VIII Pa 138/25 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2026-02-03

UZASADNIENIE

Zaskarżonym wyrokiem z dnia 28 marca 2025 r. Sąd Rejonowy w Kutnie - IV Wydział Pracy zasądził od (...) S.A. w Ł. na rzecz J. M.

a)  kwotę 12.726 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie naliczanymi od dnia 5 marca 2024 r. do dnia zapłaty,

b)  kwotę 180 zł tytułem zwrotu kosztów procesu, z odsetkami ustawowymi za opóźnienie naliczanymi od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty,

oraz nadał wyrokowi w punkcie 1. rygor natychmiastowej wykonalności do kwoty 4.242 zł.

Powyższe orzeczenie zapadło w oparciu o następujące ustalenia faktyczne:

J. M. zatrudniony był w (...) S.A. w Ł. od 22 maja 1981 r., ostatnio na stanowisku ślusarza tokarza, w pełnym wymiarze czasu pracy, z wynagrodzeniem odpowiadającym minimalnemu wynagrodzenia za pracę.

W wystawionym przez pracodawcę zaświadczeniu wskazano, że wynagrodzenie powoda z ostatnich trzech miesięcy zatrudnienia wynosiło:

a) listopad 2023 r. – 2.907,60 zł brutto,

b) grudzień 2023 r. – 3.004,52 zł brutto

c) styczeń 2024 r. – 1.098,10 zł brutto.

Powód przebywał na zwolnieniu lekarskim od 28 kwietnia 2023 r. do 12 października 2023 r., natomiast od 13 października 2023 r. do 10 stycznia 2023 r. pobierał świadczenie rehabilitacyjne.

W dniu 8 stycznia 2024 r., w związku ze zbliżającym się końcem okresu pobierania świadczenia rehabilitacyjnego, powód zadzwonił do działu kadr pozwanego z pytaniem o skierowanie do lekarza medycyny pracy. Z rozmowy z pracownikiem kadr wynikało, że pracodawca planuje zwolnić powoda. Powód umówił się na rozmowę telefoniczną następnego dnia, a następnie udał się po poradę prawną do adwokata.

W dniu 9 stycznia 2024 r. powód udał się osobiście do siedziby pracodawcy z zamiarem przedłożenia pism sporządzonych przez adwokata. W pismach tych powód w związku z kończącym się w dniu 10.01.2024 r. zasiłkiem rehabilitacyjnym zgłosił pozwanemu gotowość do pracy, wnosząc jednocześnie o udzielenie zaległego urlopu wypoczynkowego w ilości 32 dni. W drugim z pism, w związku ze zgłoszoną gotowością do pracy oświadczył, że żąda udzielenia urlopu na żądanie w wymiarze 4 dni poczynając od 11.01.2024 r..

Pracownik kadr odmówił przyjęcia pism. Powód nie otrzymał także decyzji co do urlopu na żądanie. Z tej przyczyny tego samego dnia powód nadał pisma przesyłką poleconą na adres pracodawcy w dniu 9 stycznia 2024 r. pisma, których nie przyjęto od niego w kadrach (ściśle - które przyjęto i zwrócono). Wpłynęły one do pracodawcy w dniu 10 stycznia 2024 r.

Pismem datowanym na dzień 10.01.2024 r. pozwany z dniem 10.01.2024 r. rozwiązał z powodem umowę o pracę zawartą w dniu 12.05.1981 r. bez zachowania okresu wypowiedzenia. Jako przyczynę wskazał niezdolność powoda do pracy wskutek choroby trwającej dłużej niż łączny okres pobierania z tego tytułu wynagrodzenia i zasiłku oraz pobierania świadczenia rehabilitacyjnego przez pierwsze 3 miesiące – okres ten minął w dniu 10.01.2024 r. (art. 53 § 1 ust. 1 pkt 1 k.p.). Pismem z dnia 11.01.2024 r. pracodawca nie wyraził zgody na udzielenie urlopu na żądanie w terminie od 11.01.2024 r. do 16.01.2024 r. Korespondencję zawierającą wspomniane pisma powód otrzymał w dniu 12 stycznia 2024 r.

W dniu 10 stycznia 2024 r. pozwany wystawił powodowi świadectwo pracy, które wysłane zostało 15 stycznia 2024 r.

Ustalając stan faktyczny przyjęty za podstawę rozstrzygnięcia Sąd Rejonowy oparł się na dokumentach oraz zeznaniach powoda. Zwrócił uwagę na niekonsekwencję w dokumentach przedstawionych przez pozwanego: podnosił on bowiem, że stosunek pracy ustał w dniu 12 stycznia 2024 r., jednocześnie jednak w dniu 10 stycznia 2024 r. wystawił świadectwo pracy wskazujące na okres zatrudnienia do 10 stycznia 2024 r., taką samą datę wskazał też w oświadczeniu o rozwiązaniu stosunku pracy, odmówił także powodowi udzielenia urlopu na żądanie od dnia 11 stycznia 2024 r., chociaż jak wynika z dokumentów, z dniem tym stosunek pracy miał już nie istnieć. W zakresie zgłoszenia gotowości do pracy w dniu 9 stycznia 2024 r. Sąd oparł się na zeznaniach powoda. Osobiste zgłoszenia powoda do pracodawcy zostało potwierdzone w pisemnej notatce przez pracownika pracodawcy w dniu 9 stycznia 2024 r. Zauważyć jednak należy, że nie znajduje potwierdzenia w pisemnym materiale dowodowym odmowa udzielenia urlopu na żądanie, co wynika jedynie z przesłuchania powoda. W aktach osobowych brak jest dokumentów, które powód miał złożyć 9 stycznia 2024 r. (znajdują się tam jedynie dokumenty nadane pocztą w dniu 9 stycznia i odebrane przez pracodawcę 10 stycznia 2024 r.) co koreluje z przesłuchaniem powoda i wskazuje na jego prawdomówność. Sąd uznał, że pisemna decyzja pracodawcy o odmowie udzielenia urlopu na żądanie jest opatrzona datą 11 stycznia 2024 r., a więc po zapoznaniu się z wnioskiem powoda nadesłanym pocztą. W aktach osobowych brak jest także skierowania na badania lekarskie, którego wyniku brak, w ocenie pozwanego determinował udzielenie urlopu, a w dalszej kolejności rozwiązanie umowy o pracę. W zakresie tych nieścisłości, Sąd oparł się więc na zeznaniach powoda, które były spójne z pozostałą częścią materiału dowodowego, w tym także z aktami osobowymi przedstawionymi przez pracodawcę.

W oparciu o tak ustalony stan faktyczny Sąd I instancji uznał, iż powództwo zasługiwało na uwzględnienie.

Na wstępie Sąd ten wskazał jednak, że na rozprawie w dniu 28 marca 2025 r.:

1. stwierdził, że wezwanie kierowane do prezesa strony pozwanej doręczono w dniu 3 lutego 2025 r.,

2. stwierdził, że nadany e-mailem a także pocztą zwykłą wniosek p. A. S. (1) o umożliwienie uczestnictwa w rozprawie w trybie telekonferencji został złożony z uchybieniem terminu z art. 151 § 3 k.p.c.,

3. w/w wniosek uznał za spóźniony i jako taki za bezskuteczny w rozumieniu przepisu art. 167 k.p.c.

4. pominął stronę pozwaną przy prowadzeniu dowodu z przesłuchania stron

5. dopuścił dowód z przesłuchania stron, z ograniczeniem do przesłuchania powoda, na okoliczności wskazane w pkt VII pozwu oraz w pkt 4) odpowiedzi na pozew

W ocenie Sądu Rejonowego – co wynika z pisma prezesa zarządu pozwanej spółki -uchybienie w/w terminowi wynikało z przyczyn zawinionych przez stronę pozwaną (k. 200). W związku z tym Sąd meriti ocenił, że nie zachodzą podstawy do odroczenia rozprawy zgodnie z wnioskiem strony pozwanej, zaś ewentualne ograniczenie możliwości reprezentowania przez nią jej praw wynikać będzie wyłącznie z przyczyn leżących po stronie pozwanego pracodawcy.

Co do meritum Sąd a quo wskazał:

Zgodnie z przepisem art. 53 § 1 lit. b. Kodeksu Pracy pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia jeżeli niezdolność pracownika do pracy wskutek choroby trwa dłużej niż łączny okres pobierania z tego tytułu wynagrodzenia i zasiłku oraz pobierania świadczenia rehabilitacyjnego przez pierwsze 3 miesiące - gdy pracownik był zatrudniony u danego pracodawcy co najmniej 6 miesięcy lub jeżeli niezdolność do pracy została spowodowana wypadkiem przy pracy albo chorobą zawodową; zgodnie z paragrafem 3 tego przepisu rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia nie może nastąpić po stawieniu się pracownika do pracy w związku z ustaniem przyczyny nieobecności.

Powód zatrudniony był u pozwanego dłużej niż 6 miesięcy, więc dla rozwiązania stosunku pracy w trybie art. 53 niezdolność pracownika do pracy wskutek choroby trwać musiałaby dłużej niż łączny okres pobierania z tego tytułu wynagrodzenia i zasiłku oraz pobierania świadczenia rehabilitacyjnego przez pierwsze 3 miesiące; powód pobierał świadczenie rehabilitacyjne od 13 października 2023 r. Trzymiesięczny okres pobierania świadczenia rehabilitacyjnego upływał więc 13 stycznia 2023 r., zaś liczony jako 90 dni – 11 stycznia 2023 r.

Pracodawca (mimo swoich późniejszych tłumaczeń) rozwiązał z powodem umowę o pracę w dniu 10 stycznia 2023 r., a więc w okresie gdy po pierwsze: nie upłynął jeszcze trzymiesięczny termin pobierania świadczenia rehabilitacyjnego, po drugie: po zgłoszeniu przez powoda gotowości do podjęcia pracy w dniu 9 stycznia 2023 r. Przy tym Sąd zauważył, że po odzyskaniu zdolności do pracy przed upływem okresu, na który ZUS przyznał prawo do pobierania świadczenia rehabilitacyjnego, pracownik może wrócić do pracy pod warunkiem uzyskania od lekarza medycyny pracy zaświadczenia potwierdzającego zdolność do pracy.

Wprawdzie pozwany powoływał się na fakt, że powód nie podjął pracy, zaś samo zgłoszenie gotowości do jej świadczenia, nie oznacza jej podjęcia -nie wskazał przy tym jednak, czemu mimo zgłoszenia się powoda w dniu 9 stycznia 2023 r. (poprzedzonego rozmową telefoniczną w dniu 8 stycznia 2023 r.) nie wydał mu tego dnia ani w żadnym kolejnym dniu skierowania na badania lekarskie.

Samo niestawienie się przez powoda do pracy w dniu 12 stycznia 2024 r. nie może zostać potraktowane równoznacznie z dalszym trwaniem okresu niezdolności do pracy, tylko z tego względu, że powód nie posiadał orzeczenia lekarskiego dopuszczającego go do pracy. Powód nie miał możliwości uzyskania orzeczenia bez skierowania pracodawcy. Co więcej, powód aktywnie starał się owo skierowanie uzyskać samodzielnie zgłaszając się do pracodawcy. Nie sposób więc przypisać powodowi zaniedbań w tym zakresie. Ciężar udowodnienia niezdolności do pracy pracownika stawiającego się do niej po wyczerpaniu okresu pobierania zasiłku chorobowego (art. 53 § 1 pkt 1 lit. b) spoczywa na pracodawcy, który powinien skierować pracownika na odpowiednie badania lekarskie (wyrok z 25.11.2005 r., I PK 89/05, OSNP 2006/19 – 20, poz. 296).

Sąd Rejonowy nie podzielił także argumentacji pozwanego, że rozwiązanie umowy było zasadne, gdyż pracodawca nie udzielił powodowi zgody na urlop na żądanie, a mimo to powód nie stawił się do pracy. Na marginesie zauważyć należy, że podstawa wypowiedzenia z art. 53 dotyczy trwania okresu niezdolności do pracy, z którą urlop na żądanie nie jest tożsamy, a ewentualne niestawienie się do pracy pracownika (z jakichkolwiek przyczyn) może ewentualnie stanowić podstawę do rozwiązania stosunku pracy w innym trybie.

Rozważając kwestię wniosku powoda o udzielenie urlopu na żądanie, wskazać należy, że w zakresie objętym regulacją art. 167 2 k.p. zgoda pracodawcy na wykorzystanie urlopu nie jest wymagana, a pracownik nie musi uzasadniać swego żądania jakimikolwiek przyczynami. Celem przepisu jest umożliwienie pracownikowi załatwienia spraw osobistych w terminie dla niego dogodnym bez konieczności informowania o nich pracodawcy. Nie daje on przy tym podstawy do wyłączenia obowiązku pracodawcy udzielenia urlopu bezpośrednio po nieobecności pracownika w pracy, spowodowanej czasową niezdolnością do pracy (…) Przepis określa jedynie termin, w jakim pracownik musi zgłosić swoje żądanie - najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu. Dopełnienie tego obowiązku upoważnia pracownika do rozpoczęcia urlopu i jego nieobecność w pracy z tego powodu nie może być uznana za nieusprawiedliwioną (wyrok SN z 26.01.2005 r., II PK 197/04). O ile w szczególnych wypadkach nie można wykluczyć zasadności odmowy udzielenia urlopu na żądanie, to odmowa taka winna być uzasadniona szczególnymi okolicznościami, analogicznymi do tych, które uzasadniają przesunięcie urlopu w trybie art. 166 § 2 k.p. z powodu szczególnych potrzeb pracodawcy, jeżeli nieobecność pracownika spowodowałaby poważne zakłócenia toku pracy. Okoliczności takich nie wskazano ani wówczas, gdy powód swój wniosek składał, ani w toku postępowania.

Powód próbował złożyć wniosek o urlop bezpośrednio w siedzibie pracodawcy, a wobec uniemożliwienia mu tego, wysłał go pocztą. Pracodawca miał więc wiedzę najpóźniej 10 stycznia 2024 r. (a więc w dniu otrzymania wniosku pocztą), że powód przebywa na urlopie na żądanie. Odmowa udzielenia tego urlopu nastąpiła dopiero po złożeniu oświadczenia o rozwiązaniu stosunku pracy, a dotarła do pracownika dopiero 12 stycznia 2024 r. Pracodawca nie wskazał przy tym na szczególne potrzeby i okoliczności, które uniemożliwiałaby korzystanie z urlopu, tym samym działania pozwanego w postaci odmowy udzielenia urlopu były podyktowane jedynie chęcią pozbawienia pracownika ochrony wynikającej z przepisu art. 41 k.p. i art. 53 § 3 k.p. Nie rozpatrzenie wniosku o urlop na żądanie w rozsądnym czasie winno być postrzegane jako nadużycie prawa po stronie pracodawcy.

Mając na uwadze powyższe Sąd stwierdził, że dokonane przez pracodawcę rozwiązanie umowy o pracę było nieuzasadnione i niezgodne z prawem.

Zgodnie z przepisem art. 56. § 1 k.p. pracownikowi, z którym rozwiązano umowę o pracę bez wypowiedzenia z naruszeniem przepisów o rozwiązywaniu umów o pracę w tym trybie, przysługuje roszczenie o przywrócenie do pracy na poprzednich warunkach albo o odszkodowanie. O przywróceniu do pracy lub odszkodowaniu orzeka sąd pracy. Odszkodowanie, o którym mowa w art. 56, przysługuje w wysokości wynagrodzenia za okres wypowiedzenia (Art. 58 k.p.).

W związku z powyższym Sąd uwzględnił powództwo w całości poprzez zasądzenie na rzecz powoda odszkodowania w dochodzonej kwocie 12.726 zł obliczonej jako trzymiesięczne wynagrodzenie powoda. Zasądzona kwota nie jest zgodna z suma wynikającą z zaświadczenia złożonego przez stronę pozwaną. Zaświadczenie to nie poddaje się weryfikacji, ale orientacyjna wysokość wskazanych w nim kwot, zwłaszcza za styczeń 2024 r. wskazuje, że mowa w nim o kwotach wypłaconych. Zakreślony stronie pozwanej termin 14 dni do złożenia zaświadczenia o wysokości wynagrodzenia za 3 ostatnie miesiące zatrudnienia, obliczonego zgodnie z zasadami właściwymi dla obliczania ekwiwalentu za niewykorzystany urlop wypoczynkowy został obciążony rygorem z przepisu art. 233 § 2 k.p.c., o którego treści pouczono stronę. Strona pozwana nie uzasadniła jaki był mechanizm naliczania na rzecz powoda wynagrodzenia w wysokości niższej, niż minimalne wynagrodzenie za pracę. Skoro zaś niesporne było, że powód uzyskiwał właśnie najniższe dopuszczalne wynagrodzenie, to zasądzona kwota stanowiła jego trzykrotność (dla daty zwolnienia powoda).

O odsetkach za opóźnienie w spełnieniu zasądzonego świadczenia pieniężnego Sąd orzekł w oparciu o przepis art. 481 § 1 i 2 k.c., zasądzając odsetki zgodnie z żądaniem pozwu, tj. od dnia 5 marca 2024 r. (dnia doręczenia pozwanemu odpisu pozwu).

Na podstawie art. 477 2 § 1 k.p.c. Sąd nadał wyrokowi w zakresie punktu 1a rygor natychmiastowej wykonalności co do kwoty 4.242 zł, a więc jednomiesięcznego wynagrodzenia powoda (minimalnego wynagrodzenia za pracę w tamtym czasie).

O kosztach procesu Sąd orzekł na podstawie art. 98 § 1 k.p.c. nie znajdując podstaw do odstąpienia od wyrażonej w tym przepisie zasady odpowiedzialności za wynik postępowania. Pozwany przegrał sprawę w całości, wobec czego zasądzono od niego na rzecz strony powodowej zwrot pełnych kosztów procesu. Wysokość zasądzonej kwoty odpowiada stawce minimalnej, ustalonej stosownie do § 9 ust. 1 pkt 1 Rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności adwokackie (w brzmieniu obowiązującym do 30 grudnia 2024 r., z uwagi na datę wszczęcia postępowania i treść § 21 stosowanego per analogiam).

Apelację od powyższego orzeczenia w całości wniósł pozwany .

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucił:

1. naruszenie prawa materialnego, tj. art. 53 § 1 pkt 1 lit. b k.p. oraz art. 53 § 3 k.p. przez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że rozwiązanie umowy o pracę przez pracodawcę było niezasadne mimo wystąpienia przesłanek ustawowych.

2. naruszenie art. 233 § 1 k.p.c. przez dowolną ocenę dowodów, a w szczególności uznanie za wiarygodne twierdzeń powoda o zgłoszeniu gotowości do pracy, mimo braku dokumentów potwierdzających jego zdolność do jej świadczenia;

3. naruszenie art. 167 § 1 k.p.c. poprzez oddalenie wniosku pozwanego o przeprowadzenie rozprawy w trybie zdalnym, co skutkowało naruszeniem prawa do obrony.

W uzasadnieniu wskazanego stanowiska podniesiono, iż powód nie przedłożył orzeczenia lekarskiego dopuszczającego go do pracy mimo że skierowanie na badania zostało wystawione przez pracodawcę i udostępnione pracownikowi. Powód miał realną możliwość przystąpienia do badań kontrolnych w celu uzyskania stosownego zaświadczenia. Brak przedłożenia orzeczenia nie wynikał więc z działań pracodawcy lecz zaniechania powoda. tym samym nie doszło do przerwania okresu o którym moa w art. 53 § 1 pkt 1 lit b a pracodawca miał prawo do rozwiązania stosunku pracy w trybie natychmiastowym. Podkreślono tez ze pracownik nie może rozpocząć urlopu w tym na zadanie bez wcześniejszego orzeczenia lekarskiego dopuszczającego go do pracy jeżeli jego nieobecność w pracy spowodowana była chorobą trwającą dłużej niż 30 dni.

Co do zarzutów proceduralnych wskazano na bezzasadne oddalenie wniosku pozwanego o przeprowadzenie rozprawy w trybie zdalnym. Podkreślono, iż niosek taki został złożony 3 lutego 2025 i zawierał uzasadnienie dotyczące trudności w osobistym stawiennictwie przedstawiciela pozwanego. Mimo to Sąd I instancji oddalił wniosek nie wskazując przyczyn tej decyzji i nie rozważając realnej możliwości przeprowadzenia rozprawy w formie zdalnej.

Mając powyższe na uwadze skarżący wniósł o:

1. zmianę zaskarżonego wyroku w całości i oddalenie powództwa,

2. ewentualnie - uchylenie wyroku i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji,

3. zasądzenie od powoda na rzecz pozwanego kosztów postępowania za obie instancje, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.

W odpowiedzi na apelację - występujący w imieniu powoda pełnomocnik wniósł o oddalenie apelacji nadto zasądzenie od pozwanego na rzecz powoda kosztów postępowania w tym kosztów zastępstwa prawnego według norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie w spełnieniu świadczenia pieniężnego, za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia, którym zostaną zasądzone do dnia zapłaty.

Sąd Okręgowy zważył co następuje:

Apelacja zasługuje na uwzględnienie w zakresie stwierdzenia nieważności części postępowania przed Sądem I instancji, co prowadzi do uchylenia zaskarżonego rozstrzygnięcia.

W myśl art. 379 pkt 5 k.p.c. nieważność postępowania zachodzi, jeżeli strona została pozbawiona możności obrony swych praw.

Pozbawienie strony możności obrony swych praw polega na uniemożliwieniu jej uczestniczenia w postępowaniu rozpoznawczym wbrew jej woli. Najczęściej zachodzi to poprzez niezawiadamianie o terminie posiedzeń, pozbawienie możności składania pism procesowych czy wniosków dowodowych (zob. wyr. SN z 10.1.2001 r., I CKN 999/98, niepubl.).

Innymi słowy pozbawienie strony możności obrony swych praw polega na tym, że z powodu wadliwości procesowych sądu lub strony przeciwnej, będących skutkiem naruszenia konkretnych przepisów kodeksu postępowania cywilnego, strona nie mogła brać i nie brała udziału w postępowaniu lub jego istotnej części. Pozbawienie możności obrony praw przez stronę zachodzi nie tylko wtedy, gdy możność podejmowania czynności dla obrony strony została całkowicie wyłączona. Wystarczy, że na skutek uchybień procesowych strona nie mogła brać udziału w istotnej części postępowania, a skutki tego uchybienia nie mogły być usunięte przed wydaniem wyroku. Chodzi tu wyłącznie o sytuacje, gdy wynikiem uchybień procesowych było rzeczywiste uniemożliwienie lub utrudnienie działania w procesie. Samo wystąpienie uchybień nie jest jeszcze równoznaczne ze stwierdzeniem niemożności obrony praw, gdy strona podjęła taką obronę. Pozbawienie możności obrony praw jest przejawem naruszenia zasady równości stron. (por. wyr. SN z 23.11.2004 r., I CK 226/04, L. wyrok SN z dnia 10 maja 1974 r., II CR 155/74, OSP 1975, z. 3, poz. 66; postanowienie SN z dnia 6 marca 1998 r., III CKN 34/98, Prok. i Pr.-wkł. 1999, nr 5, poz. 41; wyrok SN z dnia 13 czerwca 2002 r., V CKN 1057/00, LEX nr 55517).

Przy tym ocena, czy doszło do pozbawienia strony możności obrony jej praw, powinna być dokonywana przez pryzmat konkretnych okoliczności sprawy. A zatem analizując, czy doszło do pozbawienia strony możności działania, trzeba w pierwszej kolejności rozważyć, czy nastąpiło naruszenie przepisów procesowych, następnie ustalić, czy uchybienie to wpłynęło na możność strony do działania w postępowaniu, w końcu zaś ocenić, czy pomimo zaistnienia tych okoliczności strona mogła bronić swych praw w procesie. Dopiero w razie kumulatywnego spełnienia wszystkich tych przesłanek można przyjąć, że strona została pozbawiona możności działania. ( wyrok SN z dnia 28 marca 2008 r., V CSK 488/07 Lex nr 424315, postanowienie SN z dnia 29 sierpnia 2025 r., I CSK 2636/24).

Innymi słowy - pozbawienie strony możności obrony swych praw, aby mogło stanowić przyczynę nieważności, musi być całkowite i w sposób bezwzględny wyłączyć możność obrony. (por. wyrok SN z dnia 28 sierpnia 2024 r., I (...) 66/23, postanowienie SN z dnia 1 sierpnia 2025 r., I CSK 1278/25)

Brak możności obrony swoich praw jako przesłanka nieważności postępowania musi być interpretowana ściśle. Hipoteza art. 379 pkt 5 k.p.c. zostaje wypełniona, gdy z powodu uchybień procesowych sądu strona nie mogła brać i faktycznie nie brała udziału w postępowaniu lub jego istotnej części, zaś skutki tych wadliwości nie mogły być usunięte na następnych posiedzeniach przed wydaniem wyroku w danej instancji. (postanowienie SN z dnia 19 marca 2025 r., I CSK 2831/24)

Zasada sprawiedliwości proceduralnej obejmuje prawo do rzetelnego procesu, w tym uprawnienie do bycia wysłuchanym i przedstawienia swojego stanowiska w spornych kwestiach faktycznych i prawnych. Czym innym jest żądanie przeprowadzenia określonych dowodów w sprawie. (por. postanowienie SN z dnia 18 kwietnia 2024 r., III CZ 51/24)

Jednocześnie Sąd ma na uwadze, iż nie ma oczywistego związku między naruszeniem art. 214 § 1 k.p.c. ( brak odroczenia rozprawy) a nieważnością postępowania. Rozstrzygające są okoliczności konkretnego przypadku . (wyrok SN z dnia 15 marca 2023 r., (...))

Dowód z przesłuchania stron (art. 299 k.p.c.) ma charakter subsydiarny. Sąd może go dopuścić, jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub w ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Poza wskazanymi w ustawie wypadkami, dopuszczenie dowodu nie ma charakteru obligatoryjnego i to od decyzji sądów meriti zależy, czy z uwagi na okoliczności sprawy dowód jest przydatny dla jej rozstrzygnięcia. (por. postanowienie SN z dnia 29 maja 2024 r., (...))

W ocenie Sądu II instancji, na gruncie rozpoznawanego przypadku - wobec uchybień proceduralnych Sądu Rejonowego w postaci uniemożliwienia stronie pozwanej uczestnictwa w postępowaniu od dnia 28 marca 2025 roku i wydanie w tym dniu wyroku - doszło do nieważności postępowania. Na skutek bowiem takiego działania sądu strona pozwana została pozbawiona skutecznej możliwości obrony swych praw.

Z analizy akt sprawy (k 190-191) wynika bowiem, że wezwanie kierowane do prezesa strony pozwanej do osobistego stawiennictwa na rozprawie w dniu 28 marca 2025 roku - pod rygorem pominięcia przy prowadzeniu dowodu z przesłuchania stron zostało mu doręczone w dniu 3 lutego 2025 r. Jednocześnie w wezwaniu tym Sąd poinformował tę stronę, iż udział w rozprawie możliwy jest zarówno osobiście jak i za pośrednictwem urządzeń telekomunikacyjnych przekazujących obraz i dźwięk (wideokonferencja) przy czym strona w takiej sytuacji zobowiązana jest najpóźniej na tydzień przed wyznaczonym terminem rozprawy zgłosić do sądu na piśmie wolę uczestnictwa w rozprawie poprzez urządzenia telekomunikacyjne wskazując w piśmie adres poczty elektronicznej (e-mail) oraz numer telefonu do kontaktu w trakcie testu łącza i rozprawy (konieczne jest posiadanie poczty elektronicznej, łącza internetowego, oraz urządzenia z kamerą i mikrofonem - optymalna przeglądarka to „google chrome” na urządzeniu telekomunikacyjnym. Dopiero w dalszej części wezwania (na kolejnej stronie drobniejszym drukiem) wskazano, że termin do złożenia wniosku wynosi 7 dni od dnia doręczenia zawiadomienia albo wezwania na posiedzenie.

Dalsza kwerenda korespondencji pozwanej z sądem wykazuje, że w dniu 20 marca 2025 – tj. na 8 dni przed planowanym terminem rozprawy pozwany nadał w placówce pocztowej wniosek o przeprowadzenie rozprawy zdalnej zaplanowanej na dzień 28 marca 2025 roku (k 193-196), informując o spełnieniu pozostałych wymagań formalnych w tym przedmiocie oraz podając adres poczty internetowej i numeru telefonu. Wskazany wniosek wpłynął do sądu 24 marca 2025 roku; o złożeniu wniosku w tym przedmiocie poinformowano też Sąd mailowo w godzinach porannych w dniu 26 marca 2025 r. (k. 197-198), natomiast w dniu 27 marca 2025 roku (k 199-200) prezes pozwanej A. S. (2) wniósł o odroczenie rozprawy wyznaczonej na dzień 28 marca 2025 r., w której występuje w charakterze przedstawiciela strony pozwanej, wskazując, iż w dniu 20 marca 2025 roku złożył wniosek o przeprowadzenie rozprawy w trybie zdalnym, gdyż przebywa we W. i nie jest w stanie fizycznie stawić się do sądu w dniu zaplanowanej rozprawy; podał, że wniosek złożył w terminie - jak wskazano mu w wezwaniu na rozprawę - najpóźniej na tydzień przed wyznaczonym terminem; podkreślił, że odroczenie rozprawy umożliwi mu wzięcie w niej udziału i przedstawienie swoich argumentów przed sądem.

Pomimo powyższych wniosków - na rozprawie w dniu 28 marca 2025 roku Sąd Rejonowy uznał wniosek strony pozwanej o przeprowadzenie rozprawy zdalnej za spóźniony i bezskuteczny oraz jednocześnie ocenił - co wynika z uzasadnienia zaskarżonego rozstrzygnięcia - że skoro uchybienie terminowi do złożenia wniosku o przeprowadzenie rozprawy zdalnej wynikało z przyczyn zawinionych przez stronę pozwaną, nie zachodzą podstawy do odroczenia rozprawy zgodnie z wnioskiem tej strony, zaś ewentualne ograniczenie możliwości reprezentowania przez nią jej praw wynikać będzie wyłącznie z przyczyn leżących po stronie pozwanego pracodawcy.

W ocenie Sądu Okręgowego powyższe procedowanie Sądu a quo niewątpliwie skutecznie pozbawiało stronę pozwaną możliwości obrony jej praw.

W pierwszej kolejności wskazać należy, że zawarta w wezwaniu na termin rozprawy informacja o możliwym terminie złożenia wniosku o przeprowadzenie rozprawy zdalnej mogła mieć dla strony charakter mylący - wobec uwypuklenia konieczności złożenia w tym zakresie wniosku na tydzień przed rozprawą i dopiero poinformowania na kolejnej stronie wezwania drobnym drukiem o konieczności dochowania także 7 dniowego terminu od doręczenia wezwania. W okolicznościach sprawy pierwszego z terminów pozwany dochował.

Podnieść należy, iż – w świetle treści pouczenia sądowego zawierającego dwa różne terminy do złożenia wniosku o przeprowadzenie rozprawy w trybie zdalnym oraz treści wniosku strony pozwanej wskazującego na te sprzeczności – oddalenie przez Sąd Rejonowy w opianych okolicznościach wniosku o odroczenie terminu rozprawy ocenić należy jako daleko nieprawidłowe.

W świetle bowiem treści art. 214 § 1 k.p.c. rozprawa ulega odroczeniu, jeżeli sąd stwierdzi nieprawidłowość w doręczeniu wezwania albo jeżeli nieobecność strony jest wywołana nadzwyczajnym wydarzeniem lub inną znaną sądowi przeszkodą, której nie można przezwyciężyć. Składając wniosek o odroczenie terminu rozprawy pozwany, w istocie wskazywał na błędną interpretacje wysłanego mu pouczenia w przedmiocie złożenia wniosku o przeprowadzenie rozprawy zdalnej, jednakże wskazywał też na inną przeszkodę - fakt przebywania we W. i niemożliwość dojazdu - przeszkodę której nie można przezwyciężyć.

Nieobecność strony na rozprawie spowodowana niedającą się usunąć przeszkodą zobowiązuje sąd do odroczenia rozprawy. Przyczyny uniemożliwiające uczestniczenie w rozprawie winny charakteryzować się obiektywnym brakiem możliwości takiego stawiennictwa. (por. wyrok SA w Białymstoku z dnia 10 października 2019 r., I ACa 452/19)

Reasumując – w opisanych okolicznościach, wbrew zapatrywaniu Sądu Rejonowego nie można jednoznacznie uznać, że pozwany w tym stanie rzeczy odpowiada za niemożność stawienia się na rozprawie.

Co najwyżej można uznać, że działający w imieniu strony pozwanej nie złożył w terminie określonym w art.151 § 3 k.p.c. wniosku o przeprowadzenie rozprawy zdalnej, ponieważ wskazane w wezwaniu pouczenie wprost wskazywało w swej wstępnej i uwypuklonej większą czcionką części, że „udział w rozprawie możliwy jest zarówno osobiście jak i za pośrednictwem urządzeń telekomunikacyjnych przekazujących obraz i dźwięk (wideokonferencja) przy czym strona w takiej sytuacji zobowiązana jest najpóźniej na tydzień przed wyznaczonym terminem rozprawy zgłosić do sądu na piśmie wolę uczestnictwa w rozprawie poprzez urządzenia telekomunikacyjne”.

Nie można więc uznać, że wobec faktu przebywania we W., który uniemożliwiał mu stawiennictwo osobiste, którego nie mógł ominąć z uwagi na brak wiedzy o niemożliwości skorzystania z rozprawy zdalnej (o złożeniu wniosku w tym przedmiocie po terminie jak się wydaje dowiedział się dopiero w dniu 27 marca 2025 roku, bo jeszcze w dniu 26 marca 2025 roku informował Sąd o złożeniu wniosku o przeprowadzenie rozprawy zdalnej), jego nieobecność na rozprawie była nieusprawiedliwiona i obciążały go skutki z tym związane.

Przeprowadzenie rozprawy bezpośrednio poprzedzającej wydanie wyroku mimo usprawiedliwionej nieobecności strony i wniosku o jej odroczenie, może być uznane, w okolicznościach konkretnej sprawy za pozbawienie strony możliwości obrony jej praw, prowadzące do nieważności postępowania. (por. wyrok SN z dnia 12 stycznia 2023 r., (...) 814/22)

Nieodroczenie rozprawy - pomimo wystąpienia przyczyn wskazujących na usprawiedliwioną niemożność stawienia się strony - a więc stanowiące jak w tym wypadku uchybienie procesowe - tylko wyjątkowo nie powoduje nieważności postępowania, to jest wtedy, jeżeli z okoliczności sprawy jednoznacznie wynika, że strona zajęła stanowisko co do wszystkich kwestii prawnomaterialnych i procesowych występujących w sprawie, zgłosiła wszystkie dowody na poparcie swoich twierdzeń, ustosunkowała się do twierdzeń strony przeciwnej i do dowodów przeprowadzonych w sprawie oraz odmowy przeprowadzenia innych dowodów. W takiej sytuacji żądanie odroczenia rozprawy przez stronę powołującą się na okoliczności usprawiedliwiające jej niestawiennictwo, może być (ale nie musi) wyrazem nadużycia jej uprawnień procesowych i może uzasadniać odmowę ochrony w procesie praw tej strony. Jednakże tak może być tylko wówczas, gdy sąd ma pewność, że działanie strony podyktowane jest zamiarem przewleczenia postępowania bądź stanowi szykanę w stosunku do strony przeciwnej (por. wyrok SA w Gdańsku z dnia 27 października 2021 r., V ACa 608/20 wyrok SO w Słupsku z dnia 5 grudnia 2022 r., I C 253/22)

Na gruncie rozpoznawanej sprawy działający w imieniu strony pozwanej, składając wniosek o odroczenie rozprawy i usprawiedliwiając swą nieobecność faktem przebywania we W. oraz niemożliwością stawiennictwa w okolicznościach nieuwzględnienia przez Sąd I instancji wniosku o przeprowadzenie rozprawy zdalnej, nie nadużywał swych praw procesowych.

Strona pozwana została zatem pozbawiona nie tylko możliwości dalszego udziału w postępowaniu, wypowiedzenia się co do faktów istotnych dla rozstrzygnięcia i przeprowadzonych dowodów, ale także zajęcia ostatecznego stanowiska w sprawie.

Stan, o którym mowa w art. 379 pkt 5 k.p.c. zachodzi bowiem wówczas, gdy z powodu uchybień procesowych sądu strona nie mogła brać i nie brała udziału w postępowaniu lub jego istotnej części, jeżeli skutki tych wadliwości nie mogły być usunięte na następnych posiedzeniach przed wydaniem wyroku w danej instancji. Chodzi zatem o sytuację, w której w następstwie naruszenia przepisów prawa doszło do pozbawienia możliwości aktywnego uczestnictwa w postępowaniu w stopniu uzasadniającym przyjęcie, że strona została pozbawiona prawa do wysłuchania . O pozbawieniu możliwości obrony swych praw przesądza zatem łączne wystąpienie trzech okoliczności: naruszenia przez sąd przepisów procesowych będących źródłem uprawnień strony, wpływu tego uchybienia na wyłączenie możliwości jej działania w postępowaniu oraz niemożliwość obrony praw do zakończenia postępowania. (por. postanowienie SN z dnia 31 stycznia 2025 r., I CSK 4436/23, opubl. L., postanowienie z dnia 28 listopada 2024 r., I CSK 3539/23, opubl. L.)

Pozbawienie strony możliwości wypowiedzenia się co do przeprowadzonego przez sąd dowodu oznacza takie naruszenie zasad postępowania, które musi być ocenione jako pozbawienie możliwości obrony jej praw prowadzące do nieważności postępowania (art. 379 pkt 5 w związku z art. 391 § 1 KPC) . (por. uzasadnienie do wyroku z dnia 5 maja 2010 r., sygn. akt I UK 336/09, wyrok z dnia 3 lipca 2007 r. I UK 40/07 i wyrok z dnia 16 lipca 2008 r. I UK 3/08).

Analogiczne poglądy wyrażał też Europejski Trybunał Praw Człowieka, badający przestrzeganie prawa do sądu przez państwa - strony Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności sporządzonej w R. dnia 4 listopada 1959 r. (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.).

Miedzy innymi w orzeczeniu z dnia 26 lipca 2011 r. (...) w sprawie J. przeciwko Chorwacji (opubl. L.) uznał, że „zasada równości broni będąca jednym z elementów szerszego pojęcia rzetelnego procesu wymaga, by każda ze stron miała rozsądną możliwość przedstawienia swojej sprawy na warunkach, które nie stawiają jej w sytuacji wyraźnie niekorzystnej w stosunku do strony przeciwnej, a pojęcie sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy implikuje także prawo do postępowania kontradyktoryjnego; prawo to oznacza, że strony postępowania karnego lub cywilnego muszą z zasady mieć możliwość nie tylko przedstawienia wszelkich dowodów niezbędnych, by skutecznie dochodzić swoich roszczeń, lecz także możliwość zapoznania się z całością przedstawionych dowodów lub złożonych oświadczeń oraz wypowiedzenia się co do tych dowodów i oświadczeń w celu wywarcia wpływu na orzeczenie sądu”.

Z tych też względów uznać należało, iż wskazane zaniechania Sądu - nieudostępnienie danych do połączenia zdalnego oraz nieuwzględnienie wniosku o odroczenie rozprawy - mimo usprawiedliwionego w okolicznościach sprawy wniosku strony pozwanej, w rozpoznawanym stanie faktycznym uniemożliwiły apelantowi podjęcie skutecznej obrony i doprowadziły do nieważności postępowania. Postępowanie to musi więc zostać powtórzone z zastrzeżeniem konieczności usunięcia wad powodujących nieważność.

Biorąc powyższe pod uwagę Sąd Okręgowy uznał, iż zaskarżony wyrok na podstawie art. 386 § 2 k.p.c. oraz z 108 § 2 k.p.c. należało uchylić, znieść częściowo nieważne postępowanie przed Sądem I instancji - od dnia wystąpienia tej nieważności 28 marca 2025 roku (tj. od chwili przeprowadzenia rozprawy bez udziału strony pozwanej) i przekazać sprawę Sądowi Rejonowemu w Kutnie do ponownego rozpoznania, pozostawiając temu Sądowi rozstrzygniecie w przedmiocie kosztów procesu za drugą instancję.

Orzekając w powyższy sposób Sąd II instancji nie badał zasadności pozostałych zarzutów apelacyjnych, bowiem - wobec pozbawienia pozwanej możności obrony jej praw - wydane orzeczenie nie podlega merytorycznej kontroli instancyjnej.

Przy ponownym rozpoznaniu sprawy Sąd meriti w sposób bezstronny umożliwi obu stronom udział w postępowaniu. Dopiero bowiem spełnienie tego wymogu stworzy gwarancje obiektywnego rozpoznania roszczeń przy uwzględnieniu prawa strony do obrony i pozwoli na merytoryczną instancyjną kontrolę wydanego rozstrzygnięcia.

Mając powyższe na uwadze orzeczono jak w sentencji.

SSO Paulina Kuźma

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Agnieszka Kurczewska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Osoba, która wytworzyła informację:  Paulina Kuźma
Data wytworzenia informacji: