III Ca 2506/22 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-05-06
Sygn. akt III Ca 2506/22
UZASADNIENIE
Wyrokiem z dnia 13 października 2022 r. Sąd Rejonowy w Pabianicach oddalił powództwa M. P. przeciwko Atlas- (...) sp. j. z siedzibą w W. o zapłatę oraz zasądził od powódki na rzecz pozwanego kwotę 3.617 złotych tytułem zwrotu kosztów procesu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Apelację od tego wyroku wniosła powódka, zaskarżając go w całości. Zaskarżonemu orzeczeniu skarżąca zarzuciła:
a) naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez dowolną, a nie swobodną ocenę dowodów polegającą na:
- -
-
uznaniu za wiarygodne zeznań świadka A. A., co do faktu dokonania zmiany w projekcie zabudowy kuchennej przez Powódkę, podczas gdy z wyjaśnień strony powodowej oraz pośrednio z zeznań tego świadka wynikało, że zmiana w projekcie zabudowy była spowodowana wyłącznie nieprawidłowym opomiarowaniem pomieszczenia dokonanym przez Pozwaną;
- -
-
uznaniu za wiarygodne zeznań świadków: A. A. i M. K. oraz jednocześnie uznaniu za niewiarygodne zeznań Powódki, co do faktu gotowości do rozpoczęcia montażu w sytuacji, gdy jak wynikało z wyjaśnień strony powodowej, świadka A. J. i świadka J. P. rozpoczęcie montażu było uzależnione wyłącznie od możliwości rozpoczęcia prac przez Pozwaną;
- -
-
uznaniu za wiarygodne zeznań świadków: A. A. i M. K., co do faktu niewpuszczenia ekipy montażowej w dniu 16 marca 2020 roku przez Powódkę, podczas gdy zarówno z wyjaśnień Powódki jak i realiów sprawy wynikało co innego;
- -
-
uznaniu za wiarygodne zeznań świadka A. A., co do faktu każdorazowego informowania Powódki jako konsumentki o opóźnieniach w zapłacie, o niemożliwości realizacji umowy w ustalonym terminie oraz o nieprawidłowych, nieustalanych wcześniej z Powódką- konsumentką elementach montażu zabudowy kuchennej (element cokołowy) powodujących opóźnienie w realizacji umowy, podczas gdy Powódka w trakcie trwania umowy nie była o tym informowana;
- -
-
uznaniu za wiarygodne zeznań świadków wskazanych przez Pozwaną, co do faktu oczekiwania na informację od Powódki o zakończeniu prac remontowych, podczas gdy strona powodowa dobitnie wskazała (wyjaśniła), że to ona pierwsza dokonała interwencji w sprawie nierozpoczynającego się montażu zabudowy kuchennej;
b) naruszenie art. 229 k.p.c. polegającego na nieuznaniu przez Sąd I instancji za przyznany fakt, co do terminu spełnienia świadczenia określonego przez strony jako 39 tydzień roku i przyjęcie własnych ustaleń przez Sąd, którego zdaniem termin ten dotyczył rozpoczęcia realizacji umowy oraz co do poprawek w wykonaniu montażu uwzględnionych w protokołach odbioru poszczególnych etapów prac, w sytuacji gdy zostało to wyraźnie przyznane przez stronę przeciwną;
c) naruszenie art. 232 k.p.c. w zw. z art. 6 k.c. polegającego na przyjęciu przez Sąd I instancji, że Pozwana uczyniła zadość obowiązkowi wskazania dowodów, co do faktu niezawinionego zachowania w przypadku opóźnienia w realizacji umowy i uznaniu, że ciężar udowodnienia, co do faktu niezawinienia Pozwanej w zakresie opóźnienia w realizacji umowy mającego istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy obciążał Powódkę w sytuacji, gdy ze zgromadzonego materiału dowodowego oraz jej wyjaśnień wynikał szereg niedociągnięć technicznych po stronie pozwanej związanych z nienależytym wykonaniem umowy i brakiem wiedzy oraz, że to Pozwana była stroną, która wywodziła skutki prawne ze swoich twierdzeń i stąd twierdzenia te winna udowodnić, czego nie można powiedzieć w realiach roztrząsanego przypadku;
d) naruszenie art. 227 k.p.c. polegającego na pominięciu przez Sąd I instancji dowodu z zeznań świadka A. J. i świadka J. P. oraz dowodu z przesłuchania Powódki, co do faktu nieprawidłowego wykonania elementów zabudowy na poszczególnych etapach odbioru prac, nieprawidłowego opomiarowania pomieszczenia przed dokonaniem montażu powodującego opóźnienie w realizacji zamówienia na blaty kuchenne oraz nieprawidłowy źle zwymiarowany elementu blatu stołu barowego; braku wymaganej wiedzy ekipy montażowej w zakresie montażu tego rodzaju zabudowy oraz co do faktu zamontowania nietypowego elementu cokołowego, który nie był wcześniej konsultowany z Powódką - konsumentką i stanowił dla niej zagrożenie podczas użytkowania zabudowy, co spowodowało w konsekwencji dalsze przeróbki w montażu i opóźnienie w realizacji umowy oraz zakończenie prac montażowych dopiero w kwietniu 2020 roku, który to fakt był istotny dla rozstrzygnięcia sprawy o zapłatę kary umownej z tytułu opóźnienia;
e) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na bezpodstawnym ustaleniu przez Sąd I instancji, że zamiarem stron umowy było określenie 39 tygodnia roku jako terminu rozpoczęcia prac, podczas gdy zarówno z wyjaśnień Powódki jak i strony przeciwnej wynikało, że był to termin ustalony jako końcowy termin realizacji umowy, co w konsekwencji spowodowało naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, tj. art. 60 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c.;
f) błąd w ustaleniach faktycznych polegający na ustaleniu, że strony uzgodniły termin montażu po dokonaniu wpłaty w sytuacji, gdy Pozwana na żadnym etapie nie informowała Powódki o takim warunku realizacji umowy, a zamiarem stron oraz jednym z celów umowy było wstrzymywanie prac montażowych do czasu otrzymania całkowitej zapłaty, podczas gdy z treści umowy wynikało, że termin realizacji mógł ulec zmianie bez winy Wykonawcy tylko w przypadku nieuregulowania zaliczki przez Powódkę, co nie miało miejsca w przedmiotowej sprawie;
g) błędnym ustaleniu, że Powódka zgodnie z umową była zobowiązana do zapłaty pozostałej kwoty przed dniem 17 października 2019 roku w sytuacji, gdy do zobowiązania strony powodowej do zapłaty pozostałej kwoty zgodnie z umową mogło dojść dopiero po informacji od Pozwanej o gotowości montażu w dniu 15 października 2019 roku, czyli najwcześniej w dniu 18 października 2019 roku.
W konsekwencji podniesionych zarzutów pozwana wniosła o uchylenie oraz zmianę zaskarżonego w całości wyroku poprzez uwzględnienie powództwa w całości i zasądzenie kosztów postępowania wraz z kosztami zastępstwa prawnego, według norm przepisanych na rzecz powódki wraz z należnościami ubocznymi od tychże kwot zgodnie z regułami wynikającymi z dyspozycji art. 98 § 1 1 k.p.c., ewentualnie o uchylenie zaskarżonego wyroku i przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania. Ponadto apelująca wniosła o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego za postępowanie przed Sądem I i II instancji, w wysokości prawem przewidzianej wraz z należnościami ubocznymi od tychże kwot zgodnie z regułami wynikającymi z dyspozycji art. 98 § 1 1 k.p.c.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja jako bezzasadna podlegała oddaleniu.
Na wstępie należy wskazać, iż Sąd Okręgowy podziela i przyjmuje za własne poczynione przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne. Zdaniem Sądu Okręgowego wyrok Sądu Rejonowego odpowiada prawu i jako taki musi się ostać. Podniesione przez apelującą zarzuty nie zasługiwały na uwzględnienie.
Podniesione przez powódkę zarzuty naruszenia przez Sąd I instancji art. 233 § 1 k.p.c. nie zasługują na uwzględnienie. W doktrynie i judykaturze panuje zgoda co do tego, że z uwagi na przyznaną sądowi swobodę w ocenie zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. może być uznany za zasadny jedynie w wypadku wykazania, że ocena materiału dowodowego jest rażąco wadliwa, czy w sposób oczywisty błędna, dokonana z przekroczeniem granic swobodnego przekonania sędziowskiego, wyznaczonych w tym przepisie. Sąd drugiej instancji ocenia bowiem legalność oceny dokonanej przez Sąd I instancji, czyli bada czy zostały zachowane kryteria określone w art. 233 § 1 k.p.c. Należy zatem mieć na uwadze, że – co do zasady – Sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, dokonując wyboru określonych środków dowodowych. Jeżeli z danego materiału dowodowego sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy, gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych (por. przykładowo postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 11 stycznia 2001 r., I CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001 r., Nr 5, poz. 33, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 maja 2000 r., I CKN 1114/99, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 stycznia 2000r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 r., nr 7-8, poz. 139).
Jak wskazał Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach (np. wyrok z dnia 16 grudnia 2005 r., sygn. akt III CK 314/05, wyrok z dnia 21 października 2005r., sygn. akt III CK 73/05, wyrok z dnia 13 października 2004 r. sygn. akt III CK 245/04, LEX nr 174185), skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd przepisu art. 233 § 1 k.p.c. wymaga wykazania, że sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego, to bowiem może być jedynie przeciwstawione uprawnieniu sądu do dokonywania swobodnej oceny dowodów. Nie jest natomiast wystarczające przekonanie o innej, niż przyjął sąd wadze (doniosłości) poszczególnych dowodów i ich odmiennej ocenie, niż ocena sądu. Dla skuteczności zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie wystarcza stwierdzenie o wadliwości dokonanych ustaleń faktycznych, odwołujące się do stanu faktycznego, który w przekonaniu skarżącego odpowiada rzeczywistości. Konieczne jest tu wskazanie przyczyn dyskwalifikujących postępowanie sądu w tym zakresie. W szczególności skarżący powinien wskazać, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 czerwca 2008r., I ACa 180/08, LEX nr 468598).
Zdaniem Sądu Okręgowego analiza dowodów zgromadzonych w aktach sprawy i uzasadnienie zaskarżonego orzeczenia, prowadzi do jednoznacznego wniosku, iż w niniejszej sprawie Sąd Rejonowy nie przekroczył zasady swobodnej oceny dowodów. Wyprowadzone bowiem na podstawie zebranego w sprawie materiału dowodowego wnioski w zakresie ustaleń faktycznych nie naruszają zasad logiki, a Sąd Rejonowy wskazał, w oparciu o jakie dowody dokonał ustaleń faktycznych. Stawiane przez skarżącą zarzuty stanowią jedynie polemikę z prawidłowo przeprowadzoną oceną materiału dowodowego oraz trafnie ustalonymi na jego podstawie ustaleniami faktycznymi. Wbrew zarzutom apelacji, Sąd Rejonowy prawidłowo oceniła jako wiarygodne zeznania świadków A. A. i M. K., gdyż znalazły potwierdzenie w pozostałym materiale dowodowym, w tym w treści zawartej między stronami umowy oraz wymienianej między nimi korespondencji. Zeznania te były jasne, pełne i wewnętrznie spójne. Sąd nie znalazł podstaw do kwestionowania ich wiarygodności. Powódka opiera swe zarzuty na przeciwstawieniu prezentowanej przez nią wersji zdarzeń i ocen, podczas gdy w żaden sposób nie wykazała, by przy ocenie dowodów Sąd I instancji naruszył jakiekolwiek zasady logiki czy doświadczenia życiowego. Podkreślenia jednak wymaga, że zwalczanie swobodnej oceny dowodów nie może polegać tylko na przedstawieniu własnej, korzystnej dla skarżącej wersji zdarzeń (wersji stanu faktycznego), opartej wyłącznie na konkurencyjnej (alternatywnej) ocenie zebranego materiału, lecz konieczne jest wykazywanie, przy posłużeniu się argumentami jurydycznymi, że wskazane w art. 233 § 1 k.p.c. kryteria oceny wiarygodności i mocy dowodów zostały przez sąd orzekający naruszone, co miało wpływ na wynik sprawy. Skarżąca w złożonej apelacji nie wskazała, jakie kryteria oceny naruszył Sąd I instancji dając wiarę zeznaniom świadków A. A. M. K., a nie dając wiary jej zeznaniom. Tym samym zarzuty naruszenia przepisów prawa procesowego tj. art. 233 § 1 k.p.c. i powiązane z nimi zarzuty błędu w ustaleniach faktycznych należało uznać za bezzasadne.
Nietrafnym jawi się zarzut naruszenia art. 229 k.p.c.
Zgodnie z treścią wskazanego przepisu, nie wymagają również dowodu fakty przyznane w toku postępowania przez stronę przeciwną, jeżeli przyznanie nie budzi wątpliwości. Apelująca doszukuje się naruszenia wskazanej normy w nieuznaniu przez Sąd I instancji za przyznany fakt co do terminu spełnienia świadczenia określonego przez strony jako 39 tydzień roku i przyjęcie własnych ustaleń przez Sąd, którego zdaniem termin ten dotyczył rozpoczęcia realizacji umowy oraz co do poprawek w wykonaniu montażu uwzględnionych w protokołach odbioru poszczególnych etapów prac, w sytuacji gdy zostało to wyraźnie przyznane przez stronę przeciwną. Zdaniem apelującej, wskazane w sprzeciwie od nakazu zapłaty zdanie „Termin montażu wyznaczono na 39 tydzień roku (tj. okres między 23-29.09.2019 r.)” stanowiło przyznanie, iż w tym terminie miał zostać wykonany i zakończony montaż zamówionej zabudowy. Z takim twierdzeniem nie można się zgodzić. Wskazane stwierdzenie, wbrew twierdzeniu apelującej, nie oddaje więcej niż wyrażone w umowie ustalenie terminu wykonania montażu. Strona pozwana w żaden sposób nie przyznała, że termin wykonania montażu jest równoznaczny z zakończeniem wszystkich prac, obejmujących również poprawki i wprowadzone przez powódkę zmiany. Tym samym przyjęte przez Sąd I instancji rozumienie terminu wykonania montażu jest zasadne i trafne, a ponadto logiczne.
Zarzut procesowy naruszenia art. 232 k.p.c. i jego odpowiednika z prawa materialnego, tj. art. 6 k.c., nie mogą się ostać.
Zauważyć należy, że apelująca nie zarzuca, aby Sąd I instancji bezzasadnie dopuścił któryś z dowodów z urzędu ani aby bezzasadnie jakiegoś dowodu z urzędu nie przeprowadził, a zatem nie ma podstaw do przyjęcia, że zarzut naruszenia art. 232 k.p.c. odnosi się do normy zawartej w zdaniu drugim tego przepisu. Natomiast art. 232 zd. 1 k.p.c. określa reguły rozkładu ciężaru dowodu wyrażając zasadę kontradyktoryjności. Adresatami normy zawartej w tym przepisie są zatem strony postępowania, a nie sąd. Wskazywany w apelacji powódki jako przedmiot naruszenia przepis art. 232 k.p.c. zdanie pierwsze nigdy przez sąd naruszony zostać nie może. Przepis ten nie nakłada na sąd żadnego obowiązku, ale stanowi o powinnościach stron i uczestników postępowania, tj. o obowiązku wskazywania dowodów przez strony (art. 232 k.p.c.). Nie sposób sobie nawet abstrakcyjnie wyobrazić, w jaki sposób sąd mógłby tym obowiązkom uchybić. Przepis art. 232 zd. 1 k.p.c. wskazuje jedynie na ciężar dowodu w znaczeniu procesowym, czyli obowiązek przedstawienia faktów i dowodów przez strony. Przepis ten nie stanowi podstawy wyrokowania sądu i nie może mieć wpływu na poprawność wydanego przez sąd rozstrzygnięcia (tak m. in. SN w wyroku z 15.02.2008 r., I CSK 426/07, Legalis nr 150213).
Ponadto należy wskazać, że naruszenie art. 6 k.c. mogłoby potencjalnie wchodzić w rachubę, gdyby sąd wadliwie zidentyfikował stronę, która powinna wykazać określone okoliczności i w konsekwencji obciążył ją w nieuzasadniony sposób skutkami ich niewykazania, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Wbrew zapatrywaniu skarżącej, Sąd Rejonowy prawidłowo nałożył na powódkę obowiązek wykazania opóźnienia w realizacji umowy, a wobec twierdzeń pozwanego o braku zawinienia w uchybieniu terminu i przedstawionych na tę okoliczność dowodów, to na powódce spoczywał ciężar wykazania, iż do opóźnienie to miało jednak charakter zawiniony któremu to ciężarowi skarżąca nie sprostała.
Zarzut naruszenia art. 227 k.p.c. nie może się ostać.
W myśl wskazanej normy, przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie. Powódka upatruje naruszenia wskazanego przepisu w pominięciu przez Sąd I instancji dowodu z zeznań świadka A. J. i świadka J. P., co nie miało miejsca. Sąd Rejonowy dopuścił i przeprowadził dowód z zeznań wskazanych świadków na rozprawie w dniu 20 września 2022 roku, zatem nie został pominięty, a zarzut w tym zakresie należy uznać za nietrafny.
Stawiany przez skarżącego zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie zasługuje na uwzględnienie.
W odniesieniu do zarzutów błędu w ustaleniach faktycznych, w pierwszej kolejności należy podkreślić, że zarzut błędu w ustaleniach faktycznych jest zasadny wtedy, gdy sąd ustalił stan faktyczny w oderwaniu od zgromadzonych dowodów (tzw. błąd braku), jak i wtedy, gdy podstawą ustaleń faktycznych uczyniono wprawdzie wszystkie ujawnione w toku rozprawy dowody, lecz dokonano ich nieprawidłowej oceny z punktu widzenia zasad logiki, wskazań wiedzy czy doświadczenia życiowego (tzw. błąd dowolności). Zarzut błędnych ustaleń faktycznych nie jest odrębnym zarzutem apelacyjnym. Błąd w ustaleniach faktycznych nie jest błędem samym w sobie, ale efektem naruszanie przez Sąd jakiegoś innego przepisu normującego postępowanie dowodowe – najczęściej art. 233 § 1 k.p.c. Zarzut błędu w ustaleniach faktycznych powinien więc być sformułowany w ten sposób, że najpierw należy wskazać naruszony przepis i sposób jego naruszenia, a dopiero uzasadniając ten zarzut wykazać błędne ustalenie stanu faktycznego jako następstwo tego naruszenia. Rzeczą skarżącego nie jest przedstawienie własnej wersji wydarzeń, lecz wykazanie, iż to Sąd pierwszej instancji błędnie ustalił fakty z punktu widzenia swobodnej oceny dowodów. Błąd w ustaleniach faktycznych jest skutkiem naruszenia przepisów postępowania, gdyż przeprowadzenie postępowania zgodnie ze wszystkimi zasadami i regułami procesu prowadzi do poprawnych (z punktu widzenia procesowego) ustaleń faktycznych.
Mając powyższe na uwadze, należało uznać, iż postawione przez skarżącą zarzuty nie spełniały wskazanych kryteriów, a stanowią jedynie polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu Rejonowego. Treść wskazywanych rzekomych błędów w ustaleniach faktycznych w istocie wskazuje na zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. i pokrywa się z treścią tak sformułowanych z apelacji zarzutów. Jak już wyżej wskazano, Sąd Rejonowy nie uchybił przepisom prawa procesowego, dokonana przez Sąd ocena dowodów jest zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Sąd I instancji prawidłowo uznał, że określony w umowie (...) tydzień roku był terminem rozpoczęcia prac. Wskazują na to nie tylko zebrane w sprawie dowody, ale także zasady doświadczenia życiowego. Zważyć należy, że wykonanie montażu zabudowy było warunkowane czynnikami zupełnie niezależnymi od wykonawcy, bowiem jak wynika z przeprowadzonych dowodów, montaż miał się odbyć po zakończeniu prac remontowych i wykończeniowych w domu powódki, prowadzonych przez inne podmioty, na który to czas prac pozwany nie miał żadnego wpływu. Trudno zatem domniemywać, że strony, nie wiedząc, kiedy wykonawca będzie mógł rozpocząć prace, z góry założyły termin ich wykonania. Ponadto, zasady doświadczenia życiowego wskazują, że podczas wykonywania prac określonych w umowie, strony przewidują możliwość dokonywania poprawek, modyfikacji, dostosowują teoretyczny projekt do zaistniałej rzeczywistości, co miało miejsce w niniejszej sprawie. Z tej też przyczyny nie można było uznać, jak chce tego powódka, że strony w umowie określiły końcowy termin wykonania zamówienia. W konsekwencji nietrafnym jawi się zarzut naruszenia art. 60 k.c. w zw. z art. 65 § 2 k.c.
W ocenie Sądu odwoławczego, Sąd Rejonowy prawidłowo ustalił, że opóźnienie w wykonaniu umowy nie nastąpiło z winy wykonawcy. W pierwszej kolejności, jak już wyżej wskazano, termin rozpoczęcia prac został oznaczony na 39 tydzień 2019 roku, strony jednak nie określiły terminu ich zakończenia. Co prawda, termin ten nie został zachowany, bowiem wykonawca przystąpił do wykonania montażu w dniu 17 października 2019 roku, jednakże nie nastąpiło to z jego winy. Zgodnie z § 3 ust. 2 zawartej przez strony umowy, do czasu wpłaty pozostałej części wynagrodzenia, o którym mowa w § 3 ust. 1 wykonawca nie przystąpi do realizacji kolejnej części umowy określonej w § 1 ust. 1 pkt c) (tj. montażu elementów składowych zabudowy kuchennej), a termin realizacji ulegnie w takim wypadku zmianie bez winy wykonawcy. Powódka dokonała wpłaty pozostałej kwoty wynagrodzenia dopiero w dniu 15 października 2019 roku, zatem wstrzymanie wykonania prac montażowych do tego czasu było zgodne z umową i niezawinione przez wykonawcę. Co prawda powódka podnosiła, iż dokonanie wpłaty w tak późnym terminie wynikało z braku poinformowania jej przez pozwanego o gotowości do rozpoczęcia montażu, jednakże zważyć należy, że powódka otrzymała od pozwanego w dniu 16 sierpnia 2019 roku projekt zabudowy kuchennej, w dniu 18 września 2019 r. w projekcie tym dokonano zmian, a jak wynika z zeznań świadków A. A. i M. K., termin rozpoczęcia prac był uzależniony od informacji powódki, która zobowiązała się dać znać, kiedy zakończy remont pomieszczenia. Z powyższych faktów wynika, iż powódka został poinformowana o gotowości wykonania montażu, jednakże nie doszło do niego z uwagi na przeciągające się prace remontowe.
Z tej też przyczyny zależało uznać, że termin wykonania montażu uległ przesunięciu bez winy wykonawcy, zatem nie zostały spełnione przesłanki do naliczania przez powódkę kary umownej określonej w § 5 ust. 4 zawartej umowy.
W tym miejscu należało odnieść się również do wskazywanego w uzasadnieniu apelacji zarzuty naruszenia przepisów dotyczących niedozwolonych postanowień umownych, tj. art. 385 1 § 1 – art. 385 3 lit. 8) k.c.
W tym miejscu nieodzownym jest poczynienie kilku uwag natury ogólnej. Z treści art. 385 1 § 1 k.c. wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki pozytywne: zawarte zostały w umowach z konsumentami, kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz rażąco naruszają interesy konsumenta. Kontrola abuzywności postanowień umowy wyłączona jest jedynie w przypadku spełnienia jednej z dwóch przesłanek negatywnych, to jest: gdy postanowienie umowne zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem oraz postanowienie umowne określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.
W rozpatrywanej sprawie nie budziło wątpliwości, że powódka zawarła sporną umowę jako konsument. W myśl art. 22 1 k.c. za konsumenta uważa się bowiem osobę fizyczną dokonującą czynności prawnej niezwiązanej bezpośrednio z jej działalnością gospodarczą lub zawodową.
W sprawie nie wykazano jednak spełnienia pozostałych przesłanek uznania klauzul umownych za abuzywne.
Klauzula dobrych obyczajów nawiązuje do wyobrażeń o uczciwych, rzetelnych działaniach stron, a także do zaufania, lojalności, jak również – w stosunkach z konsumentami – do fachowości. Zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami są takie działania, które zmierzają do dezinformacji lub wywołania błędnego mniemania konsumenta (czy szerzej klienta), wykorzystania jego niewiedzy lub naiwności, ukształtowania stosunku zobowiązaniowego niezgodnie z zasadą równorzędności stron, nierównomiernego rozłożenia praw i obowiązków między partnerami kontraktowymi (tak M. Bednarek, w: System Prawa Prywatnego. Tom 5. Prawo zobowiązań – część ogólna, 2013, s.766). Dobre obyczaje, do których odwołuje się art. 385 1 k.c. stanowią przykład klauzuli generalnej, której zadaniem jest wprowadzenie możliwości dokonania oceny treści czynności prawnej w świetle norm pozaprawnych. Chodzi o normy moralne i obyczajowe, powszechnie akceptowane albo znajdujące szczególne uznanie w określonej sferze działań, na przykład w obrocie profesjonalnym, w określonej branży, w stosunkach z konsumentem, itp. Przez dobre obyczaje w znaczeniu określonym art. 385 1 § 1 k.c. należy rozumieć pozaprawne reguły postępowania niesprzeczne z etyką, moralnością i aprobowanymi społecznie obyczajami. Przy dokonywaniu oceny działania w dobrej wierze będzie brana pod uwagę zwłaszcza siła pozycji przetargowej stron umowy, a w szczególności, czy konsument był zachęcany do wyrażenia zgody na warunki umowy i czy towary lub usługi były sprzedane lub dostarczone na specjalne zamówienie konsumenta; sprzedawca lub dostawca spełnia wymóg działania w dobrej wierze, jeżeli traktuje on drugą stronę umowy w sposób sprawiedliwy i słuszny, należycie uwzględniając jej prawnie uzasadnione roszczenia.
Uzasadnione jest twierdzenie, że rażące naruszenie interesów konsumenta ma miejsce, jeżeli postanowienia umowy poważnie i znacząco odbiegają od sprawiedliwego wyważenia praw i obowiązków stron, wprowadzając nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków na niekorzyść konsumenta, co w niniejszej sprawie nie miało miejsca. Analiza treści zawartej umowy daje asumpt do uznania, że prawa i obowiązki stron umowy zostały określone w sposób wyważony i sprawiedliwy, nie faworyzując żadnej ze stron. Sformułowane postanowienia umowy były jasne i jednoznaczne, nie pozostawiały pola do dowolnej interpretacji, precyzując uprawnienia każdej ze stron. Postanowienia umowy chroniły interesy zarówno zamawiającego jak i wykonawcy, realizując zasadę równorzędności stron, nie były zatem sprzeczne z dobrymi obyczajami.
Nie można również uznać, by jakikolwiek przepis umowy rażąco naruszał interesy konsumenta. Znamiennym jest, że we wniesionym środku zaskarżenia powódka nie sprecyzowała, które postanowienia umowy miałyby rzekomo naruszać jej interesy jako konsumenta. Również Sąd Okręgowy w treści umowy nie znalazł przykładu takich postanowień. Nie można za rażąco naruszające interesy konsumenta uznać postanowień uzależniających wykonanie swojego świadczenia od wykonania świadczenia drugiej strony. Zatem w żadnej mierze powódka nie wykazała, by zawarta między stronami umowa zawierała klauzule niedozwolone.
Podsumowując powyższy wywód stwierdzić należy, iż wywiedziona przez pozwaną apelacja nie zawierała zarzutów, mogących podważyć rozstrzygnięcie Sądu Rejonowego i w konsekwencji podlegała oddaleniu na podstawie art. 385 k.p.c.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: