III Ca 2667/22 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2024-06-26
Sygn. akt III Ca 2667/22
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z dnia 9 września 2022 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi w sprawie o sygn. akt II C 1022/20 z powództwa M. F. przeciwko Towarzystwu (...) Spółce Akcyjnej z siedzibą w W., o zapłatę:
1. zasądził od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz M. F. następujące kwoty:
a. 11.066,58 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od 5 marca 2020 r. do dnia zapłaty,
b. 2.717 zł z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty, tytułem zwrotu kosztów procesu;
2. nakazał pobrać od Towarzystwa (...) Spółki Akcyjnej w W. na rzecz Skarbu Państwa Sądu Rejonowego dla Łodzi – Śródmieścia w Łodzi kwotę 1.132,86 zł, tytułem kosztów sądowych.
Apelację od powyższego wyroku wniósł pozwany, zaskarżając wydane rozstrzygnięcie w całości. Skarżący wydanemu orzeczeniu zarzucił:
1. naruszenie przepisu art. 233 § 1 k.p.c. oraz art.. 278 k.p.c. poprzez dokonanie dowolnego ustalenia, iż powodowi przysługiwało prawo żądania zwrotu równowartości kosztów naprawy pojazdu, podczas gdy ustalono, iż naprawa była ekonomicznie nieuzasadniona, niecelowa, naprawa bowiem, jak chciał powód uprawniony z tytułu zawartej cesji na częściach z logo producenta wynosiła 25.861,72 zł, zaś z uwzględnieniem części Q, a więc niesygnowanych logiem producenta, 23.904,63 zł, podczas gdy wartość pojazdu przed szkodą wynosiła 24.000 zł, a sam poszkodowany zeznał, iż pojazd naprawił z uzyskanego odszkodowania oraz sprzedał w stanie po naprawie, a zatem szkoda poszkodowanego została naprawiona zarówno poprzez wypłatę odszkodowania, jak i sprzedaż pojazdu;
2. naruszenie przepisu art. 363 k.c. oraz art. 361 k.c. poprzez niewłaściwe zastosowanie polegające na obciążeniu pozwanego obowiązkiem zapłaty sumy pieniężnej, która nie nosi przymiotu „odpowiedniej", albowiem skoro biegły sądowy ustalił, iż koszty przywrócenia pojazdu do stanu sprzed szkody były znacznie wyższe niż jego wartość w dniu szkody, to należało przyjąć, iż hipotetyczna kalkulacja naprawy nie stanowi równowartości szkody doznanej przez poszkodowanego, a także skutkujące obciążeniem pozwanego odpowiedzialnością za następstwa, których normalny związek przyczynowy z wypadkiem został wykluczony wprost zarówno przez jedynego biegłego powołanego w sprawie jak i przez Sąd orzekający w tezach sporządzonego uzasadnienia wyroku, a także bezzasadnego pominięcia ustaleń co do wartości pozostałości pojazdu i wpływu tych ustaleń na wartość wypłaconych już w toku likwidacji sum,
3. naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności art. 361 § 1 k.c. oraz 824 1 § 1 k.c. poprzez uwzględnienie jako uzasadnionych kosztów naprawy pojazdu w kwocie o 95 zł niższych niż wartość pojazdu przed szkodą i ustalenia, iż wyłącznie naprawa pojazdu przy użyciu części zamiennych niesygnowanych logiem producenta oznaczonych, jako Q, przywróci stan pojazdu sprzed szkody, co w efekcie doprowadziło do zasądzenia odszkodowania w kwocie faktycznie przewyższającej rozmiar poniesionej szkody,
4. naruszenie przepisów prawa materialnego, a w szczególności art. 354 § 2 k.c. oraz w zw. z art. 826 § 1 k.c. oraz w zw. art. 16 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych. Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych przez jego niezastosowanie i pominięcie przy określaniu uzasadnionych kosztów naprawy, że poszkodowany ma obowiązek współdziałać z ubezpieczycielem w wykonaniu zobowiązania i dążyć do minimalizacji szkody, a zatem skoro został poinformowany o możliwości nabycia części zamiennych i materiałów lakierniczych z uwzględnieniem rabatów to powinien z takiej możliwości skorzystać, tym bardziej, że powód dochodził hipotetycznych, a nie rzeczywistych kosztów naprawy, a dodatkowo w sytuacji gdy sam poszkodowany zeznał, iż szkodę naprawił poprzez przywrócenie pojazdu do stanu sprzed szkody i sprzedaż samego pojazdu, nie było już zatem uzasadnienia dla naprawiania hipotetycznej szkody, której nie było. Skutkowało to błędnym przyjęciem, że uzasadnione koszty naprawy winny uwzględniać jedynie części jakości O, z pominięciem gwarantowanych rabatów na części jakości O oraz materiały lakiernicze czy części jakości Q.
W związku z tak postawionymi zarzutami skarżący wniósł o zmianę wyroku w zakresie zaskarżenia poprzez oddalenie powództwa, a także o rozdzielenie niezbędnych kosztów procesu adekwatnie do wyniku sprawy, a ponadto o zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego zwrotu kosztów procesu za I i II instancję, w tym kosztów zastępstwa prawnego, według norm przepisanych.
Powódka, w odpowiedzi na apelację przez pozwanego, wniosła o jej oddalenie w całości oraz zasądzenie od pozwanego na swoją rzecz kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Apelacja pozwanego była bezzasadna i jako taka podlegała oddaleniu.
Zdaniem Sądu Okręgowego, wyrok Sądu Rejonowego jest prawidłowy. Podniesione przez apelującego zarzuty nie zasługują na uwzględnienie. Sąd Okręgowy podziela zarówno ustalenia faktyczne dokonane przez Sąd I instancji i przyjmuje je, jako własne, jak i dokonaną ocenę prawną.
Przede wszystkim niezasadny okazał się zarzut apelującego dotyczący naruszenia art. 233 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c., gdyż nie zdołał on wykazać, że ocena zebranego w sprawie materiału dowodowego została dokonana wbrew regułom logicznego rozumowania bądź sprzeniewierzenia się zasadom doświadczenia życiowego. Do skutecznego postawienia zarzutu naruszenia prawa procesowego (art. 233 § 1 k.p.c.), konieczne jest wskazanie przyczyn dyskwalifikujących ocenę dowodów dokonaną przez sąd, określenie, jakie kryteria oceny naruszył sąd przy ocenie konkretnych dowodów, uznając brak ich wiarygodności i mocy dowodowej lub niesłusznie im je przyznając, lub zarzucenie sądowi, iż rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego wraz w wykazaniem w jaki sposób do tego doszło oraz stwierdzeniem, że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy. Zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. przez naruszenie zasady doświadczenia życiowego powinien polegać na tym, że zarzuca się sądowi, że ten wywiódł z danego środka dowodowego jakiś fakt, podczas gdy doświadczenie życiowe uczy, że w takiej sytuacji taki fakt nie zachodzi albo przebiega on odmiennie. Naruszenie zasady logicznego rozumowania ma miejsce głównie wówczas gdy sąd błędnie interpretuje związki zachodzące pomiędzy poszczególnymi faktami, wyciągając ostatecznie z ich całokształtu błędne wnioski. Postawienie zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może zaś polegać na zaprezentowaniu ustalonego przez siebie, na podstawie własnej oceny dowodów stanu faktycznego. Czyli skarżący orzeczenie sądowe, formułując zarzut naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. nie może ograniczyć się do twierdzeń, że z dowodów wynika inny niż ustalony przez sąd stan faktyczny. Jest to bowiem wówczas traktowane jako swobodna, niepoparta jurydycznymi argumentami, dyskusja z sądem. Skarżący musi wykazać, że gdyby sąd drugiej instancji nie naruszył wymienionych w art. 233 § 1 k.p.c. zasad oceny dowodów, to powinien dać wiarę środkom dowodowym przeciwstawnym do dokonanych ustaleń (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 4 grudnia 2018 r., V ACa 1541/17, LEX nr 2613476).
W myśl zaś art. 278 § 1 k.p.c. w wypadkach wymagających wiadomości specjalnych sąd po wysłuchaniu wniosków stron co do liczby biegłych i ich wyboru może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii. Dowód z opinii biegłego podlega ocenie na podstawie art. 233 § 1 k.p.c., przy czym z uwagi na swoistość tego środka dowodowego, w orzecznictwie wypracowano szczególne kryteria jego oceny. Wskazuje się, że opinia nie może podlegać ocenie sądu w warstwie dotyczącej przedstawionych poglądów naukowych lub dotyczących wiedzy specjalistycznej (naukowej lub technicznej), nawet jeśli członkowie składu orzekającego taką wiedzę posiadają. Ocenie podlega wyłącznie zgodność z materiałem procesowym przyjętych założeń faktycznych, podstawy metodologiczne, transparentność, kompletność, spójność wywodu i wreszcie zgodność wniosków opinii z zasadami logiki, wiedzy powszechnej i doświadczenia życiowego. Odwołanie się przez sąd do tych kryteriów oceny stanowi wystarczające i należyte uzasadnienie przyczyn uznania opinii za rzetelną. Oznacza to również i to, że sąd nie ma kompetencji do czynienia ustaleń pozostających w sprzeczności ze stanowiskiem biegłych specjalistów, zwłaszcza w sytuacji, gdy opinia jest jednoznaczna, przekonująca i odpowiednio umotywowana. Zdyskredytowanie opinii biegłego sporządzonej w sprawie jest możliwe tylko wówczas, gdy ta zawiera istotne luki, nie odpowiada na postawione tezy dowodowe, jest niejasna, nienależycie uzasadniona i nieweryfikowalna, tj. gdy przedstawiona przez eksperta analiza nie pozwala organowi orzekającemu skontrolować jego rozumowania co do trafności jego wniosków końcowych (vide wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie z dnia 19 listopada 2019 roku, I ACa 255/19, Lex nr 28647779).
W przedmiotowej sprawie Sąd dopuścił na wniosek stron dowód z opinii biegłego z zakresu techniki samochodowej. We wnioskach opinii biegły jednoznacznie wskazał, że możliwe jest użycie do naprawy uszkodzonego pojazdu marki V. (...) nr rej. (...) części zamiennych nie sygnowanych logo producenta pojazdu, ale produkowanych przez innych producentów i dystrybuowanych poza siecią producenta marki. Użycie części oznaczonych symbolem Q pozwala na pełną naprawę pojazdu, zgodnie z technologią opracowaną przez producenta danej marki. Naprawa taka przywróci jego właściwy stan techniczny tak pod względem technologicznym, wizualnym, jak i bezpieczeństwa. Części te są częściami tożsamymi z częściami używanymi przez producenta auta do jego naprawy. Koszt naprawy wyniesie wtedy 23.904,63 zł, z kolei wartość pojazdu przed szkodą wynosiła 24.000 zł. Co za tym idzie Sąd Rejonowy prawidłowo uznał, że naprawa uszkodzonego pojazdu była ekonomicznie uzasadniona, nie doszło więc do wystąpienia tzw. szkody całkowitej.
Pozwany podnosił, iż szkoda poszkodowanego została naprawiona zarówno poprzez wypłatę odszkodowania, jak i sprzedać pojazdu. Powyższe twierdzenie skarżącego jest wręcz absurdalne, bowiem nie ulega wątpliwości, że w wyniku sprzedaży samochodu poszkodowany otrzymał równowartość kwoty, jaką mógłby otrzymać, gdyby sprzedawał pojazd w stanie nieuszkodzonym. Ponadto w orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że szkoda powstaje z chwilą jej wyrządzenia i bez znaczenia w ogóle jest co później poszkodowany zrobił z przedmiotem swojej własności. Omówienia powyższej kwestii Sąd Okręgowy dokona w dalszej części uzasadnienia poświęconej analizie podniesionych przez skarżącego zarzutów naruszenia prawa materialnego.
Podniesione przez pozwanego zarzuty naruszenia prawa materialnego są pozbawione racji.
Na wstępie rozważań należy wskazać, iż w myśl wskazanego przepisu art. 361 § 1 k.c., obowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Natomiast zgodnie z brzmieniem przepisu art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej, a w sytuacji, w której przywrócenie stanu poprzedniego jest niemożliwe albo pociąga za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, wyłącznie przez świadczenie pieniężne. Odszkodowanie powinno zniwelować uszczerbek poniesiony przez poszkodowanego, a zatem musi odpowiadać rozmiarom szkody, zarazem nie mogąc jej przewyższać. Wielkość szkody najczęściej określa się przez porównanie stanu dóbr pokrzywdzonego w okresie przed jej wyrządzeniem i po jej wyrządzeniu, a w wypadku uszkodzenia rzeczy w stopniu umożliwiającym przywrócenie do stanu poprzedniego, osoba odpowiedzialna za szkodę obowiązana jest zwrócić poszkodowanemu wszelkie celowe, ekonomicznie uzasadnione wydatki, poniesione w celu przywrócenia stanu poprzedniego rzeczy uszkodzonej (vide: wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 października 1972 r., II CR 425/72, L.).
W orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, stanowiący, że odszkodowanie, jakie w przypadku uszkodzenia pojazdu mechanicznego zobowiązany jest wypłacić zakład ubezpieczeń, obejmuje wszelkie celowe i ekonomicznie uzasadnione wydatki poniesione w celu przywrócenia stanu poprzedniego rzeczy. W przypadku pojazdu mechanicznego oznacza to przywrócenie mu zarówno sprawności technicznej, zapewniającej bezpieczeństwo kierowcy i innych uczestników ruchu, jak też wyglądu sprzed wypadku. W konsekwencji, na żądanie poszkodowanego, zakład ubezpieczeń zobowiązany jest do wypłaty, w ramach odpowiedzialności z tytułu ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu mechanicznego odszkodowania, obejmującego celowe i ekonomicznie uzasadnione koszty nowych części i materiałów służących do naprawy uszkodzonego pojazdu (por. uchwała 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2012 roku, III CZP 80/11, L., wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 7 lipca 2017 r., sygn. akt I ACa 172/17, L.). Podkreślenia wymaga zarazem, że bez znaczenia pozostaje okoliczność, czy powstała szkoda rzeczywiście została naprawiona, albowiem obowiązek naprawienia szkody przez wypłatę odpowiedniej sumy pieniężnej powstaje z chwilą wyrządzenia szkody, niezależnie od tego, czy poszkodowany dokonał naprawy rzeczy i czy w ogóle zamierza ją naprawić (tak uchwała Sądu Najwyższego z dnia 15 listopada 2001 r., III CZP 68/01, L.).
Przy takim rozumieniu obowiązku odszkodowawczego nie ma w zasadzie znaczenia prawnego okoliczność, czy poszkodowany dokonał naprawy oraz czy i jakim kosztem to uczynił (por. uchwała SN z dnia 15 listopada 2001 roku, III CZP 68/01, OSPiKA 2002, nr 7-8, poz. 103, wyrok SN z dnia 27 czerwca 1988 roku, I CR 151/88, LEX; wyrok SN z dnia 7 sierpnia 2003 roku, IV CKN 387/01, LEX). Zgodnie bowiem z utrwalonym orzecznictwem Sądu Najwyższego, to nie poniesione przez poszkodowanego koszty naprawy, a równowartość hipotetycznie określonych kosztów przywrócenia pojazdu do stanu poprzedniego, wyznacza poziom odpowiedzialności ubezpieczyciela sprawcy szkody. Także zbycie pojazdu przez właściciela nie wpływa na wysokość należnego mu odszkodowania. Poszkodowany nie może żądać zapłaty kosztów hipotetycznej restytucji wyłącznie w sytuacji, w której przywrócenie stanu poprzedniego byłoby niemożliwe albo pociągało za sobą nadmierne trudności lub koszty. Koszty naprawy uszkodzonego w wypadku pojazdu, nieprzewyższające jego wartości sprzed wypadku, nie są jednak nadmierne w rozumieniu art. 363 § 1 k.c. Sąd Najwyższy podkreślił przy tym, że wyrażone przezeń stanowisko jest utrwalone. (por. m.in. postanowienie SN z dnia 20 lutego 2019 roku, III CZP 91/18, Biul. Sn 2019/2 oraz postanowienie SN z dnia 11 kwietnia 2019 roku, III CZP 102/18, LEX i powołane w uzasadnieniu obu postanowień orzecznictwo).
Na końcu należy podkreślić, że w kontekście zarzutów podniesionych przez pozwanego w apelacji – wynikający z art. 354 § 2 k.c. obowiązek współpracy poszkodowanego z ubezpieczycielem poprzez przeciwdziałanie zwiększeniu szkody i minimalizowanie jej skutków, w żadnym razie nie może oznaczać ograniczenia jego uprawnień – w szczególności prawa wyboru sposobu naprawienia już istniejącej (od dnia zdarzenia) szkody, a także swobody decyzji co do wyboru warsztatu naprawczego, jeśli poszkodowany w ogóle decyduje się uszkodzony pojazd naprawić). W ocenie Sądu Okręgowego, przypisanie poszkodowanemu naruszenia tego obowiązku można byłoby rozważać tylko w razie wykazania świadomości i niedbalstwa poszkodowanego przy skorzystaniu z usług podmiotu stosującego stawki wygórowane (i to rażąco) w stosunku do występujących na lokalnym rynku, a następnie domagania się odszkodowania w zawyżonej wysokości na podstawie faktur za naprawę pojazdu ( in concreto), co jednak w niniejszej sprawie nie miało miejsca (zob. uchwałę Sądu Najwyższego z 13 czerwca 2003 r., III CZP 32/03, OSNC 2004, nr 4, poz. 51).
Na gruncie rozpatrywanej sprawy wątpliwości nie budzi, uszkodzony pojazd marki V. (...) nr rej. (...) nadawał się do naprawy przy wykorzystaniu części zamiennych nie sygnowanych logo producenta pojazdu, ale produkowanych przez innych producentów i dystrybuowanych poza siecią producenta marki. Użycie części oznaczonych symbolem Q pozwala na pełną naprawę pojazdu oraz naprawa taka przywróci jego właściwy stan techniczny. Koszt naprawy wyniesie wtedy 23.904,63 zł, z kolei wartość pojazdu przed szkodą wynosiła 24.000 zł. Co za tym idzie nie budzi wątpliwości Sądu Rejonowego, że naprawa uszkodzonego pojazdu była ekonomicznie uzasadniona.
Wobec powyższego Sąd Okręgowy oddalił wniesioną przez pozwanego apelację, na podstawie art. 385 k.p.c., jako całkowicie bezzasadną.
O kosztach postępowania apelacyjnego sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c.. Mając na uwadze, iż pozwany przegrał postępowanie, a powódka poniosła koszty związane z udziałem w postępowaniu apelacyjnym, należało zwrócić jej żądane koszty. Na koszty te składały się koszty ustanowienia pełnomocnika w sprawie w kwocie 1.800 zł, ustalone na podstawie § 2 pkt 5 w zw. z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz. U. z 2023 r., poz. 1935). Odsetki ustawowe za opóźnienie naliczane od kosztów procesu zostały zasądzone od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty stosownie do dyspozycji art. 98 § 1 1 k.p.c..
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: