XIII Ga 110/25 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2026-01-21

Sygn. akt XIII Ga 110 / 25

UZASADNIENIE

Wyrokiem z dnia 29 listopada 2025 roku w sprawie z powództwa (...) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. przeciwko (...) Spółce Akcyjnej w L. o zapłatę, Sąd Rejonowy dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi w punkcie 1. zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 29.534 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 3 sierpnia 2019 roku do dnia zapłaty; w punkcie 2. oddalił powództwo w pozostałym zakresie; w punkcie 3. zasądził od pozwanej na rzecz powódki kwotę 7.138 zł wraz z odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia orzeczenia do dnia zapłaty tytułem kosztów procesu; w punkcie 4. nakazał pobrać na rzecz Skarbu Państwa – Sądu Rejonowego dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi od pozwanej kwotę 5.272,84 zł tytułem nieuiszczonych kosztów sądowych; sygn. akt XIII GC 1219/23.

(wyrok k. 448, uzasadnienie wyroku k. 449-453)

Apelację od powyższego wyroku wniosła strona pozwana zaskarżając go w części zasądzającej od niej kwotę 29.534 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 3 sierpnia 2019 roku do dnia zapłaty oraz zasadzającej koszty procesu i koszty sądowe, tj. w części objętej punktami 1,3 i 4.

Skarżąca wskazanemu orzeczeniu zarzuciła naruszenie:

(1)  art. 233 § 1 k.p.c. i art. 316 k.p.c. poprzez błędną, dowolną, arbitralną i sprzeczną z zasadami doświadczenia życiowego (a nie swobodną) ocenę materiału dowodowego oraz faktyczne pominięcie przy wydawaniu wyroku istotnej części zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, tj. opinii biegłego sądowego J. T., która to opinia była jedynym dowodem w postępowaniu, który miał na celu odpowiedź na pytanie: jaka była przyczyna powstania szkody w majątku powódki i w konsekwencji błąd w istotnych ustaleniach faktycznych leżący u podstaw wydanego orzeczenia, a polegający w szczególności na przyjęciu, ze szkoda majątkowa jakiej doznali G. i Z. T. w dniu 11 stycznia 2018 r. jest konsekwencją zerwania linii energetycznej należącej do pozwanej i nierozpoznanie istoty sprawy;

(2)  art. 6 k.c. w zw. z art. 232 k.p.c. przez odwrócenie ciężaru dowodu na stronę pozwaną, podczas gdy to na stronie powodowej ciążył obowiązek przeprowadzenia dowodów na okoliczność, że przyczyną powstania szkody w majątku G. i Z. T. nie było zerwanie przewodu napowietrznej linii elektroenergetycznej (...), albowiem zdaniem Sądu Rejonowego „w niniejszej sprawie strona powodowa podnosiła, że szkoda majątkowa jakiej doznała była skutkiem zdarzenia z dnia 11 stycznia 2018 roku, to jest zerwania linii energetycznej należącej do pozwanego” (str. 9 uzasadnienia), przy czym w całym toku postępowania nie przeprowadzono ani jednego dowodu potwierdzającego hipotezę powódki;

(3)  art. 229 k.p.c. poprzez uznanie za przyznane okoliczności polegające na rzekomym uznaniu roszczenia przez pozwaną, pomimo że jedynym dowodem uznania był protokół oględzin miejsca szkody, protokół rozpatrzenia wniosku zgłoszenia szkody, potwierdzenie zgłoszenia szkody ubezpieczycielowi, z których to dokumentów nie można wysnuć takich wniosków, a w konsekwencji błędne ustalenia stanu faktycznego w postaci przyjęcia, iż pozwana uznała roszczenie lub jakąkolwiek swoją odpowiedzialność z tytułu szkody w majątku G. i Z. T.;

(4)  art. 233 § 1 k.p.c. w zw. z art. 327 1 § 1 pkt 1 k.p.c. oraz art. 104 k.c. lub art. 39 § 1 k.c. w zw. z art. 368 k.s.h. w zw. z art. 60 k.c. poprzez uznanie, że protokół oględzin miejsca szkody, protokół rozpatrzenia wniosku zgłoszenia szkody, potwierdzenie zgłoszenia szkody ubezpieczycielowi potwierdzają związek przyczynowy pomiędzy zdarzeniem a szkodą, a co za tym idzie odpowiedzialność pozwanej z tytułu tej szkody;

(5)  rażące naruszenie art. 327 1 § 1 k.p.c. poprzez faktyczne zaniechanie prawidłowego, tj. spełniającego wymogi stawiane przez podany przepis uzasadnienia wydanego wyroku, w szczególności poprzez:

- zaniechanie odniesienia się do twierdzeń opinii biegłego, która to opinia była jedyny dowodem w przedmiotowym postępowaniu, który miał na celu odpowiedź na pytanie jaka była przyczyna powstanie szkody w majątku powódki i zgodnie z którą w obiektach nie zastosowano ochrony przepięciowej i to właśnie było przyczyną powstania szkody w majątku powódki (uszkodzenie barakowozu i obu kotłowni);

- zaniechanie uzasadnienia na jakiej podstawie Sąd I instancji przyjął, iż roszczenie zostało przez pozwaną uznane, a w związku z tym powódka nie była zobowiązana do przeprowadzenia dowodów na okoliczność związku przyczynowy pomiędzy zdarzeniem z 11 września 2018 roku a szkodą;

- zaniechanie uzasadnienia całkowitego braku dokonania oceny istnienia legitymacji czynnej powódki, w sytuacji gdy pozwana powołała się na szereg cesji zawieranych w różnym czasie, a Sąd Rejonowy odniósł się wyłącznie do kwestionowanego braku załącznika przy umowie najmu, przy czym podnoszonego zarzutu braku legitymacji czynnej był znacznie szerszy;

(6) art. 316 § 1 k.p.c. poprzez oparcie rozstrzygnięcia na faktach niemających odzwierciedlenia w materiale dowodowym, a mianowicie, iż szkoda w majątku G. i Z. T. powstała w wyniku zdarzenia z 11 stycznia 2018 r. oraz że zniszczenie kotłów w obu nieruchomościach, pożar barakowozu oraz zniszczenie znajdującej się w nim elektroniki stanowi normalne następstwo działania lub zaniechania pozwanej;

(7) art. 509 k.c., art. 510 § 1 k.c. w zw. z art. 6 k.c. poprzez ich błędna interpretację i w jej wyniku uznanie przez Sad Rejonowy, że powódka wykazała legitymację procesową czynną, w sytuacji gdy materiał dowodowy zaprezentowany przez powódkę w żadnym wypadku nie pozwalał na dokonanie takiego ustalenia;

(8) art. 435 § 1 k.c. poprzez błędne zastosowanie w okolicznościach przedmiotowej sprawy i przyjęcie, że szkoda na majątku G. i Z. T. powstała w wyniku ruchu przedsiębiorstwa pozwanej;

(9) art. 361 § 1 k.c. poprzez błędne zastosowanie w okolicznościach niniejszej sprawy i przyjęcie, że szkoda zaistniała na mieniu G. i Z. T. jest normalnym następstwem działania lub zaniechania pozwanej;

(10) § 183 ust. 1 pkt 10 w zw. z § 2 ust. 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2022 roku w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie poprzez błędna interpretację i w konsekwencji jego niezastosowanie i przyjęcie, iż budynki będące własnością G. i Z. T., a w szczególności budynek użyteczności publicznej, w której była prowadzona działalność opiekuńcza nie muszą posiadać instalacji przeciwprzepięciowej;

(11) art. 55 2 k.c. oraz art. 55 1 pkt 4 k.c. poprzez ich błędną interpretację i przyjęcie, iż wszelkie wierzytelności niezależnie czy są powiązane z prowadzonym przedsiębiorstwem, czy nie, zostały nabyte przez powódkę w drodze nabycia przedsiębiorstwa spółki cywilnej.

Podnosząc powyższe zarzuty pozwana wniosła o:

1.  zmianę wyroku w zaskarżonej części, tj. w punktach 1,3,4 i oddalenie powództwa również w tym zakresie;

2.  względnie w przypadku nieuwzględnienia powyższego wniosku – o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi I instancji z uwagi na nierozpoznanie istoty sprawy oraz konieczność przeprowadzenia w całości postępowania dowodowego dla wyjaśnienia okoliczności faktycznych istotnych dla rozstrzygnięcia;

3.  zasądzenie od powódki na rzecz pozwanej kosztów postępowania za II instancję, w tym także kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych, w tym kosztów postępowania przez Sądem I instancji.

(apelacja k. 464-472v.)

Powódka w odpowiedzi na apelację pozwanej wniosła o jej oddalenie, zasądzenie od pozwanej na jej rzecz zwrotu kosztów postępowania apelacyjnego, w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych oraz o przeprowadzenie rozprawy.

(odpowiedź na apelację k. 489-494)

Na rozprawie apelacyjnej pełnomocnik pozwanej popierał apelację i wnioski w niej zwarte, zaś pełnomocnik powódki popierał wnioski zawarte w odpowiedzi na apelację.

Pełnomocnik pozwanej sprecyzował zarzut braku legitymacji czynnej powódki wskazując, że kwestionuje istnienie tej legitymacji w ramach dwóch kwestii: braku podstaw prawnych spółki cywilnej do nabywania wierzytelności oraz braku tych wierzytelności w składzie przedsiębiorstwa, które w wyniku umowy zbycia przeszło na powódkę.

(protokół rozprawy apelacyjnej k. 509-509v.)

Sąd Okręgowy, Sąd Gospodarczy zważył, co następuje:

apelacja strony pozwanej jest bezzasadna.

Sąd pierwszej instancji prawidłowo przeprowadził postępowanie dowodowe, w żaden sposób nie uchybiając przepisom prawa procesowego oraz dokonał prawidłowej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, w konsekwencji prawidłowo ustalając stan faktyczny sprawy. Nadto w przekonaniu Sądu odwoławczego, Sąd pierwszej instancji dokonał trafnej analizy prawnej roszczenia powódki uznając jego zasadność w przeważającej części.

W pierwszej kolejności wymaga rozważenia najdalej idący zarzut apelacji, w którym pozwana podważała posiadanie przez stronę powodową legitymacji procesowej czynnej (zarzut 7 i 11 apelacji).

O legitymacji procesowej strony mówimy wówczas, gdy na podstawie przepisów prawa materialnego strona uprawniona jest do występowania w konkretnym postępowaniu w charakterze strony powodowej lub strony pozwanej, to jest gdy z wiążącego strony procesowe stosunku prawnego wynika zarówno uprawnienie powoda do zgłoszenia konkretnego żądania, jak również obowiązek pozwanego do jego spełnienia. Powód występując ze swoim roszczeniem powinien wykazać jego zasadność celem uzyskania zgodnego z nim wyroku sądowego, pozwany zaś, chcąc temu przeciwdziałać, musi podjąć obronę wytaczając zarzuty procesowe. Legitymacja procesowa to zatem nic innego jak uprawnienie do występowania w procesie w charakterze strony w konkretnej sprawie, czyli na podstawie konkretnego stosunku prawnego.

Należy w tym miejscu podkreślić, że w niniejszej sprawie strona pozwana wprawdzie zarzuciła w sprzeciwie od nakazu zapłaty brak czynnej legitymacji procesowej i doprecyzowała ten zarzut dopiero w toku rozprawy apelacyjnej, to jednak nie ulega wątpliwości, że kwestię legitymacji procesowej Sąd bierze pod uwagę z urzędu, jako główną przesłankę merytorycznej dopuszczalności powództwa. W sytuacji natomiast, gdy mamy do czynienia z przejściem praw w wyniku przelewu wierzytelności rolą sądu jest zweryfikowanie czy to następstwo prawne, zarówno to pod tytułem szczególnym, czyli w wyniku przelewu, jak i to pod tytułem ogólnym, a więc sukcesji generalnej związanej z nabyciem przedsiębiorstwa, było wykonane prawidłowo i czy w świetle tych czynności prawnych wierzytelności będące przedmiotem powództwa przeszły na podmiot, który wytoczył to powództwo.

W ocenie Sądu Okręgowego powódka wykazała swoją legitymację procesową w dochodzeniu roszczenia z tytułu szkody majątkowej w mieniu na terenie nieruchomości nr 26 w miejscowości J. na skutek zdarzenia z dnia 11 stycznia 2018 r., to jest zerwania linii energetycznej należącej do pozwanej. W rozpoznawanej sprawie kwestia legitymacji procesowej powódki nie wymagała jakiejś szczególnie pogłębionej analizy, ponieważ dokumenty potwierdzające sukcesję tych praw na powódkę zostały załączone do pozwu. Sąd Rejonowy już na etapie pierwszych czynności postępowania dowodowego prawidłowo ustalił w oparciu o te dokumenty, że w pierwszej kolejności nastąpił przelew tych wierzytelności na wspólniczki spółki cywilnej, a następnie poprzez zbycie ich przedsiębiorstwa w trybie art. 55 1 k.c. - na powódkę, co wyczerpuje tę analizę.

Pozwana zarzucała, że doszło do przerwanie łańcucha przejścia wierzytelności na kolejnych następców prawnych wobec, w jej ocenie, braku podstaw prawnych do nabywania wierzytelności przez spółkę cywilną (umowa cesji z 1 lipca 2019 r.) oraz braku tych wierzytelności w składzie przedsiębiorstwa spółki, które w wyniku umowy zbycia przeszły na powódkę (umowa sprzedaży z dnia 1 października 2019 r.).

Kwestia podnoszona przez pozwaną, czy spółka cywilna zajmująca się co do zasady działalnością lombardową może nabywać wierzytelności, w ocenie Sądu Okręgowego nie budzi wątpliwości. Spółka cywilna w świetle art. 509 k.c. może nabywać wierzytelności – wówczas w tym zakresie po jej stronie ewentualnie powstaje obowiązek sprawozdawczy. Natomiast zasada swobody umów nie wyłącza spółek cywilnych z uprawnienia do nabywania wierzytelności w ramach jej praw do prowadzenia działalności gospodarczej. Takie ograniczenie nie wynika z art. 509 k.c. dla podmiotów gospodarczych o ile nie mają takiego ograniczenia wpisanego w CEiDG. Przewidziane w przywołanym przepisie ograniczenia przelewu wierzytelności dotyczą charakteru wierzytelności, jego natury bądź bezpośrednio przepisów prawa – a brak jest takiej regulacji prawnej, która by nakładała na wspólników spółek cywilnych - osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, ograniczenie w zakresie nabywania wierzytelności.

Kolejna podniesiona przez pozwaną kwestia tego, co stanowi skład przedsiębiorstwa w ocenie Sądu Okręgowego prezentuje się w następujący sposób: jeśli przedsiębiorstwo prowadzone przez spółkę cywilną nabyło w ramach swojej działalności gospodarczej wierzytelność, to tym samym ta wierzytelność stanowi aktyw tego przedsiębiorstwa i jest jednym z tych praw, które domniemywa się zgodnie z treścią art. 55 1 k.c. (o ile nic negatywnego w umowie przeniesienia przedsiębiorstwa nie zastrzeżono), że przechodzi na nabywcę w zakresie zarówno wierzytelności, jak i długów. Ustawodawca tworzy powyższe domniemanie, które może być obalone przez treść umowy zbycia przedsiębiorstwa tylko wtedy jeśli jakieś składniki w jej treści zostały negatywnie wyłączone z przeniesienia.

Wierzytelność będąca przedmiotem pozwu nie była przez strony w żaden sposób wyraźny wyłączona z nabycia. Zgodnie z oświadczeniem z dnia 8 października 2019 r. stron umowy sprzedaży przedsiębiorstwa zawartej pomiędzy wspólnikami spółki cywilnej a powodem w dniu 1 października 2019 r.: „(…) jej przedmiotem było całe przedsiębiorstwo w rozumieniu artykułu 55 1 k.c., a nie jego zorganizowana część, co było zgodne z celem umowy i wolą stron w niej wyrażoną, co oznacza, że w ramach umowy przeszły na kupującego wszystkie składniki przedsiębiorstwa, a zwłaszcza takie jak: nazwa przedsiębiorstwa, prawa wynikające z umów najmu i dzierżawy nieruchomości lub ruchomości oraz prawa do korzystania z nieruchomości lub ruchomości wynikające z innych stosunków prawnych, koncesje, licencję, zezwolenia, wierzytelności, środki pieniężne, własność urządzeń, materiałów, towarów i wyrobów. Wolą stron, zgodnie z umową wyłączone z niej zostały wyłącznie dwie nieruchomości szczegółowe opisane w jej treści” (k. 33-34).

Skoro więc wierzytelność będąca przedmiotem pozwu przysługiwała przedsiębiorstwu prowadzonemu przez dwie wspólniczki spółki cywilnej - osoby fizyczne, to domniemywa się, że na podstawie umowy sprzedaży przedsiębiorstwa skutecznie przeszła ona na powódkę. Powyższe prowadzi do jednoznacznego wniosku, że najdalej idący zarzut apelacji dotyczący braku legitymacji czynnej jest zarzutem niezasadnym.

Przechodząc do pozostałych zarzutów apelacji wskazać należy, że w związku z tym, iż strona powodowa podnosiła, że szkoda majątkowa jakiej doznała była skutkiem zdarzenia z dnia 11 stycznia 2018 roku, to jest zerwania linii energetycznej należącej do pozwanej, Sąd Rejonowy zakwalifikował roszczenie powódki jako dochodzone na podstawie art. 435 § 1 k.c. W ocenie tego Sądu, poza sporem pozostawała podstawa prawna odpowiedzialności pozwanej, tj. na zasadzie ryzyka – skoro jest to przedsiębiorstwo wprawiane w ruch za pomocą sił przyrody.

Pozwana kwestionowała swoją odpowiedzialność wskazując, że powódka nie wykazała, iż między ruchem tego przedsiębiorstwa a szkodą wystąpił normalny związek przyczynowy (zarzut 8 i 9 apelacji). Skarżąca powoływała się przy tym na niemające odzwierciedlenia w zgromadzonych dowodach ustalenie poczynione przez Sąd Rejonowy, że protokół oględzin miejsca szkody i protokół rozpatrzenia wniosku zgłoszenia szkody potwierdzają związek przyczynowy między zdarzeniem z dnia 11 stycznia 2018 roku a szkodą spowodowaną działaniem, czy zaniechaniem pozwanej (zarzut 4 i 6 apelacji).

Zdaniem Sądu Okręgowego zastosowany przez pozwaną sposób prowadzenia postępowania oraz konstrukcja powyższych zarzutów oparta na zaprzeczaniu faktom oczywistym, w myśl zasady prawnej „protestatio contra factum non valet” nie ma żadnego znaczenia i skutku prawnego, niezależnie od tego na jakim etapie postępowania to zaprzeczanie nastąpiło.

Stwierdzić należy, że postępowanie likwidacyjne w wyniku zdarzenia z 11 stycznia 2018 r., tj. zerwania kabla elektrycznego, mającego wszelkie znamiona katastrofy i możliwości sprowadzenia niebezpieczeństwa ludzi zwierząt i mienia znacznych rozmiarach, zostało przeprowadzone przez przedstawiciela pozwanej w sposób niezbyt staranny. Jednak nie na tyle niestarannie, aby z tego postępowania nie wynikało kto złożył podpisy pod protokołem rozpatrzenia wniosku zgłoszenia szkody (k. 61-62), na co wskazywała skarżąca w zarzutach apelacyjnych odmawiając temu dokumentowi zarówno wiarygodności, jak i mocy dowodowej.

Tymczasem z protokołu, a właściwie z jego komparycji, która zawiera imiona i nazwiska osób wchodzących w skład komisji odszkodowawczej, a następnie przyporządkowanie do konkretnych numerków, pod którymi osoby te są wskazane w główce protokołu dokładnie wynika, że znajdują się tam odręczne paragrafy tych osób. Pozwana zarzucała jednak, że nie są to podpisy członków zarządu pozwanej spółki. W ocenie Sądu odwoławczego zarzut ten nie można uznać za poważny, w sytuacji gdy dotyczy jednej z największych spółek w Polsce i większych w Europie oraz gdy oczywistym jest, że to nie członkowie zarządu prowadzą postępowanie likwidacyjne, ale pracownicy, którzy w ramach zleconych obowiązków dokonali ustalenia określonych okoliczności w imieniu i na rzecz podmiotu, który ich zatrudnia i za których podmiot ten ponosi w pełni odpowiedzialność. Uzasadniona jest w tych okolicznościach analogia do zasady wynikającej z art. 97 k.c. „osoby czynnej w lokalu przedsiębiorstwa”, z tym jedynie zastrzeżeniem, że po prostu to przedsiębiorstwo działało przez przedstawicieli i przez swoich pracowników na cudzym terenie składając oświadczenia, które są skuteczne względem podmiotu, który ich zatrudnił. Sąd Okręgowy nie ma najmniejszych wątpliwości, że pozwana sama wygenerowała dokumenty, z których wynika potwierdzenie okoliczności zdarzenia i trudno na jego podstawie doszukiwać się jakiejkolwiek innej pierwotnej przyczyny zniszczenia mienia niż zerwanie kabla energetycznego (punkt 3 szczegółowych ustaleń komisji odszkodowawczej w omawianym dokumencie) spowodowane uszkodzonym izolatorem.

W kontekście powyższych rozważań za bezzasadny uznać należy zarzut pominięcia opinii biegłego inż. J. T., z której wynikać miała przyczyna powstania szkody w majątku poszkodowanych (zarzut 1 i 10 apelacji), bowiem w obliczu ustaleń poczynionych przez pozwaną w powyższym protokole wartość dowodowa tej opinii dla rozpoznania sprawy w tym zakresie jest znikoma. Nadto biegły w sporządzonej opinii nie przeprowadził żadnej analizy wpływu czynników zewnętrznych na powstanie zdarzenia. Nade wszystkim jednak, w kontekście kwalifikacji prawnej podniesionego w powództwie roszczenia, opinia ta pozostaje bez wpływu na zakres postępowania dowodowego gdyż dowód ten był po prostu zbędny.

Z treści art. 435 k.c. wyraźnie wynika, że pozwana spółka jako napędzana siłami przyrody ponosi odpowiedzialność na zasadzie ryzyka za działalność przedsiębiorstwa, co nie było kwestionowane przez pozwaną i co w konsekwencji zwalniało powódkę z konieczności udowodnienia bezprawności i winy strony pozwanej, jak w przypadku odpowiedzialności z art. 415 k.c. Tzw. rozszerzona odpowiedzialność przedsiębiorstw wprawianych w ruch za pomocą sił przyrody, oparta na zasadzie ryzyka, istnieje jednak pod warunkiem, że szkoda pozostaje w normalnym związku przyczynowym z ruchem przedsiębiorstwa. Nie istnieje bowiem domniemanie, że szkoda powstaje w związku z ruchem przedsiębiorstwa i okoliczność tę należy wykazać w procesie, przy czym ciężar dowodu tego faktu spoczywa zgodnie z ogólnymi zasadami (art. 6 k.c.) na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne, czyli na powodzie.

Powódka w toku procesu wykazała załączonymi do pozwu dokumentami pozwanej, w szczególności ocenionym wyżej protokołem rozpatrzenia wniosku zgłoszenia szkody, że powstała szkoda pozostawała w normalnym związku przyczynowym z ruchem jej przedsiębiorstwa, co zostało (wbrew zarzutowi 3 apelacji) w tym dokumencie przez pozwaną jednoznacznie przyznane. W takim stanie sprawy cały ciężar dowodzenia okoliczności egzoneracyjnych, czyli w istocie siły wyższej, spoczywał na stronie pozwanej. Tymczasem Sąd Rejonowym na pierwszym etapie postępowania sądowego odwrócił rozkład ciężaru dowodzenia dopuszczając dowód z opinii biegłego, na ewentualny wniosek powódki, w sytuacji gdy ciężar dowodowy został przerzucony na pozwaną w zakresie okoliczności egzoneracyjnych.

Sąd Rejonowy w drugim etapie postępowania prawidłowo rozłożył ciężar dowodowy przypisując go stronom w sposób wynikający z przepisu art. 435 k.c. - co czyni bezzasadnym zarzut 2 apelacji. Sąd ten prawidłowo też zweryfikował przeprowadzone dowody, co do ich istotności dla rozstrzygnięcia sprawy dokumentami, które mają charakter dokumentów przedsiębiorstwa strony pozwanej, co do treści, których brak jest jakichkolwiek podstaw, by je kwestionować. Następnie, wobec braku skutecznego wykazania przez pozwaną okoliczności egzoneracyjnych, bez procesowej zwłoki prawidłowo uwzględnił roszczenie powódki w wykazanym przez nią zakresie.

Odnośnie zaś zarzutu naruszenia 327 1 § 1 k.p.c. wskazać należy, że jego skuteczność ograniczona jest do sytuacji, w której treść uzasadnienia skarżonego wyroku uniemożliwia kontrolę instancyjną wydanego w sprawie orzeczenia, co w niniejszej sprawie zdecydowanie nie ma miejsca. W istocie zarzut 5 apelacji stanowi jedynie wyraz dezaprobaty pozwanej dla prawidłowych wywodów uzasadnienia Sądu Rejonowego, tylko z tego powodu, że nie odzwierciedlają one toku rozumowania oraz oceny materiału dowodowego przeprowadzonego przez apelującą, co w istocie uzasadniało kwestionowanie zasadności orzeczenia w zarzutach apelacji, a nie podważanie formalnej zawartości uzasadnienia.

Wobec powyższego, Sąd Okręgowy w punkcie 1. na podstawie art. 385 k.p.c. oddalił apelację pozwanej.

O kosztach postępowania apelacyjnego Sąd Okręgowy orzekł w punkcie 2. kierując się zasadą odpowiedzialności za wynik sprawy wyrażoną w art. 98 § 1 i § 3 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c., wobec czego zasądził od pozwanej, jako strony przegrywającej na rzecz powódki kwotę 1800 zł tytułem zastępstwa procesowego w postępowaniu apelacyjnym, zgodnie z § 2 pkt 5 w związku z § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (t.j. Dz.U. z 2023 roku, poz. 1935 ze zm.) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie, o których mowa w art. 98 § 1 1 k.p.c.

Sędzia Piotr Chańko

Z: odpis wyroku wraz z uzasadnieniem doręczyć pełn. pozwanego przez PI.

Sędzia Piotr Chańko

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Lena Barańska
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Łodzi
Data wytworzenia informacji: