VIII Pa 181/25 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2025-11-19
Sygn. akt VIII Pa 181/25
UZASADNIENIE
Zaskarżonym wyrokiem z 18 czerwca 2025 r. Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi po rozpoznaniu sprawy X P 719/22 z powództw D. M., J. S., A. W. i M. B. przeciwko Wojewódzkiej (...) w Ł. , o wyrównanie wynagrodzenia, ewentualnie o odszkodowanie za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu
I. umorzył postępowanie z powództwa A. W. w całości;
II. zasądził od powoda A. W. na rzecz strony pozwanej kwotę 1 350 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu części kosztów zastępstwa procesowego;
III. zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda D. M. kwotę 49 450,70 zł tytułem odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie naliczanymi od 14 stycznia 2025 roku do dnia zapłaty,
IV. zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda J. S. kwotę 92 382,31 zł tytułem odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie naliczanymi od 14 stycznia 2025 roku do dnia zapłaty,
V. zasądził od strony pozwanej na rzecz powoda M. B. kwotę 71 170,18 zł tytułem odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie naliczanymi od 14 stycznia 2025 roku do dnia zapłaty,
VI. oddalił powództwa w pozostałej części;
VII. zniósł wzajemnie koszty zastępstwa procesowego w sprawach z powództw D. M., J. S. i M. B.;
VIII. nie obciążył stron kosztami sądowymi, przejmując je ostatecznie na rachunek Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi;
IX. nadał wyrokowi rygor natychmiastowej wykonalności:
a. co do punktu III – do wysokości kwoty 12 514,69 zł,
b. co do punktu IV – do wysokości kwoty 11 150,78 zł,
c. co do punktu V – do wysokości kwoty 12 773,27 zł.
Przedmiotowe rozstrzygnięcie Sąd Rejonowy wydał na podstawie następujących ustaleń faktycznych i rozważań prawnych:
D. M. w okresie od 1 kwietnia 2017 roku do 30 czerwca 2019 roku był zatrudniony w Wojewódzkiej (...) w Ł. na stanowisku pielęgniarza, ratownika medycznego, kierowcy. Powód nie zajmował stanowiska pielęgniarza systemu. Od 1 lipca 2020 roku D. M. został zatrudniony w Wojewódzkiej (...) w Ł. na czas nieokreślony na stanowisku ratownika medycznego - kierownika Zespołu (...) ( (...)). Umowa była kilkukrotnie aneksowana, celem zmiany wynagrodzenia zasadniczego powoda, które wynosiło:
1) od 1 lipca 2019 roku – 2 726 zł;
2) od 1 grudnia 2019 roku – 2 826 zł;
3) od 1 lipca 2020 roku – 3 049 zł;
4) od 1 lipca 2021 roku – 4 186 zł;
Powód D. M. w okresie spornym pełnił funkcję kierownika zespołu w zespole dwuosobowym w karetce typu podstawowego.
J. S. był zatrudniony w Wojewódzkiej (...) w Ł. na podstawie umowy o pracę od dnia 1991 roku na stanowisku ratownika medycznego – kierowcy samochodu sanitarnego. Umowa powoda była kilkukrotnie aneksowana, celem zmiany wynagrodzenia zasadniczego powoda, które wynosiło:
1) od 1 grudnia 2019 roku – 2 826 zł;
2) od 1 lipca 2020 roku – 3 049 zł;
3) od 1 lipca 2021 roku – 3 850 zł;
Powód J. S. w okresie spornym pełnił funkcję kierowcy w zespole dwuosobowym w karetce typu podstawowego.
M. B. był zatrudniony w Wojewódzkiej (...) w Ł. na podstawie umowy o pracę od 1992 roku. Od 1997 roku zajmował stanowisko ratownika medycznego. Umowa była kilkukrotnie aneksowana, celem zmiany wynagrodzenia zasadniczego powoda, które wynosiło:
1) od 1 grudnia 2019 roku – 2 826,00 zł;
2) od 1 lipca 2020 roku – 3 049,00 zł;
3) od 1 lipca 2021 roku – 3 850,00 zł;
Powód M. B. od stycznia 2020 roku pełnił funkcję kierownika zespołu w zespole dwuosobowym w karetce typu podstawowego.
W okresie spornym funkcjonowały u pozwanego zespoły ratownictwa medycznego dwojakiego rodzaju – podstawowe i specjalistyczne. Zespoły specjalistyczne składały się z trzech osób uprawnionych do wykonywania medycznych czynności ratunkowych, w tym lekarza systemu oraz pielęgniarki systemu lub ratownika medycznego. Zespoły podstawowe były dwuosobowe (bez lekarza), przy czym jedna z pielęgniarek lub ratowników była kierownikiem zespołu, a druga kierowcą.
Na podstawie umów zawartych z (...) Wojewódzka (...) w Ł. udziela świadczeń opieki zdrowotnej w kilku rodzajach świadczeń, w których wymagane jest zapewnienie pielęgniarek w składzie personelu medycznego. Są to: podstawowa opieka zdrowotna, ambulatoryjna opieka specjalistyczna, leczenie szpitalne – Izba przyjęć, leczenie szpitalne – pomoc doraźna i transport sanitarny oraz ratownictwo medyczne.
Środki na wypłatę wynagrodzeń powodom pochodziły z (...) który rozliczał się z pozwanym w oparciu o stałą kwotę (ryczałt) za dobę dostępności karetki, bez względu na skład osobowy pracującego w niej zespołu. Ryczałt ten miał zatem jednakową wysokość zarówno w sytuacji, gdy w karetce pracowali wyłącznie ratownicy medyczny, jak i wtedy, gdy zespół składał się z samych pielęgniarek systemu.
Zgodnie z § 4 ust. 1 Regulaminu Wynagradzania (...) Wojewódzkiej (...) w Ł. obowiązującym w okresie spornym wynagrodzenie za pracę ustala się w sposób odpowiadający w szczególności rodzajowi wykonywanej pracy i kwalifikacjom wymaganym przy jej wykonywaniu, a także uwzględniający ilość i jakość pracy. Zgodnie z § 8 regulaminu, stawki wynagrodzenia zasadniczego dla pracowników (...) w Ł. ustala się na podstawie:
a) tabeli stawek wynagradzania zasadniczego opartą o współczynnik pracy (załącznik nr 1);
b) tabeli kwalifikacji wymaganych od pracowników na poszczególnych rodzajach pracy (załącznik nr 2).
Współczynnik pracy dla pielęgniarki z tytułem magistra na kierunku pielęgniarstwo ze specjalizacją wynosi od 1,05 do 2,05. Współczynnik pracy dla pielęgniarki ze specjalizacją wynosi od 0,73 do 1,73, natomiast współczynnik pracy dla pielęgniarki bez specjalizacji wynosi od 0,64 do 1,64.
Współczynnik pracy dla pracownika wykonującego zawód medyczny inny niż zawody określone w pkt. 1 – 4 tabeli, wymagający wyższego wykształcenia i specjalizacji wynosi od 1,05 do 2,05. Współczynnik pracy dla pracownika wykonującego zawód medyczny inny niż zawody określone w pkt. 1 – 5 tabeli, wymagający wyższego wykształcenia, bez specjalizacji wynosi od 0,73 do 1,73. Współczynnik pracy dla pracownika wykonującego zawód medyczny inny niż zawody określone w pkt. 1 – 9 tabeli, wymagający średniego wykształcenia wynosi od 0,64 do 1,64.
Na stanowisko pielęgniarki wymagany jest tytuł magistra na kierunku pielęgniarstwa lub licencjat z pielęgniarstwa lub średnie wykształcenie medyczne w zawodzie pielęgniarka. Nie jest wymagany staż pracy w szpitalu. Na stanowisko ratownika medycznego wymagane jest spełnienie kwalifikacji określonych w przepisach ustawy z 8 września 2006 roku o (...).
Zawód ratownika medycznego wymaga ukończenia 3 – letnich studiów licencjackich. Po ukończeniu studiów, ratownik medyczny jest zobowiązany do doskonalenia zawodowego. Osoby wykonujące zawód ratownika medycznego muszą odbywać kursy edukacyjne, a za ich ukończenie przyznawane są punkty edukacyjne. Co pięć lat ratownik medyczny musi zgromadzić 200 punktów edukacyjnych z kursów, przy czym obligatoryjny kurs potwierdzający kwalifikacje ratownika medycznego jest wyliczony na 120 punktów. Pozostałe 80 punktów jest przyznawane za inne kursy, udział w konferencjach.
Zawód pielęgniarki/pielęgniarza wymaga ukończenia 3 – letnich studiów licencjackich. Po ukończeniu studiów, pielęgniarka nie posiada uprawnień do pracy w systemie, i musi odbyć kurs kwalifikacyjny albo specjalizację w dziedzinie pielęgniarstwa ratunkowego lub anestezjologii i intensywnej opieki lub chirurgii lub kardiologii lub pediatrii. Kurs kwalifikacyjny trwa pół roku, specjalizacja trwa do 2 lat. Aby pielęgniarka mogła rozpocząć specjalizację musi mieć 2 lata stażu w zawodzie. Osoby wykonujące zawód pielęgniarki lub pielęgniarza są zobowiązane do doskonalenia zawodowego, nie są zobligowane do zdawania egzaminów i gromadzenia punktów edukacyjnych.
W Wojewódzkiej (...) w Ł. w okresie spornym co najmniej jeden z pracowników zatrudnionych na stanowisku ratownika medycznego posiadał wykształcenie pielęgniarskie. Jego wynagrodzenie do lipca 2022 roku było ustalone na poziomie właściwym dla ratowników medycznych, czyli niższym, niż osób zatrudnionych na stanowiskach pielęgniarskich.
W spornym okresie w zakresie obowiązków, odpowiedzialności i uprawnień (...) Systemu mieściło się m. in.:
1) kierowanie pojazdem uprzywilejowanym podczas pełnienia dyżurów w Zespole (...);
2) wykonywanie codziennych przeglądów i bieżącej kontroli stanu technicznego samochodów wykorzystywanych do realizacji zadań, w tym:
a) informowanie przełożonego i dokumentowanie stanu technicznego ambulansu;
b) kontrola zużycia paliwa i informowanie na bieżąco przełożonego o wszelkich anomaliach;
c) utrzymywanie stałej łączności ambulansu z dyspozytorem medycznym;
d) prowadzenie obowiązującej dokumentacji dotyczącej działań kierowcy;
e) udział w zgłaszaniu i likwidacji szkód komunikacyjnych;
3) podejmowanie medycznych czynności ratunkowych zgodnie z kompetencjami ratownika medycznego/pielęgniarki systemu;
4) prowadzenie dokumentacji medycznej według przyjętych wzorów i zasad zgodnych z przepisami prawa;
5) czyszczenie, dezynfekcja i sterylizacja sprzętu używanego w przedziale medycznym ambulansu zgodnie z obowiązującymi przepisami i zasadami aseptyki;
6) sprawdzanie stanu higieniczno – sanitarnego przedziału medycznego;
7) przestrzeganie zasad etyki zawodowej ratownika medycznego (...) w Ł.;
8) systematyczne i ustawiczne podnoszenie swoich kwalifikacji zawodowych;
9) wykorzystywanie powierzonego sprzętu wyłącznie do wykonywania powierzonych zadań;
10) wykonywanie innych czynności zleconych przez przełożonego.
Treść dokumentu określającego zakres czynności ratownika medycznego w okresie spornym nie różniła się niczym od treści dokumentu określającego zakres czynności pielęgniarza/pielęgniarki systemu.
Pielęgniarka systemu, to osoba legitymująca się tytułem zawodowym pielęgniarki, a nadto posiadająca tytuł specjalisty lub specjalizująca się w dziedzinie pielęgniarstwa ratunkowego, anestezjologii, intensywnej opieki, chirurgii, kardiologii, pediatrii, a także pielęgniarka posiadająca ukończony kurs kwalifikacyjny w dziedzinie pielęgniarstwa ratunkowego, anestezjologii i intensywnej terapii, chirurgii, kardiologii, pediatrii oraz posiadająca co najmniej 3 – letni staż pracy w oddziałach tych specjalności, oddziałach pomocy doraźnej, izbach przyjęć lub pogotowiu ratunkowym.
Pielęgniarka systemu jest uprawniona do wykonywania samodzielnie, bez zlecenia lekarskiego, medycznych czynności ratunkowych obejmujących:
1) ocenę stanu pacjenta;
2) układanie pacjenta w pozycji właściwej dla stanu pacjenta lub odniesionych obrażeń;
3) podjęcie i prowadzenie podstawowej i zaawansowanej resuscytacji krążeniowo – oddechowej zgodnie z aktualną wiedzą medyczną;
4) bezprzyrządowe przywracanie drożności dróg oddechowych;
5) przyrządowe przywracanie i zabezpieczanie drożności dróg oddechowych;
6) odsysanie dróg oddechowych;
7) podjęcie tlenoterapii czynnej, wspomagania oddechu lub sztucznej wentylacji płuc metodami bezprzyrządowymi i przyrządowymi, z użyciem tlenu lub powietrza, w tym z użyciem respiratora;
8) wykonywanie intubacji dotchawiczej lub prowadzenie wentylacji nieinwazyjnej w nagłym zatrzymaniu krążenia;
9) wykonywanie defibrylacji manualnej na podstawie EKG lub zapisu kardiomonitora;
10) wykonywanie defibrylacji zautomatyzowanej;
11) wykonywanie przez skórnej elektrostymulacji serca w bradyarytmiach, w przypadku pacjentów niestabilnych hemodynamicznie;
12) wykonywanie kardiowersji w tachyarytmiach, w przypadku pacjentów niestabilnych hemodynamicznie;
13) wykonywanie i ocena zapisu EKG;
14) monitorowanie czynności układu oddechowego;
15) monitorowanie czynności układu krążenia metodami nieinwazyjnymi;
16) wykonywanie kaniulacji żył obwodowych oraz żyły szyjnej zewnętrznej;
17) wykonywanie dojścia doszpikowego przy użyciu gotowego zestawu;
18) podawanie produktów leczniczych drogą dożylną, domięśniową, podskórną, doustną, podjęzykową, wziewną, dotchawiczą, doodbytniczą oraz doszpikową;
19) odbarczenie odmy prężnej drogą nakłucia jamy opłucnej;
20) oznaczanie parametrów krytycznych z użyciem dostępnego sprzętu;
21) opatrywanie ran;
22) tamowanie krwawień zewnętrznych;
23) unieruchamianie złamań, zwichnięć i skręceń;
24) unieruchamianie kręgosłupa ze szczególnym uwzględnieniem odcinka szyjnego;
25) przyjęcie porodu;
26) wykonywanie segregacji medycznej pierwotnej i wtórnej;
27) przygotowanie pacjenta do transportu i opieka medyczna podczas transportu;
28) wykonywanie pomiaru temperatury głębokiej;
29) podawanie pacjentowi produktów leczniczych zamieszczonych w wykazie stanowiącym załącznik nr 1 rozporządzenia w sprawie rodzaju świadczeń udzielonych samodzielnie;
30) podawanie produktów krwiopodobnych, rekombinowanych koncentratów czynników krzepnięcia oraz desmopresyny, w stanach nagłego zagrożenia zdrowotnego.
Ratownik medyczny jest uprawniony do wykonywania samodzielnie medycznych czynności ratunkowych obejmujących:
1) oceny stanu pacjenta;
2) układania pacjenta w pozycji właściwej dla stanu pacjenta lub odniesionych obrażeń;
3) podjęcie i prowadzenie podstawowej i zaawansowanej resuscytacji krążeniowo – oddechowej zgodnie z aktualną wiedzą medyczną;
4) bezprzyrządowe przywracanie drożności dróg oddechowych;
5) przyrządowe przywracanie i zabezpieczenie drożności dróg oddechowych;
6) odsysanie dróg oddechowych;
7) podjęcie tlenoterapii czynnej lub wspomagania oddechu lub sztucznej wentylacji płuc metodami bezprzyrządowymi i przyrządowymi, z użyciem tlenu lub powietrza, w tym z użyciem respiratora;
8) wykonywanie intubacji dotchawiczej i prowadzenie wentylacji nieinwazyjnej w nagłym zatrzymaniu krążenia;
9) wykonywanie defibrylacji manualnej na podstawie EKG lub zapisu kardiomonitora;
10) wykonywanie defibrylacji zautomatyzowanej;
11) wykonanie przez skórnej elektrostymulacji serca w bradyarytmiach w przypadku pacjentów niestabilnych hemodynamicznie;
12) wykonanie kardiowersji w tachyarytmiach w przypadku pacjentów niestabilnych hemodynamicznie;
13) wykonanie i ocena zapisu EKG;
14) monitorowanie czynności układu oddechowego;
15) monitorowanie czynności układu krążenia metodami nieinwazyjnej;
16) wykonywanie kaniulacji żył obwodowych oraz żyły szyjnej zewnętrznej;
17) wykonywanie dojścia doszpikowego przy użyciu gotowego zestawu;
18) podawanie leków drogą dożylną, domięśniową, podskórną, doustną, podjęzykową, wziewną, dotchawiczą, doodbytniczą oraz doszpikową;
19) odbarczenie odmy prężnej drogą nakłucia jamy opłucnowej;
20) oznaczenie parametrów krytycznych z użyciem dostępnego sprzętu;
21) opatrywanie ran;
22) tamowanie krwawień zewnętrznych;
23) unieruchamianie złamań, zwichnięć i skręceń;
24) unieruchamianie kręgosłupa ze szczególnym uwzględnieniem odcinka szyjnego;
25) przyjęcie porodu;
26) wykonanie segregacji medycznej pierwotnej i wtórnej;
27) przygotowanie pacjenta do transportu i opieka medyczna podczas transportu;
28) wykonanie pomiaru temperatury głębokiej;
29) podawanie leków
Ratownik medyczny nie jest uprawniony do wykonywania zabiegu cewnikowania w ramach wyjazdów (...), zmiany dawki insuliny, płukania pęcherza moczowego. Ratownik medyczny może wykonać zabieg intubacji dotchawicznej jedynie w przypadku zatrzymania krążenia.
Do początku 2023 roku zakres czynności ratowników medycznych oraz pielęgniarek wchodzących w skład zespołu ratownictwa medycznego był tożsamy. Nie było reguły, bo pielęgniarka zawsze pełniła funkcję kierownika zespołu. Zdarzało się, że osoba wykonująca zawód pielęgniarki (pielęgniarza) pełniła funkcję kierowcy w zespole karetki pogotowia, którego kierownikiem był ratownik medyczny. Ratownicy medyczni oraz pielęgniarki, zarówno w zespole podstawowym jak i specjalistycznym, korzystają z takiego samego wyposażenia plecaków ratunkowych oraz wykonują takie same procedury, trzymając się tych samych wytycznych i standardów. Pracodawca kategorycznie zabronił zespołom wyjazdowym korzystania z innego sprzętu i leków, niż będących na wyposażeniu karetki.
Podczas udzielania pomocy członkowie zespołu ratunkowego dzielą się czynnościami, biorąc pod uwagę swoje doświadczenie. W przypadku bezpośredniego zagrożenia życia ratownicy medyczni często wykonują czynności wykraczające poza ramy określone w przepisach szczególnych, w celu ratowania życia ludzkiego. Ratownicy medyczni i pielęgniarki w zespołach ratownictwa medycznego samodzielnie zbierają wywiad, badają pacjenta, wykonują EKG, interpretują wyniki badań i podają leki. W stanach zatrzymania krążenia zarówno pielęgniarki jak i ratownicy medyczni posiadają uprawnienia do intubacji dotchawiczej.
Wyłącznie pielęgniarka posiadająca specjalizację w zakresie anestezjologii ma możliwość zaintubowania pacjenta w stanie niewydolności oddechowej nie tylko w stanach zatrzymania krążenia. Pielęgniarka bez tej specjalizacji nie ma takich uprawnień, pomimo statusu pielęgniarki systemu ratownictwa medycznego.
W warunkach zespołu ratunkowego nie było możliwości w sposób skuteczny zaopatrzyć rany odleżynowej z uwagi na brak odpowiednich opatrunków na wyposażeniu karetki. Nadto takie czynności są czasochłonne i spowodowałyby nieuzasadnione (nie służące ratowaniu życia) zablokowanie karetki. Rany takie były wyłącznie zabezpieczane na czas transportu pacjenta i następnie zaopatrywane już na oddziale szpitalnym.
W zespołach ratownictwa medycznego w spornym okresie w karetkach podstawowych nie było zestawu do cewnikowania.
Zdarzały się sytuacje, iż podczas interwencji wyjazdowej pacjentowi był zakładany cewnik. Powyższe mogło mieć miejsce tylko wtedy, gdy pacjent dysponował własnym cewnikiem, np. w DPSach.
Zdarzały się sytuacje, kiedy ratownik medyczny podejmował się intubacji pacjenta z niewydolnością oddechową. Były to stany wyższej konieczności, gdy inne metody wentylacji pacjenta zawiodły. Wykonany zabieg miał na celu ratowanie życia - nie dopuszczenie do zatrzymania krążenia.
Zdarzały się sytuacje, gdy pielęgniarz/pielęgniarka systemu podejmowali się intubacji pacjenta z niewydolnością oddechową.
Zdarzały się sytuacje, gdy pielęgniarz/pielęgniarka systemu zakładali pacjentowi sondę do żołądka.
Karetki Pogotowia (...) dzielą się na dwa typy – karetkę podstawową i karetkę specjalistyczną. W skład zespołu specjalistycznego zespołu ratownictwa medycznego wchodzą co najmniej trzy osoby uprawnione do wykonywania medycznych czynności ratunkowych, w tym lekarz systemu oraz pielęgniarka systemu lub ratownik medyczny. W skład zespołu podstawowego zespołu ratownictwa medycznego wchodzą co najmniej dwie osoby uprawnione do wykonywania medycznych czynności ratunkowych będące pielęgniarką systemu lub ratownikiem medycznym. Ratownik medyczny i pielęgniarka, jeżeli tworzą dwuosobowy zespół, to obydwoje podejmują medyczne czynności ratunkowe. W przypadku zespołu specjalistycznego to lekarz jest decydentem do narzucania decyzji terapeutycznych.
(...) karetka pogotowia posiada dodatkowe leki i sprzęt. Wyposażenie karetki podstawowej określa Polska Norma. Pracownicy pogotowia ratunkowego nie mogą wnieść innego leku lub sprzętu medycznego, niż te wskazane w wykazie leków i sprzętu do karetki pogotowia. Karetka podstawowego typu nie posiadała w spornym okresie na wyposażeniu cewnika, sprzętu do opatrywania odleżyn ani insuliny.
W zespołach wyjazdowych była pełna wymienność pracowników. Zarówno w zespołach specjalistycznych jak i podstawowych w skład osobowy zespołu mogło wchodzić dwóch ratowników medycznych, ratownik medyczny i pielęgniarka systemu bądź dwie pielęgniarki systemu.
Przy doborze danego zespołu do wezwania głównym kryterium był czas dojazdu, nie zaś skład osobowy.
W zespołach dwuosobowych jedna z osób pełni funkcję kierownika. Funkcję kierownika mógł pełnić zarówno ratownik medyczny, jak i pielęgniarka. Kierownik jest osobą odpowiedzialną za: przeprowadzenie wywiadu z pacjentem bądź rodziną, zbadanie pacjenta, podjęcie decyzji o zastosowaniu farmakoterapii i o transporcie do szpitalnego oddziału ratunkowego lub pozostawienie pacjenta w domu. Kierownik wypełnia dokumentację medyczną, pod którą składa podpis i bierze odpowiedzialność za jej treść. Zakres czynności medycznych – ratunkowych przeprowadzanych w zespole jest tożsamy dla kierownika i kierowcy karetki. Gdy kierownik wypełnia dokumentację i zbiera wywiad druga osoba zazwyczaj dokonuje pomiaru ciśnienia krwi, osłuchuje tonów serca, podłącza pulsoksymetr.
Na wynagrodzenie ratownika medycznego zatrudnionego w Wojewódzkiej (...) w Ł. składa się wynagrodzenie zasadnicze, dodatek stażowy oraz dodatek za pracę w godzinach nocnych i świątecznych. Kierownik zespołu otrzymuje dodatek funkcyjny w wysokości 1000 zł.
W spornym okresie w grupie pielęgniarek systemu część z nich miało wynagrodzenie zasadnicze ustalone na poziomie wyższym, niż wynagrodzenie minimalne wynikające z ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych.
W okresie od 2017 roku do 2022 roku pielęgniarki i pielęgniarze otrzymywali tzw. „dodatek zembalowy”. Dodatek ten był wliczany do wynagrodzenia zasadniczego, od którego wyliczano inne dodatki (wyjazdowy, stażowy, funkcyjny w przypadku kierowników zespołów, za godziny nocne, świąteczne, nadliczbowe).
Od 2017 roku do lipca 2021 roku ratownikom medycznym wypłacany był dodatek ratowniczy w kwotach początkowo 400, następnie 800 i ostatecznie od 2019 roku - 1600 złotych brutto. Kwota dodatku była podwójnie ubruttowiona, średnia kwota dodatku to 8 zł netto za godzinę nadgodzin. Dodatek ratowniczy nie został wliczony do wynagrodzenia zasadniczego i uwzględniany był jako składnik wynagrodzenia jedynie w odniesieniu do wynagrodzenia chorobowego.
Od października 2021 roku każdemu pracownikowi zespołu ratownictwa medycznego wypłacany jest dodatek wyjazdowy w wysokości 30% wynagrodzenia zasadniczego.
W okresie od listopada 2020 roku do czerwca 2021 roku wszystkim członkom zespołów wyjazdowych systemu ratownictwa medycznego wypłacany był tzw. „dodatek covidowy”, który wynosił 100% wynagrodzenia zasadniczego.
W lipcu 2022 roku pozwany wprowadził nową siatkę płac, prowadzącą do wyrównania wynagrodzenia zasadniczego ratowników medycznych i pielęgniarzy. Wynagrodzenie powodów zostało zrównane z wynagrodzeniami jakie otrzymywał pielęgniarz D. G. (1) i pielęgniarka M. N. (1).
Na koniec kwietnia 2022 roku w (...) było zatrudnionych 486 ratowników medycznych i 47 pielęgniarek systemu.
W 2017 roku miał miejsce ogólnopolski strajk ratowników medycznych, dotyczący przewidywanych zmian w ustawie, które zakłady wzrost minimalnych wynagrodzeń pielęgniarskich i ratowników medycznych, przy czym wzrost wynagrodzeń pielęgniarskich miał być wyższy niż wzrost wynagrodzeń ratowników medycznych.
(...) Związek Zawodowy (...) w 2017 i 2018 roku lobbował na rzecz zmiany prawa w zakresie wynagrodzeń ratowników medycznych.
W maju 2022 roku Komisja Zakładowa (...) Związku Zawodowego (...) przy (...) w Ł. otrzymała informację, iż wynagrodzenia pielęgniarek systemu zatrudnionych w (...) wynoszą od 3 855 złotych do 5 478 złotych, zaś wynagrodzenia ratowników medycznych od 3850 złotych do 4186 złotych.
W dniu 2 sierpnia 2022 roku przedstawiciel Komisji Zakładowej (...) Związku Zawodowego (...) przy (...) w Ł. J. B. zwrócił się do Dyrektora Naczelnego (...) w Ł. z pytaniem jaką formę przyznania dodatków do wynagrodzenia dla części personelu pielęgniarskiego w (...) wykorzystano do zawarcia porozumienia z tymi osobami w dniu 26 lipca 2022 roku. Poproszono o wskazanie podstaw formalno-prawnych umożliwiających zawarcie wspomnianego porozumienia.
W odpowiedzi poinformowano, iż jedyne porozumienie, jakie zostało zawarte z niektórymi pielęgniarkami, to Porozumienie zmieniające warunki umowy o pracę zmniejszające wynagrodzenie zasadnicze tychże pielęgniarek. Wskazano, iż Ratownikom Medycznym, na mocy Zarządzenia nr (...) z dnia 30 grudnia 2021 roku zostały przyznane dodatki do wynagrodzenia za posiadanie dodatkowych kwalifikacji potwierdzonych aktualnymi certyfikatami (...) lub (...), (...) lub (...), (...) lub (...).
W dniu 29 sierpnia 2022 roku przedstawiciel Komisji Zakładowej (...) Związku Zawodowego (...) przy (...) w Ł. J. B. zwrócił się do Kierownika D. (...) pozwanej z prośbą o zestawienie stawek wynagrodzenia zasadniczego, jakie obowiązywały w okresie od 1 lipca 2019 roku do 30 czerwca 2020 roku oraz od 1 lipca 2020 roku do 30 czerwca 2021 roku, a dotyczyły ratowników medycznych oraz pielęgniarki/pielęgniarzy na zespołach ratownictwa medycznego.
Zestawienie wynagrodzeń ratowników medycznych oraz pielęgniarek systemu zostało przesłane Komisji Zakładowej (...) Związku Zawodowego (...) przy (...) w Ł. w piśmie z dnia 28 września 2022 roku.
Różnica w wynagrodzeniu za pracę (zasadniczym łącznie ze wszystkimi pochodnymi i dodatkami) otrzymywanym przez powoda J. S. w porównaniu z pielęgniarzem D. G. (1), przy przyjęciu, iż dodatek stażowy pielęgniarza byłby równy procentowo dodatkowi stażowemu powoda, a liczba godzin nadliczbowych i innych wartości uzależnionych od czasu pracy pielęgniarza byłaby równa liczbie właściwej w danym miesiącu dla powoda w spornym okresie wynosiła 92 382,31 złotych brutto.
Różnica w wynagrodzeniu za pracę (zasadniczym łącznie ze wszystkimi pochodnymi i dodatkami) otrzymywanym przez powoda M. B. w porównaniu z pielęgniarką M. N. (1) przy przyjęciu, iż dodatek stażowy pielęgniarki byłby równy procentowo dodatkowi stażowemu powoda, a liczba godzin nadliczbowych i innych wartości uzależnionych od czasu pracy pielęgniarki byłaby równa liczbie właściwej w danym miesiącu dla powoda w spornym okresie wynosiła 71 170,18 złotych brutto.
Różnica w wynagrodzeniu za pracę (zasadniczym łącznie ze wszystkimi pochodnymi i dodatkami) otrzymywanym przez powoda D. M. w porównaniu z pielęgniarzem D. G. (1) w okresie, kiedy powód pełnił funkcję kierowcy i z pielęgniarką M. N. (1), kiedy powód pełnił funkcję kierownika (...), przy przyjęciu, iż dodatek stażowy pielęgniarki byłby równy procentowo dodatkowi stażowemu powoda, a liczba godzin nadliczbowych i innych wartości uzależnionych od czasu pracy pielęgniarki byłaby równa liczbie właściwej w danym miesiącu dla powoda w spornym okresie wynosiła 49 450,70 złotych brutto.
Jednomiesięczne wynagrodzenie powoda D. M. liczone jak ekwiwalent za urlop wypoczynkowy w okresie od listopada 2022 roku do stycznia 2023 roku wynosiło 12 514,69 złotych brutto.
Jednomiesięczne wynagrodzenie powoda J. S. liczone jak ekwiwalent za urlop wypoczynkowy w okresie od listopada 2022 roku do stycznia 2023 roku wynosiło 11 150,78 złotych brutto.
Jednomiesięczne wynagrodzenie powoda M. B. liczone jak ekwiwalent za urlop wypoczynkowy w okresie od października 2022 roku do grudnia 2022 roku wynosiło 12 773,27 złotych brutto.
Powyższy stan faktyczny Sąd I instancji ustalił w oparciu o powołane dokumenty, zeznania świadków, a także opinię biegłego z zakresu rachunkowości.
Dokonując ustaleń faktycznych Sąd Rejonowy oparł się na przedłożonych do akt sprawy dokumentach prywatnych, których autentyczność i prawdziwość nie była kwestionowana przez strony, a nadto nie budziła wątpliwości Sądu meriti.
Sąd a quo dał wiarę zeznaniom świadków oraz przesłuchaniu stron, uznając, że wyłaniał się z nich spójny obraz pracy osób wykonujących zawód pielęgniarki i ratownika medycznego w Wojewódzkiej (...) w Ł., a różnice w depozycji dotyczyły wyłącznie kwestii pobocznych lub ocennych – zeznające w sprawie pielęgniarki podkreślały znaczenie wiedzy i umiejętności nabytych na studiach pielęgniarskich oraz podawały przykłady okoliczności, w których mogłyby one znaleźć zastosowanie. Z zeznań tych nie wynikało jednak wg sądu meriti, by istota ich pracy odbiegała od pracy wykonywanej przez ratowników medycznych, a przytoczone opisy sytuacji dotyczących, np. założenia cewnika miały charakter incydentalny, występujący co najwyżej kilka razy w skali roku lub dotyczyły sytuacji czysto hipotetycznych, jak, np. przeprowadzenie intubacji dotchawiczej bez zatrzymania krążenia pacjenta.
Z uwagi na konieczność ustalenia różnic w wynagrodzeniu ratownika medycznego oraz pielęgniarek systemu pracujących w Wojewódzkiej (...) w Ł. w spornym okresie Sąd I instancji dopuścił dowód z opinii biegłego z zakresu rachunkowości, do której zastrzeżenia złożył pełnomocnik strony pozwanej kwestionując tę opinię co do zasady, gdyż jego zdaniem opinię winien wydać biegły do spraw kadr i płac, a nadto zakwestionował sposób prezentacji danych przez biegłego, który znacznie utrudniał weryfikację wyliczeń tego biegłego i jednocześnie przedstawił kilka zastrzeżeń dotyczących samych wyliczeń, a także zakwestionował założenia dokonane przez biegłego, wskazując, iż biegły w wyliczeniach powinien pominąć pozycję wczasy bez podatku, a także nie powinien doliczać zasiłków chorobowych oraz wskazał, iż w załącznikach do opinii w dwóch miesiącach kartoteka wynagrodzeń w pozycji brutto obejmuje premię bądź wyrównanie wypłacone wszystkim pracownikom (...) (ratownikom i pielęgniarkom). Sąd I instancji podkreślił, że gros z ww. uwag zgłoszonych przez stronę pozwaną dotyczył wariantu I opinii, na którym Sąd meriti ostatecznie nie oparł swego rozstrzygnięcia. Wobec zgłoszonych zastrzeżeń Sąd Rejonowy dopuścił dowód z uzupełniającej opinii biegłego, któremu zlecono ustosunkowanie się do pytań, twierdzeń i zarzutów podniesionych przez stronę pozwaną, a także sporządzenie, zgodnie z wnioskiem pozwanej, uzupełniającego wariantu opinii poprzez dodanie kolejnego wariantu wyliczeń poprzez uwzględnienie w hipotetycznym wyliczeniu dodatków, które otrzymywali ratownicy medyczni, a których nie otrzymywały pielęgniarki systemu. Sąd Rejonowy wyjaśnił, że w uzupełniającej opinii biegły w sposób spójny i logiczny odniósł się do zarzutów strony pozwanej, a także sporządził kolejny wariant opinii zgodnie z zakreśloną tezą dowodową. Przedstawioną przez biegłego opinię wraz z opinią uzupełniającą Sąd uznał za rzetelną, spójną i jasną, poprzedzoną wnikliwą analizą dokumentacji zawartej w aktach sprawy. Sąd Rejonowy nie znalazł podstaw ku temu by zakwestionować opinię biegłego, podkreślając, że podstawą do tego nie może być fakt, iż treść wydanej w sprawie opinii nie jest zbieżna z zapatrywaniami oraz stanowiskiem w sprawie danej strony, tj. tylko dlatego, że strona nie jest zadowolona z opinii przedstawionej przez dotychczasowego biegłego, gdyż opowiedzenie się za odmiennym stanowiskiem oznaczałoby przyjęcie, że należy przeprowadzić dowód z wszelkich możliwych biegłych, by upewnić się, czy niektórzy z nich nie byliby takiego zdania, jak strona kwestionująca . W ocenie Sądu meriti sporządzona w sprawie opinia cechują się spójnością, logicznością i analitycznością wywodów, została przygotowana przez specjalistę będącego biegłym sądowym, dającym rękojmię sporządzenia opinii zgodnie z zasadami sztuki.
Zdaniem Sądu a quo zarzut strony pozwanej dotyczący potrzeby dopuszczenia biegłego z zakresu kadr i płac jest nietrafny, albowiem nie uwzględnia znanego stronie pozwanej faktu (przyznanego w jednym z pism z uwagami do opinii), że biegły L. S. od kilkunastu lat sporządza opinie sądowe w sprawach pracowniczych, szczególnie dotyczących kwestii wynagrodzenia, wobec czego sąd nie ma wątpliwości co do jego kompetencji z zakresu rachunkowości w sprawach kadrowych i płacowych. Sąd I instancji podkreślił, że rolą biegłego było zagregowanie obszernych zgromadzonych w sprawie danych dotyczących wynagrodzeń w poszczególnych okresach oraz dostarczenie Sądowi pewnych podsumowań tychże danych, a zatem sformułowanie wniosków będących domeną rachunkowości, a ich dalsza analiza przez pryzmat norm prawa pracy leży w domenie Sądu, który rozstrzyga sprawę na podstawie przepisów prawa w oparciu o całokształt zgromadzonego materiału, a nie jedynie wybiórczo – na podstawie opinii biegłego. Sąd Rejonowy zaznaczył, że druga opinia uzupełniająca, w której biegły m.in. ustosunkował się do uwag pozwanego nie była przez niego kwestionowana (k. 1326).
Sąd I instancji wyjaśnił, że rozstrzygnięcie w przedmiocie kwot zasądzonych na rzecz każdego z powodów oparte zostało na wariancie II wyliczeń biegłego, przedstawionym w opinii podstawowej, przy uwzględnieniu uwag biegłego zaprezentowanych w opiniach uzupełniających. Sąd a quo argumentował, że wariant I, do którego najwięcej zastrzeżeń zgłosiła strona pozwana, nie okazał się dostatecznie konkretny i posłużył jedynie jako ilustracja skali nierównego traktowania ratowników medycznych na tle pielęgniarek systemu, do którego dochodziło u pozwanego w ocenianym okresie. Sąd meriti wyjaśnił, że opierał się on bowiem na pewnym uproszczeniu poprzez dostarczenie wyniku prostego porównania wynagrodzenia faktycznie uzyskanego przez każdego z powodów i porównywaną z nim pielęgniarkę/pielęgniarza w poszczególnych miesiącach. Sąd Rejonowy wskazał, że służył on pośrednio uzyskaniu odpowiedzi na pytanie, czy pracodawca mógł rozsądnie i na bieżąco dostrzec występujące pomiędzy pracownikami różnice w uzyskiwanych wynagrodzeniach i dostrzec w nich pewne prawidłowości, które powinny prowadzić do podjęcia działań służących zapobiegnięciu naruszania zasady równego traktowania w zatrudnieniu. Wg Sądu I instancji odpowiedź na to pytanie powinna być pozytywna, albowiem wnioski płynące z wariantu I opinii wskazują na zachodzenie różnic niebagatelnych.
Sąd a quo zaznaczył, że dopuszczając dowód z opinii biegłego, zmierzał zarówno do zweryfikowania twierdzeń strony powodowej o naruszeniu przez stronę pozwaną zasady równego traktowania poprzez ustalenie każdemu z powodów wynagrodzeń zasadniczych na poziomie niższym od wynagrodzeń określonych pielęgniarek/pielęgniarzy systemu pełniących analogiczne funkcje w zespołach ratownictwa medycznego (tj. kierownika lub kierowcy), jak również do ustalenia skali tychże naruszeń. Sąd Rejonowy miał na uwadze fakt, że na skalę ustalonych w ramach wariantu I opinii różnic wpływ mogły mieć takie czynniki, jak różna liczba godzin pracy porównywanych pracowników w danym miesiącu czy różnice w wysokości przyznanego dodatku stażowego. Wariant I był zatem pod tym względem niedoskonały, co skłoniło Sąd Rejonowy do oparcia rozstrzygnięcia na wariancie II opinii, sporządzonym w oparciu o przyjęte dodatkowe założenia, mające na celu możliwe zobiektywizowanie porównania.
Sąd meriti wyjaśnił, że wariant II opinii opierał się na hipotetycznym założeniu, że dodatek stażowy pielęgniarza/pielęgniarki, z którymi powodowie byli porównywani byłby równy procentowo dodatkowi stażowemu właściwemu w danym miesiącu dla porównywanych powodów, zaś liczba godzin nadliczbowych i innych wartości uzależnionych od czasu pracy pielęgniarza/pielęgniarki byłaby równa liczbie właściwej w danym miesiącu dla porównywanego powoda. Dzięki tym modyfikacjom możliwe było w ocenie sądu a quo pozbawienie wniosków opinii wpływu czynników zależnych od samych powodów, takich jak rzeczywisty wymiar godzin pracy w danym miesiącu czy długość zatrudnienia. Sąd I instancji uznał, że w rezultacie wynik obliczeń rachunkowych pozwolił na uzyskanie możliwie miarodajnej odpowiedzi na pytanie, w jaki sposób wynagradzani byliby powodowie, gdyby pracodawca ustalił ich wynagrodzenie w sposób nienaruszający zasady równego traktowania. Sąd Rejonowy stwierdził, że biegły prawidłowo w metodologii wyliczeń dla wariantu II przyjął jako zasadę odejmowanie od wyliczonej różnicy w wynagrodzeniu (z uwzględnieniem wszystkich dodatków) za dany miesiąc dodatku ratowniczego wypłaconego każdemu z powodów. Prowadziło to do ustalenia mniejszych niż w przypadku wariantu III opinii różnic w wynagrodzeniu powodów i pielęgniarek systemu, ale w pełni uwzględniało charakter i cel tego dodatku. Sąd I instancji zaznaczył, że dostrzegł, iż celem wprowadzenia dodatku ratowniczego było redukowanie różnic pomiędzy wynagrodzeniami ratowników i pielęgniarek
w sytuacji, gdy grupa tych ostatnich uzyskała prawo do tzw. „dodatku Z.”, wliczonego następnie do ich podstawy wynagrodzeń. Sąd Rejonowy argumentował, że skoro pozwany podejmował pewne – choć nie do końca skuteczne – działania w celu zminimalizowania różnic w wynagradzaniu porównywanych grup pracowników, to nie sposób zignorować tych starań przy wyliczaniu wymiaru uszczerbku doznanego przez powodów w następstwie naruszenia zasady równego traktowania (co miałoby miejsce przy zastosowaniu wariantu III opinii przedstawionego w opinii uzupełniającej).
Zdaniem Sądu Rejonowego zarzuty pozwanej do opinii dotyczące niezasadności uwzględnienia okresów zwolnień lekarskich powodów, bądź porównywanych z nimi pielęgniarzy/pielęgniarek nie zasługiwały na uwzględnienie ze względu na istotę odszkodowania z art. 18 3d k.p. Sąd I instancji podkreślił, że ocena prawna prowadząca do uwzględnienia powództw opierała się właśnie na tejże instytucji prawnej, wobec czego Sąd zasądził określone kwoty nie tytułem wynagrodzenia, ale właśnie odszkodowania. Sąd Rejonowy zaznaczył, że powodowie ponosili szkodę w rozumieniu cywilnoprawnym (lucrum cessans) nie tylko w okresach świadczenia pracy, ale również wówczas, gdy podstawa wymiaru świadczeń przyznanych im z tytułu nieświadczenia pracy (np. choroby, urlopu) była zaniżona względem tej, jaka byłaby w sytuacji, gdyby pozwany nie naruszał zasady równego traktowania. Poza tym celem odszkodowania z art. 18 3d jest nie tylko naprawienie szkody majątkowej i niemajątkowej (forma zadośćuczynienia), ale również prewencja. Realizacja każdego z nich nie mogłaby odbywać się wyłącznie przez zasądzenie kwot rzeczywistych „oszczędności” poczynionych przez pracodawcę z powodu naruszania przez niego zasady równego traktowania w zatrudnieniu.
W ocenie Sądu Rejonowego w sprawie nie było konieczności dokonania porównania wynagrodzenia powodów ze wskazanym przez stronę pozwaną pielęgniarzem systemu – K. K., legitymującym się wykształceniem licencjackim. Zdaniem sądu meriti po pierwsze, nawet pozytywne ustalenie w toku postępowania, że pozwany nie traktuje w sposób nieuprawnienie uprzywilejowany wszystkich pielęgniarzy systemu i niektórzy z nich zarabiali na poziomie zbliżonym do powodów nie zmienia faktu, że w odniesieniu do innych pielęgniarzy (D. G. (1), M. N. (1)) do tego rodzaju traktowania, naruszającego zasadę z art. 18 3c § 1 k.p., dochodziło. Po drugie sąd a quo wskazał, że nie ma przekonujących podstaw do przyjęcia, że w wypadku powodów należało przyjąć jako punkt odniesienia poziom wynagrodzenia za pracę uzyskiwanego przez pielęgniarza z wykształceniem na poziomie licencjatu bądź średnim. Sąd I instancji uznał, że ze gromadzonego materiału dowodowego wynika, iż posiadane przez pielęgniarzy bądź ratowników wykształcenie w żaden sposób nie rzutowało na zakres i jakość czynności podejmowanych przez nich w ramach pracy na rzecz pozwanego. (...) od którego pochodziły środki pozwanego na wynagrodzenia pracowników, w jednakowy sposób wyceniał pracę pielęgniarzy z wykształceniem średnim i wyższym licencjackim i wyższym magisterskim, jak również ratowników medycznych – wypłacając ryczałt za dobę pracy karetki w stałej wysokości bez względu na wykształcenie osób wchodzących w skład zespołu, który w niej pracował. Także dyspozytorzy, kierując określony zespół ratownictwa do zdarzenia nie brali pod uwagę wykształcenia jego członków, a co więcej – nie mieli nawet co do tego wiedzy. Sąd I instancji podkreślił również, że prawo do udzielania niektórych szczególnych świadczeń medycznych, które w twierdzeniach pozwanego miało uzasadniać różnicowanie wynagrodzeń – nie przysługiwało jednolicie grupie pielęgniarek systemu z określonym poziomem wykształcenia, ale jedynie tym, które ukończyły określoną specjalizację. Te pielęgniarki, które tejże specjalizacji nie ukończyły, nadal nie miały prawa do udzielania tego rodzaju świadczeń (np. intubacji bez zatrzymania krążenia), choćby legitymowały się wykształceniem wyższym magisterskim i inną specjalizacją. Sąd Rejonowy zaznaczył, że tymczasem pozwany ustalał wynagrodzenia pielęgniarek z wykształceniem wyższym magisterskim i specjalizacją na tożsamym poziomie, istotnie wyższym od powodów, nie wnikając w rzeczywistości ani w formalny zakres ich uprawnień, ani w to, czy kiedykolwiek będą miały okazję wykorzystać go w praktyce. Nadto sąd I instancji uwzględnił, że przesłuchany w charakterze świadka K. J., pełniący w spornym okresie funkcję dyrektora Wojewódzkiej (...) w Ł. przyznał, iż w lipcu 2022 roku, po wprowadzeniu nowej siatki płac, prowadzącej do wyrównania wynagrodzenia zasadniczego ratowników medycznych i pielęgniarzy, wynagrodzenie powodów zostało zrównane właśnie z wynagrodzeniami, jakie otrzymywał pielęgniarz D. G. (1) i pielęgniarka M. N. (1).
Sąd Rejonowy, na podstawie art. 235 2 par. 1 pkt 2 i 5 k.p.c. pominął wniosek dowodowy strony pozwanej o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego z zakresu pielęgniarstwa, gdyż okoliczności, które miałby ustalać biegły nie wymagały wiadomości specjalnych i odpowiadały stanowi rzeczywiście istniejącemu w okresie spornym u pozwanemu, którego ustalenie możliwe było w oparciu o zgromadzony materiał faktyczny – w szczególności ze źródeł osobowych. Dla oceny, czy u konkretnego pracodawcy pracownicy traktowani są zgodnie z zasadą z art. 11 2 k.p. bez znaczenia pozostają pewne założenia teoretyczne, jeżeli nie mają istotnego przełożenia na rzeczywistość.
Na tej samej podstawie Sąd Rejonowy pominął wnioski strony powodowej o dopuszczenie dowodów z zeznań świadka D. Z., podkreślając, że postępowanie w n/n sprawie miało charakter indywidualno-konkretny i dotyczyło sprecyzowanych roszczeń powodów, wobec tego bezprzedmiotowe było czynienie dodatkowych ustaleń dotyczących naruszania przez pozwanego zasady równego traktowania także w odniesieniu do innych pracowników i weryfikacja skali tychże naruszeń.
Sąd Rejonowy na podstawie art. 355 k.p.c. umorzył postępowanie w zakresie pozwu cofniętego wraz ze zrzeczeniem się roszczenia przez A. W.. Sąd I instancji przywołał art. 203 § 1 k.p.c. i stwierdził, że powód A. W. cofnął pozew ze zrzeczeniem się roszczenia po pierwszej rozprawie, uznając, że cofnięcie pozwu było dopuszczalne, a także, że nie było sprzeczne z prawem lub zasadami współżycia społecznego, nie zmierzało do obejścia prawa (art. 203 § 4 k.p.c.) oraz nie naruszało słusznego interesu pracownika (art. 469 k.p.c.).
Zdaniem Sądu I instancji powództwa D. M., M. B. i J. S. okazały się uzasadnione częściowo - w zakresie żądania odszkodowania z tytułu nierównego traktowania w wynagradzaniu powodów w porównaniu z wynagradzaniem grupy zawodowej pielęgniarzy, wykonujących faktycznie ten sam zakres czynności w funkcjonujących u pozwanego zespołach ratownictwa.
Sąd Rejonowy wskazał, że roszczenia powodów opierały się na twierdzeniu, że pozwany pracodawca naruszył zasadę równego traktowania w zatrudnieniu poprzez wynagradzanie w sposób zróżnicowany pracowników wykonujących taką samą pracę.
Sąd meriti wyjaśnił, że zgodnie z art. 11 2 k.p. pracownicy mają równe prawa z tytułu jednakowego wypełniania takich samych obowiązków (zasada równego traktowania pracowników), akcentując, że ww. przepis w ścisłym rozumieniu wyraża zasadę równych praw wszystkich pracowników z tytułu jednakowego wypełniania takich samych obowiązków, a więc prawo do równej płacy za równą pracę. Nakaz równego traktowania pracowników odnosi się do pracowników pozostających w takiej samej sytuacji. Pracodawca narusza ten nakaz, jeżeli traktuje pracownika inaczej (gorzej), niż potraktowałby inną osobę znajdującą się w takiej sytuacji.
Sąd I instancji wyjaśnił, że stosowanie zasady równego traktowania w zatrudnieniu powinno polegać na podwyższaniu świadczeń należnych pracownikom traktowanym gorzej. Za nieobowiązujące należy zatem uznać postanowienie umowne, które w określonym zakresie pozbawia świadczeń jednych pracowników, a przez to faworyzuje innych. Oznacza to, że pracownik traktowany gorzej może domagać się uprawnień przyznanych pracownikom traktowanym lepiej, a nie, że uprawnień tych pozbawieni są pracownicy traktowani w sposób korzystniejszy.
Sąd Rejonowy wskazał, że konkretyzację ogólnej zasady równego traktowania w zatrudnieniu z art. 11 2 k.p. stanowią normy uregulowane w art. 18 3a k.p. i następnych. W szczególności Sąd I instancji uznał, że przywołać warto art. 18 3c k.p., który stanowi, że pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub za pracę o jednakowej wartości. Pracami o jednakowej wartości są prace, których wykonywanie wymaga od pracowników porównywalnych kwalifikacji zawodowych, potwierdzonych dokumentami przewidzianymi w odrębnych przepisach lub praktyką i doświadczeniem zawodowym, a także porównywalnej odpowiedzialności i wysiłku.
Sąd a quo argumentował, że w judykaturze przyjmuje się, że prace jednakowe to prace takie same pod względem rodzaju, kwalifikacji koniecznych do ich wykonywania, warunków, w jakich są świadczone, a także – ilości i jakości. Sąd I instancji wyjaśnił, że stanowisko pracy może stanowić kryterium porównawcze w ramach ustalania „jednakowej pracy”, ale nie jest ono wyłączne. Prace tożsame pod względem rodzaju i kwalifikacji wymaganych do ich wykonywania na tych samych stanowiskach pracy funkcjonujących u danego pracodawcy mogą się bowiem różnić co do ilości i jakości, a wówczas nie są pracami jednakowymi w rozumieniu art. 18 3c § 1 k.p. Ilość i jakość świadczonej pracy są w świetle art. 78 § 1 k.p. podstawowymi kryteriami oceny pracy na potrzeby ustalania wysokości wynagrodzenia.
Następnie sąd meriti wyjaśnił, że w orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej za dopuszczalne kryteria różnicowania wynagrodzeń uznaje się, mające obiektywny charakter, uzasadnione potrzeby pracodawcy, takie jak: podwyższona dyspozycyjność, mobilność, zdolność przystosowania się do wymagań dotyczących świadczenia pracy w różnych miejscach i nienormowanym czasie pracy, niektóre czynniki rynkowe, np. sytuacja na rynku pracy wymagająca wyższego opłacania pracowników świadczących pracę, na którą jest popyt. Sąd I instancji wskazał, że podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy, podkreślając, że możliwe jest odmienne potraktowanie pracowników w zakresie zatrudnienia, w tym wynagradzania, ale musi to wynikać z uzasadnionej potrzeby, dla której dopuszcza się taką dyferencjację.
Jednocześnie sąd meriti wskazał, że nie bez znaczenia pozostaje również stopień zróżnicowania wynagrodzeń wobec pracowników wykonujących tożsamą pracę. Przyjmuje się bowiem, że nieznaczne dyferencjacje w wynagrodzeniu pracowników, będące wynikiem oceny jakości ich pracy przez przełożonego, nie powinny być, co do zasady, uważane za naruszające zasadę równego traktowania, określoną w art. 18 3a § 1 k.p. i art. 18 3b k.p.
Rozstrzygając n/n sprawę Sąd I instancji dokonał oceny, czy powodowie zatrudnieni w Wojewódzkiej (...) w Ł. na stanowiskach ratowników medycznych byli traktowani (wynagradzani) odmiennie od zatrudnionych u tego samego pracodawcy pielęgniarzy systemu. Następnie sąd a quo dokonał weryfikacji, czy osoby te pozostawały w takiej samej sytuacji, czyli czy wykonywały jednakową pracę lub pracę o jednakowej wartości. Pozytywne ustalenie obu przesłanek stanowiło dla Sądu Rejonowego asumpt do dalszej refleksji prawnej, a mianowicie do rozważenia, czy ustalone okoliczności różnicujące powodów i zatrudnione w zespołach ratownictwa medycznego pielęgniarki stanowiły cechy relewantne, których zastosowanie uprawniało pracodawcę do odmiennego traktowania wymienionych grup pracowniczych.
Sąd meriti podkreślił, że zarzut naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu należy uznać za uzasadniony dopiero wówczas, gdy wynagrodzenie danej osoby dostrzegalnie odbiega od wynagrodzenia innych osób wykonujących pracę jednakową lub pracę o jednakowej wartości .
Wg Sądu Rejonowego w okresie objętym pozwem różnice pomiędzy wynagrodzeniem (uwzględniającym wszystkie jego składniki) powodów wykonujących zawód ratownika medycznego, a wynagrodzeniem pielęgniarki/pielęgniarza systemu wykonujących jednakową pracę i funkcję (odpowiednio kierownika zespołu lub kierowcy) wynosiły od kilkuset do kilku tysięcy złotych miesięcznie. Różnice te zdaniem sądu a quo z pewnością nie miały charakteru bagatelnego, pomijalnego. Sąd I instancji nie zgodził ze stanowiskiem strony pozwanej, jakoby wynagrodzenie powodów nie odbiegało dostrzegalnie od wynagrodzenia pracowników zatrudnionych na stanowisku pielęgniarza sytemu. Wg Sądu Rejonowego było wręcz przeciwnie, bo ustalone w toku postępowania różnice w wysokości wynagrodzeń powodów i wynagrodzeń wykonujących pracę tego samego rodzaju pielęgniarzy systemu, świadczą o tym, że wynagrodzenia te różnią się dostrzegalnie i w sposób wyraźny, tj. prima facie (jak w wariancie I opinii biegłego), bez konieczności stosowania dodatkowych założeń mających na celu obiektywizację szkody doznanej przez powodów (jak w wariancie II opinii biegłego).
Jednocześnie Sąd I instancji stwierdził, że zróżnicowanie wysokości wynagrodzeń wskazanych grup zawodowych nie oznacza, że powództwo o wyrównanie wynagrodzenia za pracę do wysokości uśrednionego wynagrodzenia pielęgniarzy (przed modyfikacją powództwa), czy też wybranej pielęgniarki jest zasadne. Zdaniem Sądu Rejonowego powództwo w tym zakresie podlega oddaleniu, ponieważ w obecnym stanie prawnym treść umowy o pracę innego pracownika nie może być podstawą roszczeń o wyrównanie wynagrodzenia za pracę. Sąd I instancji stwierdził, że po nowelizacji art. 18 3a § 1 k.p., czyli od dnia 8 września 2019 r. doszło do zatarcia rozróżnienia na nierówne traktowanie i dyskryminację i nie ma już potrzeby poszukiwania prawnocywilnych podstaw prawnych (poprzez instytucję z art. 300 k.p.) dla oceny zasadności roszczeń obejmujących wyrównanie szkody wyrządzonej tzw. „zwykłym” nierównym traktowaniem, nie mającym charakteru dyskryminacyjnego (wcześniejsze orzecznictwo w takich sytuacjach nakazywało poszukiwanie podstaw prawnych w odpowiedzialności cywilnej kontraktowej). Sąd Rejonowy zaznaczył, że skoro kwestia dochodzenia roszczeń odszkodowawczych za naruszenie zasady równego traktowania, nie mające charakteru dyskryminacji, uregulowana została w k.p., nie znajdzie zastosowania art. 300 k.p. (dotyczy spraw nieuregulowanych w k.p), a właściwą i wyłączną podstawą prawną, w świetle której powinna nastąpić ocena zasadności roszczeń powodów, jest art. 18 3d k.p. i przepisy regulujące zasadę równego traktowania w zatrudnieniu.
Ustaliwszy, że ratownicy medyczni i pielęgniarki systemu zatrudnieni w Wojewódzkiej (...) w Ł. byli wynagradzani odmiennie, Sąd Rejonowy ocenił, czy powierzona im przez pracodawcę praca była jednakowa lub o jednakowej wartości w rozumieniu art. 18 3c k.p. W tym celu Sąd I instancji odwołał się do kryteriów rodzaju pracy, warunków, w jakich jest świadczona, jej ilości i jakości, wysiłku i odpowiedzialności oraz kwalifikacji koniecznych do jej wykonywania. Sąd a quo wyjaśnił, że w przypadku pracy jednakowej wartości czynniki te muszą być w odniesieniu do określonych pracowników porównywalne, natomiast by mówić o pracy jednakowej – każdy z nich musi być jednakowy .
Za kluczowe w przedmiotowej sprawie Sąd I instancji uznał ustalenie, czy zakres medycznych czynności ratunkowych, do wykonywania których uprawnieni są zatrudnieni u pozwanej ratownicy medyczni i pielęgniarki systemu, jest tożsamy.
W pierwszej kolejności Sąd Rejonowy wskazał, że definicja pojęcia „medyczne czynności ratunkowe” została zawarta w ustawie z dnia 8 września 2006 roku o (...) (dalej: ustawa o (...)). Zgodnie z art. 3 pkt 4 przywołanej ustawy przez medyczne czynności ratunkowe rozumie się świadczenia opieki zdrowotnej udzielane przez jednostki systemu, o których mowa w art. 32 ust. 1 pkt 2 ustawy o (...), w warunkach pozaszpitalnych, w celu ratowania osoby w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego. Jednostki systemu, o których mowa w cytowanym przepisie, to zespoły ratownictwa medycznego, które zgodnie z art. 3 pkt 10 oznaczają jednostki podejmujące medyczne czynności ratunkowe w warunkach pozaszpitalnych, spełniające wymagania określone w ustawie. Takie zespoły, w myśl art. 36 ust. 1, podzielić można na:
1) zespoły specjalistyczne (w skład których wchodzą co najmniej trzy osoby uprawnione do wykonywania medycznych czynności ratunkowych, w tym lekarz systemu oraz pielęgniarka systemu lub ratownik medyczny),
2) zespoły podstawowe (w skład których wchodzą co najmniej dwie osoby uprawnione do wykonywania medycznych czynności ratunkowych będące pielęgniarką systemu lub ratownikiem medycznym).
Pojęcie pielęgniarka systemu oznacza z kolei pielęgniarkę posiadającą tytuł specjalisty lub specjalizującą się w dziedzinie pielęgniarstwa ratunkowego, anestezjologii i intensywnej opieki, chirurgii, kardiologii, pediatrii, a także pielęgniarkę posiadającą ukończony kurs kwalifikacyjny w dziedzinie pielęgniarstwa ratunkowego, anestezjologii i intensywnej opieki, chirurgii, kardiologii, pediatrii oraz posiadającą co najmniej 3-letni staż pracy w oddziałach tych specjalności, oddziałach pomocy doraźnej, izbach przyjęć lub pogotowiu ratunkowym (art. 3 pkt 6 ustawy o (...)).
Sąd I instancji wskazał, że z powołanych powyżej uregulowań wynika, że w zespołach ratownictwa medycznego mogą być zatrudnione wyłącznie osoby, które są uprawnione do wykonywania medycznych czynności ratunkowych, a w przypadku pielęgniarek mogą to być jedynie pielęgniarki systemu.
Sąd Rejonowy argumentował, że zakres medycznych czynności ratunkowych, które mogą być udzielane samodzielnie przez ratowników medycznych, został określony w załączniku nr 1 do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 16 grudnia 2019 roku w sprawie medycznych czynności ratunkowych i świadczeń zdrowotnych innych niż medyczne czynności ratunkowe, które mogą być udzielane przez ratownika medycznego. Zakres medycznych czynności ratunkowych, które mogą być udzielane samodzielnie przez pielęgniarki systemu określają z kolei uregulowania zawarte w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 28 lutego 2017 roku w sprawie rodzaju i zakresu świadczeń zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych i rehabilitacyjnych udzielanych przez pielęgniarkę albo położną samodzielnie bez zlecenia lekarskiego.
Sąd I instancji wskazał, że ww. uregulowania zawierają zamknięte katalogi świadczeń, jakich udzielać mogą ratownicy medyczni i pielęgniarki systemu. Analiza zestawienia zakresu czynności, które mogą być wykonywane przez porównywane grupy zawodowe, prowadzi wg Sądu Rejonowego do jednoznacznego wniosku, że zakres ten jest w zasadzie tożsamy. Do zakresu medycznych czynności ratunkowych, które mogą być udzielane samodzielnie przez pielęgniarkę systemu należy co prawda podawanie produktów krwiopochodnych (do czego nie są uprawnieni ratownicy medyczni), wskazać jednakże w tym miejscu należy, że takie produkty nie zostały ujęte w wykazie produktów leczniczych, które mogą być podawane samodzielnie przez pielęgniarki systemu, ponadto produkty te nie znajdują się w wyposażeniu karetek, którymi dysponują zespoły ratownictwa medycznego. Dodatkowo, aby pielęgniarka systemu mogła podjąć niektóre czynności ratunkowe (np. podawanie produktów leczniczych drogą doszpikową), konieczne jest ukończenie przez nią dodatkowych kursów lub posiadanie tytułu specjalisty w dziedzinie pielęgniarstwa, podczas gdy ratownicy medyczni są uprawnieni do podejmowania tych czynności już z samego faktu uzyskania tytułu ratownika medycznego. Pozostały zakres czynności, które mogą podejmować porównywane grupy zawodowe, jest w zasadzie identyczny i ani ratownik medyczny, ani pielęgniarka systemu, nie są uprawnieni do udzielania – bez zezwolenia lekarskiego – innych świadczeń, niż te ujęte w przywołanych zamkniętych katalogach.
Sąd I instancji podkreślił również, że dokument stosowany u pozwanej, określający zakres czynności powodów, dotyczy zarówno ratowników medycznych, jak i pielęgniarek systemu, wywodząc z powyższego, że nawet zatem sam pracodawca nie różnicował w żaden sposób zakresu czynności powierzonych zatrudnianym w zespołach ratownictwa medycznego pracownikom, a ratownicy medyczni i pielęgniarki systemu mieli u pozwanej nie tylko identyczne zakresy wykonywanych czynności i obowiązków, ale także identyczne uprawnienia, czy zasady odpowiedzialności. Zgromadzony materiał dowodowy potwierdził zdaniem Sądu Rejonowego, że w praktyce nie istniały jakiekolwiek różnice w zakresie czynności powierzonych pracownikom zespołów ratownictwa medycznego, bez względu na to, czy uzyskali oni wykształcenie ratownika medycznego, czy pielęgniarki systemu. Czynności w zespołach nie były przypisywane do konkretnych pracowników, przynależnych co prawda do odmiennych grup zawodowych, ale posiadających zarazem faktycznie i formalnie identyczny zakres obowiązków.
Sąd I instancji zaznaczył, że o tożsamym zakresie czynności wykonywanych przez obydwie grupy zawodowe nie świadczą jedynie uregulowanie prawnie zamknięte katalogi, czy dokument określający zakres czynności oraz obowiązków, który stanowił integralną część umowy o pracę powoda i dotyczył tak ratowników medycznych, jak i pielęgniarek systemu. Sąd Rejonowy wskazał, że skoro zadaniem zespołów ratownictwa medycznego jest udzielanie świadczeń w warunkach pozaszpitalnych i w sytuacjach nagłych, to oczywistym jest, że pracownicy tych zespołów (zarówno ratownicy jak i pielęgniarki) realnie korzystać mogli z dokładnie tych samych środków leczniczych i pomocniczych, w które wyposażone były karetki pogotowia. Wyposażenie to jest z kolei ściśle reglamentowane przepisami prawa, a także dostosowane do charakteru i specyfiki pracy w zespołach ratownictwa medycznego oraz faktycznie wykonywanych czynności w ramach nagłego ratowania życia.
Poczynione w sprawie ustalenia faktyczne dowodzą zdaniem Sądu I instancji, że powodowie w okresie objętym powództwem wykonywali dokładnie te same czynności, co pielęgniarki zatrudnione u pozwanej w zespołach ratownictwa medycznego. Dodatkowo wg Sądu Rejonowego zgromadzony materiał dowodowy w żaden sposób nie wskazuje, aby w miejscu pracy powodów dochodziło do sytuacji, w których pracodawca powierzałby jakieś czynności pielęgniarkom systemu z pominięciem ratowników medycznych, czy na odwrót. Sąd I instancji stwierdził, że o faktycznym zakresie udzielanych świadczeń decydowali sami ratownicy i pielęgniarki, kierując się jednym wspólnym celem – ratowaniem życia pacjenta. W rezultacie Sąd a quo doszedł do przekonania, że w analizowanym stanie faktycznym zarówno pielęgniarki systemu jak i ratownicy medyczni w zespołach ratownictwa medycznego wykonywali pracę jednakowego rodzaju, a praca ta świadczona była w jednakowych warunkach. Sąd Rejonowy stwierdził, że pracodawca ani lekarze systemu nie stosowali jakiegokolwiek różnicowania porównywanych grup zawodowych pod względem wykonywanej pracy, a każdy ratownik i pielęgniarka korzystali z takich samych narzędzi i środków pracy, powierzonych przez pracodawcę.
Z uwagi na powyższe wg Sądu I instancji nie można także uznać, aby praca świadczona przez powodów różniła się w jakikolwiek sposób pod kątem wysiłku fizycznego i intelektualnego od tej wykonywanej przez pielęgniarki systemu. Wynika to przede wszystkim z tożsamego charakteru powierzonych przez pracodawcę zadań i ich jednakowego wymiaru.
Sąd Rejonowy argumentował, że w żaden sposób nie różnił się także zakres odpowiedzialności ratowników medycznych i pielęgniarek systemu. Sąd I instancji stwierdził, że zarówno z zeznań świadków, jak i z dokumentów stanowiących integralną część umów o prace zawieranych u pozwanej wynika wprost, że pielęgniarki ratownictwa medycznego i ratownicy medyczni ponosili identyczną odpowiedzialność z tytułu świadczonej pracy. Dyferencjacja odpowiedzialności dotyczyła kierowników zespołu wyjazdowego. Kierownik jest osobą odpowiedzialną za: przeprowadzenie wywiadu z pacjentem bądź rodziną, zbadanie pacjenta, podjęcie decyzji o zastosowaniu farmakoterapii i o transporcie do szpitalnego oddziału ratunkowego lub pozostawienie pacjenta w domu. Kierownik wypełnia całą dokumentację medyczną, pod którą składa podpis. Sąd Rejonowy zaznaczył, iż zakres czynności medycznych przeprowadzanych w zespole jest tożsamy dla kierownika i kierowcy karetki. Sąd I instancji stwierdził, że ze zgormadzonego materiału dowodowego wynika, iż funkcję kierownika mógł pełnić zarówno ratownik medyczny jak i pielęgniarka systemu. Sąd a quo ustalił, że powodowie D. M. oraz M. B. pełnili funkcję kierowników zespołu (D. M. w początkowym okresie był kierowcą, co także uwzględnił sąd meriti). Powód J. S. pełnił funkcję kierowcy samochodu sanitarnego.
Następnie Sąd Rejonowy rozważył powództwa – pod kątem porównania pracy powodów z pracą pielęgniarki systemu – w kontekście kwestii kwalifikacji. Pozwana podnosiła bowiem, że uzyskanie uprawnień niezbędnych do uzyskania statusu pielęgniarki systemu wiąże się ze znacznie dłuższą drogą edukacji zawodowej, niż w przypadku ratownika medycznego. Dodatkowo strona pozwana wskazywała, że pielęgniarka systemu uprawniona jest do wykonywania bez zlecenia lekarskiego również innych świadczeń zdrowotnych niż medyczne czynności ratunkowe, a żaden przepis nie zabrania pielęgniarce udzielania podczas akcji medycznych innych świadczeń zdrowotnych, w konsekwencji czego zakres świadczeń możliwych do samodzielnego udzielania przypisany pielęgniarce systemu jest szerszy niż zakres świadczeń zdrowotnych przypisany ratownikowi medycznemu.
Sąd Rejonowy podkreślił, że tego rodzaju wywody nie mogą mieć charakteru abstrakcyjnego, ale konkretny, tj. odnoszący się do sytuacji faktycznej powodów i porównywanych z nim pielęgniarek systemu. Sąd I instancji podzielił ukształtowany w judykaturze Sądu Najwyższego pogląd, że przy powołaniu się pracodawcy na różne kwalifikacje zawodowe konieczne jest wykazanie, że miały one znaczenie przy wykonywaniu zadań powierzonych pracownikom , zaznaczając, że podobnie na kwestię tę zapatruje się prawo unijne. W sprawie D. Europejski Trybunał Sprawiedliwości wypowiedział się, że zróżnicowanie ze względu na wykształcenie i wiedzę dopuszczalne jest jedynie wtedy, gdy właśnie te czynniki są ze względów obiektywnych wymagane w związku z konkretnym miejscem pracy .
Dodatkowo Sąd I instancji wskazał, że ustawodawca w art. 18 3d k.p. precyzuje, że w pojęciu pracy jednakowej lub o jednakowej wartości istotne są nie każde kwalifikacje, ale te kwalifikacje zawodowe, które są wymagane do wykonywania określonej pracy. Powołując się literaturę przedmiotu Sąd Rejonowy argumentował, że kwalifikacje pracownika mierzone poziomem jego wykształcenia lub innymi miernikami (doświadczeniem praktycznym wyrażającym się stażem zatrudnienia w zawodzie lub na określonych stanowiskach pracy) nie stanowią samodzielnego kryterium dyferencjacji. Wpływają na ustalenie wynagrodzenia tylko przez ich powiązanie z możliwością wykonywania pracy danego rodzaju. Przy ustalaniu wynagrodzenia za określony rodzaj pracy powinny być uwzględniane najniższe kwalifikacje niezbędne do jej wykonywania .
Sąd I instancji wyjaśnił, że nie ulega wątpliwości, że co do zasady zakres świadczeń udzielanych przez pielęgniarkę bez zlecenia lekarskiego jest szerszy niż zakres medycznych czynności ratunkowych i świadczeń zdrowotnych innych niż medyczne czynności ratunkowe, które mogą być udzielane przez ratownika medycznego. Jednocześnie Sąd Rejonowy zauważył, że medyczne czynności ratunkowe same w sobie stanowią pojęcie znacznie węższe niż świadczenia zdrowotne, stanowiąc tylko jeden z ich rodzajów. Sąd I instancji stwierdził, że nie można przy tym uznać, aby świadczenia udzielane przez pielęgniarki systemu w ramach zespołów ratownictwa medycznego były szersze, niż te udzielane przez ratowników medycznych, wskazując, że przeczą temu wprost omówione wcześniej zamknięte katalogi uprawnień obydwu grup zawodowych, precyzujące bardzo konkretnie i szczegółowo, jakie czynności i jakie środki lecznicze mogą być przez nich stosowane. Dodatkowo czynności te są realnie i faktycznie ograniczone możliwościami technicznymi i sprzętowymi, a ograniczenia te w identycznym zakresie dotyczą zarówno ratowników medycznych, jak i pielęgniarek systemu. W takim stanie rzeczy wg sądu a quo nie może się ostać argument strony pozwanej, jakoby żaden przepis nie zabraniał pielęgniarce udzielania podczas akcji medycznych także innych świadczeń zdrowotnych. Sąd Rejonowy uznał, że należy wziąć bowiem pod uwagę nie tylko wskazywane przepisy oraz ograniczenia techniczne, ale także specyfikę i dynamikę pracy w zespołach ratownictwa medycznego, a co za tym idzie realny zakres wykonywanych czynności, polegających na ratowaniu życia w sytuacjach nagłych. W ocenie Sądu I instancji niezasadnym jest utożsamianie faktycznie świadczonych usług przez pielęgniarki w zespołach ratownictwa medycznego z tymi świadczonymi przez pielęgniarki w pozostałych obszarach ogólnie pojętych świadczeń zdrowotnych.
W konsekwencji do powyższych rozważań Sąd I instancji stwierdził, że w przedmiotowej sprawie powodowie w sposób należyty wykazali, iż pozwana niezasadnie różnicowała ich wynagrodzenie w stosunku do zatrudnianych przez siebie pielęgniarzy/pielęgniarek systemu, dopuszczając się tym samym naruszenia zasady równego traktowania pracowników z tytułu jednakowego wypełniania takich samych obowiązków. Wg Sądu Rejonowego świadczona przez powodów praca niczym nie różniła się od pracy świadczonej przez pielęgniarzy i pielęgniarki systemu, bowiem ratownicy medyczni zatrudnieni u pozwanej świadczyli pracę jednakową, jak zatrudnione w tych samych zespołach pielęgniarki/pielęgniarze. W efekcie Sąd a quo stwierdził, że wysokość należnego powodom wynagrodzenia powinna swoją wysokością odpowiadać wynagrodzeniu należnemu grupie zawodowej, jaką stanowią pielęgniarki systemu.
W ocenie Sądu Rejonowego powodowie w toku procesu sprostali spoczywającemu na nich ciężarowi dowodu w zakresie wykazania, że pracodawca w różny sposób traktował ich i innych pracowników pozwanej, wykonujących jednakową pracę. Pracodawca, by uwolnić się od odpowiedzialności za naruszenie zasady równego traktowania, winien podjąć skuteczną inicjatywę dowodową co do wykazania, że zastosowane przez niego kryterium dyferencjacji wynagrodzeń odnosiło się do cechy istotnej, relewantnej, usprawiedliwiającej racjonalne zróżnicowanie traktowania pracowników. Sąd I instancji zaznaczył, że jeśli pracodawca chciał wprowadzić jakieś dodatkowe kryteria różnicujące wynagrodzenie pracowników zatrudnianych w zespołach ratownictwa medycznego, to kryteria te powinny być pracownikom znane, co w n/n sprawie nie miało miejsca.
Sąd Rejonowy wyjaśnił, że zgodnie z art. 5 k.p., jeżeli stosunek pracy określonej kategorii pracowników regulują przepisy szczególne, przepisy kodeksu pracy stosuje się w zakresie nieuregulowanym tymi przepisami. Sąd I instancji stwierdził, że w przepisach ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych brak jest norm wyłączających zastosowanie przepisów kodeksu pracy dotyczących zasady równego traktowania w zatrudnieniu. Kwestia ta dostrzeżona została m.in. w piśmie Ministerstwa Zdrowia z dnia 21 lipca 2021 roku, będącym przejawem wykładni autentycznej omawianego aktu prawnego. Wskazano w nim, że przepisy ustawy nie wyłączają przepisów ogólnych kodeksu pracy. Sąd meriti wyjaśnił, że w pierwszym rzędzie dokonując ustalenia wynagrodzenia pracownika pracodawca kierować powinien się ogólną dyrektywą prawa pracy określoną w art. 78 k.p. Ponadto w przypadku, gdy w danym podmiocie leczniczym zatrudnieni są pracownicy na jednakowych stanowiskach, którzy wykonują takie same obowiązki, lecz posiadają różne – lecz porównywalne – kwalifikacje, wówczas pracodawca stosować powinien art. 18 3c k.p., zgodnie z którym pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub pracę o jednakowej wartości.
Sąd Rejonowy zaznaczył, że powyższym zapatrywaniom nie przeczy również pogląd prezentowany przez Europejski Trybunał Sprawiedliwości w sprawie A. der W. G. v W. G. (wyrok TS z 11.05.1999 r., C-309/97, (...) 1999, nr 5, poz. I- (...)). Sąd meriti wyjaśnił, że sprawa ta dotyczyła różnicowania wynagrodzeń dwóch grup zawodowych – psychologów i psychoterapeutów – wykonujących w praktyce u danego pracodawcy przez długi czas te same czynności. Trybunał zwrócił uwagę, że każdy z tych zawodów uregulowany jest w odmiennym akcie prawnym, posiada własną organizację samorządową, różny system szkolenia zawodowego, a przez to cechuje się innymi kompetencjami. Sąd Rejonowy stwierdził, że sytuacja faktyczna nie była zatem adekwatna do realiów n/n sprawy, ponieważ pozwany wprawdzie zatrudniał w zespołach ratownictwa medycznego dwie grupy zawodowe – ratowników medycznych i pielęgniarki systemu – ale wg sądu meriti nie sposób przyjąć, że różnicował ich wynagrodzenia pod kątem uzyskanego różnego zawodu. Dyferencjacja stosowana przez pozwanego obejmowała obie te grupy w równej mierze, a Sąd I instancji wyjaśnił, że w n/n niniejszej sprawie skupił się w głównej mierze na zróżnicowaniu wynagrodzenia ratowników medycznych, gdyż taki zawód zdobyli i wykonywali powodowie. Niezależnie od tego sąd a quo wskazał, że co do zasady należy zgodzić się z tezą ww. orzeczenia, że w celu ustalenia, czy różne grupy osób, które wykonują pozornie identyczne zadania, lecz nie odbyły takiego samego szkolenia lub nie posiadają identycznych kwalifikacji zawodowych do wykonywania zawodu, wykonują tę samą pracę, konieczne jest zbadanie, czy biorąc pod uwagę charakter tych zadań, które mogą być przypisane do każdej z grup odpowiednio, wymagania szkoleniowe, uzależniające wykonywanie tego rodzaju zadań oraz warunki pracy, w jakich te zadania są wykonywane, można traktować różne grupy za znajdujące się w porównywalnej sytuacji.
Sąd I instancji stwierdził, że zróżnicowane kwalifikacje formalne (odmienny proces kształcenia i droga dojścia do zawodu) mogą wpływać na wysokość wynagrodzenia konkretnych pracowników jedynie wówczas, gdy ich uzyskanie przekłada się na różny sposób wykonywania przez nich pracy. O usprawiedliwionej dyferencjacji w zakresie wysokości wynagrodzenia ze względu na cechę relewantną mamy do czynienia wtedy, gdy określeni pracownicy w związku z posiadaniem określonych kwalifikacji niejednakowo wypełniają takie same obowiązki, co przekłada się na większą ilość oraz lepszą jakość wykonywanej przez nich pracy. Sąd Rejonowy argumentował, że nie ulega bowiem wątpliwości, że w konkretnych zawodach oraz na konkretnych stanowiskach dodatkowe kwalifikacje zawodowe mają wymierny wpływ na ilość i jakość świadczonej pracy. Jednocześnie sąd a quo zaakcentował, że jeśli efekt wykonywania takiej samej pracy przez porównywanych pracowników, pomimo posiadania przez nich odmiennych kwalifikacji, jest taki sam, to występujące pomiędzy nimi różnice w wynagrodzeniu naruszają zasadę równych praw w zatrudnieniu. W ocenie sądu meriti zgromadzony materiał dowodowy uzasadnia twierdzenie, że sytuacja taka zachodzi w niniejszej sprawie.
W ocenie Sądu I instancji pozwana nie zdołała wykazać, by praca wykonywana przez powodów wyróżniała się negatywnie pod względem jakości czy ilości od pracy świadczonej przez pielęgniarki systemu, które za sprawą uzyskania wykształcenia wyższego uzyskiwały w każdym miesiącu spornego okresu wynagrodzenie wyższe od ratowników medycznych. W szczególności nie udowodniono zdaniem sądu a quo by zachodziły tego rodzaju jakościowe lub ilościowe różnice względem pracy wykonywanej przez pracowników porównywanych z powodami – M. N. (1) i D. G. (1). Sąd Rejonowy argumentował, że powodowie wykonywali te same czynności, w równie prawidłowy sposób. Zdaniem Sądu I instancji w toku postępowania strona pozwana nie zdołała wskazać zadań, które w zespołach ratownictwa medycznego faktycznie wykonywały wyłącznie pielęgniarki systemu. Dowodzi to – zdaniem Sądu Rejonowego – arbitralności zastosowanego kryterium dyferencjacji, które nie miało charakteru relewantnego, nie odnosiło się bowiem do rzeczywistych zadań realizowanych przez pracowników i potrzeb pracodawcy, a przez to nie usprawiedliwiało obowiązującej u pozwanej siatki płac, którą Sąd a quo ocenił jako naruszającą zasadę równego traktowania w zatrudnieniu.
Zdaniem Sądu Rejonowego w n/n sprawie irrelewantne pozostają okoliczności odmiennej drogi dojścia do zawodu w porównywanych grupach zawodowych, czy szersze ogólne kwalifikacje pielęgniarek świadczących usługi w służbie zdrowia. W ocenie Sądu I instancji znaczenie ma bowiem ocena faktycznych czynności wykonywanych przez ratownika medycznego i pielęgniarkę systemu w ramach medycznych czynności ratunkowych. Wg Sądu a quo postępowanie dowodowe jednoznacznie wykazało, że obie grupy zawodowe, świadcząc pracę na rzecz strony pozwanej, realizowały tożsame czynności. Na marginesie sąd meriti zauważył, że przecież nie tylko proces kształcenia, ale często przede wszystkim doświadczenie zawodowe odgrywa kluczową rolę w wykonywaniu medycznych czynności ratunkowych. Tym samym ratownik medyczny, bez względu na sposób kształcenia i drogę do zdobycia zawodu, niejednokrotnie może mieć wyższe kompetencje zawodowe, niż pielęgniarka rozpoczynająca pracę w zespołach ratownictwa medycznego. Sąd Rejonowy podkreślił, że z powyższą argumentacją musiał co do zasady zgodzić się sam pozwany, który od 1 lipca 2022 r. w pełni wyrównał poziom wynagrodzenia zasadniczego ratowników medycznych i pielęgniarek/pielęgniarzy systemu, nie ingerując jednocześnie w żaden sposób w powierzone im zadania. Sąd I instancji argumentował, że skoro obie grupy zawodowe wynagradzane są od 1 lipca 2022 roku w jednakowy sposób, to pośrednio dowodzi to nieprawidłowości praktyki mającej miejsce przed tą datą, kiedy pomimo wykonywania jednakowej pracy zachodziły między nimi istotne różnice na płaszczyźnie wynagrodzenia za pracę.
Wobec powyższego w ocenie Sądu Rejonowego zróżnicowanie sytuacji pracowników z powodu przynależności do określonej grupy zawodowej, pomimo wykonywania jednakowej pracy, mając dodatkowo na uwadze kwalifikacje zawodowe powodów, w tym ich doświadczenie zawodowe, stanowiło naruszenie przez pozwaną zasady równego traktowania w zatrudnieniu i uzasadniało uwzględnienie odszkodowawczego roszczenia powodów. Sąd I instancji wyjaśnił, że w przypadku naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu w zakresie wysokości wynagrodzenia w przeszłości (zwłaszcza po rozwiązaniu stosunku pracy) pracownik może dochodzić odszkodowania w wysokości różnicy między wynagrodzeniem, jakie powinien otrzymywać bez naruszenia zasady równego traktowania a wynagrodzeniem rzeczywiście otrzymanym (art. 18 3d k.p.).
Sąd Rejonowy wskazał, że pracownik nabywa prawo do odszkodowania na podstawie art. 18 3d k.p. wtedy, gdy zostanie spełniona jedyna, wymieniona w tym przepisie, przesłanka odpowiedzialności odszkodowawczej, a mianowicie zostanie wykazane, że pracodawca naruszył wobec pracownika zasadę równego traktowania w zatrudnieniu.
Sądu I instancji powołując się orzecznictwo Sądu Najwyższego wyjaśnił, że art. 18 3d k.p. ma zastosowanie do odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania (art. 11 2 k.p.). Sąd meriti zaakcentował, że uwzględniając dyrektywy systemowe i funkcjonalne, a także odwołując się do wniosków płynących z wykładni prounijnej, na "etapie realizacyjnym" oba zjawiska (nierówne traktowanie i dyskryminacja) powinny być jednolicie klasyfikowane. Skoro ustawodawca przywiązuje taką samą wagę do nakazu równego traktowania i zakazu dyskryminacji, to racjonalne jest uznanie, że w takim samym stopniu zamierza chronić wartości wyznaczone przez art. 11 2 i art. 11 3 k.p. W rezultacie, o ile wskazane przepisy odwzorowują niejednorodne zasady prawa pracy, to przeciwdziałanie zakazowi dyskryminacji i promowanie nakazu równego traktowania zostało ujednolicone. Znaczy to tyle, że art. 18 § 3 k.p. i art. 18 3d k.p. mają zastosowanie zarówno w przypadku nierównego traktowania, jak i dyskryminacji. Nie ma w związku z tym potrzeby szukania roszczeń odszkodowawczych za naruszenie powinności równego traktowania w art. 471 k.c. w związku z art. 300 k.p.
W zakresie wysokości zasądzonego odszkodowania w ocenie Sądu I instancji należy uznać, że adekwatnym miernikiem szkody majątkowej, która winna ulec naprawieniu, jest różnica między wynagrodzeniem faktycznie otrzymanym przez powodów a tym, jakie uzyskaliby, gdyby ich wynagrodzenie ukształtowane było na poziomie nienaruszającym zasady równego traktowania, czyli: w przypadku powoda D. M. – 49 450,70 zł brutto; w przypadku powoda M. B. – 71 170,18 zł brutto; w przypadku powoda J. S. – 92 382,31 zł brutto. Szczegółowe uzasadnienie przyjętego przez Sąd Rejonowy wariantu opinii biegłego jako miarodajnego dla ustalenia wysokości należnego powodom odszkodowania zaprezentowane zostało na wcześniejszym etapie wywodu, przy ocenie materiału dowodowego.
Sąd I instancji zaznaczył, że miał przy tym na względzie, iż zadaniem odszkodowania z art. 18 3d k.p. nie jest wyłącznie kompensacja poniesionej szkody majątkowej, a odszkodowanie to może być oderwane od poniesionej faktycznie przez pracownika szkody. Odszkodowanie z tytułu naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu (art. 18 3d k.p.) powinno być natomiast skuteczne, proporcjonalne i odstraszające oraz kompensować nie tylko szkodę majątkową, ale także niemajątkową w postaci poczucia krzywdy związanego z doznaną dyskryminacją. W ocenie Sądu Rejonowego, mając na uwadze wagę i doniosłość naruszenia stwierdzonego po stronie pracodawcy zasądzona w tej wysokości kwota odszkodowania jest równocześnie skuteczna, proporcjonalna i odstraszająca w świetle wszystkich okoliczności sprawy, w szczególności, kompensuje ona nie tylko samą szkodę majątkową, ale również poczucie krzywdy związane z doznanym przez powodów nierównym traktowaniem.
Sąd I instancji uwzględnił również roszczenie odsetkowe, którego podstawę prawną stanowi art. 481 § 1 k.c. i art. 455 k.c. w zw. z art. 300 k.p. Sąd Rejonowy wyjaśnił, że należność główna nie stanowiła wynagrodzenia, ale odszkodowanie, a zatem roszczenie o charakterze bezterminowym. Sąd a quo wskazał, że zgodnie z art. 455 k.c. w zw. z art. 300 k.p. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Ponieważ powodowie nie wezwali pozwanego do zapłaty na etapie postępowania przedsądowego, Sąd I instancji zasądził odsetki od dnia następującego po dniu doręczenia pozwanej odpisu pisma zawierającego rozszerzenie powództwa o roszczenie odszkodowawcze, tj. od dnia 14 stycznia 2025 roku.
Sąd Rejonowy stwierdził, że nie zasługiwał na uwzględnienie podniesiony przez pozwanego zarzut przedawnienia. Sąd I instancji argumentował, że w piśmie procesowym stanowiącym głos do protokołu strona pozwana podniosła zarzut przedawnienia roszczeń powodów w zakresie w jakim powodowie zgłosili żądanie ewentualne oraz rozszerzyli powództwo, nie precyzując przy tym, jakiego okresu dotyczy rozszerzone powództwo. Sąd I instancji zaznaczył, że roszczenia odszkodowawcze pracownika z tytułu naruszenia przez pracodawcę zasady równego traktowania w zatrudnieniu (art. 18 3d k.p.) - jako roszczenia ze stosunku pracy - przedawniają się z upływem 3 lat od dnia, w którym stały się wymagalne (art. 291 § 1 k.p.). Roszczenia te – inaczej niż roszczenia periodyczne o zapłatę wynagrodzenia za pracę – stają się wymagalne z chwilą, w której pracownik dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Sąd Rejonowy stwierdził, że nie można zatem przyjąć, że roszczenie o odszkodowanie przedawnia się odrębnie w stosunku do każdej wyliczonej przez powoda miesięcznej różnicy między wynagrodzeniem, które powinien był otrzymać, gdyby pracodawca nie naruszył wobec niego zasady równego traktowania w zatrudnieniu, a wynagrodzeniem, które faktycznie otrzymał, od dnia wymagalności roszczenia o wynagrodzenie za poszczególne miesiące, niezależnie od tego, kiedy powód dowiedział się o szkodzie (polegającej na zaniżeniu wynagrodzenia). W związku z tym wg sądu a quo nie można używać w stosunku do ustalenia początku biegu przedawnienia roszczeń odszkodowawczych argumentu, że świadczenia z tytułu wynagrodzenia są świadczeniami okresowymi i przedawniają się tak, jak świadczenia okresowe. Taki charakter wynagrodzenia (będącego niewątpliwie świadczeniem okresowym) nie przenosi się wprost na roszczenie o odszkodowanie. Nie ma zatem wpływu na ustalenie początku biegu terminu przedawnienia.
Zdaniem Sądu Rejonowego ustalenia poczynione w n/n sprawie nie dowodzą, by powodowie przez cały okres, którego dotyczy spór mieli świadomość ponoszenia szkody z powodu ich nierównego traktowania.
Sąd I instancji argumentował, że strajk ratowników medycznych z 2017 roku oraz działania związków zawodowych z 2017 i 2018 roku nie dotyczyły naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu przez pracodawcę. Spór dotyczył wszystkich ratowników medycznych, zatrudnionych w placówkach na terenie kraju. Lobbowano za zmianą ustawy, która wprowadzała niższe wzrosty minimalnych wynagrodzeń dla ratowników medycznych niż dla pielęgniarek. Powyższe nie oznaczało automatycznie, iż dany pracodawca będzie stosował dla pracowników wyłącznie minimalne standardy wynikające z ustawy. Wg sądu meriti nieuprawnionym byłoby przyjęcie z góry, iż w związku z wprowadzeniem określonych standardów minimalnych w ustawie pracodawca będzie stosował wyłącznie minimalne stawki i nie będzie dążył do niwelowania nieuzasadnionych różnic w wynagrodzeniach. Ustalenia faktyczne poczynione w sprawie wskazują zdaniem Sądu Rejonowego, że pozwany podejmował pewne działania ukierunkowane na łagodzenie różnic w wynagrodzeniu obu grup zawodowych, wprowadzając m.in. dodatek ratowniczy. W ocenie Sądu I instancji powodowie, nie znając rzeczywistych wynagrodzeń pielęgniarek systemu i nie wiedząc, w jakiej mierze instrument ten prowadzi od wyrównania nierówności płacowych, mogli tkwić w usprawiedliwionym przekonaniu, że do nierównego traktowania w zatrudnieniu u pozwanego nie dochodzi.
Nadto Sąd Rejonowy zaznaczył, że w pojęciu dowiedzenia się o szkodzie nie chodzi o istnienie nieweryfikowalnych plotek, które mogłyby o tym świadczyć, ale pozyskanie wiedzy („dowiedział się”) o tym, że pracodawca dopuszcza się naruszenia zasady z art. 18 3c § 1 k.p. Jako najwcześniejszy moment, w którym tego rodzaju stan mógł zaistnieć, Sąd I instancji uznał koniec 1. połowy 2022 roku, kiedy organizacje związkowe podjęły konkretne działania mające na celu ustalenie, czy tego rodzaju problem w zatrudnieniu u pozwanego w ogóle występuje oraz jaka jest jego skala. Sąd Rejonowy uwzględnił, że w maju 2022 roku Komisja Zakładowa (...) Związku Zawodowego (...) przy (...) w Ł. otrzymała od strony pozwanej informację, że wynagrodzenia pielęgniarek systemu zatrudnionych w (...) wynoszą od 3 855 złotych do 5 478 złotych, zaś wynagrodzenia ratowników medycznych od 3850 złotych do 4186 złotych. Sąd I instancji stwierdził, że dopiero w sierpniu 2022 roku, po wprowadzeniu obowiązującej od 1 lipca 2022 roku nowej siatki płac i wyrównania wynagrodzeń pielęgniarek i ratowników medycznych, powodowie otrzymali z działu kadr strony pozwanej informację o wcześniejszych różnicach w wynagrodzeniach. Zdaniem Sądu Rejonowego nawet jednak zakładając, że bieg terminu przedawnienia dla roszczeń odszkodowawczych powodów rozpoczął się w maju 2022 roku, upłynąłby on nie wcześniej, niż w maju 2025 roku, a tymczasem ostateczne sprecyzowanie co do wysokości roszczeń powodów o odszkodowanie nastąpiło w grudniu 2024 roku. W efekcie tych rozważań Sąd I instancji uznał, że zarzut przedawnienia jest nieuzasadniony.
O kosztach procesu Sąd Rejonowy orzekł na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c. znosząc je wzajemnie. Sąd I instancji argumentował, że powodowie dochodzili roszczeń w oparciu o dwie różne podstawy prawne, z których jedynie roszczenie ewentualne okazało się zasadne. Także porównanie wysokości zasądzonych na ich rzecz kwot do ostatecznie sprecyzowanej wysokości żądań i uwzględnienie zakresu, w jakim Sąd I instancji powództwa oddalił, uzasadnia zdaniem tego sądu ocenę, że powodowie wygrali i przegrali proces w podobnym stosunku.
Sąd I instancji nie uwzględnił wniosku pozwanego o nałożenie na powodów, niezależnie od wyniku postępowania na podstawie art. 226 2 § 2 pkt 2 i 3 k.p.c. obowiązku zwrotu na rzecz pozwanego kosztów zastępstwa procesowego w podwójnej wysokości, ze względu na zwiększenie nakładu pracy pełnomocnika pozwanego wywołane nadużywaniem przez powodów ich praw procesowych w związku z unikaniem przez powodów wskazania podstawy faktycznej i prawnej swoich żądań. Sąd Rejonowy wyjaśnił, że nie wskazywanie przez powodów, którzy na etapie wnoszenia pozwów do sądu nie byli reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika i nie legitymują się wykształceniem prawniczym, podstawy faktycznej i prawnej swoich żądań nie oznacza automatycznie naruszenia zasad lojalności procesowej, gdyż w wielu przypadkach Sąd musiałby stosować taką sankcję. Sąd I instancji zaakcentował, że precyzowanie podstawy prawnej dochodzonych roszczeń nie jest ciężarem procesowym spoczywającym na stronie powodowej, a w postępowaniu cywilnym obowiązuje zasada da mihi factum, dabo tibi ius. Ostatecznie w sprawie oznaczono dwie podstawy prawne dochodzenia zapłaty tych samych należności, co jest dopuszczalne, zaś Sąd Rejonowy – pomimo kilkukrotnych modyfikacji zakresu temporalnego dochodzonych roszczeń – finalnie nie miał wątpliwości, za jaki okres powodowie dochodzą swych należności. Sąd I instancji wskazał, że zasądzone odszkodowanie stanowi następstwo naruszenia zasady równego traktowania w odniesieniu do powoda D. M. w okresie od grudnia 2019 roku do czerwca 2022 roku włącznie, w odniesieniu do powoda J. S. w okresie od listopada 2019 roku do czerwca 2022 roku włącznie, a w odniesieniu do powoda M. B. w okresie od stycznia 2020 roku do czerwca 2022 roku włącznie.
O kosztach procesu w przypadku powoda A. W. Sąd I instancji rozstrzygnął stosując zasadę słuszności wyrażoną w treści art. 102 k.p.c. Sąd Rejonowy ocenił, że w realiach rozpoznawanej sprawy, niesprawiedliwe byłoby obciążenie powoda A. W. kosztami zastępstwa procesowego w kwocie 2700 zł, wskazując, że zarówno deklarowana przyczyna cofnięcia pozwu (konieczność skupienia się na leczeniu ciężkiej choroby), charakter dochodzonych roszczeń, jak i precedensowy charakter sprawy przemawiały za nieobciążaniem powoda A. W. kosztami procesu w pełnej wysokości. Jednocześnie Sąd I instancji wskazał, że miał na uwadze interes strony pozwanej, która zdecydowała się na wsparcie profesjonalnego pełnomocnika dla obrony swych praw i z tego tytułu musiała ponieść określone wydatki. Wobec tego jako zgodne z zasadami słuszności Sąd Rejonowy ocenił obciążenie powoda połową kosztów zastępstwa procesowego, tj. kwotą 1350 zł. Sąd meriti na podstawie art. 98 §1 1 k.p.c. od kwoty zasądzonej tytułem zwrotu kosztów procesu zasądził odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Na podstawie art. 113 ust. 4 ustawy z dnia 28 lipca 2005 roku o kosztach sądowych
w sprawach cywilnych (Dz.U. z 2022 r., poz. 1125) Sąd Rejonowy nie obciążył żadnej ze stron kosztami sądowymi, przejmując je na rachunek Skarbu Państwa, mając na uwadze charakter sprawy oraz szczególny status strony pozwanej realizującej zadania publiczne w obszarze ochrony zdrowia.
O nadaniu punktom III, IV i V wyroku rygoru natychmiastowej wykonalności Sąd Rejonowy orzekł zgodnie z art. 477 2 § 1 k.p.c.
Od powyższego wyroku Sądu I instancji apelacje wywiodła zarówno strona powodowa, jak i pozwana:
1. Powodowie w złożonej apelacji, działając przez profesjonalnego pełnomocnika w osobie adwokata , zaskarżyli przedmiotowy wyrok w części oddalającej powództwo, tj. w pkt VI wyroku, co do daty naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia złożenia pozwów przez powodów (odpowiednio 5 grudnia 2022 r., 7 grudnia 2022 r. i 5 stycznia 2023 r.) do dnia następującego przed dniem doręczenia pozwanej odpisu pisma z rozszerzeniem powództwa (13 stycznia 2025 r.) oraz w zakresie rozstrzygnięcia o kosztach procesu.
A. zarzucili zaskarżonemu wyrokowi:
1. obrazę przepisów postępowania mającą istotny wpływ na rozstrzygnięcie poprzez naruszenie, tj.:
1) art. 233 k.p.c. poprzez brak oceny całokształtu materiału dowodowego i dowolne pominięcie, iż przed wytoczeniem powództwa związki zawodowe prowadziły rozmowy w imieniu powodów celem ugodowego zakończenia sporu, co winno wpływać na ocenę, iż pozwana wiedziała o roszczeniach powodów, a wobec tego roszczenie było wymagalne przed dniem wytoczenia powództwa, a jego wysokość pozwana sama mogła wyliczyć posiadając - w przeciwieństwie do powodów - nie tylko wszystkie niezbędne dane, ale i specjalny program do wyliczania wynagrodzeń;
2) art. 327 1 § 1 k.p.c. poprzez sporządzenia uzasadnienia niepozwalającego dokonać prawidłowej kontroli instancyjnej, a to przez lakoniczne fragmenty dotyczące zarówno daty naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie, z pominięciem zarówno treści pozwu, jak i modyfikacji powództwa z dnia 30 grudnia 2023 roku oraz kosztów procesu z pominięciem, że podstawa prawna roszczeń była taka sama - powodowie wnosili w istocie o wyrównanie szkody, wnosząc o wyrównanie wynagrodzenia poprzez wypłacenie różnicy pomiędzy kwotą, jaką uzyskaliby, gdyby pracodawca nie naruszył wobec nich zasady równego traktowania a kwotą faktycznie uzyskaną w okresie spornym, użycie sformułowania „wyrównanie wynagrodzenia” wynikało z niewiedzy i braku reprezentacji przez fachowego pełnomocnika, a późniejsza modyfikacja uwzględniała różnice orzecznicze celem zapewnienia powodom najpełniejszej ochrony ich interesów;
3) art. 100 k.p.c. poprzez jego błędną wykładnię i nieprawidłowe zastosowanie, albowiem - wbrew twierdzeniom uzasadnienia - powodowie nie dochodzili swych roszczeń w oparciu o dwie różne podstawy prawne, albowiem w istocie powodowie od początku żądali wyrównania szkody poprzez wypłacenie różnicy pomiędzy kwotą, jaką uzyskaliby, gdyby pracodawca nie naruszył wobec nich zasady równego traktowania a kwotą faktycznie uzyskaną w okresie spornym, co prowadzi do wniosku, iż w rezultacie ulegli tylko co do nieznacznej części swego żądania (w zakresie części odsetek);
4) art. 98 § 1 kpc poprzez jego nieprawidłowe niezastosowanie w sytuacji, gdy powodowie ulegli tylko co do nieznacznej części swego żądania (wyłącznie w zakresie części odsetek), wobec czego pozwana winna im zwrócić koszty procesu w całości.
2. obrazę prawa materialnego, tj. art. 481 § 1 i art. 455 k.c. w zw. z art. 300 k.p. poprzez błędną wykładnię i uznanie, że dopiero pismo powodów zawierające rozszerzenie powództwa stanowiło wezwanie pozwanej do zapłaty, w sytuacji gdy powodowie wcześniej dokonali modyfikacji powództwa pismem z dnia 30 grudnia 2023 roku, a swoje roszczenia określili już w pozwach - niezależnie od podstawy roszczenia oraz jego nazwania, wskazali wprost, jakich kwot żądają;
W konkluzji do tak sformułowanych zarzutów apelacyjnych powodowie wnieśli o zmianę wyroku w zaskarżonej części poprzez:
- zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda D. M. kwoty 49 450,70 zł tytułem odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie naliczanymi od dnia złożenia pozwu, tj. 5 grudnia 2022 roku do dnia zapłaty,
- zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda J. S. kwoty 92 382,31 zł tytułem odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie naliczanymi od dnia złożenia pozwu, tj. 7 grudnia 2022 roku do dnia zapłaty,
- zasądzenie od strony pozwanej na rzecz powoda M. B. kwoty 71 170,18 zł tytułem odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie naliczanymi od dnia złożenia pozwu, ti. 5 stycznia 2023 roku do dnia zapłaty,
- zasądzenie od pozwanej na rzecz każdego z powodów zwrotu kosztów procesu za I instancję , w tym kosztów zastępstwa procesowego, wedle norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty;
Ponadto powodowie wnieśli o zasądzenie od pozwanej na rzecz każdego z powodów kosztów postępowania apelacyjnego , w tym kosztów zastępstwa procesowego, według norm przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
2. Strona pozwana w złożonej apelacji, działając przez profesjonalnego pełnomocnika w osobie radcy prawnego, zaskarżyła przedmiotowy wyrok w części, tj. w punktach III. IV, V, VII i IX. Strona pozwana zaskarżonemu wyrokowi zarzuciła:
I. naruszenie przepisów prawa procesowego mające wpływ na wynik postępowania, tj.:
1.art. 235 2 § 1 pkt 3 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c . poprzez pominięcie przez Sąd wniosku dowodowego pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego do spraw pielęgniarstwa podczas gdy ocena stanu faktycznego w sprawie, zwłaszcza w kontekście rozbieżności zeznań świadków, wymagała wiadomości specjalnych, celem oceny, jakie faktycznie czynności w ramach zespołu ratownictwa medycznego może wykonywać pielęgniarka systemu, a których to nie może wykonywać ratownik medyczny, oraz wpływu doświadczenia zawodowego pielęgniarek na wykonywane czynności w ramach zespołów ratownictwa medycznego, przy czym strona pozwana zwracała uwagę Sądu na to uchybienie w trybie art. 162 k.p.c.;
2.art. 235 2 § 1 pkt 2 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c . poprzez pominięcie przez Sąd wniosku dowodowego pozwanego o dopuszczenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego, w której biegły dokona wskazanych w postanowieniu o dopuszczeniu biegłego wyliczeń również w porównaniu z pielęgniarzami systemu wskazanymi w pismach procesowych pozwanego z dnia 8 stycznia 2024 roku i 8 marca 2024 roku, podczas gdy dowód ten zmierzał do wykazania, że różnice w wynagrodzeniu ratowników medycznych i pielęgniarzy systemu o zbliżonym poziomie wykształcenia nie były znaczne a ponadto miał na celu wykazanie adekwatnej wysokości ewentualnej szkody powodów, przy czym strona pozwana zwracała uwagę Sądu na to uchybienie w trybie art. 162 k.p.c.;
3.art. 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c. w zw. z art. 233 k.p.c . poprzez jego niezastosowanie i brak odniesienia się w uzasadnieniu wyroku do wszystkich zarzutów i twierdzeń pozwanego, w szczególności poprzez:
a/ brak odniesienia się do zarzutu braku winy po stronie pozwanego za ustalenie wynagrodzeń zasadniczych zgodnie ze stawkami wynikającymi z ustawy i podnoszonych w związku z tym twierdzeń pozwanego min. dotyczących finansowania działalności pozwanego w tym sposobu finansowania dodatków do wynagrodzeń,
b/ brak odniesienia się do twierdzeń pozwanego dotyczących możliwości wykorzystania przez pozwanego pielęgniarek systemu do pracy w zakładzie pracy w innym charakterze niż jedynie jako członek zespołu ratownictwa medycznego (ambulatorium i kwestie delegacji), o czym zeznawali świadkowie K. J. na rozprawie w dniu 6 września 2023 r. (00:35:34 - 00:36:45 minuta nagrania) oraz A. D. na rozprawie w dniu 6 września 2023 roku (01:51:09 - 01:53:44 minuta nagrania)
c/jednoczesnym wskazaniu, że Sąd dał wiarę wszystkim dokumentom znajdującym się w aktach sprawy i ustaleniu faktów przeciwnych, niż z nich wynikające
d/ braku wskazania konkretnych dowodów, na jakich podstawie Sąd ustalił poszczególne fakty, tj. wskazaniu jedynie zeznań świadków poprzez odniesienie do ich całych zeznań, bez wskazania konkretnych minut, w jakich padły dane tezy oraz wskazaniu grupy dowodów do wielu faktów na raz ,
co uniemożliwia kontrolę instancyjną orzeczenia,
4. art. 233 § 1 i 2 k.p.c. w zw. z art. 228 k.p.c . poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów i pominięciu przy ustalaniu stanu faktycznego w sprawie, faktów znanych notoryjnie, tj.:
a/ faktu, iż nie wszystkie wezwania pomocy w ramach systemu państwowego ratownictwa medycznego wynikają ze stanów nagłego zagrożenia zdrowotnego a przypadki, w których faktycznie zespoły ratownictwa medycznego wyjeżdżają do stanów nagłego zagrożenia życia są zdecydowaną mniejszością i w rezultacie błędne przyjęcie przez Sąd I Instancji, że realny zakres wykonywanych czynności, w zespołach ratownictwa medycznego, polega na ratowaniu życia w sytuacjach nagłych co wpływa na ocenę czynności wykonywanych przez grupę zawodową pielęgniarek systemu i ratowników medycznych;
b/ faktu, iż pozwany jako podmiot leczniczy finansowany ze środków publicznych, nie ma możliwości uzyskania dochodów pozwalających mu na ustalenie wynagrodzeń zasadniczych swoich pracowników powyżej wymaganej stawki minimalnej
c/ ratownicy medyczni od 2017 roku mieli wiedzę na temat różnic w wynagrodzeniu zasadniczym ich i pielęgniarek systemu, co było przyczyną masowych protestów,
5. art . 233 § 1 i 2 k.p.c. poprzez przekroczenie granic swobodnej oceny dowodów przeprowadzonych w sprawie, dokonanej wybiórczo, wbrew zasadom logiki i doświadczenia życiowego, polegającej na braku wszechstronnego rozważenia materiału dowodowego i dokonania jego oceny z pominięciem istotnej części tego materiału, poprzez:
a/ ustalenie, że powodowie dowiedzieli się o szkodzie z powodu ich nierównego wynagradzania na koniec I połowy 2022 roku podczas gdy z materiału dowodowego wynika, że:
- różnice w wynagrodzeniach ratowników medycznych i pielęgniarek systemu zaczęły być dostrzegane jeszcze przed okresem obejmującym roszczenia pozwów po włączeniu do wynagrodzenia zasadniczego pielęgniarek systemu dodatku zembalowego, (zeznania świadka J. B. w dniu 23 listopada 2023 roku (01:59:04 - 01:59:52 minuta nagrania)
- powód D. M. we wrześniu 2018 roku zmienił angaż na pielęgniarza i wtedy jego wynagrodzenie znacznie się zmieniło (informacyjne wysłuchanie powoda w dniu 1 września 2023 roku 00:29:14- 00:30:21, 00:32:20 - 00:33:00 minuty nagrania z rozprawy), a więc powód D. M. z całą pewności wiedział o różnicach w wynagrodzeniach pielęgniarek i ratowników medycznych co najmniej od września 2018 roku,
-co najmniej od początku kadencji K. J. jako dyrektora naczelnego (...), czyli od 2019 roku, związki zawodowe zwracały uwagę dyrekcji na nierówności w wynagrodzeniach ratowników medycznych i pielęgniarek systemu (zeznania świadka K. J. na rozprawie w dniu 6 września 2023 roku - 00:24:11-00:24:36 minuta nagrania)
-do zróżnicowania wynagrodzeń zasadniczych pielęgniarek systemu i ratowników medycznych doszło z uwagi na zmianę przepisów powszechnie obowiązujących w 2018 roku (zeznania świadka K. J. na rozprawie w dniu 6 września 2023 roku - 00:13:03 - 00:14:21 minuta nagrania) a więc była to informacja jawna i powszechnie znana
-siatka płac była jawna i pracownicy wiedzieli o różnicach w wynagrodzeniach zasadniczych ratowników medycznych i pielęgniarek systemu i o tym, że różnice te powstały na skutek włączenia pielęgniarkom do wynagrodzenia zasadniczego dodatku zembalowego (zeznania świadka D. K. z dnia 23 listopada 2023 roku - 03:47:29 - 03:48:02 minuta nagrania, zeznania świadka J. Ł. z dnia 23 listopada 2023 roku - 04:07:54- 04:08:33 minuta nagrania)
-stawki wynagrodzeń zasadniczych ratowników medycznych i pielęgniarek systemu w zakładzie pracy pozwanego były jawne i wynikały z regulaminu wynagradzania
b/ ustalenie, że wykonywanie przez pielęgniarki systemu intubacji dotchawiczej bez nagłego zatrzymania krążenia jest sytuacją czysto hipotetyczną podczas gdy pozwany złożył do akt sprawy dokumentację medyczną, z której wynikało, że taki zabieg był wykonywany przez pracujących dla pozwanego pielęgniarzy systemu
c/ ustalenie, że nie było czynności, które wykonywali wyłącznie pielęgniarze/pielęgniarki systemu, podczas gdy ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynikało, że:
- wyłącznie pielęgniarki systemu wykonywały cewnikowanie pacjentów (i są do tego uprawnione) na zespołach podstawowych
- wyłącznie pielęgniarki systemu były uprawnione do wykonywania i wykonywały intubację dotchawiczą w stanie bez nagłego zatrzymania krążenia w zespołach podstawowych
- wyłącznie pielęgniarki systemu zakładały sondę żołądkowa i w odróżnieniu od ratowników medycznych są do tego uprawnione) w zespołach podstawowych
- wyłącznie pielęgniarki systemu były oddelegowywane do pracy w ambulatorium, gdy pracodawca nie ma ani potrzeby ani możliwości dokonywania takich delegacji dla ratowników medycznych (co świadczy o faktycznych różnicach w wykonywanej przez te dwie grupy zawodowe pracy);
d/ ustalenie, że pielęgniarki ratownictwa medycznego i ratownicy medyczni ponosili identyczną odpowiedzialność z tytułu świadczonej pracy, podczas gdy pielęgniarki, poza odpowiedzialnością przed pracodawca ponosiły odpowiedzialność dyscyplinarna przed Rzecznikiem Odpowiedzialności Zawodowej i mogły zostać pozbawione prawa wykonywania zawodu ;
e/ ustalenie, że pracownikom nie było znane kryterium różnicujące wynagrodzenie pracowników zatrudnianych w zespołach ratownictwa medycznego, podczas gdy to kryterium - czyli wykształcenie - było wskazane w regulaminie wynagradzania (z którym każdy ratownik, winien się zapoznać) i wynikały wprost z przepisów prawa czyli z ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych;
f/ ustalenie, że ratownicy medyczni i pielęgniarki systemu są wynagradzane w zakładzie pracy pozwanego od 1 lipca 2022 roku w jednakowy sposób, podczas gdy pozwany nadal gratyfikuje pracowników podnoszących swoje kwalifikacje zawodowe a co za tym świadczących pracę wyższej wartości, poprzez przyznawanie dodatków do wynagrodzenia za zdobycie tytułu magistra i specjalizację, o czym zeznawał świadek K. J. na rozprawie w dniu 30 stycznia 2025 roku (00:28:36 - 00:31:32 minuta nagrania),
g/ pominięcie okoliczności dotyczących braku winy pozwanego w szkodzie, jaką ustalił Sąd, podczas gdy pozwany wykazywał, że do zróżnicowania w wysokości wynagrodzeń zasadniczych ratowników medycznych i pielęgniarek systemu dochodziło z uwagi na:
- treść przepisów ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych,
- sposób finansowania działalności prowadzonej przez pozwanego ze środków publicznych i podleganiu rygorom dyscypliny finansów publicznych
- wystąpieniu wyjątkowego i nieprzewidzianego zdarzenia, jakim była pandemia (...)19 i wprowadzenia przez władze państwowe tzw. dodatku covidowego, finansowanego ze środków publicznych, przeznaczonych wyłącznie na ten cel i jedynie wypłacanego przez pracodawcę,
co miało istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia w sprawie, gdyż na podstawie błędnie ustalonego stanu faktycznego Sąd uznał, że praca pielęgniarek systemu i ratowników medycznych w zakładzie pracy pozwanego jest pracą jednakową i jednakowej wartości, że w okresie wskazanym w pozwie wynagrodzenie powodów i pielęgniarek systemu różniło się w sposób znaczący i tym samym uznał, że zaszły podstawy do uwzględnienia powództwa na podstawie przepisów dotyczących odszkodowania za nierówne traktowanie
II. naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie:
1. art. 291 § 1 k.p. poprzez jego błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie i przyjęcie, że w niniejszej sprawie bieg terminu przedawnienia roszczeń powodów biegł od momentu uzyskania przez związki zawodowe odpowiedzi na zapytanie dotyczące stawek wynagrodzeń zasadniczych pielęgniarek systemu i ratowników medycznych czyli na koniec I połowy 2022 roku, podczas gdy:
a/ informacje dotyczące stawek wynagrodzeń zasadniczych pracowników pozwanej były informacjami jawnymi, wynikającymi z Regulaminu wynagradzania oraz przepisów powszechnie obowiązującego prawa,
b/ już w 2017 roku w przestrzeni publicznej były podnoszone kwestie nierównych stawek wynagrodzeń zasadniczych pielęgniarzy systemu i ratowników medycznych (wypowiedzi do mediów w tym temacie udzielał m.in. J. B., który w 2022 roku złożył zapytanie dotyczące wysokości stawek wynagrodzeń zasadniczych u pozwanej) co doprowadziło do protestu ratowników medycznych w 2017 roku,
c/ termin wymagalności roszczenia odszkodowawczego winien być liczony nie od momentu, który został wskazany arbitralnie przez stronę powodową, ale od momentu, w którym gdyby poszkodowany działał w sposób rozsądny, dowiedziałby się o szkodzie i osobie obowiązanej do jej naprawienia a więc powodowie, działając rozsądnie i z należytą starannością mogli się dowiedzieć o szkodzie już w 2017 roku, a co za tym idzie, przyjmując wykładnię Sądu I instancji, że roszczenie powodów nie jest roszczeniem okresowym i przedawnia się od momentu dowiedzenia się o szkodzie, należy przyjąć, że roszczenie powodów przedawniło się w 2020 roku, zaś roszczenie zasądzone przez Sąd zostało zgłoszone przez powodów w piśmie procesowym z dnia 30 grudnia 2024 roku
2. art. 18 3c § 1 i 3 k.p. poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie, że praca wykonywana przez powodów była pracą jednakową i pracą jednakowej wartości co pielęgniarek systemu, podczas gdy:
a/pracodawca ma uprawnienie do różnicowania wynagrodzenia pracowników według kryterium wykonywanych obowiązków i odpowiedzialności, posiadanego wykształcenia, doświadczenia zawodowego i kwalifikacji, które miały znaczenie dla wykonywanej pracy,
b/umiejętności i doświadczenie nabyte w ramach kształcenia pielęgniarskiego nawet jeśli wykraczają poza kwalifikacje konieczne do wykonywania medycznych czynności ratunkowych w zespole ratownictwa medycznego, w praktyce często są przydatne w interwencjach (...);
3. art. 18 3c § 1 k.p . poprzez jego błędną wykładnię i przyjęcie, że pozwany winien wykazać, że praca powodów wyróżniała się negatywnie pod względem jakości czy ilości od pracy świadczonej przez pielęgniarki systemu, podczas gdy wskazana przez Sąd przesłanka mogłaby być co najwyżej podstawą do pociągnięcia powodów do odpowiedzialności służbowej przed pracodawcą za nieprawidłowe wykonywanie swoich obowiązków zawodowych a nie do ustalenia innej wysokości wynagrodzenia zasadniczego. Powodowie otrzymywali wynagrodzenie zasadnicze zgodnie z kategorią zaszeregowania dla ratowników medycznych, zaś osią sporu w niniejszej sprawie nie było to, czy powodowie wykonują źle swoje obowiązki (pozwany nigdy takich zarzutów powodom nie stawiał), a to że pielęgniarki systemu wykonują pracę, której wartość i jakość jest odmienna od pracy ratownika medycznego (wyróżnia się pozytywnie);
4. art. 3 pkt 4 w zw. z art. 3 pkt 6 ustawy z dnia 8 września 2006 roku o (...) (Dz.U. z 2022 r. poz. 1720) w zw. z art. art. 2 ust. 1 pkt 10 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 roku o działalności leczniczej (Dz.U. 2022, poz. 633) poprzez ich błędną wykładnię i przyjęcie, że zakres czynności, które mogą podejmować porównywane grupy zawodowe, jest w zasadzie identyczny i ani ratownik medyczny, ani pielęgniarka systemu, nie są uprawnieni do udzielania - bez zezwolenia lekarskiego - innych świadczeń, niż te ujęte w przywołanych zamkniętych katalogach, podczas gdy medyczne czynności ratunkowe są pojęciem znaczeniowo i gatunkowo węższym niż świadczenia zdrowotne i stanowią szczególny ich rodzaj, zaś pielęgniarka systemu, jest równocześnie pielęgniarką, więc w ramach zespołów ratownictwa medycznego, może w razie zaistnienia potrzeby wykonywać, zgodnie ze swoimi uprawnieniami również inne świadczenia zdrowotne niż medyczne czynności ratunkowe;
5.art. 11 2 k.p. w zw. z art. 18 3c § 1 k.p. w zw. z ustawą z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych (załącznik do ustawy) t.j. (Dz.U. z 2022 r. poz. 2139) poprzez ich błędną wykładnię polegającą na niewłaściwym uznaniu przez Sąd I instancji, że pozwany naruszył zasadę równego traktowania wobec powodów mimo, że:
a/ pracodawca różnicując wysokość wynagrodzenia wobec osób zatrudnionych na stanowisku ratowników medycznych wskazał, że kierował się postanowieniami ustawy z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, która zgodnie z założeniami ustawodawcy, wskazanymi w uzasadnieniu do ustawy, ma na celu premiowanie i promowanie przez wyższe współczynniki pracy kadrę medyczną o wyższych kwalifikacjach,
b/powodowie otrzymywali wynagrodzenie adekwatne do posiadanego wykształcenia, zgodne z ustawą z dnia 8 czerwca 2017 r. o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych,
c/pracodawca różnicując wysokość wynagrodzenia wobec osób zatrudnionych na stanowisku ratownika medycznego i pielęgniarki systemu wskazał kryterium obiektywne i rozsądne tj. kryterium posiadanego wykształcenia przez pracowników, dążąc do realizacji założeń ustawowych o promowaniu kadry o wyższych kwalifikacjach;
6. art. 18 3d § 1 k.p. w zw. z art. 300 k.p. w zw. z art. 361 § 1 i 2 k.c. poprzez błędną wykładnię i uznanie, że szkoda powodów wynikająca z naruszenia przez pozwanego zasady równego traktowania odpowiada różnicy wynagrodzenia między powodami a pielęgniarzem systemu z tytułem magistra i specjalizacją, podczas gdy przy zastosowaniu adekwatnego związku przyczynowo-skutkowego należałoby uznać, że powodowie, gdyby otrzymywali wynagrodzenia jak pielęgniarki systemu zostaliby zaszeregowani do kategorii takiej jak pielęgniarka systemu bez tytułu magistra i bez specjalizacji, przy czym pracodawca nie ponosi winy, za sposób zaszeregowania pracowników przez ustawodawcę w ustawie o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych,
7. art. 18 3d § 1 k.p. w zw. z art. 300 k.p. w zw. z art. 471 k.c. poprzez błędną wykładnię i ich niezastosowanie i w konsekwencji przyjęcie, że jedyną, przesłanką odpowiedzialności odszkodowawczej pracodawcy jest wykazanie, że pracodawca naruszył wobec pracownika zasadę równego traktowania w zatrudnieniu, podczas gdy każda odpowiedzialność odszkodowawcza, ze swojej natury musi być powiązana z ustaleniem winy;
8. art. 18 3d § 1 k.p. poprzez błędne zastosowanie i przyjęcie, że zachodzą podstawy do zasądzenia od pozwanego na rzecz powodów odszkodowania z tytułu naruszenia zasady równego traktowania, podczas gdy w sprawie nie zostało wykazane aby pozwany różnicował wysokość wynagrodzenia powodów z uwagi na niedopuszczalne kryterium, gdyż stosowane przez pozwanego kategorie zaszeregowania wynagrodzenia zasadniczego pracowników według wykształcenia i wykonywanego zawodu, jest kryterium obiektywnym, rozsądnym i relewantnym w kontekście faktycznie wykonywanych przez pracowników obowiązków i ich wartości;
9. art. 44 ust. 3 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych poprzez jego niezastosowanie i błędne przyjęcie przez Sąd I Instancji, że pozwany podmiot leczniczy ma swobodę do ustalenia wynagrodzenia pracowników na poziomie wyższym niż wartości minimalne, wskazane w ustawie o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych oraz niektórych innych ustaw, gdy wydatki publiczne powinny być dokonywane w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasad uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów oraz optymalnego doboru metod i środków służących osiągnięciu założonych celów,
10. art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 300 k.p. poprzez błędną wykładnię i przyjęcie, iż pozwany pozostawał w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia na rzecz powodów od dnia doręczenia pozwanemu pisma zawierającego rozszerzenie powództwa, podczas gdy wysokość zadośćuczynienia oraz odszkodowania ustalana jest na dzień wyroku, a tym samym pozwany pozostaje w opóźnieniu dopiero od dnia, w którym ustalono wysokość świadczenia tj. od dnia wyrokowania.
W konkluzji do tak sformułowanych zarzutów apelacyjnych pozwany wniósł o:
1. zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez oddalenie powództwa w całości i zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego Wojewódzkiej (...) w Ł.:
a/ zwrotu kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, za pierwszą instancję;
b/zwrotu kwoty:
i. 12.514,69 zł wypłaconej powodowi D. M. na podstawie punktu IX.a wyroku,
ii. 11.150,78 zł wypłaconej powodowi J. S. na podstawie punktu IX.b wyroku,
(...). 12.773,27 zł wypłaconej powodowi M. B. na podstawie punktu IX.c wyroku;
2. zasądzenie od powodów na rzecz pozwanego Wojewódzkiej (...) w Ł. kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych
3. dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów z dokumentów potwierdzenia przelewów z dnia 15 lipca 2025 roku (3 egzemplarze) - na fakt wypłacenia powodom kwot na podstawie pkt X wyroku, któremu Sąd nadał rygor natychmiastowej wykonalności,
Na podstawie art. 380 k.p.c., pozwany wniósł w apelacji o dopuszczenie i przeprowadzenie zgłoszonego przez pozwanego w I Instancji wniosku dowodowego z:
a/opinii biegłego z zakresu pielęgniarstwa ze specjalizacji pielęgniarstwa ratunkowego ewentualnie medycyny ratunkowej - celem wykazania faktu wyższych kwalifikacji pielęgniarek zatrudnionych u pozwanej oraz wykonujących zadania z zakresu Państwowego ratownictwa Medycznego - czyli tzw. „pielęgniarek „systemu”, w porównaniu z kwalifikacjami i możliwościami działania przez ratowników medycznych; wpływu doświadczenia zawodowego pielęgniarek na wykonywane czynności w ramach (...), większego zakresu podejmowanych czynności przez pielęgniarki systemu, niż przez ratowników medycznych, podstaw do zróżnicowania wynagrodzenia przez stronę pozwaną, wskazania zakresu czynności w kontekście czynności podejmowanych przez lekarzy - wskazuję, że strona pozwana zwracała uwagę sądu na uchybienie w trybie art. 162 k.p.c.
b/uzupełniającej opinii biegłego do spraw rachunkowości poprzez zobowiązanie biegłego do dokonania wskazanych w ust. II.2 postanowienia z dnia 7 marca 2024 roku wyliczeń również w porównaniu z pielęgniarzami systemu wskazanymi w pismach procesowych pozwanego z dnia 8 stycznia 2024 r. i 8 marca 2024 r.
Jednocześnie w złożonej apelacji pozwany podniósł zarzut przedawnienia roszczeń powodów w całości. Wskazał, że przyjmując wykładnię przepisów dokonaną przez Sąd I instancji, który stwierdził, że roszczenia z tytułu odszkodowania za nierówne traktowanie nie są roszczeniem okresowym i przedawniają się od momentu dowiedzenia się przez poszkodowanego o szkodzie i jej sprawcy, należy przyjąć, że roszczenia powodów przedawniłyby się już w 2020 roku, gdyż przy zachowaniu należytej staranności, powodowie winni dowiedzieć się o różnicach w wynagrodzeniach między ratownikami medycznymi i pielęgniarkami systemu już w 2017 roku Sąd zasądził na rzecz powodów zgodnie z ich roszczeniem ewentualnym, które zostało zgłoszone w piśmie z dnia 30 grudnia 2024 roku . W związku z tym roszczenie powodów jest w całości przedawnione.
W odpowiedzi na apelację powodów pozwany wniósł o jej oddalenie w całości, zasądzenie od powoda na rzecz strony pozwanej zwrotu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego, przed Sądem II instancji, nieobciążanie pozwanej obowiązkiem zwrotu kosztów postępowania w przypadku przegrania sprawy.
W odpowiedzi na apelację pozwanego strona powodowa wniosła o jej oddalenie w całości, pominięcie wniosków dowodowych z pkt 3 i 4 apelacji jako nieprzydatnych dla rozstrzygnięcia sporu, zasądzenie od pozwanej na rzecz powodów zwrotu kosztów postępowania odwoławczego, w tym kosztów zastępstwa procesowego, wg norm prawem przepisanych wraz z odsetkami w wysokości odsetek ustawowych za opóźnienie za czas od dnia uprawomocnienia się orzeczenia do dnia zapłaty.
Na rozprawie apelacyjnej w dniu 1 października 2025 r. pełnomocnik pozwanego podtrzymał własną apelację i wniósł o oddalenie apelacji powodów, a także o to by w razie przegranej nie obciążono strony pozwanej kosztami postępowania apelacyjnego, natomiast pełnomocnik powodów poparł własną apelację i wniósł o oddalenie apelacji pozwanego.
W głosie do protokołu pełnomocnik pozwanego w uzupełnieniu stanowiska strony pozwanej powołał się na wyrok Sądu Rejonowego dla Wrocławia-Śródmieścia we Wrocławiu IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych (sygn. akt IV P 1031/22), który został utrzymany w mocy wyrokiem Sądu Okręgowego we Wrocławiu VIII Wydziału Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w dniu 30 września 2025 roku, argumentując, że ww. sprawa toczyła się z powództwa pielęgniarki systemu, która złożyła pozew przeciwko pracodawcy o uznanie za bezskuteczne wypowiedzenia jej warunków pracy i płacy poprzez obniżenie jej wynagrodzenia zasadniczego do wynagrodzenia uzyskiwanego przez ratownika medycznego. Sądy obu instancji po przeprowadzeniu postępowania dowodowego, w tym przy pomocy dowodu z opinii biegłego pielęgniarza systemu ze specjalizacją z pielęgniarstwa ratunkowego, doszły do wniosku, że nie sposób uznać, że pielęgniarka systemu wykonuje prace jednakowa i jednakowej wartości co ratownicy medyczni, a wiec działanie pracodawcy w postaci wyrównania wynagrodzeń zasadniczych obu grup zawodowych było nieuzasadnione. Strona pozwana zaznaczyła, że w ww. sprawie sady zauważyły, że zawód ratownika medycznego i pielęgniarki to dwa różne zawody i per se nie można stawiać znaku równości pomiędzy wykonywanymi przez te osoby czynnościami. Tym samym różnicowanie wynagrodzeń w różnych zawodach nie może być traktowane jako przejaw dyskryminacji.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Obie apelacje okazały się pozbawione uzasadnionych podstaw i jako takie podlegają oddaleniu w całości.
Na wstępie wskazać należy, iż Sąd II instancji podziela wszelkie ustalenia faktyczne Sądu Rejonowego oraz dokonaną ocenę dowodów zaprezentowaną w pisemnych motywach rozstrzygnięcia i przyjmuje je za własne, co skutkuje równocześnie ograniczeniem uzasadnienia do rozpoznania przedstawionych w obu apelacjach zarzutów (art. 387 § 2 1 pkt 1 k.p.c.). Wskazać należy, że wydane rozstrzygnięcie Sądu I instancji jest również prawidłowe pod względem materialnoprawnym i brak jest podstaw do jego zmiany w postulowanym przez każdą z apelujących stron kierunku, zaś Sąd Okręgowy w pełni podziela rozważania prawne zaprezentowane przez Sąd Rejonowy w pisemnych motywach rozstrzygnięcia (art. 387 § 2 1 pkt 2 k.p.c.). W takiej zatem sytuacji zbytecznym jest ponowne przytaczanie ustaleń oraz wszystkich szczegółowych rozważań zawartych w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku (por. wyrok Sądu Najwyższego z 5 listopada 1998 r., I PKN 339/98).
W pierwszej kolejności Sąd Odwoławczy przedstawi powody, które skutkowały oddaleniem w całości apelacji wywiedzionej przez powodów.
Należy wskazać, że powodowie zaskarżali jedynie: 1) punkt VI wyroku Sądu I instancji, co do daty naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie od dnia złożenia pozwów przez powodów, odpowiednio od 5 grudnia 2022 r. w przypadku powoda D. M., od 7 grudnia 2022 r. w przypadku powoda J. S. i od 5 stycznia 2023 r. w przypadku powoda M. B. - do dnia następującego przed dniem doręczenia pozwanej odpisu pisma z rozszerzeniem powództwa (13 stycznia 2025 r.) oraz 2) rozstrzygnięcie o kosztach procesu w I instancji.
Przystępując do oceny zasadności poszczególnych zarzutów wywiedzionych w apelacji strony powodowej należy zacząć od stwierdzenia, że zdaniem Sądu II instancji całkowicie chybiony okazał się zarzut dotyczący naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c . Powodowie argumentowali, że sąd I instancji naruszył ww. przepis poprzez sporządzenia uzasadnienia w sposób niepozwalający na dokonanie prawidłowej kontroli instancyjnej zaskarżonego rozstrzygnięcia, które to naruszenie miało ich zdaniem polegać na lakonicznej argumentacji sądu meriti dotyczącej zarówno daty naliczania odsetek ustawowych za opóźnienie, z pominięciem zarówno treści pozwu, jak i modyfikacji powództwa z dnia 30 grudnia 2023 r. oraz lakonicznej argumentacji sądu a quo dotyczącej kosztów procesu, bo z pominięciem przez Sąd Rejonowy tego, że podstawa prawna roszczeń była taka sama, gdyż powodowie wnosili w istocie o wyrównanie szkody, wnosząc o wyrównanie wynagrodzenia poprzez wypłacenie różnicy pomiędzy kwotą, jaką uzyskaliby, gdyby pracodawca nie naruszył wobec nich zasady równego traktowania a kwotą faktycznie uzyskaną w okresie spornym, zaś użycie sformułowania „wyrównanie wynagrodzenia” wynikało z niewiedzy i braku reprezentacji przez fachowego pełnomocnika, a późniejsza modyfikacja uwzględniała różnice orzecznicze celem zapewnienia powodom najpełniejszej ochrony ich interesów.
Tak sformułowany zarzut naruszenia art. 327 1 § 1 k.p.c. nie tylko zawiera w sobie ukrytą krytykę oceny jurydycznej żądanego przez powodów roszczenia odsetkowego dochodzonego wraz z roszczeniem ewentualnym po modyfikacji powództwa, której dokonał Sąd I instancji, a także ukrytą krytykę oceny jurydycznej tego sądu co do rozstrzygnięcia o kosztach procesu w pierwszej instancji, co i zarzut wadliwego sporządzenia uzasadnienia, co jest merytorycznie całkowicie nietrafne. Trzeba bowiem generalnie podkreślić obszerność, solidność i wszechstronność sporządzonego przez Sąd Rejonowy uzasadnienia, którego wnikliwa lektura, nie zostawia miejsca do uzupełnienia, jest ono bowiem więcej niż wyczerpujące. Zaznaczyć należy, że skuteczność rażenia tak sformułowanego zarzutu ograniczona jest do przypadków wyjątkowo wadliwie sporządzonego uzasadnienia, które uniemożliwia Sądowi II instancji dokonanie realnej kontroli zaskarżonego apelacją wyroku, a taki przypadek w niniejszej sprawie z pewnością nie zachodzi. Analizowany bowiem aktualnie zarzut skierowany został do uzasadnienia Sądu Rejonowego sporządzanego z zachowaniem wszelkich wymaganych przepisami prawa standardów. W utrwalonym orzecznictwie przyjmuje się, że naruszenie przez sąd art. 327 1 k.p.c. może wyjątkowo stanowić usprawiedliwioną podstawę apelacyjną wtedy, gdy wskutek uchybienia wymaganiom konstrukcyjnym stawianym uzasadnieniu, zaskarżone orzeczenie nie poddaje się kontroli instancyjnej, co z pewnością nie ma miejsca w badanej sprawie. Zatem nawet jeśli byłoby tak, że jakieś uchybienia Sąd Odwoławczy dostrzegłby przy konstrukcji uzasadnienia sądu I instancji - co w realiach badanej sprawy z pewnością nie ma miejsca - to i tak nie każde uchybienie sądu w tym zakresie może stanowić podstawę dla skutecznego podniesienia omawianego zarzutu, lecz tylko takie, które uniemożliwiałoby Sądowi II instancji przeprowadzenie kontroli prawidłowości orzeczenia (por. np. wyroki Sądu Najwyższego: z 11 marca 2020 r., I CSK 585/18, LEX nr 3012343; z 16 stycznia 2020 r., II UK 190/18, LEX nr 12792256; z 27 czerwca 2018 r., I PK 70/17, LEX nr 2660108). Z tych względów zarzut naruszenia art. 327 1 k.p.c. okazał się całkowicie chybiony.
Niezależnie od powyższego Sąd II instancji zważył, że argumentacja podniesiona przez stronę powodową w jej apelacji dotycząca zarzutu naruszenia art. 327 1 k.p.c., koreluje z zarzutem naruszenia prawa materialnego art. 481 par.1 k.c. i art. 455 w zw. z art. 300 k.p. w tym zakresie w jakim apelanci kwestionują okres za jaki zostały zasądzone na ich rzecz roszczenia odsetkowe przez Sąd Rejonowy od uwzględnionych kwot żądanych przez nich ostatecznie jako roszczenia ewentualne, a także koresponduje z zarzutem naruszenia art. 100 k.p.c., gdyż apelanci oparli te zarzuty na twierdzeniu, że Sąd I instancji wadliwie uznał, że powodowie dochodzili swoich roszczeń w oparciu o dwie różne podstawy prawne.
Mając na uwadze argumentację powodów przytoczoną na poparcie ww. zarzutów apelacyjnych Sąd Okręgowy zważył zatem w pierwszej kolejności, że w swojej apelacji powodowie powołują się na pismo procesowe z dnia 30.12.2023 r., w którym dokonali modyfikacji powództwa. Tymczasem analiza akt sprawy dokonana przez Sąd II instancji wykazała, że pisma takiego nie ma wśród pism procesowych składanych przez stronę powodową w toku postępowania pierwszoinstancyjnego, które zalegają w aktach sprawy, ani też nie ma jakiegokolwiek dokumentu, który potwierdzałby, że w ogóle takie pismo procesowe z dnia 30.12.2023 r. strona powodowa złożyła w tym postępowaniu.
Natomiast w aktach sprawy zalega za kartą od (...) do (...) pismo procesowe pełnomocnika powodów z dnia 30.12.2024 r., w którym strona powodowa zmodyfikowała swoje powództwo dokonując jego rozszerzenia o roszczenia ewentualne. W efekcie tej modyfikacji ostatecznie powodowie sprecyzowali w ww. piśmie procesowym z dnia 30.12.2024 r. swoje powództwo w ten sposób, że wnosili o zasądzenie w ramach roszczenia głównego:
- na rzecz powoda D. M. kwoty 77 336,31 złotych tytułem wyrównania wynagrodzenia wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty;
- na rzecz powoda J. S. kwoty 119 829,87 złotych tytułem wyrównania wynagrodzenia wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty;
- na rzecz powoda M. B. kwoty 98 835,95 złotych tytułem wyrównania wynagrodzenia wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty;
ewentualnie zaś wnieśli o zasądzenie:
- na rzecz powoda D. M. kwoty 77 336,31 złotych tytułem odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia doręczenia pozwanej odpisu pisma zawierającego modyfikację powództwa do dnia zapłaty;
- na rzecz powoda J. S. kwoty 119 829,87 złotych tytułem odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia doręczenia pozwanej odpisu pisma zawierającego modyfikację powództwa do dnia zapłaty;
- na rzecz powoda M. B. kwoty 98 835,95 złotych tytułem odszkodowania wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie liczonymi od dnia doręczenia pozwanej odpisu pisma zawierającego modyfikację powództwa do dnia zapłaty / pismo procesowe – k. 1239-1244v/.
Jednocześnie Sąd II instancji miał na uwadze, że Sąd Rejonowy w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku w części historycznej na str. 6 - k. 1384 v. akt sprawy, podał błędną datę pisma zawierającego ww. modyfikację powództwa bo jako datę tego pisma wskazał 30.12.2023 r. zamiast prawidłowo 30.12.2024 r., przy czym poprawnie powołał karty za jakimi zalega ww. pismo procesowe pełnomocnika powodów z dnia 30.12.2024 r. -czyli k. 1239-1244 v. Zatem nie może być żadnych wątpliwości, że w uzasadnieniu sądu meriti na str. 6 (k. 1384 v.) chodzi o pismo procesowe z modyfikacją powództwa z dnia 30.12.2024 r., w którym profesjonalny pełnomocnik jasno sformułował w jakiej postaci ostatecznie powodowie dochodzą od pozwanego żądanych kwot, na jakiej podstawie prawnej, a nadto jednoznacznie sprecyzował roszczenia odsetkowe dochodzone razem z roszczeniem główne i roszczenie odsetkowe dochodzone razem z roszczeniem ewentualnym.
Ponadto Sąd II instancji stwierdził, że Sąd Rejonowy w niniejszej sprawie właściwie zinterpretował zakres roszczeń powodów uznając, że po modyfikacji powództwa zawartego w ww. piśmie procesowym z 30.12.2024 r. powodowie dochodzili dwóch odrębnych rodzajowo roszczeń, bo w ramach roszczenia głównego żądali oni wyrównania wynagrodzenia na podstawie art. 18 3c k.p. /zob. pisma procesowe z dnia 13.03.2023 r. złożone przez powoda D. M. – k. 122, powoda J. S. – k. 261, powoda M. B. - k. 577, gdzie wprost każdy powód podał „dochodzona pozwem wartość przedmiotu sporu stanowi kwotę wyrównania wynagrodzenia zasadniczego i dodatkowych składników (…) dla których obliczenia podstawę stanowi różnica w wynagrodzeniu zasadniczym powoda i pielęgniarki w zespole ratownictwa medycznego za okres(…) w oparciu o przepis art. 18 3c k.p.” „Powód z uwagi na niemożność oszacowania nie domaga się zasądzenia odszkodowania w związku z naruszeniem zasady równego traktowania w zatrudnieniu - art. 18 3d k.p.” /, które Sąd I instancji oddalił, zaś w ramach roszczenia ewentualnego, z którym obok roszczenia głównego z pozwu wystąpili dopiero po rozszerzeniu powództwa w piśmie procesowym z dnia 30.12.2024 r., dochodzili odszkodowania na podstawie art. 18 3d k.p., które ostatecznie zostało zasądzone na ich rzecz w zaskarżonym wyroku przez sąd a quo.
Nadto warto w tym miejscu wskazać, że o braku tożsamości roszczenia głównego i roszczenia ewentualnego świadczy również to, że każde z tych roszczeń było przez powodów wyliczane w zupełnie odmienny sposób. W pozwie powodowie wyliczyli żądane kwoty tytułem wyrównania wynagrodzenia w ten sposób, że średnią arytmetyczną stawek wynagrodzeń zasadniczych pielęgniarek systemu i ratowników medycznych a następnie obliczyli różnicę między tą średnią a wynagrodzeniem zasadniczym otrzymywanym przez każdego z powodów w poszczególnych miesiącach. Od tej różnicy został wyliczony dodatek stażowy wg stawki należnej dla każdego z powodów oraz dodatek nocny i świąteczny za 56 godzin nocnych i 48 godzin świątecznych. Natomiast kwota odszkodowania wskazana jako roszczenie ewentualne jest wynikiem obliczeń wynikających z zestawienia naliczonego wynagrodzenia w rozbiciu na poszczególne miesiące z wyszczególnieniem składników wynagrodzeń i podsumowanie różnic w skali okresu objętego sporem przy przyjęciu następujących hipotetycznych założeń: 1) dodatek stażowy pielęgniarza/pielęgniarki (D. G./M. N.) byłby równy procentowo dodatkowi stażowemu właściwemu w danym miesiącu dla porównywanych powodów; 2) liczba godzin nadliczbowych i innych wartości uzależnionych od czasu pracy pielęgniarza/pielęgniarki (D. G./M. N.) byłaby równa liczbie właściwej w danym miesiącu dla porównywanego powoda; 3) porównywany powód nie otrzymywałby dodatków do wynagrodzenia właściwych wyłącznie dla ratowników medycznych, ale otrzymywałby dodatki właściwe dla pielęgniarzy/pielęgniarek.
Wobec powyższego zdaniem Sądu II instancji w okolicznościach badanej sprawy nie jest zatem prawidłowe stanowisko pełnomocnika powodów zawarte w apelacji, który formułując zarzuty naruszenia art. art. 327 1 k.p.c., art. 100 k.p.c., a także art. 481 par.1 k.c. i art. 455 w zw. z art. 300 k.p. „scalił” oba roszczenia główne i ewentualne każdego z powodów, o których mowa w ww. piśmie procesowym z dnia 30.12.2024 r. powołując się na to, że powodowie z tych samych okoliczności faktycznych dochodzili wyrównania szkody. W niniejszej sprawie Sąd I instancji prawidłowo odniósł się do przesłanek żądanego przez każdego z powodów roszczenia głównego dotyczącego wyrównania wynagrodzenia, które zostały oddalone. Sąd Rejonowy starannie przy tym we wstępnej fazie postępowania ustalił rzeczywiste żądanie powodów poprzez wezwanie ich do określenia czy w pozwie żądają wyrównania wynagrodzenia, czy też odszkodowania, co skutkowało złożeniem przez każdego z powodów pism procesowych z 13.03.2023 r., w których każdy z nich wprost w pkt 2 wskazał, że „Powód z uwagi na niemożność oszacowania nie domaga się zasądzenia odszkodowania w związku z naruszeniem zasady równego traktowania w zatrudnieniu - art. 18 3d k.p.” /k. 122, 261, 577/. Ponadto Sąd Rejonowy prawidłowo odniósł się do przesłanek uzasadniających zasądzenie roszczenia ewentualnego i ustalenia odpowiedniego odszkodowania z tytułu naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu do sytuacji każdego z powodów, co skutkowało uwzględnieniem roszczeń ewentualnych powodów przez sąd a quo. Sąd odwoławczy uznał, że rozumowanie Sądu I instancji w tym zakresie było właściwe i zostało oparte na właściwie zastosowanych i zinterpretowanych przepisach prawa materialnego przez sąd meriti. Ponowne przywoływanie w zakresie przyczyn oddalenia roszczenia głównego oraz uwzględnienia roszczenia ewentualnego przez Sąd II instancji zawartych w bezbłędnej, wyczerpującej i wspartej właściwie powołanym orzecznictwem SN argumentacji prawnej sądu a quo, która została zaprezentowana w uzasadnieniu skarżonego wyroku - jest zbędne, tym bardziej, że nie ma potrzeby uzupełniania wywodu prawnego sądu a quo przez Sąd Okręgowy, który w całości akceptuje ocenę jurydyczną sądu I instancji.
Podkreślić natomiast należy, że powodowie byli reprezentowani przez profesjonalnego pełnomocnika w n/n sprawie, gdy dokonywali w piśmie procesowym z 30.12.2024 r. ostatecznej modyfikacji powództwa poprzez sprecyzowanie pierwotnego roszczenia powodów jako roszczenia głównego oraz rozszerzenie powództwa o roszczenia ewentualne.
Pamiętać należy, że w procesie cywilnym znajduje zastosowanie paremia dabo mihi factum, dabo tibi ius, co oznacza, że sąd co prawda nie jest związany podstawą prawną dochodzonych roszczeń, ale nie oznacza to jednak, że sąd może dowolnie dobierać sobie tę podstawę, w oderwaniu od podstaw faktycznych i treści dochodzonego żądania strony powodowej, która została w sposób jednoznaczny sformułowana przez powodów w pozwach i pismach procesowych powodów z dnia 13.03.2023 r., a ostatecznie w piśmie procesowym modyfikującym powództwo z dnia 30.12.2024 r.
Powyższe oznacza, że zarzuty naruszenia przepisów procesowych art. 327 [1] par. 1 k.p.c., art. 100 k.p.c., art. 98 k.p.c. a także zarzut naruszenia prawa materialnego art. 481 par. 1 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 300 k.p. okazały w całości chybione w zakresie w jakim zostały oparte na wadliwej argumentacji powodów, że nie dochodzili swoich roszczeń w oparciu o dwie różne podstawy prawne. Taka argumentacja stoi w rażącej opozycji do treści ww. pism procesowych składanych w toku postępowania w pierwszej instancji przez stronę powodową i jako taka nie zasługuje na akceptację Sądu Odwoławczego.
Stąd też rozstrzygnięcie o kosztach procesu Sądu Rejonowego, który orzekł na podstawie art. 100 zd. 1 k.p.c. zniósł je wzajemnie należy uznać za trafne. Jak już wyżej wyjaśniono Sąd II instancji w całości aprobuje stanowisko sądu meriti, że w badanej sprawie powodowie dochodzili roszczeń głównych i ewentualnych w oparciu o dwie różne podstawy prawne, z których jedynie roszczenie ewentualne okazało się zasadne. W efekcie Sąd Okręgowy stwierdza, że prawidłowo sąd I instancji uznał, iż porównanie wysokości zasądzonych na rzecz powodów kwot do ostatecznie sprecyzowanej wysokości żądań i uwzględnienie zakresu, w jakim Sąd a quo powództwa oddalił, uzasadnia ocenę, że powodowie wygrali i przegrali proces w podobnym stosunku. Powyższe czyni zarzut naruszenia art. 100 k.p.c. w całości chybionym, a co za tym idzie bezzasadny jest także zarzut naruszenia przez Sąd Rejonowy art. 98 par. 1 k.p.c., który powodowie oparli na wadliwym twierdzeniu, że ulegli jedynie w nieznacznej części dochodzonych roszczeń odsetkowych. Nie ma tym samym podstaw do uwzględnienia argumentacji powodów, że Sąd Rejonowy powinien zasądzić na ich rzecz koszty procesu w całości. Czyni to apelację w obecnie omówionym zakresie w całości bezzasadną.
W ocenie Sądu II instancji nie można podzielić też argumentacji powodów, że sąd meriti błędnie zasądził na ich rzecz obok roszczenia ewentualnego odsetki ustawowe od dnia 14 stycznia 2025 r., zamiast odpowiednio od dnia wniesienia pozwu przez każdego z powodów. Po pierwsze, jak wyżej już wyjaśniono – powodowie w n/n sprawie dochodzili swoich roszczeń głównych i ewentualnych z dwóch różnych podstaw. Po drugie, wskazać należy, że gdyby sąd I instancji wydając zaskarżone rozstrzygnięcie zasądził od pozwanego razem z uwzględnionym roszczeniem ewentualnym odsetki ustawowe od dnia wniesienia pozwu przez powodów, jak tego obecnie żądają w apelacji powodowie, to wówczas sąd a quo dopuściłby się naruszenia art. 321 § 1 k.p.c. Zgodnie z tym przepisem Sąd nie może bowiem wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem, ani zasądzać ponad żądanie. Zasada ta dotyczy także postępowania odrębnego w sprawach z zakresu prawa pracy. Zakaz orzekania ponad żądanie, będący przejawem zasady dyspozycyjności i kontradyktoryjności, oznacza, że o treści wyroku zarówno w sensie pozytywnym, jak i negatywnym decyduje żądanie strony. Sąd nie może zasądzić czego innego od tego, czego żądał powód (aliud), więcej niż żądał powód (super), ani na innej podstawie faktycznej niż wskazana przez powoda. Prawidłowe zastosowanie tej zasady ma ścisły związek z dokładnym określeniem żądania w pozwie (art. 187 k.p.c.), przy czym przyjmuje się, iż żądanie pozwu indywidualizują przytoczone okoliczności faktyczne, natomiast powód nie ma obowiązku podania podstawy prawnej dochodzonego roszczenia. Przepisy prawa materialnego wskazywane przez powoda, jako podłoże jego żądań, nie wiążą Sądu i mogą być przezeń pominięte przy wydawaniu orzeczenia co do istoty sporu, konstrukcja podstawy prawnej rozstrzygnięcia należy bowiem do Sądu (tak Sąd Najwyższy m.in. w wyroku z dnia 25 kwietnia 2008 r., II CSK 613/07, LEX nr 420867). W orzecznictwie panuje również zgodność co do tego, iż związanie granicami żądania nie oznacza, że Sąd jest związany w sposób bezwzględny samym sformułowaniem zgłoszonego żądania. Jeżeli treść żądania jest sformułowana niewyraźnie, niewłaściwie, nieprecyzyjnie to Sąd może, a nawet ma obowiązek odpowiednio je zmodyfikować, jednakże zgodnie z wolą powoda i w ramach podstawy faktycznej powództwa. Ingerencja Sądu nie może być w tym zakresie zbyt daleko idąca, chodzi o nadanie objawionej w treści pozwu woli powoda poprawnej jurydycznie formy (zob. wyroki Sądu Najwyższego z dnia: 28 czerwca 2007 r., IV CSK 115/07, LEX nr 358817, 8 lipca 2011 r., IV CSK 536/10, LEX nr 1084734).
Podkreślić należy, że proces cywilny może się prawidłowo toczyć tylko wówczas, gdy zostanie dokładnie sformułowane żądanie pozwu, co jest obowiązkiem powodów i co powodowie niewątpliwie uczynili ostatecznie precyzując powództwo w piśmie procesowym z dnia 30.12.2024 r., w którym dokonując modyfikacji powództwa sprecyzowali, że dotychczasowe roszczenia są ich roszczeniami głównymi i jednocześnie rozszerzyli powództwo o roszczenia ewentualne i dochodzone wraz z nimi roszczenia odsetkowe wskazując jednoznacznie w tym piśmie procesowym, że żądają zasądzenia odsetek ustawowych razem z roszczeniem ewentualnym od dnia doręczenia pozwanemu odpisu tego pisma zawierającego modyfikację powództwa do dnia zapłaty. /k. 1239 v./
Orzekanie zatem o odsetkach ustawowych zasądzonych razem z uwzględnionym roszczeniem ewentualnym w przypadku każdego z powodów od dnia wniesienia pozwu oznaczałoby naruszenie przez Sąd I instancji art. 321 § 1 k.p.c. gdyż byłoby rozstrzygnięciem ponad jednoznaczne żądanie powodów z pisma procesowego z dnia 30.12.2024 r. Nie ma możliwości zmiany rozstrzygnięcia o zasądzonych odsetkach razem z uwzględnionym roszczeniem ewentualnym przez Sąd I instancji w postulowanym przez powodów w ich apelacji kierunku, gdyż Sąd Rejonowy nie mógł wyrokować co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem powodów.
Jednocześnie należy wskazać, że Sąd I instancji zasądzając roszczenie odsetkowe dochodzone obok roszczenia ewentualnego przez powodów prawidłowo zastosował art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 300 kp, oraz w żaden sposób ustalając datę wymagalności tego roszczenia nie naruszył też art. 233 k.p.c. Sąd Okręgowy w całości akceptuje argumentację sądu meriti, że skoro należność dochodzona w ramach roszczenia ewentualnego nie stanowiła wynagrodzenia, ale odszkodowanie, to należało uznać, że jest to roszczenie o charakterze bezterminowym. Sąd a quo bezbłędnie zastosował art. 455 k.c. w zw. z art. 300 k.p. i prawidłowo stwierdził, że powodowie przed doręczeniem pozwanemu pisma z modyfikacją powództwa nie wezwali pozwanego do zapłaty na etapie postępowania przedsądowego roszczenia odszkodowawczego, o które rozszerzyli powództwo w piśmie procesowym z 30.12.2024 r. Rozważania sądu meriti w tym zakresie nie nasuwają żadnych zastrzeżeń ze strony Sądu II instancji co do ich poprawności. Przeciwna argumentacja apelantów, w której próbowali wykazać, że bez wezwania pozwanej przez powodów do zapłaty odszkodowania, którego dochodzili w ramach roszczenia ewentualnego - roszczenie z tego tytułu stało się wymagalne, jest wyłącznie polemiką z prawidłowym rozstrzygnięciem sądu meriti, która nie zasługuje na akceptację Sądu II instancji. W efekcie Sąd Okręgowy uznał, że zasądzenie odsetek od dnia następującego po dniu doręczenia stronie pozwanej odpisu pisma zawierającego rozszerzenie powództwa o roszczenie odszkodowawcze, tj. od dnia 14 stycznia 2025 r., było prawidłowe i w żaden sposób nie naruszało ani art. 233 k.p.c., ani też art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 300 k.p.
Z tych wszystkich względów Sąd II instancji uznając, że żaden z zarzutów apelacji powodów nie okazał się trafny, na mocy art. 385 k.p.c., oddalił w całości ich apelację, jako pozbawioną uzasadnionych podstaw.
Sąd Odwoławczy oddalił w całości apelację pozwanego z następujących przyczyn.
Uwzględniając sformułowane przez pozwanego w bardzo rozbudowanej apelacji poszczególne zarzuty apelacyjne i powołaną na ich uzasadnienie argumentację, wskazać należy, że sąd drugiej instancji, jako sąd apelacyjny, ma nie tylko prawo, lecz i obowiązek rozważenia na nowo całokształtu okoliczności, istniejących w chwili zamknięcia rozprawy apelacyjnej oraz ich własnej swobodnej i samodzielnej oceny, przy czym może także uwzględnić cały materiał zgromadzony w sprawie bez względu na to, czy sąd pierwszej instancji wykorzystał go w wydanym przez siebie orzeczeniu.
Należy w tym miejscu podkreślić, że wbrew zarzutom apelacyjnym strony pozwanej, Sąd pierwszej instancji w sposób wyczerpujący przeprowadził postępowanie dowodowe, wyprowadził logiczne wnioski ze zgromadzonego materiału dowodowego, na podstawie którego bezbłędnie odtworzył pełne spektrum istotnych dla rozstrzygnięcia okoliczności, których dopiero całościowa analiza pozwoliła temu sądowi a quo w sposób obiektywny, z uwzględnieniem słusznych interesów prawnych każdej za stron sporu, na dokonanie właściwej oceny jurydycznej zasadności żądania powodów.
Prawidłowe rozstrzygnięcie każdej sprawy cywilnej uzależnione jest od spełnienia przez sąd orzekający dwóch naczelnych obowiązków procesowych: przeprowadzenia postępowania dowodowego w sposób zgodny z przepisami procedury cywilnej oraz dokonania wszechstronnej oceny wszystkich okoliczności ujawnionych w toku procesu, zaś rozstrzygnięcie sądu winno znajdować swoje oparcie w przepisach prawa materialnego, odpowiednio zastosowanych ustalonej podstawy faktycznej.
Celem kontroli instancyjnej zaskarżonego przez pozwanego orzeczenia jest zbadanie, czy w sprawie będącej przedmiotem rozpoznania sąd pierwszej instancji sprostał przedstawionym założeniom.
Przeprowadzona przez Sąd drugiej instancji kontrola zaskarżonego wyroku prowadzi do wniosku, że Sąd a quo uczynił zadość powyższym wymogom, albowiem przeprowadził postępowanie dowodowe w pełnym zakresie i bezbłędnie wyjaśnił wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, dokonując oceny racjonalnej i wszechstronnej. W najistotniejszych dla przedmiotu sporu elementach, do których Sąd II instancji odniesie się poniżej, podstawa faktyczna wyroku znajduje swoje uzasadnienie w treści przeprowadzonych w sprawie dowodów, które Sąd meriti, wbrew przeciwnym wywodom apelacji strony pozwanej, właściwie ocenił i powołał odtwarzając poszczególne fakty.
W wyniku kontroli instancyjnej Sąd Odwoławczy stwierdza, że Sąd Rejonowy nie dopuścił się żadnego z zarzucanych mu przez pozwanego uchybień procesowych, ani też nie dopuścił się naruszenia żadnego z powołanych w apelacji przepisów prawa materialnego, które skutkowałyby wzruszeniem zaskarżonego wyroku.
Wskazać także należy w tym miejscu, że nie jest bezwzględnym warunkiem prawidłowego rozpoznania sprawy przez sąd drugiej instancji odniesienie się oddzielnie do każdego z zarzutów podniesionych w apelacji, albowiem wynikający z art. 378 § 1 k.p.c. obowiązek rozpoznania sprawy w granicach apelacji nie oznacza konieczności odrębnego omówienia przez sąd odwoławczy w uzasadnieniu wyroku każdego argumentu apelacji. Za całkowicie wystarczające uznać należy odniesienie się do sformułowanych w apelacji zarzutów i wniosków w sposób wskazujący na to, że zostały one przez sąd drugiej instancji w całości rozważone przed wydaniem orzeczenia (zob. postanowienie SN z 23 lutego 2017 r., I CSK 578/16, Legalis nr 1577914).
W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu przedawnienia, który został podniesiony przez pozwanego pracodawcę również w apelacji. Zarzut ten okazał się niezasadny.
Przedawnienie jest instytucją dawności, która określa skutki prawne będące następstwem niewykonania uprawnień przez czas określony w ustawie. Ustawowym skutkiem przedawnienia jest powstanie po upływie terminu przedawnienia po stronie tego, przeciw komu przysługuje roszczenie, uprawnienia do uchylenia się od jego zaspokojenia. Przedawnione roszczenie nie wygasa, ale zamienia się w tzw. zobowiązanie niezupełne, którego cechą jest niemożność jego przymusowej realizacji. Procesowym zaś następstwem skutecznego podniesienia zarzutu przedawnienia przez pozwanego jest oddalenie wniesionego powództwa.
Roszczenia z art. 18 3d k.p. niewątpliwie wpisują się w kategorię roszczeń ze stosunku pracy. W związku z tym, na podstawie art. 291 k.p. ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, a przy tym zgodnie z art. 292 k.p. po upływie terminu przedawnienia roszczenia ze stosunku pracy ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia.
W tej kwestii wypowiedział się Sąd Najwyższy w wyroku z 20 maja 2014 r. I PZP 1/14 stwierdzając: roszczenia odszkodowawcze pracownika z tytułu naruszenia przez pracodawcę zasady równego traktowania w zatrudnieniu (art. 18 3d KP) - jako roszczenia ze stosunku pracy - przedawniają się z upływem 3 lat od dnia, w którym stały się wymagalne (art. 291 § 1 KP). Roszczenia te stają się wymagalne z chwilą, w której pracownik dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.
Mając na uwadze powyższe Sąd II instancji w całości akceptuje argumentację Sądu Rejonowego, że roszczenia odszkodowawcze pracownika z tytułu naruszenia przez pracodawcę zasady równego traktowania w zatrudnieniu (art. 18 3d k.p.) inaczej niż roszczenia periodyczne o zapłatę wynagrodzenia za pracę – stają się wymagalne z chwilą, w której pracownik dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia.
W przedmiotowej sprawie roszczenia powodów są zatem roszczeniami stricte pracowniczymi i do liczenia terminu przedawnienia zastosowanie znajduje wyłącznie art. 291 k.p. Rozważania prawne sądu a quo są w tym zakresie prawidłowe.
Sąd II instancji w całości zgadza się z utrwalonym stanowiskiem judykatury, że roszczenia pracownicze uregulowane są samodzielnie w prawie pracy. Konsekwentnie regulacja przedawnienia tych roszczeń jest odrębna i zawarta jest w art. 291 k.p. i następ. (zob. np. wyroki Sądu Najwyższego z 10 kwietnia 2013 r., II PK 272/12, OSNP 2014/1/7, z 16 lutego 2022 r., III PSKP 58/21, OSNP 2023/1/1, postanowienia Sądu Najwyższego z 2 kwietnia 2019 r., I PK 92/18, LEX nr 2649710 i z 14 września 2021 r., III PSK 102/21, LEX nr 3362136).
Oznacza to, że zgłoszony zarzut przedawnienia podlega ocenie wyłącznie na gruncie przepisów kodeksu pracy.
Zgodnie z art. 291 § 1 k.p. roszczenia ze stosunku pracy ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat od dnia, w którym roszczenie stało się wymagalne, a zgodnie z § 4 tego artykułu terminy przedawnienia nie mogą być skracane ani przedłużane przez czynność prawną. Przedawnienie roszczenia oznacza, że objętego nim świadczenia nie można dochodzić przed sądem.
Zgodnie z art. 292 k.p. roszczenia przedawnionego nie można dochodzić, chyba że ten, przeciwko komu roszczenie przysługuje, zrzeka się korzystania z przedawnienia.
Bieg przedawnienia przerywa się:
1) przez każdą czynność przed właściwym organem powołanym do rozstrzygania sporów lub egzekwowania roszczeń przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia,
2) przez uznanie roszczenia.
Po każdym przerwaniu przedawnienia biegnie ono na nowo. Jeżeli przerwa biegu przedawnienia nastąpiła wskutek jednej z przyczyn przewidzianych w § 1 pkt 1, przedawnienie nie biegnie na nowo, dopóki postępowanie wszczęte w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia, nie zostanie zakończone (art. 295 k.p.).
Odnosząc się do argumentacji strony pozwanej powołanej w apelacji na poparcie podnoszonego także w postępowaniu drugoinstancyjnym zarzutu przedawnienia, należy wskazać, że strajk ratowników medycznych z 2017 roku dotyczył zapisów ustawowych, a nie działania pozwanego pracodawcy. Stroną pozwaną w przedmiotowym postępowaniu, czyli podmiotem zobowiązanym do naprawienia szkody, nie jest ustawodawca, ale pracodawca powodów. Powołany przez pozwanego strajk z 2017 czy 2018 roku nie dotyczył naruszenia przez pracodawcę zasady równego traktowania pracowników wykonujących jednakową pracę, a stanowił przejaw lobbingu, co prawidłowo dostrzegł i zaakcentował Sąd I instancji w swoim uzasadnieniu. Sąd Okręgowy w całości akceptuje także argumentację sądu a quo, że nieuprawnionym byłoby przyjęcie z góry, iż w związku z wprowadzeniem określonych standardów minimalnych w ustawie pracodawca będzie stosował wyłącznie minimalne stawki i nie będzie dążył do niwelowania nieuzasadnionych różnic w wynagrodzeniach. Należy także zgodzić się z sądem meriti, że ustalenia faktyczne poczynione w sprawie wskazują, że pozwany podejmował pewne działania ukierunkowane na łagodzenie różnic w wynagrodzeniu obu grup zawodowych, wprowadzając m.in. dodatek ratowniczy, a powodowie nie znając rzeczywistych wynagrodzeń pielęgniarek systemu i nie wiedząc w jakiej mierze instrument ten prowadzi od wyrównania nierówności płacowych, mogli tkwić w usprawiedliwionym przekonaniu, że do nierównego traktowania w zatrudnieniu u pozwanego nie dochodzi. Pogląd ten Sąd II instancji traktuje jako własne stanowisko w sprawie. Rację ma również sąd I instancji, że w pojęciu dowiedzenia się o szkodzie nie chodzi o istnienie nieweryfikowalnych pogłosek, lecz o pozyskanie wiedzy o tym, że pracodawca faktycznie dopuszcza się naruszenia zasady z art. 18 3c § 1 k.p., wobec czego należy zgodzić się z sądem meriti, że najwcześniejszym momentem, w którym tego rodzaju stan mógł zaistnieć po stronie powodów był koniec pierwszej połowy 2022 roku, kiedy organizacje związkowe podjęły konkretne działania mające na celu ustalenie, czy tego rodzaju problem w zatrudnieniu u pozwanego w ogóle występuje oraz jaka jest jego skala. Wbrew twierdzeniom pozwanej, powodowie nie mieli możliwości uzyskania wiadomości o zarobkach innych pracowników od pracodawcy, który nie tylko nie jest obowiązany do udzielania takich informacji, ale ciąży na nim obowiązek ochrony tego rodzaju danych. Powodowie mogli uzyskać konkretne dane dopiero od związków zawodowych. Sam Regulamin wynagradzania, który nie zawierał konkretnych stawek czy treść ustawy nie były wystarczające do stwierdzenia, że pracownik mógł się dowiedzieć o tym, iż pracodawca dopuszcza się nierównego traktowania pracowników. Z bezbłędnych ustaleń Sądu Rejonowego wynika zaś, że w maju 2022 roku Komisja Zakładowa (...) Związku Zawodowego (...) przy (...) w Ł. otrzymała od strony pozwanej informację, że wynagrodzenia pielęgniarek systemu zatrudnionych w (...) wynoszą od 3 855 zł do 5 478 zł, zaś wynagrodzenia ratowników medycznych od 3850 zł do 4186 zł, zaś w sierpniu 2022 roku po wprowadzeniu obowiązującej od 1 lipca 2022 r. nowej siatki płac i wyrównania wynagrodzeń pielęgniarek i ratowników medycznych, powodowie otrzymali z działu kadr strony pozwanej informację o wcześniejszych różnicach w wynagrodzeniach. Sąd II instancji w całości aprobuje stanowisko sądu a quo, że nawet jeśli założyć, że bieg terminu przedawnienia dla roszczeń odszkodowawczych powodów rozpoczął się w maju 2022 roku, to upłynąłby on nie wcześniej niż w maju 2025 r., natomiast ostatecznie sprecyzowanie co do wysokości roszczenia powodów o odszkodowanie nastąpiło w grudniu 2024 r., co czyni podnoszony również na etapie apelacji przez pozwanego zarzut przedawnienia w całości chybionym. Przeciwna argumentacja pozwanego zaprezentowana w apelacji jest wyłącznie polemiką z bezbłędnym rozstrzygnięciem Sądu Rejonowego w omówionym zakresie. Powyższe rozważania oznaczają, że bezzasadnymi są także zarzuty apelacji odnoszące się do naruszenia z pkt I ppkt 4 petitum apelacji dotyczącego art. 233 § 1 i 2 w zw. z art. 228 k.p.c. w zakresie zarzucanego błędu przy czynieniu ustaleń faktycznych w sprawie co do posiadanej wiedzy przez ratowników medycznych na temat różnic w wynagrodzeniu zasadniczym ich i pielęgniarek systemu, co było przyczyną masowych protestów, a także naruszenia z pkt I ppkt 5 litera a) petitum apelacji dotyczącego art . 233 § 1 i 2 k.p.c., jak a także naruszenia prawa materialnego z punktu II podpunkt 1 litery od a) do c) petitum apelacji tj. art. 291 k.p. – są to bowiem wyłącznie polemiczne argumenty strony pozwanej z bezbłędnym stanowiskiem sądu I instancji, które jako takie nie mogły odnieść zamierzonego skutku przez apelanta z wyżej omówionych szczegółowo względów.
Odnosząc się do zarzutów strony pozwanej dotyczących naruszenia art. 235 2 § 1 pkt 3 i 5 k.p.c. w zw. z art. 278 k.p.c . poprzez pominięcie przez Sąd I instancji wniosku dowodowego pozwanego o dopuszczenie dowodu z opinii biegłego do spraw pielęgniarstwa oraz pominięcia przez ten Sąd wniosku dowodowego pozwanego o dopuszczenie dowodu z uzupełniającej opinii biegłego, w której biegły dokona wskazanych w postanowieniu o dopuszczeniu biegłego wyliczeń również w porównaniu z pielęgniarzami systemu wskazanymi w pismach procesowych pozwanego z dnia 8 stycznia 2024 roku i 8 marca 2024 roku, a także do ponowienia tychże wniosków na etapie apelacji, Sąd II instancji uznając, że apelacja w tej części jest chybiona, także pominął ww. wnioski, o czym postanowił na rozprawie apelacyjnej w dniu 1.10.2025 r. orzekając na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 5 k.p.c. Sąd Okręgowy uznał, że uzupełnianie materiału dowodowego w postulowanym kierunku przez pozwanego jest zbędne, albowiem postępowanie dowodowe w sprawie zostało w sposób poprawny przeprowadzone przez sąd a quo i na podstawie zebranego materiału dowodowego sąd I instancji ustalił wszelkie istotne dla rozstrzygnięcia okoliczności, a uwzględnienie ww. wniosków dowodowych strony pozwanej skutkowałoby jedynie przewlekłością postępowania w badanej sprawie.
Dokonując takiej oceny Sąd II instancji podzielił stanowisko sądu meriti, że dowód z opinii biegłego ds. pielęgniarstwa należy uznać za całkowicie nieprzydatny w przedmiotowej sprawie. Należy mieć bowiem na uwadze, że jak trafnie wskazał sąd a quo okoliczności, które miałby ustalać ww. biegły nie wymagały wiadomości specjalnych i odpowiadały stanowi rzeczywiście istniejącemu w badanym okresie, co było możliwe do ustalenia w szczególności na podstawie zeznań powodów i świadków, a nadto kwalifikacje zarówno ratowników medycznych, jak i pielęgniarek systemu zatrudnionych w podstawowych zespołach ratownictwa medycznego, ich uprawnienia i zakres podejmowanych czynności wynikał wprost z przepisów prawa, co podlega badaniu wyłącznie przez Sąd a nie przez biegłego, i co sąd a quo poprawnie zrealizował w n/n postępowaniu starannie przedstawiając w tym zakresie argumentację w uzasadnieniu skarżonego orzeczenia. Nadto Sąd II instancji zważył, że o ile biegły z zakresu pielęgniarstwa mógłby oceniać pracę pielęgniarek, o tyle biegły tej specjalizacji nie posiadałby odpowiednie wiadomości z zakresu pracy ratowników medycznych. Jednocześnie wskazać należy, że korzystania z opinii biegłego, aby stwierdzić, że doświadczenie zawodowe miało wpływ na sposób wykonywania czynności, co pracodawca gratyfikował dodatkiem stażowym. Uwzględnienie zaś doświadczenia zdobytego na oddziałach szpitalnych przez pielęgniarki nie jest przydatne w n/n sprawie, albowiem pracodawca nie dokonał takiej oceny pracowników przy ustalaniu wysokości wynagrodzenia, zaś obecnie podjęta próba znalezienia dodatkowych podstaw uzasadniających zróżnicowanie wynagrodzeń pracowników obu grup zawodowych nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu.
Sąd II instancji uznał także, że nie było podstaw do przeprowadzenia dowodu z opinii uzupełniającej biegłego do spraw rachunkowości na okoliczności, o których mowa w pismach procesowych pozwanego z 8.01.2024 r. i z 8.03.2024 r., albowiem nie ma uzasadnienia do czynienia w sprawie porównania wynagrodzeń powodów do wynagrodzeń pielęgniarzy z wykształceniem na poziomie licencjatu bądź średnim, którzy tak samo, jak powodowie byliby dyskryminowani przez pozwaną, skoro wszystkie pielęgniarki systemu wykonują jednakową pracę. Rację ma Sąd I instancji, że ze gromadzonego materiału dowodowego wynika, iż posiadane przez pielęgniarzy bądź ratowników wykształcenie w żaden sposób nie rzutowało na zakres i jakość czynności podejmowanych przez nich w ramach pracy na rzecz pozwanego. Słusznie również Sąd Rejonowy argumentował, że (...) od którego pochodziły środki pozwanego na wynagrodzenia pracowników, w jednakowy sposób wyceniał pracę pielęgniarzy z wykształceniem średnim i wyższym licencjackim i wyższym magisterskim, jak również ratowników medycznych – wypłacając ryczałt za dobę pracy karetki w stałej wysokości bez względu na wykształcenie osób wchodzących w skład zespołu, który w niej pracował, a także trafnie dostrzegł, że dyspozytorzy kierujący dany zespół ratownictwa do zdarzenia w ogóle nie brali pod uwagę wykształcenia jego członków, ani też nie mieli żadnej wiedzy w tym zakresie. Pozwany ustalał wynagrodzenia pielęgniarek z wykształceniem wyższym magisterskim i specjalizacją na tożsamym poziomie, który był istotnie wyższy od powodów, na co nie miało wpływu ani to jaki był formalny zakres obowiązków pielęgniarek, ani to czy będą one miały w okazję wykorzystać go w praktyce. Nie sposób też odmówić racji sądowi I instancji, który trafnie stwierdził, że o braku konieczności uzupełniania opinii biegłego ds. rachunkowości w zakresie porównywania wynagrodzenia powodów do wynagrodzenia pielęgniarzy z wykształceniem na poziomie licencjatu bądź średnim, świadczą tez zeznania w charakterze świadka K. J., który pełnił w badanym okresie funkcję dyrektora Wojewódzkiej (...) w Ł. i który przyznał, iż w lipcu 2022 r., po wprowadzeniu nowej siatki płac, prowadzącej do wyrównania wynagrodzenia zasadniczego ratowników medycznych i pielęgniarzy, wynagrodzenie powodów zostało zrównane właśnie z wynagrodzeniami, jakie otrzymywał pielęgniarz D. G. (1) i pielęgniarka M. N. (1).
Chybiony jest także zarzut dotyczący naruszenia z art. 327 1 § 1 pkt 1 kpc. Ogólną ocenę poprawności sporządzonego w sprawie uzasadnienia przez sąd meriti Sąd II instancji omówił przy okazji oceny zasadności zarzutu strony powodowej dotyczącego naruszenia przepisu art. 327 1 § 1 pkt 1 kpc i nie ma potrzeby powielania tych rozważań w tym miejscu. Wobec argumentacji strony pozwanej przytoczonej na poparcie analizowanego aktualnie zarzutu naruszenia art. 327 1 § 1 pkt 1 kpc wskazać natomiast należy, że nie wynika z tego przepisu obowiązek Sądu ustosunkowania się do każdego zarzutu i twierdzenia stron, lecz wskazanie podstawy faktycznej rozstrzygnięcia, obejmującej ustalenie faktów, które sąd uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł i przyczyn, dla których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej, co Sąd I instancji poprawnie uczynił w szczególności w zakresie zasady odpowiedzialności strony pozwanej, tym bardziej, że w ugruntowanym orzecznictwie, m.in. w wyroku z dnia 9 maja 2019 r., III PK 50/18, Sąd Najwyższy podkreślił, że jedyną i zarazem wystarczającą przesłanką odpowiedzialności pracodawcy jest bezprawność jego zachowania polegająca na naruszeniu zasady równego traktowania w zatrudnieniu, co obejmuje wszystkie przypadki niedozwolonego nierównego traktowania w zatrudnieniu. Nadto Sąd Rejonowy ustalając w sprawie stan faktyczny prawidłowo powołał dowody na podstawie, których odtworzył poszczególne istotne dla rozstrzygnięcia okoliczności. Zbędnym jest szatkowanie dowodów jeśli wynika z nich spójnie ustalana okoliczność. Z pewnością nie ma potrzeby wskazywania dokładnej minuty i sekundy zeznań świadków czy przesłuchania stron kiedy padała konkretnie dana teza, bo zgodnie z przepisami k.p.c. dowodem są zeznania świadków i przesłuchanie stron, a zatem prawidłowe i wystarczające jest podanie przez sąd oznaczenia czasowego w jakim były składane przez daną osobę zeznania w charakterze świadka, czy też była przesłuchiwana strona, tak samo jak prawidłowe było i jest w przypadku protokołowania bez nagrywania podawanie w podstawie dowodowej jedynie kart z akt sprawy, na których znajdują się zaprotokołowane zeznania i przesłuchanie, co Sąd Rejonowy w realiach n/n sprawy wskazując znaczniki czasowe przesłuchania świadków i stron prawidłowo podał w podstawie czynionych ustaleń faktycznych. Sporządzenie pod względem technicznym w analizowanym zakresie uzasadnienia sądu a quo nie nasuwa żadnych zastrzeżeń ze strony Sądu II instancji, który mógł bez problemu na podstawie podanych oznaczeń czasowych zeznań świadków i przesłuchania stron zweryfikować poprawność czynionych ustaleń przez sąd I instancji i z czym nie powinna mieć też żadnych problemów strona pozwana. Wreszcie wskazać należy, że wbrew argumentacji pozwanego analiza ustaleń faktycznych sądu I instancji i powołanych w ich podstawie dowodowej dokumentów nie wykazała żadnej sprzeczności pomiędzy odtworzonymi faktami i dokumentami, na których oparł się sąd meriti przy ich ustalaniu. Zresztą zarzutu tego pozwany nie sprecyzował o jaką konkretnie sprzeczność mu chodzi, wobec czego i w tym zakresie należało uznać, że apelacja w zakresie zarzucanego naruszenia art. 327 1 § 1 pkt 1 kpc okazała się być całkowicie bezpodstawna.
Jako nieskuteczny Sąd II instancji ocenił również zarzuty naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 228 § 1 k.p.c. i art. 233 § 1 i 2 k.p.c.
Sąd II instancji zważył, że zgodnie z art. 233 § 1 k.p.c. sąd ocenia wiarygodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału. Sąd dokonuje oceny wszystkich dowodów przeprowadzonych w postępowaniu, jak również wszelkich okoliczności towarzyszących przeprowadzaniu poszczególnych dowodów, mających znaczenie dla ich mocy i wiarygodności (tak np. Sąd Najwyższy w uzasadnieniu orzeczenia z 11 lipca 2002 roku, IV CKN 1218/00, LEX nr 80266). Ramy swobodnej oceny dowodów są zakreślone wymaganiami prawa procesowego, doświadczenia życiowego, regułami logicznego myślenia oraz pewnym poziomem świadomości prawnej, według których sąd w sposób bezstronny, racjonalny i wszechstronny rozważa materiał dowodowy jako całość, dokonuje wyboru określonych środków dowodowych i ważąc ich moc oraz wiarygodność, odnosi je do pozostałego materiału dowodowego (tak też Sąd Najwyższy w licznych orzeczeniach, np. z dnia 19 czerwca 2001 roku, II UKN 423/00, OSNP 2003/5/137). Poprawność rozumowania sądu powinna być możliwa do skontrolowania, z czym wiąże się obowiązek prawidłowego uzasadniania orzeczeń (art. 327 1 k.p.c.).
Skuteczne postawienie zarzutu naruszenia przez sąd art. 233 § 1 k.p.c. wymaga zatem wykazania, iż sąd uchybił zasadom logicznego rozumowania lub doświadczenia życiowego. Natomiast zarzut dowolnego i fragmentarycznego rozważenia materiału dowodowego wymaga dla swej skuteczności konkretyzacji, i to nie tylko przez wskazanie przepisów procesowych, z naruszeniem, których apelujący łączy taki skutek, lecz również przez określenie, jakich dowodów lub jakiej części materiału zarzut dotyczy, a ponadto podania przesłanek dyskwalifikacji postępowania sądu pierwszej instancji w zakresie oceny poszczególnych dowodów na tle znaczenia całokształtu materiału dowodowego oraz w zakresie przyjętej podstawy orzeczenia.
Jeżeli z danego materiału dowodowego Sąd wyprowadza wnioski logicznie poprawne i zgodne z doświadczeniem życiowym, to ocena Sądu nie narusza reguł swobodnej oceny dowodów i musi się ostać, choćby w równym stopniu, na podstawie tego materiału dowodowego, dawały się wysnuć wnioski odmienne. Przeprowadzona przez Sąd ocena dowodów może być skutecznie podważona tylko wtedy gdy brak jest logiki w wiązaniu wniosków z zebranymi dowodami lub, gdy wnioskowanie sądu wykracza poza schematy logiki formalnej albo, wbrew zasadom doświadczenia życiowego, nie uwzględnia jednoznacznych praktycznych związków przyczynowo - skutkowych (por. przykładowo postanowienie z dnia 11 stycznia 2001 r., I CKN 1072/99, Prok. i Pr. 2001 r., nr 5, poz. 33, postanowienie z dnia 17 maja 2000 r., I CKN 1114/99, wyrok z dnia 14 stycznia 2000 r., I CKN 1169/99, OSNC 2000 r., nr 7 - 8, poz. 139). Zatem o dowolności można mówić wówczas, gdy Sąd ocenia dowody bez ich właściwej analizy, bądź też wbrew zdrowemu rozsądkowi lub zasadom logicznego rozumowania. Nie jest natomiast dowolną taka ocena, która – choć prowadzi do niekorzystnych dla strony konkluzji – to jednak jest logicznie i rzeczowo umotywowana.
Oceniając sumarycznie wielość elementów zarzucanego przez pozwanego naruszenia art. 233 k.p.c. w ppkt 3, 4 i 5 pkt I peatitum apelacji, stwierdzić trzeba, że apelacja w tej części choć jest wyjątkowo rozbudowana, to jednak jej sumaryczna analiza prowadzi do wniosku, iż ma charakter wyłącznie polemiczny - ogranicza się bowiem do zaprezentowania własnej wersji i oceny materiału w relacji do ustaleń i oceny dowodów Sądu pierwszej instancji przez stronę apelującą, z jednoczesnym pominięciem tych dowodów, które są dla niej niekorzystne.
Tymczasem dla niezawodności zarzutu naruszenia zasady swobodnej oceny dowodów konieczne jest wykazanie, że ocena dowodów pozostaje w rażącej sprzeczności z zasadami logicznego rozumowania czy doświadczenia życiowego (por. wyrok Sądu Najwyższego z 10 czerwca 1999 r., II UKN 685/98, OSNP 2000 Nr 17, poz. 655).
Należy też podkreślić, że w przypadku osobowych źródeł dowodowych, przy ocenie których istotne znaczenie ma bezpośredni wydźwięk zeznań złożonych przed składem orzekającym, sąd odwoławczy ma ograniczone możliwości ingerencji w dokonane na podstawie tych dowodów ustalenia faktyczne. Zmiana ustaleń nastąpić może zupełnie wyjątkowo, w razie oczywistej błędności oceny materiału mającego jednoznaczną wymowę (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 listopada 2003 r., IV CK 183/02, LEX nr 164006).
Sąd orzekający ma obowiązek wyprowadzenia z zebranego w sprawie materiału dowodowego wniosków logicznie prawidłowych. Reguła ta, współokreślająca granice swobodnej oceny dowodów, nie będzie zachowana tylko wtedy, gdy wnioski wyprowadzone przez sąd przy ocenie dowodów nie układają się w logiczną całość zgodną z doświadczeniem życiowym, lecz pozostają ze sobą w sprzeczności, a także gdy nie istnieje logiczne powiązanie wniosków z zebranym w sprawie materiałem dowodowym. Same, nawet poważne wątpliwości co do trafności oceny dokonanej przez sąd pierwszej instancji, jeżeli tylko nie wykroczyła ona poza granice zakreślone w art. 233 § 1 k.p.c. nie powinny stwarzać podstawy do zajęcia przez sąd drugiej instancji odmiennego stanowiska (zob. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 12 kwietnia 2012 r., I UK 347/11, LEX nr 1216836).
W rozpoznawanej sprawie nie wystąpiła sytuacja uprawniająca do takiej ingerencji, gdyż Sąd Rejonowy kształtując podstawę faktyczną rozstrzygnięcia nie dopuścił się naruszenia dyrektyw płynących z art. 233 § 1 k.p.c.
Postawienie przez stronę pozwana w jej apelacji bardzo rozbudowanych zarzutów naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. opartych na wycinkowych, fragmentarycznych i intencyjnie wybranych zeznaniach powoda i świadków nie mogło zdyskredytować całościowej oceny dowodów przeprowadzonej przez Sąd Rejonowy, a w konsekwencji wzruszyć poczynionych przez ten Sąd ustaleń faktycznych w sprawie.
W apelacji zostały wskazane bowiem jedynie poszczególne okoliczności o treści dla powoda korzystnej, co stanowiło wyjątkowo wybiórcze potraktowanie zebranego w sprawie materiału dowodowego - z pominięciem pozostałego -niewygodnego lub nieodpowiadającego wersji zdarzeń przedstawionych przez powoda.
Fragmentaryczna ocena materiału nie może dać pełnego obrazu spornych okoliczności. Tymczasem zadaniem Sądu Rejonowego – prawidłowo przez Sąd wykonanym – było przeprowadzenie całościowej oceny zebranego w sprawie materiału, ponieważ tylko taka mogła posłużyć dla oceny prawidłowości dokonanego zwolnienia.
Dokonane przez Sąd Rejonowy ustalenia faktyczne w istotnym dla ostatecznego rozstrzygnięcia zakresie znajdują odzwierciedlenie w prawidłowo powołanych przez ten sąd dowodach z dokumentów, a także w dowodach o charakterze osobowym w postaci zeznań świadków i powodów.
Zaznaczyć także należy, że nie zasługuje na akceptację wpleciony w treść uzasadnienia apelacji zarzut nierozpoznania przez Sąd istoty sprawy. Sąd II instancji, na podstawie analizy akt sprawy i uzasadnienia skarżonego rozstrzygnięcia, stwierdził, że sąd I instancji z całą pewnością nie dopuścił się nierozpoznania istoty, albowiem przeprowadził szczegółowe postępowanie dowodowe, prawidłowo ustalił stan faktyczny i dokonał jego oceny mieszczącej się w granicach swobodnej oceny dowodów, a nadto prawidłowo zastosował przepisy prawa i dokonał ich prawidłowej wykładni dokonując oceny jurydycznej dochodzonych przez powodów roszczeń po ich ostatecznej modyfikacji a także starannie odniósł się do wszystkich zarzutów stawianych przez pozwanego, które ten podniósł zwalczając powództwo strony przeciwnej. Strona pozwana nie podjęła się zresztą szerszego uzasadnienia podniesionego zarzutu, opierając się jednak na treści uzasadnienia apelacji stwierdzić należy, iż zarzut ten jest całkowicie niezasadny.
Sąd II instancji zważył, że żadne z podniesionych przez stronę pozwaną zarzutów i twierdzeń dotyczących naruszenia prawa procesowego i prawa materialnego nie są uzasadnione. Strona pozwana wniesionym środkiem zaskarżenia prowadzi jedynie nieuzasadnioną polemikę z prawidłowymi ustaleniami Sądu I instancji i jego bezbłędną oceną jurydyczną rozpoznawanych żądań.
Sam jednak fakt, iż pozwany inaczej ocenia zebrany w sprawie materiał dowodowy, nie oznacza, iż Sąd dopuścił się dowolnej, a nie swobodnej oceny dowodów. Pozwana zresztą - poza obszernymi wywodami przedstawiającymi odmienną ocenę dowodów nie wskazuje, na czym w istocie miałby polegać dowolność oceny Sądu, którą temu Sądowi zarzuca.
W szczególności odnosząc się do poszczególnych zarzucanych naruszeń przez pozwanego w ramach zarzutów dotyczących art. 233 k.p.c. podkreślić należy, że kwestia winy jest kategoria prawną nie faktyczną, zatem chociażby z tej przyczyny ww. zarzut naruszenia art. 233 § 1 był całkowicie chybiony z lit. a) ppkt 3 pkt 1 petitum apelacji.
Co do pozostałej argumentacji pozwanego nie można uznać za fakt notoryjny, iż wizyty związane ze stanami nagłego zagrożenia zdrowotnego są w mniejszości do innych wizyt, przy czym sąd I instancji nie ustalił, że czynności (...) polegały na ratowaniu życia w sytuacjach nagłych, ale że polegały na świadczeniu medycznych czynności ratunkowych, które zgodnie z zakresem obowiązków członków (...) w rozumieniu ustawy o (...) są świadczeniami opieki zdrowotnej zgodnie z przepisami ustawy z dnia 27.08.2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, udzielanymi przez jednostkę systemu w warunkach pozaszpitalnych w celu ratowania osoby w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego. Sąd II instancji stwierdził, że z bezbłędnej argumentacji sądu meriti wynika, że Sąd Rejonowy stwierdził, iż medyczne czynności ratunkowe jakie były wykonywane przez ratowników medycznych i pielęgniarki systemu są dokładnie takie same i obie grupy zawodowe mają identyczne kwalifikacje do ich wykonywania co wynika wprost z przepisów prawa.
Nie mogła także odnieść zamierzonego skutku argumentacja pozwanego, że jako podmiot leczniczy finansowany ze środków publicznych nie ma możliwości uzyskania dochodów pozwalających na ustalenie wynagrodzeń pracowników powyżej stawki minimalnej, skoro z okoliczności przyznanych przez pozwanego wynika, że w badanym okresie była taka sama stawka tzw. dobokaretki niezależnie od składu zespołu, a zatem niezaleznie czy zespół składał się z dwóch pielęgniarek systemu, czy też z dwóch ratowników medycznych.
Co do tzw. dodatku (...)owego to wskazać należy, że to strona pozwana jako pracodawca miała wpływ na jego wysokość, bo to pozwany był podmiotem odpowiedzialnym za wskazanie kwot będących podstawą do wyliczenia wysokości dodatku dla poszczególnych pracowników.
Sąd I instancji prawidłowo ustalił również, że w badanym okresie na wyposażeniu zespołów podstawowych nie było zestawów do cewnikowania. Nadto sąd meriti poprawnie stwierdził, że z zeznań świadków nie wynikało, by istota pracy pielęgniarek odbiegała od pracy wykonywanej przez ratowników medycznych, a przytoczone opisy sytuacji dotyczących np. założenia cewnika miały jedynie charakter incydentalny. Sąd II instancji zważył, że zespoły ratownictwa medycznego nie zostały powołane do cewnikowania, ale do medycznych czynności ratunkowych, co wynika zarówno z przepisów prawa, Regulaminu organizacyjnego pozwanej, jak i Zakresu obowiązków stosowanych u pozwanej w okresie spornym. Zgodnie zaś z § 4 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 28 lutego 2017 r. w sprawie rodzaju i zakresu świadczeń zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych i rehabilitacyjnych udzielanych przez pielęgniarkę albo położną samodzielnie bez zlecenia lekarskiego, pielęgniarka systemu w rozumieniu art. 3 pkt 6 ustawy z dnia 8 września 2006 r. o (...) (Dz. U. z 2016 r. poz. 1868 i 2020 oraz z 2017 r. poz. 60) nie jest uprawniona do wykonywania cewnikowania samodzielnie bez zlecenia lekarskiego, podobnie jak ratownik medyczny. Chybiona jest przy tym argumentacja strony pozwanej, że pielęgniarka systemu wsiadając do karetki nie przestaje być pielęgniarką, gdyż kierując się tym tokiem rozumowania należało by uznać, że taka sama zasada ma zastosować do ratownika medycznego -a zgodnie z załącznikiem nr 3 do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 kwietnia 2016 roku w sprawie medycznych czynności ratunkowych i świadczeń zdrowotnych innych niż medyczne czynności ratunkowe, które mogą być udzielane przez ratownika medycznego w pkt. 25 cewnikowanie pęcherza moczowego zostało wymienione jako świadczenie zdrowotne inne niż medyczne czynności ratunkowe, które może być udzielone samodzielnie przez ratownika medycznego.
Również argumentacja odnosząca się do intubacji dotchawiczej powołana przez pozwanego nie jest zasadna, gdyż nie każda pielęgniarka systemu może dokonać samodzielnie intubacji dotchawiczej poza (...) (nagłym zatrzymaniem krążenia), a jedynie taka, posiadająca jedną z 5 specjalizacji uprawniających pielęgniarkę do zatrudnienia w systemie. Natomiast w badanej sprawie pracodawca nie rozróżniał wynagrodzeń pielęgniarek systemu posiadających ten sam stopień wykształcenia i różne specjalizacje, co oznacza, że w rzeczywistości podnoszona przez apelanta kwestia intubacji dotchawiczej poza (...) nie była dla pozwanego istotna przy ustalaniu wysokości wynagrodzenia, bo musiałby wyżej wynagrodzić pielęgniarki systemu posiadające specjalizację z anestezjologii i intensywnej opieki wyżej aniżeli pozostałe, z innymi specjalizacjami, czego jednak nie uczynił. Należy też zauważyć, że ratownik medyczny, tak samo jak pielęgniarka systemu, mógł w badanym okresie dokonać intubacji dotchawiczej w stanie nagłego zatrzymania krążenia samodzielnie, tj. bez zlecenia lekarza, zaś intubację dotchawiczą poza nagłym zatrzymaniem krążenia i z użyciem środków zwiotczających - na zlecenie lekarza. Przepisy natomiast nie przewidują sytuacji intubacji poza nagłym zatrzymaniem krążenia bez użycia leków zwiotczających. Natomiast ostatecznie, gdy nie ma innej możliwości, każdy z pracowników (...) może dokonać takiej intubacji w stanie wyższej konieczności. Wbrew twierdzeniom pozwanego Sąd I instancji nie uchybił zatem przy ustalaniu okoliczności odnośnie intubacji dotchawiczej zasadom oceny dowodów ujętą w art. 233 § 1 kpc, w sposób który mógłby mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sporu.
Sąd II instancji stwierdził również, że strona pozwana nie wykazała, aby pielęgniarki systemu zakładały sondy żołądkowe w ramach podstawowych zespołów ratownictwa medycznego. Jeśli nawet jakiś pojedynczy taki zabieg miał miejsce to w żaden sposób nie przekreśla to poprawności oceny Sądu I instancji co do wykonywania przez wszystkich członków podstawowych zespołów ratownictwa medycznego jednakowej pracy czy pracy jednakowej wartości, albowiem pojedyncze, incydentalne, wykonanie jakiejś czynności przez danego pracownika zespołu ratownictwa medycznego nie świadczy o tym, że pielęgniarki systemu wykonywały inne czynności niż ratownicy medyczni. W niniejszym postępowaniu zostało wykazane, że ewentualne marginalne różnice były niemierzalne i często podyktowane były konkretnymi okolicznościami w danym przypadku, z jakim spotkał się dany zespół ratownictwa medycznego (przy czym były to sytuacje pojedyncze) - zarówno ratownik medyczny, jak i pielęgniarka systemu.
Sąd Okręgowy zważył również, że jeśli zgodnie z zarzutem pozwanego jakaś pielęgniarka była oddelegowana do pracy w ambulatorium, to praca wykonywana jest w ambulatorium na zlecenie lekarza, który takie zlecenie może skierować zarówno do ratownika medycznego, jak i do pielęgniarki. W przypadki zlecenia dla pielęgniarki – taka pielęgniarka musi być zastąpiona innym pracownikiem w zespole ratownictwa medycznego, którym może być tak ratownik medyczny, jak i inna pielęgniarka. A zatem dla n/n sprawy istotne jest to, że delegowana pielęgniarka wykonuje inne zadania w ramach jej delegacji w ambulatorium niż w zespole ratownictwa medycznego, natomiast zastępujący ją w czasie delegacji pracownik w zespole ratownictwa niezależnie czy jest ratownikiem medycznym czy pielęgniarką wykonuje taką samą prace. Ilość ujawnionych w toku postępowania sądowego delegacji była marginalna w badanym okresie, wobec czego ocena sądu a quo była w tym zakresie prawidłowa.
Nie ma też racji skarżący pracodawca, że odpowiedzialność ratowników medycznych i pielęgniarek systemu różniła się. W tym zakresie sąd I instancji również bezbłędnie ustalił, że obie grupy zawodowe ponosiły identyczną odpowiedzialność w badanym okresie z tytułu świadczonej pracy przed pracodawcą, a także cywilna i karną. Kwestia odpowiedzialności dyscyplinarnej pielęgniarek nie jest relewantna w tym aspekcie, gdyż pracodawca nie jest stroną postępowania dyscyplinarnego.
Bezzasadny jest też zarzut dotyczący twierdzeń pozwanego, że kryterium wykształcenia wynika wprost z ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne w podmiotach leczniczych oraz z regulaminu wynagradzania. Z art. 1 ww. ustawy wynika sposób ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne, co nie jest tożsame z wynagrodzeniem, jakie ustala pracodawca, który jest zobowiązany do przestrzegania również norm prawa pracy. W tym zakresie Sąd II instancji w całości podzielił argumentację sądu meriti, że w przepisach ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych próżno szukać norm wyłączających zastosowanie przepisów kodeksu pracy dotyczących zasady równego traktowania w zatrudnieniu. Z powyższego sąd a quo prawidłowo wywiódł, że w pierwszym rzędzie dokonując ustalenia wynagrodzenia pracownika pracodawca kierować powinien się ogólną dyrektywą prawa pracy określoną w art. 78 k.p., a ponadto w przypadku, gdy w danym podmiocie leczniczym zatrudnieni są pracownicy na jednakowych stanowiskach, którzy wykonują takie same obowiązki, lecz posiadają różne – lecz porównywalne – kwalifikacje, pracodawca powinien wówczas stosować art. 18 3c k.p., zgodnie z którym pracownicy mają prawo do jednakowego wynagrodzenia za jednakową pracę lub pracę o jednakowej wartości. Przy zróżnicowanej pracy nie ma wątpliwości, iż pracodawca uprawniony jest do zróżnicowania wynagrodzeń pracowników, uwzględniając oczywiście wynikające z ustawy minimalne wynagrodzenie. Jednak powierzając pracownikom ten sam zakres obowiązków oraz mając na uwadze, iż pracownicy ci niezależnie od wyuczonego zawodu, stopnia wykształcenia, ukończonych specjalizacji czy kursów wykonują jednakową pracę, pracodawca musi przestrzegać zasady równego traktowania w zatrudnieniu, co Sąd I instancji prawidłowo zauważył, jak również to, że ustawa o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych nie jest aktem nadrzędnym wobec Kodeksu Pracy.
Bezzasadny jest też zarzut pozwanego, że Sąd a quo błędnie ustalił, że od 1.07.2022 r. pracodawca wyrównał poziom wynagrodzenia zasadniczego ratowników medycznych i pielęgniarek/pielęgniarzy systemu, nie ingerując jednocześnie w żaden sposób w powierzone im zadania. Sąd II instancji zważył, że świadek K. J. na rozprawie w dniu 30 stycznia 2025 r. zeznał, że: Od lipca 2022 roku nastąpiła zmiana regulaminu wynagrodzenia, ustalając wymogi, udzielających świadczeń w (...), tak żeby pracownicy udzielający świadczeń w tych zespołach byli przyporządkowani do jednej grupy z ustawy. Skutkowało to wyrównaniem wynagrodzenia zasadniczego pomiędzy pielęgniarkami i ratownikami (00:25:38); praca pielęgniarzy i ratowników przed 1 lipca 2022 roku i po tej dacie niczym nie różniła się (00:31:02); D. G. (1) i M. N. (1) mieli zrównane wynagrodzenie zasadnicze z powodami od lipca 2022 roku (00:53:00). Ustalenie sądu rejonowego na podstawie zeznań ww. świadka było zatem prawidłowe. Wyrywkowe zaś powoływanie przez apelanta na zeznania tego świadka w złożonej apelacji, bez uchwycenia pełnego kontekstu jego zeznań w zakresie stanowiącym przedmiot analizowanego aktualnie zarzutu z jego apelacji, świadczy o wybitnie wybiórczej optyce strony pozwanej, która poprzez fragmentaryczne cytowanie zeznań ww. świadka próbowała nieudolnie przekonać sąd odwoławczy o forsowanej przez nią wersji, lecz wersja ta nie wytrzymała konfrontacji z dostępnym materiałem dowodowym, poddanym przez Sąd II instancji samodzielnej analizie w ramach postępowania apelacyjnego.
W tym stanie rzeczy Sąd Okręgowy stwierdził, że żaden z zarzutów naruszenia przepisów prawa procesowego nie zasługuje na uwzględnienie i apelacja w tym zakresie okazała się w całości chybiona.
Przechodząc do oceny pozostałych zarzutów naruszenia prawa materialnego, poza już ocenionym jako chybiony zarzutem naruszenia art. 291 k.p. w ramach przedstawionej wcześniej oceny zasadności podniesionego zarzutu przedawnienia, Sąd II instancji stwierdził, że żaden z powołanych przez pozwanego przepisów prawa materialnego w pkt II ppkt od 2 do9 petitum apelacji nie został naruszony przez sąd meriti, który zastosowała właściwe przepisy materialne do oceny zasadności dochodzonych pozwem roszczeń, dokonał bezbłędnej wykładni tych przepisów oraz oceny jurydycznej żądań powodów.
W szczególności zasądzając ostatecznie na rzecz powodów roszczenie ewentualne Sąd I instancji prawidłowo wskazał, iż wykonywana przez powodów praca była pracą jednakową i jednakowej wartości, co praca pielęgniarek systemu. W apelacji strona pozwana argumentowała, iż pracodawca ma prawo różnicować wynagrodzenie w zależności od wykonywanych przez pracowników obowiązków. Rzecz jednak w tym, że przeprowadzone przez Sąd I instancji postępowanie dowodowe wykazało, iż obie grupy zawodowe świadcząc w badanym okresie pracę na rzecz strony pozwanej realizowały tożsame czynności i wykonywały taką pracę co do jakości i co do ilości. Powyższe doprowadziło Sąd Rejonowy do trafnej konkluzji, że skoro powodowie wykonywali tą samą pracę jak pielęgniarki systemu, to należało ich wynagradzać w taki sam sposób. Ocenę tę Sąd II instancji w całości podziela, a także w całości aprobuje wszystkie rozważania prawne jakie sąd meriti zaprezentował w swoim uzasadnieniu, uznając, że są one pełne, wyczerpujące, zawierają właściwie powołane przepisy prawa materialnego oraz bezbłędną wykładnie, wspartą bogatym orzecznictwem Sądu Najwyższego, która nie wymaga czynienia przez Sąd Okręgowy żadnych uzupełniających rozważań co do zasadności dochodzonych roszczeń ewentualnych i prawidłowości zasądzonych z tytułu odszkodowania na rzecz każdego z powodów kwot.
Należy jedynie gwoli ścisłości podkreślić, mając na uwadze argumentację pozwanego zawartą w jego apelacji, że Sąd I instancji bezbłędnie uznał, że bez znaczenia dla ustalania wynagrodzenia powodów pozostawało kryterium ich wykształcenia oraz wykonywany zawód, skoro w rzeczywistości zgodnie z bezbłędnie odtworzonymi przez sąd meriti faktami w badanym okresie codzienna praca ratowników medycznych i pielęgniarek systemu nie różniły się, wykonywali oni te same czynności a ewentualne marginalne różnice były bowiem podyktowane incydentalnymi okolicznościami danego przypadkiem i ograniczyły się do pojedynczych zdarzeń, które nie mogły mieć wpływu na całościową ocenę zakresu rzeczywiście wykonywanej pracy przez pracowników obu tych grup zawodowych w zespole ratunkowym, tym bardziej, że z ustaleń sądu a quo wynika, iż obie grupy zawodowe pracowników w zespole ratownictwa medycznego miała dostęp do tego samego sprzętu i leków, dysponowana mogła być wedle tej samej zasady najszybszego dojazdu do pacjenta, a w systemie byli wzajemnie zastępowani w razie absencji - ratowników medycznych zastępowały pielęgniarki systemu i odwrotnie, pielęgniarki systemu zastępowane były przez ratowników medycznych.
Jednocześnie wskazać należy, że myli się pozwany w zakresie tego, iż Sąd I instancji dokonał błędnej wykładni wskazując, że pozwany winien wykazać, że praca powodów wyróżniała się negatywnie pod względem jakości czy ilości od pracy pielęgniarek systemu. Jak się wydaje takiej treści zarzuty mogą być wyłącznie skutkiem niezrozumienia wynikającego z nie dość wnikliwego zapoznania się z uzasadnieniem Sąd I instancji przez pozwanego, bo w rzeczywistości w powyższej konkluzji sąd meriti zestawiał ze sobą jakościowo i ilościowo pracę ratowników medycznych z pracą pielęgniarek systemu, nie dokonywał zaś abstrakcyjnej kontroli pracy ratowników medycznych samej w sobie. Sąd Rejonowy wbrew twierdzeniom apelanta właściwie oparł się na ocenie pracy pracownika co do jakości i ilości, bo taka właśnie ocena mogłaby być podstawa uprawnionego zróżnicowania wynagrodzeń, co w żadnym razie nie jest tożsame ze „złym wykonywaniem obowiązków pracowniczych”, jak błędnie zdaje się zrozumiała storna pozwana, a oceną pracy danego pracownika.
Nieporozumieniem jest też powoływanie się przez pozwanego na to, że nadal pracownicy są premiowani za dodatkowe wykształcenie. Samo premiowanie pracownika za dodatkowe wykształcenie, czy kursy, nie jest naganne, ale jeśli wykształcenie nie ma znaczenia przy zakresie powierzonej pracownikom pracy, którzy świadczą ją w takiej samej ilości i jakości, to pracownicy ci wykonując jednakową pracę winni być wynagradzani tak samo, co wynika wprost z przepisów prawa, które sąd I instancji właściwie powołał w swoim uzasadnieniu. Sąd odwoławczy czyni te rozważania integralną częścią własnego uzasadnienia, odstępuje od ich zbędnego powielania. Zaznaczyć należy jedynie, że wszelkie aspekty dotyczące powyższej oceny jurydycznej sądu a quo są wyczerpujące i nie wymagają żadnego uzupełnienia.
W wyniku postępowania dowodowego przed sądem I instancji prawidłowo ustalono, że pozwana jako pracodawca, kierowała się przy ustalaniu wysokości wynagrodzeń wyłącznie treścią ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych, nie biorąc pod uwagę żadnych, istotnych dla pracy w systemie, podmiotowych walorów danego pracownika, tj. umiejętności, doświadczenie, dodatkowe kursy, czyli jego kompetencji. Pozwany pracodawca różnicując wynagrodzenie pracowników wykonujących tą samą pracę, naruszył zatem normy Kodeksu pracy w związku z czym ponosi za to odpowiedzialność. Zasadą bowiem winno być jednakowe wynagradzanie pracowników za pracę tej samej wartości u jednego pracodawcy. Bez znaczenia na prawidłowość tej oceny pozostaje powoływanie się przez apelanta na ustawę o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych i art. 44 ust. 3 ustawę o finansach publicznych, gdyż normy tych aktów prawnych w żaden sposób nie mogą prowadzić do naruszenia norm Kodeksu pracy. Jak zresztą trafnie argumentował sąd a quo w przepisach ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego niektórych pracowników zatrudnionych w podmiotach leczniczych próżno szukać norm wyłączających zastosowanie przepisów kodeksu pracy dotyczących zasady równego traktowania w zatrudnieniu.
Słusznie Sąd I instancji zauważył również, iż specyfika zawodów medycznych powoduje, iż niejednokrotnie doświadczenie pracownika większe ma znaczenie aniżeli jego wykształcenie. Nie zawsze bowiem sam fakt posiadania wyższego wykształcenia jest równoznaczny z większą wiedzą pracownika. Sąd II instancji w całości podziela pogląd, że odmienna droga dojścia do zawodu ratowników medycznych i pielęgniarek systemu oraz formalne kwalifikacje nie mają znaczenia na gruncie badanej sprawy, ponieważ ocenie muszą podlegać tylko i wyłącznie czynności faktycznie wykonywane przez ratownika medycznego oraz pielęgniarkę systemu u pozwanego pracodawcy w badanym okresie, a więc w ramach systemu ratownictwa medycznego - medycznych czynności ratunkowych realizowanych przez zespoły ratownictwa medycznego. Tak właśnie zrobił Sąd Rejonowy dokonując bezbłędnej oceny jurydycznej zgłoszonych jako ewentualne roszczeń powodów tytułem dochodzonych kwot odszkodowania, które okazały się być co do zasady słuszne.
Również zarzut naruszenia przez Sąd I instancji art. 18 3d § 1 k.p. w zw. z art. 300 k.p. w zw. z art. 361 § 1 i2 k.c. jest całkowicie niezasadny. Zdaniem Sąd II instancji sąd meriti dokonał bowiem prawidłowej wykładni przepisów i prawidłowo uznał, że szkoda powodów wynikająca z naruszenia przez pozwanego zasady równego traktowania odpowiada różnicy wynagrodzenia między każdym z powodów a pielęgniarzem systemu z tytułem magistra i specjalizacją. Zarówno ratownicy, jak i pielęgniarze systemu wykonywali w spornym okresie te same obowiązki. Jak już wyżej wskazano nie ma uzasadnionych przyczyn dla których wynagrodzenie powodów powinno być zestawione z pielęgniarzem o wykształceniu średnim lub wyższym z licencjatem, kwestia ta została już przeanalizowana przez Sąd Okręgowy we wcześniejszej części uzasadnienia, wobec czego nie ma potrzeby jej w tym miejscu powielania. Sąd II instancji w efekcie stwierdził, że prawidłowym było działaniem Sądu I instancji, który zestawił ze sobą płace pielęgniarek z tytułem magistra i specjalizacją z płacą ratownika medycznego, a zasądzone wysokości tytułem odszkodowania wynikały z opinii biegłego z zakresu rachunkowości w wariancie II, który również zdaniem Sadu Odwoławczego był właściwym wariantem do przyjętej oceny zasadności co do wysokości dochodzonych odszkodowań przez powodów i w całości aprobuje analizę sądu a quo w tym zakresie, traktując ją jako własny pogląd w sprawie i czyniąc integralną częścią własnego uzasadnienia. Opinia ta jest zupełna, nie wymaga dalszego uzupełniania, w szczególności w postulowanym przez stronę pozwaną w apelacji kierunku co zostało już, jak wyżej wspomniano, wyjaśnione we wcześniejszej części n/n uzasadnienia.
Chybiony jest także zarzut błędnego zasądzenia odsetek ustawowych przez sąd meriti. Sąd Rejonowy prawidłowo zastosował art. 481 k.c. w zw. z art. 455 k.c. w zw. z art. 300 kp, i trafnie wskazał, że zasądzone kwoty na rzecz powodów stanowią odszkodowanie, które nie jest wynagrodzenia, ale roszczenie o charakterze bezterminowym. Zgodnie z art. 455 k.c. w zw. z art. 300 k.p. jeżeli termin spełnienia świadczenia nie jest oznaczony ani nie wynika z właściwości zobowiązania, świadczenie powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania. Jednocześnie argumentacja pozwanego, że sąd meriti wskazał, iż celem odszkodowania z art. 18 3d jest nie tylko naprawienie szkody majątkowej ale również niemajątkowej (forma zadośćuczynienia), jak również prewencja, nie ma żadnego wpływu na prawidłowość rozstrzygnięcia sądu. Rozważania na temat charakteru prawnego i funkcji, jakie pełni odszkodowanie z art. 18 3d k.p., porządkuje wyrok SN z 7.01.2009 r., III PK 43/08 878 . Teza I wyroku zawiera stwierdzenie, że odszkodowanie z art. 18 3d k.p. obejmuje wyrównanie uszczerbku w dobrach majątkowych i niemajątkowych pracownika. O spełnieniu tej drugiej funkcji świadczy chociażby prawo do odszkodowania w wysokości minimalnego wynagrodzenia, które nie jest uzależnione od powstania jakiejkolwiek szkody. Ponadto żaden inny przepis Kodeksu pracy nie daje podstaw do dochodzenia zadośćuczynienia (teza II wyroku). Słusznie przy tym zwraca się uwagę na ten aspekt odszkodowania, który daje poczucie satysfakcji z ukarania nagannego zachowania pracodawcy. Mając na uwadze powyższe należy podkreślić, że powołany z art. 18 3d k.p. stanowi podstawę do zasądzenia odszkodowania, a to, że spełnia ono także funkcję zadośćuczynienia i prewencyjną nie może mieć wpływu na orzeczenie o odsetkach w n/n sprawie dopiero od daty wyrokowania, gdyż szkoda jaką ma ono zrekompensować dotyczy szkody majątkowej powodów w związku z dyskryminacyjnym traktowaniem ich pozwanego przy ustalaniu w spornym okresie wynagrodzenia za pracę. Zarzut ten jest zatem bezzasadny.
Mając na uwadze powyższe Sąd Okręgowy stwierdził, że sąd I instancji nie dopuścił żadnego z zarzucanych mu przez pozwanego w apelacji naruszeń prawa procesowego i prawa materialnego.
Stąd też uznać należy, iż apelacja pozwanego podlega oddaleniu jako całkowicie bezzasadna, o czym Sąd II instancji orzekł na mocy art. 385 k.p.c.
Na zasadzie art. 100 k.p.c. Sąd Okręgowy zniósł wzajemne koszty w postępowaniu apelacyjnym, uznając, że obie strony przegrały sprawę i wygrały w II instancji sprawę w takim samym stopniu.
AP
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Osoba, która wytworzyła informację: Barbara Kempa
Data wytworzenia informacji: