VIII U 2111/24 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2025-07-15
Sygn. akt VIII U 2111/24
UZASADNIENIE
Decyzją z dnia 5 sierpnia 2024 roku Prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego Oddział (...) w Ł. wskazał, że:
1. potrąca S. U. od 1 sierpnia 2024 r. z wypłaty renty rolniczej nienależnie pobrane świadczenie tj. połowę części uzupełniającej renty rolniczej, z powodu wyłączenia z ubezpieczenia społecznego rolników z mocy ustawy współmałżonka K. U., zgodnie z decyzją z dnia 12 czerwca 2024 r.;
2. wznowienie wypłaty świadczenia nastąpi po uregulowaniu całości nadpłaconego świadczenia;
3. wymienione w punkcie 1 świadczenie nie przysługiwało S. U. w okresach od 1 grudnia 2022 r. do 31 stycznia 2023 r., od 1 maja 2023 r. do 31 maja 2023 r. oraz od 1 lipca 2023 r. do 31 października 2023 r., ponieważ jej mąż nie podlegał w powyższym okresie ubezpieczeniu emerytalno – rentowemu z mocy ustawy;
4. w okresach od 1 grudnia 2022 r. do 31 stycznia 2023 r., od 1 maja 2023 r. do 31 maja 2023 r. oraz od 1 lipca 2023 r. do 31 października 2023 r. S. U. pobrała nienależne świadczenie z powyższego tytułu w kwocie 4702,66 zł;
5. S. U. jest zobowiązana do zwrotu kwoty 4702,66 zł za okresy od 1 grudnia 2022 r. do 31 stycznia 2023 r., od 1 maja 2023 r. do 31 maja 2023 r. oraz od 1 lipca 2023 r. do 31 października 2023 r. z odsetkami naliczonymi do dnia wydania decyzji w kwocie 619,04 zł, łącznie 5321,70 zł;
6. na podstawie art. 139 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 roku o emeryturach i rentach z FUS kwota 5321,70 zł będzie potrącana z pobieranej przez S. U. renty w ratach miesięcznych po 611,63 zł miesięcznie – poczynając od dnia 1 sierpnia 2024 roku.
/ decyzja k 179-180 akt KRUS/.
W odwołaniu z dnia 9 września 2024 roku skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości. W uzasadnieniu wskazała, że potrącane świadczenie było jej należne.
/odwołanie k 3/.
Organ rentowy w odpowiedzi na odwołanie wniósł o oddalenie odwołania podnosząc, iż podjęcie zatrudnienia przez męża wnioskodawczyni skutkowało ustaniem wobec niego ubezpieczenia społecznego rolników w okresach od 1 grudnia 2022 r. do 31 stycznia 2023 r., od 1 maja 2023 r. do 31 maja 2023 r. oraz od 1 lipca 2023 r. do 31 października 2023 r., a zatem konsekwentnie odwołująca, kontynuując działalność rolniczą przestała spełniać przesłanki z art. 28 ust 11 ustawy o usr. Jednocześnie KRUS podniósł, iż wnioskodawczyni nie poinformowała Kasy o podjęciu przez małżonka pracy pomimo stosownego pouczenia w decyzjach.
/odpowiedź na odwołanie k 5-6/.
Sąd Okręgowy ustalił następujący stan faktyczny:
S. U. urodziła się (...).
K. U. (były mąż odwołującej) podlegał ubezpieczeniu rolniczemu od dnia 1 stycznia 1983 roku w związku z posiadaniem gospodarstwa rolnego wielkości fizycznej 7,2394 ha i wielkości przeliczeniowej 6,1517 ha
/bezsporne, karta ewidencji płatnika k 8 akt ZUS/.
S. U. jest podatnikiem podatku rolnego z nieruchomości rolnej położonej we wsi M. o powierzchni 0,1331 ha fizycznych w tym użytków rolnych 0.1331 ha, powierzchnia przeliczeniowa użytków rolnych 0.1997 ha. Właścicielem pozostałej części gospodarstwa rolnego jest K. U.
/bezsporne; zaświadczenie k 138/.
Wnioskodawczyni podlegała z mocy ustawy ubezpieczeniu społecznemu rolników od dnia 28 kwietnia 2001 r. do 2 września 2013 r., od 1 marca 2014 r. do 26 sierpnia 2015 r., od 1 września 2016 r.
/bezsporne; wywiad ubezpieczeniowy k 9, zaświadczenie k 26-28/.
Decyzją z dnia 13 grudnia 2017 roku Prezes KRUS przyznał S. U. prawo do renty rolniczej z tytułu niezdolności, , w tym także do wypłaty części uzupełniającej, od 5 października 2017 r. do 30 listopada 2018 r., przedłużane następnie do chwili obecnej kolejnymi decyzjami.
W pouczeniu zawartym we wskazanej decyzji podano w punkcie V zasady zawieszania lub zmniejszania wypłaty części uzupełniającej emerytury-renty. Wymieniono w tym zakresie w punkcie 1, że część uzupełniająca emerytury/renty rolniczej podlega zawieszeniu w całości, jeżeli emeryt lub rencista nie zaprzestał prowadzenia działalności rolniczej albo gdy małżonek emeryta/rencisty, z którym prowadzi działalność rolniczą zostanie wyłączony z ubezpieczenia społecznego rolników.
Poza tym w punkcie VI pouczenia zawarto informację, że wnioskodawczyni jest zobowiązany do powiadomienia organu rentowego w terminie 14 dni m.in. o:
- podjęciu/zaprzestaniu zatrudnienia, służby lub innej pracy zarobkowej albo pozarolniczej działalności gospodarczej i wysokości osiąganego przychodu,
- podjęciu/zaprzestaniu prowadzenia gospodarstwa rolnego lub działu specjalnego,
- przyznaniu emerytury lub renty przez inny organ rentowy,
- uzyskaniu prawa do emerytury lub renty przez współmałżonka, z którym prowadzi działalność rolniczą
Wszystkie kolejne decyzje zawierały identyczne pouczenie.
/decyzje k 24-25, k 47-49, k 62-64, k 80-82, k 148-150 akt KRUS/
Wyrokiem z dnia 23 października 2023 r. Sąd Okręgowy w Łodzi, w sprawie I C 569/23 rozwiązał przez rozwód związek małżeński skarżącej z K. U.
/wyrok k 116 akt KRUS/
O powyższym wnioskodawczyni poinformowała KRUS w dniu 14 listopada 2023 r. wnosząc o dalszą wypłatę świadczenia rentowego. Wskazała, że nie posiada gospodarstwa rolnego, gdyż całe gospodarstwo rolne należy do byłego męża K. U., wskazała również inny adres do korespondencji. Do wniosku załączyła wyrok oraz zaświadczenie o zameldowaniu na pobyt stały od 7 listopada 2023 r. w miejscowości TUM
/wniosek k 115-117 akt KRUS/.
Wnioskodawczyni pracowała w gospodarstwie rolnym męża do kwietnia 2023 roku. Na nią było notarialnie przepisane jedynie 13 arów. Z uwagi na duże problemy ze wzrokiem skarżąca pomagała mężowi głównie w domu, zajmowała się piątką dzieci, sprzątała, gotowała. W lipcu 2022 roku K. U. sprzedał cały inwentarz i w gospodarstwie nie było już żadnych zwierząt. Ziemia była obsiewana zbożem, było też trochę ziemniaków, a odwołująca miała ogródek z warzywami na potrzeby rodziny. Mąż orał ziemię i obsiewał zbożem, sadził też ziemniaki. Wnioskodawczyni nie posiadała prawa jazdy więc nie mogła tych czynności wykonywać. Pomagała jedynie przy żniwach zrzucając zboże z przyczepy na klepisko oraz przy zbiorze ziemniaków.
W kwietniu 2023 roku skarżąca złożyła pozew o rozwód i małżonkowie od tej pory pozostawali w faktycznej separacji. K. U. sam sobie gotował, prał, sprzątał po sobie. Wnioskodawczyni od tego czasu nie uczestniczyła już w żaden sposób w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Mąż również od tego momentu nie łożył na utrzymanie jej i dzieci. Skarżąca nie pobierała również żadnych pieniędzy ze wspólnego konta. W maju 2023 roku S. U. zostały przyznane przez sąd, w trybie zabezpieczenia, alimenty na dzieci od męża, ale tych alimentów K. U. również nie płacił. Dopiero w późniejszym czasie skarżąca dała sprawę do komornika celem wyegzekwowania zaległych alimentów.
Pod koniec lipca 2023 roku S. U. wyprowadziła się od męża z gospodarstwa do mieszkania swojej siostry, gdzie zamieszkała razem z dwoma najmłodszymi synami w wieku 12 i 4 lat. Jednocześnie starała się o otrzymanie mieszkania socjalnego, które otrzymała w listopadzie 2023 roku w miejscowości T..
/zeznania wnioskodawczyni e-protokół z 4 marca 2025 r. 00:01:05 – 00:12:34 w zw. z e- protokołem z dnia 10 czerwca 2025 r. 00:01:09 -00:20:25 i 00:29:50-00:30:20 k 20, k 42; zeznania świadka K. B. e-protokół z 10 czerwca 2025 r. 00:22:56 – 00:28:10 k 42/
W dniu 4 września 2023 r. wnioskodawczyni zawarła umowę o pracę na czas określony do dnia 3 grudnia 2023 r., a następnie od dnia 1 grudnia 2023 roku do dnia 29 listopada 2024 roku
/umowy o pracę k 142, k 144 akt KRUS/.
Decyzją z dnia 12 czerwca 2024 r. Prezes KRUS stwierdził ustanie ubezpieczenia społecznego rolników K. U. w okresach od 2 listopada 2022 r. do 31 stycznia 2023 r., od 1 maja 2023 r. do 31 maja 2023 r. oraz od 1 lipca 2023 r. do 30 listopada 2023 r. i od 1 stycznia 2024 roku do 31 stycznia 2024 r.
/decyzja k 166 akt KRUS/.
Zaległość wnioskodawczyni za okres od 1 grudnia 2022 roku do 31 stycznia 2022 roku wynosiłaby:
- należność główna – 1299,46 zł oraz odsetki liczone na dzień zaskarżonej decyzji 240,66 zł, łącznie 1540,12 zł ( w tym za grudzień 2022 roku 649,73 zł plus odsetki 123,71 zł i za styczeń 2023 roku 649,73 zł plus odsetki 116,95 zł)
Zaległość wnioskodawczyni za okres od 1 grudnia 2022 roku do 31 stycznia 2022 roku i od 1 do 31 maja 2023 r. wynosiłaby:
- należność główna – 1980,10 zł oraz odsetki liczone na dzień zaskarżonej decyzji 335,76 zł, łącznie 2315,86 zł ( w tym za grudzień 2022 roku 649,73 zł plus odsetki 123,71 zł, za styczeń 2023 roku 649,73 zł plus odsetki 116,95 zł, za maj 2023 roku 680,64 zł plus odsetki 95,10 zł)
/bezsporne; pismo KRUS z 12.06.2025r./
Powyższych ustaleń faktycznych Sąd dokonał na podstawie powołanych dokumentów oraz zeznań wnioskodawczyni i świadka, które nie budzą wątpliwości co do ich wiarygodności.
Sąd Okręgowy zważył, co następuje:
Odwołanie zasługuje na uwzględnienie w zakresie pobranej części uzupełniającej renty rolniczej za okres od 1 do 31 maja 2023 roku i od 1 lipca 2023 roku do 31 października 2023 roku. W pozostałej części tj. za okres od 1 grudnia 2022 roku do 31 stycznia 2023 roku odwołanie należało oddalić.
W ocenie Sądu Okręgowego organ rentowy błędnie uznał, że w okolicznościach sprawy zachodzą podstawy do żądania od ubezpieczonej zwrotu pobranej przez nią części uzupełniającej renty rolniczej za okres od 1 do 31 maja 2023 roku i od 1 lipca 2023 roku do 31 października 2023 roku, tj. za okres, w którym mąż ubezpieczonej - na skutek podjęcia zatrudnienia - nie podlegał już ubezpieczeniu społecznemu rolników, a w ocenie organu rentowego oboje małżonkowie pozostawali nadal właścicielami nieruchomości rolnych i prowadzili działalność rolniczą. Organ rentowy uznał powyższe świadczenia za nienależnie pobrane.
Zgodnie z dyspozycją art. 52 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników zasady zwrotu nienależnie pobranych świadczeń oraz ustalania odsetek za opóźnienia w wypłacie świadczeń określają przepisy emerytalne oraz przepisy ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz ustawy o świadczeniach pieniężnych w razie choroby i macierzyństwa.
Na mocy art. 138 ust. 1 i ust. 2 pkt 1 i 2 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych osoba, która nienależnie pobrała świadczenia, jest obowiązana do ich zwrotu. Za nienależnie pobrane świadczenia w rozumieniu ust. 1 uważa się:
1) świadczenia wypłacone mimo zaistnienia okoliczności powodujących ustanie lub zawieszenie prawa do świadczeń albo wstrzymanie wypłaty świadczeń w całości lub w części, jeżeli osoba pobierająca świadczenia była pouczona o braku prawa do ich pobierania;
2) świadczenia przyznane lub wypłacone na podstawie fałszywych zeznań lub dokumentów albo w innych przypadkach świadomego wprowadzenia w błąd przez osobę pobierającą świadczenia.
Za nienależnie pobrane świadczenia w rozumieniu art. 138 ust. 1 ww. ustawy uważa się również świadczenia wypłacone z przyczyn niezależnych od organu rentowego osobie innej niż wskazana w decyzji tego organu (art. 138 ust. 3 ww. ustawy). Nie można żądać zwrotu kwot nienależnie pobranych świadczeń za okres dłuższy niż 12 miesięcy, jeżeli osoba pobierająca świadczenia zawiadomiła organ rentowy o zajściu okoliczności powodujących ustanie lub zawieszenie prawa do świadczeń albo wstrzymanie wypłaty świadczeń w całości lub w części, a mimo to świadczenia były jej nadal wypłacane, w pozostałych zaś wypadkach - za okres dłuższy niż 3 lata.
Zgodnie z dyspozycją art. 28 ust. 11 ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników (Dz. U. z 2019 r. poz. 299 ze zm.), w przypadku, gdy rencista lub emeryt uprawniony do emerytury z art. 19 ust. 1 prowadzi działalność rolniczą z małżonkiem podlegającym ubezpieczeniu emerytalno-rentowemu z mocy ustawy, wypłata nie ulega zawieszeniu.
A zatem, nie ulega wątpliwości, że z chwilą podjęcia przez ówczesnego męża ubezpieczonej – K. U. - pracy na podstawie umów zleceń i w konsekwencji stwierdzenia, że nie podlega on ubezpieczeniu społecznemu rolników z mocy ustawy w spornych okresach, odpadała przesłanka do stosowania art. 28 ust. 11 ustawy z 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników. Sam fakt ustania ubezpieczenia społecznego rolników w tych okresach wobec K. U. nie oznacza jednak automatycznie, że wypłacona ubezpieczonej w całym spornym okresie część uzupełniająca renty rolniczej, była przez nią pobrana nienależnie.
Powyższy przepis art. 28 ust. 11 ustawy stanowi wyjątek od zasady zawieszenia części uzupełniającej emerytury rolniczej w przypadku, gdy emeryt nie zaprzestał prowadzenia działalności rolniczej. W myśl bowiem z art. 28 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników wypłata emerytury rolniczej z ubezpieczenia ulega częściowemu zawieszeniu na zasadach określonych w ust. 2-8, jeżeli emeryt prowadzi działalność rolniczą, przy czym zgodnie z ustępem 4. powyższego przepisu uznaje się, że emeryt zaprzestał prowadzenia działalności rolniczej, jeżeli ani on, ani jego małżonek nie jest właścicielem (współwłaścicielem) lub posiadaczem gospodarstwa rolnego w rozumieniu przepisów o podatku rolnym i nie prowadzi działu specjalnego (…).
Zatem aby stwierdzić, czy ubezpieczona nienależnie pobrała część uzupełniającą renty rolniczej po tym, jak wobec jej ówczesnego męża ustało ubezpieczenie społeczne rolników, należało ustalić, czy ubezpieczona w okresach ustania tego ubezpieczenia, a zatem od 1 grudnia 2022 roku do 31 stycznia 2023 roku, od 1 do 31 maja 2023 roku i od 1 lipca 2023 roku do 31 października 2023 roku prowadziła działalność rolniczą. Na tak postanowione pytanie, w ocenie Sądu, co do okresu od 1 do 31 maja 2023 roku i od 1 lipca 2023 roku do 31 października 2023 roku, należy odpowiedzieć przecząco.
Ze zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego wynika bowiem, że wnioskodawczyni pracowała w gospodarstwie rolnym męża do kwietnia 2023 roku. Na nią było notarialnie przepisane jedynie 13 arów. Z uwagi na duże problemy ze wzrokiem skarżąca pomagała mężowi w tym czasie głównie w domu, zajmowała się piątką dzieci, sprzątała, gotowała. W lipcu 2022 roku K. U. sprzedał cały inwentarz i w gospodarstwie nie było już żadnych zwierząt. Ziemia była obsiewana zbożem, było też trochę ziemniaków, a odwołująca miała ogródek z warzywami na potrzeby rodziny. Mąż orał ziemię i obsiewał zbożem, sadził też ziemniaki. Wnioskodawczyni nie posiadała prawa jazdy więc nie mogła tych czynności wykonywać. Pomagała jedynie przy żniwach zrzucając zboże z przyczepy na klepisko oraz przy zbiorze ziemniaków.
W kwietniu 2023 roku skarżąca złożyła pozew o rozwód i małżonkowie od tej pory pozostawali w faktycznej separacji. K. U. sam sobie gotował, prał, sprzątał po sobie. Wnioskodawczyni od tego czasu nie uczestniczyła już w żaden sposób w prowadzeniu gospodarstwa rolnego. Mąż również od tego momentu nie łożył na utrzymanie dzieci. Skarżąca nie pobierała także żadnych pieniędzy ze wspólnego konta. W maju 2023 roku S. U. otrzymała w trybie zabezpieczenia alimenty od męża, ale tych alimentów K. U. również nie płacił. Dopiero w późniejszym czasie skarżąca dała sprawę do komornika celem wyegzekwowania zaległych alimentów.
Pod koniec lipca 2023 roku S. U. wyprowadziła się od męża z gospodarstwa do mieszkania swojej siostry, gdzie zamieszkała razem z dwoma najmłodszymi synami w wieku 12 i 4 lat. Jednocześnie starała się o otrzymanie mieszkania socjalnego, które otrzymała w listopadzie 2023 roku w miejscowości T..
W tym stanie faktycznym, w ocenie Sądu Okręgowego, organ rentowy dokonał błędnej wykładni przepisu art. 28 ust. 4 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników i doszedł do niewłaściwego wniosku, że we wszystkich okresach ustania ubezpieczenia społecznego rolników wobec ówczesnego męża powódki, ubezpieczona prowadziła działalność rolniczą. Wynikało to z przyjęcia przez organ rentowy założenia, że samo bycie właścicielem lub posiadaczem nieruchomości rolnej jest równoznaczne z prowadzeniem działalności rolniczej. Jednakże w ocenie Sądu powyższy przepis nie reguluje wyczerpująco sytuacji, w których uzasadnione jest przyjęcie, że rencista zaprzestał prowadzenia działalności rolniczej, ale wskazuje jedno z kryteriów, kiedy należy uznać, że rencista nie prowadzi działalności rolniczej. Z przepisu tego nie wynika natomiast, że przez sam fakt, iż rencista lub jego małżonek jest właścicielem gospodarstwa rolnego, uzasadnione jest przyjęcie, że ten nie zaprzestał prowadzenia działalności rolniczej. W ocenie Sądu o tym, czy rencista prowadzi działalność rolniczą decyduje każdorazowo stan faktyczny, a zatem fakt, czy dana osoba rzeczywiście prowadzi działalność rolniczą.
Również Sąd Najwyższy wypowiadał się w tej kwestii. Dokonując wykładni art. 28 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników w wyrokach z dnia 8 stycznia 1997 r., II UKN 39/96 (OSNAPiUS 1997 nr 16, poz. 299) i z dnia 27 maja 1997 r., II UKN 145/97 (OSNAPiUS 1998 nr 8, poz. 247) stwierdził, że przesłanką stosowania tego przepisu i zawieszenia wypłaty części składkowej emerytury lub renty jest prowadzenie działalności rolniczej, nie jest nią natomiast samo posiadanie lub dysponowanie własnością gospodarstwa. W konsekwencji przyjął, że w odwołaniu od decyzji o częściowym zawieszeniu wypłaty świadczeń właściciel lub posiadacz gospodarstwa rolnego może dowodzić, że nie prowadzi w nim działalności rolniczej. W wyroku z dnia 27 maja 1997 r. Sąd Najwyższy, akcentując uwypuklony w art. 28 ust. 1 i 3 ustawy aspekt prowadzenia działalności rolniczej, wypowiedział tezę, że nabycie własności gospodarstwa rolnego w drodze dziedziczenia, bez prowadzenia w nim działalności rolniczej, nie stanowi podstawy do zawieszenia wypłaty świadczeń z ubezpieczenia społecznego.
Na stanowisku takim stanął również Sąd Najwyższy w uchwale z dnia 6 maja 2004 r., (II UZP 5/04). W uzasadnieniu Sąd Najwyższy podniósł, że w przepisach art. 28 ust. 1 i 3 ustawy, regulujących zawieszenie wypłaty świadczeń, wyrażona jest norma, z której wynika, iż świadczenia są wypłacane w pełnej wysokości, jeżeli rolnik nie prowadzi działalności rolniczej lub zaprzestał jej prowadzenia. Sąd podkreślił, iż ubezpieczenie społeczne rolników zostało zapoczątkowane w pierwotnej, dalekiej od "ubezpieczeniowej" formie, ustawą z dnia 28 czerwca 1962 r. o przejmowaniu niektórych nieruchomości rolnych w zagospodarowanie lub na własność Państwa oraz o zaopatrzeniu emerytalnym właścicieli tych nieruchomości i ich rodzin (Dz. U. Nr 38, poz. 166). Ustawa ta ukształtowała prawo i wysokość świadczeń (renty starczej, inwalidzkiej i rodzinnej) jako odpłatę za przejęte gospodarstwo rolne, zależną od jego obszaru oraz od dochodu z pracy w tym gospodarstwie, stanowiącym główne źródło utrzymania właściciela nieruchomości rolnej, przyznawaną osobom, które ukończyły wiek emerytalny lub stały się inwalidami i które (także ich małżonkowie) nie posiadały innych nieruchomości rolnych. Warunkowanie prawa do świadczeń wyzbyciem się przez rolnika nieruchomości rolnej i przejęciem jej przez państwo zostało przeniesione również do ustawy z dnia 29 maja 1974 r. o przekazywaniu gospodarstw rolnych na własność Państwa za rentę i spłaty pieniężne (Dz. U. Nr 21, poz. 118). Zgodnie z art. 9 tej ustawy, państwo przejmowało gospodarstwo i udzielało świadczeń na wniosek rolnika, który przekazał wszystkie nieruchomości rolne wchodzące w jego skład.
Ubezpieczenie społeczne rolników uległo jednak stopniowej ewolucji, zbliżającej jego zasady do systemu ubezpieczeń społecznych, choć i w późniejszych ustawach - z dnia 27 października 1977 r. o zaopatrzeniu emerytalnym oraz innych świadczeniach dla rolników i ich rodzin (Dz. U. Nr 32, poz. 140) oraz z dnia 14 grudnia 1982 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników indywidualnych i członków ich rodzin (jednolity tekst: Dz. U. z 1989 r., Nr 24, poz. 133 ze zm.) - dominującym elementem było traktowanie świadczeń jako ekwiwalentu gospodarstwa rolnego, którego rolnik w zamian za rentę wyzbywał się nieodpłatnie na rzecz następcy, innej osoby fizycznej lub państwa. Rolnik przekazujący gospodarstwo definiowany więc był jako właściciel lub posiadacz gospodarstwa rolnego, natomiast za gospodarstwo rolne uważane były nieruchomości rolne będące własnością lub znajdujące się w posiadaniu tej samej osoby, stanowiące lub mogące stanowić zorganizowaną całość gospodarczą, obejmującą grunty rolne i leśne, wraz z budynkami, urządzeniami i inwentarzem oraz prawami i obowiązkami związanymi z prowadzeniem gospodarstwa (art. 2 pkt 4 ustawy z dnia 14 grudnia 1982 po zmianie od 1 stycznia 1989 r.). Z założenia zatem rolnik nie mógł nie być właścicielem lub posiadaczem gruntu przed nabyciem prawa do świadczeń i być nim po ich uzyskaniu.
Sąd Najwyższy podkreślił, że obecnie rolnik uzyskuje prawo do świadczeń bez konieczności wyzbycia się gospodarstwa rolnego. Z kolei definicja gospodarstwa rolnego nie zawiera żadnego elementu rzeczowego, a określenie rolnika ogranicza się wyłącznie do opisu wykonywanej działalności (przez gospodarstwo rolne rozumie się każde gospodarstwo służące prowadzeniu działalności rolniczej - art. 6 pkt 4 ustawy). Nie jest także ważne, czy rolnik (pełnoletnia osoba fizyczna, zamieszkująca i prowadząca na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, osobiście i na własny rachunek, działalność rolniczą w pozostającym w jej posiadaniu gospodarstwie rolnym) jest właścicielem gospodarstwa. Oczywiście, musi je posiadać, lecz niekoniecznie jak właściciel lub posiadacz samoistny, wystarczy posiadanie zależne jak użytkownik, zastawnik, najemca, dzierżawca lub mający inne prawo, z którym łączy się określone władztwo nad cudzą rzeczą, zatem twierdzenie, że warunek wyzbycia się gospodarstwa rolnego, poniechany przez ustawodawcę jako przesłanka prawa do świadczeń, nadal jest konieczny w zakresie wypłaty świadczeń, nie może się ostać. Nie jest trafne jego wywodzenie tylko z przepisu art. 28 ust. 4 ustawy, bez uwzględnienia, że żaden inny przepis ustawy, jej systematyka ani aksjologia nie prowadzą do takiego wniosku.
Obecnie ubezpieczenie społeczne rolników - oparte na konstrukcji stosunku ubezpieczenia społecznego, charakteryzującego się finansowaniem z funduszu tworzonego ze składek osobowych, niezależnych od obszaru gospodarstwa rolnego oraz prawem do świadczeń oderwanym od przekazania gospodarstwa rolnego - przewiduje nabycie prawa do świadczeń niezależnie od zaprzestania prowadzenia działalności rolniczej. Jedynym wyjątkiem jest przewidziane w art. 19 ust. 2 pkt 3 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników prawo do emerytury w wieku wcześniejszym (55 lat dla kobiety i 60 lat dla mężczyzny), którego nabycie jest możliwe tylko po zaprzestaniu działalności rolniczej. Zaprzestanie działalności rolniczej ma znaczenie tylko w zakresie wysokości otrzymywanych świadczeń; część składkowa wypłacana jest w każdych okolicznościach, natomiast wypłata części uzupełniającej ulega zawieszeniu w przypadku prowadzenia działalności rolniczej.
Zawieszenie wypłaty świadczeń stanowi instytucję regulowaną wyłącznie w ustawie o ubezpieczeniu społecznym rolników (w jej art. 28), odrębnie od zawieszenia prawa do świadczeń, które z mocy art. 34 ustawy następuje na zasadach określonych w przepisach ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (jednolity tekst: Dz. U. z 2004 r. Nr 39, poz. 353 ze zm.). W związku z kolejnym odesłaniem (zawartym w art. 52 ustawy), zawieszenia wypłaty świadczeń i zawieszenia prawa do świadczeń nie można rozpatrywać oddzielnie (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 stycznia 2004 r., II UK 196/03, dotychczas niepublikowany). Obydwie te instytucje opierają się na relacji między nabytym prawem do świadczeń a warunkami zawieszającymi ich pobieranie, przy czym zawieszenie prawa do świadczeń, w ubezpieczeniu społecznym pozarolniczym mające na celu zapobieżenie wypłacaniu świadczeń osobie spełniającej nadal warunki do objęcia ubezpieczeniem, nie może być inaczej konstruowane w ramach ubezpieczenia społecznego rolników. Skoro rolnik uzyskuje prawo do świadczeń nie dlatego, że wyzbył się własności lub posiadania gospodarstwa, lecz dlatego, że z powodu wieku lub stanu zdrowia utracił zdolność do pracy w gospodarstwie rolnym, czyli możliwość jego prowadzenia, to wypłata świadczeń rolniczych nie może kolidować wyłącznie z utrzymywaniem się statusu ubezpieczonego rolnika, wynikającego z prowadzenia przez niego gospodarstwa. Przepis art. 28 ust. 4 ustawy należy bowiem interpretować w zgodzie z art. 6 pkt 1 i 3, w którym podmiotem ubezpieczenia nie jest właściciel lub posiadacz gospodarstwa rolnego, lecz wyłącznie osoba prowadząca działalność rolniczą w posiadanym gospodarstwie rolnym, oraz w zgodzie z art. 38 pkt 1, ustanawiającym domniemanie, że właściciel gruntów zaliczonych do użytków rolnych lub zarejestrowany dzierżawca takich gruntów prowadzi na nich działalność.
Reasumując, Sąd Najwyższy wskazał, że porównanie ustępów 1 i 4 art. 28 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników nie może polegać na zestawianiu pojęcia "prowadzenie (kontynuowanie) działalności zarobkowej" z pojęciem "własności lub posiadania gruntu", gdyż są to pojęcia nieprzystawalne (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 30 sierpnia 2001 r., III ZP 11/01, OSNAPiUS 2002 nr 1, poz. 18). Należy przyjąć, że właśnie z ich niespójności wynika wniosek, iż zawieszenie wypłaty świadczeń nie dotyczy osoby jedynie posiadającej majątek nieruchomy w postaci gospodarstwa rolnego, lecz tylko takiej, która gospodarstwo rolne prowadzi, więc powinno przynosić i z reguły przynosi jej dochód. Posiadacz gospodarstwa rolnego, który utracił możliwość jego prowadzenia i uzyskiwania tą drogą środków utrzymania, zachowuje prawo do świadczeń w pełnej wysokości. Nie można więc twierdzić, że częściowe zawieszenie wypłaty świadczeń zastąpiło poprzedni warunek wyzbycia się gospodarstwa rolnego i przyjmować, iż wprawdzie rolnik może uzyskać prawo do świadczeń mimo posiadania lub własności gospodarstwa rolnego, lecz właśnie z powodu tego statusu jego świadczenia ulegają częściowemu zawieszeniu. Także bowiem w poprzednim stanie prawnym, gdy rolnik nabywał prawo do świadczeń w zamian za wyzbycie się gospodarstwa, istniała instytucja zawieszenia wypłaty świadczeń na wypadek, gdyby mimo to prowadził gospodarstwo.
Nadto Sąd Najwyższy podniósł, że należy uwzględnić, iż w art. 28 ust. 4 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników nie uznaje, iż emeryt lub rencista, który jest właścicielem gospodarstwa rolnego nie zaprzestał prowadzenia gospodarstwa rolnego. Przepis ten ma specyficzną konstrukcję, polegającą na postawieniu tezy ogólnej w formie negacji (nie prowadzi gospodarstwa rolnego) z jednoczesnym jej zaprzeczeniem w punktach 1-7. Zgodnie z logiką, wprowadzone w tych punktach wyjątki powinny odpowiadać tezie pozytywnej, tymczasem ich charakter jest różny; niektóre stanowią potwierdzenie tezy wyjściowej, inne jej przeczą. Swoista i nietypowa konstrukcja art. 28 ust. 4 pkt 1-7 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników doprowadziła Sąd Najwyższy do sformułowania wniosku, że ustawodawca przewidziane w nim przypadki prowadzenia gospodarstwa rolnego zmarginalizował z punktu widzenia zawieszalności wypłaty świadczeń i uznał, że mimo własności lub posiadania gruntów, działalność rolnicza nie jest prowadzona (por. wyrok z dnia 7 lutego 2002 r., II UKN 49/01, OSNP 2003 nr 22, poz. 552). Zastosowana w tym wypadku technika legislacyjna sugeruje przyjęcie, że wyliczenie zawarte w punktach 1-7 służy wyłącznie ułatwieniom dowodowym. Rolnicy będący właścicielami gospodarstw wymienionych w art. 28 ust. 4 pkt 1-7 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników nie muszą wykazywać, że nie prowadzą w nich działalności rolniczej; ten fakt uznaje sam ustawodawca.
A zatem własność lub posiadanie gospodarstwa rolnego, które obecnie pozostają poza sferą stosunku ubezpieczenia społecznego rolników i są prawnie obojętne przy objęciu ubezpieczeniem, nie mogą mieć także wpływu na wysokość pobieranych świadczeń. Uzyskanie możliwości pobierania pełnego świadczenia może zależeć tylko (i zależy) od zaprzestania działalności rolniczej, zatem właściciele gruntów innych niż wymienione w art. 28 ust. 4 pkt 1-7 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników mogą dowodzić, że nie są już rolnikami, gdyż nie prowadzą na nich działalności rolniczej.
W świetle przedstawionych okoliczności, tj. wobec ustalenia, że w spornych okresach od 1 maja 2023 r. do 31 maja 2023 r. oraz od 1 lipca 2023 r. do 31 października 2023 r., ubezpieczona nie prowadziła działalności rolniczej, brak jest podstaw do uznania, że nienależnie pobrała za ten czas część uzupełniającą renty rolniczej i tym samym brak jest podstaw do zwrotu przez nią tej kwoty w myśl art. 138 ust. 1 i 2 pkt 1 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych w zw. art. 52 ust. 2 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników. Jak wynika bowiem wprost z ustalonego stanu faktycznego, wnioskodawczyni od kwietnia 2023 roku była w faktycznej separacji z ówczesnym mężem, nie prowadzili wspólnego gospodarstwa domowego ani rolnego, skarżąca nie pomagała w żaden sposób w prowadzeniu gospodarstwa rolnego, nie czerpała z niego również żadnych korzyści. Utrzymywała się z dziećmi jedynie z renty i świadczenia „500+”. Jednocześnie w kwietniu 2023 roku wystąpiła z pozwem o rozwód, a w maju 2023 r. otrzymała zabezpieczenie, na mocy którego K. U. miał płacić alimenty. Jednakże nie wywiązywał się on z tego zobowiązania, co doprowadziło w późniejszym okresie do konieczności wszczęcia egzekucji. Natomiast pod koniec lipca 2023 roku odwołująca wyprowadziła się od męża do siostry z uwagi na narastający konflikt małżonków, zaś w listopadzie 2023 roku otrzymała mieszkanie socjalnie w T.. W tym czasie zapadł również w październiku 2023 r. wyrok rozwiązujący małżeństwo wnioskodawczyni przez rozwód. Tym samym należy uznać, że od kwietnia 2023 roku wnioskodawczyni nie prowadziła działalności rolniczej.
Odnosząc się jeszcze do kwestii niezawiadomienia organu rentowego przez ubezpieczoną o podjęciu zatrudnienia przez jej męża, należy podkreślić, że fakt niezawiadomienia organu rentowego, nie wpływa na ustalenie Sądu, że ubezpieczona nie pobrała nienależnie części uzupełniającej renty rolniczej za wskazane wyżej okresy. Z przedstawionych ustaleń Sądu wynika bowiem, że w okresach od 1 maja 2023 r. do 31 maja 2023 r. oraz od 1 lipca 2023 r. do 31 października 2023 r., ubezpieczona nie prowadziła działalności rolniczej, a zatem nie zachodzą podstawy materialnoprawne do zwrotu pobranego świadczenia. Dodać przy tym należy, że fakt opłacania podatku rolnego nie dowodzi automatycznie prowadzenia działalności rolniczej, co uznaje również organ rentowy, który wyłączył wstecznie męża skarżącej z tego ubezpieczenia, pomimo opłacania przez niego należności. Opłacanie podatku rolnego jest bowiem obowiązkiem wynikającym z posiadania tytułu własności nieruchomości rolnych.
Z powyższego wynika również jednoznacznie, że we wcześniejszym okresie, w tym również od 1 grudnia 2022 roku do 31 stycznia 2023 roku, małżonkowie jeszcze wspólnie prowadzili działalność rolniczą. Z uwagi na dokonanie przez organ rentowy prawidłowego pouczenia w każdej decyzji przyznającej wnioskodawczyni prawo do renty (szczegółowo wskazane w stanie faktycznym) należało uznać, że za wskazany okres odwołująca pobrała nienależne świadczenie. Na mocy bowiem art. 138 ust. 2 pkt 1 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych za nienależnie pobrane świadczenia w rozumieniu ust. 1 uważa się świadczenia wypłacone mimo zaistnienia okoliczności powodujących ustanie lub zawieszenie prawa do świadczeń albo wstrzymanie wypłaty świadczeń w całości lub w części, jeżeli osoba pobierająca świadczenia była pouczona o braku prawa do ich pobierania.
Przechodząc do kwestii odsetek Sąd Okręgowy zajmuje stanowisko, że nie jest zasadne obciążenie wnioskodawczyni obowiązkiem uiszczenia odsetek za okres do dnia 5 sierpnia 2024 r. (tj. do dnia wydania zaskarżonej decyzji).
Stosownie do treści art. 84 ust 1 ustawy z dnia 13 października 1998 roku o systemie ubezpieczeń społecznych, osoba, która pobrała nienależne świadczenie z ubezpieczeń społecznych, jest obowiązana do jego zwrotu, wraz z odsetkami, w wysokości i na zasadach określonych przepisami prawa cywilnego, z uwzględnieniem ust. 11.
Zgodnie z ust. 9 analizowanego przepisu przepisy ust. 1-8 stosuje się także do pieniężnych świadczeń innych niż z ubezpieczeń społecznych, wypłacanych przez Zakład na mocy odrębnych przepisów.
W myśl przywołanego ust. 11 wskazanego przepisu – jeżeli osoba pobierająca świadczenia zawiadomiła organ wypłacający te świadczenia o zajściu okoliczności powodujących ustanie prawa do świadczeń albo wstrzymanie ich wypłaty, a mimo to świadczenia były nadal wypłacane, kwoty nienależnie pobranych świadczeń z ubezpieczeń społecznych podlegają zwrotowi bez odsetek.
Istotną kwestią jest zatem ustalenie daty wymagalności nienależnie pobranego świadczenia. Organ rentowy naliczył odsetki za okres od dat ich wymagalności aż do dnia wydania spornej decyzji, a zatem niejako uznał, że miał prawo żądać ich zwrotu już w dacie wypłaty.
Z poglądem takim nie sposób się zgodzić. Podkreślenia wymaga, że świadczenia z ubezpieczeń społecznych są przyznawane w drodze decyzji administracyjnych i na podstawie decyzji administracyjnych są wypłacane. Nie można zatem utrzymywać, że świadczenia wypłacone na podstawie pozostającej w obrocie prawnym decyzji administracyjnej jako nienależne podlegały zwrotowi w dacie wypłaty, choćby przesłanki przyznania świadczenia w rzeczywistości nie istniały lub odpadły. Świadczenia w myśl art. 84 ustawy systemowej i art. 138 ustawy o emeryturach i rentach uważane za nienależne podlegają zwrotowi dopiero wtedy, gdy organ rentowy wyda stosowną decyzję administracyjną. Podobny pogląd wyraził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 lutego 2010 roku w sprawie I UK 210/09 (Legalis nr 328333).
Instytucja nienależnie pobranych świadczeń jest regulowana ustawowo - w art. 138 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - i każde świadczenie przyznane bądź wypłacone we wskazanych w tej definicji okolicznościach staje się świadczeniem nienależnym. Żądanie zwrotu takiego świadczenia musi się odbyć w drodze wydania decyzji administracyjnej i dopiero od momentu jej skutecznego doręczenia na osobie zobowiązanej ciąży obowiązek ich zwrotu. Ta data "aktywizuje" również wcześniej nieistniejący obowiązek odsetkowy, będący należnością wtórną (por. wyrok Sądu Apelacyjnego w Lublinie z 14 czerwca 2018 r., sygn. III AUa 1035/17).
Odesłanie do prawa cywilnego w kwestii naliczania i ustalania odsetek oznacza, że organ rentowy naliczać powinien odsetki ustawowe (art. 359 § 2 k.c.) od dnia doręczenia decyzji obligującej do zwrotu nienależnie pobranego świadczenia (por. orzecznictwo Sądu Najwyższego odnoszące się do stosunków cywilnych: wyrok z dnia 8 lipca 1977 roku, sygn. akt II CR 233/77, LEX Nr 7962; uchwała z dnia 6 marca 1991 roku, III CZP 2/91, OSNCAPiUS 1991, nr 7, poz. 93; wyrok z dnia 30 marca 1998 roku, III CKN 330/97, OSNCAPiUS 1998, nr 12, poz. 209).
W wyroku z dnia 3 grudnia 2013 roku, w sprawie III AUa 436/13 (Lex 1409160) Sąd Apelacyjny w Łodzi wskazał także, że skoro wydanie decyzji administracyjnej jest konieczne w celu stwierdzenia obowiązku zwrotu przez ubezpieczonego - na podstawie art. 138 ust. 1 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - nienależnie pobranego świadczenia, nie może być mowy o opóźnieniu w spełnieniu tego obowiązku przed wydaniem tej decyzji. "Żądanie zwrotu" nienależnie pobranego świadczenia następuje przez doręczenie dotyczącej tego decyzji (można powiedzieć, że staje się wymagalne w tym momencie, a nie w czasie spełniania świadczeń). Z tą też chwilą następuje wymagalność (w prawnym znaczeniu art. 359 § 2 k.c.) roszczenia o odsetki, gdyż od tej chwili dłużnik pozostaje w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia głównego (art. 481 § 1 k.c.). Konsekwencją powyższego jest zatem uznanie, że nie ma podstaw do żądania przez organ rentowy zwrotu odsetek naliczanych od dnia wypłaty świadczenia uznanego za nienależnie pobrane.
Podobne stanowisko zajął Sąd Najwyższy również w nowszym wyroku z dnia 14 grudnia 2021 r. (II USKP 100/21) stwierdzając, że "żądanie zwrotu" nienależnie pobranego świadczenia następuje przez doręczenie dotyczącej tego decyzji (można powiedzieć, że staje się wymagalne w tym momencie, a nie w czasie spełniania świadczeń). Z tą chwilą następuje też wymagalność (w prawnym znaczeniu według prawa cywilnego - art. 359 § 2 k.c.) roszczenia o odsetki, gdyż od tej chwili dłużnik pozostaje w opóźnieniu ze spełnieniem świadczenia głównego (art. 481 § 1 k.c.). Z tą też chwilą rozpoczyna się bieg przedawnienia roszczenia o zapłatę odsetek (art. 120 § 1 k.c.). Odesłanie do prawa cywilnego w kwestii naliczania i ustalania odsetek za opóźnienie (art. 481 k.c.) oznacza, że organ rentowy może naliczać odsetki dopiero od dnia doręczenia decyzji obligującej do zwrotu nienależnie pobranego świadczenia. Wszystko to oznacza, że oddalenie odwołania od decyzji zobowiązującej ubezpieczonego do zapłaty odsetek przypadających za okres sprzed doręczenia decyzji zobowiązującej do zwrotu nienależnie pobranego świadczenia, a więc za okres, w którym świadczenie nie było jeszcze wymagalne, narusza art. 84 ust. 1 u.s.u.s.
W związku z powyższym decyzję organu rentowego w zakresie żądania zwrotu odsetek również uznać należy za nieprawidłową.
W świetle powołanych okoliczności, odwołanie zasługiwało na uwzględnienie w części dotyczącej spornych świadczeń pobranych za okres od 1 maja 2023 r. do 31 maja 2023 r. oraz od 1 lipca 2023 r. do 31 października 2023 r., jak również w zakresie naliczonych do dnia wydania decyzji odsetek od spornych świadczeń za wszystkie okresy, i w tym zakresie, na podstawie art. 477 14 § 2 k.p.c., Sąd Okręgowy zmienił zaskarżoną decyzję i ustalił, że wnioskodawczyni nie pobrała nienależnych świadczeń za okresy od 1.05.2023 do 31.05.2023 i od 1.07.2023 do 31.10.2023 i nie ma obowiązku zwrotu tych świadczeń w kwocie 3403,20 zł (po 680,64 zł za każdy miesiąc) oraz nie ma obowiązku zapłaty odsetek w kwocie 619,04 zł (punkt 1 wyroku) - szczegółowe wyliczenia w tym zakresie znajdują się na k 173-176 akt KRUS.
Natomiast w zakresie dotyczącym spornych świadczeń pobranych przez wnioskodawczynię za okres od 1 grudnia 2022 r. do 31 stycznia 2023 r., w kwocie 1299,46 zł odwołanie należało oddalić, o czym Sąd Okręgowy orzekł na podstawie art. 477 14 § 1 k.p.c. w punkcie 2 wyroku.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Osoba, która wytworzyła informację: SSO Monika Pawłowska - Radzimierska
Data wytworzenia informacji: