Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

III Ca 2442/22 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-02-16

Sygn. akt III Ca 2442/22

UZASADNIENIE

Postanowieniem z dnia 12 sierpnia 2022 roku, Sąd Rejonowy w Skierniewicach w sprawie z wniosku A. K. (1) z udziałem K. K. (1) o podział majątku wspólnego:

1. ustalił, że w skład majątku wspólnego A. K. (1), córki J. i A., oraz K. K. (1), syna T. i G., wchodzą:

a. prawo własności zabudowanej nieruchomości położonej w S., przy ul. (...) – Curie 10B, obejmującej działki ewidencyjne nr (...), o łącznej powierzchni 0,0383 ha, zapisanej w Sądzie Rejonowym w Skierniewicach w księdze wieczystej nr (...), o wartości 431.600 zł,

b. prawo odrębnej własności lokalu użytkowego nr (...) położonego w S., przy ul. (...), dla którego w Sądzie Rejonowym w Skierniewicach prowadzona jest księga wieczysta nr (...)// (...) wraz ze związanym z tym prawem udziałem (...) części w prawie własności nieruchomości wspólnej dla której w Sądzie Rejonowym w Skierniewicach prowadzona jest księga wieczysta nr (...), o wartości 23.000 zł,

c. prawo własności niezabudowanej nieruchomości obejmującej działkę ewidencyjną nr (...), o powierzchni 0,2 ha, położonej w S., w gminie N., zapisanej w Sądzie Rejonowym w Pruszkowie w księdze wieczystej nr (...), o wartości 330.200 zł,

d. prawo własności niezabudowanej nieruchomości obejmującej działkę ewidencyjną nr (...), o powierzchni 0,3912 ha, położonej w S., przy ul. (...), zapisanej w Sądzie Rejonowym w Skierniewicach w księdze wieczystej nr (...), o wartości 283.700 zł,

e. samochód osobowy marki A. (...) o nr rejestracyjnym (...), o wartości 150.570 zł,

f. jednostki rozrachunkowe zgromadzone przez uczestnika K. K. (1) na rachunkach funduszy zarządzanych przez (...) Spółkę Akcyjną w W. za okres od dnia 25 kwietnia 1998 roku do dnia 5 września 2012 roku,

g. jednostki rozrachunkowe zgromadzone przez wnioskodawczynię A. K. (1) na rachunku prowadzonym w A. Otwartym Funduszu Emerytalnym (...) za okres od dnia 25 kwietnia 1998 roku do dnia 5 września 2012 roku,

h. środki pieniężne w kwocie 69.310,96 zł zgromadzone przez uczestnika K. K. (1) w związku z zawarciem umowy ubezpieczenia na życie - z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym - z (...) Towarzystwem (...) Spółką Akcyjną w W.,

i. środki pieniężne zgromadzone na rachunkach bankowych i lokatach przez K. K. (1) w kwocie 595.803,29 zł,

j. środki pieniężne zgromadzone na rachunkach bankowych i lokatach przez A. K. (1) w kwocie 108.626,83 zł,

k. jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych zarządzanych przez (...) Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Spółkę Akcyjną w W. w liczbie 167, (...), o łącznej wartości 30.295,86 zł,

l. zwaloryzowana kwota środków zapisanych na subkoncie prowadzonym dla wnioskodawczyni A. K. (1) przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych zgromadzonych za okres od dnia 25 kwietnia 1998 roku do dnia 5 września 2012 roku,

m. zwaloryzowana kwota środków zapisanych na subkoncie prowadzonym dla uczestnika K. K. (1) przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych zgromadzonych za okres od dnia 25 kwietnia 1998 roku do dnia 5 września 2012 roku,

n. przedsiębiorstwo (...),

o. kwota 10.000 zł pochodząca ze sprzedaży udziałów wnioskodawczyni A. K. (1) w (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w S.,

2. ustalił, że udziały A. K. (1) i K. K. (1) w ich majątku wspólnym są równe,

3. dokonał podziału majątku wspólnego opisanego w punkcie 1 niniejszego postanowienia w ten sposób, że:

a. przyznał A. K. (1) składniki majątku opisane w punkcie 1 postanowienia w podpunktach: a, b, d, j, o,

b. przyznał K. K. (1) składniki majątku opisane w punkcie 1 postanowienia w podpunktach: c, e, h, i, k, n,

c. ustalił, że jednostki rozrachunkowe o których mowa w punkcie 1 postanowienia w podpunkcie f przypadają na rzecz wnioskodawczyni A. K. (1) i uczestnika K. K. (1) po połowie,

d. ustalił, że jednostki rozrachunkowe o których mowa w punkcie 1 postanowienia w podpunkcie g przypadają na rzecz wnioskodawczyni A. K. (1) i uczestnika K. K. (1) po połowie,

e. ustalił, że zwaloryzowana kwota środków zapisanych na subkoncie prowadzonym przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych dla A. K. (1), o której mowa w punkcie 1 postanowienia podpunkcie l, przypada na rzecz wnioskodawczyni A. K. (1) i uczestnika K. K. (1) po połowie,

f. ustalił, że zwaloryzowana kwota środków zapisanych na subkoncie prowadzonym przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych dla K. K. (1), o której mowa w punkcie 1 postanowienia podpunkcie m, przypada na rzecz wnioskodawczyni A. K. (1) i uczestnika K. K. (1) po połowie,

4. zasądził od uczestnika K. K. (1) na rzecz wnioskodawczyni A. K. (1) kwotę 159.626,64 zł, płatną w terminie 4 miesięcy od uprawomocnienia się niniejszego postanowienia, z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności,

5. zobowiązał uczestnika K. K. (1) do wydania wnioskodawczyni nieruchomości o których mowa w punkcie 1 postanowienia, w podpunktach a oraz b w terminie 4 miesięcy od uprawomocnienia się niniejszego postanowienia,

6. ustalił, że wnioskodawczyni i uczestnik ponoszą koszty postępowania związane ze swoim udziałem w sprawie,

7. nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego w Skierniewicach tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych:

a) od wnioskodawczyni A. K. (1) kwotę 2.825,25 zł,

b) od uczestnika K. K. (1) kwotę 2.825,25 zł.

Swoje rozstrzygnięcie Sąd I instancji oparł na ustaleniach faktycznych i rozważaniach prawnych, które przedstawiają się następująco:

A. K. (1) i K. K. (1) zawarli związek małżeński w dniu 25 kwietnia 1998 roku. Wyrokiem z dnia 5 września 2012 roku Sąd Okręgowy w Łodzi ustanowił pomiędzy zainteresowanymi z dniem 5 września 2012 roku rozdzielność majątkową.

W skład majątku wspólnego A. K. (1) i K. K. (1) wchodzą następujące nieruchomości:

a) prawo własności zabudowanej nieruchomości położonej w S., przy ul. (...) – Curie 10B, obejmującej działki ewidencyjne nr (...), o łącznej powierzchni 0,0383 ha, zapisanej w Sądzie Rejonowym w Skierniewicach w księdze wieczystej nr (...), o wartości 431.600 zł,

b) prawo odrębnej własności lokalu użytkowego nr (...) położonego w S., przy ul. (...), dla którego w Sądzie Rejonowym w Skierniewicach prowadzona jest księga wieczysta nr (...)// (...) wraz ze związanym z tym prawem udziałem (...) części w prawie własności nieruchomości wspólnej dla której w Sądzie Rejonowym w Skierniewicach prowadzona jest księga wieczysta nr (...), o wartości 23.000 zł,

c) prawo własności niezabudowanej nieruchomości obejmującej działkę ewidencyjną nr (...), o powierzchni 0,2 ha, położonej w S., w gminie N., zapisanej w Sądzie Rejonowym w Pruszkowie w księdze wieczystej nr (...), o wartości 330.200 zł,

d) prawo własności niezabudowanej nieruchomości obejmującej działkę ewidencyjną nr (...), o powierzchni 0,3912 ha, położonej w S., przy ul. (...), zapisanej w Sądzie Rejonowym w Skierniewicach w księdze wieczystej nr (...), o wartości 283.700 zł.

W czasie trwania małżeńskiej wspólności majątkowej A. i K. K. (2) nabyli samochód osobowy marki A. (...) o nr rejestracyjnym (...), o wartości 150.570 zł.

K. K. (1) zawarł z A. Towarzystwem (...) Spółką Akcyjną w W. umowę ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Wartość środków zgromadzonych przez niego z tego tytułu na dzień 5 września 2012 roku wynosiła 69.310,96 zł. W dniu 23 kwietnia 2013 roku uczestnik zlikwidował polisę i przekazał zgromadzone na niej środki na rachunek nr (...) w Banku (...) S.A. w W..

Na dzień 5 września 2012 roku K. K. (1) posiadał jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych zarządzanych przez (...) Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Spółkę Akcyjną w W. w liczbie 167, (...), o łącznej wartości 30.295,86 zł.

Na dzień 5 września 2012 roku K. K. (1) miał zgromadzone w Banku (...) S.A. w W. następujące środki:

1) na rachunku nr (...) – 14.490, 51 zł,

2) na rachunku nr (...) – 12,18 zł

3) na rachunku nr (...) – 2.000 Euro,

4) na rachunkach lokat terminowych - 65.000 zł,

5) na rachunkach lokat terminowych w USD - 26.481,67 USD.

W okresie od dnia 1 marca 2011 roku do dnia 5 września 2012 roku K. K. (1) dokonał wypłat gotówkowych z bankomatu z rachunku (...) w łącznej kwocie 418.644,51 zł.

Na dzień 5 września 2012 roku wnioskodawczyni A. K. (1) miała zgromadzoną na rachunku nr (...) w Banku (...) S.A. we W. kwotę 8,51 zł. Ponadto, wnioskodawczyni w czasie trwania małżeńskiej wspólności majątkowej założyła w Banku Spółdzielczym w S. lokatę, którą zlikwidowała w dniu 10 maja 2012 roku. W czasie trwania lokaty było na niej zgromadzone łącznie 108.618,32 zł. Na lokacie były umieszczone środki stanowiące wspólny majątek stron. Pochodziły one ze sprzedaży mieszkania stanowiącego pierwotnie majątek osobisty wnioskodawczyni, a następnie objętego umową o rozszerzenie małżeńskiej wspólności majątkowej.

K. K. (1) w na dzień 5 września 2012 roku zgromadził w funduszach zarządzanych przez (...) Spółkę Akcyjną w (...).512, (...) jednostek rozrachunkowych o wartości 75.288 zł. W dniu 3 lutego 2014 roku nastąpiło jednak umorzenie 51,5% jednostek rozrachunkowych na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, które skutkowało zmniejszeniem liczby jednostek rozrachunkowych zgromadzonych w funduszach przed dniem 1 lutego 2014 roku. W związku z tym liczba jednostek zgromadzonych przez uczestnika w w/w. okresie uległa zmniejszeniu do 1.218, (...), zaś ich wartość do kwoty 42.449 zł.

A. K. (1) na dzień 5 września 2012 roku zgromadziła na rachunku prowadzonym w A. Otwartym Funduszu Emerytalnym (...) 649. (...) jednostek rozrachunkowych o łącznej wartości 20.257,11 zł. Po umorzeniu w dniu 3 lutego 2014 roku 51,5% jednostek rozrachunkowych na rzecz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych liczba tych jednostek na rachunku wnioskodawczyni wynosi 315. (...), a ich łączna wartość 11.117,53 zł.

W dniu 7 lutego 2012 roku wnioskodawczyni objęła 10 udziałów w (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w S.. W dniu 15 czerwca 2012 roku wnioskodawczyni zbyła przysługujące jej udziały swojej siostrze za kwotę 10.000 zł. W związku z podwyższeniem kapitału zakładowego spółki, w dniu 8 marca 2013 roku, wnioskodawczyni objęła 20 udziałów w spółce.

Strony mają dwie córki starszą W. urodzoną w (...) roku oraz młodszą J. urodzoną w (...) roku. Wnioskodawczyni nie pracowała zawodowo od czasu zajścia w pierwszą ciążę do 2009 roku, kiedy podjęła pracę w Urzędzie Miasta w S.. Wnioskodawczyni uzyskiwała znacznie niższe wynagrodzenie niż uczestnik. Uczestnik jest inżynierem, pracował w branży telekomunikacyjnej i informatycznej. Osiągał bardzo wysokie zarobki, mieszczące się w przedziale od 30.000 zł do 50.000 zł miesięcznie. Uczestnik uważał, że wynagrodzenie oraz poczynione z tego wynagrodzenia oszczędności stanowią jego wyłączną własność, gdyż powstały jego wysiłkiem. Wnioskodawczyni nie wiedziała ile uczestnik zarabia, na jakie konto wpływa jego wynagrodzenie, jak uczestnik dysponuje zarobionymi przez siebie pieniędzmi w zakresie wykraczającym poza koszty utrzymania rodziny. Wnioskodawczyni miała do dyspozycji kartę do rachunku uczestnika w Banku (...) S.A. w W. z limitem 10.000 zł, z której korzystała płacąc za zakupy w supermarketach. Ponadto, uczestnik zostawiał jej drobne sumy pieniędzy – 200 do 300 zł - na zakupy spożywcze dokonywane na rynku za gotówkę, przy czym czynił to dopiero wtedy, kiedy wnioskodawczyni rozdysponowała już na ten cel własne wynagrodzenie. Uczestnik kontrolował wydatki jakich wnioskodawczyni dokonywała w celu zaspokojenia potrzeb rodziny, w zależności od swojej oceny chwalił ją za oszczędność lub ganił za rozrzutność.

Uczestnik nie wykonywał pracy zarobkowej w ramach stosunku pracy. W czasie trwania małżeńskiej wspólność majątkowej założył działalność gospodarczą, którą prowadził pod nazwą (...) i jako przedsiębiorca świadczył usługi na rzecz podmiotów z którymi współpracował.

Aktualnie uczestnik nadal prowadzi w/w. przedsiębiorstwo. Osiąga z tego tytułu dochody w wysokości od 5.000 zł do 12.000 zł miesięcznie. Wnioskodawczyni pracuje w urzędzie gminy i zarabia 3.500 zł netto miesięcznie. Uczestnik płaci alimenty na rzecz córek stron w łącznej wysokości 3.000 zł miesięcznie.

Odnośnie do stosunku uczestnika do spraw finansowych i kwestii związanych z utrzymaniem rodziny Sąd Rejonowy dał wiarę zeznaniom wnioskodawczyni. W ocenie Sądu I instancji uczestnik w istocie pośrednio potwierdził ich prawdziwość. K. K. (1) zeznał bowiem w toku rozprawy z dnia 12 sierpnia 2022 roku: „z mojej perspektywy ja po prostu robiłem sprawdzenie”, „A. oglądała telewizję, a ja w tym czasie zakładałem lokaty, żeby oszczędności były wyższe”, „zakładania i zamykania lokat nie konsultowałem z żoną, nie chciałem zaprzątać głowy żonie”, „na A. wziąłem pożyczkę…ja ją wziąłem bez konsultowania się z żoną”, „do rachunków i lokat miała dostęp moja mama…A. była w ciąży, nie była mobilna, leżała w szpitalu, dlatego mama była współwłaścicielką”. Uczestnik przyznał również, że prowadził „restrykcyjną politykę finansową”. K. K. (1) zatem bez wiedzy wnioskodawczyni dysponował pieniędzmi zaoszczędzonymi w czasie małżeństwa i bez konsultacji z nią podjął decyzję o zaciągnięciu pożyczki na znaczną kwotę (120.000 zł lub 180.000 zł - na zakup samochodu). Świadczy to o tym, że istotnie wyrażał przekonanie, iż zarobione przez niego pieniądze stanowią wyłącznie jego własność, a wnioskodawczyni może z nich korzystać tylko w takim zakresie, w jakim on ten fakt zaakceptuje. O prawidłowości tego wniosku przekonuje również fakt, że to matka uczestnika, a nie wnioskodawczyni, miała swobodny dostęp do oszczędności poczynionych przez zainteresowanych w czasie trwania małżeńskiej wspólności majątkowej. Jak wynika z zebranego w sprawie materiału dowodowego wnioskodawczyni była pełnomocnikiem do konta uczestnika nr (...), na którym ostania operacja została dokonana w marcu 2005 roku, a na moment ustania małżeńskiej wspólności majątkowej saldo wynosiło „0” zł. Uczestnik uznawał jedynie prawo wnioskodawczyni do środków pochodzących ze sprzedaży mieszkania, które pierwotnie stanowiło majątek osobisty wnioskodawczyni, a potem zostało objęte umową o rozszerzeniu małżeńskiej wspólności majątkowej. To te pieniądze ostatecznie wnioskodawczyni przejęła w swoje posiadanie, zakładając lokaty na swoje nazwisko. Był to w istocie jedyny składnik majątku wspólnego, z którego wnioskodawczyni korzystała od czasu ustania małżeńskiej wspólności majątkowej.

K. K. (1) twierdził, że w dniu 29 grudnia 2011 roku A. K. (1) wpłaciła na swój rachunek w Banku Spółdzielczym w S. nr (...) kwotę 85.000 zł pochodzącą z likwidacji lokat, na których były zgromadzone środki jej i uczestnika, pochodzące ze sprzedaży mieszkania. Z kwot tych zdaniem uczestnika korzystali swobodnie wnioskodawczyni i jej rodzice. Twierdzenie to pozostaje prawdziwe w odniesieniu do tego, że wnioskodawczyni rzeczywiście w dniu 29 grudnia 2011 roku wpłaciła na w/w. rachunek sumę 85.000 zł w gotówce, co utrudnia ustalenie pochodzenia tej kwoty. W pozostałym zakresie Sąd Rejonowy nie dał jednak wiary uczestnikowi, ponieważ kwota 85.000 zł lub ją przewyższająca pozostawała na w/w. rachunku bankowym do kwietnia 2012 roku. Najwyższe saldo tego rachunku wynosiło w okresie od dnia 29 grudnia 2011 roku do dnia 20 kwietnia 2012 roku 88.450,36 zł. Dopiero w okresie od 13 kwietnia 2012 roku do 20 kwietnia 2012 roku z rachunku podjęto kwotę 80.000 zł i co istotne dokonał tego J. K.. Tymczasem lokaty na kwotę 96.851,26 zł na rachunku nr (...) wnioskodawczyni miała już załażone w dniu 10 stycznia 2012 roku. Jest oczywiste, że ta sama suma pieniędzy nie mogła się znajdować w tym samym czasie na dwóch różnych rachunkach bankowych, tj. rachunku oszczędnościowo – rozliczeniowym oraz rachunku lokaty. A. K. (1) twierdzi, że suma 85.000 zł wpłacona przez nią na rachunek bankowy nr (...) w Banku Spółdzielczym w S. w dniu 29 grudnia 2011 roku stanowiła własność jej ojca, a dokładnie „pieniądze firmowe jej ojca”, któremu ona z różnych względów zdecydowała się je przechować. W toku postępowania wyjaśniała, że jej ojciec był przedsiębiorcą, pracował w branży budowlanej, przy budowie dróg, w tym autostrad, i poprosił ją o pomoc w opisany wyżej sposób. Ostatecznie, mając na względzie wszelkie możliwe zastrzeżenia natury logicznej, wynikające także z zasad doświadczenia życiowego, Sąd I instancji dał w tej sprawie wiarę wnioskodawczyni. Oprócz wspomnianej wyżej analizy przepływów na rachunkach bankowych, Sąd I instancji zwrócił uwagę na fakt, że historia rachunku bankowego wnioskodawczyni w Banku Spółdzielczym w S. wskazuje na to, iż wszystkie dalsze wpływy i obciążenia na tym rachunku związane są z osobą J. K.. Na rachunek wnioskodawczyni wpływała emerytura jej ojca, z tego rachunku J. K. dokonał przelewu na kwotę 6.500 zł za łyżkę do koparki w dniu 16 marca 2012 roku, ostatecznie to również J. K. dokonywał kolejnych wpłat i wypłat gotówkowych na ten rachunek. Najistotniejsze dla Sądu Rejonowego przy ocenie tej kwestii było jednak to, że w toku całego postępowania uczestnik nigdy nie podniósł, że wnioskodawczyni mogłaby dysponować innymi (wspólnymi) środkami pieniężnymi niż te pochodzące ze zlikwidowanej wcześniej lokaty, w wysokości 105.811,66 zł (przedstawione przez uczestnika potwierdzenia wypłat lokat znajdują się na k. 201 – 208). Uczestnik wprawdzie twierdził podczas ostatniej rozprawy, że podejrzewa, iż wnioskodawczyni „odkładała na boku dla siebie pieniądze”, które on dawał jej na utrzymanie rodziny, jednak wcześniej wskazywał, że dawał żonie w gotówce jedynie drobne sumy na zakupy na rynku, a ponadto przyznał, że kontrolował wydatki czynione przez żonę. Jednakże, uczestnik przede wszystkim powoływał się na okoliczność, iż wnioskodawczyni korzystała z karty na której limit wydatków wynosił 10.000 zł i wyczerpywała ten limit. Jest oczywiste, że nie dysponując swobodnie gotówką w większej wysokości wnioskodawczyni nie miała możliwości odkładać dla siebie pieniędzy. Stąd też, przy ustalaniu składu majątku wspólnego stron Sąd niższego rzędu pominął środki zgromadzone na rachunku nr (...) prowadzonym na nazwisko A. K. (1) w Banku Spółdzielczym w S., uznając, że istotnie stanowiły one własność jej ojca, zaś środki pochodzące ze sprzedaży mieszkania zostały przez uczestniczkę umieszczone na lokacie, a nie wpłacone na rachunek oszczędnościowo – rozliczeniowy.

Postanowieniem z dnia 29 maja 2018 roku Sąd Rejonowy oddalił wniosek pełnomocnika wnioskodawczyni o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego ds. rachunkowości na okoliczność ustalenia wartości środków pieniężnych wchodzących w skład majątku wspólnego stron, a zatem również tych, które uczestnik przed ustaniem małżeńskiej wspólności majątkowej ukrył, roztrwonił lub po prostu wydał, czyniąc to na szkodę rodziny i z uszczerbkiem dla dorobku stron (postanowienie k. 970). Sąd I instancji miał na względzie, że wnioskodawczyni w pierwszej kolejności powinna podnieść twierdzenia faktyczne co do wysokości sprzeniewierzonych przez uczestnika sum pieniędzy, okresów i okoliczności w których mogło do tego dojść, a także źródeł pochodzenia konkretnych wyprowadzonych przez uczestnika z majątku wspólnego kwot. Wnioskodawczyni dysponowała historią rachunków bankowych prowadzonych na nazwisko uczestnika. Ponadto, na różnych etapach postępowania była reprezentowana przez fachowych pełnomocników. Nie wydaje się więc, aby zbyt restrykcyjne było wymaganie od niej przynajmniej sprecyzowania podstawy faktycznej swoich żądań. Dopiero wówczas byłoby zasadne dopuszczenie dowodu z opinii biegłego ds. rachunkowości, który mógłby zweryfikować co stało się z konkretną sumą pieniędzy, a także w jakim okresie czasu i przez kogo, ewentualnie na jaki cel została ona rozdysponowana. Gdyby wnioskodawczyni takie twierdzenia podniosła, to uczestnik miałby szansę się do nich ustosunkować, a biegły mógłby to wszystko zweryfikować. W przeciwnym wypadku dowód z opinii biegłego ds. rachunkowości musiałby prowadzić w zasadzie do odtworzenia budżetu domowego stron w każdym kolejnym miesiącu i ustalenia jakie oszczędności mogły być w danym okresie poczynione przez małżonków, co wydaje się nie tylko niemożliwe ale również – w przekonaniu Sądu orzekającego w sprawie w I instancji - wykraczające poza ramy postępowania o podział majątku. Zasadą w tym postępowaniu jest podział składników istniejących w dacie orzekania przez Sąd. Póki istnieje małżeńska wspólność majątkowa małżonkowie w zasadzie wspólnie odpowiadają za finansowe i majątkowe poczynania współmałżonka, a tym samym za stan majątku dorobkowego. Zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym przez Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 19 maja 1989 roku, III CZP 52/89, uszczuplenie majątku wspólnego przez lekkomyślność lub brak należytej staranności po stronie jednego z małżonków nie może mieć wpływu na rozliczenia w postępowaniu o podział majątku wspólnego, ponieważ tak powstałe uszczuplenia majątkowe, jako niezamierzone, są zwykłą konsekwencją wynikłą ze wspólnoty łączącej małżonków. Stąd też twierdzenie o sprzeniewierzeniu lub ukryciu jakiegoś składnika majątku musi być należycie i precyzyjnie umotywowane, i dopiero w takiej sytuacji może podlegać dowodzeniu. Nawet treść art. 684 k.p.c. nie daje sądowi uprawnień do prowadzenia z urzędu dochodzeń, czy i jaki istnieje jeszcze inny wspólny majątek zainteresowanych (zob. postanowienie SN z dnia 18 stycznia 1968 r., III CR 97/67 i postanowienie SN z dnia 17 maja 2018 r., V CSK 321/17). Inaczej rzecz ujmując, dyspozycja art. 684 k.p.c. nie upoważnia ani nie obliguje Sądu do przeprowadzenia z urzędu dochodzeń mających na celu ustalenie czy w skład dzielonego majątku wchodzi coś więcej niż to, co wynika z twierdzeń i oświadczeń uczestników. Twierdzenia te, co jeszcze raz należy podkreślić, powinny być należycie umotywowane i uzasadnione.

Na mocy postanowienia z dnia 29 października 2019 roku Sąd Rejonowy dopuścił dowód z opinii biegłego ds. wyceny przedsiębiorstw, któremu polecił ustalenie wartości przedsiębiorstwa (...). Sąd I instancji jednocześnie zobowiązał uczestnika do udostępnienia biegłemu we wskazanej przez biegłego formie i czasie wszystkich dokumentów, które biegły uzna za niezbędne do wydania opinii (postanowienie k. 1092). W piśmie z dnia 9 marca 2020 roku biegły zwrócił uwagę na niedostatki w materiale dowodowym znajdującym się w aktach sprawy i wniósł o jego uzupełnienie, wskazując szczegółowo jakie dokumenty winny zostać załączone do akt aby możliwe było wydanie opinii (k. 1097). Sąd Rejonowy zobowiązał w związku z tym pełnomocnika uczestnika do udostępnienia biegłemu dokumentów wskazanych w piśmie z dnia 9 marca 2020 roku oraz do złożenia ich kopii do akt sprawy, w terminie dwóch tygodni, pod rygorem określonym w art. 233 § 2 k.p.c. Pełnomocnik odebrał zarządzenie w dniu 25 marca 2020 roku (zarządzenie k. 1099, dowód doręczenia k. 1106). Pomimo tego żądane dokumenty nie zostały przedstawione biegłemu ani złożone do akt sprawy aż do dnia 20 października 2020 roku (pismo k. 1110). Wobec powyższego na mocy postanowienia z dnia 16 listopada 2020 roku Sąd Rejonowy pominął dowód z opinii biegłego ds. wyceny przedsiębiorstw jako niemożliwy do przeprowadzenia (postanowienie k. 1113). O braku możliwości opiniowania na gruncie niniejszej sprawy wypowiedział się w istocie biegły, a nie Sąd I instancji. Należy uznać, że nie jest możliwe przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego jeżeli nie istnieje ku temu odpowiednia podstawa w materiale dowodowym. Opinia nie znajdująca oparcia w zgromadzonym materiale dowodowym nosiłaby cechy dowolności i arbitralności. Składając zeznania podczas ostatniej rozprawy uczestnik wskazał, że aby przedstawić dokumenty biegłemu musiałby je najpierw „zebrać i uporządkować”, a to stanowiłoby w jego ocenie stratę czasu. Zachowanie uczestnika należy ocenić jako sprzeczne z zasadą lojalności stron względem siebie oraz względem organów procesowych, niemniej Sąd nie dysponował żadnymi środkami, które mógłby zastosować wobec uczestnika, aby przymusić go do wykonania nałożonego na niego obowiązku. Zgodnie z treścią art. 251 k.p.c. w sytuacji nieuzasadnionej odmowy przedstawienia dokumentów można nałożyć grzywnę, ale tylko na osobę trzecią, a nie na stronę. Nie oznacza to, że wnioskodawczyni nie dysponowała żadnymi środkami w celu obrony własnych interesów procesowych. Zgodnie z treścią art. 233 § 2 k.p.c. Sąd oceni – na podstawie własnego przekonania i wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego – jakie znaczenie nadać odmowie przedstawienia przez stronę dowodu lub przeszkodom stawianym przez nią w jego przeprowadzeniu wbrew postanowieniu Sądu. Możliwą konsekwencją zachowania uczestnika mogłoby być uznanie wskazanej przez wnioskodawczynię wartości przedsiębiorstwa za przyznaną. Rzecz w tym, że wnioskodawczyni, aż do czasu zamknięcia rozprawy nie wskazała, jaką wartość w jej ocenie przedstawia przedsiębiorstwo (...). Gdyby to uczyniła, Sąd I instancji zgodnie z dyspozycją art. 233 § 2 k.p.c., ustaliłby wartość przedsiębiorstwa na wskazaną przez wnioskodawczynię kwotę. Ze względu na postawę obu stron postępowania Sąd Rejonowy nie miał żadnych możliwości i podstaw faktycznych do ustalenia wartości tego przedsiębiorstwa, stąd nie wskazał jej w postanowieniu kończącym postępowanie w sprawie. Sąd ma wprawdzie obowiązek ustalić wartość poszczególnych składników majątkowych, jednak tylko wtedy gdy istnieją ku temu podstawy faktyczne i możliwe do zastosowania środki dowodowe. Uczestnik wywodził, że prowadzona przez niego działalność gospodarcza stanowiła nic więcej jak tylko formę zatrudnienia w oparciu o inną podstawę prawną niż stosunek pracy. Środki pieniężne zgromadzone przez uczestnika w czasie trwania małżeńskiej wspólności majątkowej zostały objęte podziałem w niniejszej sprawie. O ile byt i rachunek ekonomiczny przedsiębiorstwa uzależniony był od wyników pracy intelektualnej uczestnika, a nie od zaplecza technicznego, możliwe, że wartość przedsiębiorstwa i tak odbiegałaby od oczekiwanej przez wnioskodawczynię. Wnioskodawczyni tylko raz odniosła się do kwestii wartości przedsiębiorstwa, wskazując, że jest ono warte „kilkaset tysięcy złotych”, jednak twierdzenie to nie było na tyle precyzyjne aby Sąd Rejonowy, ustalając wartość firmy uczestnika wg własnego uznania z pominięciem dowodu z opinii biegłego, nie naraził się na zarzut dowolności.

Sąd Rejonowy wskazał, że zgodnie z art. 684 k.p.c. w zw. z art. 46 k.r.o., skład i wartość majątku ulegającego podziałowi między byłych małżonków ustala sąd.

Jak wynika z art. 31 k.r.o., z chwilą zawarcia małżeństwa powstaje między małżonkami z mocy ustawy wspólność majątkowa (wspólność ustawowa) obejmująca przedmioty majątkowe nabyte w czasie jej trwania przez oboje małżonków lub przez jednego z nich (majątek wspólny). Przedmioty majątkowe nieobjęte wspólnością ustawową należą do majątku osobistego każdego z małżonków (§1). Do majątku wspólnego należą w szczególności pobrane wynagrodzenie za pracę i dochody z innej działalności zarobkowej każdego z małżonków, dochody z majątku wspólnego, jak również z majątku osobistego każdego z małżonków, środki zgromadzone na rachunku otwartego lub pracowniczego funduszu emerytalnego każdego z małżonków oraz kwoty składek zewidencjonowanych na subkoncie, o którym mowa w art. 40a ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2020 r. poz. 266, 321, 568, 695 i 875).

Ustalając skład majątku wspólnego Sąd niższego rzędu pominął środki zgromadzone na rachunku nr (...) prowadzonym na nazwisko wnioskodawczyni w Banku Spółdzielczym w S. (rachunek (...) Efekt). Analiza historii tego rachunku bankowego rzeczywiście wskazuje na to, że wpływały tam tylko środki z alimentów płaconych przez K. K. (1) na podstawie prawomocnych orzeczeń sądów jeszcze przed ustaniem małżeńskiej wspólności majątkowej. Dla ścisłości należy wskazać, że na rachunku tym była tylko jedna wpłata (uznanie) z innych źródeł, tj. przelew z US w S. na kwotę 2.035 zł z tytułu rozliczenia podatku. Jednak następnie dokonano z rachunku wypłat wielokrotnie przewyższających w/w. kwotę, co przesądza o tym, że mogła ona zostać po prostu wykorzystana przez wnioskodawczynię dla zaspokojenia najbardziej podstawowych potrzeb życiowych jej i dzieci (bowiem jest to kwota o niewielkiej wysokości) i z tego względu nie powinna podlegać podziałowi. Uczestnik żądał, aby środki zgromadzone przez wnioskodawczynię na rachunku (...) Efekt również podlegały podziałowi (k. 1053). Świadczy to w przekonaniu Sądu o niezrozumieniu charakteru świadczenia alimentacyjnego. Zasądzone od uczestnika alimenty – także na rzecz wnioskodawczyni – nie mogą stanowić składnika majątku wspólnego podlegającego podziałowi. Są to bowiem środki przeznaczone na zaspokojenie usprawiedliwionych potrzeb wnioskodawczyni i wspólnych dzieci stron. Nie może zmienić tego stanowiska fakt, że wnioskodawczyni nie wykorzystywała w całości w każdym miesiącu przyznanych z tego tytułu środków na potrzeby swoje lub dzieci, czyniąc w tym zakresie pewne oszczędności. Jeżeli wnioskodawczyni godziła się obniżyć dotychczasowy standard życia jej i dzieci, to z pewnością czyniła to w celu zabezpieczenia ewentualnych większych potrzeb które mogą powstać z tego tytułu w przyszłości. Nie można pominąć faktu, że rozmiar świadczeń alimentacyjnych określił Sąd stosownie do dotychczasowego poziomu życia rodziny. Póki istnieje obowiązek alimentacyjny zapłacone na podstawie prawomocnych orzeczeń Sądów alimenty nie mogą podlegać zwrotowi na rzecz dłużnika alimentacyjnego w przypadku ich ewentualnego niewykorzystania przez uprawnionego (czyli niewydania w całości sum alimentów za dany okres), gdyż w ten sposób dochodziłoby do weryfikacji treści prawomocnych, a tym samym wiążących orzeczeń sądów i istniałby stan permanentnej niepewności prawnej dla wierzyciela alimentacyjnego. Dłużnikowi alimentacyjnemu przysługują przewidziane prawem procesowym środki obrony przeciwko prawomocnym orzeczeniom, w szczególności powództwo o obniżenie alimentów czy też zażalenie na postanowienie o zabezpieczeniu, i to z nich winien korzystać w celu weryfikacji zakresu swojego obowiązku alimentacyjnego.

Spór w przedmiotowej sprawie dotyczył również wielkości środków finansowych zgromadzonych przez strony w czasie trwania małżeńskiej wspólności majątkowej oraz ich ewentualnego ukrycia lub sprzeniewierzenia przez uczestnika, jeszcze przed ustanowieniem pomiędzy stronami ustroju małżeńskiej wspólności majątkowej. Zasadą w postępowaniu o podział majątku wspólnego jest to, że przedmiotem podziału mogą być jedynie przedmioty majątkowe, które były objęte wspólnością w chwili jej ustania i które nadal znajdują się w posiadaniu małżonków jako objęte ich współuprawnieniem w częściach ułamkowych. Jeżeli jednak jedno z małżonków w czasie trwania małżeńskiej wspólności majątkowej celowo wyzbywa się przedmiotów należących do majątku wspólnego, przedmioty te lub ich równowartość podlegają uwzględnieniu przy podziale. W takiej sytuacji rozliczeniu podlega wartość przedmiotu ustalona na chwilę podziału majątku wspólnego i według stanu na dzień zniesienia wspólności majątkowej, tak jakby przedmiot ten nadal wchodził w skład masy podlegającej podziałowi. Ogólną podstawę prawną tego rozliczenia stanowi art. 415 k.c. (por. postanowienie SN z dnia 26 lutego 2020 roku, sygn. akt V CSK 370/18, postanowienie SN z dnia 4 listopada 1999 roku, sygn. akt II CKN 523/98). Ze względu na odszkodowawczy w istocie charakter rozliczenia o którym mowa powyżej zasadne jest oczekiwanie sformułowania przez wnioskodawczynię nie tylko ściśle określonego co do wysokości żądania, ale również jego odniesienia do konkretnego zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, poprzez wskazanie, jakie konkretnie kwoty zostały przez uczestnika przed nią ukryte lub zużyte, w jakim okresie czasu, w jakich okolicznościach mogło do tego dojść, jak wówczas wyglądała sytuacja finansowa i bytowa rodziny. Wnioskodawczyni nie jest zatem zwolniona od obowiązku wskazania dokładnej podstawy faktycznej swojego roszczenia w tym zakresie. W ocenie Sądu Rejonowego mając na względzie treść pisma procesowego pełnomocnika wnioskodawczyni z dnia 8 sierpnia 2017 roku oraz treść załącznika do tego pisma z k. 859 można uznać, że wnioskodawczyni sformułowała zarzut bezprawnego zużycia, zbycia, ukrycia przed nią lub roztrwonienia przez uczestnika środków pieniężnych w łącznej sumie 566.523,07 zł w okresie od dnia 1 marca 2011 roku do dnia 5 września 2012 roku, a zatem w czasie trwania małżeńskiej wspólności majątkowej. Historia rachunków bankowych prowadzonych przez uczestnika w Banku (...) S.A. w W. (k. 103 – 184, k. 1399 – 1483) potwierdza fakt dokonania ujętych w załączniku operacji. Wynika z nich, że w okresie do dnia 1 marca 2011 roku do dnia 5 września 2012 roku uczestnik dokonał wypłat z bankomatów na łączną kwotę 418.644,51 zł. Szczególną uwagę, przy uwzględnieniu faktu, że wnioskodawczyni wyprowadziła się od uczestnika w październiku 2011 roku, zwracają zaś wypłaty dokonane w 2012 roku, zwłaszcza w lipcu i sierpniu, tuż przed rozstrzygnięciem apelacji wnioskodawczyni od wyroku oddalającego jej powództwo o ustanowienie rozdzielności majątkowej, rzędu sześćdziesięciu i siedemdziesięciu tysięcy złotych. W tym samym okresie uczestnik lub wnioskodawczyni dokonywali jednocześnie operacji przy wykorzystaniu karty, którą następnie uczestnik spłacał. Wartość tych operacji, co przy zaawansowaniu elektronicznych form płatności może zastanawiać, jest ponaddwukrotnie niższa niż suma wypłat gotówkowych. W świetle zasad doświadczenia życiowego i reguł logicznego rozumowania, mając na względzie fakt, że czyniąc ustalenia faktyczne w sprawie Sąd odnosi się do lat 2011 – 2012, należy przyjąć, że wskazana przez wnioskodawczynię wartość operacji dokonywanych kartą już pozwalała na ewentualne zapewnienie rodzinie bytu na bardzo wysokim poziomie. Rozdysponowanie takich kwot jakie wypłacał wówczas uczestnik w gotówce dla zaspokojenia potrzeb rodziny lub wyłącznie potrzeb uczestnika – ale usprawiedliwionych – wydaje się niewiarygodne. Stąd też Sąd niższego rzędu uznał, że kwoty wypłacone w tym okresie w gotówce nie zostały przeznaczone przez uczestnika na zaspokojenie potrzeb rodziny. Z tego względu Sąd Rejonowy przyjął, że wchodzą one w skład majątku wspólnego zainteresowanych i powinny podlegać podziałowi. Zostały one doliczone do ogólnej wartości majątku istniejącej na dzień 5 września 2012 roku, a następnie przyznane uczestnikowi (ponieważ to on był w ich posiadaniu) i doliczone do wartości udziału przypadającego mu w wyniku podziału majątku. Pismo pełnomocnika wnioskodawczyni z dnia 8 sierpnia 2017 roku (data prezentaty 17 sierpnia 2017 roku) z załącznikami (k. 843 – 860) zostało doręczone uczestnikowi na mocy zarządzenia z dnia 22 września 2017 roku. Uczestnik odebrał odpis pisma w dniu 25 września 2017 roku (zwrotne potwierdzenie odbioru k. 1576). Pomimo tego nie ustosunkował się w żaden sposób do treści tego pisma, choć było ono na tyle konkretne, że miał realną możliwość to uczynić (wskazano kwoty, których sposób przeznaczenia wnioskodawczyni kwestionuje i krótkie miesięczne okresy w których zostały one wypłacone). Uczestnik nie wskazał, na jaki cel przeznaczone zostały przez niego wskazane sumy pieniędzy. Sąd I instancji uznał w związku z tym twierdzenia wnioskodawczyni w tym zakresie za niesporne. Podkreślić należy, że nie były to twierdzenia dowolne, lecz sformułowane w oparciu o zgromadzony w aktach sprawy materiał dowodowy, po dokonaniu szczegółowej analizy historii rachunków bankowych. Ze względu natomiast na treść zeznań wnioskodawczyni i uczestnika, z których wynika, że wnioskodawczyni dysponowała kartą do konta uczestnika w Banku (...) S.A. w W., przy wykorzystaniu której płaciła za zakupy w hipermarketach, Sąd Rejonowy nie uznał, że również wymienione we wspomnianym wyżej załączniku operacje na karcie powinny podlegać rozliczeniu. Najpóźniej do końca października 2011 roku strony mieszkały razem. Nie sposób określić, w jakim okresie czasu powstało zadłużenie na karcie spłacane przez uczestnika już po tym, jak strony faktycznie się rozstały. Można przypuszczać, nawet w świetle zeznań wnioskodawczyni, że przynajmniej w części było to zadłużenie z tytułu wydatków czynionych dla zaspokojenia potrzeb rodziny. Zadłużenie które powstało na karcie w późniejszych okresach mogło z kolei wynikać z konieczności zaspokojenia usprawiedliwionych potrzeb uczestnika. Jeszcze raz należy podkreślić, że wydatki czynione w celu spłaty karty są na relatywnie niskim poziomie w porównaniu z wypłatami gotówkowymi i jawią się jako możliwe przy uwzględnieniu faktycznie osiąganych przez uczestnika dochodów i poziomu życia jaki dotychczas wiódł.

Żądanie rozliczenia ukrytych przed wnioskodawczynią lub sprzeniewierzonych przez uczestnika oszczędności tylko w odniesieniu do kwoty 566.523,07 zł zostało sformułowane w oparciu o dostatecznie sprecyzowaną podstawę faktyczną. Wywód pełnomocnika wnioskodawczyni zawarty w piśmie z dnia 25 października 2019 roku odnośnie do wielkości ukrytych przez uczestnika sum pieniędzy w ocenie Sądu I instancji nie jest poparty logicznymi argumentami i nie odwołuje się do zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, w szczególności historii rachunków bankowych. Jest on uproszczony i zbyt ogólny, aby można było uznać go za podstawę do czynienia jakichkolwiek niekorzystnych dla uczestnika ustaleń, a także, by uczestnik mógł się do niego odnieść.

Reasumując, co do wysokości środków pieniężnych zgromadzonych przez uczestnika K. K. (1) na rachunkach i lokatach, Sąd I instancji ustalił, że na dzień 5 września 2012 roku K. K. (1) posiadał w Banku (...) S.A. w W. 79 502,69 zł + 2.000 zł euro + 26.481,67 USD. Wg danych z tabeli A kursów średnich ze strony NBP z dnia 5 września 2012 roku 1 USD = 3,3693 zł, a to oznacza, że równowartość kwoty zgromadzonej w dolarach opiewa na 89 224,69 zł (26.481,67 x 3,3693 zł). Z kolei wg danych z tabeli A kursów średnich ze strony NBP na dzień 5 września 2012 roku 1 EURO = 4,2157 zł czyli równowartość kwoty zgromadzonej w euro opiewa na 8 431,4 zł (2.000 zł x 4,2157 zł). Stąd też, stan rachunków bankowych i lokat uczestnika na dzień 5 września 2012 roku wynosi 79 502,69 zł + 89 224,69 zł + 8 431,4 zł = 177 158,78 zł. Do tej sumy jednak należało w przekonaniu Sądu I instancji doliczyć sumę wypłat gotówkowych z bankomatu z rachunku (...) za okres od dnia 1 marca 2011 roku do dnia 5 września 2012 roku w łącznej kwocie 138.680 zł + 279.964,51 zł = 418. 644,51 zł. Środki te nadal powinny bowiem należeć do majątku wspólnego. Dało to łącznie sumę 595.803,29 zł, objętą pkt. 1 postanowienia ppkt. i.

Wielkość środków pieniężnych zgromadzonych na rachunkach i lokatach założonych na nazwisko wnioskodawczyni została ustalona na kwotę 108.626,83 zł, tj. sumę 8,51 zł (stan rachunku rozliczeniowego) + 108.618,32 zł (stan lokat).

W piśmie z dnia 28 grudnia 2020 roku (k. 1122) pełnomocnik uczestnika stwierdził, że składnikiem majątku wspólnego stron postępowania są także udziały przysługujące A. K. (1) w (...) Spółce z ograniczoną odpowiedzialnością w S.. Pełnomocnik uczestnika wskazał, że wnioskodawczyni zbyła udziały na kilka miesięcy przed uprawomocnieniem się wyroku w sprawie o ustanowienie rozdzielności majątkowej, a następnie po tym fakcie, ponownie je nabyła. Zdaniem pełnomocnika świadczy to o tym, iż umowa zbycia udziałów została zawarta dla pozoru i jest nieważna. Ze stanowiskiem pełnomocnika nie sposób się zgodzić. Przeniesienie udziałów miało jak najbardziej rzeczywisty, a nie pozorny charakter. Świadczy o tym fakt, że zostało ono ujawnione w rejestrze sądowym (k. 1123 i n.) Okoliczność, że zawierając umowę strona zamierza osiągnąć cel sprzeczny z przepisami prawa czy zasadami współżycia społecznego, bądź też dąży do obejścia obowiązujących przepisów prawa – a tak zachowanie wnioskodawczyni oceniał uczestnik - nie świadczy o tym, że umowa jest dotknięta wadą oświadczenia woli określoną w art. 83 k.c. Składnikiem majątku wspólnego jest zatem kwota 10.000 zł, za którą wnioskodawczyni sprzedała udziały swojej siostrze, a nie same udziały.

Odnosząc się do kwestii podziału jednostek rozrachunkowych zgromadzonych przez zainteresowanych w otwartych funduszach emerytalnych wyjaśnić należy, że Sąd Rejonowy uznał za słuszne stanowisko wyrażone przez (...) Spółkę Akcyjną w W. (pismo k. 88). Konsekwentnie więc Sąd I instancji nie dokonywał podziału tych jednostek metodą kasową czyli nie dokonał przesunięcia określonej liczby jednostek rozrachunkowych pomiędzy rachunkami zainteresowanych, ani tym bardziej nie zasądził z tego tytułu określonej kwoty na rzecz jednego z zainteresowanych, tak aby wyrównać wartości sum pieniężnych na które opiewają jednostki. Posłużenie się przez Sąd Rejonowy tzw. metodą kasową mogłoby doprowadzić do pominięcia transakcji należnych za okres objęty małżeńską wspólnością majątkową, choć dokonanych po jej ustaniu (np. w przypadku przekazania w późniejszym terminie zaległych składek przez ZUS), bądź do uwzględnienia składek za okresy sprzed obowiązywania małżeńskiej wspólności majątkowej (przekazane po powstaniu tej wspólności). Mając na względzie tę możliwą komplikację, jak również fakt, że od czasu wydania rozstrzygnięcia przez Sąd pierwszej instancji do czasu jego uprawomocnienia i wykonania może upłynąć znaczny okres, Sąd Rejonowy ograniczył się do wskazania, komu i w jakiej części przypadają środki zgromadzone przez każdego z zainteresowanych na rachunkach otwartych funduszy emerytalnych. Tylko wtedy bowiem bez względu na liczbę i wartość środków zgromadzonych przez zainteresowanych na ich rachunkach, nawet w przypadku wpływu w późniejszym okresie dodatkowej składki przekazanej przez ZUS lub oddania do ZUS składki nienależnie przekazanej, orzeczenie będzie mogło zostać wykonane. Mając na względzie wyraźną dysproporcję dochodów i okresów zatrudnienia pomiędzy wnioskodawczynią i uczestnikiem postępowania, jak również to, że w przypadku wnioskodawczyni wynikało to z potrzeby sprawowania osobistej opieki nad dziećmi i prowadzenia domu, Sąd niższego rzędu uznał, że jednostki rozrachunkowe zgromadzone przez zainteresowanych powinny podlegać pomiędzy nimi podziałowi po połowie.

Zgodnie z treścią art. 40e ust. 1 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. z 2022 r. poz. 1009) zwaloryzowane kwoty składek, środków, odsetek za zwłokę i opłaty prolongacyjnej, zewidencjonowane na subkoncie, podlegają podziałowi w razie rozwodu, unieważnienia małżeństwa albo w przypadku śmierci osoby, dla której Zakład prowadzi subkonto, na zasadach określonych w przepisach o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych, dotyczących podziału środków zgromadzonych na rachunku w otwartym funduszu emerytalnym w razie rozwodu, unieważnienia małżeństwa albo śmierci. Ta część środków, która w razie podziału przypada małżonkowi ubezpieczonego, powinna zostać ujawniona na subkoncie prowadzonym przez ZUS dla tego małżonka. Tak więc przedmiotowe środki nie są wypłacane małżonkowi do ręki, ale podlegają odpowiedniemu transferowi, czyli przeksięgowaniu w obrębie systemu informatycznego ZUS z subkonta ubezpieczonego na subkonto małżonka. Z tych samych względów co wskazane powyżej Sąd postanowił dokonać podziału tych środków pomiędzy stronami po połowie. Aktualne w tym zakresie pozostają wszystkie uwagi poczynione w poprzedzającym akapicie, dotyczące niecelowości wskazywania przez Sąd I instancji jakie konkretne kwoty powinny zostać przesunięte pomiędzy subkontami zainteresowanych.

Uczestnik nie wyrażał woli przejęcia nieruchomości przy ul. (...) – Curie 10B (segmentu mieszkalnego) oraz przy ul. (...) w S. (garażu). Wnosił o przyznanie mu nieruchomości położonych w S. oraz przy ul. (...) w S.. Wnioskodawczyni domagała się przyznania jej wszystkich nieruchomości. Ostatecznie Sąd Rejonowy przyznał uczestnikowi nieruchomość położoną w S., zaś pozostałe pozostawił przy wnioskodawczyni. Dokonując takiego podziału majątku Sąd I instancji zmierzał przede wszystkim do ograniczenia obowiązku spłaty ze strony uczestnika na rzecz wnioskodawczyni. Zmniejszenie tego obowiązku działa na korzyść tak wnioskodawczyni (na wypadek ewentualnego niewykonania postanowienia przez uczestnika i koniczności prowadzenia egzekucji dysponuje ona majątkiem który w większym stopniu wyczerpuje jej udział w dorobku) jak i uczestnika (na wypadek konieczności zaciągnięcia przez niego kredytu na spłatę wnioskodawczyni jego zakres będzie mniejszy). Uczestnik podnosił w toku postępowania, że jego sytuacja majątkowa uległa znacznemu pogorszeniu i że dla realizacji przez niego obowiązku spłaty wnioskodawczyni niezbędna jest sprzedaż jednej z nieruchomości wchodzących w skład dorobku (pismo z dnia 27 lutego 2019 roku k. 1047 – 1054). Wskazywał, że ze względu na sposób wykonywania pracy (usługi informatyczne) nie jest związany ze S.. W ciągu tygodnia spędza od 4 do 5 dni w W.. Podnosił, że nieruchomość w S. będzie mógł w przyszłości przeznaczyć na cele mieszkaniowe, jeżeli jego centrum życiowe przeniesie się bliżej W., a także, że łatwiej będzie mu nią zarządzać. Centrum życiowe wnioskodawczyni z kolei znajduje się w S.. Tu uczęszczają do szkoły dzieci stron i tu mieszkają krewni wnioskodawczyni. Okoliczności te dodatkowo przemawiały za przyznaniem jej nieruchomości położonej w S. przy ul. (...). Nawet przy założeniu, że nieruchomość ta - jak podnosił uczestnik - ma charakter inwestycyjny, wydaje się, że w większym stopniu może ona służyć zaspokojeniu potrzeb wnioskodawczyni, przy której pozostały dzieci stron, niż uczestnika. Wnioskodawczyni łatwiej będzie również w/w. nieruchomością zarządzać niż uczestnikowi.

Wnioskodawczyni zostały ponadto przyznane środki finansowe znajdujące się w jej posiadaniu, wymienione w pkt. j i o postanowienia. Wartość wszystkich przyznanych wnioskodawczyni składników majątku wynosi 856.926,83 zł.

Pozostałe składniki majątku Sąd niższego rzędu przyznał uczestnikowi. Ich wartość wynosi 1.176.180,11 zł. Łącznie wartość podlegającego podziałowi majątku wynosi 2.033.106,94 zł, a zatem udział każdego z zainteresowanych opiewa na kwotę 1.016.553,47 zł. Stąd też należało zasądzić od uczestnika na rzecz wnioskodawczyni sumę 159.626,64 zł.

Ze stanowisk stron wyrażonych w toku rozprawy w dniu 12 sierpnia 2022 roku wynika, że ani wnioskodawczyni ani uczestnik nie byli zainteresowani przyznaniem im na własność samochodu osobowego. Wnioskodawczyni zeznała, że samochód ten od czasu ustania małżeńskiej wspólności majątkowej był w posiadaniu jej byłego męża (k. 1562 o.), a uczestnik to potwierdził (k. 1564). Z zeznań stron wynika również, że wyboru samochodu dokonano tak, aby spełniał on wymagania określone przez wnioskodawcę. Był to samochód, którym uczestnik odbywał liczne podróże służbowe. Wnioskodawczyni zeznała, że decyzję o zakupie samochodu podjął samodzielnie, bez konsultacji z nią, uczestnik. Sąd Rejonowy dał temu wiarę bowiem uczestnik przyznał, że nie konsultował z wnioskodawczynią decyzji o zaciągnięciu pożyczki na zakup samochodu. Wymienione wyżej okoliczności przemawiały za przyznaniem samochodu uczestnikowi. Jest to rozwiązanie zdecydowanie bardziej korzystne niż zarządzenie sprzedaży licytacyjnej.

Opinia biegłego ds. wyceny nieruchomości nie była przez strony kwestionowana. (protokół rozprawy z dnia 12 września 2018 roku, protokół rozprawy z dnia 29 lipca 2022 roku)

W toku postępowania uczestnik podnosił kwestię związaną z plantowaniem działki wchodzącej w skład majątku wspólnego stron, w związku z czym między stronami rozpoczęła się wymiana argumentów dotycząca zasadności rozliczenia wydatku z tego tytułu. Była to kwota 28.290 zł. Niemniej faktura za tę usługę została wystawiona w dniu 10 listopada 2011 roku, a zatem kiedy strony pozostawały jeszcze w ustroju małżeńskiej wspólności majątkowej. Uczestnik nie może zatem domagać się rozliczenia tej kwoty. Jeżeli zapłacił za usługę plantowania z własnych zarobków, to przecież jego dochody w tym czasie nadal stanowiły majątek dorobkowy stron.

Odnośnie do twierdzeń wnioskodawczyni, że nie wie skąd (z jakiego rachunku bankowego) pochodziły środki na zakup nieruchomości przy ul. (...) w S. oraz w S. wskazać należy, że ekwiwalent tych środków, w postaci nabytych nieruchomości, ostatecznie wszedł do majątku wspólnego stron. W toku postępowania Sąd Rejonowy zwrócił się do każdego wskazanego przez wnioskodawczynię banku z zapytaniem o to, czy na nazwisko uczestnika były prowadzone rachunki bankowe. Podczas ostatniej rozprawy wnioskodawczyni zrezygnowała ze składania dalszych wniosków dowodowych w kierunku poszukiwania rachunków bankowych uczestnika.

Ponieważ nieruchomości wymienione w pkt. 1 ppkt. a, b postanowienia znajdują się wyłącznie we władaniu uczestnika postępowania Sąd, zgodnie z dyspozycją art. 624 zd.2 k.p.c., zobligowany był określić termin ich wydania wnioskodawczyni. Sąd Rejonowy doszedł do przekonania, że termin czterech miesięcy od uprawomocnienia się orzeczenia będzie wystarczający, aby uczestnik mógł zapewnić sobie inne mieszkanie. Należy zauważyć, że uczestnik w toku niniejszego postępowania wielokrotnie deklarował brak zainteresowania w/w. nieruchomościami i brak woli ich przejęcia na własność. Musiał zatem liczyć się z omawianym rozstrzygnięciem i mógł poczynić przynajmniej wstępne przygotowania do wyprowadzki.

Również termin czterech miesięcy Sąd I instancji wyznaczył uczestnikowi celem spłaty wnioskodawczyni. Kwota którą uczestnik musi spłacić wnioskodawczynię jest relatywnie niewysoka. Jeżeli uczestnik nie dysponuje środkami w takiej wysokości, termin ten pozwoli mu dopełnić wszelkich formalności związanych z zaciągnięciem kredytu lub sprzedać samochód (którego przejęciem ostatecznie nie był zainteresowany) i uzyskane z tego tytułu środki przeznaczyć na spłatę. Na wypadek uchybienia temu terminowi, zastrzeżono na rzecz wnioskodawczyni prawo żądania odsetek ustawowych za opóźnienie.

W ocenie Sądu niższego rzędu na gruncie przedmiotowej sprawy brak było podstaw do odstępstwa od ogólnej reguły wyrażonej w art. 520 § 1 k.p.c., że wnioskodawca i uczestnicy postępowania nieprocesowego ponoszą koszty związane ze swoim udziałem w postępowaniu.

W toku postępowania Skarb Państwa poniósł wydatki w łącznej wysokości 5.650,50 zł w związku z koniecznością wypłaty wynagrodzenia biegłym sądowym. Sąd Rejonowy obciążył zainteresowanych obowiązkiem zwrotu tej kwoty po połowie.

Apelację od powyższego postanowienia wywiodła wnioskodawczyni, zaskarżając je w części, co do ustalenia kwoty należnej wnioskodawczyni od uczestnika tytułem spłaty, a także w zakresie nieustalenia wartości przedsiębiorstwa uczestnika i niedokonania rozliczeń między małżonkami z tego tytułu. Zaskarżonemu orzeczeniu apelująca zarzuciła:

1. art. 684 w zw. z art. 567 § 1 i 3 k.p.c. poprzez niezaliczenie do majątku wspólnego kwoty 566.523,07 zł, która została roztrwoniona przez uczestnika bez zgody i wiedzy wnioskodawczyni;

2. art. 235 2 § 1 pkt 4 k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego ds. wyceny przedsiębiorstw jako niemożliwego do przeprowadzenia;

3. art. 235 2 § 1 pkt 2,3,5, k.p.c. poprzez pominięcie dowodu z opinii biegłego celem ustalenia wartości środków pieniężnych wchodzących w skład majątku wspólnego stron;

4. art. 13 § 2 k.p.c. w zw. z art. 248 k.p.c. poprzez niezobowiązanie biura księgowego uczestnika do przedstawienia dokumentów niezbędnych do wydania prawidłowej opinii i oszacowania wartości przedsiębiorstwa (...);

5. art. 684 k.p.c. w zw. z art. 1038 § 1 k.c. w zw. z art. 46 k.r.o. poprzez nieustalenie wartości przedsiębiorstwa - jednoosobowej działalności gospodarczej uczestnika, a dalej nieustaleniu wartości tego składnika majątku wspólnego;

6. art. 45 § 1 k.r.o. w zw. z art. 415 k.c. przez niezaliczenie do majątku wspólnego, pobranych przez uczestnika wynagrodzeń i dochodów, pozostających wyłącznie w jego dyspozycji i przez niego wydatkowanych na cele, inne niż utrzymanie rodziny oraz przez niedokonanie rozliczeń między małżonkami z tego tytułu;

7. 233 § 2 k.p.c. w zw. z art. 231 i 233 § 1 k.p.c. poprzez uznanie z jednej strony, że uczestniczka nie wskazała wartości przedsiębiorstwa co uniemożliwia ocenę tejże wartości przez sąd, a z drugiej strony wskazanie, że co prawda wnioskodawczyni wskazała wartość przedsiębiorstwa na kilkaset tysięcy złotych - jednakże sąd nie mógł tej wartości przyjąć - bez dowodu z opinii biegłego - wszystko przy jednoczesnym pominięciu dowodu z opinii biegłego - co doprowadziło do nieprawidłowego i znacznie zaniżonego ustalenia stanu majątku wspólnego i należnych spłat;

8. 520 § 1 k.p.c. poprzez jego błędne zastosowanie oraz naruszenie art. 520 § 3 k.p.c. poprzez jego niezastosowanie i niezasądzenie od uczestnika zwrotu kosztów postępowania na rzecz wnioskodawczyni, mimo że ich interesy były sprzeczne, a uczestnik postępował niesumiennie i oczywiście niewłaściwie nie wykonując zobowiązań Sądu i utrudniając postępowanie.

W konsekwencji podniesionych zarzutów apelująca wniosła o zmianę zaskarżonego postanowienia i uwzględnienie w rozliczeniu pomiędzy stronami roztrwonionych przez uczestnika środków pieniężnych i zasądzenie od uczestnika na rzez wnioskodawczyni dalszej kwoty 566.523,07 zł tytułem spłaty udziału w majątku wspólnym stron, ustalenie wartości przedsiębiorstwa uczestnika i dokonanie jego rozliczenia oraz zasądzenie od uczestnika na rzecz wnioskodawczyni kosztów postępowania za I jak i II instancję.

We wniesionej apelacji wnioskodawczyni wniosła również o rozpoznanie przez Sąd odwoławczy wszystkich pominiętych wniosków dowodowych wnioskodawczyni, które jako postanowienia dowodowe zaskarżeniu nie podlegały, a miały oczywisty wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. Wniosła także o powołanie biegłych celem ustalenia wartości środków pieniężnych wchodzących w skład majątku wspólnego stron oraz celem ustalenia wartości przedsiębiorstwa uczestnika.

Apelację od wskazanego orzeczenia wniósł również uczestnik, zaskarżają go w części, tj. w pkt 1 i., 1 j., 1 o., pkt 4, pkt 5. Zaskarżonemu orzeczeniu skarżący zarzucił:

1.  naruszenie art. 36 § 2 i 3 k.r.i o. poprzez ich nie zastosowanie, co doprowadziło do ustalenia, że:

a.  uczestnik K. K. (1) zarządzając majątkiem wspólnym uważał, że osiągane przez niego dochody oraz poczynione oszczędności stanowią jego majątek wspólny, w czym Sąd Rejonowy upatrywał złą wolę i władczą postawę uczestnika wobec wnioskodawczyni A. K. (1),

b.  uczestnik K. K. (1) bez wiedzy i konsultacji z wnioskodawczynią zaciągnął pożyczkę na kwotę 120.000 -180.000 zł na zakup samochodu A. (...) na rachunek prowadzonej przez niego działalności gospodarczej, choć wnioskodawczyni była świadoma posiadania przez męża tego samochodu, bowiem służył on również celom rodzinnym,

2.  naruszenie art. 36 1 § 1 k.r.i o. przez jego nie zastosowanie i zaniechanie oceny okoliczności, iż wnioskodawczyni A. K. (1) nie sprzeciwiła się w czasie trwania wspólności majątkowej jakiejkolwiek czynności zarządu majątkiem wspólnym dokonywanej przez małżonka K. K. (1),

3.  naruszenie art. 37 § 1 k.r.i o. poprzez błędną wykładnię polegającą na uznaniu przez Sąd celowości dokonania przez A. K. (1) zgody na czynności podejmowane przez męża K. K. (1) mające na celu zarządzanie majątkiem takie jak m.in.: zakładanie lokat oszczędnościowych, zakup samochodu

-

choć takie czynności prawne nie wymagają zgody małżonka,

4.  naruszenie art. 415 k.c. poprzez jego pominięcie w ustaleniu rynkowej wartości 10 udziałów w spółce (...) sp. z o.o. sprzedanych przez A. K. (1) na rzecz siostry w dniu 28 czerwca 2012 r., co miało istotny wpływ na treść postanowienia, albowiem A. K. (1) wyzbyła się tych udziałów celowo kilka miesięcy przez ustaloną przez Sąd datą rozdzielności majątkowej (5.09.2012 r.), a więc ogólną podstawą rozliczenia ukrytego składnika majątku jest równowartość udziałów według stanu na dzień rozdzielności oraz według wartości na dzień dokonania podziału majątku,

5.  naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. poprzez błędna ocenę dowodów, tj.:

a.  zeznań A. K. (1) (rozprawa z 29.07.2022 r. 01:11:39 - 01:21:47) oraz K. K. (1) (rozprawa z 29.07.2022 r. (02:13:16 - 02:31:29) w zakresie upoważnienia rodziców wnioskodawczyni i matki uczestnika do kont bankowych założonych przez każdą ze stron w czasie trwania wspólności majątkowej i błędne oraz dyskryminujące dla uczestnika wyciągnięcie wniosku, iż upoważnienie jego matki, G. K. do konta bankowego stanowiło wyraz dominacji w sprawach finansowych nad żoną, natomiast upoważnienie przez A. K. (1) swojego ojca J. K. oraz matkę A. K. (2) do rachunku bankowego i zezwolenie przez wnioskodawczynię na dysponowanie przez jej rodziców środkami pieniężnymi objętymi wspólnością majątkową nie doczekało się żadnej negatywnej oceny Sądu, co stanowi przejaw nierównego traktowania stron i preferencyjnego traktowania przez Sąd wnioskodawczyni,

b.  oświadczenia J. K. (ojca wnioskodawczyni) z 19 lutego 2021 r. załącznika do pisma wnioskodawczyni z 22 lutego 2021 r. - poprzez błędną ocenę polegającą na tym, że posługując się wiedzą prawniczą oraz informacjami na temat sposobu funkcjonowania przedsiębiorców takich jak spółka (...) sp. z o.o. (której prezesem zarządu był J. K.) biorących udział w budowie autostrady (...), nie sposób było uznać za wiarygodne twierdzenia A. K. (1), iż na jej rachunku bankowym w Banku Spółdzielczym zdeponowane były „pieniądze firmowe jej ojca”, że pieniądze te stanowiły własność jej ojca, któremu ona z różnych względów zdecydowała się je przechować, gdyż spółki z ograniczoną odpowiedzialnością są zobowiązane prowadzić rachunkowość według ściśle określonych przepisów prawa i nie ma możliwości, by „pieniądze firmowe” były przechowywane na koncie córki prezesa zarządu, co winno prowadzić do wniosku, iż środki pieniężne zgromadzone na rachunkach A. K. (1) były składnikiem majątku wspólnego stron,

c.  wadliwą ocenę zeznań złożonych przez strony postępowania poprzez przypisywanie negatywnych cech i działań uczestnikowi K. K. (1) oraz pozytywnych cech i działań wnioskodawczym A. K. (1) tylko i wyłącznie na podstawie podziału ról pomiędzy ówczesnymi małżonkami (żona - opieka nad dziećmi i domem, mąż praca dla celu utrzymania rodziny na godziwym poziomie), wadliwą ocenę wiarygodności zeznań A. K. (1) złożonych na rozprawie 27 lipca 2022 r. w zakresie sposobu jej funkcjonowania w małżeństwie, budżetu, który miała do dyspozycji i sposobu gospodarowania tym budżetem poprzez całkowite pominięcie zeznań wnioskodawczyni o wysokim poziomie życia, podróżowaniu z mężem i dziećmi po całym świecie, uczestnictwie w balach i przyjęciach w Polsce i Europie (rozprawa z 27.07.2022 r., 00:57:39 - 01:11:39)

6.  brak rozpoznania wniosku dowodowego uczestnika K. K. (1) sprecyzowanego w piśmie przygotowawczym z 21 grudnia 2020 r. o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy celem dokonania wyceny rynkowej wartości 10 udziałów w spółce (...) sp. z o.o. według stanu na 5 września 2012 r. oraz wartości na chwilę obecną,

7.  błąd w ustaleniach faktycznych w zakresie:

a.  ilości środków pieniężnych, którymi dysponowała A. K. (1) w czasie wspólności majątkowej i po jej zakończeniu poprzez brak odnotowania faktu, iż oboje rodzice A. K. (1) byli upoważnieni do jej rachunku bankowego w Banku Spółdzielczym - pełnomocnictwo dla A. K. (2) (k. 743), pełnomocnik J. K. (k. 745) oraz brak odnotowania faktu, iż z rachunku A. K. (1) zostały wypłacone 21 kwietnia 2012 r. przez jej matkę A. K. (2) środki pieniężne w wysokości 98.374 zł (k. 192) stanowiące majątek wspólny stron postępowania,

b.  kosztów utrzymania rodziny oraz majątku wspólnego, które obciążały wyłącznie K. K. (1) przez cały czas trwania małżeństwa, aż do chwili obecnej.

W konsekwencji podniesionych zarzutów uczestnik wniósł o ustalenie, że w skład majątku wspólnego A. K. (1) i K. K. (1) wchodziły:

a. w zakresie pkt 1i. postanowienia - środki pieniężne zgromadzone przez A. K. (1) na rachunkach bankowych i lokatach w kwocie 221.487 zł,

b. w zakresie pkt 1j. postanowienia - środki pieniężne zgromadzone przez K. K. (1) na rachunkach bankowych i lokatach w kwocie 177.158,78 zł,

c. w zakresie pkt 1 o. postanowienia - wartość rynkowa 10 udziałów w spółce (...) sp. z o.o.,

Ponadto uczestnik wniósł o rozpoznanie w trybie art. 380 k.p.c. wniosku uczestnika K. K. (1) sprecyzowanego w piśmie przygotowawczym z 21 grudnia 2020 r. o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy celem dokonania wyceny rynkowej wartości 10 udziałów w spółce (...) sp. z o.o. według stanu na 5 września 2012 r. oraz wartości na chwilę obecną, a zobowiązanie uczestnika K. K. (1) do wydania wnioskodawczyni nieruchomości, o których mowa w pkt 1 a i 1 b. postanowienia w terminie 5 miesięcy od uprawomocnienia się niniejszego postępowania. Z ostrożności procesowej - w razie nie uwzględnienia apelacji uczestnika w zakresie określonym w pkt 1 petitum apelacji lub częściowego uwzględnienia – apelujący wniósł o zobowiązanie K. K. (1) do ewentualnej spłaty A. K. (1) z majątku wspólnego w czterech równych ratach płatnych w terminie 6, 12, 18 i 24 miesięcy od uprawomocnienia się postanowienia w niniejszej sprawie. Apelujący wniósł też o zasądzenie od wnioskodawczyni A. K. (1) na rzecz uczestnika K. K. (1) kosztów postępowania w II instancji, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację wnioskodawczyni uczestnik wniósł o oddalenie tej apelacji, oddalenie wniosku sformułowanego na podstawie art. 380 k.p.c. i oddalenie wniosku o powołanie biegłych celem ustalenia wartości środków pieniężnych oraz wartości przedsiębiorstwa prowadzonego przez uczestnika.

W związku ze zmianą sytuacji między stronami, wnioskodawca wniósł ponadto o zasądzenie od A. K. (1) na rzecz K. K. (1) na podstawie art. 383 k.p.c. w zw. z art. 684 k.p.c., art. 685 k.p.c. w zw. z art. 567 § 3 stosownej kwoty z tytułu niemożności korzystania ze wspólnej nieruchomości położonej w S. przy ul. (...) – Curie 10, dopuszczenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy celem ustalenia wartości miesięcznego najmu nieruchomości opisanej, według stanu nieruchomości na dzień dzisiejszy oraz według cen na dzień dzisiejszy, dopuszczenie dowodu z dokumentu – korespondencji K. K. (1) z A. K. (1) ze stycznia 2023 r. – na okoliczność wprowadzenia się wnioskodawczyni do wspólnego domu stron w S. przy ul. (...) i uniemożliwienia uczestnikowi dalsze korzystanie z nieruchomości. W przypadku nieuwzględnienia wskazanego wyżej żądania uczestnik wniósł o uchylenie zaskarżonego postanowienia i skierowanie sprawy do Sądu Rejonowego celem ponownego rozpoznania, a także zasądzenie od wnioskodawczyni na rzecz uczestnika kosztów postępowania przed Sądem II instancji według norm przepisanych.

Pismem z dnia 30 marca 2023 r. uczestnik wniósł o dopuszczenie dowodu z dokumentów: korespondencji K. K. (1) z A. K. (1) z lutego 2023 r. oraz dwóch projektów porozumienia przygotowanych i wysłanych przez K. K. (1) do A. K. (1) celem wykazania faktów, iż A. K. (1) uniemożliwia uczestnikowi dostęp do wspólnej nieruchomości, pozbawiła podstępnie K. K. (1) z dnia na dzień możliwości mieszkania w domu, w którym mieszkał on przez ponad 20 lat, nie podjęła dialogu w sprawie zawarcia porozumienia na temat wspólnego korzystania z nieruchomości przez obie strony postępowania do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia sprawy o podział majątku wspólnego narażając K. K. (1) na koszty związane z organizacją i kosztami utrzymania innego miejsca zamieszkania.

Pismem z dnia 14 kwietnia 2023 r. wnioskodawczyni poparła wcześniej wniesioną apelację, jednocześnie precyzując wniosek zgłoszony w apelacji w zakresie dopuszczenia dowodu z opinii biegłego i wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy z zakresu wyceny przedsiębiorstw celem dokonania wyceny wartości przedsiębiorstwa o nazwie (...) prowadzonego przez uczestnika celem ustalenia faktu wartości przedsiębiorstwa, które jak prawidłowo ustalił Sąd I instancji wchodzi w skład majątku wspólnego stron, która to wartość nie została przez Sąd I instancji ustalona mimo inicjatywy dowodowej wnioskodawczyni. Strona wniosła również o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z dokumentów: decyzji wymiarowej podatku od nieruchomości Prezydenta Miasta S. z dnia 28.01.2023 r. za rok 22, upomnienia z dnia 19.01.2023 o nr UP/ (...)1- (...) oraz zawiadomienia o wysokości salda z dnia 01.01.2023 (...) na fakt wysokości ponoszonych przez wnioskodawczynię kosztów utrzymania nieruchomości przy ul. (...) – Curie 10 w S.. Ponadto wnioskodawczyni wniosła o oddalenie apelacji uczestnika jako całkowicie bezzasadnej, oddalenie wniosku uczestnika w przedmiocie zasądzenia stosownej kwoty z tytułu niemożności korzystania z nieruchomości, pominięcie zgłoszonych przez uczestnika dowodów jako zmierzających do przedłużenia postępowania, a nadto nieprzydatnych do rozstrzygnięcia sprawy w zakresie podziału majątku wspólnego stron. Z daleko posuniętej ostrożności na wypadek, gdyby Sąd apelacyjny nie oddalił wniosku uczestnika wnioskodawczyni wniosła o zasądzenie od uczestnika K. K. (1) na rzecz A. K. (1) wynagrodzenie za niemożność korzystania z nieruchomości wspólnej stron położonej przy ul. (...) –Curie 10 w S., w okresie od 14 października 2011 r. do dnia 14 stycznia 2023 r., przy czym w związku ze zgłoszonym roszczeniem wnioskodawczyni wniosła o dopuszczenie i przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy z zakresu szacowania wartości czynszów najmu nieruchomości, celem wykazania faktu wysokości czynszu najmu za nieruchomość taką jak wspólna nieruchomość stron, w okresie wskazanym powyżej. Ponadto wnioskodawczyni wniosła o dopuszczenie dowodu z dokumentu w postaci pisma z dnia 24 lutego 2023 r. celem wykazania faktu, iż wnioskodawczyni nie uchyla się od podjęcia dialogu celem ustalenia sposobu korzystania z nieruchomości wspólnej stron, ani nie uchylała się do ponoszenia kosztów eksploatacyjnych.

Postanowieniem wydanym na rozprawie w dniu 13 grudnia 2023 r. Sąd na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. pominął wniosek pełnomocnika uczestnika o dopuszczenie opinii biegłego do spraw rachunkowości oraz wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego rzeczoznawcy celem dokonania wyceny rynkowej wartości 10 udziałów w spółce (...) sp. z o.o. według stanu na 5 września 2012 r. oraz wartości na chwilę obecną. Na tym samym terminie rozprawy pełnomocnika wnioskodawczyni cofnął wniosek o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego do spraw rachunkowości.

Pismem z dnia 18 grudnia 2023 r. uczestnik postępowania doprecyzował wniosek apelacji co do zmiany postanowienia Sądu Rejonowego z S. z 12 sierpnia 2022 r. w pkt 4 w ten sposób, że wniósł o zasądzenie od A. K. (1) na rzecz K. K. (1) kwoty 106.125,70 zł płatnej w terminie 4 miesięcy od uprawomocnienia się postanowienia z ustawowymi odsetkami za opóźnienie na wypadek uchybienia terminowi płatności.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Obie apelacje w zakresie meritum sprawy są niezasadne i jako takie nie mogą wywrzeć zamierzonego przez skarżących skutku w postaci uwzględnienia ich wniosków apelacyjnych. W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy należycie ustalił stan faktyczny oraz dokonał wnikliwej i prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W oparciu o tę ocenę wyprowadził również trafne wnioski jurydyczne. Jednocześnie swoje stanowisko wyczerpująco i przekonująco uzasadnił. Z tego względu dokonane ustalenia faktyczne i przedstawioną argumentację dotyczącą zastosowania przepisów prawa materialnego Sąd odwoławczy podziela i przyjmuje za własne, zwłaszcza że apelujący nie przedstawili zarzutów, które mogłyby poddać w wątpliwość prawidłowość zaskarżonego rozstrzygnięcia.

Na wstępie rozważań Sąd Okręgowy za nieodzowne uznał odniesienie się do rozszerzenia powództwa zawartego w piśmie z uczestnika z dnia 19 stycznia 2023 r. oraz rozszerzenia powództwa zawartego w piśmie wnioskodawczyni z 14 kwietnia 2023 r., zgłoszonego jako zarzut ewentualny.

Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 18 czerwca 2021 r., I (...) 15/21, art. 383 k.p.c. statuuje zakaz rozszerzenia powództwa w zakresie obejmującym zarówno żądanie, jako wniosek o udzielenie ochrony prawnej obejmujący twierdzenie strony o istnieniu przysługującego jej prawa, jak i podstawę faktyczną rozumianą jako przytoczenie okoliczności faktycznych uzasadniających żądanie (causa petendi). Powództwo to powinno być wywodzone z roszczenia materialno-prawnego, jako prawa rzeczywiście przysługującego przeciwko pozwanemu, gdyż jego brak skutkuje oddaleniem powództwa. Dopuszczenie rozszerzenia powództwa prowadziłoby do rozpoznania w postępowaniu odwoławczym roszczenia, które dotąd nie było poddane pod osąd i nie było przedmiotem zaskarżonego rozstrzygnięcia.

Taka sytuacja zaistniała w niniejszej sprawie. Uczestnik w niniejszej sprawie w istocie nie rozszerzył powództwa, a wystąpił z zupełnie nowym roszczeniem, niebędącym przedmiotem postępowania pierwszoinstancyjnego. Przedmiotem postępowania przed sądem odwoławczym bowiem może być w całości lub w części tylko to, co było przedmiotem postepowania przed I instancją albo to, co się z nim stało do chwili zamknięcia rozprawy w tej instancji, a przytoczenie w apelacji przepisów prawa materialnego wskazujących na inny stan faktyczny niż ten, na którym zostało oparte żądanie wniosku, stanowi - niedopuszczalną w postępowaniu apelacyjnym - zmianę powództwa.

Z tych samych względów żądanie wnioskodawczyni dotyczące zasądzenia wynagrodzenia za niemożność korzystania z nieruchomości wspólnej nie zasługiwało na uwzględnienie. Wskazać należy, że roszczenie wnioskodawczyni nie wynikało ze zmiany okoliczności, mogło być przedmiotem postępowania pierwszoinstancyjnego, jednakże wnioskodawczyni zaniechała dochodzenia tego żądania. Ponadto podkreślenia wymaga, że roszczenie to zostało wysunięte jedynie z ostrożności procesowej i miał być przedmiotem orzekania dopiero w przypadku nie oddalenia wniosku uczestnika o zasądzenie wynagrodzenia.

W związku z powyższym Sąd odwoławczy pominął również wniosek uczestnika o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego do spraw rachunkowości jako zmierzający jedynie do przedłużenia postępowania.

Przechodząc do analizy wniesionych przez strony apelacji, w pierwszej kolejności Sąd rozpoznał apelację wnioskodawczyni.

Zarzut naruszenia art. 684 w zw. z art. 567 § 1 i 3 k.p.c. nie może się ostać.

Mimo wynikającej z art. 684 w związku z art. 567 § 3 k.p.c. reguły, że ustalenie składu i wartości majątku wspólnego małżonków należy do sądu, w związku z czym nie jest on związany twierdzeniami uczestników co do składu tego majątku (może np. ustalić, iż należy do niego określony przedmiot, choćby strony zgodnie twierdziły, że jest to składnik majątku osobistego jednego z nich), sąd nie ma obowiązku prowadzenia z urzędu dochodzeń w celu ustalenia, czy małżonkowie mieli jeszcze inne składniki majątkowe, niż te, na które wskazali (tak postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 29 października 2020 r., V CSK 573/18, LEX nr 3082186).

W niniejszej sprawie wnioskodawczyni doszukuje się naruszenia wskazanych przepisów w niezaliczeniu przez Sąd I instancji do majątku wspólnego kwoty 566.523,07 zł. Kwota ta stanowiła sumę operacji, co do których na podstawie zgromadzonych dokumentów bankowych wnioskodawczyni nie mogła ustalić skąd pieniądze te pochodzą lub na czyją rzecz zostały przelane. Jednakże wnioskodawczyni w żadnej mierze, nie wykazała, by pieniądze te zostały ukryte lub, jak twierdzi, roztrwonione przez uczestnika bez jej zgody i wiedzy. Pamiętać należy, że w czasie trwania wspólności majątkowej małżeńskiej to uczestnik zajmował się sprawami finansowymi rodziny, utrzymywał ją, zaspokajał jej podstawowe potrzeby, jak również gromadził oszczędności i czynił inwestycje mające na celu ich pomnożenie. Uczestnik wykonywał szereg przesunięć majątkowych, zakładając kolejne lokaty czy kupując nieruchomości, które wchodzą do majątku wspólnego podlegającego podziałowi. Wnioskodawczyni w żaden sposób nie wykazała, by pieniądze, o których mowa, zostały wyprowadzone z majątku wspólnego przez uczestnika bez jej wiedzy i zgody i zostały roztrwonione. Twierdzenia te są gołosłowne. Ponadto podkreślenia wymaga, że w przypadku, gdy zarząd majątkiem wspólnym nie obejmował czynności enumeratywnie wymienionych w art. 37 § 1 k.r.o., zgoda wnioskodawczyni na ich wykonanie nie była konieczna.

Zarzut naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 4 k.p.c. nie zasługuje na uwzględnienie.

Sąd Rejonowy pominął dowód z opinii biegłego ds. wyceny przedsiębiorstwa jako niemożliwy do przeprowadzenia. Jak szeroko umotywował Sąd I instancji, powodem pominięcia wniosku były braki w dokumentacji przedsiębiorstwa, uniemożliwiające biegłemu wydanie opinii. Po zasygnalizowaniu przez biegłego problemu dotyczącego braków w materiale dowodowym, Sąd zobowiązał uczestnika do złożenia kopii dokumentów, pod rygorem określonym w art. 233 § 2 k.p.c Pomimo odebrania żądania i upływu długiego czasu, uczestnik nie przedstawił wymaganych dokumentów, a w konsekwencji, wydanie opinii przez biegłego było niemożliwe. Jak słusznie wskazał Sąd I instancji, nie dysponował środkami procesowymi, za pomocą których mógłby zdyscyplinować uczestnika i przymusić go do wykonania nałożonego na niego obowiązku, bowiem zgodnie z treścią art. 251 k.p.c. za nieuzasadnioną odmowę przedstawienia dokumentu przez osobę trzecią sąd, po wysłuchaniu jej oraz stron co do zasadności odmowy, skaże osobę trzecią na grzywnę. Jednakże uczestnik w niniejszym postępowaniu jest stroną, a nie osobą trzecią, zatem wskazany przepis nie ma w stosunku do niego zastosowania. Strony nie wskazały również innego sposobu pozyskania dokumentów niezbędnych do wydania opinii, zatem dowód ten był niemożliwy do przeprowadzenia. Wbrew zapatrywaniu skarżącej, wskazanej sytuacji nie rozwiązałaby sugerowana zmiana biegłego, bowiem każdy następny biegły, chcąc wydać rzetelną i pełną opinię, napotkałby ten sam problem w postaci braku materiału dowodowego, na którym mógłby się oprzeć przy wydaniu opinii. Z tego też względu Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do kwestionowania decyzji Sądu Rejonowego o pominięciu dowodu, jak również dopuszczenia i przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego zgłoszonego w apelacji w postępowaniu drugoinstancyjnym, bowiem dowód ten podlegał pominięciu.

Sąd odwoławczy ocenił zarzut naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 2, 3, 5 k.p.c. za nietrafny.

Sąd Rejonowy pominął dowód z opinii biegłego celem ustalenia wartości środków pieniężnych wchodzących w skład majątku wspólnego stron, wskazując, że wnioskodawczyni w pierwszej kolejności powinna podnieść twierdzenia faktyczne co do wysokości sprzeniewierzonych przez uczestnika sum pieniędzy, okresów i okoliczności, w których mogło do tego dojść, a także źródeł pochodzenia konkretnych wyprowadzonych przez uczestnika z majątku wspólnego kwot. Należy pamiętać, że opinią biegłego jest osąd o okolicznościach faktycznych, stanach lub zdarzeniach, do których poznania i wyjaśnienia wymagany jest określony zasób wiadomości specjalnych. Zadaniem biegłego nie jest ustalenie stanu faktycznego sprawy, lecz naświetlenie i umożliwienie wyjaśnienia przez sąd okoliczności z punktu widzenia posiadanych przez biegłego wiadomości specjalnych przy uwzględnieniu zebranego i udostępnionego mu materiału sprawy (tak wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 2 marca 2022 r., III Aua 1202,20, Legalis nr 2708673). Należy zatem wskazać, że przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego może nastąpić dopiero po ustaleniu okoliczności faktycznych i przedstawieniu na tę okoliczność materiału dowodowego. Tymczasem w niniejszej sprawie wnioskodawczyni nie sprecyzowała podstawy faktycznej swoich żądań. Nic nie stało na przeszkodzie, by wnioskodawczyni, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, dysponując historią rachunków uczestnika, wskazała kwestionowane kwoty, okresy, w których środki te został rozdysponowane i na jaki cel, do czego uczestnik mógłby się ustosunkować. W przeciwnym razie przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego sprowadzałoby się do prześledzenia wieloletniej historii budżetu domowego stron, ustalenia, skąd pochodzą jakie środki i w jaki sposób zostały wykorzystane, a także jakie ewentualne oszczędności mogły został z danym czasie zgromadzone, co jest niemożliwe, zwłaszcza przy braku twierdzeń faktycznych stron co do tych okoliczności.

Zarzut naruszenia art. 13 § 2 k.p.c. w zw. z art. 248 k.p.c. nie zasługuje na uwzględnienie.

Wnioskodawczyni zarzuca Sądowi Rejonowemu, że nie zobowiązał biura księgowego uczestnika do przedstawienia dokumentów niezbędnych do wydania prawidłowej opinii i oszacowania wartości nieruchomości. Jednakże w tym zakresie zabrakło inicjatywy dowodowej wnioskodawczyni. Apelująca nie wnosiła o takowe zobowiązanie.

Nietrafnymi jawi się zarzut dotyczący nieustalenia wartości przedsiębiorstwa uczestnika, tj. naruszenia art. 684 k.p.c. w zw. z art 1038 § 1 k.c. w zw. z art. 46 k.r.o.

Zgodnie z art. 684 k.p.c., stosowanym odpowiednio, skład i wartość majątku wspólnego ustala sąd. Przedmiotem postępowania winien być cały majątek wspólny.

W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił skład majątku wspólnego, zaliczając do niego również przedsiębiorstwo (...). Jednakże, materiał zgromadzony w sprawie, jak również postawa uczestnika i brak inicjatywny wnioskodawczyni nie pozwoliły na ustalenie wartości tego składnika majątku. Jak już wyżej wskazywano, w sprawie dopuszczono dowód z opinii biegłego celem ustalenia wartości przedsiębiorstwa, jednakże dowód ten okazał się niemożliwym do przeprowadzenia, wskutek czego został pominięty. Powodem pominięcia dowodu była postawa uczestnika, który nie przedstawił na żądanie Sądu dokumentów niezbędnych biegłemu do wydania opinii. Sąd nie miał żadnych środków procesowych, które mógłby zastosować, by przymusić uczestnika do przedstawienia dokumentów. Jedyną konsekwencją nielojalnego zachowania uczestnika mogło być zastosowanie wobec niego art. 233 § 2 k.p.c. i przyjęcie za uznaną wartości przedsiębiorstwa wskazanej przez wnioskodawczynię. Niestety, wobec braku wskazania przez wnioskodawczynię wartości przedsiębiorstwa (...) w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, niemożliwym było ustalenie jego wartości. Co więcej, na etapie postępowania apelacyjnego wnioskodawczyni również nie wskazała wartości przedsiębiorstwa. Nie można uznać za wskazanie wartości przedsiębiorstwa twierdzeń wnioskodawczyni, iż przedsiębiorstwo jest warte kilkaset tysięcy złotych. Wskazana kwota jest niedookreślona, zamyka się w przedziale od około 200 do około 900 tysięcy złotych, nie daje zatem podstaw do określenia choćby szacunkowej czy przybliżonej wartości działalności uczestnika. Przyjęcie jakiejkolwiek kwoty ze wskazanego przedziału stanowiłoby przejaw nieuzasadnionej dowolności i arbitralności, do czego Sąd nie jest uprawniony. Z tej też przyczyny zarzut naruszenia art. 233 § 2 k.p.c. w zw. z art. 231 i 233 § 1 k.p.c. nie może zostać uwzględniony.

Zarzut naruszenia art. 45 § 1 k.r.o. w zw. z art. 415 k.c. nie zasługuje na uwzględnienie.

W myśl art. 45 § 1 k.r.o. zdanie pierwsze, każdy z małżonków powinien zwrócić wydatki i nakłady poczynione z majątku wspólnego na jego majątek osobisty, z wyjątkiem wydatków i nakładów koniecznych na przedmioty majątkowe przynoszące dochód. Wnioskodawczyni doszukuje się naruszenia wskazanego przepisu w niezaliczeniu do majątku wspólnego pobranych przez uczestnika wynagrodzeń i dochodów, pozostających wyłącznie w jego dyspozycji i przez niego wydatkowanych na cele inne niż utrzymanie rodziny. Jednakże wnioskodawczyni nie wskazała jakie kwoty, kiedy i w jakim celu miały być przez uczestnika wydatkowane na cele inne niż związane z utrzymaniem rodziny. Należy pamiętać, że w czasie trwania wspólności majątkowej jedynie uczestnik wykonywał pracę zarobkową i utrzymywał całą czteroosobową rodzinę. Uczestnik osiągał wysokie dochody, jednakże wskazać należy, że rodzina prowadziła dostatnie życie, obejmujące również drogie prezenty czy zagraniczne wyjazdy. Małżonkowie gromadzili również nieruchomości, zakupione w znacznej mierze z dochodów uczestnika, które obecnie podlegały podziałowi pomiędzy małżonków, podobnie jak pieniądze gromadzone na rachunkach bankowych i lokatach. Zważywszy na fakt, że uczestnik prowadził jednoosobową działalność gospodarczą, część dochodu była przeznaczana na jej utrzymanie. Wnioskodawczyni nie wykazała jakie dochody uczestnika, które należały do majątku osobistego, zostały przeznaczone na cele inne niż utrzymanie rodziny, zaspokojenie własnych uzasadnionych potrzeb i gromadzenie majątku wspólnego małżonków. Nie sposób zatem uznać, że Sąd Rejonowy nie dokonał rozliczeń z tytułu nakładów z majątku wspólnego na majątek osobisty małżonka, bowiem nie wykazano, by takie wydatki powstały.

Zarzut naruszenia art. 520 § 1 k.p.c. i art. 520 § 3 k.p.c. nie może się ostać.

Zgodnie z art. 520 k.p.c. każdy uczestnik ponosi koszty postępowania związane ze swym udziałem w sprawie (§ 1). Jednakże, jeżeli interesy uczestników są sprzeczne, sąd może włożyć na uczestnika, którego wnioski zostały oddalone lub odrzucone, obowiązek zwrotu kosztów postępowania poniesionych przez innego uczestnika. Przepis powyższy stosuje się odpowiednio, jeżeli uczestnik postępował niesumiennie lub oczywiście niewłaściwie (§ 3).

Jak wskazał Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 16 stycznia 2013 r., w sprawie II CZ 149/12, w tzw. sprawach działowych, do jakich należą sprawy o podział majątku wspólnego, nie zachodzi sprzeczność interesów, niezależnie od tego, jaki dana strona zgłasza wniosek co do sposobu podziału i jakie stanowisko zajmuje w sprawie. W takich postępowaniach strony są również w równym stopniu zainteresowane wynikiem postępowania, a ich interesy w zasadzie są wspólne, gdyż polegają na wyjściu ze stanu wspólności.

Choć uczestnikowi można przypisać niesumienne i niewłaściwe zachowanie polegające na niewykonaniu zobowiązania Sądu Rejonowego do przedłożenia dokumentów, jak już wyżej wskazano, z tego zachowania można było wyciągnąć konsekwencje przewidziane w art. 233 § 2 k.p.c. Nieuzasadnionym jawi się obciążanie uczestnika całością kosztów postępowania.

Przechodząc do apelacji uczestnika, Sąd Okręgowy uznał, iż nie zawiera ona zarzutów, które doprowadziłyby do zmiany zaskarżonego orzeczenia.

Z uwagi na fakt, iż uczestnik sformułował w apelacji zarzuty dotyczące naruszenia zarówno norm prawa materialnego, jak i norm prawa procesowego, w pierwszej kolejności należy odnieść się do przypisywanych Sądowi I instancji uchybień natury procesowej, gdyż wnioski w tym zakresie mogą determinować kierunek dalszych rozważań.

Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może się ostać.

Z uwagi na przyznaną sądowi swobodę w ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie wtedy, gdy podstawą rozstrzygnięcia uczyniono rozumowanie sprzeczne z zasadami logiki bądź wskazaniami doświadczenia życiowego. Dlatego w sytuacji, gdy na podstawie zgromadzonych dowodów możliwe jest wyprowadzenie konkurencyjnych wniosków co do przebiegu badanych zdarzeń, dla podważenia stanowiska orzekającego sądu nie wystarcza twierdzenie skarżącego o wadliwości poczynionych ustaleń odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest wskazanie, jakich to konkretnie uchybień w ocenie dowodów dopuścił się sąd orzekający naruszając w ten sposób opisane wyżej kryteria, wiążące w ramach swobodnej oceny dowodów. Nie ulega wątpliwości, że prezentacja własnej wersji stanu faktycznego przy braku obalenia logicznego i zgodnego z doświadczeniem życiowym rozumowania sądu nie stanowi dostatecznej podstawy do zmiany ustaleń faktycznych przez sąd odwoławczy. Sąd I instancji ma autonomię wynikająca z art. 233 § 1 k.p.c. w zakresie oceny materiału dowodowego i jeśli realizując zasadę bezpośredniości sąd ten wyrobi sobie pogląd na wiarygodność poszczególnych dowodów i da temu wyraz w uzasadnieniu, to sąd odwoławczy nie ma podstaw do ingerencji w ustalony stan faktyczny.

Przekładając powyższe na grunt przedmiotowej sprawy wskazać należy, że Sąd Rejonowy nie uchybił żadnym zasadom logiki ani doświadczenia życiowego, a poczynione ustalenia znajdują oparcie w zebranym materiale dowodowym. Wskazywane przez uczestnika rzekome naruszenia art. 233 § 1 k.c. w istocie stanowią polemikę z prawidłowo poczynionymi ustaleniami Sądu I instancji. Wbrew zapatrywaniu skarżącego, Sąd Rejonowy prawidłowo ocenił zgromadzony w sprawie materiał dowodowy, w szczególności zeznania uczestników. Apelujący zarzuca Sądowi I instancji nierówne traktowanie stron i preferencyjne traktowanie wnioskodawczyni z uwagi na uznanie, że upoważnienie matki uczestnika do jego kont bankowych w czasie trwania małżeństwa stanowiło dominację w sprawach finansowych nad żoną, podczas gdy upoważnienie rodziców przez wnioskodawczynię do jej kont bankowych nie zostało przez Sąd negatywnie ocenione. Wskazać jednakże należy, że powodem uznania dominacji uczestnika w sprawach finansowych nad żoną przede wszystkim były zeznania stron, uczestnik swoimi wypowiedziami potwierdził, że to on sprawował kontrolę nad finansami rodziny, podejmował decyzje finansowe bez konsultacji z wnioskodawczynią, decydował o przeznaczeniu środków. Odnośnie upoważnienia rodziców przez każdą ze stron do konta bankowego, wskazać należy, że na rachunku wnioskodawczyni w głównej mierze znajdowały się środki należące do jej ojca, tam wpływała również jego emerytura, zatem nie jest zaskakujące, iż miał do tego konta dostęp. Ponadto wskazać należy, że dochody z pracy zarobkowej uczestnika, które w trakcie trwania wspólności majątkowej stanowiły jedyne źródło utrzymania całej rodziny i majątek wspólny małżonków, były gromadzone na rachunku uczestnika, do którego dostęp miała jego matka.

Sąd odwoławczy nie znalazł podstaw do kwestionowania ustalenia Sądu Rejonowego, iż środki zgromadzone na rachunku wnioskodawczyni w Banku Spółdzielczym w istocie stanowiły własność jej ojca. Uczestnik zakwestionował wiarygodność zeznań wnioskodawczyni, wskazując, iż z uwagi na sposób funkcjonowania przedsiębiorców takich jak spółka (...) sp. z o.o., niemożliwym było, by „pieniądze firmowe” firmowe ojca wnioskodawczyni były przechowywane na należącym do niej rachunku. Sąd zdaje sobie sprawę z obowiązujących zasad prowadzenia rachunkowości takich podmiotów, jednakże zważyć należy, że zasady doświadczenia życiowego wskazują, że w przypadku niewielkich, rodzinnych spółek, zwłaszcza na początku działalności, zasady te nie są przestrzegane.

Wbrew zapatrywaniu uczestnika, Sąd prawidłowo ocenił zeznania stron postępowania, dochodząc do wniosku, iż K. K. (1) sprawował zarząd majątkiem wspólnym małżonków z wyłączeniem swej żony. Sąd Okręgowy nie neguje, iż małżonkowie prowadizli dostatni tryb życia, podróżowali po Europie i po świecie, uczestniczyli w imprezach, jednakże nie można tracić z pola widzenia, że w życiu codziennym to uczestnik decydował o sprawach finansowych małżeństwa, z pominięciem wnioskodawczyni.

Stawiany przez skarżącego zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie zasługuje na uwzględnienie.

W pierwszej kolejności należy podkreślić, że zarzut błędu w ustaleniach faktycznych jest zasadny wtedy, gdy sąd ustalił stan faktyczny w oderwaniu od zgromadzonych dowodów (tzw. błąd braku), jak i wtedy, gdy podstawą ustaleń faktycznych uczyniono wprawdzie wszystkie ujawnione w toku rozprawy dowody, lecz dokonano ich nieprawidłowej oceny z punktu widzenia zasad logiki, wskazań wiedzy czy doświadczenia życiowego (tzw. błąd dowolności). Zarzut błędnych ustaleń faktycznych nie jest odrębnym zarzutem apelacyjnym. Błąd w ustaleniach faktycznych nie jest błędem samym w sobie, ale efektem naruszanie przez Sąd jakiegoś innego przepisu normującego postępowanie dowodowe – najczęściej art. 233 § 1 k.p.c. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych powinien więc być sformułowany w ten sposób, że najpierw należy wskazać naruszony przepis i sposób jego naruszenia, a dopiero uzasadniając ten zarzut wykazać błędne ustalenie stanu faktycznego jako następstwo tego naruszenia. Rzeczą skarżącego nie jest przedstawienie własnej wersji wydarzeń, lecz wykazanie, iż to Sąd pierwszej instancji błędnie ustalił fakty z punktu widzenia swobodnej oceny dowodów. Błąd w ustaleniach faktycznych jest skutkiem naruszenia przepisów postępowania, gdyż przeprowadzenie postępowania zgodnie ze wszystkimi zasadami i regułami procesu prowadzi do poprawnych (z punktu widzenia procesowego) ustaleń faktycznych.

Mając powyższe na uwadze, należało uznać, iż postawiony przez skarżącego zarzut nie spełniał wskazanych kryteriów, a stanowi jedynie polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu Rejonowego.

Nietrafnym okazał się zarzut naruszenia art. 36 § 2 i 3 k.r.o.

Zgodnie z art. 36 § 2 k.r.o., każdy z małżonków może samodzielnie zarządzać majątkiem wspólnym, chyba że przepisy poniższe stanowią inaczej. Wykonywanie zarządu obejmuje czynności, które dotyczą przedmiotów majątkowych należących do majątku wspólnego, w tym czynności zmierzające do zachowania tego majątku. W ocenie apelującego, zarządzanie majątkiem wspólnym małżonków wypełniało uprawnienie z powołanego przepisu. Jednakże, jak słusznie ustalił Sąd Rejonowy, K. K. (1) dokonywał zarządu majątkiem wspólnym w przekonaniu, że stanowi jego majątek osobisty. Uczestnik osiągnięte dochody i poczynione oszczędności uważał za własne, przekazując z nich wnioskodawczyni jedynie środki na utrzymanie domu i rodziny. Problemem nie tyle było samodzielne zarządzanie majątkiem wspólnym, a uniemożliwienie takich czynności wnioskodawczyni. Wskazać należy, że A. K. (1) nie miała swobodnego dostępu do rachunku bankowego, na którym gromadzone były pieniądze z wykonywanej przez uczestnika pracy, a mąż jedynie przekazywał jej części środków, pozostałe zatrzymując do swej wyłącznej dyspozycji. Uczestnik samodzielnie decydował o przeznaczeniu dochodów i oszczędności, nie dopuszczając małżonki do współdecydowania. Takiego zarządzania majątkiem wspólnym, z wyłączeniem drugiego małżonka, nie można uznać za wykonywanie normy z art. 36 § 2 k.r.o.

Odnośnie zaciągnięcia pożyczki na zakup samochodu, wskazać należy, że sam fakt świadomości wnioskodawczyni co do posiadania przez męża samochodu i korzystania z niego również do celów rodzinnych nie jest równoznaczne ani z wiedzą, w jaki sposób środki na zakup pojazdu zostały pozyskane, a tym bardziej z wyrażeniem zgody na zaciągnięcie pożyczki w celu jego zakupu, zgoda bowiem winna zostać udzielona przed zawarciem umowy obciążającej małżonków.

Zarzut naruszenia art. 36 1 § 1 k.r.o. nie może się ostać.

W myśl wskazanej normy małżonek może sprzeciwić się czynności zarządu majątkiem wspólnym zamierzonej przez drugiego małżonka, z wyjątkiem czynności w bieżących sprawach życia codziennego lub zmierzającej do zaspokojenia zwykłych potrzeb rodziny albo podejmowanej w ramach działalności zarobkowej. Apelujący doszukuje się naruszenia wskazanego przepisu w braku jego zastosowania i zaniechania oceny okoliczności, że wnioskodawczyni nie sprzeciwiła się w czasie trwania wspólności majątkowej jakiejkolwiek czynności zarządu majątkiem wspólnym dokonywanej przez uczestnika. Przypomnieć jednak należy, że co do dużej części czynności zarządu majątkiem wnioskodawczyni nie miała nawet wiedzy, iż takowe zostały podjęte. A. K. (1), nie mając dostępu do rachunków bankowych męża, nie wiedziała, jakie środki są na nich zgromadzone i w jaki sposób są wydatkowane, otrzymywała bowiem od uczestnika określone ilości pieniędzy. Jak uczestnik sam wskazał, nie konsultował z żoną ani zakładania czy zamykania lokat, ani zaciągnięcia pożyczki na zakup samochodu, nie chciał zaprzątać jej głowy. Skoro do konsultacji nie dochodziło, najpewniej wnioskodawczyni nie miała wiedzy o tych czynnościach, zatem nie mogła wyrazić swojego sprzeciwu wobec nich. Logicznym jest bowiem, że jeżeli się o czymś nie wiem, nie można o tym decydować.

Stosownie do treści art. 37 § 1 k.r.o. zgoda współmałżonka jest wymagana jedynie dla dokonania enumeratywnie w tym przepisie wymienionych czynności. Tylko w razie dokonania jednej z wymienionych w § 1 art. 37 k.r.o. czynności przez jednego małżonka przy braku zgody drugiego możliwym byłoby rozważanie ważności takich umów. Pozostałe czynności zwykłego zarządu nie wymagają zgody drugiego małżonka.

W niniejszej sprawie uczestnik podejmował czynności zarządu majątkiem wspólnym niewymagające zgody drugiego małżonka, jak zakładanie lokat oszczędnościowych, zakup samochodu i takowej zgody nie otrzymywał. Czynności te są ważne i skuteczne bez zgody wnioskodawczyni. Jednakże wskazać należy, że w przedmiocie zarządu majątkiem wspólnym wnioskodawczyni nie tylko nie była pytana o zgodę na ich podjęcie, ale nawet o wielu podejmowanych czynnościach nie wiedziała. Wnioskodawczyni nie miała swobodnego dostępu do składników majątku wspólnego małżonków, nie mogła o nim decydować, tak jak to robił uczestnik. Zatem sytuacja z zasady równorzędnych podmiotów, jakimi są małżonkowie, w przypadku wnioskodawczyni i uczestnika została zachwiana. Uczestnik traktował osiągane przez niego dochody i czynione oszczędności jak majątek własny, choć należały do majątku wspólnego małżonków. Wnioskodawczyni nie miała żadnych uprawnień względem tego majątku poza sumami pieniędzy przekazywanymi jej przez męża.

Jako nietrafny Sąd Okręgowy ocenił zarzut naruszenia art. 415 k.c. poprzez pominięcie w ustalaniu wartości majątku wspólnego stron wartości rynkowej 10 udziałów w spółce (...) sp. z o.o., sprzedanych przez wnioskodawczynię siostrze przed ustaniem wspólności majątkowej.

Przedmiot podziału stanowią przedmioty majątkowe, które były objęte wspólnością w chwili jej ustania i które nadal znajdują się w majątku małżonków jako objęte ich współuprawnieniem w częściach ułamkowych. Każde z małżonków może jednak żądać rozliczenia z tytułu nieuzasadnionego zbycia lub wydatkowania albo roztrwonienia przez jednego z nich, bez wiedzy lub zgody drugiego, składników majątku wspólnego w czasie trwania ustroju wspólności majątkowej. Roszczenie takie ma charakter odszkodowawczy i znajduje podstawę ogólną w art. 415 k.c. (tak postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 lutego 2020 r., sygn. akt V CSK 370/18, Legalis nr 2684254).

W niniejszej sprawie uczestnik żądał zaliczenia do majątku wspólnego i podziału wartości rynkowej 10 akcji spółki (...) sp. z o.o., które wnioskodawczyni zbyła przez ustaniem wspólności majątkowej na rzecz swej siostry za cenę 10.000 zł. Na chwilę ustania wspólności majątkowej zatem nie były nią objęte udziały w spółce, ale cena, jaką wnioskodawczyni uzyskała w wyniku ich sprzedaży. Nie można zgodzić się z twierdzeniem apelującego, że wnioskodawczyni zbyła wskazane udziały w sposób nieuprawniony, by wyzbyć się majątku, zawierając z siostrą umowę pozorną. Jak słusznie wskazał Sąd Rejonowy, w postępowaniu nie wykazano, by przeniesienie udziałów miało charakter pozorny, o czym świadczy choćby ujawnienie ich w rejestrze sądowym. Wskazać należy, że zgoda uczestnika dla zawarcia umowy zbycia udziałów nie była wymagana. Sam fakt zbycia udziałów na kilka miesięcy przed wydaniem orzeczenia dotyczącego ustania wspólności majątkowej nie jest wystarczającą podstawą do uznania, że czynność ta została dokonana w celu wyzbycia się majątku. Tym samym Sąd I instancji słusznie ustalił, że w skład majątku wspólnego małżonków na chwilę ustania wspólności wchodziła cena zbycia udziałów, a nie same udziały. Jednocześnie zważyć należy, że konsekwencją takiego uznania było pominięcie dowodu z opinii biegłego na fakt ustalenia wartości rynkowej udziału, bowiem okoliczność ta nie miała znaczenia dla rozstrzygnięcia w sprawie.

Podsumowując powyższy wywód stwierdzić należy, iż wywiedzione zarówno przez wnioskodawczynię, jak i uczestnika apelacje nie zawierały zarzutów, mogących podważyć rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego i w konsekwencji obie podlegały oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.

Rozstrzygając o kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy nie znalazł dostatecznych podstaw, by odstąpić od zasady zawartej przez ustawodawcę w przepisie art. 520 § 1 k.p.c., zgodnie z którym uczestnicy ponoszą koszty postępowania zgodnie ze swoim udziałem w sprawie. Postępowanie w równym stopniu wyjaśniło sytuację prawną byłych małżonków, do czego zmierzali uczestnicy postępowania.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Sabina Szwed
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: