretować w ten sposób, że prawo konsumenta do obniżki całkowitego kosztu kredytu w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu obejmuje wszystkie koszty, które zostały nałożone na konsumenta. Tym samym orzekł, że konsument, który spłaca wcześniej swój kredyt, ma prawo do proporcjonalnej redukcji wszystkich kosztów jego obsługi – a więc także prowizji, a nie tylko i wyłącznie do składników kosztowych rozłożonych w czasie, jak odsetki czy ubezpieczenie. Dalej Trybunał zaznaczył też, iż zwrot ten nie może zależeć od tego, kiedy kredytodawca faktycznie poniósł te koszty. Zgodził się także z polskim sądem, że ograniczenie możliwości obniżenia całkowitego kosztu kredytu jedynie do kosztów wyraźnie związanych z okresem obowiązywania umowy, pociągałoby za sobą ryzyko, że konsument zostanie obciążony wyższymi jednorazowymi płatnościami w chwili zawarcia umowy o kredyt. Kredytodawca mógłby bowiem próbować ograniczyć do minimum koszty zależne od okresu obowiązywania umowy. Ponadto zakres swobody działania, jakim dysponują instytucje kredytowe w swoich rozliczeniach i organizacji wewnętrznej, w praktyce bardzo utrudnia określenie przez konsumenta lub sąd kosztów obiektywnie związanych z okresem obowiązywania umowy. Tymczasem prawo nie może działać na niekorzyść kredytobiorcy.
Bezzasadny okazał się również zarzut naruszenia art. 5 k.c. Nie można zgodzić się z twierdzeniem skarżącego, iż działanie powoda, będącego przedsiębiorcą zajmującym się zarobkowym nabywaniem roszczeń przeciwko bankom i innym instytucjom finansowym o rozliczenie umów kredytów konsumenckich, należy ocenić jako nadużycie prawa podmiotowego sprzeczne z zasadą pewności prawa i zaufania do organów ustawodawczych. Jak słusznie wskazał Sąd Rejonowy brak jest podstaw, by kwestionować skuteczność umów przelewu z uwagi na przeniesienie wierzytelności przysługujących konsumentowi na rzecz podmiotu, który sam jest przedsiębiorcą. Przepisy prawa nie wprowadzają tego rodzaju ograniczenia, nie można go również wyprowadzić z celu przepisu. W przypadku przelewu wierzytelności nabywca uzyskuje wierzytelność w takim samym kształcie, w jakim przysługiwała zbywcy. W tej sytuacji mamy jedynie do czynienia z modyfikacją po stronie podmiotowej, która polega na tym, że w miejsce dotychczasowego wierzyciela (konsumenta) wchodzi osoba trzecia. Nie powoduje to jednak wbrew twierdzeniom skarżącego, rozszerzenia podmiotowego zakresu zastosowania ochrony z art. 49 u.k.k. na przedsiębiorcę. Natomiast gdyby pożyczkobiorcą od początku był przedsiębiorca to nie ulega wątpliwości, że nie mógłby korzystać z przywilejów regulacji o kredycie konsumenckim. Znamiennym jest również okoliczność, iż zgodnie z art. 52 u.k.k. pozwany miał ustawowy obowiązek rozliczenia się z urzędu z kredytobiorcą w związku ze spłatą kredytu, który to obowiązek rażąco naruszył. Okoliczność ta pozwala na przyjęcie, iż to pozwany rażąco naruszył normy prawne, a zatem również zasady współżycia społecznego, co uniemożliwia mu tym samym prawo powoływania się na naruszenie tych norm przez stronę powodową (art. 5 k.c.).
Podsumowując, wobec zasadności zarzutu naruszenia art. 118 k.c. w zw. z art. 52 u.k.k. zgodnie z art. 386 § 1 k.p.c., Sąd Okręgowy zmienił punkt 1. wyroku Sądu Rejonowego w ten sposób, że daty początkowe naliczenia odsetek ustawowych za opóźnienie wskazane jako „05 marca 2016 roku” i dwukrotnie „11 lutego 2016 roku” zastąpił datami 01 stycznia 2018 roku. W pozostałym zakresie, na mocy art. 385 k.p.c., Sąd Okręgowy oddalił apelację jako całkowicie nieuzasadnioną.
O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd orzekł zgodnie z wyrażoną w art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. zasadą odpowiedzialności za wynik procesu, zasądzając od pozwanego na rzecz powoda kwotę 900 zł. Na kwotę tę złożyło się jedynie wynagrodzenie pełnomocnika powoda w postępowaniu apelacyjnym ustalone w oparciu o § 10 ust. 1. pkt 1) w zw. z § 2 pkt 4) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r. poz. 1935). Odsetki ustawowe za opóźnienie naliczane od kosztów procesu zostały zasądzone od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty stosownie do dyspozycji art. 98 § 1 1 k.p.c.
W związku z powyższym orzeczono jak w sentencji wyroku.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: