Serwis Internetowy Portal Orzeczeń używa plików cookies. Jeżeli nie wyrażają Państwo zgody, by pliki cookies były zapisywane na dysku należy zmienić ustawienia przeglądarki internetowej. Korzystając dalej z serwisu wyrażają Państwo zgodę na używanie cookies , zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

V Ka 1503/18 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2019-03-05

Sygn. akt V Ka 1503/18

UZASADNIENIE

W. K. została obwiniona o to, że w dniu 4 sierpnia 2017 roku o godzinie 16:35 w miejscowości K., droga publiczna W 703, kierując pojazdem marki M. (...) o nr rej. (...) przekroczyła dopuszczalną prędkość w obszarze zabudowanym o 44 km/h, jadąc z prędkością 94 km/h, to jest o popełnienie wykroczenia z art. 92a k.w.

Sąd Rejonowy w Łęczycy wyrokiem zaocznym z dnia 5 września 2018 roku, wydanym w sprawie o sygn. akt II W 414/17, uznał obwinioną W. K. za winną popełnienia zarzucanego jej czynu wyczerpującego dyspozycję art. 92a k.w. i za to, na podstawie art. 92a k.w. wymierzył obwinionej karę grzywny w wysokości 300 złotych; zasądził od obwinionej na rzecz Skarbu Państwa kwotę 30 tytułem opłaty oraz kwotę 100 tytułem zryczałtowanych kosztów postępowania.

Powyższy wyrok zaskarżyła apelacją w całości obrońca obwinionej, na korzyść W. K..

Skarżąca zarzuciła wyrokowi:

1.  obrazę przepisów postępowania mającą wpływ na treść wyroku, a mianowicie:

- art. 75 § 2 k.p.w. polegającą na pominięciu tego przepisu jako podstawy ujawnienia protokołu zeznań świadka M. S.;

- art. 75 § 1 k.p.w. polegającą na niezasadnym przyjęciu, iż bezpośrednie przesłuchanie świadków na rozprawie było zbędne, podczas gdy w ocenie sądu sprawa była zawiła, nieobecność świadków usprawiedliwiona, a stan faktyczny sprawy budził wątpliwości;

- art. 76 § 1 k.p.w. przez uznanie za ujawniony na tej podstawie protokołu zeznań świadka M. S.;

- art. 41 § 1 k.p.w. w zw. z art. 174 k.p.k. poprzez zastąpienie bezpośredniego przesłuchania świadków M. S. i M. W. treścią pism;

- art. 410 k.p.k. w zw. z art. 7 k.p.k. w zw. z art. 82 § 1 k.p.w. poprzez przyjęcie jako podstawy wyroku okoliczności nieujawnionych na rozprawie głównej (zeznania świadków);

- art. 5 § 2 k.p.k. w zw. z art. 8 k.p.w. poprzez rozstrzygnięcie niedających się usunąć wątpliwości – rozbieżności zapisu tachografu i pomiaru prędkości przyrządem radarowym ISKRA – 1, na niekorzyść obwinionej.

2. błąd w ustaleniach faktycznych przyjętych za podstawę orzeczenia polegający na wyrażeniu błędnego poglądu, iż ujawnione na rozprawie dowody i ustalone na ich podstawie okoliczności są wystarczające dla uznania, iż obwiniona dopuściła się zarzucanego jej wykroczenia, w sytuacji gdy ocena tych dowodów w szczególności w zakresie wiarygodności załączonej tarczy tachografu i braku bezpośredniego przesłuchania świadków zdarzenia (funkcjonariuszy Policji) nie pozwala na niebudzące wątpliwości ustalenia sprawstwa i winy obwinionej w zakresie zarzucanego jej wykroczenia.

W konsekwencji skarżąca wniosła o zmianę zaskarżonego wyroku poprzez uniewinnienie obwinionej od popełnienia zarzucanego czynu.

Sąd Okręgowy zważył, co następuje:

Apelacja obrońcy obwinionej W. K. okazała się zasadna i jako taka zasługiwała na uwzględnienie. Skutkowała ona jednak uchyleniem wyroku i przekazaniem sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji.

W sprawie nie ulega wątpliwości, że nie wszystkie podniesione przez skarżącą zarzuty są zasadne. Tym niemniej w pełni na podzielenie zasługują zarzuty dotyczące nieprawidłowości procedowania w sprawie przez Sąd Rejonowy oraz naruszenia w toku rozpoznania sprawy i wyrokowania szeregu zasadniczych i podstawowych norm proceduralnych, w tym mających charakter gwarancyjny.

Przechodząc do meritum zagadnień przyznać trzeba rację skarżącej, że zakwestionowane orzeczenie w obecnym stanie zgromadzonego materiału dowodowego i przy występującej niezmiernie powierzchownej i logicznie sprzecznej ocenie kluczowych dla odtwarzanych zdarzeń części dowodów, w już utrwalonej procesowo postaci, nie może się ostać, a trafnie wytknięte uchybienia natury formalnoprawnej, jakich niestety nie ustrzegł się Sąd I instancji, mogły mieć wpływ na jego treść. Dostrzeżone naruszenia przepisów postępowania karnego wiązać należy przede wszystkim z zasygnalizowaną obrazą art. 7 k.p.k. oraz art. 410 k.p.k., co w konsekwencji doprowadziło do nieprawidłowych ustaleń faktycznych oraz obrazy art. 424 § 1 pkt 1 i 2 k.p.k.

Nie ulega żadnej wątpliwości, że uzasadnienie wyroku jest podstawowym elementem pozwalającym na skontrolowanie przez sąd odwoławczy zapadłego w sprawie rozstrzygnięcia. Uzasadnienie wyroku musi przedstawiać tok rozumowania Sądu meriti i to w taki sposób, by można było zweryfikować słuszność tego rozumowania i jego zgodność z materiałem dowodowym, a także dać wyczerpującą i logiczną odpowiedź na pytanie, dlaczego właśnie taki, a nie inny wyrok został wydany (zob. wyroki Sądu Najwyższego z 22.02.1982r, II KR 337/81, OSN PG 1983, nr 2, poz. 22; z dnia 14.06.1984r, I KR 120/84, OSN PG 1984, nr 12, poz. 115).

Konieczne jest w tym wypadku podkreślenie, że uzasadnienie wyroku służy nie tylko do jego kontroli instancyjnej, ale stanowi także zasadniczy element gwarancyjny dla stron postępowania, pozwalający na skontrolowanie przez nie zapadłego rozstrzygnięcia i przyczyn, które legły u jego podstaw. Prawidłowość sporządzenia uzasadnienia wyroku jest więc podstawowym elementem dającym uprawnienie do korzystania przez strony z prawa do odwołania się. Wadliwość sporządzonego uzasadnienia wyroku, w szczególności, gdy wady te są istotne, czyni to uprawnienie stron – pomijając nawet możność skutecznego prawidłowego skontrolowania wyroku przez Sąd II instancji – iluzorycznymi, naruszając tym samym ich prawa (tak też Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyrokach z 19.01.2000 roku; II AKa 231/99 – KZS 2000, Nr 2, poz.26; 1.03.2005 roku, II AKa 23/05 – KZS 2005, Nr 4, poz.37).

Sąd oczywiście zauważa aktualne regulacje prawne dotyczące postępowania odwoławczego, czego wyrazem jest choćby art. 455a k.p.k. Nie zmienia to jednak istoty, że uzasadnienie wyroku jest podstawowym elementem określającym sferę motywów, którymi kierował się Sąd wydając orzeczenie określonej treści. Od tych zagadnień nie sposób uciec, jak też ich pomijać, gdyż to właśnie uzasadnienie wyroku obrazuje wprost przyczyny i powody wydania określonej treści rozstrzygnięcia przez Sąd.

Warto tu zasygnalizować wypracowane przez lata w orzecznictwie i doktrynie uwagi odnośnie wymogów, jakie muszą być spełnione, aby można było mówić o prawidłowości dokonanej w sprawie oceny dowodów oraz poczynionych ustaleń faktycznych, a przez to również, by wyrok Sądu I instancji mógł być uznany za prawidłowy, w kontekście treści zgromadzonych w sprawie dowodów.

Dokonane przez Sąd I instancji ustalenia faktyczne muszą opierać się na konkretnie wskazanych i precyzyjnie określonych dowodach. W tym aspekcie niezbędne jest przeprowadzenie wszechstronnej analizy zgromadzonych w sprawie dowodów. Sąd rozpoznający sprawę obowiązany jest przeprowadzić analizę wszystkich zebranych w sprawie dowodów, podać przyczyny dania wiary tym, na których oparte zostały ustalenia faktyczne, a także precyzyjnie określić oraz podnieść argumenty przemawiające za odmową dania wiary dowodom przeciwnym. Jak słusznie ujął to Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 13.05.2008 roku wydanym w sprawie V KK 435/07: „Ustalenia faktyczne tylko wtedy mieszczą się w ramach swobodnej oceny dowodów, gdy poczynione zostały na podstawie wszechstronnej analizy przeprowadzonych dowodów, których ocena nie wykazuje błędów natury faktycznej czy logicznej, zgodna jest ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego oraz prowadzi do sędziowskiego przekonania, odzwierciedleniem którego powinno być uzasadnienie orzeczenia. Kierując się treścią przepisu art. 7 k.p.k. sąd może dać wiarę określonym zeznaniom świadka, pod warunkiem, że przekonanie swoje w sposób przekonujący uzasadni w konfrontacji z całością dowodów” (LEX nr 398541). Dokonanie pełnej, wszechstronnej i przekonującej analizy zebranych w sprawie dowodów jest niezbędne w każdej sprawie, a już w szczególności, gdy dowody te są sprzeczne, rozbieżne, wzajemnie wykluczające się, niekonsekwentne. W takim wypadku konieczne jest wyjątkowo precyzyjne nie tylko ustalenie stanu faktycznego w sprawie, ale także dokonanie w pełni logicznej i zgodnej z zasadami wiedzy życiowej oceny dowodów potwierdzających, w niebudzący wątpliwości sposób, ustaloną przez ten Sąd wersję przebiegu zdarzenia, jak i odrzucenie wersji przeciwnych (zob. tak też: Sądy Apelacyjne: we W. w wyroku z dnia 14.12.2006 roku, II AKa 333/06 – LEX nr 211745; w K. w wyroku z dnia 9.11.2006 roku, II AKa 161/06 - KZS 2007, Nr 1, poz.48; w K. w wyroku z dnia 19.10.2006 roku, II AKa 145/06 – LEX nr 217105; w L. w wyroku z dnia 9.03.2006 roku, II AKa 36/06 – Prok. i Pr. 2006, Nr 10, poz.18; w Ł. w wyroku z dnia 18.04.2001 roku, II AKa 246/00 – Prok. i Pr. 2002, Nr 10, poz.28).

Należy w pełni podzielić pogląd Sądu Najwyższego wyrażony w postanowieniu z dnia 01.04.2005 roku w sprawie V KK 360/04, a mianowicie: „Z uzasadnienia wyroku sądu pierwszej instancji powinno w sposób klarowny wynikać, iż dokonał oceny wszystkich zebranych dowodów, a także to, które z tych dowodów uznał za wiarygodne, które zaś odrzucił (art. 424 § 1 k.p.k.). Jedynie w oparciu o uzasadnienie odpowiadające tym wymogom można ocenić, czy sąd wypełnił swoim procedowaniem dyspozycje norm art. 92 i art. 410 k.p.k.” (LEX nr 148230). Na tym tle należy podkreślić, iż nie ulega żadnej wątpliwości, że w każdym wypadku Sąd meriti ma obowiązek odnieść się do wyjaśnień oskarżonego (obwinionego) i dokonać ich przekonującej i pełnej oceny, jak i dowodów powołanych na obronę oskarżonego – obwinionego (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21.11.2007 roku, V KK 186/07 – OSN w SK 2007, nr 1, poz. 2669; wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 9.02.2000 roku, II AKa 211/99 – KZS 2000, nr 4, poz. 46).

Zamykając kwestie sposobu procedowania w sprawie, przeprowadzania dowodów, ich oceny, jak i wyłuszczania tych zagadnień ze sfery faktycznej i motywacyjnej w uzasadnieniu wyroku koniecznie należy podkreślić, iż aby uznać, że nie doszło do naruszenia podstawowych zasad procedury (art. 4, art. 7, art. 410, art. 424 § 1 pkt 1 k.p.k.) niezbędne jest, aby przekonanie o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych:

a) było poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu okoliczności sprawy;

b) stanowiło rozważenie wszelkich okoliczności przemawiających tak na korzyść, jak i na niekorzyść oskarżonego (obwinionego);

c) było zgodne z zasadami doświadczenia życiowego i wiedzy oraz w logiczny i wyczerpujący sposób uargumentowane w uzasadnieniu wyroku (tak też Sąd Najwyższy: w postanowieniu z dnia 12.07.2006 roku, II KK 12/06 – LEX 193084; w wyroku z dnia 23.07.2008 roku, IV KK 208/06 – LEX 445353; w wyroku z dnia 28.02.2008 roku, V KK 326/07 – LEX 362203; w postanowieniu z dnia 18.01.2007 roku, III KK 271/06 – OSN w SK 2007, nr 17, poz. 9; w wyroku z dnia 23.07.2003 roku, V KK 375/02 – LEX 80278; Sąd Apelacyjny w Łodzi w wyroku z dnia 20.03.2002 roku, II AKa 49/02 – Prok. i Pr. 2004, nr 6, poz. 29).

Sąd podnosi wyżej przedmiotowe okoliczności, aby zobrazować wymogi, jakie stawiane są przed wyrokiem Sądu I instancji (także jego uzasadnieniem zgodnie z treścią art. 424 k.p.k. w zw. z art. 82 § 1 k.p.w.) oraz skutki niespełnienia wskazanych kryteriów, w tym rzutujące na naruszenie innych norm procedury o zasadniczym znaczeniu, choćby art. 7 k.p.k., czy art. 410 k.p.k.

Rozstrzygając kwestię odpowiedzialności karnej obwinionego Sąd Rejonowy winien mieć także w polu widzenia dyrektywę dociekania prawdy oraz zasadę obiektywizmu. Sąd meriti powinien także dążyć do realizacji obowiązku nakładającego na organ procesowy wymóg wyjaśnienia za pomocą możliwych do przeprowadzenia i dostępnych środków dowodowych wszystkich istotnych faktów w obszarze ustaleń, w granicach wyznaczonych skargą, pozwalających na odtworzenie inkryminowanego zachowania w sposób poddający się obiektywnemu i miarodajnemu osądowi, czy rzeczone zachowanie miało charakter bezprawny i zawiniony – podlega subsumcji pod określoną normę ustawy karnej typizującą czyn zabroniony w postaci, którą zarzucono i przypisano, albo przeciwnie, że nie zawiera ono elementów warunkujących odpowiedzialność karną obwinionego, więc pozostaje obojętne z punktu widzenia prawa materialnego.

Wskazane wyżej kwestie mają wprost przełożenie na rozstrzygnięcie jakie winno zapaść w sprawie przed Sądem II instancji.

Wymogi podniesione wyżej nie zostały w przedmiotowej sprawie zachowane. Stwierdzić bowiem trzeba, że Sąd Rejonowy dokonując oceny zgromadzonych w sprawie dowodów oraz ustalając fakty, które miały wynikać z wiarygodnych dowodów, pominął potrzebę zastosowania obiektywnych kryteriów, które rzutowały wyprost na oba te elementy. Dokonując zaś oceny zebranych w sprawie dowodów nie uczynił tego w oparciu o kryteria ujęte w art. 7 k.p.k.

Powyższe uwagi mają po części niestety hipotetyczne znaczenie, gdyż dokonane w sprawie ustalenia faktyczne w zasadniczej mierze opierają się na arbitralnym stanowisku Sądu Rejonowego, gdyż Sąd ten zaniechał przeprowadzenia na rozprawie w jakiejkolwiek formie dowodów, które następnie ocenił i w oparciu o nie dokonał ustaleń faktycznych. Oznacza to, że rozstrzygnięcie Sądu I instancji zapadło z pogwałceniem art. 410 k.p.k. i nie ma oparcia w materii dowodowej, która miała je uzasadniać.

Niezależnie od tych zagadnień, do których Sąd odwoławczy odniesie się poniżej, w tej sprawie winien być podkreślony istotny deficyt materiału dowodowego. Sprawstwo i wina W. K., w odniesieniu do przypisanego jej czynu z art. 92a k.w., zostały bowiem oparte (powinny być oparte) zasadniczo na jednym elemencie dowodowym, a mianowicie zeznaniach funkcjonariusza Policji M. W., wspartych pośrednio zeznaniami funkcjonariusza Policji M. S.. W sprawie brak jest bowiem obiektywnego dowodu, który potwierdzałby w jednoznaczny sposób, iż obwiniona kierując samochodem przekroczyła dopuszczalną administracyjnie prędkość o 44 km/h. W tym zakresie nie ma żadnych obiektywnych dowodów, które pozwalałyby dokonać weryfikacji subiektywnych twierdzeń wskazanych osób (świadków) – funkcjonariuszy Policji. Brak jest bowiem jakiegokolwiek materialnego dowodu potwierdzającego, że konkretnie określony i zindywidualizowany pojazd mechaniczny, kierowany przez obwinioną, w danym czasie i miejscu, poruszał się z prędkością 94 km/h. Wszystkie te wskazania opierają się jedynie na subiektywnym przekonaniu wskazanych funkcjonariuszy Policji, zasadniczo M. W., który miał osobiście, ręcznie, dokonać przedmiotowego pomiaru. W tym stanie rzeczy zasadniczo jedynym elementem dowodowym na jakim oparł swoje rozstrzygnięcie Sąd I instancji w odniesieniu do omawianego czynu, stanowiłyby zeznania M. W., gdyż to on dokonywał pomiaru prędkości pojazdu, przekazując jedynie stosowne informacje o tym pojeździe M. S., co powoduje, że zeznania tego ostatniego świadka bazują, w kontekście dokonanego pomiaru prędkości konkretnego pojazdu, na relacji M. W..

Sąd odwoławczy podnosi przedmiotowe okoliczności, gdyż umknęły one kompletnie przy ocenie materii dowodowej Sądowi I instancji. Jasno bowiem należy podkreślić, iż twierdzeń M. W., jak też M. S., nie da się zweryfikować obiektywnym dowodem, poza wskazanymi osobowymi źródłami dowodowymi. M. W. dokonywał bowiem pomiaru prędkości urządzeniem ISKRA – 1. Urządzenie to, z całą pewnością, nie pozwala na identyfikację pojazdu, którego prędkość jest mierzona, czasu i miejsca dokonania pomiaru. Wskazuje jedynie prędkość zmierzoną przez urządzenie, bez możliwości ustalenia pozostałych wskazanych danych, które w zasadzie opierają się jedynie na treści zeznań lub oświadczeń osoby dokonującej pomiaru. Oznacza to, że urządzenie ISKRA nie ma cech zautomatyzowanego działania o charakterze obiektywnym. Ocena pojazdu, którego prędkość jest kontrolowana uzależniona jest jedynie od subiektywnego przekonania, woli osoby obsługującej urządzenie oraz jest wynikiem wykorzystania jej zmysłów prowadzących do subiektywnego przekonania o zmierzeniu prędkości konkretnego pojazdu. Nie ma to wcale charakteru obiektywnego, który pozwalałby na weryfikację twierdzeń dokonującego pomiaru.

Sąd Rejonowy w tych aspektach skoncentrował się na dwóch elementach, a mianowicie posiadaniu przez owo urządzenie świadectwa legalizacji oraz przeszkoleniu M. W. w zakresie obsługi urządzeń pomiarowych. Tyle tylko, że z tych okoliczności w żadnej mierze nie wynikają zasadnicze elementy, które pozwalałyby na dokonanie weryfikacji prawidłowości dokonanego pomiaru prędkości pojazdu. Urządzenie (...) 1 posiada cały szereg wad, które czynią ręczy pomiar prędkości pojazdu, jeżeli miałby być on dokonany w prawidłowy sposób, uzależnionym od szeregu elementów. Składa się na to odległość z jakiej dokonano pomiaru, usytuowanie terenu, ruchu na drodze, warunków pogodowych, sposobu dokonania pomiaru, czy ręcznie, czy też ze statywu, uchwycenia punktu celowniczego i jego utrzymania, zauważenia miejsca uderzenia lasera w pojazd i utrzymania go przez czas pomiaru. Sąd odwoławczy tych elementów nie rozwija, gdyż niedostatki urządzenia ISKRA – 1 winny być powszechnie znane. Wszystko to powoduje potrzebę daleko idącej ostrożności, w kontekście weryfikacji zaistnienia wszystkich tych elementów dających możliwość uznania za pewnik w zakresie czasu, miejsca, pojazdu i prędkości z jaką on się poruszał. Nie da się zaś przyjąć, jak ujął to Sąd Rejonowy, iż dokonujący pomiaru prędkości „z daleka zauważył” pojazd kierowany przez obwinioną i dokonał pomiaru prędkości jego jazdy.

Podniesione wyżej okoliczności zostały zupełnie pominięte przez Sąd Rejonowy. Urządzenie ISKRA opiera się na dokonywaniu pomiaru prędkości pojazdu poprzez „wycelowanie” przez operatora za pomocą wizjera z celownikiem w wybrany punkt pojazdu, zainicjowania pomiaru, który trwa ułamek sekundy, zaś dla wykonania pomiaru w prawidłowy sposób promień pomiarowy musi być niezmiennie wycelowany w jeden i ten sam punkt na obiekcie lub w wycinek powierzchni obiektu prostopadły do kierunku pomiaru, przez cały czas trwania pomiaru. Tych wymogów dla dokonania prawidłowości pomiaru prędkości pojazdu obwinionej Sąd I instancji zupełnie nie zauważył, jak i nie rozważył, nawet przy przyjęciu, że M. W. był przekonany o prawidłowości dokonanego pomiaru i z pełnym przekonaniem subiektywnym tak twierdził.

Podkreślić należy, co w sprawie zostało zupełnie pominięte, iż w wypadku, gdy celownik urządzenia, które nie zawiera układu powiększającego, przy nieznanych warunkach atmosferycznych oraz ukształtowaniu terenu, trudno przyjąć, aby „z daleka” dokonujący pomiaru dokładnie widział w jaki punkt pojazdu został dokładnie nakierowany celownik. Prawdopodobieństwo precyzyjnego zauważenia światła celownika na pojeździe w określonym miejscu maski z dalekiej (dużej) odległości „gołym okiem”, przy nieustalonych i nieznanych warunkach istniejących w chwili pomiaru, o wskazanej godzinie, w określonej porze roku, jest nikłe. Samo zaś nawet nakierowanie celownika między przednie światła pojazdu – tablicę rejestracyjną, w żadnej mierze nie oznacza prawidłowości dokonania pomiaru prędkości tego konkretnego samochodu. W kontekście sposobu dokonywania owego pomiaru wskazanym urządzeniem koniecznością jest zachowanie i utrzymanie tego samego punktu na pojeździe, lub wycinka powierzchni obiektu prostopadłego do kierunku jazdy pojazdu.

M. W. w ogóle nie odnosił się do tych zasadniczych kwestii. Wbrew zaś obiegowej opinii prawidłowy pomiar prędkości pojazdu nie następuje poprzez, jak powszechnie się określa, dokonanie jednorazowego „strzału”. Rzecz w tym, że nakierowanie nawet celownika między przednie światła pojazdu – tablicę rejestracyjną wcale nie oznacza prawidłowości dokonania pomiaru prędkości (nakierowanie może nastąpić zbyt wysoko, lub zbyt blisko prawej, albo lewej strony pojazdu), zaś sam pomiar nie następuje jednorazowym „strzałem”, ale trwa około 0,3 sekundy. Dlatego tak istotnym jest utrzymanie przez cały czas punktu celowniczego w tym samym punkcie pojazdu, lub powierzchni pojazdu prostopadłej do kierunku namierzania. W zakresie istoty i znaczenia tego elementu podkreślić bowiem należy, iż pojazd, którego prędkość jest mierzona, cały czas przemieszcza się. Przy prędkości ponad 90 km/h, a z taką zbliżoną prędkością miała poruszać się obwiniona w czasie trwania pomiaru, pojazd przejeżdża znaczny odcinek drogi. Dla przykładu, przy prędkości 77 km/h w czasie sekundy samochód przejeżdża przeszło 20 metrów, czyli przez czas ewentualnego pomiaru, odległość rzędu 6 metrów. Przez cały ten czas punkt celowniczy musi być umiejscowiony w tym samym miejscu karoserii samochodu, lub na prostopadłej powierzchni samochodu do kierunku namierzania. W sytuacji, gdy tych okoliczności się niewzględni wynik zmierzonej prędkości może być błędny. Wystarczy bowiem, że promień celowniczy (pomiaru prędkości) przesunie się na obłą powierzchnię pojazdu, czy to maski samochodu, czy też jego boczną powierzchnię, da to wynik odmienny od rzeczywistej prędkości samochodu z jaką się on poruszał. Przy dokonywaniu pomiaru z dużej odległości trudno przyjąć jako pewnik, aby faktycznie przez cały czas pomiaru operator, w tym wypadku M. W., widział na pojeździe „gołym okiem” punkt celowniczy (brak powiększenia) i dokonywał stosownej korekty przez czas mierzenia prędkości i przejechaną w tym czasie przez pojazd odległość. Zresztą zdaje się, że w ogóle o takiej potrzebie M. W. nie wiedział, skoro w ogóle do tego się nie odnosił, podobnie jak i Sąd meriti. Tyle tylko, że przez czas rzeczywistego pomiaru pojazd, którym kierowała obwiniona przejechał odległość kilku metrów, przy przyjęciu wyniku pomiaru. Przesuniecie zaś ostatecznego pomiaru o odległość rzędu 1,5 metra, we wskazanych warunkach dokonywanego pomiaru, zawyża faktyczną prędkość jazdy samochodu i to w zasadniczy sposób. Wystarczy bowiem wskazać, że dla przykładowej prędkości 58 km/h, przemieszczenie pojazdu w czasie sekundy nastąpi na poziomie ponad 16 metrów. Oznacza to, że różnica w odległościach przemieszczenia się w sekundę samochodu jadącego z prędkością 77 km/h w stosunku do pojazdu jadącego z prędkością 58 km/h, wynosi przeszło 5 metrów. Natomiast w ujęciu czasu pomiaru prędkości wskazanego urządzenia wynoszącego około 0,3 sekundy jest to różnica rzędu 1,5 metra. Przesunięcie więc wiązki lasera na jakikolwiek fragment pojazdu o 1,5 metra spowoduje zawyżenie faktycznej prędkości jazdy pojazdu o prawie 20 km/h. Pamiętać również należy, że pomiar prędkości najczęściej dokonywany jest pod pewnym kątem, gdyż następuje z pobocza drogi. W tym kontekście również istotnym jest uformowanie drogi w czasie pomiaru, gdyż jakakolwiek, choćby niewielka, zmiana kierunku jazdy samochodu również może rzutować na prawidłowość pomiaru poprzez fakt dokonywania pomiaru prędkości poruszającego się pojazdu, i to na przestrzeni kilku metrów, z koniecznością utrzymania tego samego punktu celowniczego, lub prostopadłego do kierunku pomiaru prędkości fragmentu samochodu. Dlatego tak istotnym jest, aby punkt celowniczy trafiał w tablicę rejestracyjną i był tam utrzymywany, gdyż w innym wypadku może łatwo dojść do tego, że wiązka promieniowania przesunie się na boczną część samochodu lub jego obły fragment, przesuwając istotnie punkt pomiaru, a przez to zawyżając jego prędkość, na co zresztą również mogą mieć wpływ dokładne uwarunkowania drogowe w zakresie zmiany kierunku jazdy samochodu (lekki łuk drogi, zjazd po nachyleniu drogi). Stąd tak istotnym jest konieczność utrzymania konkretnego punktu celowniczego na jednym punkcie samochodu, lub jego prostopadłej powierzchni w stosunku do kierunku namierzania, przez cały czas pomiaru prędkości oraz przemieszczania się samochodu.

Sąd jedynie sygnalizuje przedmiotowe kwestie, gdyż w sprawie zostały one kompletnie pominięte. Żadna z tych ważkich dla rozstrzygnięcia okoliczności nie została wyjaśniona i ustalona, aby w ogóle można było przyjąć prawidłowość zmierzonej prędkości pojazdu obwinionej. Treść zebranych dowodów w ogóle nie dotyka tych zasadniczych elementów i nie wyjaśnia ich. Nie ma żadnych treści, które pozwalałyby na określenie i ustalenie ukształtowania drogi, gdzie dokonywany był ów pomiar, z jakiej odległości, jaki był ruch na drodze, w jaki konkretny sposób dokonano tego pomiaru itp. Skoro tych elementów zabrakło w treści zgromadzonego materiału dowodowego, to brak było podstaw do uznania, że sprawa została wyjaśniona w sposób dający podstawę do wydania orzeczenia stwierdzającego sprawstwo i winę obwinionej, co do przypisanego jej czynu.

Jednocześnie jednak, wskazane wyżej okoliczności, nie dawały podstaw do uznania za prawidłowy sposobu procedowania w sprawie przez Sąd Rejonowy. Rozpoznając sprawę Sąd meriti zasadniczo w pełni odstąpił od zasady bezpośredniości. Nie przeprowadził bezpośrednio żadnego dowodu w sprawie, a jedynie – jak wynika z protokołu rozprawy z dnia 24 sierpnia 2018 roku – odczytał wyjaśnienia obwinionej z karty 13 oraz w oparciu o art. 76 § 1 i 2 k.p.w. uznał za ujawnione dowody znajdujące się w aktach sprawy na ściśle określonych kartach – 1, 2, 4, 7 – 8, 15, 16, 19, 20, 22 (k. 43), nawet bez wskazania jakich w tym wypadku dowodów to dotyczy. W odniesieniu do zeznań świadka M. S., znajdujących się na kartach 7 – 8 akt, nie odwołał się nawet do okoliczności o jakich mowa w art. 75 k.p.w., które dawałyby ewentualnie postawę do tego typu sposobu ujawnienia zeznań świadka. Taki sposób procedowania w sprawie nie był prawidłowy i niewątpliwie naruszał zasady procesowe. Przyjętego sposobu procedowania przez Sąd I instancji nie można było również zaakceptować z powodu podniesionych wyżej okoliczności, a mianowicie treści owych dowodów, które nie dawały podstaw do poczynienia ustaleń faktycznych w sprawie stanowiących wyjaśnienie wskazanych wyżej wątpliwości oraz elementów mających decydujące znaczenie dla przyjęcia prawidłowości wyrokowania.

Najistotniejszym i zasadniczym jest jednak ewidentna obraza przez Sąd I instancji art. 410 k.p.k. Z treści wskazanego wyżej protokołu rozprawy z dnia 24 sierpnia 2018 roku wynikają jedynie konkretne karty akt ujawnionych w sprawie dowodów, które na nich miały się znajdować. Nie obejmują one jednak protokołu zeznań świadka M. W., znajdującego się w aktach na kartach 23 – 24. Jak zostało to zaś podniesione wyżej, właśnie ów element dowodowy ma zasadnicze i podstawowe znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż to M. W. miał dokonywać pomiaru prędkości pojazdu, którym poruszała się obwiniona. Sąd Rejonowy w oparciu o te zeznania i ów nieujawniony protokół (dowód) czyni ustalenia faktyczne w sprawie i dokonuje oceny tych zeznań, co ma stanowić podstawowy i zasadniczy element przesądzający o odpowiedzialności W. K. za przypisany jej czyn. Jest zaś oczywistym, iż zeznania M. W. nie mogły stanowić podstawy wyroku, skoro w ogóle protokół przesłuchania M. W. w charakterze świadka nie został ujawniony w toku postępowania sądowego (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 maja 1984 roku, I KR 92/84, OSN PG 1984, nr 12, poz. 114). Przepis art. 410 k.p.k. jest przejawem bezpośredniości procesu karnego, jej podstawową dyrektywą jest oparcie wyroku bezpośrednio i tylko na materiale przeprowadzonym – choćby pośrednio – na rozprawie (w postępowaniu), co uzupełniająco, w stosunku do art. 410 k.p.k., potwierdza art. 92 k.p.k. Postawą wyrokowania może być jedynie materiał dowodowy ujawniony na rozprawie, co wyklucza możliwość wykorzystania dowodów (protokołów), które nie zostały w ogóle ujawnione (tak Sąd Najwyższy w wyrokach: z dnia 2 grudnia 2008 roku, III KK 221/08, OSNwSK 2008, nr 1, poz. 2498; z dnia 1 lutego 1996 roku, III KRN 191/95, Prok. i Pr. 1996, nr 7 – 8, poz. 11; Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z dnia 15 maja 2008 roku, II AKa 73/08, KZS 2009, nr 3, poz. 62). Tym samym, skoro Sąd I instancji, oparł zaskarżony wyrok na elemencie dowodowym, zeznaniach M. W., który to dowód w ogóle nie został przeprowadzony (ujawniony), dyskwalifikuje to zapadłe orzeczenie, gdyż poczynione w sprawie ustalenia faktyczne nie mają oparcia w dowodach przeprowadzonych na rozprawie przez Sąd Rejonowy. Jest to tym bardziej istotne, że zeznania M. W. stanowią zasadniczy, podstawowy, newralgiczny element pozwalający w ogóle na przyjęcie, iż obwiniona mogła dopuścić się przypisanego jej czynu.

W omawianym aspekcie dodatkowo należy nadmienić, iż wskazane wyżej uchybienie nie jest jedynym tego rodzaju, jakiego dopuścił się Sąd Rejonowy. Odwołując się bowiem do treści wyjaśnień obwinionej oraz dokonując ich oceny Sąd meriti wskazał wprost na wyjaśnienia W. K. znajdujące się na karcie 12 akt (k. 50), która to karta nie została jednak ujawniona na rozprawie (k. 43). Nadto Sąd I instancji czyni ustalenia i dokonuje ocen w oparciu o dowód w postaci danych o karalności z karty 21 (k. 50, 51), choć owa karta (ów domniemany dowód), pomijając nawet treści na niej zawarte, które są niezgodne z ustaleniami i ocenami Sądu meriti, nie została ujawniona na rozprawie (k. 43).

W ocenie Sądu odwoławczego żadnych wątpliwości nie budzi zasadnicza nieprawidłowość przyjętej przez Sąd I instancji metody postępowania, jest ona bowiem sprzeczna z podstawowymi założeniami swobodnej oceny dowodów, której dokonywać należy w sposób wszechstronny, w świetle wszystkich ujawnionych w toku sprawy okoliczności i dowodów. Sąd Rejonowy miał obowiązek poddać weryfikacji i starannej analizie wszystkie, z istotnych dla meritum dociekań, faktów ujawnionych w sprawie. Konieczność rozstrzygania sprawy na podstawie pełnych i prawdziwych ustaleń powodowała z jednej strony obowiązek rzetelnego merytorycznego przeanalizowania dowodów, w tym zeznań M. W., którego to dowodu Sąd Rejonowy w ogóle nie przeprowadził oraz rozważenia linii obrony prezentowanej przez obwinioną, przy jednoczesnej analizie zeznań świadków oraz innych dowodów zgromadzonych w sprawie. Niezbędne było zatem rzeczowe odniesienie się do zachodzących ewentualnych rozbieżności w poszczególnych dowodach, o ile takie byłyby, po czym skonfrontowanie ich z innymi dowodami i porównania z twierdzeniami obwinionej, również w aspekcie logicznej spójności tych wyjaśnień, i dopiero wówczas wyrażenie przekonania co do wiarygodności jednych oraz niewiarygodności innych dowodów. W sprawie zwłaszcza niezbędnym było wyjaśnienie wszelkich podniesionych wyżej zagadnień, przeprowadzenie dowodów bezpośrednio przez Sąd meriti dotyczących sedna sprawy oraz dokonanie konkretnych, jasnych, rzetelnych i prawdziwych ustaleń faktycznych, w oparciu o przeprowadzone (ujawnione) i wiarygodne dowody, co niestety nie nastąpiło.

Biorąc pod uwagę poczynione powyżej ustalenia i rozważania należy wskazać, że w obecnej postaci zaskarżone rozstrzygnięcie dotknięte jest takimi brakami, których nie sposób usunąć w toku kontroli instancyjnej, ale nadto podkreślić wypada, iż w sprawie niezbędne jest ponowne przeprowadzenie pełnego postępowania dowodowego, a następnie rzeczowa analiza jego rezultatów w świetle dyrektyw określonych w art. 7 k.p.k. w zw. z art. 4 k.p.k. oraz dokonania konkretnego ustalenia faktów, co powodowało konieczność wydania orzeczenia kasatoryjnego. Nie przesądzając treści przyszłego orzeczenia w przedmiocie odpowiedzialności obwinionej, Sąd Okręgowy w Łodzi uchylił zaskarżony wyrok, na podstawie art. 437 § 1 i 2 k.p.k. i art. 438 pkt 2 k.p.k. w zw. z art. 109 § 2 k.p.w., i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Sądowi Rejonowemu w Łęczycy.

Ponownie rozpoznając sprawę Sąd Rejonowy przeprowadzi postępowanie dowodowe dążąc do wyjaśnienia zasygnalizowanych w niniejszym wywodzie wątpliwości, nie pomijając przeprowadzenia w pełni dowodów istotnych dla wyrokowania, tych, które będą leżały u podstaw zapadłego rozstrzygnięcia. Sąd I instancji następnie dokona oceny całego zgromadzonego materiału dowodowego wedle dyrektyw art. 7 k.p.k., czyli stosując odpowiednie kryteria weryfikacyjne w stosunku do występujących na jego gruncie sprzeczności, pamiętając o treści art. 410 k.p.k. Sąd I instancji dokona prawidłowych i jednoznacznych ustaleń faktycznych w oparciu o dowody ocenione jako wiarygodne, po czym w zależności od tej oceny, rozstrzygnie czy zachowanie obwinionej, konkretnie ustalone co do czasu, miejsca i sposobu działania, wyczerpało znamiona wykroczenia określonego w art. 92a k.w., a jeżeli nie to, czy dokonane ustalenia faktyczne poddają się subsumcji pod inny przepis ustawy wykroczeniowej. W tym elemencie niezbędnym jest podkreślenie oczywistej konieczności poczynienia w sprawie ustaleń faktycznych zgodnych z rzeczywistością, odpowiadających wiarygodnym dowodom, ocenionym zgodnie z zasadami logiki i doświadczenia życiowego, z których wynikają przedmiotowe okoliczności, ale też wskazujących na słuszność zapadłego orzeczenia, czego w przedmiotowej sprawie zabrakło. Pamiętać również należy, iż ewentualne sprawstwo obwinionej musi być ustalone w sposób pewny. Wydając orzeczenie w sprawie Sąd Rejonowy będzie baczył, aby spełniało ono kryteria zakreślone przez art. 413 k.p.k., a w razie potrzeby stanowisko swoje uzasadni stosownie do wymogów art. 424 k.p.k. W tych zakresach Sąd I instancji weźmie pod uwagę zasygnalizowane i przedstawione wyżej kryteria stawiane orzeczeniu i jego uzasadnieniu.

Z tych wszystkich względów należało orzec jak w części dyspozytywnej.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Agnieszka Kmieciak
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: